Misja specjalna

Posłuchajcie historii, które poruszyły całym światem! II wojna światowa, zamach na papieża, zbiorowe samobójstwo w Jonestown w Gujanie, tajemnice wojskowe i zagadki szpiegowskie zebraliśmy dla Was w jednym cyklu. To nasza Misja Specjalna!


Odcinki od najnowszych:

Zabić Retingera! Dlaczego Armia Krajowa wydała wyrok na szarą eminencję polskiego rządu?
2021-03-10 10:00:00

W pierwszym kwartale 1944 roku brytyjskie stacje radiowe nadały i odebrały całą serię depesz, które później wywołały ciąg niewyjaśnionych i tajemniczych zdarzeń. Chargé d#8217;affaires Stanów Zjednoczonych przy rządzie polskim w Londynie ostrzegał, że tajemnicza osoba "wyjeżdża za kilka dni na konsultację z przywódcami polskiego podziemia". Wylot miał nastąpić z południowych Włoch, gdzie stacjonowały samoloty obsługujące loty cichociemnych i gdzie zatrzymał się major Marian Utnik, oficjalnie dla załatwienia spraw organizacyjnych, a tak naprawdę, aby zorientować się kim jest tajemniczy wysłannik z depeszy amerykańskiego chargé d#8217;affaires...
W pierwszym kwartale 1944 roku brytyjskie stacje radiowe nadały i odebrały całą serię depesz, które później wywołały ciąg niewyjaśnionych i tajemniczych zdarzeń. Chargé d#8217;affaires Stanów Zjednoczonych przy rządzie polskim w Londynie ostrzegał, że tajemnicza osoba "wyjeżdża za kilka dni na konsultację z przywódcami polskiego podziemia". Wylot miał nastąpić z południowych Włoch, gdzie stacjonowały samoloty obsługujące loty cichociemnych i gdzie zatrzymał się major Marian Utnik, oficjalnie dla załatwienia spraw organizacyjnych, a tak naprawdę, aby zorientować się kim jest tajemniczy wysłannik z depeszy amerykańskiego chargé d#8217;affaires...

Tragiczna historia Żołnierzy Wyklętych. "Ratujcie Polskę dla Związku Radzieckiego"
2021-03-03 10:00:00

To nie tak miało wyglądać. Obiecywali sobie spontaniczną radość, fajerwerki i spektakularną manifestację w Warszawie. Oczywiście na cześć wracającego do kraju rządu. Niestety było zupełnie inaczej...
To nie tak miało wyglądać. Obiecywali sobie spontaniczną radość, fajerwerki i spektakularną manifestację w Warszawie. Oczywiście na cześć wracającego do kraju rządu. Niestety było zupełnie inaczej...

Witajcie w Berezie Kartuskiej - czyli jak ludzie Piłsudskiego pozbywali się opozycji!
2021-02-24 10:00:00

Klub Towarzyski przy ulicy Foksal 3 w Warszawie przyciągał bogatą klientelę. Bywali tu generałowie, właściciele dużych i dobrze prosperujących przedsiębiorstw oraz ministrowie. W piątek 15 czerwca 1934 roku w Klubie pojawiło się kilku ministrów i sam premier Leon Kozłowski. Wśród obsługi krążyły plotki, że zanosi się na ważne spotkanie. Godzinę później, o wpół do czwartej po południu, przed bramą zatrzymała się rządowa limuzyna.
Klub Towarzyski przy ulicy Foksal 3 w Warszawie przyciągał bogatą klientelę. Bywali tu generałowie, właściciele dużych i dobrze prosperujących przedsiębiorstw oraz ministrowie. W piątek 15 czerwca 1934 roku w Klubie pojawiło się kilku ministrów i sam premier Leon Kozłowski. Wśród obsługi krążyły plotki, że zanosi się na ważne spotkanie. Godzinę później, o wpół do czwartej po południu, przed bramą zatrzymała się rządowa limuzyna.

Piekło Ghazni w 2013 roku, czyli kulisy największej bitwy polskich żołnierzy na zagranicznych misjach!
2021-02-10 10:00:00

W środę 28 sierpnia 2013 roku upał w prowincji Ghazni był ogromny. Nad rozgrzaną pustynią Afganistanu drgało powietrze, dlatego nikt nie zwrócił uwagi na ciężarówkę, która pojawiła się niespodziewanie. Ciężarówka zatrzymała się na wysokości niewielkiej wioski wysiadł z niej człowiek, który rozłożył na poboczu mały dywanik i zaczął się modlić bijąc pokłony. Kiedy skończył, wrócił do samochodu i przejechał zaledwie kilkadziesiąt metrów i zatrzymała się pod wysokim murem. Za nim toczyło się życie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w bazie Ghazni - nazywanej potocznie "Gazownią".
W środę 28 sierpnia 2013 roku upał w prowincji Ghazni był ogromny. Nad rozgrzaną pustynią Afganistanu drgało powietrze, dlatego nikt nie zwrócił uwagi na ciężarówkę, która pojawiła się niespodziewanie. Ciężarówka zatrzymała się na wysokości niewielkiej wioski wysiadł z niej człowiek, który rozłożył na poboczu mały dywanik i zaczął się modlić bijąc pokłony. Kiedy skończył, wrócił do samochodu i przejechał zaledwie kilkadziesiąt metrów i zatrzymała się pod wysokim murem. Za nim toczyło się życie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w bazie Ghazni - nazywanej potocznie "Gazownią".

"Strzelaj, żeby zabić", czyli Operacja Nimrod. Dramat w ambasadzie Iranu!
2021-02-03 10:00:00

Dla policjanta Trevora Locka ta historia zaczęła się od mocnej czarnej kawy. Pogoda tego dnia, 30 kwietnia 1980 roku była ponura. Nad Londynem wisiały deszczowe chmury. Zmarznięty Lock uznał, że nic się nie stanie, jeśli na pewien czas zniknie we wnętrzu ambasady. Niestety, to był błąd...
Dla policjanta Trevora Locka ta historia zaczęła się od mocnej czarnej kawy. Pogoda tego dnia, 30 kwietnia 1980 roku była ponura. Nad Londynem wisiały deszczowe chmury. Zmarznięty Lock uznał, że nic się nie stanie, jeśli na pewien czas zniknie we wnętrzu ambasady. Niestety, to był błąd...

Czy Armia Czerwona ocaliła Kraków? "Wiem o ładunkach pod kościołem Mariackim"
2021-01-27 10:00:00

Był grudzień 1944 roku, kiedy marszałek Iwan Koniew szykował armię pierwszego frontu ukraińskiego do ostatniej ofensywy tej wojny. Roboty było mnóstwo, to też marszałek Koniew często odpoczywał w swojej źle ogrzanej kwaterze. Pewnego dnia odpoczynek przerwał mu adiutant pilnym wezwaniem do telefonu. Dzwonił Towarzysz Stalin, który miał dla niego zadanie - ocalić Kraków!
Był grudzień 1944 roku, kiedy marszałek Iwan Koniew szykował armię pierwszego frontu ukraińskiego do ostatniej ofensywy tej wojny. Roboty było mnóstwo, to też marszałek Koniew często odpoczywał w swojej źle ogrzanej kwaterze. Pewnego dnia odpoczynek przerwał mu adiutant pilnym wezwaniem do telefonu. Dzwonił Towarzysz Stalin, który miał dla niego zadanie - ocalić Kraków!

Ardeny 1944. Jak Amerykanie dali się zaskoczyć Hitlerowi?
2021-01-20 10:00:00

Coś wisiało w powietrzu. Zwiad lotniczy i nasłuch radiowy podpowiedziały aliantom, że po niemieckiej stronie frontu panuje wzmożony ruch. Zbiegły do aliantów niemiecki dezerter mówił o zbierającej się w Westfalii szóstej armii pancernej SS. Po co? Tego nie wiedział. Ale wkrótce wszystko miało stać się jasne...
Coś wisiało w powietrzu. Zwiad lotniczy i nasłuch radiowy podpowiedziały aliantom, że po niemieckiej stronie frontu panuje wzmożony ruch. Zbiegły do aliantów niemiecki dezerter mówił o zbierającej się w Westfalii szóstej armii pancernej SS. Po co? Tego nie wiedział. Ale wkrótce wszystko miało stać się jasne...

"Angielska pułapka" czy sojusz z III Rzeszą? Plany polityczne Władysława Studnickiego
2021-01-13 10:00:00

W piątek 1 września 1939 roku wybuchła wojna, która już po dwóch dniach zmieniła się w II wojnę światową. Tego dnia rozpoczęła się trwająca przez sześć długich lat tragedia narodu, która pochłonęła co najmniej 6 milionów ofiar. Czy tej okrutnej wojny można było uniknąć? Ile dróg miał do wyboru minister spraw zagranicznych Józef Beck w 1939 roku? Czy wybrał najlepsze rozwiązanie? Takie pytania zadawali sobie Polacy już w marcu 1939 roku, kiedy czytali w prasie artykuły na temat zajęcia przez Niemcy Czechosłowacji.
W piątek 1 września 1939 roku wybuchła wojna, która już po dwóch dniach zmieniła się w II wojnę światową. Tego dnia rozpoczęła się trwająca przez sześć długich lat tragedia narodu, która pochłonęła co najmniej 6 milionów ofiar. Czy tej okrutnej wojny można było uniknąć? Ile dróg miał do wyboru minister spraw zagranicznych Józef Beck w 1939 roku? Czy wybrał najlepsze rozwiązanie? Takie pytania zadawali sobie Polacy już w marcu 1939 roku, kiedy czytali w prasie artykuły na temat zajęcia przez Niemcy Czechosłowacji.

Zagmatwana historia pułkownika Kuklińskiego. "O skazaniu na śmierć dowiedziałem się kilka miesięcy już po tym wyroku"
2021-01-06 10:00:00

W 1997 do radia RMF FM zadzwonił telefon. Telefon, który przejdzie do historii: "Chciałbym skorzystać z pośrednictwa waszej rozgłośni, aby w tym momencie dorzucić kilka słów". Kilka historycznych słów dwóm dziennikarzom RMF FM, Markowi Balawajdrowi i Bogdanowi Zalewskiemu dorzucić chciał sam pułkownik Ryszard Kukliński!
W 1997 do radia RMF FM zadzwonił telefon. Telefon, który przejdzie do historii: "Chciałbym skorzystać z pośrednictwa waszej rozgłośni, aby w tym momencie dorzucić kilka słów". Kilka historycznych słów dwóm dziennikarzom RMF FM, Markowi Balawajdrowi i Bogdanowi Zalewskiemu dorzucić chciał sam pułkownik Ryszard Kukliński!

Zostaw karabin, podziel się opłatkiem! Co wydarzyło się 24 grudnia 1914 roku w okopach pod Ypres?
2020-12-29 10:00:00

Jest grudzień 1914 roku. Od pół roku trwa wojna światowa. Na polach północno-zachodniej Francji i Belgii huczą działa. Pułki piechoty co chwilę rzucają się do ataku na zasieki z drutów kolczastych, gdzie karabiny maszynowe zbierają obfite żniwo. Giną bracia, ojcowie, i przyjaciele. Pierwsza połowa grudnia mija na serii ataków francuskich i brytyjskich dywizji na dobrze okopanych Niemców. Wszystkie próby przełamania frontu kosztują aliantów setki ofiar i kończą się niepowodzeniem. Tak doczekano czwartku, 24 grudnia...
Jest grudzień 1914 roku. Od pół roku trwa wojna światowa. Na polach północno-zachodniej Francji i Belgii huczą działa. Pułki piechoty co chwilę rzucają się do ataku na zasieki z drutów kolczastych, gdzie karabiny maszynowe zbierają obfite żniwo. Giną bracia, ojcowie, i przyjaciele. Pierwsza połowa grudnia mija na serii ataków francuskich i brytyjskich dywizji na dobrze okopanych Niemców. Wszystkie próby przełamania frontu kosztują aliantów setki ofiar i kończą się niepowodzeniem. Tak doczekano czwartku, 24 grudnia...

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie