00:00:00 START
00:30:46 Bułyczow, Bradbury, Ballard, Bester - Wojtek Sedeńko - Opowieści o książkach i autorach
01:30:57 Słowne interludium
01:31:30 Filmotekarium i Omen: Początek
02:03:11 Słowne interludium
02:03:47 Recenzarium Evivy - Podróże Pana Kleksa
02:12:09 Słowne interludium
02:12:42 Recenzarium Evivy - Triumf Pana Kleksa
02:20:28 Słowne interludium
02:20:42 MAUPA: Gary Hyland - Zaginione tajemnice technologii III Rzeszy
02:43:04 Słowne interludium
02:43:32 Alchemia Tworzenia Katarzyny Prychacz - Grzybki i fermenty 9
03:35:33 Słowne interludium
03:37:19 BEZ TAJEMNIC - Czy zwierzeta maja dusze cz. 1
03:56:35 Słowne interludium
04:02:06 Archiwum ABW
04:22:20 Słowne interludium
04:22:48 BEZ TAJEMNIC - Czy zwierzeta maja dusze cz. 2
04:42:42 Słowne interludium
04:43:07 Pisząca z fiordami - odc. 10
05:16:56 Słowne interludium
05:17:16 Nie wiem co to poezja - Spotkanie z Elżbietą Żukrowską
05:53:37 Słowo na dobranoc
Jest to odcinek podkastu:
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)
Czy książka jest do czytania? Pozornie głupie pytanie. A jednak... W świecie nieludzkim poczesne miejsce zajmuje zasada: "dopadnij, zabij i zeżryj". Ale o społecznym sukcesie gatunku HOMO SAPIENS, od ujarzmienia ognia po Internet, tak naprawdę decyduje sztafeta: "Zdobyłeś coś? Pięknie! Więc podaj dalej".
Możesz przeczytać książkę, ale ona i tak "umrze", jakby jej nikt nie czytał, chyba, że trafi na jakieś forum wymiany poglądów. Tak naprawdę książka jest do rozmawiania.
O niej.
Książka może być głupia. Ale wymiana poglądów zawsze ma szansę ujawnić nieoczekiwaną wartość.
Autorzy audycji to znany i ceniony autor książek SF Wiktor Żwikiewicz oraz drugi człowiek "ukąszony" przez demona literatury Marek Żelkowski. Audycja emitowana była na żywo co dwa tygodnie (jako "Bibliotekarium"), począwszy od 13 stycznia 2017. Od października roku 2022 do lipca 2025 ukazywała się jako podcast "Bibliotekarium 2.0 - Akademia Wszelkiej Fikcji". Od 18 lipca 2025 r. audycja ukazuje się jako "Akademia Wszelkiej Fikcji" (z przyczyn od nas niezależnych musieliśmy usunąć z tytułu nazwę wydawnictwa).