Brzmienie Świata z lotu Drozda

Brzmienie Świata z lotu Drozda to autorski podcast poświęcony poznawaniu świata oraz temu, co dzieje się na naszym globie. Z dala od polityki, z dala od tego, co widoczne na pierwszych stronach portali informacyjnych. Zawsze goście, muzyka i Paweł Drozd jako prowadzący. Podcast w zagranicznym sosie z wrażliwością obserwujący otoczenie. Podcast ŚWIATOczuły. Więcej na: patronite.pl/brzmienie-swiata


Odcinki od najnowszych:

#122 - O Australii, Aborygenach i królowej (gość: Marek Tomalik)
2022-09-17 07:00:47

Odejście Elżbiety II oznacza zmianę nie tylko na brytyjskim tronie. Jej  następca, Karol III, stał się głową kilkunastu państw. Jednym z nich  jest Australia, gdzie rozpoczęła się już dyskusja o możliwym odcięciu  brytyjskiej pępowiny, która istnieje od 200 lat. Do podjęcia tego kroku  skłonni są australijscy Aborygeni. Dla wielu z nich król, a wcześniej  królowa Wielkiej Brytanii są symbolem bolesnej, kolonialnej przeszłości. (Początek rozmowy: 14'38")

Odejście Elżbiety II oznacza zmianę nie tylko na brytyjskim tronie. Jej  następca, Karol III, stał się głową kilkunastu państw. Jednym z nich  jest Australia, gdzie rozpoczęła się już dyskusja o możliwym odcięciu  brytyjskiej pępowiny, która istnieje od 200 lat. Do podjęcia tego kroku  skłonni są australijscy Aborygeni. Dla wielu z nich król, a wcześniej  królowa Wielkiej Brytanii są symbolem bolesnej, kolonialnej przeszłości.
(Początek rozmowy: 14'38")

#121 - O tatuażach, sztuce i szacunku (gość: Tomasz Madej)
2022-09-10 07:00:39

Gdy w XVI wieku Europejczycy zaczęli żeglować do oddalonych od Starego Kontynentu krain, z podróży przywozili to, co dało się sprzedać w domu. Oprócz złota, kosztowności oraz przypraw w swoich ładowniach transportowali ludzi. Szczególnie cenni byli ci z nich, których ciała zdobiły tatuaże. W Europie tatuowanie było sztuką niemal nieznaną, dlatego wytatuowani Inuici czy przedstawiciele Azji Wschodniej - porywani ze swoich ojczyzn - stanowili nie lada atrakcję. Prezentowano ich w europejskich miastach jak egzotyczne zwierzęta. Jednym z najbardziej znanych "eksponatów" tamtego okresu był Jeolo, zwany księciem Giolo. Ten mieszkaniec dzisiejszych Filipin oraz jego tatuaże w 1691 roku stały się ozdobą "ludzkiego zoo" w Londynie. Dzisiaj Europejczycy oswoili tatuaże. Ale czy znamy ich znaczenie i historię? Czy na pewno odrobiliśmy lekcję z przeszłości? (Początek rozmowy: 19'16")

Gdy w XVI wieku Europejczycy zaczęli żeglować do oddalonych od Starego Kontynentu krain, z podróży przywozili to, co dało się sprzedać w domu. Oprócz złota, kosztowności oraz przypraw w swoich ładowniach transportowali ludzi. Szczególnie cenni byli ci z nich, których ciała zdobiły tatuaże. W Europie tatuowanie było sztuką niemal nieznaną, dlatego wytatuowani Inuici czy przedstawiciele Azji Wschodniej - porywani ze swoich ojczyzn - stanowili nie lada atrakcję. Prezentowano ich w europejskich miastach jak egzotyczne zwierzęta. Jednym z najbardziej znanych "eksponatów" tamtego okresu był Jeolo, zwany księciem Giolo. Ten mieszkaniec dzisiejszych Filipin oraz jego tatuaże w 1691 roku stały się ozdobą "ludzkiego zoo" w Londynie. Dzisiaj Europejczycy oswoili tatuaże. Ale czy znamy ich znaczenie i historię? Czy na pewno odrobiliśmy lekcję z przeszłości?

(Początek rozmowy: 19'16")

#120 - O Saharyjczykach, wielbłądach i pewnym murze (gościni: Lena Khalid)
2022-09-03 07:00:30

W 1976 roku Saharyjczycy uznali, że nadszedł ich czas. Europejscy kolonizatorzy, którzy kontrolowali ich ziemie od końca XIX, wycofali się i Sahara Zachodnia mogła ogłosić niepodległość. Tak też się stało. Jednak nowy stan rzeczy nie spodobał się sąsiadom: Maroku i Mauretanii. Rozpoczęła się wojna. Blisko 50 lat później Saharyjczycy wciąż walczą o prawo do własnego kraju. Walczą z Marokańczykami, których uważają za okupantów. (Początek rozmowy: 17’43”)

W 1976 roku Saharyjczycy uznali, że nadszedł ich czas. Europejscy kolonizatorzy, którzy kontrolowali ich ziemie od końca XIX, wycofali się i Sahara Zachodnia mogła ogłosić niepodległość. Tak też się stało. Jednak nowy stan rzeczy nie spodobał się sąsiadom: Maroku i Mauretanii. Rozpoczęła się wojna. Blisko 50 lat później Saharyjczycy wciąż walczą o prawo do własnego kraju. Walczą z Marokańczykami, których uważają za okupantów.

(Początek rozmowy: 17’43”)

#119 - O Słowakach, ramenie i prostych sprawach (gość: Filip Ostrowski)
2022-08-27 07:00:20

1 stycznia 1993 roku świat poznał dwa nowe kraje. Jednym z nich była Słowacja. Dzisiaj, po przeszło trzydziestu latach od rozwodu z Pragą Bratysława idzie już własną drogą. Dokąd? Jak widzą siebie Słowacy? Na ile przeszłość ma nich wpływ oraz kim są dla nich Czesi? (Początek rozmowy: 19'24")

1 stycznia 1993 roku świat poznał dwa nowe kraje. Jednym z nich była Słowacja. Dzisiaj, po przeszło trzydziestu latach od rozwodu z Pragą Bratysława idzie już własną drogą. Dokąd? Jak widzą siebie Słowacy? Na ile przeszłość ma nich wpływ oraz kim są dla nich Czesi?
(Początek rozmowy: 19'24")

#118 - O drodze do Kabulu i Afganistanie (gość: Michał Żakowski)
2022-08-13 07:00:40

Rok temu stało się coś niewyobrażalnego - do Kabulu wjechali talibowie. Nikt nie przypuszczał, że w ciągu zaledwie kilku miesięcy przejmą kontrolę nad Afganistanem po 20 latach przerwy. Określenia takie jak "szok" i "niedowierzanie" były jak najbardziej na miejscu. Wielu Afgańczyków w panice zaczęło uciekać z kraju, a Europa i USA zastanawiały się, co będzie dalej. Ten niezwykły moment dziejowy chciał zobaczyć Michał Żakowski, dziennikarz i reporter radiowy, ale najpierw musiał do Afganistanu dojechać.  (Początek rozmowy: 1'22")

Rok temu stało się coś niewyobrażalnego - do Kabulu wjechali talibowie. Nikt nie przypuszczał, że w ciągu zaledwie kilku miesięcy przejmą kontrolę nad Afganistanem po 20 latach przerwy. Określenia takie jak "szok" i "niedowierzanie" były jak najbardziej na miejscu. Wielu Afgańczyków w panice zaczęło uciekać z kraju, a Europa i USA zastanawiały się, co będzie dalej. Ten niezwykły moment dziejowy chciał zobaczyć Michał Żakowski, dziennikarz i reporter radiowy, ale najpierw musiał do Afganistanu dojechać. 

(Początek rozmowy: 1'22")

#117 - O chaszczach, miastach i czwartej naturze (gość: dr Kasper Jakubowski)
2022-07-30 07:00:03

Najbezpieczniejsza przyroda to ta, której założyliśmy kaganiec. Przyroda okiełznana. Przycięta pod linijkę - na smyczy. Tak chcemy widzieć ją w miastach. To jednak krnąbrny byt, który kontratakuje, gdy znajdzie choćby drobną furtkę do naszych betonowych bastionów. Dzika roślinność wciska się w każdą szparę między blokami, w gęstą siatkę ulic i tam, gdzie chwilę wcześniej dymiły kominy fabryk. To czwarta przyroda. Nasza szansa na lepsze jutro. (Początek rozmowy: 18'42")

Najbezpieczniejsza przyroda to ta, której założyliśmy kaganiec. Przyroda okiełznana. Przycięta pod linijkę - na smyczy. Tak chcemy widzieć ją w miastach. To jednak krnąbrny byt, który kontratakuje, gdy znajdzie choćby drobną furtkę do naszych betonowych bastionów. Dzika roślinność wciska się w każdą szparę między blokami, w gęstą siatkę ulic i tam, gdzie chwilę wcześniej dymiły kominy fabryk. To czwarta przyroda. Nasza szansa na lepsze jutro.

(Początek rozmowy: 18'42")

#116 - O recyklingu, śmieciach i kiprowaniu (gościni: Monika Michalska)
2022-07-23 07:00:38

Bank Światowy ocenia, że w ciągu najbliższych 50 lat będziemy produkować 70% odpadów więcej niż obecnie. Obecnie jest to ponad 2 miliardy ton rocznie. Państwem, które produkuje najwięcej odpadów są Stany Zjednoczone, ale nie ma kraju, który śmieci nie produkuje. Jeszcze do niedawna wszystkie odpady trafiały w jedno miejsce - obecnie coraz częściej jesteśmy w stanie dać im drugie życie, a kupowanie śmieci może być lukratywnym biznesem. (Początek rozmowy: 20'36")

Bank Światowy ocenia, że w ciągu najbliższych 50 lat będziemy produkować 70% odpadów więcej niż obecnie. Obecnie jest to ponad 2 miliardy ton rocznie. Państwem, które produkuje najwięcej odpadów są Stany Zjednoczone, ale nie ma kraju, który śmieci nie produkuje. Jeszcze do niedawna wszystkie odpady trafiały w jedno miejsce - obecnie coraz częściej jesteśmy w stanie dać im drugie życie, a kupowanie śmieci może być lukratywnym biznesem.

(Początek rozmowy: 20'36")

#115 - O szeptuchach, mocach i Podlasiu (gościni: Małgorzata Anna Charyton)
2022-07-16 07:00:35

Nazywają się różnie: znachorzy, uzdrowiciele, cudotwórcy. Mają moce. Mogą wyleczyć. Tak wierzą ci, którzy przychodzą do nich w nadziei na pomoc. Na Podlasiu takiej pomocy udzielają szeptuchy. Modlą się, pozbywają się uroków i chorób - jak dawniej. Dzisiaj nie afiszują się swoją obecnością, ale ludzie wiedzą, do których drzwi zapukać, gdy potrzebna jest interwencja szeptuchy. (Początek rozmowy: 7'24")

Nazywają się różnie: znachorzy, uzdrowiciele, cudotwórcy. Mają moce. Mogą wyleczyć. Tak wierzą ci, którzy przychodzą do nich w nadziei na pomoc. Na Podlasiu takiej pomocy udzielają szeptuchy. Modlą się, pozbywają się uroków i chorób - jak dawniej. Dzisiaj nie afiszują się swoją obecnością, ale ludzie wiedzą, do których drzwi zapukać, gdy potrzebna jest interwencja szeptuchy.
(Początek rozmowy: 7'24")

#114 - O rikszach, rowerach i Kopenhadze (gość: Łukasz Gurfinkiel)
2022-07-09 07:00:56

W 1973 rozpoczął się kryzys paliwowy. Ceny ropy naftowej poszybowały ku niebu. Dania, jeden z wielu krajów uzależnionych od paliw z Bliskiego Wschodu, w ramach obrony przed kryzysem wprowadziła niedziele bez samochodów. Ulice bez aut spodobały się mieszkańcom Kopenhagi, z których wielu - szukając oszczędności w domowym budżecie - odkurzyło swoje jednoślady. Ludzie zaczęli naciskać na decydentów, by ci umożliwili łatwiejsze i bezpieczniejsze poruszanie się po mieście rowerami. To było prawie 50 lat temu. Dzisiaj Kopenhaga uchodzi za rowerowe Eldorado. (Początek rozmowy: 21'54")

W 1973 rozpoczął się kryzys paliwowy. Ceny ropy naftowej poszybowały ku niebu. Dania, jeden z wielu krajów uzależnionych od paliw z Bliskiego Wschodu, w ramach obrony przed kryzysem wprowadziła niedziele bez samochodów. Ulice bez aut spodobały się mieszkańcom Kopenhagi, z których wielu - szukając oszczędności w domowym budżecie - odkurzyło swoje jednoślady. Ludzie zaczęli naciskać na decydentów, by ci umożliwili łatwiejsze i bezpieczniejsze poruszanie się po mieście rowerami. To było prawie 50 lat temu. Dzisiaj Kopenhaga uchodzi za rowerowe Eldorado.

(Początek rozmowy: 21'54")

#113 - O Belgii, Kongijczykach i pewnym królu (gość: Marek Orzechowski)
2022-07-02 07:00:13

W czerwcu tego roku Filip, król Belgów, odwiedził Demokratyczną Republikę Konga. W Kinszasie wygłosił przemówienie, w ramach którego wyraził "najgłębszy żal z powodu ran przeszłości”. W ramach tej samej wizyty król przekazał kongijskim władzom rytualną maskę, która z Konga została zabrana przez Belgów ponad sto lat temu. To nie koniec - Belgia zadeklarowała, że w sumie zwróci 84 tysiące przedmiotów związanych z kulturą i religią Konga. Czy to początek rozliczenia z przeszłością, której architektem był król Leopold II? (Początek rozmowy: 18'07")

W czerwcu tego roku Filip, król Belgów, odwiedził Demokratyczną Republikę Konga. W Kinszasie wygłosił przemówienie, w ramach którego wyraził "najgłębszy żal z powodu ran przeszłości”. W ramach tej samej wizyty król przekazał kongijskim władzom rytualną maskę, która z Konga została zabrana przez Belgów ponad sto lat temu. To nie koniec - Belgia zadeklarowała, że w sumie zwróci 84 tysiące przedmiotów związanych z kulturą i religią Konga. Czy to początek rozliczenia z przeszłością, której architektem był król Leopold II?

(Początek rozmowy: 18'07")

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie