Słuchać, żeby usłyszeć

Oddaję głos ludziom, którzy małymi krokami chcą budować trochę bardziej wrażliwy świat. Szukam odpowiedzi na ważne pytania. Wypatruję światła. Słucham. Zapraszam do przejścia kawałka drogi razem ze mną i z moimi rozmówcami. Z wiarą, że w jej trakcie wydarzy się w nas coś dobrego.

***

Podcast powstaje dzięki społeczności, która wspiera finansowo moje działania. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze tworzenie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka


Odcinki od najnowszych:

Paulina Model - 6 lat była w neokatechumenacie. Dziś dokonuje konwersji do Kościoła luterańskiego
2025-12-03 09:06:51

W chwili, w której skończyliśmy nagrywać naszą rozmowę, ścisnęło mnie w gardle, a w oczach pojawiły się łzy. Popłakałem się. Ta zaskakująca mnie samego reakcja była wynikiem dwóch silnych emocji, które pracowały w mojej głowie i w moim sercu. Z jednej strony podziwu dla osoby, która miała odwagę zmierzyć się z pytaniem o to, jak chce, żeby dalej wyglądała jej droga duchowa i świadomie podjąć niełatwą decyzję. Z drugiej smutku, że to czego szukała i potrzebowała, nie odnalazła w naszej rzymskokatolickiej wspólnocie. Z Pauliną Model poznaliśmy się w 2012 roku na rekolekcjach autostopowych. Wielokrotnie nasze ścieżki przecinały się w klasztorze dominikanów na Stolarskiej w Krakowie. Przez 6 lat była w neokatechumenacie. Dziś dokonuje konwersji do Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Dlaczego to robi? Czemu mówi, że w neokatechumenacie brakowało jej powietrza? Czego jej brakuje w Kościele rzymskokatolickim? Za czym będzie tęsknić? Co chce powiedzieć tym, którzy w nim zostają?  Paulina jest również antropolożką badającą strategie radzenia sobie katolików, którym trudno się odnaleźć w Kościele. Jaki obraz wyłania się z ponad setki rozmów, które przeprowadziła w ramach pracy nad swoim doktoratem? Rozmawiamy również o chrześcijańskim feminizmie, prymacie sumienia, nieżyciowości niektórych elementów nauczania Kościoła oraz procesie dekonstrukcji i rekonstrukcji tego, w co wierzymy. W pewnym momencie Paulina mówi: „Chciałabym, żeby Kościół nie tłamsił ludzi”. Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy. *** Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka *** Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/ *** Zapraszam też na: FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/ SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C
W chwili, w której skończyliśmy nagrywać naszą rozmowę, ścisnęło mnie w gardle, a w oczach pojawiły się łzy. Popłakałem się.

Ta zaskakująca mnie samego reakcja była wynikiem dwóch silnych emocji, które pracowały w mojej głowie i w moim sercu.

Z jednej strony podziwu dla osoby, która miała odwagę zmierzyć się z pytaniem o to, jak chce, żeby dalej wyglądała jej droga duchowa i świadomie podjąć niełatwą decyzję.

Z drugiej smutku, że to czego szukała i potrzebowała, nie odnalazła w naszej rzymskokatolickiej wspólnocie.

Z Pauliną Model poznaliśmy się w 2012 roku na rekolekcjach autostopowych. Wielokrotnie nasze ścieżki przecinały się w klasztorze dominikanów na Stolarskiej w Krakowie.

Przez 6 lat była w neokatechumenacie. Dziś dokonuje konwersji do Kościoła ewangelicko-augsburskiego.

Dlaczego to robi? Czemu mówi, że w neokatechumenacie brakowało jej powietrza? Czego jej brakuje w Kościele rzymskokatolickim? Za czym będzie tęsknić? Co chce powiedzieć tym, którzy w nim zostają? 

Paulina jest również antropolożką badającą strategie radzenia sobie katolików, którym trudno się odnaleźć w Kościele. Jaki obraz wyłania się z ponad setki rozmów, które przeprowadziła w ramach pracy nad swoim doktoratem?

Rozmawiamy również o chrześcijańskim feminizmie, prymacie sumienia, nieżyciowości niektórych elementów nauczania Kościoła oraz procesie dekonstrukcji i rekonstrukcji tego, w co wierzymy.

W pewnym momencie Paulina mówi: „Chciałabym, żeby Kościół nie tłamsił ludzi”.

Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy.

***

Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka

***

Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/

***

Zapraszam też na:

FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog
INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/
SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C

Ks. Adam Świeżyński - o posłuszeństwie, prymacie sumienia i o tym, dlaczego chodzi na Marsze Równości
2025-10-03 09:56:59

Pierwszy raz gościem mojego podcastu jest diecezjalny ksiądz. Mieszka w zwykłym mieszkaniu w bloku w Legionowie pod Warszawą. Na swoje utrzymanie zarabia pracując na uczelni. Żyje „na banicji”, bo w swojej diecezji jest niepotrzebny i niezbyt mile widziany. Prawdopodobnie ma to coś wspólnego z tym, że odważył się otwarcie reagować na nadużycia i zaniedbania lokalnych biskupów. Był jedynym księdzem, który pod imieniem i nazwiskiem mówił o mobbingu i skandalicznych zachowaniach abp. Sławoja Leszka Głódzia. Jakiś czas temu mocno mu się dostało z różnych stron za to, że pobłogosławił pary LGBT. Rozmawiamy o relacji między posłuszeństwem w Kościele a prymatem sumienia. Kiedy posłuszeństwo ma sens, a kiedy staje się narzędziem używanym do łamania ludzkich sumień? W jakich sytuacjach możemy, a nawet powinniśmy przeciwstawiać się działaniom przełożonych? Ksiądz Adam Świeżyński opowiada mi o tym, jak rozumiał swoje powołanie na początku swojej drogi, kiedy wstępował do seminarium, jak rozumie je dzisiaj i jak stara się je realizować. Co myśli, kiedy słyszy stwierdzenie, że „przez przełożonego zawsze działa Duch Święty”? Czemu chodzi na Marsze Równości? Co radzi osobom, którym – z różnych powodów – coraz trudniej odnaleźć się w naszej wspólnocie? Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy. *** Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka *** Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/ *** Zapraszam też na: FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/ SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C
Pierwszy raz gościem mojego podcastu jest diecezjalny ksiądz.

Mieszka w zwykłym mieszkaniu w bloku w Legionowie pod Warszawą. Na swoje utrzymanie zarabia pracując na uczelni. Żyje „na banicji”, bo w swojej diecezji jest niepotrzebny i niezbyt mile widziany.

Prawdopodobnie ma to coś wspólnego z tym, że odważył się otwarcie reagować na nadużycia i zaniedbania lokalnych biskupów. Był jedynym księdzem, który pod imieniem i nazwiskiem mówił o mobbingu i skandalicznych zachowaniach abp. Sławoja Leszka Głódzia.

Jakiś czas temu mocno mu się dostało z różnych stron za to, że pobłogosławił pary LGBT.

Rozmawiamy o relacji między posłuszeństwem w Kościele a prymatem sumienia. Kiedy posłuszeństwo ma sens, a kiedy staje się narzędziem używanym do łamania ludzkich sumień? W jakich sytuacjach możemy, a nawet powinniśmy przeciwstawiać się działaniom przełożonych?

Ksiądz Adam Świeżyński opowiada mi o tym, jak rozumiał swoje powołanie na początku swojej drogi, kiedy wstępował do seminarium, jak rozumie je dzisiaj i jak stara się je realizować.

Co myśli, kiedy słyszy stwierdzenie, że „przez przełożonego zawsze działa Duch Święty”?

Czemu chodzi na Marsze Równości?

Co radzi osobom, którym – z różnych powodów – coraz trudniej odnaleźć się w naszej wspólnocie?

Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy.

***

Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka

***

Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/

***

Zapraszam też na:

FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog
INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/
SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C

Marek Durski - na spokojnie o migrantach, uchodźcach i o braku siły do bycia częścią Kościoła
2025-07-18 15:24:34

Marek Durski prywatnie jest bratankiem brata Marka z Taizé (kto mnie zna, ten wie, że brat Marek był jedną z osób, które najbardziej wpłynęły na moją wrażliwość i drogę duchową). Również prywatnie od kilku lat mocno angażuje się w pomoc uchodźcom i migrantom. Wolontariacko działa w lasach na polsko-białoruskiej granicy, gdzie razem z innymi osobami stara się ratować ludzi. Współprowadzi program Przestrzeń Dobrej Integracji. Głównym celem tego programu jest wsparcie w pierwszych miesiącach dochodzenia do samodzielności osób z doświadczeniem migracji, które wyrażają chęć pozostania w Polsce. W tym momencie z takiej pomocy korzysta osiem osób z Sudanu i jedna z Demokratycznej Republiki Kongo. Organizował też pomoc w jednym z Tymczasowych Ośrodków dla Cudzoziemców w naszym kraju oraz w obozie dla uchodźców na Lesbos, w którym trzy razy spędził - wraz ze swoją żoną i synami - okres Bożego Narodzenia. Dlaczego Marek robi to co robi? Czemu angażuje się w pomoc tak mocno akurat na tym odcinku? Czego doświadczył w spotkaniach z konkretnymi osobami, które poznał w trakcie tych wszystkich działań? Czego się nauczył? Co musi się stać, żeby procesy integracji były skuteczne? Jakie wartości są dla niego w życiu najważniejsze? Czy wierzy? Jak wierzy? Co pisał w listach do polskich biskupów i co z tego wyniknęło? Dlaczego mówi, że nie potrafi się odnaleźć we wspólnocie Kościoła? W czasach, kiedy temat migracji i uchodźców budzi skrajne emocje, a u części społeczeństwa lęk (skutecznie podsycany przez wiele środowisk i osób), chciałem porozmawiać z kimś, kto nie będzie powtarzać chwytliwych haseł, ale podzieli się swoim doświadczeniem. Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy. *** Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka *** Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/ *** Zapraszam też na: FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/ SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C
Marek Durski prywatnie jest bratankiem brata Marka z Taizé (kto mnie zna, ten wie, że brat Marek był jedną z osób, które najbardziej wpłynęły na moją wrażliwość i drogę duchową).

Również prywatnie od kilku lat mocno angażuje się w pomoc uchodźcom i migrantom.

Wolontariacko działa w lasach na polsko-białoruskiej granicy, gdzie razem z innymi osobami stara się ratować ludzi.

Współprowadzi program Przestrzeń Dobrej Integracji. Głównym celem tego programu jest wsparcie w pierwszych miesiącach dochodzenia do samodzielności osób z doświadczeniem migracji, które wyrażają chęć pozostania w Polsce. W tym momencie z takiej pomocy korzysta osiem osób z Sudanu i jedna z Demokratycznej Republiki Kongo.

Organizował też pomoc w jednym z Tymczasowych Ośrodków dla Cudzoziemców w naszym kraju oraz w obozie dla uchodźców na Lesbos, w którym trzy razy spędził - wraz ze swoją żoną i synami - okres Bożego Narodzenia.

Dlaczego Marek robi to co robi? Czemu angażuje się w pomoc tak mocno akurat na tym odcinku? Czego doświadczył w spotkaniach z konkretnymi osobami, które poznał w trakcie tych wszystkich działań? Czego się nauczył? Co musi się stać, żeby procesy integracji były skuteczne? Jakie wartości są dla niego w życiu najważniejsze? Czy wierzy? Jak wierzy? Co pisał w listach do polskich biskupów i co z tego wyniknęło? Dlaczego mówi, że nie potrafi się odnaleźć we wspólnocie Kościoła?

W czasach, kiedy temat migracji i uchodźców budzi skrajne emocje, a u części społeczeństwa lęk (skutecznie podsycany przez wiele środowisk i osób), chciałem porozmawiać z kimś, kto nie będzie powtarzać chwytliwych haseł, ale podzieli się swoim doświadczeniem.

Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy.

***

Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka

***

Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/

***

Zapraszam też na:

FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog
INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/
SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C

Brat Andrzej - zakonnik utrzymujący się z pracy własnych rąk (m.in. w hipermarkecie, na budowie, jako elektryk). Jest małym bratem Jezusa
2025-04-09 09:13:29

Andrzej od prawie 50 lat jest zakonnikiem. Ale takim trochę nietypowym. Kiedy wiele lat temu zaczął zastanawiać się nad swoim powołaniem, w jego sercu pojawiła się taka myśl: chciałbym być takim księdzem albo zakonnikiem, który nie będzie żył gdzieś obok, oddzielony od świeckich, ale razem z nimi. Chciałbym z nimi pracować i normalnie zarabiać na swoje utrzymanie. I dzięki temu być bliżej nich i lepiej rozumieć ich pytania, codzienne wyzwania i problemy. Co więcej - miał równocześnie intuicję, że wszystkie tzw. „usługi duchowe” powinny być darmowe. „Bo darmo otrzymaliśmy, więc darmo powinniśmy dawać. A nie za pieniądze” - mówi. Jak pewnie się domyślacie, dość szybko zderzył się ze ścianą. Od mistrza nowicjatu jezuitów usłyszał, że musi sobie wybić takie pomysły z głowy i że taka droga jest niemożliwa. Ale Andrzej się nie poddawał, był uparty w swoich poszukiwaniach i ufał swojemu sercu. I dzięki temu udało mu się odnaleźć wspólnotę, w której może żyć, tak jak mu się od początku marzyło. Jest zakonnikiem, który - już jako osoba konsekrowana - pracował między innymi w hipermarkecie, na budowie, jako elektryk i jako tzw. złota rączka. Czego nauczył się pracując w Realu? Kim są mali bracia i małe siostry Jezusa? Dlaczego podejmując pracę zatrudniają się na podstawowych stanowiskach i nie zostają kierownikami, nawet jeśli ktoś im to proponuje? Czym jest duchowość Nazaretu? Andrzeja pytam też o to, jak odnajduje się w Kościele. Za co kocha naszą wspólnotę, a co go w niej boli? Rozmawiamy o jednej z największych pokus, której - niestety - Kościół katolicki od wieków konsekwentnie ulega, czyli o pokusie wprowadzania chrześcijaństwa za pomocą władzy i przemocy, bez szacunku dla wolności i wrażliwości każdego człowieka.  Mimo, że na co dzień jest raczej spokojnym i cichym człowiekiem, w trakcie naszego spotkania nie gryzł się w język i momentami mówił bardzo dosadnie. „W tym gnoju - że tak powiem - jest skarb. Dla mnie to jest jedyny skarb, który w jakiś przedziwny sposób daje mi sens życia i radość”. Jak dokopać się do tego skarbu? I czym on właściwie jest? Zapraszamy do wysłuchania naszej rozmowy. *** Kilka przydatnych linków do stron związanych z tematyką naszej rozmowy: - o duchowości Nazaretu i Karolu de Foucauld: https://malybrat.opole.pl/ - o małych braciach Jezusa: https://malibracia.pl/ - o małych siostrach Jezusa: https://male-siostry-jezusa.org/ *** Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka *** Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/ *** Zapraszam też na: FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/ SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C
Andrzej od prawie 50 lat jest zakonnikiem. Ale takim trochę nietypowym.

Kiedy wiele lat temu zaczął zastanawiać się nad swoim powołaniem, w jego sercu pojawiła się taka myśl: chciałbym być takim księdzem albo zakonnikiem, który nie będzie żył gdzieś obok, oddzielony od świeckich, ale razem z nimi. Chciałbym z nimi pracować i normalnie zarabiać na swoje utrzymanie. I dzięki temu być bliżej nich i lepiej rozumieć ich pytania, codzienne wyzwania i problemy.

Co więcej - miał równocześnie intuicję, że wszystkie tzw. „usługi duchowe” powinny być darmowe. „Bo darmo otrzymaliśmy, więc darmo powinniśmy dawać. A nie za pieniądze” - mówi.

Jak pewnie się domyślacie, dość szybko zderzył się ze ścianą. Od mistrza nowicjatu jezuitów usłyszał, że musi sobie wybić takie pomysły z głowy i że taka droga jest niemożliwa.

Ale Andrzej się nie poddawał, był uparty w swoich poszukiwaniach i ufał swojemu sercu. I dzięki temu udało mu się odnaleźć wspólnotę, w której może żyć, tak jak mu się od początku marzyło.

Jest zakonnikiem, który - już jako osoba konsekrowana - pracował między innymi w hipermarkecie, na budowie, jako elektryk i jako tzw. złota rączka.

Czego nauczył się pracując w Realu? Kim są mali bracia i małe siostry Jezusa? Dlaczego podejmując pracę zatrudniają się na podstawowych stanowiskach i nie zostają kierownikami, nawet jeśli ktoś im to proponuje? Czym jest duchowość Nazaretu?

Andrzeja pytam też o to, jak odnajduje się w Kościele. Za co kocha naszą wspólnotę, a co go w niej boli? Rozmawiamy o jednej z największych pokus, której - niestety - Kościół katolicki od wieków konsekwentnie ulega, czyli o pokusie wprowadzania chrześcijaństwa za pomocą władzy i przemocy, bez szacunku dla wolności i wrażliwości każdego człowieka. 

Mimo, że na co dzień jest raczej spokojnym i cichym człowiekiem, w trakcie naszego spotkania nie gryzł się w język i momentami mówił bardzo dosadnie. „W tym gnoju - że tak powiem - jest skarb. Dla mnie to jest jedyny skarb, który w jakiś przedziwny sposób daje mi sens życia i radość”.

Jak dokopać się do tego skarbu? I czym on właściwie jest? Zapraszamy do wysłuchania naszej rozmowy.

***

Kilka przydatnych linków do stron związanych z tematyką naszej rozmowy:

- o duchowości Nazaretu i Karolu de Foucauld: https://malybrat.opole.pl/
- o małych braciach Jezusa: https://malibracia.pl/
- o małych siostrach Jezusa: https://male-siostry-jezusa.org/

***

Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka

***

Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/

***

Zapraszam też na:

FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog
INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/
SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C

Julia Osęka - najmłodsza uczestniczka synodu, ministrantka, zakrystianka, studentka teologii i fizyki, feministka
2025-02-10 09:37:18

Julia Osęka studiuje teologię i fizykę w Filadelfii. Wcześniej przez 20 lat mieszkała w Polsce. Mocno zaangażowana w życie Kościoła. Ministrantka i zakrystianka. Była najmłodszą uczestniczką zakończonego niedawno Synodu, jedyną świecką Polką, jednak wysłaną do Watykanu nie przez polski Kościół, ale jako delegatka Ameryki Północnej. Rocznik 2001, więc chciałem się dowiedzieć, co taka młoda kobieta myśli o Kościele, jak się w nim odnajduje w co i jak wierzy. I dlaczego mówi o sobie, że jest feministką. Które wydarzenia na synodzie zbudowały w niej nadzieję, a które budziły niezgodę i niepokój? Co ma na myśli, kiedy mówi o problemie patriarchatu i klerykalizmu w naszej wspólnocie? Dlaczego jej rówieśnicy mają problem ze spowiedzią? Dlaczego odchodzą z Kościoła? Na co nie ma w nich zgody i przeciwko czemu się buntują? Czy się z nimi zgadza? Gdzie widzi dziś działanie Ducha Świętego? Julia szczerze i odważnie mówi o zmianach, jakich potrzebuje nasza wspólnota i dodaje: „Nie będę na nie czekać w milczeniu”. Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy. *** Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka *** Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/ *** Zapraszam też na: FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/ SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C
Julia Osęka studiuje teologię i fizykę w Filadelfii. Wcześniej przez 20 lat mieszkała w Polsce. Mocno zaangażowana w życie Kościoła. Ministrantka i zakrystianka.

Była najmłodszą uczestniczką zakończonego niedawno Synodu, jedyną świecką Polką, jednak wysłaną do Watykanu nie przez polski Kościół, ale jako delegatka Ameryki Północnej.

Rocznik 2001, więc chciałem się dowiedzieć, co taka młoda kobieta myśli o Kościele, jak się w nim odnajduje w co i jak wierzy. I dlaczego mówi o sobie, że jest feministką.

Które wydarzenia na synodzie zbudowały w niej nadzieję, a które budziły niezgodę i niepokój? Co ma na myśli, kiedy mówi o problemie patriarchatu i klerykalizmu w naszej wspólnocie? Dlaczego jej rówieśnicy mają problem ze spowiedzią? Dlaczego odchodzą z Kościoła? Na co nie ma w nich zgody i przeciwko czemu się buntują? Czy się z nimi zgadza? Gdzie widzi dziś działanie Ducha Świętego?

Julia szczerze i odważnie mówi o zmianach, jakich potrzebuje nasza wspólnota i dodaje: „Nie będę na nie czekać w milczeniu”.

Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy.

***

Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka

***

Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/

***

Zapraszam też na:

FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog
INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/
SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C

Paweł Rakowski SJ - jest katolickim księdzem, prawie 20 lat spędził w zakonie jezuitów. Dziś mówi otwarcie: jestem gejem
2024-12-03 10:32:33

Do nagrania tej rozmowy obaj siadaliśmy zestresowani. Bo wiedzieliśmy, jak delikatnych i trudnych spraw będziemy w niej dotykać. Równocześnie czuliśmy, że warto to zrobić.   A ja miałem głębokie przekonanie, że właśnie dla takich rozmów - pokazujących nieoczywiste i bardzo złożone ludzkie historie - stworzyłem podcast „Słuchać, żeby usłyszeć”.   Z Pawłem Rakowskim SJ poznaliśmy się wiele lat temu, kiedy on stawiał swoje pierwsze kroki w zakonie jezuitów, a ja byłem początkującym dziennikarzem.   Od tego czasu wiele się zmieniło.   Paweł jest katolickim księdzem. W zakonie, z którego właśnie odchodzi, spędził prawie 20 lat. Dziś otwarcie mówi, że jest gejem.   Wcale nie chciał odchodzić z Towarzystwa Jezusowego. Chciał żyć w prawdzie i równocześnie wspierać wierzące osoby LGBT+, ale kiedy zaczął o tym mówić, pojawiły się problemy.   Władze zakonne wywierały na niego naciski i próbowały zmuszać do milczenia.   Spotkaliśmy się, żeby o tym wszystkim na spokojnie porozmawiać. O jego drodze duchowej, odkrywaniu prawdy o własnej tożsamości, o trudnych doświadczeniach i o najważniejszych pytaniach, jakie pojawiają się w jego sercu.   Co to znaczy, że jest bezdomnym księdzem? Po czym przeżywa żałobę? Dlaczego mówi o katolickiej homofobii? Z jakiego powodu trzyma w swoim pokoju ikonę Matki Boskiej Częstochowskiej w tęczowej aureoli? Jak dziś wygląda jego wiara i relacja z Bogiem? Czemu wciąż jeszcze po swoim nazwisku dodaje skrót SJ? I dlaczego - mimo tak wielu trudnych doświadczeń - nie chce odchodzić z Kościoła?   Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy. *** Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka *** Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/ *** Zapraszam też na: - FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog - INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/ - SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C
Do nagrania tej rozmowy obaj siadaliśmy zestresowani. Bo wiedzieliśmy, jak delikatnych i trudnych spraw będziemy w niej dotykać. Równocześnie czuliśmy, że warto to zrobić.
 
A ja miałem głębokie przekonanie, że właśnie dla takich rozmów - pokazujących nieoczywiste i bardzo złożone ludzkie historie - stworzyłem podcast „Słuchać, żeby usłyszeć”.
 
Z Pawłem Rakowskim SJ poznaliśmy się wiele lat temu, kiedy on stawiał swoje pierwsze kroki w zakonie jezuitów, a ja byłem początkującym dziennikarzem.
 
Od tego czasu wiele się zmieniło.
 
Paweł jest katolickim księdzem. W zakonie, z którego właśnie odchodzi, spędził prawie 20 lat. Dziś otwarcie mówi, że jest gejem.
 
Wcale nie chciał odchodzić z Towarzystwa Jezusowego. Chciał żyć w prawdzie i równocześnie wspierać wierzące osoby LGBT+, ale kiedy zaczął o tym mówić, pojawiły się problemy.
 
Władze zakonne wywierały na niego naciski i próbowały zmuszać do milczenia.
 
Spotkaliśmy się, żeby o tym wszystkim na spokojnie porozmawiać. O jego drodze duchowej, odkrywaniu prawdy o własnej tożsamości, o trudnych doświadczeniach i o najważniejszych pytaniach, jakie pojawiają się w jego sercu.
 
Co to znaczy, że jest bezdomnym księdzem? Po czym przeżywa żałobę? Dlaczego mówi o katolickiej homofobii? Z jakiego powodu trzyma w swoim pokoju ikonę Matki Boskiej Częstochowskiej w tęczowej aureoli? Jak dziś wygląda jego wiara i relacja z Bogiem? Czemu wciąż jeszcze po swoim nazwisku dodaje skrót SJ? I dlaczego - mimo tak wielu trudnych doświadczeń - nie chce odchodzić z Kościoła?
 
Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy.

***

Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka

***

Więcej odcinków podcastu:

http://piotrzylka.pl/category/podcasty/

***

Zapraszam też na:

- FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog
- INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/
- SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C

S. Barbara Radzimińska - o sytuacji kobiet w Kościele i potrzebie wewnątrzkościelnego coming outu
2024-10-24 12:16:39

Czy mamy w Polsce, w rzymskokatolickim Kościele, siostrę, która wprost wyraża to, że nie rozumie, dlaczego święcenia dla kobiet są blokowane przez kościelne władze i jasno stwierdza, że siostry / kobiety są często traktowane w naszej wspólnocie jak ludzie gorszej kategorii? Która nie boi się mówić krytycznie o biskupach i potrafi otwarcie opowiadać o swoich przykrych doświadczeniach w kontaktach z księżmi? Z którą można wspólnie poszukać odpowiedzi na pytanie o to, jak przestać się bać i zacząć głośno mówić o zmianach, jakich potrzebujemy w Kościele? Która potrafi powiedzieć, że czasem odejście z Kościoła może być czymś dobrym, co pomoże nam ocalić naszą wiarę? I jeszcze na dokładkę nie mieszka w klasztorze, a w zwykłym mieszkaniu w kamienicy i nie chodzi w habicie, tylko w dżinsach? A przy tym wszystkim z pasją opowiada o swoim powołaniu i relacji z Bogiem? Otóż mamy. Nazywa się siostra Barbara Radzimińska, a ja mam ogromną przyjemność zaprosić Was do wysłuchania naszej rozmowy. Na zachętę krótki fragment jej wypowiedzi, który mocno przykuł moją uwagę i stał się przyczynkiem do naszego spotkania: „Myślę, że jest potrzeba w Kościele takiego coming outu, odważnego mówienia co tak naprawdę myślimy, z czym się nie zgadzamy. Trochę spełniają to zadanie osoby, które w ramach protestu odchodzą z Kościoła. Ale bardziej potrzebujemy takiego coming outu wewnątrz Kościoła” *** Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka *** Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/ *** Zapraszam też na: - FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog - INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/ - SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C
Czy mamy w Polsce, w rzymskokatolickim Kościele, siostrę, która wprost wyraża to, że nie rozumie, dlaczego święcenia dla kobiet są blokowane przez kościelne władze i jasno stwierdza, że siostry / kobiety są często traktowane w naszej wspólnocie jak ludzie gorszej kategorii?

Która nie boi się mówić krytycznie o biskupach i potrafi otwarcie opowiadać o swoich przykrych doświadczeniach w kontaktach z księżmi?

Z którą można wspólnie poszukać odpowiedzi na pytanie o to, jak przestać się bać i zacząć głośno mówić o zmianach, jakich potrzebujemy w Kościele?

Która potrafi powiedzieć, że czasem odejście z Kościoła może być czymś dobrym, co pomoże nam ocalić naszą wiarę?

I jeszcze na dokładkę nie mieszka w klasztorze, a w zwykłym mieszkaniu w kamienicy i nie chodzi w habicie, tylko w dżinsach?

A przy tym wszystkim z pasją opowiada o swoim powołaniu i relacji z Bogiem?

Otóż mamy. Nazywa się siostra Barbara Radzimińska, a ja mam ogromną przyjemność zaprosić Was do wysłuchania naszej rozmowy.

Na zachętę krótki fragment jej wypowiedzi, który mocno przykuł moją uwagę i stał się przyczynkiem do naszego spotkania:

„Myślę, że jest potrzeba w Kościele takiego coming outu, odważnego mówienia co tak naprawdę myślimy, z czym się nie zgadzamy. Trochę spełniają to zadanie osoby, które w ramach protestu odchodzą z Kościoła. Ale bardziej potrzebujemy takiego coming outu wewnątrz Kościoła”

***

Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka

***

Więcej odcinków podcastu:

http://piotrzylka.pl/category/podcasty/

***

Zapraszam też na:

- FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog
- INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/
- SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C

Tośka Szewczyk - od skrzywdzenia przez księdza do wewnętrznej wolności i walki o zmiany w Kościele
2024-08-23 11:15:42

Dziewczyna została potwornie skrzywdzona przez księdza. Nie tylko wykorzystał ją seksualnie, ale też w perfidny sposób zdobył zaufanie jej rodziny, więc mógł być cały czas blisko niej. Znęcał się też nad nią, mówiąc w trakcie mszy z ambony rzeczy, których nikt inny nie rozumiał, które były szyfrem skierowanym tylko do niej i miały ją jeszcze bardziej niszczyć psychicznie. Ta sama dziewczyna przeszła niesamowitą drogę, która pozwoliła jej odnaleźć wewnętrzną wolność. Ta sama dziewczyna mówi dziś, że Kościół jest jej ukochanym domem.  Ta sama dziewczyna chce głosić światu nowinę o Bogu, który jest dobry. Ta sama dziewczyna chce dawać świadectwo o miłości, która jest większa niż śmierć. Wiem, że może się to Wam wydawać niemożliwe. Ja też tak pomyślałem, kiedy pierwszy raz się do mnie odezwała. Pomyślałem, że mnie ktoś po prostu wkręca. Ale ta dziewczyna istnieje. Nazywa się Tośka Szewczyk i dla mnie jest prawdziwą bohaterką. Ogromnie się cieszę, że na początku sierpnia udało mi się ją odwiedzić i poznać na żywo. W trakcie naszego spotkania rozmawialiśmy o krzywdzie jakiej doświadczyła i o jej długofalowych konsekwencjach. O tym jak dokrzywdzał ją system i władze kościelne. Ale też o jej drodze wewnętrznego uzdrowienia i o tym, jak walczy o zmiany w Kościele. Tośka bez znieczulenia opowiedziała mi o tym, co ją wkurza i boli w naszej wspólnocie, o niełatwych relacjach z biskupami, ale też o tym, za co Kościół z całego serca kocha. Podzieliła się ze mną swoimi marzeniami i tym, co robi, żeby je wcielać w życie. Na koniec porozmawialiśmy o jej wierze, wątpliwościach, relacji z Bogiem i o tym, co to dla niej znaczy, że „stoi w przedsionku Kościoła”. Tośka jest osobą, która nie tyle budzi, co rozpala moją nadzieję. Jestem głęboko przekonany, że takich osób jak ona nasza wspólnota - jeśli faktycznie chce się zmieniać na bardziej ewangeliczną - bardzo potrzebuje. Zapraszam Was do wysłuchania naszej rozmowy. *** Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka *** Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/ *** Zapraszam też na: - FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog - INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/ - SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C
Dziewczyna została potwornie skrzywdzona przez księdza. Nie tylko wykorzystał ją seksualnie, ale też w perfidny sposób zdobył zaufanie jej rodziny, więc mógł być cały czas blisko niej. Znęcał się też nad nią, mówiąc w trakcie mszy z ambony rzeczy, których nikt inny nie rozumiał, które były szyfrem skierowanym tylko do niej i miały ją jeszcze bardziej niszczyć psychicznie.

Ta sama dziewczyna przeszła niesamowitą drogę, która pozwoliła jej odnaleźć wewnętrzną wolność.

Ta sama dziewczyna mówi dziś, że Kościół jest jej ukochanym domem. 

Ta sama dziewczyna chce głosić światu nowinę o Bogu, który jest dobry.

Ta sama dziewczyna chce dawać świadectwo o miłości, która jest większa niż śmierć.

Wiem, że może się to Wam wydawać niemożliwe. Ja też tak pomyślałem, kiedy pierwszy raz się do mnie odezwała. Pomyślałem, że mnie ktoś po prostu wkręca.

Ale ta dziewczyna istnieje.

Nazywa się Tośka Szewczyk i dla mnie jest prawdziwą bohaterką.

Ogromnie się cieszę, że na początku sierpnia udało mi się ją odwiedzić i poznać na żywo.

W trakcie naszego spotkania rozmawialiśmy o krzywdzie jakiej doświadczyła i o jej długofalowych konsekwencjach.

O tym jak dokrzywdzał ją system i władze kościelne.

Ale też o jej drodze wewnętrznego uzdrowienia i o tym, jak walczy o zmiany w Kościele.

Tośka bez znieczulenia opowiedziała mi o tym, co ją wkurza i boli w naszej wspólnocie, o niełatwych relacjach z biskupami, ale też o tym, za co Kościół z całego serca kocha.

Podzieliła się ze mną swoimi marzeniami i tym, co robi, żeby je wcielać w życie.

Na koniec porozmawialiśmy o jej wierze, wątpliwościach, relacji z Bogiem i o tym, co to dla niej znaczy, że „stoi w przedsionku Kościoła”.

Tośka jest osobą, która nie tyle budzi, co rozpala moją nadzieję.

Jestem głęboko przekonany, że takich osób jak ona nasza wspólnota - jeśli faktycznie chce się zmieniać na bardziej ewangeliczną - bardzo potrzebuje.

Zapraszam Was do wysłuchania naszej rozmowy.

***

Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka

***

Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/

***

Zapraszam też na:

- FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog
- INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/
- SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C

Bovska - od lat mierzy się z problemem niepłodności. Nie zgadza się ze stanowiskiem Kościoła ws. in vitro
2024-07-31 10:41:44

Materiał powstał dzięki wsparciu mich Patronek i Patronów. Tu możesz wesprzeć powstanie kolejnych podcastów: https://patronite.pl/piotrzylka *** Nasze ścieżki przecięły się w świecie około-dominikańskim. Z zaciekawieniem śledziłem jej wypowiedzi, w których opowiadała o swoim podejściu do wiary i Kościoła. Lubię słuchać jej utworów. Wyczuwam w nich coś prawdziwego i pięknego. I głęboko rozumianą wolność. To właśnie jedna z jej piosenek doprowadziła do naszego spotkania. Kiedy usłyszałem „Wielką ciszę”, postanowiłem się odezwać i zaproponować rozmowę. Trochę nam zeszło z koordynacją kalendarzy, ale w końcu się udało i pod koniec czerwca usiedliśmy razem z Bovską przy stole, włączyliśmy dyktafon i zaczęliśmy nagranie. Rozmawiamy o wartościach, którymi kieruje się w swojej twórczości i życiu prywatnym, o jej drodze wiary i procesie zmian w podejściu do Kościoła. Ale przede wszystkim dotykamy mega trudnego doświadczenia, jakim jest mierzenie się z problem niepłodności. Jak ono na nią wpłynęło, jakie wyzwania pojawiły się w tym kontekście w relacji z partnerem i innymi bliskimi osobami, jak sobie z nimi radzą.  To również opowieść o szukaniu pomocy w metodzie in vitro. Czym ona jest? A czym nie jest? Jak zdecydowanie się na nią wpływa na życie kobiety? Kim są "niewidzialni rodzice"? Moja rozmówczyni mówi wprost, że ws. zapłodnienia in vitro nie zgadza się ze stanowiskiem Kościoła. I tłumaczy dlaczego. To rozmowa do bólu szczera, momentami bardzo trudna. Ale też wspierająca i we wrażliwy sposób dotykająca dramatu niepłodności, który dotyczy tak wielu osób, a o którym wciąż tak mało się mówi w przestrzeni publicznej, szczególnie w Kościele. Dziś oddajemy ją w Wasze ręce. 
Materiał powstał dzięki wsparciu mich Patronek i Patronów. Tu możesz wesprzeć powstanie kolejnych podcastów: https://patronite.pl/piotrzylka

***

Nasze ścieżki przecięły się w świecie około-dominikańskim.

Z zaciekawieniem śledziłem jej wypowiedzi, w których opowiadała o swoim podejściu do wiary i Kościoła.

Lubię słuchać jej utworów. Wyczuwam w nich coś prawdziwego i pięknego. I głęboko rozumianą wolność.

To właśnie jedna z jej piosenek doprowadziła do naszego spotkania. Kiedy usłyszałem „Wielką ciszę”, postanowiłem się odezwać i zaproponować rozmowę.

Trochę nam zeszło z koordynacją kalendarzy, ale w końcu się udało i pod koniec czerwca usiedliśmy razem z Bovską przy stole, włączyliśmy dyktafon i zaczęliśmy nagranie.

Rozmawiamy o wartościach, którymi kieruje się w swojej twórczości i życiu prywatnym, o jej drodze wiary i procesie zmian w podejściu do Kościoła.

Ale przede wszystkim dotykamy mega trudnego doświadczenia, jakim jest mierzenie się z problem niepłodności. Jak ono na nią wpłynęło, jakie wyzwania pojawiły się w tym kontekście w relacji z partnerem i innymi bliskimi osobami, jak sobie z nimi radzą. 

To również opowieść o szukaniu pomocy w metodzie in vitro. Czym ona jest? A czym nie jest? Jak zdecydowanie się na nią wpływa na życie kobiety? Kim są "niewidzialni rodzice"?

Moja rozmówczyni mówi wprost, że ws. zapłodnienia in vitro nie zgadza się ze stanowiskiem Kościoła. I tłumaczy dlaczego.

To rozmowa do bólu szczera, momentami bardzo trudna. Ale też wspierająca i we wrażliwy sposób dotykająca dramatu niepłodności, który dotyczy tak wielu osób, a o którym wciąż tak mało się mówi w przestrzeni publicznej, szczególnie w Kościele.

Dziś oddajemy ją w Wasze ręce. 

Maciek Białobrzeski - odejście z Kościoła pomogło mu na nowo zbudować relację z Bogiem. Rozmawiamy o historii jego nietypowej duchowej drogi
2024-04-27 17:36:57

To jest rozmowa, do której zbieraliśmy się przez 3 lata. I ogromnie się cieszę, że w końcu możemy się nią z Wami podzielić.   Kiedy w grudniu 2020 roku Maciek - którego poznałem lata wcześniej, jako osobę zaangażowaną w ewangelizację i promowanie wartości pro-life - ogłosił publicznie, że odchodzi z Kościoła, bardzo mnie to poruszyło.   Wysłałem mu wtedy taką wiadomość: „Dzięki za Twoją szczerość. Perspektywy nieznanego i niewiedzenia są mi mega bliskie. Trzymaj się dzielnie”. W tamtym okresie sam mierzyłem się z własnym kryzysem bycia w Kościele i również ruszałem w nieznane, po 11 latach odchodząc z redakcji DEON.pl.   Kilka miesięcy później zaproponowałem Maćkowi i jego żonie Natalii nagranie podcastu. Chciałem się z nimi spotkać, bo bardzo cenię ich wrażliwość. Byłem też - i wciąż jestem - przekonany, że my katolicy musimy uważnie wsłuchiwać się w to, co mają do powiedzenia ludzie, którzy odchodzą z naszej wspólnoty.   Wtedy - z rożnych powodów - nasze spotkanie nie doszło do skutku. Dalej jednak z dużym zaciekawieniem obserwowałem, co się u nich dzieje i czym się dzielą w mediach społecznościowych.   W końcu 13 marca 2024 roku Maciek opublikował tekst, w którym napisał: „Kiedy (ponad 3 lata temu) odchodziłem z Kościoła, wkroczyłem na przeciekawą drogę, która w połowie zeszłego roku doprowadziła mnie do... Jezusa. Jak bardzo krindżowo by to nie brzmiało, to właśnie opuszczenie przysłowiowego stada dało mi szansę na chwycenie prawdziwej relacji z Pasterzem. Takiej relacji, jakiej chyba nigdy nie miałem”.   Niedługo później usiedliśmy z Maćkiem w mieszkaniu rodzinki Białobrzeskich, Natalia zabrała dzieciaki na spacer (dzięki, Natalia, za stworzenie nam przestrzeni do spokojnego spotkania!), włączyliśmy dyktafon i zaczęliśmy rozmawiać.   Już dawno nie miałem szansy wysłuchać tak szczerej opowieści o wierze, wątpliwościach i poszukiwaniu Boga. Poznajcie historię nietypowej - a dla mnie również przepięknej - duchowej drogi Maćka Białobrzeskiego. PS. Pierwotnie zaproponowałem, żebyśmy naszą rozmowę odbyli we trójkę, razem z Natalią, ale Natalia w chwili obecnej jest na takim etapie życia, że nie chce publicznie dzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami związanymi z tematyką poruszaną w podcaście, co oczywiście szanuję. Jeszcze raz dzięki, Natalia, za stworzenie nam przestrzeni na rozmowę i ciepłe przyjęcie w Waszym domu, w którym - mimo że byłem u Was pierwszy raz - czułem się przyjęty jak wieloletni przyjaciel.  *** Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka *** Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/ *** Zapraszam też na: FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/ SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C
To jest rozmowa, do której zbieraliśmy się przez 3 lata. I ogromnie się cieszę, że w końcu możemy się nią z Wami podzielić.
 
Kiedy w grudniu 2020 roku Maciek - którego poznałem lata wcześniej, jako osobę zaangażowaną w ewangelizację i promowanie wartości pro-life - ogłosił publicznie, że odchodzi z Kościoła, bardzo mnie to poruszyło.
 
Wysłałem mu wtedy taką wiadomość: „Dzięki za Twoją szczerość. Perspektywy nieznanego i niewiedzenia są mi mega bliskie. Trzymaj się dzielnie”. W tamtym okresie sam mierzyłem się z własnym kryzysem bycia w Kościele i również ruszałem w nieznane, po 11 latach odchodząc z redakcji DEON.pl.
 
Kilka miesięcy później zaproponowałem Maćkowi i jego żonie Natalii nagranie podcastu. Chciałem się z nimi spotkać, bo bardzo cenię ich wrażliwość. Byłem też - i wciąż jestem - przekonany, że my katolicy musimy uważnie wsłuchiwać się w to, co mają do powiedzenia ludzie, którzy odchodzą z naszej wspólnoty.
 
Wtedy - z rożnych powodów - nasze spotkanie nie doszło do skutku. Dalej jednak z dużym zaciekawieniem obserwowałem, co się u nich dzieje i czym się dzielą w mediach społecznościowych.
 
W końcu 13 marca 2024 roku Maciek opublikował tekst, w którym napisał: „Kiedy (ponad 3 lata temu) odchodziłem z Kościoła, wkroczyłem na przeciekawą drogę, która w połowie zeszłego roku doprowadziła mnie do... Jezusa. Jak bardzo krindżowo by to nie brzmiało, to właśnie opuszczenie przysłowiowego stada dało mi szansę na chwycenie prawdziwej relacji z Pasterzem. Takiej relacji, jakiej chyba nigdy nie miałem”.
 
Niedługo później usiedliśmy z Maćkiem w mieszkaniu rodzinki Białobrzeskich, Natalia zabrała dzieciaki na spacer (dzięki, Natalia, za stworzenie nam przestrzeni do spokojnego spotkania!), włączyliśmy dyktafon i zaczęliśmy rozmawiać.
 
Już dawno nie miałem szansy wysłuchać tak szczerej opowieści o wierze, wątpliwościach i poszukiwaniu Boga. Poznajcie historię nietypowej - a dla mnie również przepięknej - duchowej drogi Maćka Białobrzeskiego.

PS. Pierwotnie zaproponowałem, żebyśmy naszą rozmowę odbyli we trójkę, razem z Natalią, ale Natalia w chwili obecnej jest na takim etapie życia, że nie chce publicznie dzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami związanymi z tematyką poruszaną w podcaście, co oczywiście szanuję. Jeszcze raz dzięki, Natalia, za stworzenie nam przestrzeni na rozmowę i ciepłe przyjęcie w Waszym domu, w którym - mimo że byłem u Was pierwszy raz - czułem się przyjęty jak wieloletni przyjaciel. 

***

Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów: https://patronite.pl/piotrzylka

***

Więcej odcinków podcastu: http://piotrzylka.pl/category/podcasty/

***

Zapraszam też na:
  • FACEBOOK: https://www.facebook.com/piotrzylkablog
  • INSTARGAM: https://www.instagram.com/piotrekzylka/
  • SPOTIFY: https://open.spotify.com/show/6EAcqwXrv2zwJtDAVSDw7C

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie