:: ::

Władimir Putin wystąpił z orędziem do narodu i zapowiedział częściową mobilizację. Po przemowie prezydenta Rosji doszło do protestów w kraju. Podczas środowych demonstracji zatrzymano ponad 1300 osób. "Te liczby robią na nas wrażenie, ale dlatego, że nie uwzględniamy, że policja w Rosji zatrzymuje w najlepszym wypadku co dziesiątego demonstranta. Te demonstracje są oddolne i nic nie wskazuje na to, by skala tych protestów miała w tej chwili jakieś większe znaczenie" - mówi Witold Jurasz i dodaje, że w sensie wojskowym ta mobilizacja niewiele zmieni, a z pewnością nie jest czymś, co miałoby dać Rosji zwycięstwo. "Na Charkowszczyźnie, gdzie miała miejsce udana kontrofensywa ukraińska, Ukraińcy mieli przewagę 3:1, a na niektórych odcinkach frontu nawet 6:1. To dysproporcja, którą Rosjanie muszą wyrównać. Nie po to, by przejąć inicjatywę, a po to, by kolejne kontrofensywy nie były skuteczne" - tłumaczy dziennikarz Onetu.


Jest to odcinek podkastu:
Raport międzynarodowy

Dziennikarz Onetu i były dyplomata Witold Jurasz zaprasza na cykl "Raport międzynarodowy". Posłuchaj o kulisach dyplomacji i międzynarodowej polityki.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie