::
::
Jarosław Kaczyński, jak czytamy w obliczu niekorzystnych sondaży i wewnętrznych napięć w partii zapowiada „rozpoczęcie marszu” po władzę, który ma się rozpocząć 7 marca w Krakowie, w hali Sokoła, nas konwencji programowej. Ale nie chodzi tu o marsz w sensie tup, tup, noga w nogę, ręka w rękę, głowa przy głowie, ale marsz w sensie metaforycznym. Takim psychicznym, symbolicznym wręcz. Politycy nasi mają obsesję na punkcie marszów, ale cóż się dziwić: czasy wojenne, a poza tym jak się zaczyna nasz hymn narodowy? Marsz, marsz. I są marsze „za” i są marsze „przeciw”. Zwykle marsz za jest marszem przeciw marszowi rywali politycznych i odwrotnie marsz przeciw jest zwykle marszem za czymś. Marsze za są przeważnie jednocześnie marszami przeciw, i marsze przeciw są równocześnie marszami za.
Jest to odcinek podkastu:
Felieton Tomasza Olbratowskiego
Tomasz Olbratowski, człowiek legenda - jego cięty dowcip doprowadził do łez niejednego polityka, dwóch premierów po jego felietonie wyrwało sobie włosy z głowy, a podobno jeden prezydent zainterweniował osobiście - z prośbą, by Olbratowskiego zakneblować albo chociaż przerzucić do sekcji sportowej! A co na to sam Olbratowski?! Jak zwykle tylko się z tego śmieje od ponad ćwierć wieku - codziennie tuż przed ósmą w RMF FM.
Kategorie:
Komediowe
Komediowe