Wiele razy słyszę: mam o w dupie, (mam o w dupie ) że zaczęłam się zastanawiać: co się w tym kryje. Co? - tak naprawdę. Dlaczego jak świat długi szeroki afiszujemy nasze lekceważenie, odnosząc niejedne problem do dupy. I to nie tylko swojej? Poza tym wszystkie plotkarskie portale filtrują swoje newsy przez czyjeś pośladki, nieustannie widujemy reklamy narzucające nam perspektywę mały i dużych dolnych części ciała. Generalnie rynek modowy dupą stoi.
Jak w pełni zrozumieć określenie: „niezła dupa” skoro jest to mieszanka podziwu i lekceważenia, jakim cudem te skrajności w tej dupie się tak gładko łączą. Z drugiej strony: jak można mieć tak wiele rzeczy w dupie, mając ją tylko jedną, jedyną od urodzenia?
Wytłumaczenie jest takie – otóż dupa, to nasz osobisty kosmos (dlatego mawia się: czarna dupa, żeby podkreślić czasoprzestrzenną niewiadomą). Dupa to przestrzeń, która zmieści w sobie wszystko, zmieści i będzie to chronić, i możliwe, że jeśli do niej zagadamy – dupa nam odpowie i wszystko wyjaśni. Skoro mam wszystko dupie, to skarbiec jest właśnie tam.
Siedź na dupie i czekaj – jest perspektywą, która może i cieszyć, i straszyć. Skoro siedzimy na kosmosie (nie do końca świadomi jego mocy), skoro czekamy w stanie jakiejś niepewności - warto w tej sytuacji nawiązać z dupą serdeczny kontakt i potraktować ją poważnie.
To nie jest śmietnik świata, to są wrota prawdy.
Jest to odcinek podkastu:
Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Tworzę miniaudycje, aby dotknąć miejsc wrażliwych naszej rzeczywistości. Dziennik Zmian to felietony dźwiękowe, mini-audycje, nastrojowe dźwięki - trochę dla rozrywki, przyjemności i dla poszerzania horyzontów. To otwieranie oczu poprzez uszy, zauważanie małych, a wielkich historii - cudowny proces! Bywa zaskakująco, pojawiają się też goście, lecz nie jest to zwyczajne podcastowanie. Krótkie formy audio przypominają, że zanim wynaleziono pismo - wiedzę i wzruszenia przekazywano sobie mową. Rzeczywistość jest naszą przestrzenią dźwiękową, nie wierzysz? A posłuchaj...
Społeczeństwo i Kultura