:: ::

Jego życie ktoś nazwał „najdłuższym samobójstwem w historii”. Odszedł przedwcześnie, mając zaledwie 51 lat, był chorobliwie nieśmiały i bardzo samokrytyczny, a pozostawił niezatarty ślad w historii jazzu. Bill Evans zrewolucjonizował koncepcję tria, stworzył własny, rozpoznawalny styl, na który składała poetyckość gry, umiarkowana, liryczna ekspresja, zdolność grania niewielkim, cichym dźwiękiem i indywidualna umiejętność improwizowania, wyprowadzona w dużej mierze z dorobku francuskich impresjonistów. Wiele jego albumów to ulubione płyty na półkach miłośników jazzu. Skąd się to wzięło, kim był Evans i co zadecydowało o jego sławie opowiada Piotr Jagielski, dziennikarz muzyczny, autor niedawno wydanej książki „ Święta tradycja, własny głos. Opowieści o amerykańskim jazzie ” (Wydawnictwo Czarne).


Jest to odcinek podkastu:
Szafa Melomana

Nazywam się Mateusz Ciupka, pracuję w redakcji „Ruchu Muzycznego”. W każdy poniedziałek rozmawiam z tymi, którzy tworzą środowisko muzyki klasycznej w Polsce. Szafa Melomana to pierwszy regularny polski podcast poświęcony muzyce klasycznej. Więcej informacji na stronie: https://szafamelomana.pl/

Kategorie:
Muzyka Wywiady

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie