:: ::

Oglądałem fragment amerykańskiego filmu, nie wiem jak określić ten gatunek, w każdym razie koleś łaził po niezamieszkałych terenach USA i szukał z latarką Wielkiej Stopy, czy mitycznego człekopodobnego włochatego 2-3 metrowego stwora i nagrywał swoje wysiłki. Jak spojrzałem na opis to był to 11-sty odcinek trzeciego sezony poszukiwań Stopy. Dlatego film nie trzymał w napięciu, bo był sprzed paru lat, i jakby ten facet odkrył Wielką Stopę, to by już dawno Internet i media oszalały. I jak on tyle filmów nakręcił, a za każdy odcinek dostaje kasę, to ostatnią rzeczą jakiej by chciał, to rzeczywiście odnalezienie Stwora. Takim przytłumionym głosem, żeby niby nie spłoszyć Wielkiej Stopy nawija do kamery: coś się rusza, w tych krzakach, coś świeci, może to oczy, muszę uważać. I tego typu kremplinowe teksty. Bo to nie chodzi o to, żeby znaleźć Wielką Stopę, ale by szukać jej. O tym dzisiaj Tomasz Olbratowski.

Jest to odcinek podkastu:
Felieton Tomasza Olbratowskiego

Tomasz Olbratowski, człowiek legenda - jego cięty dowcip doprowadził do łez niejednego polityka, dwóch premierów po jego felietonie wyrwało sobie włosy z głowy, a podobno jeden prezydent zainterweniował osobiście - z prośbą, by Olbratowskiego zakneblować albo chociaż przerzucić do sekcji sportowej! A co na to sam Olbratowski?! Jak zwykle tylko się z tego śmieje od ponad ćwierć wieku - codziennie tuż przed ósmą w RMF FM.

Kategorie:
Komediowe

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie