Odwyk

Ponad 500 odcinków o Biblii w ludzki, zrozumiały sposób. To jedyny podcast o Bogu prowadzony naprawdę po ludzku! Odwyk nie jest związany z żadnych kościołem ani organizacją. Autor: Martin Lechowicz.

Kategorie:
Chrześcijaństwo

Odcinki od najnowszych:

Chrześcijaństwo to dno
2024-10-04 00:01:00

Z Biblii, historii i doświadczenia wynika, że Jezus i jego ideały zawsze najmocniej przyciągały złodziei, morderców, prostytutki, słabych, głupich, niedorajdy, ćpunów i alkoholików. Czy Bóg ma jakiś dziwny fetysz czy tak po prostu wychodzi? A może to nie Bóg, tylko kościół szuka sobie na owieczki największą hołotę, bo łatwiej nią sterować? Na te pytania trzeźwych odpowiedzi poszukamy w tym odcinku.
Z Biblii, historii i doświadczenia wynika, że Jezus i jego ideały zawsze najmocniej przyciągały złodziei, morderców, prostytutki, słabych, głupich, niedorajdy, ćpunów i alkoholików. Czy Bóg ma jakiś dziwny fetysz czy tak po prostu wychodzi? A może to nie Bóg, tylko kościół szuka sobie na owieczki największą hołotę, bo łatwiej nią sterować? Na te pytania trzeźwych odpowiedzi poszukamy w tym odcinku.

Zło według Gombrowicza
2024-06-18 21:36:17

W "Dziennikach" Witolda Gombrowicza jest spostrzeżenie, które mówi o tym, skąd się tak naprawdę bierze zło. To znaczy: w naszej konkretnej rzeczywistości, a nie teoretycznie. To spostrzeżenie jest oczywiste, kiedy się już raz nad tym człowiek zastanowi, ale wnioski, które z tego płyną, mogą mocno skomplikować baśniowe rozumienie świata. Możliwe by było, że szukamy źródła zła w strumyku, a przegapiamy cały ocean? Czy "efekt Gombrowicza" ma aż taki wpływ na świat, moralność, wybory i postępowanie ludzie, to gdzie go umieścić w chrześcijaństwie? No wiadomo, gdzie go najwięcej: w kościołach, ale ważniejsze pytanie: czy powinien tam być? A jeżeli nie, to co zrobić żeby go nie było?

W "Dziennikach" Witolda Gombrowicza jest spostrzeżenie, które mówi o tym, skąd się tak naprawdę bierze zło. To znaczy: w naszej konkretnej rzeczywistości, a nie teoretycznie. To spostrzeżenie jest oczywiste, kiedy się już raz nad tym człowiek zastanowi, ale wnioski, które z tego płyną, mogą mocno skomplikować baśniowe rozumienie świata. Możliwe by było, że szukamy źródła zła w strumyku, a przegapiamy cały ocean? Czy "efekt Gombrowicza" ma aż taki wpływ na świat, moralność, wybory i postępowanie ludzie, to gdzie go umieścić w chrześcijaństwie? No wiadomo, gdzie go najwięcej: w kościołach, ale ważniejsze pytanie: czy powinien tam być? A jeżeli nie, to co zrobić żeby go nie było?

Odcinek grzeszny
2024-06-05 01:09:00

Z kościoła dowiesz się, że masz do wyboru: albo być abstynentem albo być alkoholikiem. Albo wieczna ucieczka albo przegrana wojna. Ale w Biblii sprawa wygląda inaczej. Jezus ani nie uciekał ani nie przegrywał, Jezus podobno z grzechem wygrał. Tylko co to właściwie znaczy? Na pewno nie to, że na ucieczce możliwości się kończą. I kto jak kto, ale to właśnie chrześcijanie powinni o tym wiedzieć najlepiej, zanim uproszczą świat do granic absurdu.
Z kościoła dowiesz się, że masz do wyboru: albo być abstynentem albo być alkoholikiem. Albo wieczna ucieczka albo przegrana wojna. Ale w Biblii sprawa wygląda inaczej. Jezus ani nie uciekał ani nie przegrywał, Jezus podobno z grzechem wygrał. Tylko co to właściwie znaczy? Na pewno nie to, że na ucieczce możliwości się kończą. I kto jak kto, ale to właśnie chrześcijanie powinni o tym wiedzieć najlepiej, zanim uproszczą świat do granic absurdu.

Jezus Chrystus i Matka Polka, czyli chrześcijaństwo po polsku
2024-05-08 23:36:13

Po chrześcijaństwie w Europie zostały różne ślady. Dziś ludzie wierzą we wszystko tylko nie w Boga, a kościoły się przerabia na banki, ale w głowach zostało więcej z historii biblijnych niż się wydaje. W szczególności jest jeden ważny efekt chrześcijaństwa, który mocno odróżnia mentalność mieszkańca Europy od mieszkańca Azji czy Afryki. W Polsce też widać ten efekt, ale zagłusza go efekt jeszcze silniejszy. No nie jest to szok, że Polska jest trochę dziwna. Posłuchaj, to zaraz się wyjaśni o co mi chodzi. Ciekawy jestem czy masz podobne obserwacje - napisz w komentarzu.

Po chrześcijaństwie w Europie zostały różne ślady. Dziś ludzie wierzą we wszystko tylko nie w Boga, a kościoły się przerabia na banki, ale w głowach zostało więcej z historii biblijnych niż się wydaje. W szczególności jest jeden ważny efekt chrześcijaństwa, który mocno odróżnia mentalność mieszkańca Europy od mieszkańca Azji czy Afryki. W Polsce też widać ten efekt, ale zagłusza go efekt jeszcze silniejszy. No nie jest to szok, że Polska jest trochę dziwna.

Posłuchaj, to zaraz się wyjaśni o co mi chodzi. Ciekawy jestem czy masz podobne obserwacje - napisz w komentarzu.

Jezus - kapitalista czy komunista?
2024-04-16 15:56:14

Od lat trwa dyskusja czy Jezus był bardziej pro-biznesowym kapitalistą czy pro-społecznym komunistą. Są wersety co popierają i jedno i drugie, ale ja na to pytanie odpowiem nie na podstawie wersetów, tylko na podstawie Biblii. To jedna z tych rzeczy, które są łatwe do zrozumienia jak się patrzy na całość, a trudne kiedy się wgłębia w szczegóły. Przy okazji przyda się jako ćwiczenie do samodzielnego zastosowania pod tytułem: jak czytać Biblię, coby nie połknąć wielbłąda przecedzając komara.

Od lat trwa dyskusja czy Jezus był bardziej pro-biznesowym kapitalistą czy pro-społecznym komunistą. Są wersety co popierają i jedno i drugie, ale ja na to pytanie odpowiem nie na podstawie wersetów, tylko na podstawie Biblii. To jedna z tych rzeczy, które są łatwe do zrozumienia jak się patrzy na całość, a trudne kiedy się wgłębia w szczegóły.

Przy okazji przyda się jako ćwiczenie do samodzielnego zastosowania pod tytułem: jak czytać Biblię, coby nie połknąć wielbłąda przecedzając komara.

Matka Boska kręci ludzi
2024-03-26 14:56:10

To jasne, że siła rażenia kultu maryjnego w Polsce jest nieprawdopodobnie duża. Ale dlaczego tak się dzieje? Mało ludzi ma na tyle dystansu, żeby zrozumieć i trzeźwo odpowiedzieć, ale ja spróbuję. Bo wydaje mi się, że jest to dużo mniej tajemnicze i ponadnaturalne zjawisko niż się wydaje. Jak się nad tym zastanowić spokojnie, to kult maryjny jest w ogóle nie tajemniczy i zupełnie naturalny. Zgadzasz się? Nie zgadzasz? Powiedz co ty myślisz.

To jasne, że siła rażenia kultu maryjnego w Polsce jest nieprawdopodobnie duża. Ale dlaczego tak się dzieje? Mało ludzi ma na tyle dystansu, żeby zrozumieć i trzeźwo odpowiedzieć, ale ja spróbuję. Bo wydaje mi się, że jest to dużo mniej tajemnicze i ponadnaturalne zjawisko niż się wydaje. Jak się nad tym zastanowić spokojnie, to kult maryjny jest w ogóle nie tajemniczy i zupełnie naturalny. Zgadzasz się? Nie zgadzasz? Powiedz co ty myślisz.

Zmęczony Bogiem
2024-03-07 16:56:11

Czy Bóg, Jezus, chrześcijaństwo męczy? Ile można wytrzymać będąc świętym? Po jakim czasie człowiek ma dość? Niektórzy ludzie dają widocznie radę, bo nie wyglądają na bardzo zmęczonych po 30 latach. Jak oni to robią?

Czy Bóg, Jezus, chrześcijaństwo męczy? Ile można wytrzymać będąc świętym? Po jakim czasie człowiek ma dość? Niektórzy ludzie dają widocznie radę, bo nie wyglądają na bardzo zmęczonych po 30 latach. Jak oni to robią?

Trzy sposoby uprawiania chrześcijaństwa
2024-02-05 23:36:18

Są trzy sposoby uprawiania chrześcijaństwa. Dwa są popularne, jeden nie. Zgadnijcie, na którym zależało Jezusowi.

Są trzy sposoby uprawiania chrześcijaństwa. Dwa są popularne, jeden nie. Zgadnijcie, na którym zależało Jezusowi.

Bóg ma wspaniały plan dla twojego życia? Niekoniecznie.
2024-01-09 18:16:10

Jedno z najpopularniejszych chrześcijańskich haseł reklamowych na świecie to: Bóg ma wspaniały plan dla twojego życia. Brzmi przyjemnie, ale w Biblii takiego zdania nie ma. Z drugiej strony jest tam mowa o tym, że Bóg ma swoje plany (niektóre odwieczne), wie co będzie, ma wszystko pod kontrolą i życzy nam dobrze. A Jezus to nawet powiedział, że i włosy na głowie są policzone. Więc może na jedno wychodzi? Nie całkiem na jedno. Z tym wspaniałym planem to lepiej ostrożnie. Ale pogadajmy o tym więcej - jak według Biblii jest z tymi wspaniałymi planami dla twojego życia.

Jedno z najpopularniejszych chrześcijańskich haseł reklamowych na świecie to: Bóg ma wspaniały plan dla twojego życia.

Brzmi przyjemnie, ale w Biblii takiego zdania nie ma. Z drugiej strony jest tam mowa o tym, że Bóg ma swoje plany (niektóre odwieczne), wie co będzie, ma wszystko pod kontrolą i życzy nam dobrze. A Jezus to nawet powiedział, że i włosy na głowie są policzone. Więc może na jedno wychodzi?

Nie całkiem na jedno. Z tym wspaniałym planem to lepiej ostrożnie. Ale pogadajmy o tym więcej - jak według Biblii jest z tymi wspaniałymi planami dla twojego życia.

Jezus nie umarł w piątek i nie zmartwychwstał w niedzielę
2023-12-29 00:36:18

A myślałem, że już mnie nic nie zdziwi. Tymczasem się okazuje, że nawet dni tygodnia, w których Jezus umarł i zmartwychwstał kościół nie ustalił prawidłowo. Pomylił w zasadzie wszystko, co tylko dało się pomylić i podał wszystkim obowiązkowo do wierzenia. I ludzie powtarzali Wielkie Piątki i Wielkie Niedziele przez stulecia, bo nikomu nie przyszło do głowy, że może się tu coś nie zgadzać. A właściwie powinno przyjść do głowy nam wszystkim, bo co by to był za Bóg, który nie potrafi zliczyć do trzech. Kiedy się już wie na czym polega pomyłka, to odtworzenie przebiegu wydarzeń jest banalnie proste i bezdyskusyjne. Przedstawiam w tym odcinku dowód, że jednak Jezus umiał liczyć do trzech, ale jestem pewny, że gdyby nawet jutro sam Jezus zstąpił z nieba i powiedział wszystkim, że mam rację, to ludzie dalej będą obchodzić Wielki Piątek w piątek i będą nie jeść mięsa w dniu tygodnia, w którym Jezus wcale nie umarł, na pamiątkę tego, że w tym dniu umarł. Tym niemniej i tak warto wiedzieć jak było naprawdę. Choćby z ciekawości.

A myślałem, że już mnie nic nie zdziwi. Tymczasem się okazuje, że nawet dni tygodnia, w których Jezus umarł i zmartwychwstał kościół nie ustalił prawidłowo. Pomylił w zasadzie wszystko, co tylko dało się pomylić i podał wszystkim obowiązkowo do wierzenia. I ludzie powtarzali Wielkie Piątki i Wielkie Niedziele przez stulecia, bo nikomu nie przyszło do głowy, że może się tu coś nie zgadzać. A właściwie powinno przyjść do głowy nam wszystkim, bo co by to był za Bóg, który nie potrafi zliczyć do trzech.

Kiedy się już wie na czym polega pomyłka, to odtworzenie przebiegu wydarzeń jest banalnie proste i bezdyskusyjne. Przedstawiam w tym odcinku dowód, że jednak Jezus umiał liczyć do trzech, ale jestem pewny, że gdyby nawet jutro sam Jezus zstąpił z nieba i powiedział wszystkim, że mam rację, to ludzie dalej będą obchodzić Wielki Piątek w piątek i będą nie jeść mięsa w dniu tygodnia, w którym Jezus wcale nie umarł, na pamiątkę tego, że w tym dniu umarł.

Tym niemniej i tak warto wiedzieć jak było naprawdę. Choćby z ciekawości.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie