:: ::

Spodnie - ten żagiel.

Czerwiec -  w mieście fala upałów. Poranek jest tak duszny, że pierwsza kawa  - wydaje się zbyt gorąca, by ją w ogóle wypić.

Zakładam za duże spodnie, lekki materiał, są mocno marszczone, długie, trochę pumpy, trochę chinosy, alladynki, joggery i co tam jeszcze… nie wiem. Jestem bezkształtnym workiem, opierającym się słońcu za pomocą przewiewu.  Spodnie to dziś mój żagiel, wyłapujący najmniejsze podmuchy ożywczego wiatru.  Żagiel pcha moją łódkę w sam środek dnia, gdzie czas przepływa przez palce, strumieniami leję wodę nieżyciowych opowieści,  konieczny do przetrwania ciąg niewiarygodnych słów i niepotwierdzonych wydarzeń.

Oj tak, będę je sprawdzać -najpierw w pracy, gdzie spodnie mnie zaprowadzą na ósmą, potem może zabiorą mnie do parku, żebym poleżała w trawie, udając, że mam akurat wakacje, a jeśli wszystko pójdzie dobrze, w za dużych spodniach wrócę na za mały balkon, w godzinie pąsowej róży popatrzę na blok naprzeciwko.

Takie za duże spodnie  - to tak jakby kompas, prawdziwy skarb tego lata.

(PS. Dziękuję, Marto za opowieść :))


Jest to odcinek podkastu:
Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn

Tworzę te miniaudycje, żeby było można dotknąć tego, co jest poetyckie w naszej rzeczywistości. Dziennik Zmian to dźwiękowy zapis pozornie zwyczajnej i pozornie szarej codzienności. Są tu i refleksje, detale, zaskakujące brzmienia, bo świat bywa i zaskakująco tajemniczy, i wciąż piękny i relaksujący. Uwierz mi.
Albo nie wierz... po prostu posłuchaj.
A jeśli spodoba Ci się odcinek, zaproś mnie na kawę ;) - buycoffee.to/dziennik.zmian

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie