Zapraszam na kolejny odcinek z cyklu „dlaczego trzeba podchodzić ostrożnie do tego, co mówią ekonomiści?”. W szczególności tacy, którzy uważają, że ekonomia to jest taka czysto techniczna dziedzina, w której po prostu trzeba odnaleźć najlepszy wzór matematyczny i to obiektywnie rozwiąże nam wszystkie problemy .
Takie podejście jest szkodliwe, bo nie tylko nie pomaga wyjaśnić nam rzeczywistości, ale ją zaciemnia . To z tego myślenia wziął się fetysz nieustannego wzrostu , z którym mamy coraz więcej problemów. Przez te wszystkie „ maksymalizowania ” tracimy z oczu to co naprawdę ważne – i to nie tylko w kategoriach etycznych, ale też czysto biznesowych .
Zawartość odcinka „Skrzywdzona ekonomia”
- Jednym z takich przekonań, które mają katastrofalne skutki jest to, że uznano wzrost gospodarczy jako wartość samą w sobie . Wzrost dla wzrostu. My zamiast podnosić wydajność po to, aby mieć więcej czasu na odpoczynek , podnosimy wydajność po to, żeby napędzać wzrost.
- Choć – żeby było jasne – rozumiem, że dzięki wzrostowi wiele dóbr stało się dostępne dla mas (np. cała rodzina nie musi jeść z jednej miski). A nie – jak wcześniej – takie luksusy były zarezerwowane tylko wąskiej grupy najbogatszych.
- Między innymi przez matematyzację ekonomii zatraciliśmy z pola widzenia różnicę między efektywnością a produktywnością . I wzrost bywa napędzany „pustą” efektywnością i coraz częściej nie wiąże się z nim dostarczenie w większej ilości towarów czy usług albo podniesienie ich jakości.
- Ekonomiści stali się kapłanami, gdyż troskę o duszę zastąpiliśmy troską o rzeczy zewnętrzne. Kapryśna Wall Street zastąpiła kapryśny Olimp. I dlatego ekonomiści mają wygłaszać przepowiednie (prognozy makroekonomiczne), kształtować rzeczywistość (zmniejszać skutki kryzysu) i prowadzić społeczeństwo do ziemii obiecanej (postępu gospodarczego).
- Ekonomiści są przeceniani . A zaczęło się od Marksa, który głosił, że ekonomia i gospodarka stanowią bazę wszystkiego – całego społeczeństwo, a moralność czy kultura to jedynie nadbudową tej bazy.
- Jak słusznie pisze Tomas Sedlacek w książce „Ekonomia dobra i zła” – „Żadne modele matematyczne nie pomogą inwestorom giełdowym uniknął krachu giełdowego. One zawsze będą niedoskonałe – z tej przyczyny, że wszystkich ludzkich zachowań nie da się ująć w równania .”
- Żeby było gorzej – prawdziwi prorocy zawsze pozostaną niedocenieni, co opisał Nasim Taleb w książce – „Czarny łabędź”.
- Podobnie, gdyby jakiś ekonomista ustrzegł świat przed kryzysem , to raczej nie byłby zapamiętany jako zbawca , ale jako twórca uciążliwych regulacji rynku kapitałowego.
Ten odcinek podcastu powstał na motywach książki T. Sedlacka – „Ekonomia dobra i zła”
Posłuchaj i zostań na dłużej
Odcinek można odsłuchać przy pomocy poniższego odtwarzacza. Są tu także linki umożliwiające pobranie odcinka oraz subskrypcję podcastu w najpopularniejszych programach:
Podcastu można także słuchać w serwisie YouTube.
Poprzednie odcinki podcastu są dostępne tutaj .
Koniecznie zapisz się też na newsletter, żeby być na bieżąco z kolejnymi odcinkami!
[mailerlite_form form_id=1]
Artykuł WN 065 – Skrzywdzona ekonomia pochodzi z serwisu Bartłomiej Biga .
Jest to odcinek podkastu:
Wiedza Nieoczywista
wyłącznie naukowo sprawdzone ciekawostki – o pieniądzach i nie tylko