:: ::

Jacek Pałasiński w naszym wideopodcaście "Allegro ma non troppo" tym razem rozmawiał z wybitnym polskim dziennikarzem, Bogdanem Misiem. Podczas rozmowy poruszono wiele interesujących tematów, w tym m.in. jak wyglądało dziennikarstwo w latach sześćdziesiątych. Zapraszamy do oglądania.  Dziennikarz przyznał, że "od dziecka miał rozdwojenie jaźni". – Od razu jak kończyłem szkołę średnią, to moi nauczyciele nie byli w stanie do samego końca się zdecydować, jaką mi dać nagrodę. Nawet oni nie mogli przewidzieć, czy wybiorę karierę pisarską czy naukową z matematyką – podkreślił dziennikarz.  A jak się rozpoczęła jego przygoda z dziennikarstwem? Jak się okazuje, bardzo przypadkowo. – Któregoś dnia przyszły do mnie miłe panie reprezentujące czasopismo "Filipinka", to był taki tygodnik dla dziewcząt, i zapytały mnie, czy nie chciałbym poprowadzić u nich rubryki poświęconej matematyce. Nie wiem dlaczego akurat mnie wybrały, ale tak wyszło. Jak zobaczyłem jak to wszystko się drukuje, to byłem zachwycony. Nie ma dla mnie niczego lepszego niż zobaczyć swój tekst w druku. To niesamowita przyjemność – wspomina Bogdan Miś.  Miś przyznał jednak, że w ciągu tych wszystkich lat dziennikarstwo bardzo się zmieniło. Przypomnijmy, że gość Jacka Pałasińskiego rozpoczął swoją karierę w 1961 roku. – W ciągu tych 60 lat dziennikarstwo przestało być sztuką, a stało się bardziej czynnością mechaniczną. Jest koszmarnie źle płatne, co powoduje, że ludzie zdolni nie garną się do tego zawodu. Mimo tego zły towar się sprzedaje, więc wydawcy i tak są zadowoleni. Media bardzo się zmieniły – zaznaczył.


Jest to odcinek podkastu:
naTemat.pl

Zapraszamy do odsłuchu naszych programów:
- MORDERSTWO (NIE)DOSKONAŁE
- ALLEGRO MA NON TROPPO, CZYLI GODZINA Z JACKIEM
- poliTyka
- HALLO HALLER
- REKLAMIARA
- TALK SLOW
- ZDROWIE BEZ CENZURY
- TYPIARA OD TYPÓW

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie