Felieton Tomasza Olbratowskiego

Tomasz Olbratowski, człowiek legenda - jego cięty dowcip doprowadził do łez niejednego polityka, dwóch premierów po jego felietonie wyrwało sobie włosy z głowy, a podobno jeden prezydent zainterweniował osobiście - z prośbą, by Olbratowskiego zakneblować albo chociaż przerzucić do sekcji sportowej! A co na to sam Olbratowski?! Jak zwykle tylko się z tego śmieje od ponad ćwierć wieku - codziennie tuż przed ósmą w RMF FM.

Kategorie:
Komediowe

Odcinki od najnowszych:

WOBEC PREZYDENTA
2026-04-10 10:00:00

Najbardziej Polaków zajmuje teraz dojadanie świąt, a następnie zamieszanie w sprawie ślubowania sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. O co w tym całym rozgardiaszu chodzi? Aby to zrozumieć należy, a nawet trzeba mieć: ekierkę, jabłko, tablicę Mendelejewa, pokłady samoświadomości, widok na Tatry, może być w Internecie i dużo, dużo szaleństwa. Trzeba to wszystko rozrysować, aby pojąć. W tym celu: bierzesz czystą kartkę papieru, czarnego mazaka, może być pisak, zamykasz oczy i minutę bazgrasz po kartce, tak zu, zu, zi, zu, za. Wtedy otrzymasz dokładny schemat sytuacji jaką zgotowali politycy w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej, rzecz ze ślubowaniem sędziów rozbija się o interpretację słowa „wobec”, „ślubowanie wobec prezydenta”. Prezydent wobec tłumaczy wszem i wobec, że to oznacza w jego obecności. Ale przecież w zapisie konstytucyjnym nie jest określone jaką odległość od prezydenta charakteryzuje się wobec. Bo może to oznaczać, że sędzia ślubujący musi się przytulić do prezydenta, albo też stać maksimum pięć metrów od niego, i czy składacz i przyjmant ślubowania muszą być w tym samym pomieszczeniu?
Najbardziej Polaków zajmuje teraz dojadanie świąt, a następnie zamieszanie w sprawie ślubowania sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. O co w tym całym rozgardiaszu chodzi? Aby to zrozumieć należy, a nawet trzeba mieć: ekierkę, jabłko, tablicę Mendelejewa, pokłady samoświadomości, widok na Tatry, może być w Internecie i dużo, dużo szaleństwa. Trzeba to wszystko rozrysować, aby pojąć. W tym celu: bierzesz czystą kartkę papieru, czarnego mazaka, może być pisak, zamykasz oczy i minutę bazgrasz po kartce, tak zu, zu, zi, zu, za. Wtedy otrzymasz dokładny schemat sytuacji jaką zgotowali politycy w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej, rzecz ze ślubowaniem sędziów rozbija się o interpretację słowa „wobec”, „ślubowanie wobec prezydenta”. Prezydent wobec tłumaczy wszem i wobec, że to oznacza w jego obecności. Ale przecież w zapisie konstytucyjnym nie jest określone jaką odległość od prezydenta charakteryzuje się wobec. Bo może to oznaczać, że sędzia ślubujący musi się przytulić do prezydenta, albo też stać maksimum pięć metrów od niego, i czy składacz i przyjmant ślubowania muszą być w tym samym pomieszczeniu?

Gdyby Trump był Polakiem!
2026-04-09 10:00:00

No słuchajcie, już trzeci raz w tym tygodniu uniknęliśmy III Wojny Światowej. Powoli staje się to nudne. Chociaż prezydent Trump w zasadzie nie daqje powodów do nudy. A to napisze, że “zginie cała cywilizacja, później, że Iran ma otworzyć tę je…ą cieśninę, albo będą żyć w piekle. Chwała Allachowi. Chwała Allachowi, tak napisał. Później, jako chrześcijanin, z resztą jakaś pani biskup protestancka nazwała Trumpa Jezusem, stojąc na balkonie, znaczy nie ta pani biskup stała, ale Trump, obok typa przebranego za zająca wielkanocnego, który mówił, nie typ przebrany za zająca mówił, ale Trump o wojnie w Iranie i bombardowaniu. Zając milczał. Trochę zamieszania z tym wszystkim. Tu Pan Jezus z martwych wstaje, a ten o wojnie. I ja myślę, że to wszystko przez te amerykańskie zwyczaje wielkanocne. Bo gdyby Trump był w Polsce, był polskim katolikiem, wszystko wyglądałoby inaczej. Pomalował by se jajka, by jajka osiągnęły stan pisanek, zaniósł przyjemny koszyczek do kościoła do poświęcenia, zjadł w niedzielę na śniadanie pyszny żurek z jajkiem i białą kiełbasą, kawałek boczku, prawda, kawałek szynki, dobre pieczywo, zakąsił żurek zimną wódeczką, albo ciepłą, jak kto woli, zakończył kawałkiem sernika lub makowca, to od razu byłby w bardziej, radosnym, pokojowym nastroju...
No słuchajcie, już trzeci raz w tym tygodniu uniknęliśmy III Wojny Światowej. Powoli staje się to nudne. Chociaż prezydent Trump w zasadzie nie daqje powodów do nudy. A to napisze, że “zginie cała cywilizacja, później, że Iran ma otworzyć tę je…ą cieśninę, albo będą żyć w piekle. Chwała Allachowi. Chwała Allachowi, tak napisał. Później, jako chrześcijanin, z resztą jakaś pani biskup protestancka nazwała Trumpa Jezusem, stojąc na balkonie, znaczy nie ta pani biskup stała, ale Trump, obok typa przebranego za zająca wielkanocnego, który mówił, nie typ przebrany za zająca mówił, ale Trump o wojnie w Iranie i bombardowaniu. Zając milczał. Trochę zamieszania z tym wszystkim. Tu Pan Jezus z martwych wstaje, a ten o wojnie. I ja myślę, że to wszystko przez te amerykańskie zwyczaje wielkanocne. Bo gdyby Trump był w Polsce, był polskim katolikiem, wszystko wyglądałoby inaczej. Pomalował by se jajka, by jajka osiągnęły stan pisanek, zaniósł przyjemny koszyczek do kościoła do poświęcenia, zjadł w niedzielę na śniadanie pyszny żurek z jajkiem i białą kiełbasą, kawałek boczku, prawda, kawałek szynki, dobre pieczywo, zakąsił żurek zimną wódeczką, albo ciepłą, jak kto woli, zakończył kawałkiem sernika lub makowca, to od razu byłby w bardziej, radosnym, pokojowym nastroju...

Budowanie dialogu
2026-04-08 10:00:00

Budowanie dialogu to nie jest tak hop siup. Potrzebne są co najmniej dwie strony, bo gdy jest tylko jedna strona, to nie ma dialogu jest monolog, patrz Hamlet sam na scenie ze swoim byciem albo nie byciem. Monologi są też wtedy gdy dyskutują ze sobą na przykład politycy z przeciwstawnych opcji. Każda ze stron, nie słucha drugiej strony, mówi co wie, a wie wszystko, i często takie monologi zachodzą na siebie, co nie znaczy, że jest dialog. Wtedy obserwujemy narastające pieprzenie. Dziwi zatem pojawiająca się w pewnych kręgach krytyka z powodu, że fundacja „Zryw” Alexandra Sikorskiego syna Radka też Sikorskiego otrzymała z Fundacji Polskiej Rady Biznesu milion 175 tysięcy złotych. Zryw zajmuje się właśnie dialogiem oraz budowaniem świadomości obywatelskiej i edukacją. Biorąc pod uwagę wagę dialogu, budowanie świadomości obywatelskiej, dziwi oskarżanie, że ta kasa to po znajomości. A przecież co to jest ten milion z hakiem? Za takie pieniądze porządnego dialogu nie zbudujesz, nie mówiąc już o budowaniu świadomości obywatelskiej. Budowanie dialogu i świadomości obywatelskiej to nie są tanie rzeczy. Za niecałe dwie duże bańki to można najwyżej porozmawiać o pogodzie, czy majonezach...
Budowanie dialogu to nie jest tak hop siup. Potrzebne są co najmniej dwie strony, bo gdy jest tylko jedna strona, to nie ma dialogu jest monolog, patrz Hamlet sam na scenie ze swoim byciem albo nie byciem. Monologi są też wtedy gdy dyskutują ze sobą na przykład politycy z przeciwstawnych opcji. Każda ze stron, nie słucha drugiej strony, mówi co wie, a wie wszystko, i często takie monologi zachodzą na siebie, co nie znaczy, że jest dialog. Wtedy obserwujemy narastające pieprzenie. Dziwi zatem pojawiająca się w pewnych kręgach krytyka z powodu, że fundacja „Zryw” Alexandra Sikorskiego syna Radka też Sikorskiego otrzymała z Fundacji Polskiej Rady Biznesu milion 175 tysięcy złotych. Zryw zajmuje się właśnie dialogiem oraz budowaniem świadomości obywatelskiej i edukacją. Biorąc pod uwagę wagę dialogu, budowanie świadomości obywatelskiej, dziwi oskarżanie, że ta kasa to po znajomości. A przecież co to jest ten milion z hakiem? Za takie pieniądze porządnego dialogu nie zbudujesz, nie mówiąc już o budowaniu świadomości obywatelskiej. Budowanie dialogu i świadomości obywatelskiej to nie są tanie rzeczy. Za niecałe dwie duże bańki to można najwyżej porozmawiać o pogodzie, czy majonezach...

Awaria Toalety
2026-04-07 10:00:00

Astronauci zgłosili usterkę toalety Oriona, którym, przypomnę, lecieli w kierunku Księżyca. Problem dotyczył wentylatora w pomieszczeniu sanitarnym statku NASA. Ekipa naziemna z centrów kontroli lotu przygotowała rozwiązanie. Capiło z kibla! W takich warunkach nie da się podbić kosmosu. A przez okienko nie da rady bo pupsko próżnia wessie w kosmos i gówno z tego wyjdzie. Ale nie było tak źle, choć nie było znowu aż tak dobrze. Na początku Astronautom pozwolono na korzystacie z WC, ale nie do oddawania moczu. Ale jak? Robiłeś kiedyś dwójkę bez jedynki? Przecież zawsze coś pocieknie. Takie są, pani kierowniczko, prawa natury. Może mogli tylko krzyżówki w kiblu rozwiązywać? Albo przeglądać rolki. Papieru toaletowego. To, że tę sytuację przetrzymali, świadczy o determinacji załogi. Dwójki bez jedynki. Trzeba mieć dużo samozaparcia, żeby to wykonać...
Astronauci zgłosili usterkę toalety Oriona, którym, przypomnę, lecieli w kierunku Księżyca. Problem dotyczył wentylatora w pomieszczeniu sanitarnym statku NASA. Ekipa naziemna z centrów kontroli lotu przygotowała rozwiązanie. Capiło z kibla! W takich warunkach nie da się podbić kosmosu. A przez okienko nie da rady bo pupsko próżnia wessie w kosmos i gówno z tego wyjdzie. Ale nie było tak źle, choć nie było znowu aż tak dobrze. Na początku Astronautom pozwolono na korzystacie z WC, ale nie do oddawania moczu. Ale jak? Robiłeś kiedyś dwójkę bez jedynki? Przecież zawsze coś pocieknie. Takie są, pani kierowniczko, prawa natury. Może mogli tylko krzyżówki w kiblu rozwiązywać? Albo przeglądać rolki. Papieru toaletowego. To, że tę sytuację przetrzymali, świadczy o determinacji załogi. Dwójki bez jedynki. Trzeba mieć dużo samozaparcia, żeby to wykonać...

Dylematy wielkanocne
2026-04-03 10:00:00

Święta Wielkanocne oprócz świętowania niosą wiele dylematów. Choćby post. Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego obowiązek ścisłego postu dotyczy wyłącznie Środy Popielcowej i Wielkiego Piątku. A co z Wielką Sobotą? Tu sprawa jest złożona. Chociaż tego dnia obowiązuje tzw. post paschalny, czyli tradycyjny czas wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. Pościć można, ale nie trzeba. Pewien ksiądz oznajmił w Internecie, cytuję: Jeśli ktoś zje kiełbaskę ze święconki, nie popełnia grzechu. Co, jeśli dziecko zje kiełbasę w Wielką Sobotę? padło pytanie. Nic najwyżej nie będzie kiełbasy na święta. Na wszelki wypadek trzymajmy kiełbasę z poza zasięgiem szczeniaka. I alkohol też. Bo to przypadki chodzą po dzieciach. Zatem, żeby uniknąć rozterek popośćmy w Wielką sobotę, a jak ktoś nie popości, to niech dopości w jakiś inny dzień...
Święta Wielkanocne oprócz świętowania niosą wiele dylematów. Choćby post. Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego obowiązek ścisłego postu dotyczy wyłącznie Środy Popielcowej i Wielkiego Piątku. A co z Wielką Sobotą? Tu sprawa jest złożona. Chociaż tego dnia obowiązuje tzw. post paschalny, czyli tradycyjny czas wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. Pościć można, ale nie trzeba. Pewien ksiądz oznajmił w Internecie, cytuję: Jeśli ktoś zje kiełbaskę ze święconki, nie popełnia grzechu. Co, jeśli dziecko zje kiełbasę w Wielką Sobotę? padło pytanie. Nic najwyżej nie będzie kiełbasy na święta. Na wszelki wypadek trzymajmy kiełbasę z poza zasięgiem szczeniaka. I alkohol też. Bo to przypadki chodzą po dzieciach. Zatem, żeby uniknąć rozterek popośćmy w Wielką sobotę, a jak ktoś nie popości, to niech dopości w jakiś inny dzień...

Kim walczy
2026-04-02 10:00:00

Zbliżają się święta wielkanocne, i powodowany szlachetną, czystą, polską, katolicką duszyczką jaką mam. W sobie, chciałbym tu wspomnieć o człowieku, którego mi w sumie żal, chciałbym się, w obliczu nadchodzących świąt, pochylić razem z wami nad nim. Chodzi o to, że mam tu na myśli pana Kim Dzong Una, dyktatora Korei Północnej. Tak, wiem, Kim nie jest święty, nawet nie jest bardzo święty, do świętego Kim Dong Unowi brakuje tyle ile, na przykład prezydentowi Nawrockiemu do bycia przykładem człowieka zgodnego. A więc dużo. Ale zastanówmy się: czy święty potrzebuje, aby się nad nim pochylać. Właśnie. Biedny Kim. Obecnie, oprócz lokalnych wyrzynań na świecie, trwają dwie poważne wojny. Z pominięciem Kim Dong Una. A on ma takie wysokie mniemanie o sobie. Tu to tam latają rakiety, wybuchają, samoloty strzelają i latają, a nad Koreą Północną nic. On się ten Kim czuje pomijany, lekceważony.
Zbliżają się święta wielkanocne, i powodowany szlachetną, czystą, polską, katolicką duszyczką jaką mam. W sobie, chciałbym tu wspomnieć o człowieku, którego mi w sumie żal, chciałbym się, w obliczu nadchodzących świąt, pochylić razem z wami nad nim. Chodzi o to, że mam tu na myśli pana Kim Dzong Una, dyktatora Korei Północnej. Tak, wiem, Kim nie jest święty, nawet nie jest bardzo święty, do świętego Kim Dong Unowi brakuje tyle ile, na przykład prezydentowi Nawrockiemu do bycia przykładem człowieka zgodnego. A więc dużo. Ale zastanówmy się: czy święty potrzebuje, aby się nad nim pochylać. Właśnie. Biedny Kim. Obecnie, oprócz lokalnych wyrzynań na świecie, trwają dwie poważne wojny. Z pominięciem Kim Dong Una. A on ma takie wysokie mniemanie o sobie. Tu to tam latają rakiety, wybuchają, samoloty strzelają i latają, a nad Koreą Północną nic. On się ten Kim czuje pomijany, lekceważony.

Dobrze, że nie jedziemy
2026-04-01 10:00:00

Martwili byśmy się: wpuszczą nie wpuszczą. ICE by przesłuchiwało: a jakim składem zagracie, a dlaczego was tylu? Czy zamierzacie w USA pracować? czy macie chorobę weneryczną, gruźlicę, czy ktoś z rodziny był nazistą? Czy dziadek był w Wermachcie? Pokażcie wasze fejsbuki, instagramy. A dlaczego nie daliście nam patriotów? Przysłaliście jednego to psikał gaśnicą na Izraelskie rakiety. Bo Amerykanie chcą od nas pożyczyć baterię patriotów i pociski. Macie pożyczyć parę patriotów i pocisków do pierwszego? Zatem różnie mgło być przed naszym wjazdem do USA z Meksyku. Cofnęliby nas Jankesi i byśmy na mecz w Huston byli przemycani meksykańskim podkopem pod granicą. Dużo do mistrzostw może się zdarzyć.
Martwili byśmy się: wpuszczą nie wpuszczą. ICE by przesłuchiwało: a jakim składem zagracie, a dlaczego was tylu? Czy zamierzacie w USA pracować? czy macie chorobę weneryczną, gruźlicę, czy ktoś z rodziny był nazistą? Czy dziadek był w Wermachcie? Pokażcie wasze fejsbuki, instagramy. A dlaczego nie daliście nam patriotów? Przysłaliście jednego to psikał gaśnicą na Izraelskie rakiety. Bo Amerykanie chcą od nas pożyczyć baterię patriotów i pociski. Macie pożyczyć parę patriotów i pocisków do pierwszego? Zatem różnie mgło być przed naszym wjazdem do USA z Meksyku. Cofnęliby nas Jankesi i byśmy na mecz w Huston byli przemycani meksykańskim podkopem pod granicą. Dużo do mistrzostw może się zdarzyć.

Ostatni skok Stocha
2026-03-30 10:00:00

Kamil Stoch, Rakieta z Zębu, oddał 29 marca 2026 roku ostatni skok w swojej długiej karierze. Chorągiewką machnęła mu żona Ewa. Jakby nie wprost tym machnięciem dała do zrozumienia: Kamil, dość tego skakaj do domu i ucz się ładować zmywarkę. Ależ on nam radości dał: 3 złote medale olimpijskie, dwie kryształowe kule, 2 mistrzostwa świata, trzy razy wygrał Turniej Czterech Skoczni. A sezon 17/18 o ile dobrze pamiętam, takie numery wyczyniał, że normalnie weź. Z najniższego rozbiegu pobił rekord skoczni gdzieś w Norwegii, bodajże. Jak zauważono, była na paru skoczniach linia punktu K, cokolwiek to jest, później jakiś lasek jodłowy, i, po lasku, linia zdrowego rozsądku, następnie linia granicy wyobraźni i na koniec linia Stocha. Iga Świątek zapytana kiedyś czy będzie oglądać skoki, odpowiedziała: skoki? Nie za bardzo je ogarniam. Stoch wtedy odpisał: W sumie ja też ich nie ogarniam. Mam tylko zapiąć narty i jechać. Później mi pokazują, który jestem. Spoko Iga, wszyscy tak mamy.
Kamil Stoch, Rakieta z Zębu, oddał 29 marca 2026 roku ostatni skok w swojej długiej karierze. Chorągiewką machnęła mu żona Ewa. Jakby nie wprost tym machnięciem dała do zrozumienia: Kamil, dość tego skakaj do domu i ucz się ładować zmywarkę. Ależ on nam radości dał: 3 złote medale olimpijskie, dwie kryształowe kule, 2 mistrzostwa świata, trzy razy wygrał Turniej Czterech Skoczni. A sezon 17/18 o ile dobrze pamiętam, takie numery wyczyniał, że normalnie weź. Z najniższego rozbiegu pobił rekord skoczni gdzieś w Norwegii, bodajże. Jak zauważono, była na paru skoczniach linia punktu K, cokolwiek to jest, później jakiś lasek jodłowy, i, po lasku, linia zdrowego rozsądku, następnie linia granicy wyobraźni i na koniec linia Stocha. Iga Świątek zapytana kiedyś czy będzie oglądać skoki, odpowiedziała: skoki? Nie za bardzo je ogarniam. Stoch wtedy odpisał: W sumie ja też ich nie ogarniam. Mam tylko zapiąć narty i jechać. Później mi pokazują, który jestem. Spoko Iga, wszyscy tak mamy.

Tunel dla światełka
2026-03-27 10:00:00

Dzieje się. Jak ogłosił prezydent Trump, USA bezsprzecznie wygrało wojnę z Iranem i Stany Zjednoczone nie potrzebują NATO, bo sami wygrali, dlatego Trump jest zły, że państwa NATO nie pomagają. Udało się też całkowicie rozbić Irańskie wojska a cieśnina Ormuz jest otwarta. Więc Trump oburza się, że Iran nadal ostrzeliwuje tankowce. Jednym słowem wszystko jest bardzo jasne i logiczne. W każdym razie w tle toczą się negocjacje. Lub nie toczą, bo tutaj zdania są podzielone.
Dzieje się. Jak ogłosił prezydent Trump, USA bezsprzecznie wygrało wojnę z Iranem i Stany Zjednoczone nie potrzebują NATO, bo sami wygrali, dlatego Trump jest zły, że państwa NATO nie pomagają. Udało się też całkowicie rozbić Irańskie wojska a cieśnina Ormuz jest otwarta. Więc Trump oburza się, że Iran nadal ostrzeliwuje tankowce. Jednym słowem wszystko jest bardzo jasne i logiczne. W każdym razie w tle toczą się negocjacje. Lub nie toczą, bo tutaj zdania są podzielone.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie