:: ::

Za moment kolejne moje święto. 24, o ile dobrze liczę. Powód do wielu radości, ale toast chciałabym wznieść za owych robotników, że mnie swoją obecnością do tego porodu jednak przekonali, bo mało brakowało, a bym lekarzom powiedziała "pieprze, nie rodze". A tak z żenady i wstydu cud się zdążył. Zatem wasze zdrowie panowie – robotnicy z 1998 roku. Za obecność i za to żeście nie uciekli, ale wzięli na klatę sytuację niełatwą dla was i dla mnie.

Reasumując – składam życzenia wszystkim mamom. Przyszłym życzę porodu bez takich kretyńskich sytuacji.  A dziewczynom i paniom, które o dzieciach nie marzą – mówię – trzymajcie się tego, co podpowiada wam intuicja. I niech każdy będzie szczęśliwy po swojemu.


Jest to odcinek podkastu:
lepszy dzień

Życie Kochani... o nim tu będzie. I o tym, żeby było fajniej, i żebyśmy się głupotami nie przejmowali. Bo na nie szkoda czasu :)
#spoleczenstwo #psychologia

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie