Region - Polskie Radio PiK

Informacje udostępniane przez Polskie Radio PiK


Odcinki od najnowszych:

To edukacyjna ekstraklasa. W Bydgoszczy spotkali się przedstawiciele najlepszych szkół w regionie
2026-03-02 21:50:00

W urzędzie wojewódzkim odbyła się gala podsumowująca 28 edycję Rankingu Liceów i Techników Perspektywy 2026 dla naszego regionu. Były dyplomy, gratulacje i drobne upominki. Ambitni uczniowie, nauczyciele z pasją i dyrektorzy, którzy potrafią stworzyć przyjazne miejsce do nauki i pracy. W Bydgoszczy spotkali się przedstawiciele najlepszych szkół w Kujawsko-Pomorskiem. - Niezwykle się cieszę, że mamy aż 64 szkoły wyróżnione - podkreśla Grażyna Dziedzic, kujawsko-pomorska kurator oświaty. - Bardzo dbają o wysoki poziom nauczania, ale też o dobrą atmosferę, bo gdy jej nie ma, to nie można osiągać dobrych wyników w nauce - dodaje. Beata Trapnell-Sobolewska, dyrektorka Uniwersyteckiego Liceum Ogólnokształcącego w Toruniu, uważa, że w edukacji najważniejsze są relacje. - Związek nauczyciela z uczniem, promowanie jego innowacyjności, inicjatyw i zachęcanie do tego, żeby był jeszcze lepszym - to jest klucz do sukcesu - mówi Beata Trapnell-Sobolewska. Wśród najlepszych szkół w kraju - według Rankingu Perspektyw 2026 - znalazły…

W urzędzie wojewódzkim odbyła się gala podsumowująca 28 edycję Rankingu Liceów i Techników Perspektywy 2026 dla naszego regionu. Były dyplomy, gratulacje i drobne upominki.

Ambitni uczniowie, nauczyciele z pasją i dyrektorzy, którzy potrafią stworzyć przyjazne miejsce do nauki i pracy. W Bydgoszczy spotkali się przedstawiciele najlepszych szkół w Kujawsko-Pomorskiem.

- Niezwykle się cieszę, że mamy aż 64 szkoły wyróżnione - podkreśla Grażyna Dziedzic, kujawsko-pomorska kurator oświaty. - Bardzo dbają o wysoki poziom nauczania, ale też o dobrą atmosferę, bo gdy jej nie ma, to nie można osiągać dobrych wyników w nauce - dodaje.

Beata Trapnell-Sobolewska, dyrektorka Uniwersyteckiego Liceum Ogólnokształcącego w Toruniu, uważa, że w edukacji najważniejsze są relacje.

- Związek nauczyciela z uczniem, promowanie jego innowacyjności, inicjatyw i zachęcanie do tego, żeby był jeszcze lepszym - to jest klucz do sukcesu - mówi Beata Trapnell-Sobolewska.
Wśród najlepszych szkół w kraju - według Rankingu Perspektyw 2026 - znalazły…

„Mamy anioła symbolizującego toruńską siłę”. Nowe przystanki na anielskim szlaku [zdjęcia]
2026-03-02 21:00:00

Tym razem figurki pojawiły się pod Krzywą Wieżą i na ulicy Szczytnej w Toruniu. - Mamy anioła symbolizującego toruńską siłę, bo on podtrzymuje Krzywą Wieżę, która chyli się w jedną ze stron, powodując, że się nie przewróci - Łukasz Drygalski, dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta. - To jest gest, który wykonują także turyści, przyjeżdżający do Torunia - dodaje. Drugi z aniołów jest związany z działalnością fundatora figurki. Trzyma specjalną tablicę optometrystyczną. - Każdy pomysł, który powoduje, że na Starówce pojawi się więcej osób, że goście będą chodzili nie tylko głównym traktem, ul. Szeroką, ale także bocznymi uliczkami, jest dobry - podkreśla optometrysta Maciej Karczewski. - Dlatego zaangażowaliśmy się na 100 procent i jest aniołek na ul. Szczytnej - dodaje. W Punkcie Informacji Turystycznej oraz w lokalach sąsiadujących z figurkami można otrzymać darmową mapę całego anielskiego szlaku. Figurek jest już 11…

Tym razem figurki pojawiły się pod Krzywą Wieżą i na ulicy Szczytnej w Toruniu.

- Mamy anioła symbolizującego toruńską siłę, bo on podtrzymuje Krzywą Wieżę, która chyli się w jedną ze stron, powodując, że się nie przewróci - Łukasz Drygalski, dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta. - To jest gest, który wykonują także turyści, przyjeżdżający do Torunia - dodaje.

Drugi z aniołów jest związany z działalnością fundatora figurki. Trzyma specjalną tablicę optometrystyczną.

- Każdy pomysł, który powoduje, że na Starówce pojawi się więcej osób, że goście będą chodzili nie tylko głównym traktem, ul. Szeroką, ale także bocznymi uliczkami, jest dobry - podkreśla optometrysta Maciej Karczewski. - Dlatego zaangażowaliśmy się na 100 procent i jest aniołek na ul. Szczytnej - dodaje.

W Punkcie Informacji Turystycznej oraz w lokalach sąsiadujących z figurkami można otrzymać darmową mapę całego anielskiego szlaku. Figurek jest już 11…

Celnicy z Bydgoszczy zatrzymali mężczyzn, którzy mieli organizować nielegalne przekraczanie granicy
2026-03-02 20:29:00

Według funkcjonariuszy na podstawie blisko 10 tys. wyłudzonych dokumentów około 2 tys. cudzoziemców mogło nielegalnie przekroczyć granicę Polski. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Bydgoszczy zatrzymali dwóch kolejnych mężczyzn podejrzanych o udział w procederze organizowania nielegalnego przekraczania granicy naszego kraju. - To efekt konsekwentnie prowadzonego śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy. Dotychczas w sprawie zatrzymano czterech obywateli Ukrainy - przekazuje Nadwiślański Oddział Straży Granicznej. Funkcjonariusze informują, że zgromadzony materiał dowodowy w prowadzonym od lutego 2022 roku śledztwie pozwolił na wytypowanie i zatrzymanie podejrzanych — dwóch obywateli Ukrainy w wieku 32 i 37 lat, którzy specjalizowali się w legalizowaniu na terytorium Polski pobytu cudzoziemców wbrew przepisom. - Mężczyźni w ramach zarejestrowanych podmiotów gospodarczych wyłudzali poświadczające nieprawdę dokumenty w postaci oświadczeń oraz zezwoleń na pracę poprzez wprowadzanie w błąd wojewodów i pracowników…

Według funkcjonariuszy na podstawie blisko 10 tys. wyłudzonych dokumentów około 2 tys. cudzoziemców mogło nielegalnie przekroczyć granicę Polski.

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Bydgoszczy zatrzymali dwóch kolejnych mężczyzn podejrzanych o udział w procederze organizowania nielegalnego przekraczania granicy naszego kraju. - To efekt konsekwentnie prowadzonego śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy. Dotychczas w sprawie zatrzymano czterech obywateli Ukrainy - przekazuje Nadwiślański Oddział Straży Granicznej. Funkcjonariusze informują, że zgromadzony materiał dowodowy w prowadzonym od lutego 2022 roku śledztwie pozwolił na wytypowanie i zatrzymanie podejrzanych — dwóch obywateli Ukrainy w wieku 32 i 37 lat, którzy specjalizowali się w legalizowaniu na terytorium Polski pobytu cudzoziemców wbrew przepisom. - Mężczyźni w ramach zarejestrowanych podmiotów gospodarczych wyłudzali poświadczające nieprawdę dokumenty w postaci oświadczeń oraz zezwoleń na pracę poprzez wprowadzanie w błąd wojewodów i pracowników…

Zapadł surowszy wyrok dla sprawców śmiertelnego pobicia mężczyzny w Toruniu
2026-03-02 19:40:00

Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu i zaostrzył orzeczone wobec Łukasza P. i Dominiki W. kary pozbawienia wolności. Od wyroku, jaki zapadł przed toruńskim sądem, apelację złożył prokurator oraz obrońcy oskarżonych. Prokurator domagał się zaostrzenia orzeczonych wobec oskarżonych kar pozbawienia wolności. I taką decyzję podjął Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Opiekunce Dominice W. zwiększył karę z 3,5 roku do 5 lat pozbawienia wolności, a jej partnerowi Łukaszowi P., z 8 do 10 lat. Mężczyzna działał w warunkach tzw. multirecydywy. Skazani mają również zapłacić bliskim ofiary łącznie 45 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Do zdarzenia doszło w listopadzie 2023 roku na toruńskich Stawkach. Jak ustalono, oskarżeni wielokrotnie uderzali pokrzywdzonego z dużą siłą w głowę i klatkę piersiową. 65-letni mężczyzna doznał licznych obrażeń ciała, które doprowadziły do jego śmierci. Wcześniej cała trójka spożywała alkohol. Ryszard T. był podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu. Kobieta była zatrudniona…

Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu i zaostrzył orzeczone wobec Łukasza P. i Dominiki W. kary pozbawienia wolności.

Od wyroku, jaki zapadł przed toruńskim sądem, apelację złożył prokurator oraz obrońcy oskarżonych. Prokurator domagał się zaostrzenia orzeczonych wobec oskarżonych kar pozbawienia wolności. I taką decyzję podjął Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Opiekunce Dominice W. zwiększył karę z 3,5 roku do 5 lat pozbawienia wolności, a jej partnerowi Łukaszowi P., z 8 do 10 lat. Mężczyzna działał w warunkach tzw. multirecydywy. Skazani mają również zapłacić bliskim ofiary łącznie 45 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Do zdarzenia doszło w listopadzie 2023 roku na toruńskich Stawkach. Jak ustalono, oskarżeni wielokrotnie uderzali pokrzywdzonego z dużą siłą w głowę i klatkę piersiową. 65-letni mężczyzna doznał licznych obrażeń ciała, które doprowadziły do jego śmierci. Wcześniej cała trójka spożywała alkohol. Ryszard T. był podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu. Kobieta była zatrudniona…

Dewastacja w Forcie XI w Toruniu. Wandale zostawili na zabytkowym budynku wulgarne graffiti
2026-03-02 18:45:00

Nieznani sprawcy rozpalili też w forcie ognisko. W budynku znajdują się bezcenne napisy, które w czasie II wojny światowej zostawili alianccy jeńcy. Jak ustaliło Polskie Radio PiK, w forcie bywają niepowołane osoby - są tam świeże ślady po ognisku. - To, co mnie najbardziej zmroziło i dzisiaj przeraziło, to świeże ognisko. Wewnątrz fortu leżał świeżuteńki chlebek, co znaczy, że w tym miejscu przesiadują różne osoby. Nawet jeśli nie dojdzie do celowej dewastacji, szkody mogą być niewyobrażalne - wystarczy, że ktoś palcem tej ściany dotknie i ona leci. To dla mnie przerażające, że niszczeje takie świadectwo historyczne: z bardzo dobrze zachowanych napisów, które mogłyby być muzealną, niewyobrażalną pamiątką, zostały jakieś resztki, relikty - mówi Anna Lamers z Fundacji Forteczne Dziedzictwo Nie udało nam się dotąd skontaktować z właścicielami fortu. Do sprawy będziemy wracali. Więcej w relacji Michała Zaręby - poniżej.

Nieznani sprawcy rozpalili też w forcie ognisko. W budynku znajdują się bezcenne napisy, które w czasie II wojny światowej zostawili alianccy jeńcy.

Jak ustaliło Polskie Radio PiK, w forcie bywają niepowołane osoby - są tam świeże ślady po ognisku.

- To, co mnie najbardziej zmroziło i dzisiaj przeraziło, to świeże ognisko. Wewnątrz fortu leżał świeżuteńki chlebek, co znaczy, że w tym miejscu przesiadują różne osoby. Nawet jeśli nie dojdzie do celowej dewastacji, szkody mogą być niewyobrażalne - wystarczy, że ktoś palcem tej ściany dotknie i ona leci. To dla mnie przerażające, że niszczeje takie świadectwo historyczne: z bardzo dobrze zachowanych napisów, które mogłyby być muzealną, niewyobrażalną pamiątką, zostały jakieś resztki, relikty - mówi Anna Lamers z Fundacji Forteczne Dziedzictwo

Nie udało nam się dotąd skontaktować z właścicielami fortu. Do sprawy będziemy wracali.

Więcej w relacji Michała Zaręby - poniżej.

Nie żyje Mariusz „Długi” Dygaszewicz. Fotografa żegnają pracownicy Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego
2026-03-02 18:00:00

- Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Mariusza „Długiego” Dygaszewicza – absolwenta Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Bydgoszczy, znakomitego fotografa, wybitnego przedstawiciela bydgoskiej kultury studenckiej, jednego z czołowych działaczy Klubu Studenckiego „Beanus’70” oraz wieloletniego kierownika tej legendarnej studenckiej instytucji kultury - napisali w mediach społecznościowych pracownicy UKW. Zmarłego 28 lutego fotografa w pełnych żalu słowach żegnają także przedstawiciele Pracowni Badań nad Kulturą Studencką działającej w ramach biblioteki UKW. Fotograf urodził się w 1954 roku. Był członkiem Bydgoskiego Towarzystwa Fotograficznego, współzałożycielem grupy fotograficznej ZNAK. Założył Studenckie Centrum Kultury Fotograficznej (SCKF) i Studencką Agencję Fotograficzną (SAF) - wszystkie działały przy studenckim klubie „Beanus 70”. - Organizował warsztaty i plenery fotograficzne. Współpracował z „Kwartalnikiem Akademickim” oraz dwumiesięcznikiem „Nasz Dom Europejski”. Po ponad 25 latach nieobecności wrócił do bydgoskiej fotografii wystawą zatytułowaną „Fotografia”, prezentując ją we wrześniu 2006 r. W marcu 2012 r. miała miejsce następna wystawa zatytułowana „Fotografia 2”, będąca przeglądem jego prac powstałych w latach 2007–2011. Ostatnią prezentację jego…

- Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Mariusza „Długiego” Dygaszewicza – absolwenta Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Bydgoszczy, znakomitego fotografa, wybitnego przedstawiciela bydgoskiej kultury studenckiej, jednego z czołowych działaczy Klubu Studenckiego „Beanus’70” oraz wieloletniego kierownika tej legendarnej studenckiej instytucji kultury - napisali w mediach społecznościowych pracownicy UKW.

Zmarłego 28 lutego fotografa w pełnych żalu słowach żegnają także przedstawiciele Pracowni Badań nad Kulturą Studencką działającej w ramach biblioteki UKW. Fotograf urodził się w 1954 roku. Był członkiem Bydgoskiego Towarzystwa Fotograficznego, współzałożycielem grupy fotograficznej ZNAK. Założył Studenckie Centrum Kultury Fotograficznej (SCKF) i Studencką Agencję Fotograficzną (SAF) - wszystkie działały przy studenckim klubie „Beanus 70”. - Organizował warsztaty i plenery fotograficzne. Współpracował z „Kwartalnikiem Akademickim” oraz dwumiesięcznikiem „Nasz Dom Europejski”. Po ponad 25 latach nieobecności wrócił do bydgoskiej fotografii wystawą zatytułowaną „Fotografia”, prezentując ją we wrześniu 2006 r. W marcu 2012 r. miała miejsce następna wystawa zatytułowana „Fotografia 2”, będąca przeglądem jego prac powstałych w latach 2007–2011. Ostatnią prezentację jego…

Polskie Radio PiK dotarło do wyników kontroli wyjazdu karetki do 19-letniego Olka z Grudziądza
2026-03-02 17:13:00

Kontrolę przeprowadziły służby wojewody. Sprawdziły, jak przebiegało zdarzenie sprzed dwóch lat. Do śmierci Olka doszło 4 stycznia 2024 roku. Przypomnijmy - chłopak, uciekając przed policją, chciał pokonać ogrodzenie. Zahaczył jednak o metal, uszkadzając tętnicę udową. Rannego 19-latka zatrzymali policjanci. Następnie wezwali karetkę. Olek zmarł w lecznicy. Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu rozwiązał umowy z członkami zespołu ratownictwa medycznego, który zajmował się chłopakiem feralnego dnia. Nagrania z karetki opublikowali dziennikarze stacji TVN. Tymczasem dziennikarze Polskiego Radia PiK dotarli do raportu pokontrolnego wojewody kujawsko-pomorskiego w tej sprawie. Służby wojewody sprawdzały, jak przebiegał wyjazd do rannego chłopaka. Pod lupą znalazły się sprawy organizacyjne i proceduralne. - Na podstawie ustaleń dokonanych w toku kontroli doraźnej stwierdzono, że Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu, podczas realizacji wspomnianego wyjazdu…

Kontrolę przeprowadziły służby wojewody. Sprawdziły, jak przebiegało zdarzenie sprzed dwóch lat. Do śmierci Olka doszło 4 stycznia 2024 roku.

Przypomnijmy - chłopak, uciekając przed policją, chciał pokonać ogrodzenie. Zahaczył jednak o metal, uszkadzając tętnicę udową. Rannego 19-latka zatrzymali policjanci. Następnie wezwali karetkę. Olek zmarł w lecznicy.

Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu rozwiązał umowy z członkami zespołu ratownictwa medycznego, który zajmował się chłopakiem feralnego dnia. Nagrania z karetki opublikowali dziennikarze stacji TVN. Tymczasem dziennikarze Polskiego Radia PiK dotarli do raportu pokontrolnego wojewody kujawsko-pomorskiego w tej sprawie.

Służby wojewody sprawdzały, jak przebiegał wyjazd do rannego chłopaka. Pod lupą znalazły się sprawy organizacyjne i proceduralne.

- Na podstawie ustaleń dokonanych w toku kontroli doraźnej stwierdzono, że Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu, podczas realizacji wspomnianego wyjazdu…

Nowy prezes Polregio. Na czele zarządu stanął związany z Bydgoszczą Andrzej Pawłowski
2026-03-02 16:00:00

- Nadrzędnym celem pozostaje stabilizacja spółki, która pozwoli nam zagwarantować pasażerom bezpieczny i przewidywalny transport - mówi Andrzej Pawłowski, nowy prezes Polregio. Jest absolwentem Technikum Kolejowego w Bydgoszczy, studiował m.in. na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Decyzja Rady Nadzorczej przewoźnika w tej sprawie zapadła w lutym. Andrzej Pawłowski ukończył Technikum Kolejowe w Bydgoszczy, studiował na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i Uniwersytecie Gdańskim. Podyplomowo ukończył zarządzanie, ma tytuł MBA. ­Nowy prezes mówi, że dla niego kierowanie największym regionalnym przewoźnikiem to duża odpowiedzialność i zobowiązanie – zarówno wobec pasażerów, jak i pracowników. – Mam pełną świadomość wyzwań stojących przed spółką – zwłaszcza tych związanych z modernizacją i pozyskaniem nowego taboru oraz przygotowaniem do przetargów na obsługę połączeń w kolejnych regionach - mówi Andrzej Pawłowski, prezes Polregio. - Za równie ważne uważam podtrzymanie dobrych relacji z marszałkami województw, którzy pełnią nie tylko rolę organizatorów przewozów, ale także naszych klientów…

- Nadrzędnym celem pozostaje stabilizacja spółki, która pozwoli nam zagwarantować pasażerom bezpieczny i przewidywalny transport - mówi Andrzej Pawłowski, nowy prezes Polregio. Jest absolwentem Technikum Kolejowego w Bydgoszczy, studiował m.in. na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Decyzja Rady Nadzorczej przewoźnika w tej sprawie zapadła w lutym. Andrzej Pawłowski ukończył Technikum Kolejowe w Bydgoszczy, studiował na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i Uniwersytecie Gdańskim. Podyplomowo ukończył zarządzanie, ma tytuł MBA.

­Nowy prezes mówi, że dla niego kierowanie największym regionalnym przewoźnikiem to duża odpowiedzialność i zobowiązanie – zarówno wobec pasażerów, jak i pracowników.

– Mam pełną świadomość wyzwań stojących przed spółką – zwłaszcza tych związanych z modernizacją i pozyskaniem nowego taboru oraz przygotowaniem do przetargów na obsługę połączeń w kolejnych regionach - mówi Andrzej Pawłowski, prezes Polregio. - Za równie ważne uważam podtrzymanie dobrych relacji z marszałkami województw, którzy pełnią nie tylko rolę organizatorów przewozów, ale także naszych klientów…

Nie żyje prof. Łukasz Jermacz z UMK w Toruniu. Miał 38 lat, „odszedł, wykonując pracę, którą kochał”
2026-03-02 15:43:00

Zmarł dr hab. Łukasz Jermacz, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Był cenionym naukowcem związanym z Wydziałem Nauk Biologicznych i Weterynaryjnych UMK. Miał 38 lat. Prof. Łukasz Jermacz zmarł 27 lutego. Oficjalny profil Wydziału Nauk Biologicznych i Weterynaryjnych UMK w Toruniu na Facebooku pożegnał swojego współpracownika. Jak czytamy, w 2012 roku ukończył studia magisterskie na kierunku ochrona środowiska, a w 2017 roku obronił rozprawę doktorską. - Został zatrudniony w Zakładzie Hydrobiologii, a po zmianach strukturalnych – w Katedrze Ekologii i Biogeografii - czytamy w komunikacie wydziału. – W 2023 roku prof. Łukasz Jermacz uzyskał stopień doktora habilitowanego w dyscyplinie nauki biologiczne. W tym samym roku został zatrudniony na stanowisku profesora uczelni – dodano. Profesor specjalizował się w badaniach nad ekologią organizmów wodnych oraz inwazjami biologicznymi. Był autorem wielu publikacji naukowych, brał udział w projektach badawczych, otrzymywał stypendia, nagrody i wyróżnienia. Wspierał także młodych naukowców jako promotor i promotor pomocniczy…

Zmarł dr hab. Łukasz Jermacz, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Był cenionym naukowcem związanym z Wydziałem Nauk Biologicznych i Weterynaryjnych UMK. Miał 38 lat.

Prof. Łukasz Jermacz zmarł 27 lutego. Oficjalny profil Wydziału Nauk Biologicznych i Weterynaryjnych UMK w Toruniu na Facebooku pożegnał swojego współpracownika. Jak czytamy, w 2012 roku ukończył studia magisterskie na kierunku ochrona środowiska, a w 2017 roku obronił rozprawę doktorską. - Został zatrudniony w Zakładzie Hydrobiologii, a po zmianach strukturalnych – w Katedrze Ekologii i Biogeografii - czytamy w komunikacie wydziału. – W 2023 roku prof. Łukasz Jermacz uzyskał stopień doktora habilitowanego w dyscyplinie nauki biologiczne. W tym samym roku został zatrudniony na stanowisku profesora uczelni – dodano.

Profesor specjalizował się w badaniach nad ekologią organizmów wodnych oraz inwazjami biologicznymi. Był autorem wielu publikacji naukowych, brał udział w projektach badawczych, otrzymywał stypendia, nagrody i wyróżnienia. Wspierał także młodych naukowców jako promotor i promotor pomocniczy…

Poszukiwany czterema listami gończymi wpadł przez wykroczenie drogowe. Jechał... jako pasażer
2026-03-02 14:46:00

29-latek poszukiwany przez sąd czterema listami gończymi został zatrzymany w Koronowie podczas rutynowej kontroli drogowej. Mężczyzna najbliższe 15 miesięcy spędzi w więzieniu. Do zatrzymania doszło w sobotę, 28 lutego, około godziny 6:15 na Placu Zwycięstwa w Koronowie. Policjanci zauważyli kierowcę volvo, który zignorował znak zakazu zatrzymywania się. Funkcjonariusze zatrzymali auto do kontroli. Kierowca został pouczony. Większe problemy miał pasażer samochodu. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że 29-letni mieszkaniec powiatu bydgoskiego jest poszukiwany czterema listami gończymi przez Sąd Rejonowy w Obornikach. Mężczyzna ma do odbycia kary za oszustwo, kradzież i niepłacenie alimentów. Łącznie to ponad 15 miesięcy więzienia. Jeszcze tego samego dnia trafił do Aresztu Śledczego w Bydgoszczy, gdzie rozpoczął odbywanie kary.

29-latek poszukiwany przez sąd czterema listami gończymi został zatrzymany w Koronowie podczas rutynowej kontroli drogowej. Mężczyzna najbliższe 15 miesięcy spędzi w więzieniu.

Do zatrzymania doszło w sobotę, 28 lutego, około godziny 6:15 na Placu Zwycięstwa w Koronowie. Policjanci zauważyli kierowcę volvo, który zignorował znak zakazu zatrzymywania się. Funkcjonariusze zatrzymali auto do kontroli. Kierowca został pouczony. Większe problemy miał pasażer samochodu. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że 29-letni mieszkaniec powiatu bydgoskiego jest poszukiwany czterema listami gończymi przez Sąd Rejonowy w Obornikach. Mężczyzna ma do odbycia kary za oszustwo, kradzież i niepłacenie alimentów. Łącznie to ponad 15 miesięcy więzienia. Jeszcze tego samego dnia trafił do Aresztu Śledczego w Bydgoszczy, gdzie rozpoczął odbywanie kary.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie