Aktywne Czytanie - książki dla dzieci i młodzieży

Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagogiem, tworzę blogi: Aktywne Czytanie i Nie Tylko dla Mam.

Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

#książki #książkidladzieci #books #childrenbooks #aktywneczytanie

Kategorie:
Książki Kultura

Odcinki od najnowszych:

O kurza twarz! (wiek 5-8 lat)
2022-11-03 19:00:02

#kuryzgrubejruryksiazkidladzieci #okurzatwarzksiazkidladzieci #okurzatwarzrecenzja #kuryzgrubejruryrecenzjaksiazkidladzieci #aktywneczytanieksiazkidladzieci #kury ------------------------ „Kury z grubej rury” to książka wydana przez Słowne Młode. Autorką jest Justyna Bednarek, ta od hitowej serii o skarpetkach.
#kuryzgrubejruryksiazkidladzieci #okurzatwarzksiazkidladzieci #okurzatwarzrecenzja #kuryzgrubejruryrecenzjaksiazkidladzieci #aktywneczytanieksiazkidladzieci #kury

------------------------
„Kury z grubej rury” to książka wydana przez Słowne Młode. Autorką jest Justyna Bednarek, ta od hitowej serii o skarpetkach.

Góralskie święta z Manią i Tyniem (wiek 3-6 lat)
2022-10-28 10:05:01

#góralskieświętazmaniąityniemksiążkidladzieci #bożenarodzeniezmaniąityniemksiążkizokienkami #góralskieświętaksiążkidladzieci #bożenarodzeniewgórach #aktywneczytanieksiazkidladzieci Nie wiem, czy pamiętacie Manię i Tynia z książki wydanej przez Jupi jo! w zeszłym roku. Ja doskonale pamiętam, bo dzieciaki skradły serca małych czytelników, a okienkowe Boże Narodzenie z Manią i Tyniem – wtedy świąteczna nowość – rozeszło się jak świeże bułeczki. Teraz mamy drugą część opowieści o tym uroczym rodzeństwie. To „Góralskie święta z Manią i Tyniem” pod patronatem bloga Aktywne Czytanie. Tym razem oprócz okienek w książce są też ruchome elementy, a nasi bohaterowie są nieco starsi. To świetny pomysł, bo przecież dzieci, którym spodobały się przygody Mani i Tynia w zeszłym roku, dzisiaj też są już starsze. Z tego powodu w Góralskich świętach z Manią i Tyniem jest trochę więcej tekstu. To też nieco inna świąteczna propozycja, bo cała rodzina wybiera się na Boże Narodzenie w góry. Mania i Tynio spędzają więc ten czas z rodzicami, ukochanym pieskiem, ale też babcią, dziadkiem i resztą rodziny. To taki świeży, trochę inny pomysł, by pokazać dzieciom, jak można celebrować ten świąteczny czas. Autorka pomyślała o detalach z prawdziwego życia, bo dzieci wybierają się do konkretnych miejscowości. Spędzają czas w miejscowościach Małe Ciche i Zakopane, wynajęli noclegi w Harnasiówce i to jest ich baza wypadowa do górskich atrakcji. A tych naprawdę nie brakuje. Dzieci wjeżdżają na Gubałówkę, jest też wieczorny kulig i oczywiście ognisko. Jest zwiedzanie, kupowanie prezentów i poznawanie góralskiej kultury. Dzieci bardzo się dziwią niektórym wyrażeniom – co to jest na przykład ta „baca”? Przychodzi też czas na wigilijny wieczór, który Mania z Tyniem spędzają oczywiście w rodzinnej atmosferze. Jest uroczysta kolacja, a potem – dla zainteresowanych – pasterka. To wszystko dzieje się jakby przy okazji, bo najważniejsze jest wspólne spędzanie czasu i kolejne pomysły na zimowe aktywności. Boże Narodzenie w górach kończy się jazdą na nartach w świąteczny poranek. Początkowo dzieci były nastawione do tego nowego pomysłu na spędzanie Świąt odrobinę sceptycznie. Ostatecznie jednak przyznają mamie rację: „To były wspaniałe święta. Inne, ale wspaniałe – powiedział Tynio. Święta są tam, gdzie są nasi bliscy – dodał dziadek z uśmiechem.” I ja się z nim całkowicie zgadzam. Zdjęcia i więcej informacji zostawiam na blogu Aktywne Czytanie: https://aktywneczytanie.pl/goralskie-swieta-z-mania-i-tyniem-jupi-jo-recenzja-ksiazki-z-okienkami/ ------------------------ Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagożką i bookmarketerką, od kilku lat opowiadam Wam o pięknych i mldytch książkach dla dzieci. Moje miejsca w sieci:
#góralskieświętazmaniąityniemksiążkidladzieci #bożenarodzeniezmaniąityniemksiążkizokienkami #góralskieświętaksiążkidladzieci #bożenarodzeniewgórach #aktywneczytanieksiazkidladzieci

Nie wiem, czy pamiętacie Manię i Tynia z książki wydanej przez Jupi jo! w zeszłym roku. Ja doskonale pamiętam, bo dzieciaki skradły serca małych czytelników, a okienkowe Boże Narodzenie z Manią i Tyniem – wtedy świąteczna nowość – rozeszło się jak świeże bułeczki.

Teraz mamy drugą część opowieści o tym uroczym rodzeństwie. To „Góralskie święta z Manią i Tyniem” pod patronatem bloga Aktywne Czytanie.

Tym razem oprócz okienek w książce są też ruchome elementy, a nasi bohaterowie są nieco starsi. To świetny pomysł, bo przecież dzieci, którym spodobały się przygody Mani i Tynia w zeszłym roku, dzisiaj też są już starsze. Z tego powodu w Góralskich świętach z Manią i Tyniem jest trochę więcej tekstu.

To też nieco inna świąteczna propozycja, bo cała rodzina wybiera się na Boże Narodzenie w góry. Mania i Tynio spędzają więc ten czas z rodzicami, ukochanym pieskiem, ale też babcią, dziadkiem i resztą rodziny. To taki świeży, trochę inny pomysł, by pokazać dzieciom, jak można celebrować ten świąteczny czas.

Autorka pomyślała o detalach z prawdziwego życia, bo dzieci wybierają się do konkretnych miejscowości. Spędzają czas w miejscowościach Małe Ciche i Zakopane, wynajęli noclegi w Harnasiówce i to jest ich baza wypadowa do górskich atrakcji.

A tych naprawdę nie brakuje. Dzieci wjeżdżają na Gubałówkę, jest też wieczorny kulig i oczywiście ognisko. Jest zwiedzanie, kupowanie prezentów i poznawanie góralskiej kultury. Dzieci bardzo się dziwią niektórym wyrażeniom – co to jest na przykład ta „baca”?

Przychodzi też czas na wigilijny wieczór, który Mania z Tyniem spędzają oczywiście w rodzinnej atmosferze. Jest uroczysta kolacja, a potem – dla zainteresowanych – pasterka.
To wszystko dzieje się jakby przy okazji, bo najważniejsze jest wspólne spędzanie czasu i kolejne pomysły na zimowe aktywności. Boże Narodzenie w górach kończy się jazdą na nartach w świąteczny poranek.

Początkowo dzieci były nastawione do tego nowego pomysłu na spędzanie Świąt odrobinę sceptycznie. Ostatecznie jednak przyznają mamie rację: „To były wspaniałe święta. Inne, ale wspaniałe – powiedział Tynio. Święta są tam, gdzie są nasi bliscy – dodał dziadek z uśmiechem.”

I ja się z nim całkowicie zgadzam.

Zdjęcia i więcej informacji zostawiam na blogu Aktywne Czytanie: https://aktywneczytanie.pl/goralskie-swieta-z-mania-i-tyniem-jupi-jo-recenzja-ksiazki-z-okienkami/

------------------------

Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagożką i bookmarketerką, od kilku lat opowiadam Wam o pięknych i mldytch książkach dla dzieci.

Moje miejsca w sieci:

Gwiazdka u niedźwiadka (wiek 3-6 lat)
2022-10-28 08:35:02

#ksiazkowykalendarzadwentowy #kalendarzadwentowygwiazdkauniedźwiadka #gwiazdkauniedźwiadkaksiązkidladzieci #aktywneczytanieksiazkidladzieci #książkiobożymnarodzeniu #książkinaświęta #gwiazdkauniedźwiadkaksiążkidladzieci Przychodzę dziś do was z bardzo wyjątkowym książkowym kalendarzem adwentowym od wydawnictwa Tako. Mowa o Gwiazdce u Niedźwiadka autorstwa Béatrice Garel. Próbowałam kupić oryginalną wersję tej książki, ale w UK praktycznie nie można jej dostać. Niewiele jest też w sieci recenzji czy filmów pokazujących oryginał pierwszy raz wydany w 2006 roku. Z tym większą radością blog Aktywne Czytanie objął patronatem ten tytuł. Każdy rozdział to oczywiście jeden, kolejny dzień w odliczaniu do Gwiazdki. W pierwszym rozdziale poznajemy Niedźwiadka, który – jak co roku – zaprosił przyjaciół z całego świata wspólne świętowania Gwiazdki. I tutaj ważna informacja dla rodziców, którzy obchodzą Święta, jednak unikają nawiązań religijnych. Książka Gwiazdka u Niedźwiadka zdaje się rozgrywać to idealnie. Główny nacisk kładzie po prostu na wspólne spędzanie czasu z przyjaciółmi. Pojawia się jednak problem. Okazuje się, że niedźwiadek nie ma czym udekorować choinki. Żadnych girland, orzechów laskowych, pierniczków, ostrokrzewu – dosłownie nic! Wszystko jakby zapadło się pod ziemię. Podejrzenie pada na ryjówki i nornice, ale w tym momencie to już w zasadzie wszystko jedno, kto za tym stoi. Trzeba ratować sytuację. Niedźwiadek wpada na pomysł, by poprosić każdego z zaproszonych przyjaciół o przyniesienie jakiejś ozdoby. I na tym właśnie opiera się aktywne czytanie i cała zabawa. Na każdej stronie dzieci otwierają okienko (może bardziej kopertę), znajdując w nim jedną ozdobę do dekoracji choinki. W każdym rozdziale poznajemy też inne zwierzątko, np. sówkę Melanię, jeża Igiełkę, świetliczkę Lusię, motyla Gastona, słonia Pimponia czy żyrafę Marzenę. To cała masa postaci, więc miłośnicy różnych zwierzaków będą usatysfakcjonowani, bo każdy znajdzie coś dla siebie. Każde ze zwierzątek odwiedzanych w poszczególnych rozdziałach szykuje się na Gwiazdkę u Niedźwiadka. Już wiedzą, że mają przynieść ozdoby, a cała frajda przy czytaniu polega na tym, że my nie wiemy, dopóki nie otworzymy okienka, co kto dla Niedźwiadka przygotował. W ten sposób przy codziennym czytaniu jednego rozdziału dzieci odkrywają kolejne drobiazgi do ozdabiania choinki. Oprócz tego jest jeszcze jeden wątek. Co kilka rozdziałów pojawiają się niebezpieczne oczy wilka, który pozostaje dosyć tajemniczą postacią. Wieść niesie, że zły wilk z bajek pożera przecież malutkie niewinne zwierzątka. Nic złego się jednak nie dzieje, może jedna z przygód jest nieco bardziej brawurowa. To bóbr Hektor wpada w tarapaty, bo spotyka wilka. Na szczęście wszystko kończy się dobrze, bo rozgarnięty starszy brat ratuje młodszego z opresji. Tymczasem wilk ma na imię Karl i tak naprawdę wcale nie jest taki straszny. Ciągnie się za nim kiepska reputacja, dlatego gdy zagaduje zwierzątka w lesie, nikt nie czuje się komfortowo. Wiadomo jak to jest, gdy do kogoś przylgnie czarny PR.
#ksiazkowykalendarzadwentowy #kalendarzadwentowygwiazdkauniedźwiadka #gwiazdkauniedźwiadkaksiązkidladzieci #aktywneczytanieksiazkidladzieci #książkiobożymnarodzeniu #książkinaświęta #gwiazdkauniedźwiadkaksiążkidladzieci


Przychodzę dziś do was z bardzo wyjątkowym książkowym kalendarzem adwentowym od wydawnictwa Tako. Mowa o Gwiazdce u Niedźwiadka autorstwa Béatrice Garel.

Próbowałam kupić oryginalną wersję tej książki, ale w UK praktycznie nie można jej dostać. Niewiele jest też w sieci recenzji czy filmów pokazujących oryginał pierwszy raz wydany w 2006 roku.

Z tym większą radością blog Aktywne Czytanie objął patronatem ten tytuł.

Każdy rozdział to oczywiście jeden, kolejny dzień w odliczaniu do Gwiazdki.

W pierwszym rozdziale poznajemy Niedźwiadka, który – jak co roku – zaprosił przyjaciół z całego świata wspólne świętowania Gwiazdki.

I tutaj ważna informacja dla rodziców, którzy obchodzą Święta, jednak unikają nawiązań religijnych. Książka Gwiazdka u Niedźwiadka zdaje się rozgrywać to idealnie. Główny nacisk kładzie po prostu na wspólne spędzanie czasu z przyjaciółmi.

Pojawia się jednak problem. Okazuje się, że niedźwiadek nie ma czym udekorować choinki. Żadnych girland, orzechów laskowych, pierniczków, ostrokrzewu – dosłownie nic! Wszystko jakby zapadło się pod ziemię.

Podejrzenie pada na ryjówki i nornice, ale w tym momencie to już w zasadzie wszystko jedno, kto za tym stoi. Trzeba ratować sytuację.

Niedźwiadek wpada na pomysł, by poprosić każdego z zaproszonych przyjaciół o przyniesienie jakiejś ozdoby. I na tym właśnie opiera się aktywne czytanie i cała zabawa.

Na każdej stronie dzieci otwierają okienko (może bardziej kopertę), znajdując w nim jedną ozdobę do dekoracji choinki.

W każdym rozdziale poznajemy też inne zwierzątko, np. sówkę Melanię, jeża Igiełkę, świetliczkę Lusię, motyla Gastona, słonia Pimponia czy żyrafę Marzenę. To cała masa postaci, więc miłośnicy różnych zwierzaków będą usatysfakcjonowani, bo każdy znajdzie coś dla siebie.

Każde ze zwierzątek odwiedzanych w poszczególnych rozdziałach szykuje się na Gwiazdkę u Niedźwiadka. Już wiedzą, że mają przynieść ozdoby, a cała frajda przy czytaniu polega na tym, że my nie wiemy, dopóki nie otworzymy okienka, co kto dla Niedźwiadka przygotował.

W ten sposób przy codziennym czytaniu jednego rozdziału dzieci odkrywają kolejne drobiazgi do ozdabiania choinki.

Oprócz tego jest jeszcze jeden wątek. Co kilka rozdziałów pojawiają się niebezpieczne oczy wilka, który pozostaje dosyć tajemniczą postacią. Wieść niesie, że zły wilk z bajek pożera przecież malutkie niewinne zwierzątka.

Nic złego się jednak nie dzieje, może jedna z przygód jest nieco bardziej brawurowa. To bóbr Hektor wpada w tarapaty, bo spotyka wilka. Na szczęście wszystko kończy się dobrze, bo rozgarnięty starszy brat ratuje młodszego z opresji.

Tymczasem wilk ma na imię Karl i tak naprawdę wcale nie jest taki straszny. Ciągnie się za nim kiepska reputacja, dlatego gdy zagaduje zwierzątka w lesie, nikt nie czuje się komfortowo. Wiadomo jak to jest, gdy do kogoś przylgnie czarny PR.

Niewidzialna nitka (wiek 3-6 lat)
2022-10-27 08:10:02

#niewidzialnanitkaksiazkidladzieci #niewidzialnanitkarecenzja #jakrozmawiaćzdzieckiem #aktywneczytanieksiazkidladzieci „Niewidzialna nitka” to książka wydawnictwa Jedność pod patronatem bloga Aktywne Czytanie. Bardzo wzruszająca historia pokazująca więzi rodzinne nie tylko tu i teraz, nie tylko między mamą i dzieckiem, ale wszystkimi, których kochamy. Miriam Tirado nie jest pierwszą autorką, która wpadła na pomysł wykorzystania zaciekawienia dziecka pępkiem. Jednak tym razem całkiem rozbudowana i zaskakująca historia. Poznajemy tu Ninę, która pewnego dnia po prostu zadaje pytanie swojej mamie: Po co jest ten pępek? Nina wie, że kiedy była mała jeszcze w brzuchu mamy, wychodził z niego sznurek, który pomagał jej rosnąć. Ale dzisiaj, po co komu pępek? Pokazanie relacji i miłości między mamą i córką to najprostsze skojarzenie. Od tego zaczynamy, ale mama mówi o czymś więcej. Pępek to miejsce, w którym mieszka najpiękniejszy i najczulszy sekret. Wiem, że dla wielu dzieci wykorzystanie pępka w takiej historii będzie ogromnym wsparciem przy rozstaniach. Jednak ten krok dalej, czyli osnucie całej historii tajemnicą rodzinną, też mi się podoba, bo Nina jest tym jeszcze bardziej zafascynowana. Poza opowieścią o ciąży i okazywaniu miłości już wtedy, gdy Nina była jeszcze w brzuchu, historia niewidzialnych nitek rozwija się, co już nie jest aż tak bardzo popularne w książkach dla dzieci. Mama zamienia opowiadanie o pępku w rodzinną tajemnicę, do której w końcu córka dojrzała, bo zapytała. W dalszej części historii zachwycona istnieniem niewidzialnych nitek Nina bawi się nimi i rozwija opowieść mamy „na swoje potrzeby”. Np. pomaga chłopcu w przedszkolu, który zasmucony tęskni za rodzicami. Autorka połączyła też nitką dość trudny temat wynikający z rozmowy między babcią i wnuczką. Nina podobnie jak wiele dzieci w jej wieku, od jakiegoś czasu rozumie, czym jest śmierć i martwi się, że babcia kiedyś odejdzie. Tu właśnie bardzo pomaga opowieść o niewidzialnej nitce, to uspokaja dziewczynkę. W ogóle w całej książce poznanie tajemnicy niewidzialnej nitki jest pokazane, jako coś, co buduje poczucie bezpieczeństwa dziecka. Z mojego punktu widzenia to takie narzędzie, dzięki któremu można opanować stres, lęki, trudniejsze tematy i oczywiście przede wszystkim tęsknotę. Po więcej zapraszam na bloga: https://aktywneczytanie.pl/niewidzialna-nitka-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-jednosc/ https://aktywneczytanie.pl/niewidzialna-nitka-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-jednosc/
#niewidzialnanitkaksiazkidladzieci #niewidzialnanitkarecenzja #jakrozmawiaćzdzieckiem
#aktywneczytanieksiazkidladzieci

„Niewidzialna nitka” to książka wydawnictwa Jedność pod patronatem bloga Aktywne Czytanie.

Bardzo wzruszająca historia pokazująca więzi rodzinne nie tylko tu i teraz, nie tylko między mamą i dzieckiem, ale wszystkimi, których kochamy.
Miriam Tirado nie jest pierwszą autorką, która wpadła na pomysł wykorzystania zaciekawienia dziecka pępkiem. Jednak tym razem całkiem rozbudowana i zaskakująca historia.

Poznajemy tu Ninę, która pewnego dnia po prostu zadaje pytanie swojej mamie: Po co jest ten pępek? Nina wie, że kiedy była mała jeszcze w brzuchu mamy, wychodził z niego sznurek, który pomagał jej rosnąć. Ale dzisiaj, po co komu pępek?

Pokazanie relacji i miłości między mamą i córką to najprostsze skojarzenie. Od tego zaczynamy, ale mama mówi o czymś więcej. Pępek to miejsce, w którym mieszka najpiękniejszy i najczulszy sekret.

Wiem, że dla wielu dzieci wykorzystanie pępka w takiej historii będzie ogromnym wsparciem przy rozstaniach. Jednak ten krok dalej, czyli osnucie całej historii tajemnicą rodzinną, też mi się podoba, bo Nina jest tym jeszcze bardziej zafascynowana.

Poza opowieścią o ciąży i okazywaniu miłości już wtedy, gdy Nina była jeszcze w brzuchu, historia niewidzialnych nitek rozwija się, co już nie jest aż tak bardzo popularne w książkach dla dzieci.

Mama zamienia opowiadanie o pępku w rodzinną tajemnicę, do której w końcu córka dojrzała, bo zapytała.

W dalszej części historii zachwycona istnieniem niewidzialnych nitek Nina bawi się nimi i rozwija opowieść mamy „na swoje potrzeby”. Np. pomaga chłopcu w przedszkolu, który zasmucony tęskni za rodzicami.

Autorka połączyła też nitką dość trudny temat wynikający z rozmowy między babcią i wnuczką. Nina podobnie jak wiele dzieci w jej wieku, od jakiegoś czasu rozumie, czym jest śmierć i martwi się, że babcia kiedyś odejdzie. Tu właśnie bardzo pomaga opowieść o niewidzialnej nitce, to uspokaja dziewczynkę.

W ogóle w całej książce poznanie tajemnicy niewidzialnej nitki jest pokazane, jako coś, co buduje poczucie bezpieczeństwa dziecka. Z mojego punktu widzenia to takie narzędzie, dzięki któremu można opanować stres, lęki, trudniejsze tematy i oczywiście przede wszystkim tęsknotę.

Po więcej zapraszam na bloga: https://aktywneczytanie.pl/niewidzialna-nitka-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-jednosc/

https://aktywneczytanie.pl/niewidzialna-nitka-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-jednosc/

Bajka o Lęku (wiek 5-100 lat)
2022-10-26 09:30:02

#Bajkaemocjedzieckajakpomóczrozumieć #dzieckosięboi #bajkaolękuksiazkidladzieci Bajka o Lęku Wydawnictwo Agora Wiek: 5-100 lat Emocje dziecka. Jak pomóc je zrozumieć. „Bajka o Lęku” wydana przez Wydawnictwo Agora dla dzieci pod patronatem Aktywne Czytanie. Wielka radość, bo na rozmowę o tej niezwykłej książce zgodziły się dwie wspaniałe kobiety. Agnieszka Jucewicz – autorka i Marianna Sztamą, która emocje wspaniale zilustrowała. Rozmawiamy o powstaniu książki, potrzebie rozmawiania nie tylko o przyjemnych emocjach. Wiem, że nie przepadamy za rozmowami o lęku, a tu mamy Lęczka, czyli osobę, dziecko z rodziny Człowieczyńskich. Mamy też pokazaną bezradność rodziców, bo mamy prawo nie wiedzieć czasem, jak pomóc dziecku. I wrażliwą nauczycielkę, która ten sposób zna i wspiera całą rodzinę. Koniecznie zerknijcie też do recenzji na blogu, tam też dużo mówię o książce: https://aktywneczytanie.pl/emocje-dziecka-jak-pomoc-je-zrozumiec-bajka-o-leku-agora-dla-dzieci-recenzja-ksiazki/ Dziękuję Wydawnictwo Agora dla dzieci za zaproszenie do współpracy patronackiej przy tym tytule. #aktywneczytanieksiazkidladzieci ------------------------ Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagożką i bookmarketerką, od kilku lat opowiadam Wam o pięknych i mldytch książkach dla dzieci. Moje miejsca w sieci:
#Bajkaemocjedzieckajakpomóczrozumieć #dzieckosięboi #bajkaolękuksiazkidladzieci

Bajka o Lęku
Wydawnictwo Agora
Wiek: 5-100 lat

Emocje dziecka. Jak pomóc je zrozumieć.

„Bajka o Lęku” wydana przez Wydawnictwo Agora dla dzieci pod patronatem Aktywne Czytanie.
Wielka radość, bo na rozmowę o tej niezwykłej książce zgodziły się dwie wspaniałe kobiety. Agnieszka Jucewicz – autorka i Marianna Sztamą, która emocje wspaniale zilustrowała.

Rozmawiamy o powstaniu książki, potrzebie rozmawiania nie tylko o przyjemnych emocjach.

Wiem, że nie przepadamy za rozmowami o lęku, a tu mamy Lęczka, czyli osobę, dziecko z rodziny Człowieczyńskich.

Mamy też pokazaną bezradność rodziców, bo mamy prawo nie wiedzieć czasem, jak pomóc dziecku. I wrażliwą nauczycielkę, która ten sposób zna i wspiera całą rodzinę.

Koniecznie zerknijcie też do recenzji na blogu, tam też dużo mówię o książce: https://aktywneczytanie.pl/emocje-dziecka-jak-pomoc-je-zrozumiec-bajka-o-leku-agora-dla-dzieci-recenzja-ksiazki/

Dziękuję Wydawnictwo Agora dla dzieci za zaproszenie do współpracy patronackiej przy tym tytule.

#aktywneczytanieksiazkidladzieci


------------------------

Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagożką i bookmarketerką, od kilku lat opowiadam Wam o pięknych i mldytch książkach dla dzieci.

Moje miejsca w sieci:

Ratujmy Alfa (wiek 6-9 lat)
2022-10-25 10:00:01

#dzieckonielubiczytać #bitmaksispółkaratujmyalfaksiazkidladzieci #bitmaksispółkaratujmyalfaksiazkidladziecikomiksy Ratujmy Alfa!
#dzieckonielubiczytać #bitmaksispółkaratujmyalfaksiazkidladzieci #bitmaksispółkaratujmyalfaksiazkidladziecikomiksy

Ratujmy Alfa!

W mieście (wiek 2-6 lat)
2022-10-25 09:10:02

#wmieściemojapierwszaencyklopediapolskoangielskazokienkami #wmieściemojapierwszaencyklopediapolskoangielskazokienkamirecenzjaksiazkidladzieci #książkizokienkami #aktywneczytanieksiazkidladzieci Okienka, zabawa i nauka języka angielskiego – z tym dzisiaj do was przychodzę! W mieście. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami To propozycja z wydawnictwa Nasza Księgarnia dla wieku 2-6 lat. W tej kartonowej serii ukazał się już tytuł „W domu. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami”, którego recenzję też znajdziecie na blogu Aktywne Czytanie. Teraz sprawdzimy, co słychać w mieście. Jasne, że zostawiłam też sporo zdjęć na blogu: https://aktywneczytanie.pl/jak-nauczyc-dziecko-angielskiego-w-miescie-moja-pierwsze-encyklopedia-polsko-angielska-z-okienkami-nasza-ksiegarnia-recenzja-ksiazki-dla-dzieci/ ------------------------ Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagożką i bookmarketerką, od kilku lat opowiadam Wam o pięknych i mldytch książkach dla dzieci. Moje miejsca w sieci:
#wmieściemojapierwszaencyklopediapolskoangielskazokienkami #wmieściemojapierwszaencyklopediapolskoangielskazokienkamirecenzjaksiazkidladzieci #książkizokienkami #aktywneczytanieksiazkidladzieci

Okienka, zabawa i nauka języka angielskiego – z tym dzisiaj do was przychodzę!

W mieście. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami

To propozycja z wydawnictwa Nasza Księgarnia dla wieku 2-6 lat.

W tej kartonowej serii ukazał się już tytuł „W domu. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami”, którego recenzję też znajdziecie na blogu Aktywne Czytanie.

Teraz sprawdzimy, co słychać w mieście.

Jasne, że zostawiłam też sporo zdjęć na blogu: https://aktywneczytanie.pl/jak-nauczyc-dziecko-angielskiego-w-miescie-moja-pierwsze-encyklopedia-polsko-angielska-z-okienkami-nasza-ksiegarnia-recenzja-ksiazki-dla-dzieci/
------------------------

Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagożką i bookmarketerką, od kilku lat opowiadam Wam o pięknych i mldytch książkach dla dzieci.

Moje miejsca w sieci:

Ciocia Jadzia w PRL-u (wiek 6-9 lat)
2022-10-24 09:00:02

#czasyprl #ciociajadziawprluksiazkidladzieci #jaktobyłowprl #ciociajadziawprlrecenzjaksiazkidladzieci #ciociajadzia #elizapiotrowskaautorka “Ciocia Jadzia w PRL-u” to książka autorstwa Elizy Piotrowskiej wydana przez Media Rodzina. Ta ciocia dorobiła się reputacji nieco szalonej babeczki, dlatego z uwagą przeczytałam kolejną książkę z tej serii i powiem wam, że jest dobrze. Używając języka tamtych czasów: jest klawo!
#czasyprl #ciociajadziawprluksiazkidladzieci #jaktobyłowprl #ciociajadziawprlrecenzjaksiazkidladzieci #ciociajadzia #elizapiotrowskaautorka

“Ciocia Jadzia w PRL-u” to książka autorstwa Elizy Piotrowskiej wydana przez Media Rodzina.

Ta ciocia dorobiła się reputacji nieco szalonej babeczki, dlatego z uwagą przeczytałam kolejną książkę z tej serii i powiem wam, że jest dobrze. Używając języka tamtych czasów: jest klawo!

Chodź na dwór! (wiek 4-8 lat)
2022-10-23 10:00:02

#chodźnadwórrecenzja #chodźnadwórpraktywcznećwiczeniazprzyrody #ksiazkidladzieci #aktywneczytanie #patronat Chodź na dwór! Praktyczne ćwiczenia z przyrody Książka wydawnictwa Kropka pod patronatem bloga Aktywne Czytanie. Rzadko się zdarza, że mam ochotę opowiedzieć dosłownie i ze szczegółami o każdej stronie w książce, zwłaszcza jeśli ma ich całkiem sporo. Jednak tym razem właśnie na to mam ochotę, ponieważ każdy rozdział to masa informacji i pomysłów na zabawy, a wszystko spięte obserwacją przyrody. Choć przyznam, że trochę smuci mnie, że trzeba dzisiaj namawiać dzieci do wyjścia na dwór. Natomiast rozumiem doskonale, że trzeba uczyć maluchy, jak przebywać pośród natury i obserwować ją z szacunkiem. Oczywiście wiele dzieci po prostu przepada za wychodzeniem na dwór, nie oszukujmy się jednak, są też i takie, które trudno wyciągnąć na spacer. Kiedyś może nie trzeba było nikogo namawiać, ale mniej rozmawiało się o szanowaniu przyrody, tym samym była mniejsza świadomość tego, co krzywdzi czy niszczy. Stąd dawne zabawy w nadmuchiwanie żab czy niszczeniem mrowisk, kiedyś uznawane za rewelacyjną rozrywkę. Jak we wszystkim, tak i w kontaktach ze światem przyrody warto szukać balansu. Odwiedzać, podziwiać, zachwycać się, ale też korzystać z tego, co mamy na wyciągnięcie ręki. Prawda jest taka, że lasy i łąki są ogromnym placem zabaw, inspiracją do najróżniejszych aktywności. Wystarczy wyjść na dwór. Na blogu Aktywne Czytanie zostawiam jeszcze dodatkowe informacje i mnóstwo zdjęć: https://aktywneczytanie.pl/chodz-na-dwor-praktyczne-cwiczenia-z-przyrody-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-kropka/ ------------------------ Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagożką. Moje miejsca w sieci:
#chodźnadwórrecenzja #chodźnadwórpraktywcznećwiczeniazprzyrody #ksiazkidladzieci #aktywneczytanie #patronat

Chodź na dwór! Praktyczne ćwiczenia z przyrody

Książka wydawnictwa Kropka pod patronatem bloga Aktywne Czytanie.

Rzadko się zdarza, że mam ochotę opowiedzieć dosłownie i ze szczegółami o każdej stronie w książce, zwłaszcza jeśli ma ich całkiem sporo. Jednak tym razem właśnie na to mam ochotę, ponieważ każdy rozdział to masa informacji i pomysłów na zabawy, a wszystko spięte obserwacją przyrody.

Choć przyznam, że trochę smuci mnie, że trzeba dzisiaj namawiać dzieci do wyjścia na dwór. Natomiast rozumiem doskonale, że trzeba uczyć maluchy, jak przebywać pośród natury i obserwować ją z szacunkiem.

Oczywiście wiele dzieci po prostu przepada za wychodzeniem na dwór, nie oszukujmy się jednak, są też i takie, które trudno wyciągnąć na spacer.

Kiedyś może nie trzeba było nikogo namawiać, ale mniej rozmawiało się o szanowaniu przyrody, tym samym była mniejsza świadomość tego, co krzywdzi czy niszczy. Stąd dawne zabawy w nadmuchiwanie żab czy niszczeniem mrowisk, kiedyś uznawane za rewelacyjną rozrywkę.

Jak we wszystkim, tak i w kontaktach ze światem przyrody warto szukać balansu. Odwiedzać, podziwiać, zachwycać się, ale też korzystać z tego, co mamy na wyciągnięcie ręki. Prawda jest taka, że lasy i łąki są ogromnym placem zabaw, inspiracją do najróżniejszych aktywności. Wystarczy wyjść na dwór.

Na blogu Aktywne Czytanie zostawiam jeszcze dodatkowe informacje i mnóstwo zdjęć: https://aktywneczytanie.pl/chodz-na-dwor-praktyczne-cwiczenia-z-przyrody-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-kropka/

------------------------

Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagożką.
Moje miejsca w sieci:

Rok w lesie. Bóbr i Niedźwiedź (wiek 1-3 lata)
2022-10-22 10:00:01

#rokwlesiebóbrrecenzjaksiazkidladzieci #rokwlesieniedźwiedźrecenzja #rokwlesie #rokwlesiepuzzleprogresywne #ksiazkidladzieci #aktywizująceksiążkidladzieci #aktywneczytanieksiążkidladzieci To kolejne w serii kartonowe książki aktywizujące zilustrowane przez Emilię Dziubak. Czy muszę dodawać coś więcej? Rok w lesie. Bóbr Rok w lesie. Niedźwiedź Puzzle progresywne Rok w lesie Tu sprawdzisz cenę i dostępność: https://www.ceneo.pl/126672290 Zerknijcie na zdjęciach i w recenzji filmowej, jaka to już jest spora kolekcja wydawnictwa Nasza Księgarnia. Do Wiewiórki i Borsuka, puzzli i memo zaglądaliśmy już kiedyś, zostawiam wszystko w recenzji. Te urocze małe zwierzaki są pod patronatem bloga Aktywne Czytanie. Teraz może dwa słowa przypomnienia, na czym polega zabawa tymi książkami. To są mieszkańcy książki pod tytułem „Rok w lesie”, którzy z tej dużej książki wyszli i doczekali się własnych tytułów. Ta wielkość książek jest super pomysłem dla maluszków, bo zauważcie, że duża książka typu „Rok w lesie” albo jakakolwiek inna wyszukiwanka może być zbyt szczegółowa dla niektórych dzieci. A to oznacza, że szybko się zniechęca, rozproszą lub wcale nie będą chciały czytać. Wspomniałam, że one są aktywizujące, bo w środku oprócz uroczych ilustracji i informacji o konkretnych zwierzakach, są zadania dla dzieci. A tu recenzja na blogu ze zdjęciami także gry „Rok w lesie”: https://aktywneczytanie.pl/rok-w-lesie-niedzwiedz-bobr-i-puzzle-progresywne-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-2-3-lata-nasza-ksiegarnia/ ------------------------ Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagożką. Moje miejsca w sieci:
#rokwlesiebóbrrecenzjaksiazkidladzieci #rokwlesieniedźwiedźrecenzja #rokwlesie #rokwlesiepuzzleprogresywne #ksiazkidladzieci #aktywizująceksiążkidladzieci #aktywneczytanieksiążkidladzieci

To kolejne w serii kartonowe książki aktywizujące zilustrowane przez Emilię Dziubak. Czy muszę dodawać coś więcej?

Rok w lesie. Bóbr
Rok w lesie. Niedźwiedź
Puzzle progresywne Rok w lesie
Tu sprawdzisz cenę i dostępność: https://www.ceneo.pl/126672290

Zerknijcie na zdjęciach i w recenzji filmowej, jaka to już jest spora kolekcja wydawnictwa Nasza Księgarnia. Do Wiewiórki i Borsuka, puzzli i memo zaglądaliśmy już kiedyś, zostawiam wszystko w recenzji. Te urocze małe zwierzaki są pod patronatem bloga Aktywne Czytanie.

Teraz może dwa słowa przypomnienia, na czym polega zabawa tymi książkami. To są mieszkańcy książki pod tytułem „Rok w lesie”, którzy z tej dużej książki wyszli i doczekali się własnych tytułów.

Ta wielkość książek jest super pomysłem dla maluszków, bo zauważcie, że duża książka typu „Rok w lesie” albo jakakolwiek inna wyszukiwanka może być zbyt szczegółowa dla niektórych dzieci. A to oznacza, że szybko się zniechęca, rozproszą lub wcale nie będą chciały czytać.

Wspomniałam, że one są aktywizujące, bo w środku oprócz uroczych ilustracji i informacji o konkretnych zwierzakach, są zadania dla dzieci.

A tu recenzja na blogu ze zdjęciami także gry „Rok w lesie”: https://aktywneczytanie.pl/rok-w-lesie-niedzwiedz-bobr-i-puzzle-progresywne-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-2-3-lata-nasza-ksiegarnia/

------------------------

Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagożką.
Moje miejsca w sieci:

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie