:: ::

Biała karta: przystaję przy słupie ogłoszeniowym, który jeszcze parę dni temu pstrzył się afiszami, reklamami, zachęceniami. Teraz jest oklejony białym papierem. Najpierw czuję smutek, a potem na tej bieli wyświetlam imprezy, na jakie mam ochotę. A mam ochotę na wielkie, potężne wydarzenia z muzyką transową, z muzyką jazzową i w scenografii operowej, koniecznie. Staję się projektorem, każde mrugnięcie to inny plakat, wszystkie kolory są nadintensywne, a formy graficzne – czytelne i nowatorskie. Słup ogłoszeniowy delikatnie drży, ziemia pod moimi nogami drży, jakby tuż przy nas przejeżdżała czterdziestotonowa, wielkogabarytowa ciężarówka.

Zaczyna mnie to męczyć, zamykam oczy i wpuszczam pod powieki ciszę. Absolutną ciszę.

Biorę głęboki oddech i patrzę. Słup zerka na mnie bielmem swoich oczu i rozumiem go: też w gruncie rzeczy jest wstrząśnięty. Rozglądam się, nie ma przechodniów, więc swobodnie podchodzę do słupa, opieram czoło i mówię: pauza, po prostu pauza.

Za moimi plecami przejeżdża czterdziestotonowa, wielkogabarytowa ciężarówka.


Jest to odcinek podkastu:
Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn

Tworzę te miniaudycje, żeby było można dotknąć tego, co jest poetyckie w naszej rzeczywistości. Dziennik Zmian to dźwiękowy zapis pozornie zwyczajnej i pozornie szarej codzienności. Są tu i refleksje, detale, zaskakujące brzmienia, bo świat bywa i zaskakująco tajemniczy, i wciąż piękny i relaksujący. Uwierz mi.
Albo nie wierz... po prostu posłuchaj.
A jeśli spodoba Ci się odcinek, zaproś mnie na kawę ;) - buycoffee.to/dziennik.zmian

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie