:: ::

Starość vs. płeć

Święte oburzenie na widok pana w spódnicy,  trzeźwego i nie w sezonie karnawałowych – to bardzo przewidywalna  reakcja. Pan z lekkim makijażem -  no  kompromitacja, pan wyglądający  jak półpani, a półszansonista, pan z kolorowym manikuirem – no to tylko  za granicą, i tylko w podejrzewanej dzielnicy... U nas, w Polsce, - nie,  na pewno nie… A w każdym razie – będzie pan żałował.
Nie?
Ciekawe,  że to oburzenie jest dotyczy ludzi, wyglądających na aktywnych płciowo, dotyczy młodych, a omija starych. A przecież stary człowiek – to też  człowiek o konkretnych parametrach, choć hormonalnie… słabnących. Ale  koto komu mierzy na ulicy poziom hormonów, hę?
Hej, chcę być stara i  widoczna. Obsunięta (no, być może, bo akurat tego nie zamierzam), ale  chcę być pro-społeczna. W wielu aspektach.
Chcę być traktowana jak  osoba, a nie jest ostatnie stadium przemijania, na które się nie warto  oburzać, z którym się nie trzeba liczyć, które warte nie jest wiele, bo  nie aktywuje cudzych hormonów. Gdyż przebieranki dorosłych jednak jakoś  aktywują… Choć nie wprost. Stąd to oburzenie.

Mijam starszą panią  ubraną w brązowy garnitur, przyciasny, bo ma duży biust o niskim  zawieszeniu, siwe włosy kiedyś ktoś próbował ufarbować na rudo, teraz  ciasno przylegają do głowy, tworząc coś w rodzaju hełmu. Pani ma wąsy i  kłaczki brodowe, surowy wzrok, zaciśnięte pięści i zdecydowanie  przypomina  bardziej pana niż panią. Gdyby nie ten biust. No i…. Nikt  się nie oburza, że babofacet, prawda?

No to szukam przykładów  odwrotnej sytuacji i… ciach – mam namierzonego starszego pana o miękkim  owalu twarzy, uśmiecha się pięknie, jest cały okrągły, bardzo kobiecy,  delikatny. Jego rysy są łagodne, patrzy nieco bezradne. Jest bardzo  subtelny, ubrany w jasny płaszcz do kolan, przewiązany eleganckim  paskiem. Tan pan równie dobrze może zostać uznany za panią, lekko  pochylony przechodzi przez ulicę w dozwolonym miejscu. Potem poprawia  klapy płaszcza. Uważnie. Gdyby to była sukienka, byłoby to także OK.

Ich  płeć  przestała mieć znaczenie dla tego świata, nie będzie żądnego  oburzenia. A może ci starsi państwo, w swoim życiu osobistym nie są  wcale tak przewidywalni jak się wszystkim wydaje? I tylko dlatego, że  mają na ok po 70 lat – nikt się nie będzie tym interesował?
Czyli –  oburzenie w gruncie rzeczy wydaje się operować w granicach pewnego  wieku! Tu chodzi o płeć, a starość jest trzecią formą jej istnienia.  Człowiek staje się istotą poza płciową i tylko przyzwyczajenie rodziny,  sąsiadów, nawyki i narządy świadczyć mogą o ciała płciowych początkach.  Oczywiście  to nie dotyczy każdego. Nic nie dotyczy KAŻDEGO!
Ale i  tak – wyobrażając sobie jak bardzo nikt się nie oburza, gdy w kwiecie  starości paraduję z brodą i niedepilowanym wąsem - ---- to jednak jestem  tym oburzona!

Muz. Eugene Onegin - 9 - Entracte & Waltz, Chorus /musopen.org


Jest to odcinek podkastu:
Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn

Tworzę te miniaudycje, żeby było można dotknąć tego, co jest poetyckie w naszej rzeczywistości. Dziennik Zmian to dźwiękowy zapis pozornie zwyczajnej i pozornie szarej codzienności. Są tu i refleksje, detale, zaskakujące brzmienia, bo świat bywa i zaskakująco tajemniczy, i wciąż piękny i relaksujący. Uwierz mi.
Albo nie wierz... po prostu posłuchaj.
A jeśli spodoba Ci się odcinek, zaproś mnie na kawę ;) - buycoffee.to/dziennik.zmian

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie