Marketing Ludzkim Głosem

Marketing Ludzkim Głosem to podcast prowadzony przez Łukasza Wołka, CEO agencji Abanana i firmy Eura7, który wraz ze swoimi gośćmi porusza wiele zagadnień współczesnego marketingu, mówiąc o nich językiem prostym, zrozumiałym także dla laika. Jego gośćmi są profesjonaliści - czynni praktycy, dla których świat marketingu nie ma tajemnic, sami bowiem tworzą narzędzia i rozwiązania oraz - co oczywiste - stosują je. Dzięki nim dowiesz się, jak sprawić, by marketing internetowy, media społecznościowe, public relations, automatyzacja określonych działań przyniosły oczekiwany efekt Tobie i Twojej firmie.


Odcinki od najnowszych:

MLG: Product Placement - czyli jak skutecznie promować produkty (Gość: Piotr Ogiński)
2020-03-03 09:37:39

Cześć! Po małej przerwie zapraszam Was na odcinek specjalny z Piotrem Ogińskim, znanym influencerem i YouTuberem kulinarnym, który prowadzi kanał „Kocham Gotować”. Brał też udział w programach telewizyjnych – polskiej edycji „Hell’s Kitchen” i „Top Chef”. Około dziesięcioletnia obecność mojego rozmówcy na YouTube jest podstawą dzisiejszego odcinka przeznaczonego m.in. tej platformie. Piotr w swojej działalności skupia się na jednym formacie (czyli kategorii – kulinaria), chociaż w swojej karierze miał okazję tworzyć też inne, np. krótkie YouTube’owe seriale. W związku z tym dzisiaj mówimy o lokowaniu produktu, o którym Piotrek miał okazję wiele się dowiedzieć przez dekadę. Nie jest to stricte reklama, a po prostu pojawienie się produktu w nagraniach czy na zdjęciu na Instagramie. Obecnie sztuką jest odpowiednie, estetyczne i nienachalne „zaprojektowanie” takiego lokowania czy to w reklamie, czy w serialu bądź filmie. Z perspektywy YouTubera tego typu współprace są niezwykle ważne. Niektóre akcje promocyjne są lepsze, inne gorsze (przepalony budżet z powodu rozminięcia się z grupą docelową to koszmar dla każdej ze stron!). Cenne są również długoletnie współprace, jak np. mojego rozmówcy z marką Prymat. Agencja Abanana również miała już okazję współpracować z Ogińskim przy kampanii dla marki Beskidzkie. Co prawda nie był to product placement, czyli ulubiony format YouTuberów, ale mimo tego wszyscy biorący udział w kampanii podołali swoim zadaniom. Co ciekawe i być może nieprawdopodobne dla wielu postronnych osób – według prowadzącego „Kocham Gotować” całkiem nieźle mogą funkcjonować tzw. zrzutki marek na lokowanie produktu. Na czym polegają? Kiedy stawka influencera jest dla jednej marki zbyt wysoka, ta zwraca się z ofertą do innych marek, aby wystąpić w materiale wspólnie – wówczas łatwiej jest zebrać daną kwotę, ale za to influencer lokuje nie jeden produkt, a kilka – ma na sobie buty marki X, pije napój Y, a na stole leżą słuchawki marki Z. W tym odcinku Piotrek opowiada też o swoich początkach i o pasji do gotowania. Zaczynał od szkół gastronomicznych, a praktykę zdobywał w Anglii, gdzie też założył kanał na YouTubie. Dopiero wykupienie YouTube’a przez Google umożliwiło twórcom zarabianie na nagrywaniu filmów, jednocześnie inwestując w szkolenia dla użytkowników platformy w celu polepszenia merytoryki i jakości treści, które się na niej znajdują. Na tę chwilę skarbnicę wiedzy na ten temat można znaleźć… na samym YouTubie. Według Piotrka w osiągnięciu sukcesu najważniejsze są: systematyczność, pomysł, kreatywność i wpasowanie się w jakiś nurt. Jeżeli format się przyjmie i początku YouTuber zbierze wystarczającą publiczność dzięki tworzeniu ciekawych treści, istnieje realna szansa, że zdobędzie popularność i będzie miał możliwość zarabiania na swojej działalności sensownych pieniędzy. Na koniec mówimy o tym, jakie największe wyzwania stoją przed współczesnymi influencerami. Niezaprzeczalnie konkurencja, ponieważ kanałów w social mediach i na platformach nieustannie przybywa. „Dinozaury YouTube’a” mogą postawić na odświeżanie starych filmików, ulepszanie, wymyślanie czegoś nowego, ale też bazowanie na swoim doświadczeniu. Jeżeli chcecie usłyszeć głos Piotra Ogińskiego w nieco innych okolicznościach niż zwykle, zapraszam do przesłuchania odcinka! Z tego odcinka dowiecie się: Co to jest format? Co to jest unboxing? Co to jest prank? Kim jest influencer? Jakie istnieją formaty na YouTubie? Co to jest product placement (lokowanie produktu)? Jak wdrożyć lokowanie produktu jako influencer? Czym różni się kampania od lokowania produktu? Jak nie przepalić budżetu przeznaczonego na lokowanie produktu? Co to jest brief? Jakie formy współpracy są najbardziej atrakcyjne dla influencerów? Na czym polega zrzutka na product placement? Kim jest subskrybent i co daje „dzwoneczek” przy przycisku „Subskrybuj”? Na czym polega multiscreening? Co to jest kod QR? Jak wyglądały początki kanału „Kocham Gotować”? Czym są kanały wspierające? Jak zdobyć zaangażowaną widownię na YouTubie? Co jest najważniejsze, kiedy chce się osiągnąć sukces na YouTubie? Czy tworząc treści na YouTube’a lepiej podążać za nurtem czy się od niego odłączyć? Czy na YouTubie da się dobrze zarabiać? Ile czasu mija od założenia kanału do posiadania wpływów z YouTube’a? Jakie największe wyzwania stoją przed współczesnymi influencerami? Oraz: jak rozpoznać kanię? :-) Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem: https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/

MLG: Agile Marketing - marketing napędzany sprintami (Gość: Piotr Golczyk)
2019-11-08 16:45:18

Cześć! Dzisiaj raz jeszcze zapraszam Was na odcinek specjalny z Piotrem Golczykiem, autorem książki Jak zbudować efektywny dział marketingu?. To nasze kolejne spotkanie przed mikrofonem – poprzedni wspólny odcinek nagrywaliśmy o outsource marketingu. Tym razem będziemy rozmawiali o agile marketingu. Buzzwordem tego odcinka jest agile marketing. CMO (Chief Marketing Officer) Firefoxa przyznał kilka lat temu Golczykowi, że w jego przypadku agile zadziałało, gdy marketing wszedł w struktury deweloperskie – programistów. Marketerzy nie myślą o swojej pracy w sposób strukturalny, mechaniczny, fabryczny, dlatego bardzo trudno im złapać rytm i zobaczyć w nim jakąś wartość. Do złapania flow doprowadziło przeniesienie ich w środowisko programistyczne przy odpowiednim prowadzeniu przez project managerów. To jest jedna ze ścieżek wiodących do tego, by poprawić kwestie operacyjne w marketingu. Jakie są zalety metody agile? Przede wszystkim dzięki niej marketerzy zaczynają planować swoją pracę. Wprawdzie zawsze, bez względu na prowadzoną metodę, marketerzy odpowiadają, że planują swoją pracę, ale w praktyce wygląda to inaczej. Agile wymusza harmonogramowanie działań z okresu na okres. To pozwala panować nad pracą. Z czasem uzyskuje się dwie odpowiedzi: dlaczego coś robię oraz że jeżeli brakuje określonych osób i talentów, to wiadomo, gdzie brakuje określonych godzin i określonych ludzi. Następnie zaczynamy myśleć, co robimy; wiedząc, czego brakuje i co tracimy dokładnie, wreszcie możemy robić też iteracje. A za iteracjami kryje się bardzo wiele mechanizmów. Jeżeli myślimy o marketingu jak o procesie, z którego się co pewien czas wyciąga wnioski na podstawie z tego, co zrobiono, i uczy się na błędach i sukcesach, to trzeba wszystkie działania zmodularyzować. Modularyzacja zaś polega na tym, że nie składa się cząstek, tylko dostaje się cały, właśnie, moduł. Gdy mamy już moduł i produkujemy go masowo, to możemy raz na jakiś czas spojrzeć na niego i zastanowić się, co w nim nie gra, co chcielibyśmy uzyskać w kolejnych wersjach, ograniczyć koszty, zmienić część. Tymczasem działy marketingu mają tendencję do wymyślania całego procesu od nowa, po raz kolejny stają się twórcami i ten proces ich kręci. Tak można opisać kampanie reklamowe, a nawet określone działania. Kiedy nie podzieli się tego na moduły i nie postara się zrobić z tego produktu modułowego, to ciężko to kontrolować, bo nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy lepsze od starego jest nowe. Z tego podcastu dowiecie się, jak tworzyć obrazowe moduły, gdzie w tym wszystkim iteracyjność i dlaczego wprowadzanie agile’u może być kłopotliwe, a dla niektórych pracowników nawet bolesne – lecz jego konsekwentne wprowadzenie z pewnością pozwoli wypracować lepszy rytm pracy i zwiększy jej efektywność. To bardzo odmienna filozofia organizacyjna od tradycyjnej, czyli waterfallowej, w której wykonuje się projekty jeden po drugim. A czy praca z agencjami jest włączona w agile? Agencje są elastyczne z natury, ale lubią mieć pewną stabilizację i chętnie się godzą, by pracować w takiej a nie innej metodyce pracy. Zapraszam do słuchania! Z tego odcinka dowiecie się: Co to jest agile marketing? Jak zbudować efektywny dział marketingu? Jak wprowadzić metodę agile w swojej organizacji? Jakie są benefity wypływające z agile? Co oznacza planowanie według agile? Czym są iteracje w agile? Jak działa modularyzacja w agile marketingu? Jak stworzyć obrazowy moduł? Czemu służy iteracyjność? W czym pomagają narzędzia, wykorzystywane przy agile? Czym się różni zarządzanie waterfallowe od zarządzania agile? Czego dotyczą obawy przy wprowadzaniu agile? O czym należy pamiętać, wprowadzając metodę agile? Czy praca z agencjami jest włączone w agile? MKTout bada organizację działów marketingu w Polsce. Ty też możesz wziąć w nim udział: http://mktout-survey-2019.badanie.net/ Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem: https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/

MLG: Outsource Marketing - o działach marketingu funkcjonujących poza firmą (Gość: Piotr Golczyk)
2019-10-31 14:45:14

Cześć! Dzisiaj zapraszam Was na odcinek specjalny z Piotrem Golczykiem, autorem książki Jak zbudować efektywny dział marketingu?. To nasze drugie spotkanie przed mikrofonem – pierwszy wspólny odcinek nagrywaliśmy o Data Driven Marketing. Tym razem będziemy rozmawiali o outsource marketingu. Zaczynamy jednak od krótkiego omówienia tego, czym jest transformacja marketingu – a jest to niewątpliwie proces bardzo przydatny w działach marketingu, ponieważ umożliwia taką organizację, która zwiększa efektywność działań. Polega na tym, że zespół stara się wspólnie dojść do punktu, w którym proces jest równie ważny co rezultat. Wszystko razem pozwala odpowiedzieć na pytanie, dlaczego coś się robi, a czegoś się w marketingu nie robi. Ten proces można nazwać różnie, wiadomo jednak, że zawsze związany jest z pewną strategicznością. Działy marketingu są skoncentrowane na tym, żeby produkować, ale nie do końca wiedzą, „co i jak”. Mają problemy z organizacją pracy i działań, natomiast wydaje się, że oczekiwania całej branży wobec nich są stale rosnące. Jest to i dobry, i zły znak. Dobry dlatego, że dodaje się więcej obszarów do „koszyka marketingowego”, np. customer experience czy transformację cyfrową, a to dlatego, że marketing jest bardzo blisko (wymagającej) technologii, a ta z kolei jest bardzo blisko klienta. Zły natomiast z tego powodu, że działy marketingowe mogą zwyczajnie nie nadążyć „przetransformować” się według oczekiwań. Jak z tym wszystkim wiąże się outsource marketing? M.in. umożliwia budowanie działu marketingu na zewnątrz – w całości lub częściowo. Jakie są jego zalety? Taki marketing powstaje według nowych założeń – nie trzeba przebudowywać tego, co już jest, a bywa to trudne i żmudne, bo ludzie zwykle nie chcą drastycznych zmian. Kolejny plus to to, że taki dział zewnętrzny będą budowały przeróżne talenty i osobowości, a tego typu różnorodność zawsze wyjdzie nam na korzyść. Wygodne jest też to, że takiego talentu nie trzeba zatrudniać na stałe, a doraźna pomoc może wnieść sporo świeżości i przyczynić się do sukcesu. Outsource marketingiem powinny zainteresować się zwłaszcza firmy, które działu marketingu nie mają w ogóle, a czują, że powinny mieć, albo firmy z bardzo małymi działami, które zawczasu chciałyby je rozbudować, lub te, które działy marketingu już mają, ale stwierdzają, że wolą mieć taki dział, ale jednak na zewnątrz. Najczęstszą usługą jest jednak konsultacja dotycząca koniecznych zmian w już istniejących działach. Poruszamy też kwestię agencji reklamowych w tej sferze – czy znajdą miejsce dla siebie? Kwestia organizacji działu marketingu pociąga za sobą sporą odpowiedzialność, dlatego tak ważne jest, aby osoby w nim pracujące były w stanie dobrze się porozumieć. W związku z tym usłyszycie też trochę o dogadywaniu się osób z dominującą lewą i prawą półkulą. Nie zabraknie też pytań o koszty outsource marketingu – czy się opłaca i jak rozłożyć finanse, aby pozyskać jak najwięcej wartościowych i doświadczonych osób? Przykładową firmę świadczącą usługi outsourcingowo marketingowe możecie prześwietlić pod tym adresem: https://www.mktout.com/en/ . Zapraszam do słuchania! Z tego odcinka dowiecie się: Co to jest outsource marketing? Co to jest transformacja marketingu? Co to jest Panorama Firm? :-) Kim jest product owner? Czy marketerzy zawsze wiedzą, co działa, a co nie? Jakie są metody na sprawdzanie skuteczności działań marketingowych? Kiedy rozmawiać o nowych zasobach i zatrudnieniu nowych ludzi? Dlaczego strategiczność pomaga w komunikacji? Jakie są obecnie problemy działów marketingu? Jakie próby podejmują działy marketingu w celu lepszej organizacji pracy? Jakie są oczekiwania biznesu wobec działów marketingu? Jakie są plusy i minusy tych oczekiwań? Jaki typ marketera jest obecnie pożądany w firmach? Jakie są zalety marketingu zlecanego na zewnątrz? Kogo powinien interesować outsource marketing? Ile kosztuje outsource marketing? W jakich przypadkach outsource marketing będzie się opłacał? Jak rozłożyć finanse, żeby pozyskać jak najwięcej doświadczonych marketerów do współpracy? Czy zewnętrzny dział marketingu sprawdzi się w każdej branży? MKTout bada organizację działów marketingu w Polsce. Ty też możesz wziąć w nim udział: http://mktout-survey-2019.badanie.net/ Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem: https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/

MLG: Naming - czyli jak podejść do wymyślania nazw firm, marek i produktów? (Gość: Konrad Gurdak)
2019-10-23 13:35:18

Cześć! Witajcie w nowym odcinku! Dzisiaj moim gościem jest Konrad Gurdak z firmy Syllabuzz.pl, a rozmawiać będziemy o tym, jak tworzyć… nazwy. Nazwy produktów, wydarzeń, pseudonimów – zależy, czego potrzebuje klient. Naming – bo tak się nazywa ten obszar marketingu – to bardzo wąska specjalizacja mojego rozmówcy. Czy nazwa musi mieć jakieś znaczenie i konotacje? Niekoniecznie – Trello, mimo że nie oznacza właściwie nic, jest chwytliwe, nośne i rozpoznawalne. A jak myślicie, co w przypadku nazwy mojej agencji – Abanana? ;-) Rozmawiamy o tzw. nazwach skojarzeniowych, bo ich Konrad tworzy najwięcej. Zahaczamy też o początek procesu namingu, czyli np. co klient musi dostarczyć, żeby mój rozmówca mógł rozpocząć pracę nad wymyślaniem nazwy dla marki? Jest to oczywiście brief, w tym przypadku tzw. namingowy. Muszą znajdować się w nim informacje takie jak motywacje, cele i prognozy rozwoju marki, szczegóły dotyczące produktu, a także rynki dystrybucji obecne i planowane. Kiedy pomysł nazwy jest już na świeczniku, trzeba m.in. wykonać weryfikację w rejestrach czy w Google. Niezwykle istotna jest też kwestia prawna dotycząca prawa autorskiego. Procesem rejestracji nazwy zajmują się zazwyczaj kancelarie patentowe. Jakie panują obecnie trendy w nazewnictwie i czy warto za nimi podążać? Często to robimy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zależnie od wymagań klienta i zapotrzebowania, konkurencyjności branży, a nawet domeny (.pl lub .com potrafią wiele zmienić) mój gość na start proponuje kilka nazw. Kolejne kroki polegają na dopasowywaniu do archetypu marki i innych czynników. Przeprowadza się także “test głuchego telefonu”. Przyznam się, że 20 lat temu, kiedy zakładałem agencję, to funkcjonowała pod nazwą… OceanWeb. O co z nią chodziło i dlaczego zdecydowałem się na zmianę nazewnictwa? Odpowiedź na te pytania kryje się w podcaście. :-) W dalszej części rozmowy zastanawiamy się, co w przypadku, kiedy nazwa dopasowana jest do strategii, a ta z biegiem czasu się zmienia. Wtedy w grę wchodzi renaming – tak było np. w przypadku Taxify, które obecnie jest Boltem – z typowo start-upowej nazwy zrezygnowano na rzecz dynamicznej, nowoczesnej i nieco prowokacyjnej (poprzez choćby liczbę liter i akcent w wymowie) w stosunku do Ubera. Jakie nowe nazwy są według Konrada udane? Pierwszy przykład to nazwa usługi ubezpieczeniowej – „Teraz”. Warto zwrócić uwagę, że nie jest to popularne „Now”, a postawiono jednak na język polski. Kolejna świetna nazwa to „BLIK” – od „blisko” i od „click”. Krótka, niepospolita, kojarząca się i po prostu chwytliwa. A co z taką nazwą jak „Blog49”? Może to być nazwa firmy, która ma swoją siedzibę w kamienicy numer 49, może to być nazwisko połączone z rokiem urodzenia założyciela przedsiębiorstwa, a może to być określenie… start-upu przeznaczonego do ułatwienia pracy w blogosferze, nad którym właśnie pracuje Eura7. Człon “blog” jest zatem oczywisty, a dlaczego „49”? To proste – Eura7, a 72 to 49! Narzędzie powstało z naszych obserwacji, że współprace z blogerami nie do końca bywają efektywne. Statystyki zasięgów są zwykle deklaratywne, a kontakt konsumenta z marką bywa jednorazowy, co nie przekłada się na zyski i nie spełnia zakładanych celów. Blog49 ma usprawnić ten kontakt i przełożyć się na poprawę zasięgów danej kampanii. W tym odcinku Konrad tłumaczy też, skąd wziął się pomysł na nazwę jego firmy – Syllabuzz.pl. To nawiązanie do łacińskiego (ale też polskiego) słowa sylabus, które oznacza bazę wiedzy. Gra słowna, wskutek której zamiast końcówki „-bus” umieszczono „-buzz”, ma natomiast kojarzyć się z niesieniem wiedzy. Wygląda i czyta się niestandardowo, zatem przyciąga uwagę, choć jest „antytrendem”. Gorąco zachęcam do przesłuchania naszej rozmowy pełnej ciekawych przykładów. Naming – sprawa pozornie oczywista, ale okazuje się, że niezwykle złożona! Z tego odcinka dowiecie się: Co to jest naming? Skąd wziął się pomysł na zajęcie się tym obszarem marketingu? Czy nazwa coś znaczy? Co to jest pitch? Jaki był najciekawszy przykład wymyślania nowej nazwy? Jakie nazwy najczęściej się tworzy? Co to są nazwy skojarzeniowe? Co to są nazwy opisowe? Co to są nazwy abstrakcyjne? Co klient musi dostarczyć, żeby móc rozpocząć pracę nad wymyślaniem nazwy dla marki? Co to jest brief namingowy? Co musi znajdować się w briefie namingowym? Jak czasochłonne jest wymyślanie nazw? Archetyp marki – jak go uwzględnić? Na czym polega test głuchego telefonu? Co z polskimi znakami w nazwach? Co to jest renaming? Jaki jest idealny klient w tej branży? Jakie panują obecnie trendy w nazewnictwie i czy warto za nimi podążać? Co w przypadku, kiedy nazwa dopasowana jest do strategii, a ta z biegiem czasu się zmienia? Jakie są świeże przykłady udanych nazw? Jak na początku nazywała się agencja Eura7? Co to jest Blog49? Skąd wzięła się nazwa Syllabuzz? Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem: https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/

MLG: Podcast - jak zmienił się rynek podcastów w ciągu roku? (Gość: Maks Michalczak)
2019-10-09 14:45:18

Cześć! Witajcie w specjalnym – zwłaszcza dla mnie – odcinku podcastu. Dzisiaj obchodzi bowiem pierwsze urodziny! Z tej okazji razem z Maksem Michalczakiem (na marginesie – Maks był też pierwszym gościem w podcaście w ogóle!) robimy podsumowanie dotychczasowego dorobku i wspominamy, jak zaczynaliśmy. Tym razem zmieniliśmy nieco organizację i to ja jestem “przesłuchiwany”, a hasłem odcinka jest… po prostu podcast. Nazwa podcastu wzięła się z połączenia dwóch słów – iPod i broadcast. Użytkownikami podcastów w 54% są posiadacze IOS-a, a biorąc pod uwagę, że takich na całym świecie jest tylko ok. 22,5%, jest to znacząca statystyka. Podcast wiąże się zatem z marką Apple. W Polsce użytkowników iPhone’a jest znacznie mniej, bo tylko 3.3%. Wracając do podcastu – dlaczego zaczęliśmy nagrywanie od PR-u? Bo ten dział w naszej agencji najwięcej pracuje przy Marketingu Ludzkim Głosem. Oprócz tego w tworzenie podcastu zaangażowane są też działy: Client Service, PPC i graficzny. Pierwszy sezon jest też o tyle istotny, bo o pijarze się wiele nie mówi. Rozwijaliśmy więc zagadnienia z nim związane, np. AVE, i zagłębialiśmy się we wszelkie PR-owe tajniki. Odnośnik do całego sezonu PR znajduje się tutaj. Razem z Maksem wyjaśniamy sposób działania Spreakera, czyli platformy do publikowania podcastów. Wspominamy i analizujemy pod kątem popularności poszczególne statystyki dotyczące odsłuchań. Najpopularniejszy odcinek Marketingu Ludzkim Głosem to Data Driven Marketing z Piotrkiem Golczykiem. Na drugim miejscu znajduje się odcinek o insightach z Marcinem Skrzypkiem, a na trzecim rozmowa z Maksem o Public Relations. Drugi sezon powstawał pod szyldem Social Media. Jest to duży i bogaty w wiedzę sezon. Moi rozmówcy byli głównie z agencji Abanana, m. in. Agnieszka Krok, Karolina Szarpak czy Karol Styrcz. W międzyczasie powstawały też odcinki specjalne z niezwykłymi gośćmi, np. Marcinem Bałandą z Sokołowa o ambasadorze marki, Andrzejem Targoszem, który wiele powiedział nam o ROI i o rynku start-upów, a także Rahimem Blakiem, z którym rozmawiałem o hejterze. Powstały też bardzo ciekawe odcinki o grywalizacji i o CPA. Miałem przyjemność gościć również Marcina Wojasa i rozmawiać z nim o CPS, Marcina Hermana z Wedla, z którym dywagowałem o FMCG, czy Łukasza Walę z Maspexu w celu wypowiedzenia się w temacie m.in. brand awareness. Ponadto gościłem Jacka Szlaka, który pasjonująco opowiadał o muralach, Tomka Wesołowskiego – eksperta w dziedzinie sztucznej inteligencji, a także Justynę Szawłowską obeznaną w temacie Rate Card. Co niezwykłego przytrafiło mi się podczas nagrywania podcastu? Na pewno zapadnie mi w pamięć nagrywanie jednego z odcinków z Łukaszem Walą w czasie najgorszych upałów… Parę razy w ostatnim momencie mi też odmówiono, przez co plany dość znacząco się posypały. Musicie bowiem wiedzieć, że podcast nie zawsze nagrywam w studiu w Krakowie – niektóre odcinki tworzymy z gośćmi “objazdowo”, czyli odwiedzam ich w ich rejonach. Ja stawiam na spotkania face-to-face, ale sporo podcasterów nagrywa zdalnie, co i ja w przyszłości będę rozważał. Niestandardowe odcinki, jakie miałem okazję nagrać, to np. audiobook z regulaminem Facebooka czy wywiad z Asystentem Google. Samo Google zapowiadało zresztą, że w najbliższym czasie mocno skupi się na podcastach. Będzie to skutkowało tym, że podcasty będą częściej sugerowane w wynikach wyszukiwania jako odpowiedź na pytanie, ale też monopolizacją. Kto jeszcze był gościem, który wiele wniósł do Marketingu Ludzkim Głosem? Wojtek Koczorowski, z którym nagrałem 4 odcinki: loteria, loteria dobroczynna, trade marketing i foot flow. Cały sezon specjalny powstał też z Marcinem Andruchowem i dotyczył produkcji wideo. Odwiedził mnie też mój brat, Kuba Wołek, i przedstawił takie zagadnienia jak ROMI, ROAS i machine learning. Prawie 60 odcinków, niemal 100 godzin. To osiągnęliśmy do tej pory. Rok doświadczenia tylko motywuje do dalszego działania. Co nieco jednak zmienimy – odcinki nie będą już publikowane co środę, ale ad hoc. Goście będą jednak tak samo ciekawi, a poruszane tematy dostarczą nie mniej solidną dawkę wiedzy. W tym momencie chciałbym Was serdecznie zaprosić na wydarzenie rocznicowe podcastu, które jest otwarte, czyli na kolejną edycję spotkania z cyklu Internet ASAP open. Odbędzie się ono 29 października w klubie The Stage przy ulicy Łobzowskiej 3 w Krakowie. Startujemy o 18.30. Chciałbym Wam bardzo serdecznie podziękować za rok obecności, rok słuchania, obserwowania, jak Marketing Ludzkim Głosem rośnie w siłę. To przecież dla Was on powstaje! Zapraszam na urodzinowe spotkanie i do dalszego słuchania podcastu – do usłyszenia! Z tego odcinka dowiecie się: Skąd wzięło się słowo podcast? Ile ludzi słucha podcasty? Ilu jest użytkowników iPhone na świecie? Co to jest ave? Co to jest buzzer? Co to jest spreaker? Na czym polegają odcinki specjalne Marketingu Ludzkim Głosem? O czym są poszczególne sezony? Jak wybieram gości do podcastu? Jakie odcinki nagrywałem z poszczególnymi gośćmi? Jakie niezwykłe, dziwne lub nieprzyjemne sytuacje przytrafiły mi się w związku z nagrywaniem podcastu? Czy wszystkie odcinki są nagrywane w studiu? Jakie niestandardowe odcinki podcastu MLG powstały? Ile odcinków Marketingu Ludzkim Głosem powstało dotychczas i ile trwają? Jakie zmiany w podcaście wprowadzimy? Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem: https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/

MLG: Machine Learning - czyli jak zmieniają się narzędzia do marketingu? (Gość: Jakub Wołek)
2019-10-02 14:45:11

Cześć! Kolejny raz zasiadam przed mikrofonem z moim bratem, Kubą Wołkiem, który jest Revenue Marketing Managerem w Drukarni Chroma. Rozpracowywane dzisiaj hasło to machine learning, a po polsku: uczenie maszynowe. Co oznacza? To zautomatyzowane uczenie się maszyny; dokłada się do niej komponenty, a maszyna sama tworzy to, do czego została stworzona. W przypadku ekosystemów Google Ads i Facebook Ads komponentami mogą być dane, które generuje nasza kampania czy strona www. Wszystkie te informacje “przetrawione” w odpowiedni sposób sprawiają, że system sam może podejmować odpowiednie decyzje. Jakie są korzyści z tego płynące? Po pierwsze już z perspektywy 8–9 lat w branży widać ogromną różnicę, np. w Google Ads reklama składała się z nagłówka i dwóch linijek znaków. Firmy “licytowały” pierwszeństwo wyświetlania reklam – ten mechanizm można porównać do żmudnego wykręcania numeru na starodawnym telefonie z tarczą numerową. Obecnie już na etapie wybierania słów kluczowych do kampanii możemy skorzystać z machine learning, za pomocą którego system podpowiada nam, co wpisać. Jak wygląda zatem kwestia finansowania takich działań – czy maszyna jest tańsza od człowieka? Plusem niewątpliwie jest to, że obecnie możemy tworzyć masę reklam, a wręcz umożliwić systemowi automatyczne ich tworzenie. Optymalizacja reklam zachodzi samoistnie – dawniej wszystko (nagłówki, opisy) musiał kontrolować człowiek. Wiąże się to ze sporą oszczędnością – nie płacimy grafikowi czy osobie, która czuwa nad poprawnością treści i sprawdza efektywność każdej z reklam. Minusem machine learning w kampaniach Google Ads jest to, że w przypadku ich planowania i organizacji czasami widać brak namysłu. Każdy mały przedsiębiorca może stworzyć reklamę za pomocą Google Ads – ale jeżeli nie zna się na rzeczy, korzysta z podpowiedzi, które nie zawsze mogą być skuteczne. Wystarczy przypadek, niewielki błąd, aby źle rozłożyć budżet. Konfiguracja zapewniająca sensowne kliknięcie jest niezbędna, a nad nią mimo wszystko powinien zastanowić się człowiek. Machine learning w tym przypadku jest wciąż tylko narzędziem, które trzeba umiejętnie wykorzystać. Jaką mamy pewność, że funkcjonalności w Google Ads i Facebook Ads działają jednak na naszą korzyść, a nie na rękę koncernom? Rozwój tych platform zapewnia ich atrakcyjność, są też darmowe (w grę wchodzi tylko koszt samych reklam) – ale dzięki temu są również najczęściej wybierane, dlatego giganci nie tracą. Poza tym najcenniejszą walutą są tutaj dane. Wobec tego, według mojego rozmówcy, omawiane narzędzia będą rozwijały się w kierunku automatyzacji, dzięki czemu nawet mały biznesmen będzie mógł skonfigurować swoją kampanię reklamową, np. w Facebook Ads. Kolejna sfera rozwoju dotyczy grafiki – mniej potrzebna będzie praca grafika komputerowego, ponieważ narzędzie samo będzie w stanie wygenerować baner, np. na podstawie darmowych czy płatnych stocków. Jakie jeszcze nowości, ciekawostki i zagrożenia czekają na nas w związku z machine learning? Zapraszam do posłuchania naszej rozmowy przeplatanej wieloma anegdotami – do usłyszenia! Z tego odcinka dowiecie się: Jakie są korzyści płynące z machine learning? Jak działa uczenie maszynowe? Jakiego typu decyzje system może podejmować za pomocą machine learning? Jakie są przykłady platform i narzędzi wykorzystujących machine learning? Jak wygląda kwestia finansowania uczenia maszynowego? Czy machine learning jest w stanie zastąpić człowieka? Czego brakuje systemowi, a co ma człowiek? Czy każdy może stworzyć własną kampanię w Google Ads i Facebook Ads? Jakie platformy wchodzą w skład Google? Jaką mamy pewność, że funkcjonalności w Google Ads i Facebook Ads działają na naszą korzyść? Jakie są źródła danych reklamowych na Facebooku i w Google? Co to są reklamy displayowe? Co oznacza skrót IOT? Jakie istnieją sposoby na zliczanie konwersji w internecie? W jakim kierunku będzie rozwijało się Google Ads i Facebook Ads? Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem: https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/

MLG: ROAS - jak przeprowadzić dużą kampanię w internecie? (Gość: Jakub Wołek)
2019-09-25 14:45:10

Cześć! W dzisiejszym odcinku ponownie słyszymy mojego brata, Kubę, Revenue Marketing Managera w Drukarni Chroma. Swoją drogą – Kuba jest też autorem czołówki w moim podcaście, czyli intro, które słyszycie na początku każdego odcinka. Rozmawiamy o ROAS – Return on Advertising Spend, a więc o zwrocie wydatków z reklamy. Czym się różni od ROMI? Jest po prostu wygenerowanym obrotem, nie bierze pod uwagę marży. To wskaźnik, który wylicza się poprzez podzielenie wartości obrotów wygenerowanych przez kampanię przez wydatki przeznaczone na tę kampanię. Ten wskaźnik nie jest zbyt interesujący dla “wyższych szczebli”, przydaje się natomiast osobom pracującym z mediami. Częściej wykorzystywany jest w tabelach Google’a, np. w zestawieniach kilku kampanii. Jak mogą wyglądać pułapki związane z ROAS? Sporo z nich wiąże się z atrybucją, a w przypadku atrybucji last click zasadzką może być kliknięcie z kampanii remarketingowej… np. kiedy para korzysta z tego samego komputera i reklamy pozwolą domyślić się drugiej połówce, co dostanie na walentynki. ;-) Co do kampanii – Kuba zdradza, od czego według niego warto zacząć planowanie kampanii na Facebooku i w Google Ads. Okazuje się, że najlepiej zadać pytania, zrobić rozeznanie, research, aby mieć pewność, że kampania w danym kanale będzie w ogóle miała sens, czyli że dotrze do naszej grupy docelowej i przyniesie oczekiwane efekty. Warto sformułować maksimum 3 hipotezy, czyli coś w rodzaju KPI, które będą służyły też późniejszej nauce. Hipotezy mają jednak to do siebie, że w tym przypadku opierają się bardziej na przeczuciach. Nie jest to bynajmniej coś negatywnego! Agencyjne doświadczenie również pozwoliło mi zaobserwować rosnącą popularność hipotez, czego efektem są np. briefy formułowane bez jakichkolwiek wskaźników KPI. Jest to też sygnałem dla marketera, że klient polega na jego wiedzy i możliwościach. KPI są bowiem w pewnym sensie ograniczeniem – przecież można je zrealizować tylko w określony sposób, np. te dotyczące zasięgów na danej platformie. Jest to wciąż świeży temat, niemniej nawet z naszej luźnej rozmowy wychodzi na to, że hipotezy mogą zawojować naszą branżę i stanąć co najmniej na równi z KPI. Rozmawiamy też o tym, jak praca na hipotezach i agile mogłaby zostać przełożona na komunikację marek stricte konsumenckich. Hipotezy można np. opierać na badaniach pre-post, które sprawdzają świadomość marki. Wiele zależy też od samego działu marketingu i metod, na których woli pracować – czy to zewnętrzna agencja, czy wewnętrzny sektor w firmie. Na koniec zadajemy sobie pytanie, jak przeanalizować ofertę agencji czy domu mediowego pod kątem ich przygotowania, czyli media planu. Rozprawiamy też o nadużyciach i przykładach nieetycznego postępowania agencji, domów mediowych czy sieci afiliacyjnych, czym może być np. przypisywanie sobie zasług za konwersję, transakcję – czyli kwestia atrybucji. Jak to sprawdzać? O tym i innych dyskusyjnych kwestiach możecie posłuchać w dzisiejszym odcinku. Zapraszam! Z tego odcinka dowiecie się: Co to jest ROAS? Czym ROAS różni się od ROMI? Jakie można napotkać pułapki w ROAS? Co to jest atrybucja? Gdzie lepiej prowadzić działania marketingowe – w mobile czy na desktopie? Od czego zacząć planowanie kampanii na Facebooku i Google Ads? Co to jest agile? Na czym polegają hipotezy w branży marketingowo-reklamowej? Czy marketerzy nie powinni przejść z KPI na hipotezy? Jakie mogą występować paradoksy związane z KPI? Jak przełożyć ideę pracy na hipotezach i agile na komunikację marek konsumenckich? Czym są badania pre-post? Co to jest media plan? Jak odpowiednio zorganizować pracę nad kampanią w dziale marketingu? Jakie są modele atrybucji? Jak przeanalizować ofertę agencji czy domu mediowego pod kątem ich przygotowania? Jakie są przykłady nadużyć i nieetycznego postępowania ze strony agencji, domów mediowych i sieci afiliacyjnych? Jak sprawdzać konwersję, by móc kontrolować czyją jest zasługą? Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem: https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/

MLG: ROMI - czyli jak odpowiedzieć na pytanie, kiedy marketing ma sens? (Gość: Jakub Wołek)
2019-09-18 14:45:15

Cześć! Dzisiejszy odcinek odbywa się w rodzinnej atmosferze, bo rozmawiam z moim młodszym bratem, Kubą Wołkiem, o przekładaniu marketingu na biznes. Kuba pracował dość długo w Eura7 i agencji Abanana, a obecnie pełni stanowisko Revenue Marketing Managera w Drukarni Chroma, czyli osoby odpowiedzialnej za zwroty z inwestycji. Czym dokładnie zajmuje się taka osoba w firmie? Wylicza zwrot inwestycji w marketing i dba, by był on jak najwyższy. W związku z tym musi też m.in. potrafić określić, które obszary marketingu przynoszą największe zyski. Pojęciem ściśle związanym z obowiązkami Revenue Marketing Managera i zarazem hasłem tego odcinka jest skrót ROMI – Return Of Marketing Investments. Wskaźnik ROMI odpowiada na pytanie, ile złotówek dla firmy przynosi złotówka zainwestowana w marketing. Jaki jest podstawowy wzór na ROMI na koniec sezonu? Prezentuje się tak: zysk (nie tylko przychód) – koszt marketingu = x x / koszt marketingu = y y x 100% = ROMI ROMI wyższe niż 100% gwarantuje zwroty na wysokim poziomie i powoduje, że prowadzone działania marketingowe mają sens. Do tego typu obliczeń potrzeba jednak transparentności, aby znać np. wysokość marży do wyliczenia zysku. Zaufanie na linii biznes–marketing często nie jest jednak takie, jakby się chciało. Do jego zbudowania trzeba więc szczerości i zwyczajnej uczciwości z każdej ze stron. Czy ROMI wylicza się w kontekście jednego produktu lub kampanii, czy też całych inwestycji? To zależy od potrzeb – ten wskaźnik można wyliczać czy dla jednej akcji, czy dla sezonu. W przypadku drukarni sezonem jest rok kalendarzowy. Wówczas aby wyliczyć ROMI bierze się pod uwagę m.in. koszty użycia narzędzi i oprogramowania, mediów, współpracy z podwykonawcami czy koszty zatrudnienia osób w marketingu. Można wyodrębnić dwa typy ROMI. Pierwszy to zysk, a drugi, bardziej marketingowy, dotyczy dwóch typów wzrostu firmy – zysku wygenerowanego przez nowych klientów oraz zwiększenia koszyka zakupowego stałych klientów. Znajomość ROMI byłaby bardzo przydatna,np. przed rozpoczętą współpracą, jednak wyestymowanie wskaźnika na tym etapie jest niezwykle trudne. W takich sytuacjach opiera się raczej na innych wskaźnikach, np. KPI – kluczowych wskaźnikach efektywności kampanii – typu zasięg w grupie docelowej. Jak więc chociaż częściowo przewidzieć ROMI w trakcie planowania i czy to możliwe? W tym przypadku trzeba zacząć od pytań: czy ROMI mierzy się tylko w e-commerce? Jaka jest atrybucja? W obszar dzisiejszego zagadnienia wchodzi też kwestia percepcji reklam, dlatego rozmawiamy m.in. o ślepocie banerowej, web searchingu i web browsingu oraz podświadomości i jej roli w dokonywaniu wyborów. Podajemy też potencjalny najlepszy sposób na wyliczenie ROMI po akcji, np. po zapisach na jazdę próbną trwających 1 miesiąc. Ostatnia kwestia, którą poruszamy, to wskaźnik ROMI poniżej 100%. Może to skutkować zerwaniem współpracy, ponieważ zazwyczaj oznacza to po prostu porażkę. Jest to też lekcja dla zespołu marketingowego i okazja, aby wyciągnąć wnioski na przyszłość. To dość skomplikowana dyskusja, ale też pełna nowych pojęć i merytorycznych stwierdzeń, dlatego zachęcam do przesłuchania! Z tego odcinka dowiecie się: Co to jest ROMI? Na czym polega ROMI? Jaki jest wzór na ROMI? Jakie dane są potrzebne do wyliczenia ROMI? Co oznacza wskaźnik ROMI na poziomie wyższym niż 100%? Jak musi wyglądać współpraca, aby otrzymane dane były rzetelne? Czy ROMI wylicza się w kontekście jednego produktu lub kampanii, czy też całych inwestycji? Jakie aspekty codziennej pracy firmy są składowymi, z których wylicza się ROMI? Jakie są typy ROMI? Jak wyestymować wskaźnik ROMI w trakcie planowania akcji i czy to możliwe? czy ROMI mierzy się tylko w e-commerce? Co to jest atrybucja? Co to jest kampania GDN? Co to jest ślepota banerowa? Czego dotyczą i czym się różnią pojęcia: web searching i web browsing? Jaki jest najpopularniejszy typ atrybucji? Co to jest ROAS? Jakie mogą być pułapki w ROAS? Co oznacza wskaźnik ROMI poniżej 100%? Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem: https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/ Jakub Wołek W branży digital marketingu obraca się od 8 lat, przez 4 lata prowadził dział mediowy w Eura7 i Abanana. Od 2 lat pracuje na stanowisku Revenue Marketing Managera w największej drukarni internetowej w Polsce, równolegle wspiera w działaniach marketingowych klientów z branży deweloperskiej w Krakowie i Warszawie. Specjalizuje się w płatnych kampaniach online opartych na mechanikach łączących różne kanały (np. Facebook, Instagram, Google, YouTube, LinkedIn). Stara się odpowiedzieć na pytanie "czy i które działania marketingowe mają sens?". Dużo rozmyśla o danych, analityce, atrybucji i integrowaniu z natury odseparowanych kanałów marketingowych, a także o tworzeniu zaawansowanych lejków sprzedażowych. Prywatnie mąż Julki, tata 5 dzieci, muzyk–kompozytor–multiinstrumentalista.

MLG: RTB - racjonalne i emocjonalne powody wierzenia marce (Gość: Łukasz Wala)
2019-09-11 14:45:15

Cześć! Dziś ponownie goszczę Łukasza Walę, Digital Managera w Grupie Maspex Wadowice. Obecnie dba o to, by marki miały jak najbardziej efektywną komunikację digitalową w równie efektywnych mediach, które są dopasowane do grupy docelowej. Sam siebie określa też jako early adaptera, czyli osobę, która jako pierwsza testuje wszelkie nowości i sprawdza ich użyteczność w komunikacji marek. Jego zadaniem jest po prostu bycie na bieżąco. Bohaterem tego odcinka jest skrót RTB. My omawiamy go w rozwinięciu “Reason To Believe”, ale może on określać jeszcze parę innych marketingowych działań, np. “Real-Time Bidding”. Wracając jednak do dzisiejszego znaczenia, RTB “Reason To Believe” oznacza uzasadnienie komunikatu emocjonalnego; wyjaśnia, dlaczego ktoś ma uwierzyć w nasz przekaz. Ja mam wręcz sentyment do tego skrótu, ponieważ m.in. ze względu na jego wieloznaczność postanowiłem zacząć nagrywać podcast Marketing ludzkim głosem :-) RTB można określać na różnych etapach projektowania marki, często jednak robi się to już na początku, opracowując powody, dla których nasz produkt czy marka ma być lepsza od konkurencji. RTB może być np. nasza wieloletnia historia, wyjątkowa tradycja czy nowatorska receptura. Coś, co przekona konsumentów, że powinni zainteresować się naszym produktem. Dzieli się na RTB emocjonalne i racjonalne. Pierwsze dotyczą tego, co nienamacalne, np. wartości, natomiast racjonalne konkretnych stwierdzeń. RTB nie musi być tylko jedno, ważne jest natomiast, aby jednolicie zaplanować komunikację, kiedy pojawia się ich więcej. Można komunikować je wówczas równolegle lub jedno po drugim. Można też dzielić komunikację na fazy, np. unawareness i awareness. Wszystko zależy jednak od tego, na ile się zazębiają, jakich obszarów dotyczą i tym podobne. Czy do wypracowania RTB warto angażować influencerów? Mój gość ma mieszane odczucia. Na pewno mają wielkie zasięgi, ale czy influencerzy nie stali się obecnie chodzącymi tablicami reklamowymi? Trzeba odróżniać influencerów-celebrytów od twórców internetowych, którzy w erze upadku autorytetów prezentują wysoki poziom i autentyczność. Dlatego też lepiej dla marki jest nawiązać współpracę z jednym twórcą, który będzie solidnym filarem strategii, jaki np. od lat stanowi Marek Kondrat dla banku ING, niż wynajmować do reklamy 20 influencerów, u których nasz komunikat zginie w gąszczu innych. Przy okazji rozważań o sławnych osobach i zleceniu im reklam poruszamy też wątek Roberta Lewandowskiego. Chyba nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy jest “tylko” celebrytą reklamującym dane marki, czy już influencerem. Nie zmienia to faktu, że skutecznie pomaga wykreować markom brand awareness oraz top of mind – o tym mówiliśmy w poprzednim podcaście. Jeżeli chcecie poznać kilka ciekawych szczegółów dotyczących działań marketingowych na podwórku Grupy Maspex, zapraszam do słuchania! Z tego odcinka dowiecie się: Kim jest early adapter? Co to jest RTB? Jak można podzielić RTB? Czym różni się RTB emocjonalny i racjonalny? Na jakim etapie projektowania marki określa się RTB? Co może być RTB? Jak projektować marki, żeby ze sobą nie konkurowały? Co to są subbrandy? Co zrobić, gdy w briefie pojawia się kilka RTB? Jak można komunikować RTB? Na jakie fazy może dzielić się komunikacja? Czy współczesny konsument wierzy jeszcze influencerom? Czy warto angażować influencerów do kampanii? Czym różnią się influencerzy od twórców internetowych? Która grupa jest korzystniejsza dla marki? Robert Lewandowski jest celebrytą czy influencerem? Jakie są cechy influencera? Czy da się zbudować markę ,opierając się na cechach influencera? Jakimi działaniami osiągniemy konkretne parametry emocjonalne w komunikacji marketingowej? Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem: https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/

MLG: Brand Awareness - czyli jak zwiększyć świadomość marki FMCG (Gość: Łukasz Wala)
2019-09-04 14:45:10

Cześć! Witajcie w odcinku specjalnym podcastu. Moim gościem jest Łukasz Wala, Digital Manager w Grupie Maspex. Przed ośmioma latami zaczynał jako Interactive Communication Assistant, a wtedy marketing w social mediach dopiero raczkował, więc mamy do czynienia z doświadczonym zawodnikiem jeżeli chodzi o szeroko pojęty digital marketing. W związku z tym Łukasz jako ekspert opowiada o pojęciu brand awareness. To tzw. świadomość marki i jest bardzo ważną rzeczą z punktu widzenia marketingu. Chodzi o zadbanie, aby nasza marka zapisała się w świadomości konsumentów. Można ją podzielić na kilka poziomów: top of mind, czyli zasada pierwszej marki, która przychodzi na myśl np. po sformułowaniu pytania “Jakiej marki soki pijesz?”. Drugi to świadomość wspomagana, czyli kolejność kojarzenia wymienionych marek z danym sektorem. Jest jeszcze świadomość spontaniczna, gdzie ankietowany bez niczyjej pomocy jest w stanie przywołać markę. Jak świadomość marki wpływa na decyzje zakupowe klientów? Na pewno ma ogromny wpływ na zakupy impulsywne, ponieważ wówczas decydujemy się na nasz top of mind. Oddziałuje też na budowanie lojalności i przywiązania do marki. Wiążą się z nią również grupy docelowe, gdyż od nich zależy targetowanie produktu, a więc i konstruowanie promocji, komunikatów marketingowych i tym podobne. Aby przebić się na rynek, marki szukają odpowiedniej okazji, motywu przewodniego, który zgrabnie poprowadzi ich na półki sklepowe w labiryncie konkurencji. Czy komunikacja marketingowa jest najistotniejszym narzędziem w zwiększaniu świadomości marek? Tak – mało tego, jest czymś, o co trzeba nieustannie dbać, monitorować, ulepszać i dostosowywać do bieżących sytuacji. Jeżeli dobrze prowadzimy komunikację marketingową, możemy osiągnąć tzw. świadomość sufitową, czyli największą możliwą w grupie docelowej. Aby promować się dalej, należy poruszyć inny obszar działalności marki. Przykładem może być Tauron, który oprócz energii dostarcza też gaz i węgiel, co dla wielu nie jest tak oczywiste, jednak komunikaty o tego typu usługach również są wystosowywane przez to przedsiębiorstwo. Jaką rolę odgrywa telewizja w budowaniu brand awareness? Wciąż jest najpopularniejszym medium w naszym kraju, i nawet jeżeli VOD przejmie po niej pałeczkę w najbliższej przyszłości, to wciąż będzie to efektywny kanał dystrybucji komunikatów. W przypadku pokolenia Z, czyli osób urodzonych po 2000 roku, nie da się ukryć, że to internet i wszystkie popularne aplikacje typu TikTok odgrywają najważniejszą rolę i trzeba to uwzględnić w strategii “marketingowo-świadomościowej”. Aby móc skutecznie planować i egzekwować świadomość marki, trzeba regularnie sprawdzać dane, np. mierzyć, ile razy konsument miał kontakt z marką / produktem. Powstają w tym celu specjalne narzędzia, które pod tym kątem badają różne media, jednak wciąż jest to nieprecyzyjne i niemiarodajne. W związku z tym marketerzy muszą radzić sobie na inne sposoby – a powszechnie wiadomo jest, że lepiej nie nakładać na siebie komunikatów w wielu mediach, które prawdopodobnie spowodują, że przekaz “zginie”, a zainwestować w coś konkretnego. Na końcu rozmawiamy jeszcze o innych wskaźnikach, które muszą rosnąć, by sprzedaż była widoczna. Następna dawka wiedzy od Łukasza już w kolejnym odcinku specjalnym – zapraszam! Z tego odcinka dowiecie się: Co to jest brand awareness? Jaką funkcję pełni świadomość marki? Na jakie poziomy dzieli się świadomość marki? Co to jest top of mind? Jakie czynniki wpływają na wybór top of mind? Co to jest świadomość wspomagana? Na czym polega małowolumenowość? Na czym polega produkt in-out? Co to jest świadomość sufitowa? Co to jest trial? Na czym polega produkt single-serve? Jak zwiększać świadomość marek? Jaka jest zależność między świadomością marki a decyzjami zakupowymi? Na czym polegają zakupy impulsywne? Jak marki próbują przebić się na rynek? Jaka jest rola komunikacji marketingowej w budowaniu świadomości marki? Jaka jest rola telewizji w budowaniu świadomości marki? Jak marki wpływają na pokolenie Z? Jak mierzyć kontakt klienta z naszą marką? Na ile badania punktów styku są miarodajne? Jakie wskaźniki muszą rosnąć, by sprzedaż również wzrastała? Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem: https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie