Raport międzynarodowy. Ukraina

Dziennikarz Onetu i były dyplomata Witold Jurasz zaprasza na cykl "Raport międzynarodowy. Ukraina". Posłuchaj o kulisach dyplomacji i agresji Rosji na Ukrainę.


Odcinki od najnowszych:

"Kijów to twierdza. Rosjanie nie są w stanie czynić tam postępów"
2022-03-13 18:07:03

- W tym momencie Kijów i okolice to jest jedna wielka twierdza - mówi w podcaście “Raport międzynarodowy. Ukraina” Zbigniew Parafianowicz. - Ta twierdza łatwo się nie podda - dodaje. - Zresztą jesteśmy świadkami ponad dwóch tygodni walk wokół Kijowa i jakby zastanowić się na zimno, to postępy Rosjan są więcej niż skromne. Gościem Witolda Jurasza jest Zbigniew Parafianowicz z “Dziennika Gazety Prawnej”, który wrócił niedawno z Ukrainy i niebawem znów do niej wraca, aby relacjonować napaść Rosji na naszego wschodniego sąsiada. W podcaście zapraszamy także na specjalną relację Marcina Wyrwała z Ukrainy.

- W tym momencie Kijów i okolice to jest jedna wielka twierdza - mówi w podcaście “Raport międzynarodowy. Ukraina” Zbigniew Parafianowicz. - Ta twierdza łatwo się nie podda - dodaje. - Zresztą jesteśmy świadkami ponad dwóch tygodni walk wokół Kijowa i jakby zastanowić się na zimno, to postępy Rosjan są więcej niż skromne.

Gościem Witolda Jurasza jest Zbigniew Parafianowicz z “Dziennika Gazety Prawnej”, który wrócił niedawno z Ukrainy i niebawem znów do niej wraca, aby relacjonować napaść Rosji na naszego wschodniego sąsiada.

W podcaście zapraszamy także na specjalną relację Marcina Wyrwała z Ukrainy.

“Putin stworzył system, w którym nie dostaje prawdziwej informacji"
2022-03-12 17:57:44

- Putin rzekomo jest wściekły na FSB za nieprawdziwe raporty - mówi w podcaście “Raport międzynarodowy. Ukraina” Witold Jurasz. - Czyli jest wściekły za to, co sam stworzył, czyli system, w którym przestała do niego dopływać prawdziwa informacja - dodaje.  Jurasz komentuje ostatnie doniesienia o relacjach Putina ze swoimi służbami. Prowadzący podcast dodał, że cała ta sytuacja jest o tyle ciekawa, że siłą “putinizmu” przez długie lata było m.in. to, że wewnątrz odbywała się debata. - Oczywiście w ramach pewnego kręgu ludzi, np. debata ideowa wśród tzw. politechnologów - podkreśla Witold Jurasz. Gościem w drugiej części tego odcinka jest Krzysztof Wojczal, autor książki “Trzecia dekada. Świat dziś i za 10 lat”.

- Putin rzekomo jest wściekły na FSB za nieprawdziwe raporty - mówi w podcaście “Raport międzynarodowy. Ukraina” Witold Jurasz. - Czyli jest wściekły za to, co sam stworzył, czyli system, w którym przestała do niego dopływać prawdziwa informacja - dodaje. 

Jurasz komentuje ostatnie doniesienia o relacjach Putina ze swoimi służbami. Prowadzący podcast dodał, że cała ta sytuacja jest o tyle ciekawa, że siłą “putinizmu” przez długie lata było m.in. to, że wewnątrz odbywała się debata. - Oczywiście w ramach pewnego kręgu ludzi, np. debata ideowa wśród tzw. politechnologów - podkreśla Witold Jurasz.

Gościem w drugiej części tego odcinka jest Krzysztof Wojczal, autor książki “Trzecia dekada. Świat dziś i za 10 lat”.

Rosjanie mogą mieć pomysł na szturm Kijowa. "Byłby szaleństwem"
2022-03-11 17:51:54

Wojna trwa już dwa tygodnie. Rosjanie, jak wszystko na to wskazuje, postanowili przerzucać swoje siły w okolice Kijowa. - To może oznaczać, że Rosjanie mają pomysł na szturm Kijowa. To byłoby szaleństwo - mówi w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz. Dlaczego? - Szturm na Kijów byłby bardzo krwawy i oznaczał ogromne straty wśród ludności cywilnej, a z drugiej strony Rosjanie nie mają żadnych szans, żeby zając Kijów - uważa Jurasz. Dziennikarz Onet.pl w swoim podcaście opowiada też o tym, jaki system nawigacyjny używany jest przez rosyjską armię i jak łatwo można im tę nawigację "zepsuć".

Wojna trwa już dwa tygodnie. Rosjanie, jak wszystko na to wskazuje, postanowili przerzucać swoje siły w okolice Kijowa. - To może oznaczać, że Rosjanie mają pomysł na szturm Kijowa. To byłoby szaleństwo - mówi w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz. Dlaczego? - Szturm na Kijów byłby bardzo krwawy i oznaczał ogromne straty wśród ludności cywilnej, a z drugiej strony Rosjanie nie mają żadnych szans, żeby zając Kijów - uważa Jurasz. Dziennikarz Onet.pl w swoim podcaście opowiada też o tym, jaki system nawigacyjny używany jest przez rosyjską armię i jak łatwo można im tę nawigację "zepsuć".

"Amerykański wywiad ostrzega. Rosja chce stworzyć pretekst dla eskalacji w Ukrainie"
2022-03-10 14:33:37

- Sytuacja w Rosji robi się coraz gorsza. Półki sklepowe zaczynają pustoszeć. Okazuje się, że Rosja była dużo bardziej wprzęgnięta w światowy system gospodarczy, niż jej się to wydawało - mówił w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz, który w dalszej części programu rozmawia z byłym ambasadorem RP w USA Ryszardem Schnepfem. - Amerykański wywiad ostrzega, że Rosja chce stworzyć pretekst dla eskalacji w Ukrainie. Chce dokonać ataku chemicznego, który miałby być przypisany siłom ukraińskim i wówczas w odpowiedzi Rosja mogłaby eskalować ataki na Ukrainę - powiedział Jurasz. - Jeżeli chodzi o kwestię przekazania samolotów MiG-29, to wychodzi niestety na to, że mieliśmy tutaj bałagan po stronie amerykańskiej, bo z tego, co słyszę, to doszło do napięć pomiędzy Departamentem Stanu a Departamentem Obrony. Departament Stanu chciał, żeby przekazano te samoloty, a Departament Obrony był przeciwny, oceniając, że ryzyko jest większe niż ewentualne korzyści, które odniosłaby Ukraina w sensie stricte militarnym - mówił były dyplomata. - Bardzo ciekawa jest sytuacja na światowym rynku broni. Przez lata była ona wywożona z Ukrainy do krajów afrykańskich, a teraz chodzą słuchy, że ona wraca i niektóre państwa bardzo aktywnie skupują tam broń. Dlaczego to się dzieje na afrykańskim rynku? Ponieważ Ukraina w walce z Rosjanami używa w większości starych, jeszcze sowieckich rodzajów broni - tłumaczył były dyplomata.

- Sytuacja w Rosji robi się coraz gorsza. Półki sklepowe zaczynają pustoszeć. Okazuje się, że Rosja była dużo bardziej wprzęgnięta w światowy system gospodarczy, niż jej się to wydawało - mówił w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz, który w dalszej części programu rozmawia z byłym ambasadorem RP w USA Ryszardem Schnepfem.
- Amerykański wywiad ostrzega, że Rosja chce stworzyć pretekst dla eskalacji w Ukrainie. Chce dokonać ataku chemicznego, który miałby być przypisany siłom ukraińskim i wówczas w odpowiedzi Rosja mogłaby eskalować ataki na Ukrainę - powiedział Jurasz.
- Jeżeli chodzi o kwestię przekazania samolotów MiG-29, to wychodzi niestety na to, że mieliśmy tutaj bałagan po stronie amerykańskiej, bo z tego, co słyszę, to doszło do napięć pomiędzy Departamentem Stanu a Departamentem Obrony. Departament Stanu chciał, żeby przekazano te samoloty, a Departament Obrony był przeciwny, oceniając, że ryzyko jest większe niż ewentualne korzyści, które odniosłaby Ukraina w sensie stricte militarnym - mówił były dyplomata.
- Bardzo ciekawa jest sytuacja na światowym rynku broni. Przez lata była ona wywożona z Ukrainy do krajów afrykańskich, a teraz chodzą słuchy, że ona wraca i niektóre państwa bardzo aktywnie skupują tam broń. Dlaczego to się dzieje na afrykańskim rynku? Ponieważ Ukraina w walce z Rosjanami używa w większości starych, jeszcze sowieckich rodzajów broni - tłumaczył były dyplomata.

Co dalej z MiG-ami dla Ukrainy? "Nadal mają wartość bojową"
2022-03-09 14:49:31

- Amerykanie publicznie zachęcali nas do przekazania MiG-ów, ale w momencie, gdy Polska zadeklarowała, że jest gotowa do tej akcji, tylko że da te samoloty do dyspozycji Stanów Zjednoczonych do bazy w Ramstein (baza USA-NATO - przyp. red.), to nagle się okazało, że ta propozycja nie jest mile widziana w Waszyngtonie. To obnaża to, że Stany Zjednoczone nigdy nie chciały przekazać tych samolotów - mówił w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz, który w dalszej części programu rozmawia z psychologiem Piotrem Fijewskim. - Z tego, co wiem, to problem jest również w tym, że Stany Zjednoczone bardzo niechętnie przystały na jakąkolwiek rekompensatę dla Polski za samoloty MiG-29, które stanowią 30 proc. stanu naszego lotnictwa myśliwskiego. USA nie są organizacją charytatywną, ale mają bardzo dużo sprzętu, który jest wycofywany z lotnictwa amerykańskiego, więc bez większego problemu mogliby znaleźć samoloty, gdyby chcieli, ale najwidoczniej nie chcą - powiedział Jurasz. - To nie jest antyamerykańska tyrada, ale Stany Zjednoczone potrafią grać również z sojusznikami w sposób wyjątkowo brutalny i chyba niestety mieliśmy do czynienia z czymś takim - dodał były dyplomata. - MiG-29 to samolot tej samej generacji co F-16, ale amerykańskie samoloty, które mamy, są oczywiście nowocześniejsze, bo były rozwijane. MiG-29 przechodził jedynie bardzo płytkie modernizacje, ale to nie oznacza, że nie można ich pogłębić za ułamek kosztów nowego samolotu - powiedział Jurasz. - Widzimy, że ukraińskie lotnictwo przy pomocy MiG-ów-29 jest w stanie strącać rosyjskie samoloty. Najwidoczniej stare MiG-i nadal mają wartość bojową - mówił dziennikarz Onetu. - Dlaczego w Polsce była niechęć do modernizacji? Odpowiedź jest prosta. W Polsce bardzo swobodnie hasają różnego rodzaju lobbyści, którzy nie chcą, żebyśmy modernizowali sprzęt, bo wolą sprzedać ten, który jest produkowany przez ich koncerny zbrojeniowe. Bardzo przestrzegam przed tym, żeby lobbyści decydowali o tym, jaki sprzęt się modernizuje, a jaki nie - dodał.

- Amerykanie publicznie zachęcali nas do przekazania MiG-ów, ale w momencie, gdy Polska zadeklarowała, że jest gotowa do tej akcji, tylko że da te samoloty do dyspozycji Stanów Zjednoczonych do bazy w Ramstein (baza USA-NATO - przyp. red.), to nagle się okazało, że ta propozycja nie jest mile widziana w Waszyngtonie. To obnaża to, że Stany Zjednoczone nigdy nie chciały przekazać tych samolotów - mówił w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz, który w dalszej części programu rozmawia z psychologiem Piotrem Fijewskim.
- Z tego, co wiem, to problem jest również w tym, że Stany Zjednoczone bardzo niechętnie przystały na jakąkolwiek rekompensatę dla Polski za samoloty MiG-29, które stanowią 30 proc. stanu naszego lotnictwa myśliwskiego. USA nie są organizacją charytatywną, ale mają bardzo dużo sprzętu, który jest wycofywany z lotnictwa amerykańskiego, więc bez większego problemu mogliby znaleźć samoloty, gdyby chcieli, ale najwidoczniej nie chcą - powiedział Jurasz.
- To nie jest antyamerykańska tyrada, ale Stany Zjednoczone potrafią grać również z sojusznikami w sposób wyjątkowo brutalny i chyba niestety mieliśmy do czynienia z czymś takim - dodał były dyplomata.
- MiG-29 to samolot tej samej generacji co F-16, ale amerykańskie samoloty, które mamy, są oczywiście nowocześniejsze, bo były rozwijane. MiG-29 przechodził jedynie bardzo płytkie modernizacje, ale to nie oznacza, że nie można ich pogłębić za ułamek kosztów nowego samolotu - powiedział Jurasz.
- Widzimy, że ukraińskie lotnictwo przy pomocy MiG-ów-29 jest w stanie strącać rosyjskie samoloty. Najwidoczniej stare MiG-i nadal mają wartość bojową - mówił dziennikarz Onetu.
- Dlaczego w Polsce była niechęć do modernizacji? Odpowiedź jest prosta. W Polsce bardzo swobodnie hasają różnego rodzaju lobbyści, którzy nie chcą, żebyśmy modernizowali sprzęt, bo wolą sprzedać ten, który jest produkowany przez ich koncerny zbrojeniowe. Bardzo przestrzegam przed tym, żeby lobbyści decydowali o tym, jaki sprzęt się modernizuje, a jaki nie - dodał.

Kwaśniewski: krąg oligarchów jest mocno spacyfikowany i zastraszony
2022-03-08 14:39:53

- Putin jest 22 lata przy władzy. Gdyby święty tyle rządził, też by zaczął mocno grzeszyć, a prezydent Rosji nigdy święty nie był - mówił Aleksander Kwaśniewski w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina". - Putin przez ten czas stworzył system bardzo osobistej władzy. Tam nie ma kręgów, które by mogły weryfikować jego politykę, z którymi musiałby konfrontować swoje pomysły. Krąg oligarchów też jest mocno spacyfikowany i zastraszony - powiedział gość Witolda Jurasza. - Rosja ma kłopot z Putinem, bo on prowadzi ją do katastrofy. Myślę, że większym przegranym tej wojny będzie Rosja niż Ukraina, bo ona zyskuje jako miejsce obrony demokratycznych wartości i staje się punktem odniesienia dla wielu ludzi na świecie. Natomiast Rosja będzie pogrążana w kryzysie i epoka Putina skończy się przekonaniem, że Rosja to agresor, to kraj, który nie nadaje się do żadnych poważnych układów międzynarodowych. Do tego jeszcze ten kraj będzie cierpiał ekonomicznie, bo gospodarka rosyjska i tak nie była silna, a będzie dużo słabsza, jeżeli te wszystkie sankcje zadziałają - stwierdził były prezydent. - Ukraińcy bronią się mocno. Ich determinacja jest ogromna. Ofiary po stronie rosyjskiej są coraz większe, są też ogromne sankcje, a jedność Zachodu jest bezprecedensowa, więc czynników, które powinny skłaniać do poszukiwań dyplomatycznych, jest sporo. Natomiast obawiam się, że obsesja Putina jest na tyle silna, że na dyplomację za wiele miejsca nie ma - mówił Kwaśniewski. - Problem polega na tym, że Rosja podpisywała różne porozumienia. Na przykład tzw. memorandum budapesztańskie w 1994 r., gdzie gwarantowali, po wycofaniu się Ukrainy z posiadania broni nuklearnej, że będą szanować integralność terytorialną tego kraju. 20 lat później w 2014 r. zostało to pogwałcone przez aneksję Krymu - opowiadał Kwaśniewski. - Dlatego jest pytanie o zaufanie do Rosjan i Putina. Ja bym nie miał żadnego - dodał.

- Putin jest 22 lata przy władzy. Gdyby święty tyle rządził, też by zaczął mocno grzeszyć, a prezydent Rosji nigdy święty nie był - mówił Aleksander Kwaśniewski w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina". - Putin przez ten czas stworzył system bardzo osobistej władzy. Tam nie ma kręgów, które by mogły weryfikować jego politykę, z którymi musiałby konfrontować swoje pomysły. Krąg oligarchów też jest mocno spacyfikowany i zastraszony - powiedział gość Witolda Jurasza.
- Rosja ma kłopot z Putinem, bo on prowadzi ją do katastrofy. Myślę, że większym przegranym tej wojny będzie Rosja niż Ukraina, bo ona zyskuje jako miejsce obrony demokratycznych wartości i staje się punktem odniesienia dla wielu ludzi na świecie. Natomiast Rosja będzie pogrążana w kryzysie i epoka Putina skończy się przekonaniem, że Rosja to agresor, to kraj, który nie nadaje się do żadnych poważnych układów międzynarodowych. Do tego jeszcze ten kraj będzie cierpiał ekonomicznie, bo gospodarka rosyjska i tak nie była silna, a będzie dużo słabsza, jeżeli te wszystkie sankcje zadziałają - stwierdził były prezydent.
- Ukraińcy bronią się mocno. Ich determinacja jest ogromna. Ofiary po stronie rosyjskiej są coraz większe, są też ogromne sankcje, a jedność Zachodu jest bezprecedensowa, więc czynników, które powinny skłaniać do poszukiwań dyplomatycznych, jest sporo. Natomiast obawiam się, że obsesja Putina jest na tyle silna, że na dyplomację za wiele miejsca nie ma - mówił Kwaśniewski.
- Problem polega na tym, że Rosja podpisywała różne porozumienia. Na przykład tzw. memorandum budapesztańskie w 1994 r., gdzie gwarantowali, po wycofaniu się Ukrainy z posiadania broni nuklearnej, że będą szanować integralność terytorialną tego kraju. 20 lat później w 2014 r. zostało to pogwałcone przez aneksję Krymu - opowiadał Kwaśniewski. - Dlatego jest pytanie o zaufanie do Rosjan i Putina. Ja bym nie miał żadnego - dodał.

"Putin twierdzi, że jest gotowy do rozmów. To pułapka"
2022-03-07 14:20:20

- Sytuacja dla Ukraińców z jednej strony wygląda dobrze, a z drugiej źle, bo Rosjanom udało się podciągnąć obronę przeciwlotniczą, ciężej jest atakować kolumny zaopatrzeniowe, ale siły rosyjskie nadal są za małe, więc sytuacja wojsk Putina też nie jest dobra. Coraz bardziej sprawia to wrażenie jakby miał tam miejsce pat, a tam, gdzie nikt nie ma siły pokonać drugiej strony, jest miejsce na rozmowy - mówił w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz, który w dalszej części programu rozmawia z Januszem Reiterem, byłym ambasadorem RP w Niemczech i USA. - Rosjanie zmieniają taktykę na coraz bardziej brutalną. Ewidentnie ostrzeliwują cele cywilne - powiedział Jurasz. - Pojawił się polityczny sygnał. Otóż Władimir Putin powiedział, że jest gotów do rozmów w formacie Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. W mojej opinii to jest pułapka - mówił dziennikarz Onetu.

- Sytuacja dla Ukraińców z jednej strony wygląda dobrze, a z drugiej źle, bo Rosjanom udało się podciągnąć obronę przeciwlotniczą, ciężej jest atakować kolumny zaopatrzeniowe, ale siły rosyjskie nadal są za małe, więc sytuacja wojsk Putina też nie jest dobra. Coraz bardziej sprawia to wrażenie jakby miał tam miejsce pat, a tam, gdzie nikt nie ma siły pokonać drugiej strony, jest miejsce na rozmowy - mówił w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz, który w dalszej części programu rozmawia z Januszem Reiterem, byłym ambasadorem RP w Niemczech i USA.
- Rosjanie zmieniają taktykę na coraz bardziej brutalną. Ewidentnie ostrzeliwują cele cywilne - powiedział Jurasz.
- Pojawił się polityczny sygnał. Otóż Władimir Putin powiedział, że jest gotów do rozmów w formacie Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. W mojej opinii to jest pułapka - mówił dziennikarz Onetu.

"Rosja jest na granicy między dyktaturą a totalitaryzmem"
2022-03-06 14:12:14

- Putin ewidentnie cierpi na rosnącą paranoję. Trzyma swojego ministra obrony kilkanaście metrów od siebie, a każdy przed wejściem do jego gabinetu jest dwukrotnie testowany na koronawirusa - mówił w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz, który w dalszej części programu rozmawia z prof. Hieronimem Gralą, historykiem i wieloletnim dyplomatą w Rosji. - "Nowaja Gazieta" jest zamykana. To w połączeniu z nowym prawem, które przewiduje 15 lat więzienia za mówienie "nieprawdy", czyli prawdy o sytuacji w Ukrainie oznacza, że Rosja jest w zasadzie na granicy między dyktaturą a totalitaryzmem - powiedział dziennikarz Onetu. - Poziom dominacji propagandy rosyjskiej jest taki, że nawet jakby Rosjanie tę wojnę przegrali, to ogłoszą, że ją wygrali i szczerze powiedziawszy, większość Rosjan w to uwierzy - stwierdził były dyplomata. - Wicepremier Rosji zapowiada, że będzie konfiskować majątki firm, które się wycofują z tego kraju. Dlatego też Rosjanie nie zamierzają oddać samolotów, które są wyleasingowane. Na rynku lotniczym jest tak, że ponad połowa samolotów największych linii lotniczych na świecie nie jest własnością przewoźnika, tylko jest leasingowana od jednej z kilku potężnych korporacji międzynarodowych. Rosjanie stwierdzili, że nie oddadzą samolotów, czyli następuje wywłaszczenie. To jest wspaniała wiadomość, bo już nikt nigdy Rosji nie wyleasinguje samolotów. Rosjanie i tak nie będą tymi samolotami latać, bo nie będą mieć do nich części zamiennych. Oczywiście mogą przemontowywać części z jednego samolotu do drugiego, ale ogólnie, im głupiej Rosja postępuje, tym lepiej - mówił Jurasz. - Cały czas jest pytanie, jaka przyszłość czeka prezydenta Zełenskiego. Wiemy o zamachach na jego życie, że jest grupa rosyjskich najemników, która na niego poluje. Zełenski ma niezwykle silną ochronę i to nie tylko ukraińską, więc myślę, że przetrwa - mówił w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz. - Życie prezydenta Zełenskiego jest cenne z dwóch powodów. Jest on potrzebny Ukrainie, która walczy, ale po drugie jest on jeszcze bardziej potrzebny, gdyby Ukraina jednak nie zdołała się obronić przed Rosją - powiedział były dyplomata. - Na razie to wszystko dobrze wygląda. Rosjanie nie są w stanie nie tylko szturmować, ale też otoczyć Kijowa - dodał Jurasz.

- Putin ewidentnie cierpi na rosnącą paranoję. Trzyma swojego ministra obrony kilkanaście metrów od siebie, a każdy przed wejściem do jego gabinetu jest dwukrotnie testowany na koronawirusa - mówił w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz, który w dalszej części programu rozmawia z prof. Hieronimem Gralą, historykiem i wieloletnim dyplomatą w Rosji.
- "Nowaja Gazieta" jest zamykana. To w połączeniu z nowym prawem, które przewiduje 15 lat więzienia za mówienie "nieprawdy", czyli prawdy o sytuacji w Ukrainie oznacza, że Rosja jest w zasadzie na granicy między dyktaturą a totalitaryzmem - powiedział dziennikarz Onetu.
- Poziom dominacji propagandy rosyjskiej jest taki, że nawet jakby Rosjanie tę wojnę przegrali, to ogłoszą, że ją wygrali i szczerze powiedziawszy, większość Rosjan w to uwierzy - stwierdził były dyplomata.
- Wicepremier Rosji zapowiada, że będzie konfiskować majątki firm, które się wycofują z tego kraju. Dlatego też Rosjanie nie zamierzają oddać samolotów, które są wyleasingowane. Na rynku lotniczym jest tak, że ponad połowa samolotów największych linii lotniczych na świecie nie jest własnością przewoźnika, tylko jest leasingowana od jednej z kilku potężnych korporacji międzynarodowych. Rosjanie stwierdzili, że nie oddadzą samolotów, czyli następuje wywłaszczenie. To jest wspaniała wiadomość, bo już nikt nigdy Rosji nie wyleasinguje samolotów. Rosjanie i tak nie będą tymi samolotami latać, bo nie będą mieć do nich części zamiennych. Oczywiście mogą przemontowywać części z jednego samolotu do drugiego, ale ogólnie, im głupiej Rosja postępuje, tym lepiej - mówił Jurasz.
- Cały czas jest pytanie, jaka przyszłość czeka prezydenta Zełenskiego. Wiemy o zamachach na jego życie, że jest grupa rosyjskich najemników, która na niego poluje. Zełenski ma niezwykle silną ochronę i to nie tylko ukraińską, więc myślę, że przetrwa - mówił w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Witold Jurasz.
- Życie prezydenta Zełenskiego jest cenne z dwóch powodów. Jest on potrzebny Ukrainie, która walczy, ale po drugie jest on jeszcze bardziej potrzebny, gdyby Ukraina jednak nie zdołała się obronić przed Rosją - powiedział były dyplomata. - Na razie to wszystko dobrze wygląda. Rosjanie nie są w stanie nie tylko szturmować, ale też otoczyć Kijowa - dodał Jurasz.

"Groteskowa nieudolność wojsk rosyjskich"
2022-03-05 18:08:24

- Pierwotny plan rosyjski był mało finezyjny. Zakładali, że ukraińskiej obrony nie będzie, że uda się zlikwidować prezydenta Zełenskiego i jego otoczenie, i że uda się zająć Kijów bez walki. Oczywiście nic z tego nie nastąpiło - mówi w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Jarosław Wolski, ekspert ds. wojskowych. Drugim gościem w podcaście Witolda Jurasza jest b. ambasador Polski Piotr Łukasiewicz.

- Pierwotny plan rosyjski był mało finezyjny. Zakładali, że ukraińskiej obrony nie będzie, że uda się zlikwidować prezydenta Zełenskiego i jego otoczenie, i że uda się zająć Kijów bez walki. Oczywiście nic z tego nie nastąpiło - mówi w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina" Jarosław Wolski, ekspert ds. wojskowych.

Drugim gościem w podcaście Witolda Jurasza jest b. ambasador Polski Piotr Łukasiewicz.

Miller: to początek końca Putina
2022-03-04 14:27:25

- Niezależnie od tego, jak ta wojna się skończy, to siły zbrojne Rosji będą bardzo wyczerpane. Na naszych oczach upada mit niezwyciężonej rosyjskiej armii - mówił Leszek Miller w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina". - Putin popełnił szereg tragicznych błędów, ale również i taki, który obnażył siłę tego wojska. Gdyby tego nie zrobił, to mielibyśmy szachową sytuację, gdzie groźba ruchu jest groźniejsza niż sam ruch. On został wykonany i król został obnażony - powiedział gość Witolda Jurasza. - Zastanawiam się, jaka będzie Rosja po Putinie, bo to, co w tej chwili widzimy to początek końca Putina. To oczywiście nie znaczy, że zaraz straci władzę, ale do tego zmierza, albo z powodu przewrotu pałacowego, albo rewolty mas - powiedział były premier. - Przecież jak ta wojna się skończy, to Rosja nie zniknie z mapy świata. Jest pytanie, jak świat demokratyczny wyobraża sobie, co będzie dalej - mówił Leszek Miller w rozmowie z Witoldem Juraszem.

- Niezależnie od tego, jak ta wojna się skończy, to siły zbrojne Rosji będą bardzo wyczerpane. Na naszych oczach upada mit niezwyciężonej rosyjskiej armii - mówił Leszek Miller w podcaście "Raport międzynarodowy. Ukraina". - Putin popełnił szereg tragicznych błędów, ale również i taki, który obnażył siłę tego wojska. Gdyby tego nie zrobił, to mielibyśmy szachową sytuację, gdzie groźba ruchu jest groźniejsza niż sam ruch. On został wykonany i król został obnażony - powiedział gość Witolda Jurasza.
- Zastanawiam się, jaka będzie Rosja po Putinie, bo to, co w tej chwili widzimy to początek końca Putina. To oczywiście nie znaczy, że zaraz straci władzę, ale do tego zmierza, albo z powodu przewrotu pałacowego, albo rewolty mas - powiedział były premier.
- Przecież jak ta wojna się skończy, to Rosja nie zniknie z mapy świata. Jest pytanie, jak świat demokratyczny wyobraża sobie, co będzie dalej - mówił Leszek Miller w rozmowie z Witoldem Juraszem.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie