Więcej Niż Edukacja Podcast

Więcej Niż Edukacja to blog i podcast skierowany do rodziców, nauczycieli, opiekunów. Do wszystkich, którym zależy na dobrej edukacji i dobrym życiu ich dzieci. To wywiady z rodzicami, nauczycielami, ekspertami, trenerami oraz audycje autorskie gdzie dzielimy się naszą wiedzą i doświadczeniem.

Zainspiruj się i zdobądź potrzebną motywację słuchając rozmów o codziennych wyzwaniach rodzin uczących swoje dzieci w domu, o alternatywnych metodach edukacji, o ciekawych ludziach, miejscach, książkach, o wychowaniu dzieci i dobrym życiu w rodzinie.

Zapraszamy w podróż po świecie edukacji domowej, edukacji alternatywnej, generalnie: dobrej edukacji. Po świecie wychowania w rodzinie, w bliskości z naturą, po świecie dobrych myśli, dobrych słów, tych co rodzą pasję, inspirują i zachęcają do radosnego życia.

Kategorie:
Dzieci i rodzina

Odcinki od najnowszych:

WNE 059: O dawaniu dziecku czasu i wolności - rozmowa z Agnieszką Sieńkowską i Łukaszem Wachowskim.
2020-09-23 00:17:09

Zastanawiasz się czasem jak to jest, gdy dziecko z edukacji domowej idzie do szkoły? I właściwie kto o tym decyduje w procesie edukacji w rodzinie? Jeśli chcesz dowiedzieć się jak się sprawy mają z zakosztowaniem szkolnej edukacji, po latach tej domowej, a ponadto usłyszeć o codzienności w edukacji domowej, we wspaniałej artystycznej rodzinie, to koniecznie posłuchaj tego odcinka podcastu. Agnieszka Sieńkowska (@makowepole_) i Łukasz Wachowski są małżeństwem, mają czwórkę dzieci: Danusia 12 lat, Janek 10 lat, Ida 6 lat, Tobiasz 2 lata. Agnieszka jest artystyczną duszą, prowadzi bloga, inspiruje kobiety i dzieci do twórczego działania. Łukasz jest członkiem zespołu inicjatywy tato.net, prowadzi ojcowski klub, zawodowo jest animatorem i trenerem społecznym. Lubi muzykować amatorsko i dla przyjemności. Agnieszka z wykształcenia jest polonistką, zawsze marzyła o pracy w szkole, jednak nigdy nie pracowała w zawodzie. Agnieszka otworzyła w Wyszkowie kreatywne miejsce dla rodzin, w którym prowadziła warsztaty artystyczne. Po narodzinach pierwszej córki małżeństwo postanowiło uczyć dzieci w domu. Początkowo rodzina i znajomi byli przeciwni samodzielnemu nauczaniu dzieci, jednak z czasem uwierzyli w moc edukacji domowej. Dzieci szybko socjalizują się z innymi i nie mają problemów z odnalezieniem się w nowych sytuacjach pozaszkolnych, o co najbardziej martwili się bliscy. Wolność, dużo swobody i dawanie dziecku czasu na to, żeby pewne rzeczy robiło w indywidualnym rytmie - dla Agnieszki to ważne wartości w edukacji domowej. Tak też prowadzą swoje dzieci w ich nauczaniu. Dzieci przejęły od rodziców wiele zainteresowań. Agnieszka uwielbia sztukę - wyjazdy do muzeum, literaturę, albumy z obrazami znanych malarzy, audiobooki. Łukasz zaraża dzieci muzycznymi pasjami, pomaga w zadaniach z przedmiotów ścisłych i pilnuje wszystkich terminów związanych z egzaminami w szkołach. Im dzieci są starsze, tym bardziej rodzice podążają za ich pasjami i pomagają im się rozwijać. Agnieszka bardzo lubi czytać, zaraziła tym swoją najstarszą córkę, która prowadzi bloga o książkach, jednak wybiera zupełnie inne gatunki literackie niż jej mama. W wywiadzie podkreśla jak bardzo ważne jest nie narzucanie własnego zdania dzieciom, by nie ograniczać ich pasji i wyobraźni. Dzieci rozwijają się w swoim tempie i na pewnym etapie życia, same odkrywają co lubią i co sprawia im radość. Janek - starszy syn uwielbia komiksy. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia podarował rodzinie, wydany w formie fotoksiążki, komiks własnego autorstwa. Rodzina w codziennej edukacji domowej stara się zrealizować zadania wyznaczone na dany dzień. Codzienność wypełniona jest podstawą programową, ale także zajęciami dodatkowymi takimi jak: język angielski w małej grupie, tańce i zajęcia artystyczne. Najstarsza córka - Danusia w ostatnim roku bardzo zapragnęła pójść do szkoły. Rodzice odpowiedzieli na jej potrzeby i zapisali ją do placówki, wybierając małą niepaństwową szkołę, gdzie w klasie jest 14 osób. Głównym argumentem córki, by pójść do szkoły była potrzeba przynależności do grupy i kontaktu z rówieśnikami. Danusia bardzo dobrze się tam odnalazła i odkrywa edukację na nowo. Agnieszce trudno było pogodzić się z decyzją córki o rezygnacji z edukacji domowej, mimo to, razem z mężem, nie chcieli stawać na drodze marzeniom Danusi. Dla Agnieszki i Łukasza najważniejsza jest wolność i decydowanie o sobie, uważają, że dzieciom należy pokazywać, że są odpowiedzialne za swoje czyny i za siebie. Z tego odcinka podcastu dowiesz się: - jak wygląda codzienność w edukacji domowej - o nauczaniu domowym w rodzinie z czwórką dzieci - o edukacji domowej i realizacji artystycznych pasji mamy - o sztuce w edukacji domowej - o roli mamy i roli taty w nauczaniu domowym - jak wspierać pasje dzieci w edukacji domowej - o tym co się dzieje, kiedy dziecko z edukacji domowej idzie do szkoły - o tym, jak ważna jest wolność i odpowiedzialność w edukacji - jak pogodzić pracę artystyczną z edukacją domową - co z socjalizacją w edukacji domowej?
Zastanawiasz się czasem jak to jest, gdy dziecko z edukacji domowej idzie do szkoły? I właściwie kto o tym decyduje w procesie edukacji w rodzinie? Jeśli chcesz dowiedzieć się jak się sprawy mają z zakosztowaniem szkolnej edukacji, po latach tej domowej, a ponadto usłyszeć o codzienności w edukacji domowej, we wspaniałej artystycznej rodzinie, to koniecznie posłuchaj tego odcinka podcastu.
Agnieszka Sieńkowska (@makowepole_) i Łukasz Wachowski są małżeństwem, mają czwórkę dzieci: Danusia 12 lat, Janek 10 lat, Ida 6 lat, Tobiasz 2 lata. Agnieszka jest artystyczną duszą, prowadzi bloga, inspiruje kobiety i dzieci do twórczego działania. Łukasz jest członkiem zespołu inicjatywy tato.net, prowadzi ojcowski klub, zawodowo jest animatorem i trenerem społecznym. Lubi muzykować amatorsko i dla przyjemności. Agnieszka z wykształcenia jest polonistką, zawsze marzyła o pracy w szkole, jednak nigdy nie pracowała w zawodzie. Agnieszka otworzyła w Wyszkowie kreatywne miejsce dla rodzin, w którym prowadziła warsztaty artystyczne.
Po narodzinach pierwszej córki małżeństwo postanowiło uczyć dzieci w domu. Początkowo rodzina i znajomi byli przeciwni samodzielnemu nauczaniu dzieci, jednak z czasem uwierzyli w moc edukacji domowej. Dzieci szybko socjalizują się z innymi i nie mają problemów z odnalezieniem się w nowych sytuacjach pozaszkolnych, o co najbardziej martwili się bliscy.
Wolność, dużo swobody i dawanie dziecku czasu na to, żeby pewne rzeczy robiło w indywidualnym rytmie - dla Agnieszki to ważne wartości w edukacji domowej. Tak też prowadzą swoje dzieci w ich nauczaniu.
Dzieci przejęły od rodziców wiele zainteresowań. Agnieszka uwielbia sztukę - wyjazdy do muzeum, literaturę, albumy z obrazami znanych malarzy, audiobooki.
Łukasz zaraża dzieci muzycznymi pasjami, pomaga w zadaniach z przedmiotów ścisłych i pilnuje wszystkich terminów związanych z egzaminami w szkołach. Im dzieci są starsze, tym bardziej rodzice podążają za ich pasjami i pomagają im się rozwijać. Agnieszka bardzo lubi czytać, zaraziła tym swoją najstarszą córkę, która prowadzi bloga o książkach, jednak wybiera zupełnie inne gatunki literackie niż jej mama. W wywiadzie podkreśla jak bardzo ważne jest nie narzucanie własnego zdania dzieciom, by nie ograniczać ich pasji i wyobraźni. Dzieci rozwijają się w swoim tempie i na pewnym etapie życia, same odkrywają co lubią i co sprawia im radość. Janek - starszy syn uwielbia komiksy. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia podarował rodzinie, wydany w formie fotoksiążki, komiks własnego autorstwa.
Rodzina w codziennej edukacji domowej stara się zrealizować zadania wyznaczone na dany dzień. Codzienność wypełniona jest podstawą programową, ale także zajęciami dodatkowymi takimi jak: język angielski w małej grupie, tańce i zajęcia artystyczne.
Najstarsza córka - Danusia w ostatnim roku bardzo zapragnęła pójść do szkoły. Rodzice odpowiedzieli na jej potrzeby i zapisali ją do placówki, wybierając małą niepaństwową szkołę, gdzie w klasie jest 14 osób. Głównym argumentem córki, by pójść do szkoły była potrzeba przynależności do grupy i kontaktu z rówieśnikami. Danusia bardzo dobrze się tam odnalazła i odkrywa edukację na nowo. Agnieszce trudno było pogodzić się z decyzją córki o rezygnacji z edukacji domowej, mimo to, razem z mężem, nie chcieli stawać na drodze marzeniom Danusi. Dla Agnieszki i Łukasza najważniejsza jest wolność i decydowanie o sobie, uważają, że dzieciom należy pokazywać, że są odpowiedzialne za swoje czyny i za siebie.


Z tego odcinka podcastu dowiesz się:
- jak wygląda codzienność w edukacji domowej
- o nauczaniu domowym w rodzinie z czwórką dzieci
- o edukacji domowej i realizacji artystycznych pasji mamy
- o sztuce w edukacji domowej
- o roli mamy i roli taty w nauczaniu domowym
- jak wspierać pasje dzieci w edukacji domowej
- o tym co się dzieje, kiedy dziecko z edukacji domowej idzie do szkoły
- o tym, jak ważna jest wolność i odpowiedzialność w edukacji
- jak pogodzić pracę artystyczną z edukacją domową
- co z socjalizacją w edukacji domowej?

WNE 058: O wspieraniu mężczyzn w roli ojców z Dariuszem Cupiałem z inicjatywy tato.net
2020-09-11 12:37:42

Gościem kolejnego odcinka podcastu jest Dariusz Cupiał, z inicjatywy Tato.net, która wspiera mężczyzn, dostarczając narzędzi, by pomagali sobie wzajemnie w stawaniu się lepszymi ojcami. Inicjatywa powstała 16 lat temu. Ma na celu pomaganie ojcom w odnalezieniu się w różnych sytuacjach rodzicielskich. Dariusza interesował temat kryzysu bliskości i ojcostwa. Poszukiwał rozwiązania umożliwiającego podjęcie zagadnienia rodzicielstwa odpowiedzialnego, świadomego i dojrzałego. Prawie 20 lat temu, oferty dla rodziców nie były tak bogate jak teraz. Pojawiało się wiele różnych kursów: karmienia piersią, szkoły rodzenia, szkolenia dla mam. Nie było jednak bezpośredniej propozycji dla ojców. Mężczyźni mogli brać udział w szkołach rodzenia i uczestniczyć w kursach przedmałżeńskich, w których spotykali się z tematem ojcostwa. Spotkania te nie były przeznaczone wyłącznie dla mężczyzn. Pytań i przemyśleń o rodzicielstwie pojawiało się wiele, ale brakowało materiałów, w których można by znaleźć odpowiedzi. Dariusza do działania zainspirował wywiad radiowy, w którym usłyszał, że należy dać pomocną dłoń ojcom, ponieważ mają małe wsparcie od społeczeństwa. Kolejnym przełomowym krokiem była książka, o której opowiada w tym odcinku podcastu. Dariusz zaczął organizować spotkania dla ojców. Rozpoczął od rodzinnych wyjazdów, na których wspólnie rozmawiali o rodzicielstwie, o tym jak być dobrym tatą i jak się odnaleźć w tej roli. Czytali o świadomym i efektywnym ojcostwie, zastanawiali się jak opracować systemowe podejście i program, który dawałby odpowiedzi na współczesne pytania. W 2004 roku powstał pierwszy projekt dla ojców z inicjatywy Tato.net. Spotkania odbywały się w Lublinie, gdzie brało udział nawet 80 osób i we Lwowie w mniejszej grupie. Na Dzień Ojca tego samego roku zainaugurowano stronę internetową dla ojców: Tato.net. Net jako network (z ang.) społeczność, wymiana. Przed ogłoszeniem pandemii, odbywało się nawet do 100 spotkań dla ojców rocznie. Były to warsztaty w grupach między 12 a 20 osób. Uczestnicy mogli uczyć się od siebie, a dzięki spotkaniu inspirować nawzajem i zarażać pozytywną energią. W roku 2020 świat zmienia się bardzo dynamicznie. Wyzwanie wiąże się z obowiązkiem godzenia pracy i rodziny. Jakość życia to nie tylko technologia i sprzęty, ale także relacje, jakich można nauczyć się będąc w rodzinie. Dariusz zauważa wielką zmianę w postrzeganiu teraźniejszości przez innych ojców, którzy stają się bardzo indywidualni i mają swoje wizje, chcąc jak najlepiej dla swoich dzieci. Na warsztatach zostają przekazywane określone wskazówki, jak dawać dobry przykład i być wsparciem. W każdym dziecku są nieodkryte talenty, które ojciec powinien w umiejętny sposób wydobywać na światło dzienne. Tato.net to nie tylko kursy dla ojców, ale także zajęcia dla mam. Inicjatywa ta pomaga w odkryciu pięknego rodzicielstwa. Z tego odcinka dowiesz się: - Gdzie znaleźć pomoce dla ojców, by móc ich wspierać w rodzicielstwie? - Jak radzić sobie z łączeniem życia rodzinnego z pracą? - Czym różni się ojciec od taty? - Jakie jest znaczenie ojca w rodzinie? - Czy ojciec dla córki i ojciec dla syna, to ten sam ojciec?
Gościem kolejnego odcinka podcastu jest Dariusz Cupiał, z inicjatywy Tato.net, która wspiera mężczyzn, dostarczając narzędzi, by pomagali sobie wzajemnie w stawaniu się lepszymi ojcami. Inicjatywa powstała 16 lat temu. Ma na celu pomaganie ojcom w odnalezieniu się w różnych sytuacjach rodzicielskich.
Dariusza interesował temat kryzysu bliskości i ojcostwa. Poszukiwał rozwiązania umożliwiającego podjęcie zagadnienia rodzicielstwa odpowiedzialnego, świadomego i dojrzałego.
Prawie 20 lat temu, oferty dla rodziców nie były tak bogate jak teraz. Pojawiało się wiele różnych kursów: karmienia piersią, szkoły rodzenia, szkolenia dla mam. Nie było jednak bezpośredniej propozycji dla ojców. Mężczyźni mogli brać udział w szkołach rodzenia i uczestniczyć w kursach przedmałżeńskich, w których spotykali się z tematem ojcostwa. Spotkania te nie były przeznaczone wyłącznie dla mężczyzn. Pytań i przemyśleń o rodzicielstwie pojawiało się wiele, ale brakowało materiałów, w których można by znaleźć odpowiedzi.
Dariusza do działania zainspirował wywiad radiowy, w którym usłyszał, że należy dać pomocną dłoń ojcom, ponieważ mają małe wsparcie od społeczeństwa. Kolejnym przełomowym krokiem była książka, o której opowiada w tym odcinku podcastu.
Dariusz zaczął organizować spotkania dla ojców. Rozpoczął od rodzinnych wyjazdów, na których wspólnie rozmawiali o rodzicielstwie, o tym jak być dobrym tatą i jak się odnaleźć w tej roli. Czytali o świadomym i efektywnym ojcostwie, zastanawiali się jak opracować systemowe podejście i program, który dawałby odpowiedzi na współczesne pytania.
W 2004 roku powstał pierwszy projekt dla ojców z inicjatywy Tato.net. Spotkania odbywały się w Lublinie, gdzie brało udział nawet 80 osób i we Lwowie w mniejszej grupie. Na Dzień Ojca tego samego roku zainaugurowano stronę internetową dla ojców: Tato.net. Net jako network (z ang.) społeczność, wymiana.
Przed ogłoszeniem pandemii, odbywało się nawet do 100 spotkań dla ojców rocznie. Były to warsztaty w grupach między 12 a 20 osób. Uczestnicy mogli uczyć się od siebie, a dzięki spotkaniu inspirować nawzajem i zarażać pozytywną energią.

W roku 2020 świat zmienia się bardzo dynamicznie. Wyzwanie wiąże się z obowiązkiem godzenia pracy i rodziny. Jakość życia to nie tylko technologia i sprzęty, ale także relacje, jakich można nauczyć się będąc w rodzinie. Dariusz zauważa wielką zmianę w postrzeganiu teraźniejszości przez innych ojców, którzy stają się bardzo indywidualni i mają swoje wizje, chcąc jak najlepiej dla swoich dzieci.

Na warsztatach zostają przekazywane określone wskazówki, jak dawać dobry przykład i być wsparciem. W każdym dziecku są nieodkryte talenty, które ojciec powinien w umiejętny sposób wydobywać na światło dzienne.
Tato.net to nie tylko kursy dla ojców, ale także zajęcia dla mam. Inicjatywa ta pomaga w odkryciu pięknego rodzicielstwa.

Z tego odcinka dowiesz się:
- Gdzie znaleźć pomoce dla ojców, by móc ich wspierać w rodzicielstwie?
- Jak radzić sobie z łączeniem życia rodzinnego z pracą?
- Czym różni się ojciec od taty?
- Jakie jest znaczenie ojca w rodzinie?
- Czy ojciec dla córki i ojciec dla syna, to ten sam ojciec?

WNE 057: Plusy i minusy edukacji domowej, czyli każdy kij ma dwa końce
2020-05-12 22:24:03

Jakie są największe plusy i minusy edukacji domowej? Na ten temat rozmawiamy w autorskim odcinku podcastu. Po kilku latach nauczania domowego dzielimy się naszymi odkryciami i doświadczeniami: wadami i zaletami tego sposobu nauczania.  Każdy kij ma dwa końce, a medal dwie strony. Okazuje się, że większość zalet i dobrych stron edukacji domowej, może być jednocześnie wyzwaniem i trudnością. A dużą część minusów ed, możemy przekuć w nasze bogactwo i drogę do rozwoju.  Ogromną zaletą edukacji domowej jest odzyskany czas. Sami decydujemy kiedy wychodzimy z domu, o której jemy śniadanie i czy trzeba się spieszyć, czy nie. Większość czasu spędzamy razem, a więc mamy przestrzeń do pogłębiania więzi i budowania relacji rodzinnych. Mamy też wolność w wybieraniu rzeczy, którymi chcemy aktualnie się zająć. Możemy zadecydować, że na przykład w grudniu odpuszczamy dużą część nauki, a skupiamy się na miłych, rodzinnych przygotowaniach świątecznych.  A jaki jest drugi koniec tego kija, czyli trudność z tego wynikająca? Cały czas jesteśmy razem! To, co jest zaletą, staje się i trudnością. Ciągłe przebywanie w tym samym towarzystwie, składającym się w dużej mierze z małych ludzi, może być obciążeniem dla mamy: hałas, nieporządek, przebodźcowanie... Osoby wysoko wrażliwe odnajdują w tym szczególną trudność. Niemniej jednak trudności i minusy są nam dane nie tylko po to, aby je zauważać, ale starać się przepracować i przezwyciężać. Tak więc możemy taki minus potraktować jako wyzwanie, którym w tym konkretnym przypadku jest zadbanie o przestrzeń dla siebie, umiejętność zorganizowania czasu na odpoczynek i regenerację.  Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o: - Plusy i minusy edukacji domowej - Jakie się największe zalety nauczania domowego - Czy edukacja domowa ma jakieś minusy? - Co jest największą trudnością w edukacji domowej? - Jak zadbać o czas dla siebie? - Czy edukacja domowa to trzymanie dzieci pod kloszem? - O wartościach w edukacji domowej - O wolności i odpowiedzialności - O czasie na budowanie relacji i pogłębianie więzi rodzinnych - O przebodźcowaniu i osobach wysoko wrażliwych w edukacji domowej - O obserwacji dzieci i wspólnym odkrywaniu świata  - O brzemieniu odpowiedzialności 
Jakie są największe plusy i minusy edukacji domowej?

Na ten temat rozmawiamy w autorskim odcinku podcastu. Po kilku latach nauczania domowego dzielimy się naszymi odkryciami i doświadczeniami: wadami i zaletami tego sposobu nauczania. 

Każdy kij ma dwa końce, a medal dwie strony. Okazuje się, że większość zalet i dobrych stron edukacji domowej, może być jednocześnie wyzwaniem i trudnością. A dużą część minusów ed, możemy przekuć w nasze bogactwo i drogę do rozwoju. 

Ogromną zaletą edukacji domowej jest odzyskany czas. Sami decydujemy kiedy wychodzimy z domu, o której jemy śniadanie i czy trzeba się spieszyć, czy nie. Większość czasu spędzamy razem, a więc mamy przestrzeń do pogłębiania więzi i budowania relacji rodzinnych. Mamy też wolność w wybieraniu rzeczy, którymi chcemy aktualnie się zająć. Możemy zadecydować, że na przykład w grudniu odpuszczamy dużą część nauki, a skupiamy się na miłych, rodzinnych przygotowaniach świątecznych. 

A jaki jest drugi koniec tego kija, czyli trudność z tego wynikająca? Cały czas jesteśmy razem! To, co jest zaletą, staje się i trudnością. Ciągłe przebywanie w tym samym towarzystwie, składającym się w dużej mierze z małych ludzi, może być obciążeniem dla mamy: hałas, nieporządek, przebodźcowanie... Osoby wysoko wrażliwe odnajdują w tym szczególną trudność. Niemniej jednak trudności i minusy są nam dane nie tylko po to, aby je zauważać, ale starać się przepracować i przezwyciężać. Tak więc możemy taki minus potraktować jako wyzwanie, którym w tym konkretnym przypadku jest zadbanie o przestrzeń dla siebie, umiejętność zorganizowania czasu na odpoczynek i regenerację. 


Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o:
- Plusy i minusy edukacji domowej
- Jakie się największe zalety nauczania domowego
- Czy edukacja domowa ma jakieś minusy?
- Co jest największą trudnością w edukacji domowej?
- Jak zadbać o czas dla siebie?
- Czy edukacja domowa to trzymanie dzieci pod kloszem?
- O wartościach w edukacji domowej
- O wolności i odpowiedzialności
- O czasie na budowanie relacji i pogłębianie więzi rodzinnych
- O przebodźcowaniu i osobach wysoko wrażliwych w edukacji domowej
- O obserwacji dzieci i wspólnym odkrywaniu świata 
- O brzemieniu odpowiedzialności 

WNE 056: O wspieraniu odporności i zdrowia dzieci z "Lekarzami dla Przedszkolaków"
2020-05-04 23:30:02

Łukasz i Mateusz Rodzeń są braćmi bliźniakami, w naszej rozmowie opowiadają o tym, jak to się stało, że obaj zostali lekarzami, oraz co sprawiło, że jako lekarze zajmują się nie tylko pracą w szpitalu czy gabinecie. W tej rozmowie usłyszysz również o tym jak wspierać odporność dzieci oraz jak uczyć je zdrowego stylu życia. Łukasz i Mateusz rozpoczęli wspólnie studia medyczne, pokierowani w tę stronę przez swoich rodziców. Jednak po kilku latach intensywnej nauki poczuli, że są zupełnie przemęczeni, nie wiedzą czy nadal chcą zostać lekarzami i generalnie rzecz biorąc - nie wiedzą co zrobić dalej ze swoim życiem. Zdecydowali się więc na rok przerwy, w trakcie którego pojechali w podróż dookoła świata. Brzmi jak opowieść dla bogaczy? Nic z tych rzeczy! Jako studenci sami rozpoczęli pracę zarobkową i sfinansowali sobie całą podróż. W trakcie wyprawy pracowali w różnych miejscach - i na zmywakach, i w szpitalach. Obaj podkreślają, że ta podróż zmieniła bardzo wiele w ich życiu. Ogromnie dużo się nauczyli, zobaczyli jak wygląda system opieki zdrowotnej w innych krajach, oraz od kogo i czego warto się uczyć.  Po powrocie do Polski ukończyli studia medyczne, Mateusz został specjalistą Medycyny Rodzinnej, a Łukasz specjalistą Chorób Wewnętrznych. Wiedzę, zdobytą podczas podróży i praktyk lekarskich w różnych państwach świata, wykorzystują na co dzień w swojej pracy.  Niedawno założyli bloga i podcast Lekarze dla Przedszkolaków, na łamach którego dzielą się swoją wiedzą i zachęcają do zmiany nawyków żywieniowych oraz stylu życia. Prowadzą live'y dla rodziców, a także Zdrowe słuchowisko dla dzieci. Jak sami piszą: "Lekarze dla Przedszkolaków to walka o przyszłość zdrowotną naszego społeczeństwa, bo wierzymy w to, że pokolenie dzisiejszych przedszkolaków wraz z ich rodzicami, babciami, wujkami i ciociami, przy odpowiedniej, konsekwentnej edukacji i pracy nad zmianami nawyków doprowadzi do uratowania świata przed obecną i rozprzestrzeniającą się plagą chorób." W wywiadzie rozmawiamy o tym jak wyzwolić serotoninę - hormon szczęścia, o dobrej kolonizacji jelit, która zaczyna się już w łonie mamy, o pasożytach, i jak wzmocnić swoją florę bakteryjną. Mateusz i Łukasz podkreślają też wagę regularnej aktywności fizycznej, która zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia chorób demencyjnych, poprawia nastrój, pracę jelit. Ważne jest całościowe spojrzenie na człowieka, na jego fizyczność, ale też psychikę, ducha.  Lekarze dla przedszkolaków są autorami e-book'a "Jesteś super Mamą": "Ta książka to wiedza przekazana w prosty sposób, aby zmniejszyć Twój stres w trakcie choroby dziecka i podpowiedzieć Tobie jak rozpoznać i co robić kiedy Twój mały geniusz zachoruje." Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o: - Dlaczego #przedszkolakiratujaswiat i dlaczego warto kształtować dobre nawyki żywieniowe już u przedszkolaków? - Jak wprowadzać dzieci w temat zdrowego odżywiania i dbania o swój organizm? - Jak wspierać odporność dzieci? - Dlaczego warto jeść borówki amerykańskie? - Czy cukier krzepi? - Co to jest akermancja i po co jest nam potrzebna? - Jak prowadzić edukację zdrowotną swoich dzieci? - O bakteriach jelitowych - O zdrowej diecie - Co ma wpływ na dobrą kolonizację jelit? - Jak wyzwolić serotoninę? - O pasożytach i odrobaczaniu dzieci  - Jak zmniejszyć stres związany z chorobami infekcyjnymi u dzieci? - O regularnej aktywności fizycznej #ruchjestlekiem
Łukasz i Mateusz Rodzeń są braćmi bliźniakami, w naszej rozmowie opowiadają o tym, jak to się stało, że obaj zostali lekarzami, oraz co sprawiło, że jako lekarze zajmują się nie tylko pracą w szpitalu czy gabinecie. W tej rozmowie usłyszysz również o tym jak wspierać odporność dzieci oraz jak uczyć je zdrowego stylu życia.

Łukasz i Mateusz rozpoczęli wspólnie studia medyczne, pokierowani w tę stronę przez swoich rodziców. Jednak po kilku latach intensywnej nauki poczuli, że są zupełnie przemęczeni, nie wiedzą czy nadal chcą zostać lekarzami i generalnie rzecz biorąc - nie wiedzą co zrobić dalej ze swoim życiem. Zdecydowali się więc na rok przerwy, w trakcie którego pojechali w podróż dookoła świata. Brzmi jak opowieść dla bogaczy? Nic z tych rzeczy! Jako studenci sami rozpoczęli pracę zarobkową i sfinansowali sobie całą podróż. W trakcie wyprawy pracowali w różnych miejscach - i na zmywakach, i w szpitalach. Obaj podkreślają, że ta podróż zmieniła bardzo wiele w ich życiu. Ogromnie dużo się nauczyli, zobaczyli jak wygląda system opieki zdrowotnej w innych krajach, oraz od kogo i czego warto się uczyć. 

Po powrocie do Polski ukończyli studia medyczne, Mateusz został specjalistą Medycyny Rodzinnej, a Łukasz specjalistą Chorób Wewnętrznych. Wiedzę, zdobytą podczas podróży i praktyk lekarskich w różnych państwach świata, wykorzystują na co dzień w swojej pracy. 

Niedawno założyli bloga i podcast Lekarze dla Przedszkolaków, na łamach którego dzielą się swoją wiedzą i zachęcają do zmiany nawyków żywieniowych oraz stylu życia. Prowadzą live'y dla rodziców, a także Zdrowe słuchowisko dla dzieci. Jak sami piszą: "Lekarze dla Przedszkolaków to walka o przyszłość zdrowotną naszego społeczeństwa, bo wierzymy w to, że pokolenie dzisiejszych przedszkolaków wraz z ich rodzicami, babciami, wujkami i ciociami, przy odpowiedniej, konsekwentnej edukacji i pracy nad zmianami nawyków doprowadzi do uratowania świata przed obecną i rozprzestrzeniającą się plagą chorób."

W wywiadzie rozmawiamy o tym jak wyzwolić serotoninę - hormon szczęścia, o dobrej kolonizacji jelit, która zaczyna się już w łonie mamy, o pasożytach, i jak wzmocnić swoją florę bakteryjną. Mateusz i Łukasz podkreślają też wagę regularnej aktywności fizycznej, która zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia chorób demencyjnych, poprawia nastrój, pracę jelit. Ważne jest całościowe spojrzenie na człowieka, na jego fizyczność, ale też psychikę, ducha. 

Lekarze dla przedszkolaków są autorami e-book'a "Jesteś super Mamą": "Ta książka to wiedza przekazana w prosty sposób, aby zmniejszyć Twój stres w trakcie choroby dziecka i podpowiedzieć Tobie jak rozpoznać i co robić kiedy Twój mały geniusz zachoruje."

Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o:

- Dlaczego #przedszkolakiratujaswiat i dlaczego warto kształtować dobre nawyki żywieniowe już u przedszkolaków?
- Jak wprowadzać dzieci w temat zdrowego odżywiania i dbania o swój organizm?
- Jak wspierać odporność dzieci?
- Dlaczego warto jeść borówki amerykańskie?
- Czy cukier krzepi?
- Co to jest akermancja i po co jest nam potrzebna?
- Jak prowadzić edukację zdrowotną swoich dzieci?
- O bakteriach jelitowych
- O zdrowej diecie
- Co ma wpływ na dobrą kolonizację jelit?
- Jak wyzwolić serotoninę?
- O pasożytach i odrobaczaniu dzieci 
- Jak zmniejszyć stres związany z chorobami infekcyjnymi u dzieci?
- O regularnej aktywności fizycznej #ruchjestlekiem

WNE 055: Życie w dużej rodzinie w czasach zarazy. Wywiad z Mają @mamajastado
2020-04-18 12:29:07

Jak przetrwać czas kwarantanny w domu? Jak organizować życie w dużej rodzinie? Jak, będąc mamą wielodzietną, zadbać o siebie i wreszcie – jak w tym wszystkim nie zwariować? Wszystkie te tematy poruszyłyśmy w rozmowie z Mają, autorką bloga i profilu na Instagramie @mamajastado, mamą 6 dzieci, z których najstarszy syn ma 7 lat, a najmłodsza pociecha niedawno skończyła pół roku. Maja z mężem podjęli decyzję o edukacji domowej ich najstarszego syna, jednak po roku stwierdzili, że nie do końca się w tym odnajdują, i zapisali dzieci do szkoły. Obecna sytuacja spowodowała, że edukacja domowa sama do nich wróciła, więc próbują się w tym odnaleźć – przypomnieć sobie dawne sposoby i motywacje. Maja podkreśla, że w organizacji życia w obecnej sytuacji pomaga jej ramowy plan dnia, elastyczność, oraz inspirowanie się innymi mamami (nie tylko w kwestii prac plastycznych, ale przede wszytskim duchowo, życiowo). Pomóc może też umiejętność odpuszczania – gdy dzieci same zajmują się zabawą, same organizują sobie naukę, czasem można odpuścić zadania wysłane przez szkołę, zwłaszcza u małych dzieci. Mama nie musi pełnić ciągle roli „wodzireja”, który nie daje czasu i możliwości na ponudzenie się. Organizacja życia w dużej rodzinie to codzienne wyzwanie. Maja ma kilka swoich sposobów, ale zaznacza, że nieustannie ulegają one zmianie, bo życie w licznej rodzinie jest bardzo dynamiczne. To dotyczy nie tylko planu dnia, ale i organizacji sprzątania, prania, przechowywania ubrań czy butów. Obecnie najczęściej czas drzemki najmłodszych dzieci przeznacza na pracę ze starszymi dziećmi – ćwiczenia kaligrafii, czy logopeyczne. Próbuje też łączyć naukę i zabawę wszystkich dzieci przy wspólnym czytaniu i oglądaniu książeczek, dając każdemu dziecku książki związane z tą samą tematyką, ale dostosowane do wieku każdego z osobna. Praca ze wszystkimi dziećmi bywa trudna, wymaga dużego zaangażowania i pełnej gotowości do działania. A jak radzić sobie w obcenym czasie? Na pewno jest to ogromny wysiłek dla mam, dlatego należy dać dzieciom trochę się ponudzić, wytrzymać ten czas marudzenia, szukania zajęcia, bo kiedy znajdą sobie jakąś zabawę, zanurzają się w nią całym sobą. Maja znanacza, że ich szkoła oferuje bardzo dobre wsparcie, nauczyciele wysyłają zagadnienia i ciekawe inspiracje do pracy z dziećmi, jednak nawet w takim przypadku czasem warto dać sobie trochę luzu i korzystać po prostu z tego, co najbardziej służy danemu dziecku i rodzinie. Niewzykle ważnym aspektem czasu kwarantanny i izolacji, jest też zadabanie o siebie. Maja zawsze mówiła, że czas dla siebie ma 24 h na dobę, bo to jest „jej czas” – przecież sama wybrała małżeństwo i macierzyństwo. Jednak w obecnej sytuacji (a czas dzieli się już jakby na dwie epoki – przed epidemią i teraz), warto w szczególny sposób zadbać o siebie wykorzystując możliwoście jakie mamy, czyli np. zamknąć się w pralni na 30 minut, nałożyć słuchawki z relaksującą muzyką itp. Maja podkreśla, że najbardziej pomaga jej modlitwa, czytanie Pisma Świętego. „Chodzi o to, żeby się oderwać od zwykłego trybu, na coś wyjątkowego, co robię dla siebie, co mi pomaga.” Ten czas to jakby wyjątkowe rekolekcje. „Modlitwa jest bardziej staranna, jednoczy całą rodzinę każdego wieczoru. Dzieci zadają pytania o to co się obecnie dzieje, widać, że brakuje im Mszy świętych.” Razem z mężem starają się więc jak najwięcej z dziećmi rozmawiać, przy okazji uczą ich też dobrych nawyków, jak choćby mycia rąk
Jak przetrwać czas kwarantanny w domu? Jak organizować życie w dużej rodzinie? Jak, będąc mamą wielodzietną, zadbać o siebie i wreszcie – jak w tym wszystkim nie zwariować?

Wszystkie te tematy poruszyłyśmy w rozmowie z Mają, autorką bloga i profilu na Instagramie @mamajastado, mamą 6 dzieci, z których najstarszy syn ma 7 lat, a najmłodsza pociecha niedawno skończyła pół roku.

Maja z mężem podjęli decyzję o edukacji domowej ich najstarszego syna, jednak po roku stwierdzili, że nie do końca się w tym odnajdują, i zapisali dzieci do szkoły. Obecna sytuacja spowodowała, że edukacja domowa sama do nich wróciła, więc próbują się w tym odnaleźć – przypomnieć sobie dawne sposoby i motywacje.

Maja podkreśla, że w organizacji życia w obecnej sytuacji pomaga jej ramowy plan dnia, elastyczność, oraz inspirowanie się innymi mamami (nie tylko w kwestii prac plastycznych, ale przede wszytskim duchowo, życiowo). Pomóc może też umiejętność odpuszczania – gdy dzieci same zajmują się zabawą, same organizują sobie naukę, czasem można odpuścić zadania wysłane przez szkołę, zwłaszcza u małych dzieci. Mama nie musi pełnić ciągle roli „wodzireja”, który nie daje czasu i możliwości na ponudzenie się.

Organizacja życia w dużej rodzinie to codzienne wyzwanie. Maja ma kilka swoich sposobów, ale zaznacza, że nieustannie ulegają one zmianie, bo życie w licznej rodzinie jest bardzo dynamiczne. To dotyczy nie tylko planu dnia, ale i organizacji sprzątania, prania, przechowywania ubrań czy butów. Obecnie najczęściej czas drzemki najmłodszych dzieci przeznacza na pracę ze starszymi dziećmi – ćwiczenia kaligrafii, czy logopeyczne. Próbuje też łączyć naukę i zabawę wszystkich dzieci przy wspólnym czytaniu i oglądaniu książeczek, dając każdemu dziecku książki związane z tą samą tematyką, ale dostosowane do wieku każdego z osobna. Praca ze wszystkimi dziećmi bywa trudna, wymaga dużego zaangażowania i pełnej gotowości do działania.

A jak radzić sobie w obcenym czasie? Na pewno jest to ogromny wysiłek dla mam, dlatego należy dać dzieciom trochę się ponudzić, wytrzymać ten czas marudzenia, szukania zajęcia, bo kiedy znajdą sobie jakąś zabawę, zanurzają się w nią całym sobą. Maja znanacza, że ich szkoła oferuje bardzo dobre wsparcie, nauczyciele wysyłają zagadnienia i ciekawe inspiracje do pracy z dziećmi, jednak nawet w takim przypadku czasem warto dać sobie trochę luzu i korzystać po prostu z tego, co najbardziej służy danemu dziecku i rodzinie.

Niewzykle ważnym aspektem czasu kwarantanny i izolacji, jest też zadabanie o siebie. Maja zawsze mówiła, że czas dla siebie ma 24 h na dobę, bo to jest „jej czas” – przecież sama wybrała małżeństwo i macierzyństwo. Jednak w obecnej sytuacji (a czas dzieli się już jakby na dwie epoki – przed epidemią i teraz), warto w szczególny sposób zadbać o siebie wykorzystując możliwoście jakie mamy, czyli np. zamknąć się w pralni na 30 minut, nałożyć słuchawki z relaksującą muzyką itp. Maja podkreśla, że najbardziej pomaga jej modlitwa, czytanie Pisma Świętego. „Chodzi o to, żeby się oderwać od zwykłego trybu, na coś wyjątkowego, co robię dla siebie, co mi pomaga.”

Ten czas to jakby wyjątkowe rekolekcje. „Modlitwa jest bardziej staranna, jednoczy całą rodzinę każdego wieczoru. Dzieci zadają pytania o to co się obecnie dzieje, widać, że brakuje im Mszy świętych.” Razem z mężem starają się więc jak najwięcej z dziećmi rozmawiać, przy okazji uczą ich też dobrych nawyków, jak choćby mycia rąk

WNE 054: Bo każda rodzina jest inna. O edukacji domowej w rodzinie dwujęzycznej z Olivią i Marcinem Demkowiczami
2020-03-30 10:32:10

Olivia i Marcin są małżeństwem polsko - amerykańskim. Poznali się i pierwsze lata po ślubie spędzili w Teksasie. Teraz, z siedmiorgiem dzieci, mieszkają w Polsce, choć mają dwa domy - jeden w Polsce, drugi w Teksasie. Olivia język polski rozumie doskonale, ale lepiej czuje się mówiąc po angielsku. Prowadzimy sobie więc taką miłą konwersację - my po polsku, ona po angielsku. Dlaczego zdecydowali się uczyć dzieci w domu? Był to zupełnie naturalny wybór. Olivia sama doświadczyła tego czym jest homeschooling - jako nastolatka była edukowana domowo. Doceniła zalety i wartości, które płyną z edukacji domowej i pragnęła to samo dać swoim dzieciom. Swoją przygodę z homeschoolingiem rozpoczynali w Teksasie w dużej kooperatywie edukacyjnej. Wspólnie z dwunastoma innymi rodzinami stworzyli miejsce, gdzie dzieci (a była ich ponad setka!) spotykały się dwa razy w tygodniu. Razem uczestniczyły w zajęciach, bawiły się i uczyły.   Oprócz kooperatyw i grup wsparcia, w USA istnieje cała infrastruktura wsparcia dla edukacji domowej. Opracowanych jest wiele programów nauczania (curriculum), które zawierają wskazówki i konkretne materiały edukacyjne. Muzea i centra nauki przygotowują specjalną ofertę dla homeschoolingu. Olivia i Marcin wspólnie uczą swoje dzieci i obydwoje są odpowiedzialni za ich edukację domową, choć zdecydowanie więcej czasu spędzają z mamą. Zazwyczaj rano Marcin, który ma swoje biuro w domu, uczy się z dziećmi języka polskiego oraz historii Polski. Olivia ogarnia pozostałą część tematów oraz zajęć. Z wiekiem dzieci przejmują coraz więcej odpowiedzialności za swoją edukację. Wystarczy upewnić się, że wiedzą co mają robić i stworzyć im przestrzeń oraz warunki przyjazne do zdobywania wiedzy.  Egzaminy dzieci zdają w języku polskim, choć większość przedmiotów omawiają z mamą po angielsku. Nie sprawia im to jednak żadnych trudności. Olivia i Marcin nie mają jednej metody nauczania. Wykorzystują pewne założenia pedagogiki Montessori (szczególnie dla małych dzieci), korzystają z założeń Charlotte Mason (przy wyborze lektur) i sprawdzają to co, z różnych propozycji edukacyjnych, jest dobre dla ich rodziny. Bo, jak podkreślają, każda rodzina jest inna, i każda potrzebuje innych metod. Ba - każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija i potrzebuje innego wsparcia. Warto mieć w domu dużo książek, z pięknymi ilustracjami, ciekawymi opowieściami, rozmawiać o przeczytanych historiach, wspólnie dyskutować. Marcin dodaje jeszcze, że przełomem było pozbycie się telewizora i oczywiście gier komputerowych. Podkreśla, że brak telewizora zmienia dynamikę rodzinnego życia. Oczywiście oglądają bajki i filmy na komputerze, ale takie jakie chcą i kiedy chcą.  Jak ogarnąć edukację domową w tak dużej rodzinie? Z pomocą przychodzi harmonogram. Nie zupełnie sztywny, w którym każda czynność wyznaczona jest co do minuty, ale pewien zarys tego jak wyglądają poszczególne dni.  Dzięki temu dzień jest przewidywalny, dzieci mają poczucie bezpieczeństwa. Harmonogram wyznacza pewne ramy - kolejność wykonywania różnych czynności. Tak więc najpierw jest długie rodzinne śniadanie, później dzieci wykonują obowiązki, a potem wszyscy idą do szkoły - jasnego przestronnego pokoju przeznaczonego do wspólnej nauki. Oprócz wypełnionych po brzegi półek z książkami i wygodnej sofy do czytania, centralne miejsce w szkole zajmuje duży stół, przy którym mieszczą się wszyscy domownicy.  Marcin uważa, że największym atutem dużej rodziny w edukacji domowej jest wspieranie samodzielności dzieci. Nie ma możliwości, żeby ktoś je wyręczał. W rodzinie wielodzietnej dzieci muszą brać czynny udział w nauce i wcześnie przejmują za nią odpowiedzialność. Starsi zawsze zaczynają sami rozwiązywać problemy, przychodzą prosić o pomoc dopiero wtedy, gdy nie potrafią sami sobie z tym poradzić. Oliwia mówi, że największą korzyścią z edukacji domowej jest to, że dziecko nie mówi, że czegoś nie rozumie i na tym kończy, ale zastanawia się dlaczego tak się dzieje, rozmawia, szuka odpowiedzi, nie pozostawia tematów niedomkniętych i niewyjaśnionych. Jest otwarte, słucha sugestii dorosłych i poszukuje. Ta umiejętność szukania i zadawania pytań na pewno będzie bardzo przydatna w przyszłości. Oliwia zapytana o złote rady dla innych jeszcze raz podkreśla, że każda rodzina jest inna i inne rzeczy się u niej sprawdzają. Ale po chwili zastanowienia dodaje, że trzeba być świadomym, że przychodzi czasem trudny okres, w którym wszyscy czują, a w szczególności mama, że trzeba zrobić sobie przerwę. Wtedy można wyjechać gdzieś na wakacje nawet w lutym lub marcu, przez jakiś czas odłożyć naukę zupełnie na bok i powiedzieć sobie, że to normalne, wszystko jest w porządku, musimy tylko odpocząć. Nie zniechęcać się i nie obwiniać, bo przy pracy z dziećmi, która trwa nieustannie, też czasem trzeba nabrać dystansu. Warto wracać do tego, dlaczego zdecydowaliśmy się na edukację domową, a potem powiedzieć sobie jeszcze kilka razy, że wszystko jest OK, trudny czas minie, nabrać sił i na nowo poczuć moc. Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o: - Rodzinie dwujęzycznej w edukacji domowej - Co to jest kooperatywa edukacyjna? - Jak organziować dzień w edukacji domowej? - Jak wygląda nauka w edukacji domowej w rodzinie wielodzietnej? - Jakie umiejętności mają dzieci uczące się w domu? - O metodach wykorzystywanych w edukacji domowej - Co zrobić, żeby nie zwariować spędzając dużo czasu z dziećmi w domu - Poznasz mamę, która uczy swoje dzieci w domu i która sama uczyła się w ramach edukacji domowej - O samodzielności dzieci - O braniu odpowiedzialności za naukę przez dzieci - O roli mamy w edukacji domowej i o roli taty w edukacji domowej - O wakacjach w środku roku szkolnego  - O harmonogramie w edukacji domowej - O Metodzie Montessori dla najmłodszych - O metodzie Charlotte Mason w edukacji domowej
Olivia i Marcin są małżeństwem polsko - amerykańskim. Poznali się i pierwsze lata po ślubie spędzili w Teksasie. Teraz, z siedmiorgiem dzieci, mieszkają w Polsce, choć mają dwa domy - jeden w Polsce, drugi w Teksasie. Olivia język polski rozumie doskonale, ale lepiej czuje się mówiąc po angielsku. Prowadzimy sobie więc taką miłą konwersację - my po polsku, ona po angielsku.

Dlaczego zdecydowali się uczyć dzieci w domu? Był to zupełnie naturalny wybór. Olivia sama doświadczyła tego czym jest homeschooling - jako nastolatka była edukowana domowo. Doceniła zalety i wartości, które płyną z edukacji domowej i pragnęła to samo dać swoim dzieciom. Swoją przygodę z homeschoolingiem rozpoczynali w Teksasie w dużej kooperatywie edukacyjnej. Wspólnie z dwunastoma innymi rodzinami stworzyli miejsce, gdzie dzieci (a była ich ponad setka!) spotykały się dwa razy w tygodniu. Razem uczestniczyły w zajęciach, bawiły się i uczyły.  

Oprócz kooperatyw i grup wsparcia, w USA istnieje cała infrastruktura wsparcia dla edukacji domowej. Opracowanych jest wiele programów nauczania (curriculum), które zawierają wskazówki i konkretne materiały edukacyjne. Muzea i centra nauki przygotowują specjalną ofertę dla homeschoolingu.

Olivia i Marcin wspólnie uczą swoje dzieci i obydwoje są odpowiedzialni za ich edukację domową, choć zdecydowanie więcej czasu spędzają z mamą. Zazwyczaj rano Marcin, który ma swoje biuro w domu, uczy się z dziećmi języka polskiego oraz historii Polski. Olivia ogarnia pozostałą część tematów oraz zajęć. Z wiekiem dzieci przejmują coraz więcej odpowiedzialności za swoją edukację. Wystarczy upewnić się, że wiedzą co mają robić i stworzyć im przestrzeń oraz warunki przyjazne do zdobywania wiedzy. 

Egzaminy dzieci zdają w języku polskim, choć większość przedmiotów omawiają z mamą po angielsku. Nie sprawia im to jednak żadnych trudności. Olivia i Marcin nie mają jednej metody nauczania. Wykorzystują pewne założenia pedagogiki Montessori (szczególnie dla małych dzieci), korzystają z założeń Charlotte Mason (przy wyborze lektur) i sprawdzają to co, z różnych propozycji edukacyjnych, jest dobre dla ich rodziny. Bo, jak podkreślają, każda rodzina jest inna, i każda potrzebuje innych metod. Ba - każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija i potrzebuje innego wsparcia.

Warto mieć w domu dużo książek, z pięknymi ilustracjami, ciekawymi opowieściami, rozmawiać o przeczytanych historiach, wspólnie dyskutować. Marcin dodaje jeszcze, że przełomem było pozbycie się telewizora i oczywiście gier komputerowych. Podkreśla, że brak telewizora zmienia dynamikę rodzinnego życia. Oczywiście oglądają bajki i filmy na komputerze, ale takie jakie chcą i kiedy chcą. 

Jak ogarnąć edukację domową w tak dużej rodzinie? Z pomocą przychodzi harmonogram. Nie zupełnie sztywny, w którym każda czynność wyznaczona jest co do minuty, ale pewien zarys tego jak wyglądają poszczególne dni.  Dzięki temu dzień jest przewidywalny, dzieci mają poczucie bezpieczeństwa. Harmonogram wyznacza pewne ramy - kolejność wykonywania różnych czynności. Tak więc najpierw jest długie rodzinne śniadanie, później dzieci wykonują obowiązki, a potem wszyscy idą do szkoły - jasnego przestronnego pokoju przeznaczonego do wspólnej nauki. Oprócz wypełnionych po brzegi półek z książkami i wygodnej sofy do czytania, centralne miejsce w szkole zajmuje duży stół, przy którym mieszczą się wszyscy domownicy. 

Marcin uważa, że największym atutem dużej rodziny w edukacji domowej jest wspieranie samodzielności dzieci. Nie ma możliwości, żeby ktoś je wyręczał. W rodzinie wielodzietnej dzieci muszą brać czynny udział w nauce i wcześnie przejmują za nią odpowiedzialność. Starsi zawsze zaczynają sami rozwiązywać problemy, przychodzą prosić o pomoc dopiero wtedy, gdy nie potrafią sami sobie z tym poradzić.

Oliwia mówi, że największą korzyścią z edukacji domowej jest to, że dziecko nie mówi, że czegoś nie rozumie i na tym kończy, ale zastanawia się dlaczego tak się dzieje, rozmawia, szuka odpowiedzi, nie pozostawia tematów niedomkniętych i niewyjaśnionych. Jest otwarte, słucha sugestii dorosłych i poszukuje. Ta umiejętność szukania i zadawania pytań na pewno będzie bardzo przydatna w przyszłości.

Oliwia zapytana o złote rady dla innych jeszcze raz podkreśla, że każda rodzina jest inna i inne rzeczy się u niej sprawdzają. Ale po chwili zastanowienia dodaje, że trzeba być świadomym, że przychodzi czasem trudny okres, w którym wszyscy czują, a w szczególności mama, że trzeba zrobić sobie przerwę. Wtedy można wyjechać gdzieś na wakacje nawet w lutym lub marcu, przez jakiś czas odłożyć naukę zupełnie na bok i powiedzieć sobie, że to normalne, wszystko jest w porządku, musimy tylko odpocząć. Nie zniechęcać się i nie obwiniać, bo przy pracy z dziećmi, która trwa nieustannie, też czasem trzeba nabrać dystansu. Warto wracać do tego, dlaczego zdecydowaliśmy się na edukację domową, a potem powiedzieć sobie jeszcze kilka razy, że wszystko jest OK, trudny czas minie, nabrać sił i na nowo poczuć moc.

Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o:
- Rodzinie dwujęzycznej w edukacji domowej
- Co to jest kooperatywa edukacyjna?
- Jak organziować dzień w edukacji domowej?
- Jak wygląda nauka w edukacji domowej w rodzinie wielodzietnej?
- Jakie umiejętności mają dzieci uczące się w domu?
- O metodach wykorzystywanych w edukacji domowej
- Co zrobić, żeby nie zwariować spędzając dużo czasu z dziećmi w domu
- Poznasz mamę, która uczy swoje dzieci w domu i która sama uczyła się w ramach edukacji domowej
- O samodzielności dzieci
- O braniu odpowiedzialności za naukę przez dzieci
- O roli mamy w edukacji domowej i o roli taty w edukacji domowej
- O wakacjach w środku roku szkolnego 
- O harmonogramie w edukacji domowej
- O Metodzie Montessori dla najmłodszych
- O metodzie Charlotte Mason w edukacji domowej

WNE 053: O kooperatywie w edukacji domowej z Magdą Lisak
2020-02-21 11:17:53

Coraz więcej rodzin jest żywo zainteresowanych ideą edukacji domowej. Nie decydują się jednak na jej podjęcie z różnych względów. Bardzo częstą przyczyną jest lęk związany z rzekomym brakiem socjalizacji dzieci, brakiem dostępu do regularnych kontaktów z rówieśnikami, i wreszcie poczuciem osamotnienia rodziców - jako "nauczycieli". Często rodzice piszą, że chcieliby uczyć dzieci w domu, gdyby udało im się relizować edukację w kilka rodzin, ale "to przecież utopia"... Nie do końca! W dzisiejszym odcinku podcastu Magda Lisak dzieli się swoim doświadczeniem pięcioletniej wspólnej pracy, edukacji i zabawy w kooperatywie edukacyjnej.  Jak sama podkreśla, kooperatywa edukacyjna to nie mini - szkoła, a podczas wspólnych spotkań uczestnicy nie koncentrują się na realizacji podstawy programowej. Tu chodzi o coś więcej. Rodzice skupiają się na aktualnych potrzebach i zainteresowaniach dzieci, jednocześnie dzielą się z nimi swoimi pasjami. Na przykład jeśli jest wśród rodziców mama- artystka, to ona organizuje dla dzieci zajęcia z historii sztuki, rysunku, malowania. Jeśli jest tata- architekt, to on uczy pracy w specjalnym programie do projektowania. Jeśli dzieci interesują się historią, to stwarza się im przestrzeń i czas do pogłębiania tej dziedziny, a w efekcie powstają na przykład wspaniałe inscenizacje historyczne. Kooperatywy edukacyjne (szczególnie te w USA) bywają naprawdę dużymi grupami, liczą po kilkadzisiąt, a nawet około stu osób. Ta, o której opowiada nam Magda składa się zaledwie z kilku zaprzyjaźnionych ze sobą rodzin, które chciały wspólnie zrobić coś fajnego. Nad ilość cenią sobie możliwość indywidualnego podejścia do dzieci.  Obecnie ich kooperatywa podzielona jest na dwie grupy: młodszą dla nauczania wczesnoszkolnego i starszą dla dzieci od piątej do ósmej klasy. Początkowo spotkania odbywały się w domach rodzin, z czasem zaczęli korzystać z sali wynajętej w pobliskim domu kultury.  Co jest ważne przy tworzeniu takiej kooperatywy? Aby nie była ona oparta tylko na jednej rodzinie, aby wszyscy angażowali się w sprawy organizacyjne, zajęcia itd., przecież każdy ma coś, czym może się podzielić, każdy ma jakiś dar.  Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o: - Co to jest kooperatywa edukacyjna? - Jak wygląda organizacja kooperatywy edukacyjnej? - Czy jest możliwa edukacja domowa w kilka rodzin? - Jakie zajęcia wybierać w kooperatywie edukacyjnej? - Czy kooperatywa to mini - szkoła? - Co z realizacją podstawy programowej? - O zajęciach artystycznych dla dzieci  - O przyrodzie w terenie - O wspólnym śpiewaniu  - Jak można uczyć dzieci historii sztuki? - Co ma wspólnego Starożytny Egipt z emotikonami? - Co jest ważne przy zakładaniu kooperatywy?
Coraz więcej rodzin jest żywo zainteresowanych ideą edukacji domowej. Nie decydują się jednak na jej podjęcie z różnych względów. Bardzo częstą przyczyną jest lęk związany z rzekomym brakiem socjalizacji dzieci, brakiem dostępu do regularnych kontaktów z rówieśnikami, i wreszcie poczuciem osamotnienia rodziców - jako "nauczycieli". Często rodzice piszą, że chcieliby uczyć dzieci w domu, gdyby udało im się relizować edukację w kilka rodzin, ale "to przecież utopia"... Nie do końca!

W dzisiejszym odcinku podcastu Magda Lisak dzieli się swoim doświadczeniem pięcioletniej wspólnej pracy, edukacji i zabawy w kooperatywie edukacyjnej. 

Jak sama podkreśla, kooperatywa edukacyjna to nie mini - szkoła, a podczas wspólnych spotkań uczestnicy nie koncentrują się na realizacji podstawy programowej. Tu chodzi o coś więcej. Rodzice skupiają się na aktualnych potrzebach i zainteresowaniach dzieci, jednocześnie dzielą się z nimi swoimi pasjami. Na przykład jeśli jest wśród rodziców mama- artystka, to ona organizuje dla dzieci zajęcia z historii sztuki, rysunku, malowania. Jeśli jest tata- architekt, to on uczy pracy w specjalnym programie do projektowania. Jeśli dzieci interesują się historią, to stwarza się im przestrzeń i czas do pogłębiania tej dziedziny, a w efekcie powstają na przykład wspaniałe inscenizacje historyczne.

Kooperatywy edukacyjne (szczególnie te w USA) bywają naprawdę dużymi grupami, liczą po kilkadzisiąt, a nawet około stu osób. Ta, o której opowiada nam Magda składa się zaledwie z kilku zaprzyjaźnionych ze sobą rodzin, które chciały wspólnie zrobić coś fajnego. Nad ilość cenią sobie możliwość indywidualnego podejścia do dzieci. 

Obecnie ich kooperatywa podzielona jest na dwie grupy: młodszą dla nauczania wczesnoszkolnego i starszą dla dzieci od piątej do ósmej klasy. Początkowo spotkania odbywały się w domach rodzin, z czasem zaczęli korzystać z sali wynajętej w pobliskim domu kultury. 

Co jest ważne przy tworzeniu takiej kooperatywy? Aby nie była ona oparta tylko na jednej rodzinie, aby wszyscy angażowali się w sprawy organizacyjne, zajęcia itd., przecież każdy ma coś, czym może się podzielić, każdy ma jakiś dar. 


Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o:
- Co to jest kooperatywa edukacyjna?
- Jak wygląda organizacja kooperatywy edukacyjnej?
- Czy jest możliwa edukacja domowa w kilka rodzin?
- Jakie zajęcia wybierać w kooperatywie edukacyjnej?
- Czy kooperatywa to mini - szkoła?
- Co z realizacją podstawy programowej?
- O zajęciach artystycznych dla dzieci 
- O przyrodzie w terenie
- O wspólnym śpiewaniu 
- Jak można uczyć dzieci historii sztuki?
- Co ma wspólnego Starożytny Egipt z emotikonami?
- Co jest ważne przy zakładaniu kooperatywy?

WNE 052: Po pierwsze: nie przeszkadzać i pozwolić się zachwycić. Rozmowa z Deborą i Joszkiem Brodami
2020-02-05 08:43:51

Czy można prowadzić edukację domową w dużej rodzinie? Można! O tym nagrałyśmy już nie jeden odcinek. A czy można prowadzić edukację domową w NAPRAWDĘ dużej rodzinie? O tym opowiedzą nam goście 52 odcinka podcastu: Joszko i Debora Brodowie, rodzice jedenaściorga dzieci: dziewięciorga chłopców i dwóch dziewczynek. Ich przygoda z edukacją domową rozpoczęła się wiele lat temu. Myśl o takim sposobie nauczania pojawiła się dawno, jednak najstarsi chłopcy rozpoczęli szkolną naukę. Decyzja o przejściu na edukację domową zapadła po tym, gdy tata uszłyszał rozmowę synów. Starszy ostrzegał młodszego: "gdy pójdziesz do szkoły nikt nie będzie rozumiał twoich rysunków i będą się z nich śmiać, bo tam nie wiedzą kto to jest Józek Wilkoń!" Edukacja artystyczna jest bowiem niezwykle istotnym elementem wychowania w rodzinie Brodów, a rysunku uczył ich znany polski malarz, ilustrator Józef Wilkoń.  W domu najczęściej to Joszko organizuje dzieciom zajęcia plastyczne. Z tym, że z tzw. szkolną "plastyką" mają one niewiele wspólnego. Joszko daje dzieciom największy format kartki jaki się da i po prostu zachęca ich do obserwowania i malowania. Właściwie jedyne co robi, to dodaje im odwagi i pozwala im na wolność. Także na "marnowanie" kartek i nie zamalowanie całej przestrzeni. W temacie edukacji artystycznej Joszko niestrudzenie poleca obejrzenie filmu "Alfabet". Joszko z Deborą znani są jako twórcy zespołu dziecięcego. Niedawno Joszko nagrał swoją solową płytę "Człowiek z lasu", a tuż przed pojawieniem się na świecie najmłodszej - jedenastej pociechy, cała rodzina Brodów nagrała piękną piosenką oraz teledsyk pt. "Wielkie odliczanie". Gdy zaś Tosia pojawiła się na świecie, nagrali równie wzruszającą piosenkę "Nareszcie". W dziedzinie edukacji artystycznej dzieci Brodów są wyjątkowo rozwinięte. A co z realizacją podstawy programowej? Debora ma na jej temat konkretne poglądy i przemyślenia (posłuchaj w podcaście!). Egzaminy dzieci zdają i trzeba się do nich przygotować, ale oceny nie są najważniejsze. Na szczęście skala ocen ma pewną rozpiętość, a w niektórych kwestiach można po prostu skupić się na realizacji minimum, po to, by czas poświęcić na to, co rzeczywiście zachwyca i interesuje.  Jak wygląda ich edukacja domowa na codzień? Deobra pracuje przede wszystkim z dziećmi, które uczą się czytać, pisać, liczyć. Starsi w wielu dziedzinach bardzo dobrze radzą sobie sami. Z niektórych przedmiotów mają pomoc. Z podręczników raczej nie korzystają, bo po prostu dzieci ich nie lubią, za to intensywnie przeglądają i czytają rodzinną bibliotekę liczącą kilka tysięcy książek.  Co jest najważniejsze w ich rodzinnej edukacji domowej? Nie przeszkadzać i pozwolić się zachwycić, a ponad to czekać na pytania dzieci. Swoje pociechy pragną nauczyć poszukiwania odpowiedzi i poszukiwania siebie samego, a także mądrego zadawania pytań. A to wszystko w kontekście miłości. Bo w życiu najważniejsza jest miłość, a nie umiejętności i wiedza. Na koniec Debora zostawia nas ze swoim przesłaniem: aby każdy dał sobie szansę, żeby usłyszeć swój głos. Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o: - Dlaczego edukacja domowa? - Edukacja artystyczna dzieci - Jak uczyć i jak nie uczyć dzieci rysunku? - Codzienność w edukacji domowej - Edukacja domowa w rodzinie wielodzietnej - Dlaczego warto obejrzeć film Alfabet  - O tym, że warto usiąść i myśleć  - Jak oszczędzać czas w edukacji domowej w dużej rodzinie - O tym jak skoncentrować się na tym co najważniejsze  - Jak żyje się w rodzinie trzynastoosobowej - O dzieleniu się obowiązkami domowymi i systemie bez systemu  - Ile utrzymuje się porządek w dużej rodzinie - Podstawa programowa w edukacji domowej - O zajęciach dodatkowych w dużej rodzinie - Co jest najważniejsze w edukacji domowej?
Czy można prowadzić edukację domową w dużej rodzinie? Można! O tym nagrałyśmy już nie jeden odcinek. A czy można prowadzić edukację domową w NAPRAWDĘ dużej rodzinie?
O tym opowiedzą nam goście 52 odcinka podcastu: Joszko i Debora Brodowie, rodzice jedenaściorga dzieci: dziewięciorga chłopców i dwóch dziewczynek.

Ich przygoda z edukacją domową rozpoczęła się wiele lat temu. Myśl o takim sposobie nauczania pojawiła się dawno, jednak najstarsi chłopcy rozpoczęli szkolną naukę. Decyzja o przejściu na edukację domową zapadła po tym, gdy tata uszłyszał rozmowę synów. Starszy ostrzegał młodszego: "gdy pójdziesz do szkoły nikt nie będzie rozumiał twoich rysunków i będą się z nich śmiać, bo tam nie wiedzą kto to jest Józek Wilkoń!" Edukacja artystyczna jest bowiem niezwykle istotnym elementem wychowania w rodzinie Brodów, a rysunku uczył ich znany polski malarz, ilustrator Józef Wilkoń. 

W domu najczęściej to Joszko organizuje dzieciom zajęcia plastyczne. Z tym, że z tzw. szkolną "plastyką" mają one niewiele wspólnego. Joszko daje dzieciom największy format kartki jaki się da i po prostu zachęca ich do obserwowania i malowania. Właściwie jedyne co robi, to dodaje im odwagi i pozwala im na wolność. Także na "marnowanie" kartek i nie zamalowanie całej przestrzeni. W temacie edukacji artystycznej Joszko niestrudzenie poleca obejrzenie filmu "Alfabet".

Joszko z Deborą znani są jako twórcy zespołu dziecięcego. Niedawno Joszko nagrał swoją solową płytę "Człowiek z lasu", a tuż przed pojawieniem się na świecie najmłodszej - jedenastej pociechy, cała rodzina Brodów nagrała piękną piosenką oraz teledsyk pt. "Wielkie odliczanie". Gdy zaś Tosia pojawiła się na świecie, nagrali równie wzruszającą piosenkę "Nareszcie".

W dziedzinie edukacji artystycznej dzieci Brodów są wyjątkowo rozwinięte. A co z realizacją podstawy programowej? Debora ma na jej temat konkretne poglądy i przemyślenia (posłuchaj w podcaście!). Egzaminy dzieci zdają i trzeba się do nich przygotować, ale oceny nie są najważniejsze. Na szczęście skala ocen ma pewną rozpiętość, a w niektórych kwestiach można po prostu skupić się na realizacji minimum, po to, by czas poświęcić na to, co rzeczywiście zachwyca i interesuje. 

Jak wygląda ich edukacja domowa na codzień? Deobra pracuje przede wszystkim z dziećmi, które uczą się czytać, pisać, liczyć. Starsi w wielu dziedzinach bardzo dobrze radzą sobie sami. Z niektórych przedmiotów mają pomoc. Z podręczników raczej nie korzystają, bo po prostu dzieci ich nie lubią, za to intensywnie przeglądają i czytają rodzinną bibliotekę liczącą kilka tysięcy książek. 

Co jest najważniejsze w ich rodzinnej edukacji domowej? Nie przeszkadzać i pozwolić się zachwycić, a ponad to czekać na pytania dzieci. Swoje pociechy pragną nauczyć poszukiwania odpowiedzi i poszukiwania siebie samego, a także mądrego zadawania pytań. A to wszystko w kontekście miłości. Bo w życiu najważniejsza jest miłość, a nie umiejętności i wiedza.

Na koniec Debora zostawia nas ze swoim przesłaniem: aby każdy dał sobie szansę, żeby usłyszeć swój głos.

Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o:
- Dlaczego edukacja domowa?
- Edukacja artystyczna dzieci
- Jak uczyć i jak nie uczyć dzieci rysunku?
- Codzienność w edukacji domowej
- Edukacja domowa w rodzinie wielodzietnej
- Dlaczego warto obejrzeć film Alfabet 
- O tym, że warto usiąść i myśleć 
- Jak oszczędzać czas w edukacji domowej w dużej rodzinie
- O tym jak skoncentrować się na tym co najważniejsze 
- Jak żyje się w rodzinie trzynastoosobowej
- O dzieleniu się obowiązkami domowymi i systemie bez systemu 
- Ile utrzymuje się porządek w dużej rodzinie
- Podstawa programowa w edukacji domowej
- O zajęciach dodatkowych w dużej rodzinie
- Co jest najważniejsze w edukacji domowej?

WNE 051: "Warto spróbować!" O edukacji domowej, finansowej i grach planszowych z Kasią i Wojtkiem Moroz
2020-01-18 12:59:39

Wywiad z Kasia i Wojtek Moroz, rodzicamim piątki dzieci, które uczą się w trybie edukacji domowej. Kasia i Wojtek Moroz są rodzicami piątki dzieci, które uczą się w trybie edukacji domowej. Pomysł edukacji domowej kiełkował w ich głowach od dawna, ale zdecydowali się ją podjąć, dopiero po próbie z nauką w szkole rejonowej. Najstarszy syn był po prostu przemęczony ilością zajęć, godzinami spędzonymi w placówce. Brakowało mu czasu na zwykłą zabawę, a im dobrego rodzinnego czasu z dziećmi. Zdecydowali się na roczną próbę z edukacją domową. I tak już zostało. W tym odcinku podcastu opowiadają o tym jak wygląda ich codzienność w nauczaniu domowym, jak dzieci przygotowują się do egzaminów, jak wspólnie uczą się w kooperatywie edukacyjnej.  Kasia i Wojtek są wielkimi fanami gier planszowych. Często dzień edukacyjny rozpoczynają od planszówki, przy śniadaniu. Za pomocą gier dzieci uczą się logicznego myślenia, matematyki, przyrody, historii, a także przedsiębiorczości. Dzieci bowiem prowadzą swój sklep z grami planszowymi https://grywdomu.pl/ Rodzice, jako informatycy, postawili stronę internetową ze sklepem i sfinansowali pierwsze zakupy gier. Dzieci dostały zadanie wpisywania na stronę opisów gier, swoich opinii, przeprowadzanie obsługi zamówień, łącznie z pakowaniem i wysyłką. W samym tym przedsięwzięciu nie chodziło o to, aby jakoś bardzo rozkręcać cały ten biznes, ale żeby dzieci zrozumiały prawa ekonomii.  Wojtek zaznacza, że edukacja domowa to nie jest najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Mają znajomych, którzy spróbowali, po czym wrócili do systemu. Ale, mimo wszystko, warto spróbować!  Zazwyczaj rodzice dzieci uczących się w szkole poświęcają podobną ilość czasu na naukę, co rodzice dzieci z edukacji domowej, pomagając im przygotować się do sprawdzianów, odrobić zadania domowe.  Kasia podkreśla, że wszystko da się zorganizować, jeśli danej rodzinie to odpowiada. Da się tak zrobić, aby oboje rodzice pracowali (przynajmniej częściowo), a dzieci były w edukacji domowej i  nie były pozostawione same sobie.  Warto spróbować! Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o: - Dlaczego edukacja domowa? - Jak wygląda codzienność w edukacji domowej - Edukacja domowa w rodzinie wielodzietnej - Nauka przedsiębiorczości i edukacja finansowa dzieci - Gry planszowe w edukacji - Rola mamy i rola taty w edukacji domowej - Plusy edukacji domowej  - Kooperatywa edukacyjna - Egzaminy w edukacji domowej - Rodzinne muzykowanie i nauka gry na instrumentach - Rodzinne podróżowanie 
Wywiad z Kasia i Wojtek Moroz, rodzicamim piątki dzieci, które uczą się w trybie edukacji domowej.

Kasia i Wojtek Moroz są rodzicami piątki dzieci, które uczą się w trybie edukacji domowej.
Pomysł edukacji domowej kiełkował w ich głowach od dawna, ale zdecydowali się ją podjąć, dopiero po próbie z nauką w szkole rejonowej. Najstarszy syn był po prostu przemęczony ilością zajęć, godzinami spędzonymi w placówce. Brakowało mu czasu na zwykłą zabawę, a im dobrego rodzinnego czasu z dziećmi. Zdecydowali się na roczną próbę z edukacją domową. I tak już zostało.
W tym odcinku podcastu opowiadają o tym jak wygląda ich codzienność w nauczaniu domowym, jak dzieci przygotowują się do egzaminów, jak wspólnie uczą się w kooperatywie edukacyjnej. 
Kasia i Wojtek są wielkimi fanami gier planszowych. Często dzień edukacyjny rozpoczynają od planszówki, przy śniadaniu. Za pomocą gier dzieci uczą się logicznego myślenia, matematyki, przyrody, historii, a także przedsiębiorczości. Dzieci bowiem prowadzą swój sklep z grami planszowymi https://grywdomu.pl/ Rodzice, jako informatycy, postawili stronę internetową ze sklepem i sfinansowali pierwsze zakupy gier. Dzieci dostały zadanie wpisywania na stronę opisów gier, swoich opinii, przeprowadzanie obsługi zamówień, łącznie z pakowaniem i wysyłką. W samym tym przedsięwzięciu nie chodziło o to, aby jakoś bardzo rozkręcać cały ten biznes, ale żeby dzieci zrozumiały prawa ekonomii. 
Wojtek zaznacza, że edukacja domowa to nie jest najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Mają znajomych, którzy spróbowali, po czym wrócili do systemu. Ale, mimo wszystko, warto spróbować!  Zazwyczaj rodzice dzieci uczących się w szkole poświęcają podobną ilość czasu na naukę, co rodzice dzieci z edukacji domowej, pomagając im przygotować się do sprawdzianów, odrobić zadania domowe. 
Kasia podkreśla, że wszystko da się zorganizować, jeśli danej rodzinie to odpowiada. Da się tak zrobić, aby oboje rodzice pracowali (przynajmniej częściowo), a dzieci były w edukacji domowej i  nie były pozostawione same sobie. 
Warto spróbować!

Z tego odcinka podcastu poznasz odpowiedzi na pytania i dowiesz się o:
- Dlaczego edukacja domowa?
- Jak wygląda codzienność w edukacji domowej
- Edukacja domowa w rodzinie wielodzietnej
- Nauka przedsiębiorczości i edukacja finansowa dzieci
- Gry planszowe w edukacji
- Rola mamy i rola taty w edukacji domowej
- Plusy edukacji domowej 
- Kooperatywa edukacyjna
- Egzaminy w edukacji domowej
- Rodzinne muzykowanie i nauka gry na instrumentach
- Rodzinne podróżowanie 

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie