Narodowe Centrum Nauki

Podcast NCN o sprawach istotnych dla środowiska naukowego i funkcjonowania nauki w Polsce. Gośćmi podcastu są badaczki i badacze z różnych ośrodków akademickich i pracownicy Centrum. Rozmowy prowadzi Anna Korzekwa-Józefowicz.

Kategorie:
Nauka

Odcinki od najnowszych:

Polska 2040. Jak zmienia się przyszłość
2026-02-03 22:21:48

Rozmawiamy o przyszłości Polski – tej za 10-15 lat. O demografii, migracjach i rynku pracy, ale też o roli nauki w porządkowaniu tych procesów oraz o warunkach pracy naukowej. Zmiany społeczne, gospodarcze i technologiczne wyraźnie przyspieszyły. Pytamy, czy w warunkach takiej zmienności i silnego wpływu czynników zewnętrznych można dziś odpowiedzieć na pytanie, jak będzie wyglądać Polska za 10-15 lat. Zdaniem gości #podcastNCN – tak, choć z zastrzeżeniami. W rozmowie udział wzięli dr hab.  Paweł Kaczmarczyk , prof. UW, dyrektor Ośrodka Badań nad Migracjami UW, oraz dr  Michał Myck , dyrektor i członek zarządu Centrum Analiz Ekonomicznych (CenEA), profesor w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN. Rozmowa dotyczy tematów, które od lat badają: migracji, demografii, rynku pracy i zmian technologicznych, a także konsekwencji tych procesów dla nauki i polityk publicznych. Jak zauważa Paweł Kaczmarczyk, ostatnia dekada przyniosła zmianę o charakterze strukturalnym. – Polska z kraju typowej emigracji stała się krajem imigracji, takim, do którego raczej się przyjeżdża, niż z którego się wyjeżdża. To oznacza całą masę nowych wyzwań, ale też szans. Dane rynku pracy pokazują już dziś skalę tej zmiany: cudzoziemcy stanowią około 7-8 proc. pracujących, a w wielu sektorach ich obecność stała się warunkiem utrzymania dynamiki zatrudnienia. W perspektywie kolejnych kilkunastu lat udział cudzoziemców na rynku pracy będzie dalej rósł, zbliżając się do poziomów obserwowanych dziś w krajach Europy Zachodniej. Przyszłość migracyjna Polski będzie więc w coraz większym stopniu zależeć nie od tego, czy migranci będą potrzebni, lecz od tego, czy państwo stworzy warunki sprzyjające ich długofalowej obecności, integracji i wykorzystaniu potencjału, także w obszarach wymagających wysokich kwalifikacji. Jednocześnie, jak podkreśla rozmówca, migracje są obszarem szczególnie wrażliwym na zdarzenia, których nie da się przewidzieć w żadnym modelu. – Możemy próbować projektować polityki, ale to, co ma fundamentalne znaczenie, to czynniki zewnętrzne. Rzeczywistość może bardzo boleśnie zweryfikować nasze przewidywania. Na te procesy nakładają się głębokie zmiany demograficzne. Michał Myck zwraca uwagę, że w ciągu ostatnich 15 lat oczekiwana długość życia wzrosła w Polsce o około 2,5 roku, przy jednoczesnym spadku dzietności. – Współczynnik obciążenia demograficznego wynosił około 20 w 2010 roku, dziś to już 30, a w 2040 roku będzie około 40. To są ogromne zmiany, które mają bezpośrednie konsekwencje dla rynku pracy i systemów publicznych. W tej perspektywie przyszłość rynku pracy będzie zależeć nie tylko od migracji, lecz także od zdolności państwa do inwestowania w edukację, zdrowie i produktywność, zarówno w odniesieniu do obywateli Polski, jak i do dzieci oraz młodzieży z doświadczeniem migracyjnym. – To dzisiejszy system edukacji i opieki zdrowotnej zdecyduje o tym, jak będzie wyglądał rynek pracy za 10-15 lat, podkreśla Myck. Rozmówcy zwracają też uwagę na wyzwania stojące przed nauką, zwłaszcza w naukach społecznych, które dostarczają wiedzy potrzebnej do projektowania polityk publicznych i reagowania na długofalowe zmiany demograficzne i migracyjne. Ograniczony dostęp do danych administracyjnych oraz brak długookresowych badań panelowych utrudniają dziś pełne wykorzystanie tego potencjału. – Chcielibyśmy mówić o przyszłości, ale żeby robić to rzetelnie, musimy rozumieć teraźniejszość. Jeśli w 2040 roku chcemy spojrzeć wstecz i zrozumieć, jak zmieniło się życie Polaków, dane te musimy zacząć zbierać już dziś. Bez danych jesteśmy w trudniejszej pozycji, nie przegranej, ale zdecydowanie trudniejszej, mówi Michał Myck. Istotnym wątkiem rozmowy jest także wpływ rozwoju technologii na sposób prowadzenia badań naukowych. Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji już dziś przyspieszają analizę danych i zmieniają organizację pracy zespołów badawczych, a w dłuższej perspektywie mogą wpływać na modele współpracy i oceny dorobku naukowego.

Rozmawiamy o przyszłości Polski – tej za 10-15 lat. O demografii, migracjach i rynku pracy, ale też o roli nauki w porządkowaniu tych procesów oraz o warunkach pracy naukowej.

Zmiany społeczne, gospodarcze i technologiczne wyraźnie przyspieszyły. Pytamy, czy w warunkach takiej zmienności i silnego wpływu czynników zewnętrznych można dziś odpowiedzieć na pytanie, jak będzie wyglądać Polska za 10-15 lat. Zdaniem gości #podcastNCN – tak, choć z zastrzeżeniami. W rozmowie udział wzięli dr hab. Paweł Kaczmarczyk, prof. UW, dyrektor Ośrodka Badań nad Migracjami UW, oraz dr Michał Myck, dyrektor i członek zarządu Centrum Analiz Ekonomicznych (CenEA), profesor w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN. Rozmowa dotyczy tematów, które od lat badają: migracji, demografii, rynku pracy i zmian technologicznych, a także konsekwencji tych procesów dla nauki i polityk publicznych.

Jak zauważa Paweł Kaczmarczyk, ostatnia dekada przyniosła zmianę o charakterze strukturalnym. – Polska z kraju typowej emigracji stała się krajem imigracji, takim, do którego raczej się przyjeżdża, niż z którego się wyjeżdża. To oznacza całą masę nowych wyzwań, ale też szans. Dane rynku pracy pokazują już dziś skalę tej zmiany: cudzoziemcy stanowią około 7-8 proc. pracujących, a w wielu sektorach ich obecność stała się warunkiem utrzymania dynamiki zatrudnienia.

W perspektywie kolejnych kilkunastu lat udział cudzoziemców na rynku pracy będzie dalej rósł, zbliżając się do poziomów obserwowanych dziś w krajach Europy Zachodniej. Przyszłość migracyjna Polski będzie więc w coraz większym stopniu zależeć nie od tego, czy migranci będą potrzebni, lecz od tego, czy państwo stworzy warunki sprzyjające ich długofalowej obecności, integracji i wykorzystaniu potencjału, także w obszarach wymagających wysokich kwalifikacji.

Jednocześnie, jak podkreśla rozmówca, migracje są obszarem szczególnie wrażliwym na zdarzenia, których nie da się przewidzieć w żadnym modelu. – Możemy próbować projektować polityki, ale to, co ma fundamentalne znaczenie, to czynniki zewnętrzne. Rzeczywistość może bardzo boleśnie zweryfikować nasze przewidywania.

Na te procesy nakładają się głębokie zmiany demograficzne. Michał Myck zwraca uwagę, że w ciągu ostatnich 15 lat oczekiwana długość życia wzrosła w Polsce o około 2,5 roku, przy jednoczesnym spadku dzietności. – Współczynnik obciążenia demograficznego wynosił około 20 w 2010 roku, dziś to już 30, a w 2040 roku będzie około 40. To są ogromne zmiany, które mają bezpośrednie konsekwencje dla rynku pracy i systemów publicznych.

W tej perspektywie przyszłość rynku pracy będzie zależeć nie tylko od migracji, lecz także od zdolności państwa do inwestowania w edukację, zdrowie i produktywność, zarówno w odniesieniu do obywateli Polski, jak i do dzieci oraz młodzieży z doświadczeniem migracyjnym. – To dzisiejszy system edukacji i opieki zdrowotnej zdecyduje o tym, jak będzie wyglądał rynek pracy za 10-15 lat, podkreśla Myck.

Rozmówcy zwracają też uwagę na wyzwania stojące przed nauką, zwłaszcza w naukach społecznych, które dostarczają wiedzy potrzebnej do projektowania polityk publicznych i reagowania na długofalowe zmiany demograficzne i migracyjne. Ograniczony dostęp do danych administracyjnych oraz brak długookresowych badań panelowych utrudniają dziś pełne wykorzystanie tego potencjału. – Chcielibyśmy mówić o przyszłości, ale żeby robić to rzetelnie, musimy rozumieć teraźniejszość. Jeśli w 2040 roku chcemy spojrzeć wstecz i zrozumieć, jak zmieniło się życie Polaków, dane te musimy zacząć zbierać już dziś. Bez danych jesteśmy w trudniejszej pozycji, nie przegranej, ale zdecydowanie trudniejszej, mówi Michał Myck.

Istotnym wątkiem rozmowy jest także wpływ rozwoju technologii na sposób prowadzenia badań naukowych. Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji już dziś przyspieszają analizę danych i zmieniają organizację pracy zespołów badawczych, a w dłuższej perspektywie mogą wpływać na modele współpracy i oceny dorobku naukowego.

Biznes i badania podstawowe
2026-01-09 08:59:00

W tym odcinku rozmawiamy z ekonomistami, prof. Joanną Tyrowicz z Uniwersytetu Warszawskiego oraz ośrodka badawczego GRAPE i prof. Łukaszem Woźnym ze Szkoły Głównej Handlowej o prywatnym finansowaniu nauki.    Goście Anny Korzekwy-Józefowicz wskazują na istotną lukę w polskim ekosystemie innowacji: niemal całkowity brak prywatnego finansowania badań podstawowych. Publiczne nakłady na naukę są w Polsce wciąż niższe niż pozwalałby na to potencjał kraju, a jednocześnie w finansowaniu badań podstawowych niemal nie uczestniczy sektor prywatny - co wyraźnie odróżnia nas od państw najwyżej rozwiniętych. Prof. Joanna Tyrowicz  w swoich badaniach zajmuje się ekonomią rynku pracy i funkcjonowaniem sektora przedsiębiorstw. Jest członkinią Rady Polityki Pieniężnej.  Prof. Łukasz Woźny  koncentruje się na zastosowaniach teorii gier w ekonomii. Wyniki swoich prac wykorzystywał także w projektach doradczych realizowanych dla dużych firm. Punktem wyjścia rozmowy jest pytanie o dominujące w debacie publicznej oczekiwanie „użyteczności” badań. Rozmówcy zwracają uwagę, że taki sposób myślenia nie oddaje mechanizmu powstawania nowej wiedzy. Badania podstawowe rozwijają się na „granicy poznania” – w obszarach, które nie mają jeszcze jasno określonego celu użytkowego. Zastosowania pojawiają się później, często z dużym opóźnieniem. Prof. Łukasz Woźny przywołuje przykłady z historii ekonomii i fizyki. Największe przyspieszenia w rozwoju tych dziedzin następowały wtedy, gdy badania nie były podporządkowane bieżącej optymalizacji procesów przemysłowych. Najpierw pojawiała się teoria i nowe rozumienie zjawisk, a dopiero po latach ich praktyczne wykorzystanie. Kolejne pytania dotyczą doświadczeń innych krajów. Jak wygląda prywatne finansowanie badań podstawowych tam, gdzie jest ono stałym elementem systemu? Prof. Joanna Tyrowicz wskazuje na modele znane z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych: katedry finansowane przez firmy, fundacje rodzinne wspierające zespoły badawcze czy długofalowe programy badań podstawowych. W takich rozwiązaniach kluczowe jest to, że wsparcie nie wiąże się z narzucaniem tematów ani oczekiwaniem szybkich rezultatów – finansuje się ludzi i ich potencjał badawczy. Ważnym punktem rozmowy jest pytanie, czy pojawienie się prywatnych środków nie skłoniłoby państwa do ograniczenia i tak skromnych wydatków na naukę. Łukasz Woźny wskazuje jednak na tzw. efekty mnożnikowe, obserwowane m.in. w Japonii czy Korei. Każda złotówka z budżetu państwa zainwestowana w wysokiej jakości badania może stymulować dodatkowe nakłady prywatne, tworząc efekt kuli śniegowej. Biznes, widząc sukcesy naukowców publikujących w czołowych czasopismach, zaczyna dostrzegać prestiż i sens we wspieraniu ich działań.   Prywatny mecenat w nauce, podobnie jak w sztuce czy sporcie, polega na tworzeniu warunków do rozwoju talentu i wiedzy. Prof. Joanna Tyrowicz zauważa, że dla przedsiębiorców korzyścią może być unikalna perspektywa naukowca, która pozwala dostrzec w biznesie aspekty niewidoczne dla konsultantów. Jednocześnie eksperci proponują praktyczny pierwszy krok dla firm: finansowanie konkretnych stanowisk dla doktorantów, co pozwala budować nowoczesne kadry przy relatywnie niskich nakładach.

W tym odcinku rozmawiamy z ekonomistami, prof. Joanną Tyrowicz z Uniwersytetu Warszawskiego oraz ośrodka badawczego GRAPE i prof. Łukaszem Woźnym ze Szkoły Głównej Handlowej o prywatnym finansowaniu nauki. 

 

Goście Anny Korzekwy-Józefowicz wskazują na istotną lukę w polskim ekosystemie innowacji: niemal całkowity brak prywatnego finansowania badań podstawowych. Publiczne nakłady na naukę są w Polsce wciąż niższe niż pozwalałby na to potencjał kraju, a jednocześnie w finansowaniu badań podstawowych niemal nie uczestniczy sektor prywatny - co wyraźnie odróżnia nas od państw najwyżej rozwiniętych.

Prof. Joanna Tyrowicz w swoich badaniach zajmuje się ekonomią rynku pracy i funkcjonowaniem sektora przedsiębiorstw. Jest członkinią Rady Polityki Pieniężnej. Prof. Łukasz Woźny koncentruje się na zastosowaniach teorii gier w ekonomii. Wyniki swoich prac wykorzystywał także w projektach doradczych realizowanych dla dużych firm.


Punktem wyjścia rozmowy jest pytanie o dominujące w debacie publicznej oczekiwanie „użyteczności” badań. Rozmówcy zwracają uwagę, że taki sposób myślenia nie oddaje mechanizmu powstawania nowej wiedzy. Badania podstawowe rozwijają się na „granicy poznania” – w obszarach, które nie mają jeszcze jasno określonego celu użytkowego. Zastosowania pojawiają się później, często z dużym opóźnieniem.

Prof. Łukasz Woźny przywołuje przykłady z historii ekonomii i fizyki. Największe przyspieszenia w rozwoju tych dziedzin następowały wtedy, gdy badania nie były podporządkowane bieżącej optymalizacji procesów przemysłowych. Najpierw pojawiała się teoria i nowe rozumienie zjawisk, a dopiero po latach ich praktyczne wykorzystanie.

Kolejne pytania dotyczą doświadczeń innych krajów. Jak wygląda prywatne finansowanie badań podstawowych tam, gdzie jest ono stałym elementem systemu? Prof. Joanna Tyrowicz wskazuje na modele znane z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych: katedry finansowane przez firmy, fundacje rodzinne wspierające zespoły badawcze czy długofalowe programy badań podstawowych. W takich rozwiązaniach kluczowe jest to, że wsparcie nie wiąże się z narzucaniem tematów ani oczekiwaniem szybkich rezultatów – finansuje się ludzi i ich potencjał badawczy.

Ważnym punktem rozmowy jest pytanie, czy pojawienie się prywatnych środków nie skłoniłoby państwa do ograniczenia i tak skromnych wydatków na naukę. Łukasz Woźny wskazuje jednak na tzw. efekty mnożnikowe, obserwowane m.in. w Japonii czy Korei. Każda złotówka z budżetu państwa zainwestowana w wysokiej jakości badania może stymulować dodatkowe nakłady prywatne, tworząc efekt kuli śniegowej. Biznes, widząc sukcesy naukowców publikujących w czołowych czasopismach, zaczyna dostrzegać prestiż i sens we wspieraniu ich działań.

 

Prywatny mecenat w nauce, podobnie jak w sztuce czy sporcie, polega na tworzeniu warunków do rozwoju talentu i wiedzy. Prof. Joanna Tyrowicz zauważa, że dla przedsiębiorców korzyścią może być unikalna perspektywa naukowca, która pozwala dostrzec w biznesie aspekty niewidoczne dla konsultantów. Jednocześnie eksperci proponują praktyczny pierwszy krok dla firm: finansowanie konkretnych stanowisk dla doktorantów, co pozwala budować nowoczesne kadry przy relatywnie niskich nakładach.

Nauka w kraju przyfrontowym
2025-11-25 14:21:06

W tym odcinku prof. Justyna Chodkowska-Miszczuk, członkini Rady NCN, specjalizująca się m.in. w społeczno-przestrzennych aspektach transformacji energetycznej, oraz dr hab. Michał Parniak, fizyk, lider grupy badawczej w Centrum Optycznych Technologii Kwantowych Uniwersytetu Warszawskiego, pokazują, jak badania stają się realnym fundamentem odporności państwa. Rozmowę prowadzi Anna Korzekwa-Józefowicz. Audycja skupia się na tym, w jaki sposób wyniki prac badaczek i badaczy wzmacniają zdolność kraju do reagowania na kryzysy. Justyna Chodkowska-Miszczuk zaznaczyła, że „każde wyzwanie rozwojowe, w tym budowanie bezpieczeństwa państwa, wymaga wykorzystania rzetelnej wiedzy opartej na dowodach naukowych”. Badania podstawowe – „niezależnie od tego, czy mówimy o naukach ścisłych, technicznych, społecznych, humanistycznych czy o sztuce” – dostarczają tej wiedzy i umożliwiają „systemowe spojrzenie na problemy bezpieczeństwa, bez którego trudno planować jakiekolwiek działania”. Jak podkreśliła: „badania podstawowe nie są luksusem – są fundamentem funkcjonowania nowoczesnego, odpornego państwa”. Michał Parniak – twórca pierwszej w Polsce wielomodowej pamięci kwantowej i procesora kwantowego – zwrócił uwagę, że wiele kluczowych technologii powstaje w obszarze badań określanych jako „kwadrant Pasteura”: są to badania podstawowe, które zachowują fundamentalny charakter, ale prowadzone są z myślą o przyszłych zastosowaniach. Jak wyjaśnił, takie podejście pozwala cofnąć się do samych zasad fizyki i budować innowacje od fundamentów, poza ograniczeniami narzucanymi przez istniejące technologie. Dzięki temu możliwy jest rozwój takich rozwiązań, jak tworzone w jego zespole sensory kwantowe oparte na atomach rydbergowskich, znajdujące zastosowanie m.in. w technologii radarowej i komunikacji wymagającej najwyższego poziomu bezpieczeństwa. Michał Parniak przypomniał także znaną historię z Kongresu USA: gdy dyrektora Fermilabu, Roberta Wilsona, zapytano, w jaki sposób budowany akcelerator wpłynie na zdolności obronne państwa, ten odpowiedział, że to, co powstanie w laboratorium, sprawi, iż kraj będzie „worth defending” – wart obrony. Jak zaznaczył badacz, ta wypowiedź trafnie oddaje sens badań podstawowych: nie powstają z myślą o konkretnym wdrożeniu, ale w perspektywie lat tworzą zasób wiedzy, kompetencji i technologii, który przesądza o poziomie bezpieczeństwa i suwerenności technologicznej państwa. W rozmowie wybrzmiała perspektywa nauk społecznych i humanistycznych. Justyna Chodkowska-Miszczuk przypomniała, że – jak wskazują analizy badaczy z Johns Hopkins University – „miejscem bitwy jest obecnie umysł ludzki”. Do dezintegracji społecznej wystarczy zamknięcie w bańkach informacyjnych tworzonych przez algorytmy. Dlatego budowanie bezpieczeństwa państwa wymaga innowacji społecznych, akceptacji i świadomej komunikacji, a także badań nad funkcjonowaniem społeczności lokalnych, infrastrukturą krytyczną i transformacją energetyczną. Opis odcinka

W tym odcinku prof. Justyna Chodkowska-Miszczuk, członkini Rady NCN, specjalizująca się m.in. w społeczno-przestrzennych aspektach transformacji energetycznej, oraz dr hab. Michał Parniak, fizyk, lider grupy badawczej w Centrum Optycznych Technologii Kwantowych Uniwersytetu Warszawskiego, pokazują, jak badania stają się realnym fundamentem odporności państwa. Rozmowę prowadzi Anna Korzekwa-Józefowicz.

Audycja skupia się na tym, w jaki sposób wyniki prac badaczek i badaczy wzmacniają zdolność kraju do reagowania na kryzysy. Justyna Chodkowska-Miszczuk zaznaczyła, że „każde wyzwanie rozwojowe, w tym budowanie bezpieczeństwa państwa, wymaga wykorzystania rzetelnej wiedzy opartej na dowodach naukowych”. Badania podstawowe – „niezależnie od tego, czy mówimy o naukach ścisłych, technicznych, społecznych, humanistycznych czy o sztuce” – dostarczają tej wiedzy i umożliwiają „systemowe spojrzenie na problemy bezpieczeństwa, bez którego trudno planować jakiekolwiek działania”. Jak podkreśliła: „badania podstawowe nie są luksusem – są fundamentem funkcjonowania nowoczesnego, odpornego państwa”.

Michał Parniak – twórca pierwszej w Polsce wielomodowej pamięci kwantowej i procesora kwantowego – zwrócił uwagę, że wiele kluczowych technologii powstaje w obszarze badań określanych jako „kwadrant Pasteura”: są to badania podstawowe, które zachowują fundamentalny charakter, ale prowadzone są z myślą o przyszłych zastosowaniach. Jak wyjaśnił, takie podejście pozwala cofnąć się do samych zasad fizyki i budować innowacje od fundamentów, poza ograniczeniami narzucanymi przez istniejące technologie. Dzięki temu możliwy jest rozwój takich rozwiązań, jak tworzone w jego zespole sensory kwantowe oparte na atomach rydbergowskich, znajdujące zastosowanie m.in. w technologii radarowej i komunikacji wymagającej najwyższego poziomu bezpieczeństwa.

Michał Parniak przypomniał także znaną historię z Kongresu USA: gdy dyrektora Fermilabu, Roberta Wilsona, zapytano, w jaki sposób budowany akcelerator wpłynie na zdolności obronne państwa, ten odpowiedział, że to, co powstanie w laboratorium, sprawi, iż kraj będzie „worth defending” – wart obrony. Jak zaznaczył badacz, ta wypowiedź trafnie oddaje sens badań podstawowych: nie powstają z myślą o konkretnym wdrożeniu, ale w perspektywie lat tworzą zasób wiedzy, kompetencji i technologii, który przesądza o poziomie bezpieczeństwa i suwerenności technologicznej państwa.

W rozmowie wybrzmiała perspektywa nauk społecznych i humanistycznych. Justyna Chodkowska-Miszczuk przypomniała, że – jak wskazują analizy badaczy z Johns Hopkins University – „miejscem bitwy jest obecnie umysł ludzki”. Do dezintegracji społecznej wystarczy zamknięcie w bańkach informacyjnych tworzonych przez algorytmy. Dlatego budowanie bezpieczeństwa państwa wymaga innowacji społecznych, akceptacji i świadomej komunikacji, a także badań nad funkcjonowaniem społeczności lokalnych, infrastrukturą krytyczną i transformacją energetyczną.


Opis odcinka

Młoda nauka, przyszłość teraz
2025-10-21 10:07:22

Rozmawiamy o badaniach, wpływie społecznym i ścieżkach kariery.    Nauka zmienia nasze życie – dzięki badaniom lepiej rozumiemy świat i możemy go mądrzej kształtować. W najnowszym odcinku podcastu NCN rozmawiamy o młodych w nauce – o badaniach, znaczeniu ich pracy i o radach dla tych, którzy dopiero zaczynają. Gośćmi Anny Korzekwy-Józefowicz są:  Agata Starosta, Aneta Pieczka i Maciej Stolarski.   Dr hab. Agata Starosta, biolożka molekularna, jest profesorką w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN. Bada bakterie i mechanizmy antybiotykooporności. Angażuje się w działania na rzecz zmiany polityki naukowej i zwiększenia finansowania NCN (#NCNtotlen).   Dr Aneta Pieczka pracuje w Akademii Leona Koźmińskiego, bada cyfrowe miejsca pracy i wpływ technologii na warunki zatrudnienia. Jest zaangażowana w projekt  CHANSE   HuLog: Humans in Digital Logistics , uczestniczyła w konferencji  Europe and Mobilities , której jednym z partnerów był NCN.   Prof. Maciej Stolarski z Uniwersytetu Warszawskiego zajmuje się psychologią czasu. W 2025 roku otrzymał  Nagrodę NCN za badania nad mentalnymi podróżami w czasie  – zdolnością, która kształtuje nasze emocje, relacje i umiejętność planowania.

Rozmawiamy o badaniach, wpływie społecznym i ścieżkach kariery. 

 

Nauka zmienia nasze życie – dzięki badaniom lepiej rozumiemy świat i możemy go mądrzej kształtować. W najnowszym odcinku podcastu NCN rozmawiamy o młodych w nauce – o badaniach, znaczeniu ich pracy i o radach dla tych, którzy dopiero zaczynają.

Gośćmi Anny Korzekwy-Józefowicz są: Agata Starosta, Aneta Pieczka i Maciej Stolarski.

 

Dr hab. Agata Starosta, biolożka molekularna, jest profesorką w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN. Bada bakterie i mechanizmy antybiotykooporności. Angażuje się w działania na rzecz zmiany polityki naukowej i zwiększenia finansowania NCN (#NCNtotlen).

 

Dr Aneta Pieczka pracuje w Akademii Leona Koźmińskiego, bada cyfrowe miejsca pracy i wpływ technologii na warunki zatrudnienia. Jest zaangażowana w projekt CHANSE HuLog: Humans in Digital Logistics, uczestniczyła w konferencji Europe and Mobilities, której jednym z partnerów był NCN.

 

Prof. Maciej Stolarski z Uniwersytetu Warszawskiego zajmuje się psychologią czasu. W 2025 roku otrzymał Nagrodę NCN za badania nad mentalnymi podróżami w czasie – zdolnością, która kształtuje nasze emocje, relacje i umiejętność planowania.

Nauka, która się opłaca
2025-08-31 22:02:33

Inwestycja w naukę się opłaca – w najbardziej dosłownym sensie. To dzięki nauce ratujemy życie, wydłużamy jego długość i poprawiamy jego jakość. Z badań podstawowych wyrastają rozwiązania, które zmieniają codzienność – od technologii cyfrowych i innowacji w energetyce czy ochronie klimatu po badania społeczne i humanistyczne, pokazujące, jak wprowadzać te zmiany sprawiedliwie i skutecznie.Temu poświęcony jest pierwszy odcinek 4. sezonu podcastu NCN, po raz pierwszy dostępny także w wersji wideo. Anna Korzekwa-Józefowicz rozmawia w nim z prof. Wojciechem Fendlerem, prezesem Agencji Badań Medycznych, prof. Krzysztofem Jóźwiakiem, dyrektorem Narodowego Centrum Nauki, oraz prof. Krzysztofem Pyrciem, który od września obejmie funkcję prezesa Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej. To rozmowa o tym, dlaczego bez badań podstawowych nie ma innowacji, a inwestowanie w naukę decyduje o tym, w jakim kraju będziemy żyli za 10, 20 czy 30 lat.

Inwestycja w naukę się opłaca – w najbardziej dosłownym sensie. To dzięki nauce ratujemy życie, wydłużamy jego długość i poprawiamy jego jakość. Z badań podstawowych wyrastają rozwiązania, które zmieniają codzienność – od technologii cyfrowych i innowacji w energetyce czy ochronie klimatu po badania społeczne i humanistyczne, pokazujące, jak wprowadzać te zmiany sprawiedliwie i skutecznie.Temu poświęcony jest pierwszy odcinek 4. sezonu podcastu NCN, po raz pierwszy dostępny także w wersji wideo. Anna Korzekwa-Józefowicz rozmawia w nim z prof. Wojciechem Fendlerem, prezesem Agencji Badań Medycznych, prof. Krzysztofem Jóźwiakiem, dyrektorem Narodowego Centrum Nauki, oraz prof. Krzysztofem Pyrciem, który od września obejmie funkcję prezesa Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej. To rozmowa o tym, dlaczego bez badań podstawowych nie ma innowacji, a inwestowanie w naukę decyduje o tym, w jakim kraju będziemy żyli za 10, 20 czy 30 lat.

Ambasadorowie nauki
2025-05-28 09:39:49

Prof. Justyna Olko i prof. Michał Tomza – laureaci grantów Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych i NCN, wybrani do grona 32  ambasadorów Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych  – opowiadają o swojej nowej roli, barierach w aplikowaniu o granty ERC, znaczeniu zaufania w nauce i tym, jak badania mogą odpowiadać na globalne wyzwania społeczne. Inicjatywa ambasadorska ma promować pionierskie badania naukowe i wspierać ich większą widoczność w Europie. Justyna Olko jest historyczką, socjolingwistką i etnolożką, kieruje Centrum Zaangażowanych Badań nad Ciągłością Kulturową na Uniwersytecie Warszawskim. Dwukrotnie otrzymała grant ERC. Michał Tomza, fizyk teoretyk, zajmuje się badaniem materii w ultraniskich temperaturach, pracuje na Wydziale Fizyki UW i jest laureatem ERC Starting Grant oraz  Nagrody NCN . Sieć ambasadorów to wspólna inicjatywa ERC i Stowarzyszenia Stypendystów ERC, której celem jest promocja badań typu frontier research i wspieranie naukowców w aplikowaniu o granty. Do grona ambasadorów wybrano 32 badaczy z 26 państw, reprezentujących wszystkie dziedziny nauki. Rozmowę prowadzi Anna Korzekwa-Józefowicz.

Prof. Justyna Olko i prof. Michał Tomza – laureaci grantów Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych i NCN, wybrani do grona 32 ambasadorów Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych – opowiadają o swojej nowej roli, barierach w aplikowaniu o granty ERC, znaczeniu zaufania w nauce i tym, jak badania mogą odpowiadać na globalne wyzwania społeczne. Inicjatywa ambasadorska ma promować pionierskie badania naukowe i wspierać ich większą widoczność w Europie.

Justyna Olko jest historyczką, socjolingwistką i etnolożką, kieruje Centrum Zaangażowanych Badań nad Ciągłością Kulturową na Uniwersytecie Warszawskim. Dwukrotnie otrzymała grant ERC. Michał Tomza, fizyk teoretyk, zajmuje się badaniem materii w ultraniskich temperaturach, pracuje na Wydziale Fizyki UW i jest laureatem ERC Starting Grant oraz Nagrody NCN.

Sieć ambasadorów to wspólna inicjatywa ERC i Stowarzyszenia Stypendystów ERC, której celem jest promocja badań typu frontier research i wspieranie naukowców w aplikowaniu o granty. Do grona ambasadorów wybrano 32 badaczy z 26 państw, reprezentujących wszystkie dziedziny nauki.

Rozmowę prowadzi Anna Korzekwa-Józefowicz.

Partnerstwo STR i inicjatywa Science & Society
2025-04-08 10:57:26

Dr Malwina Gębalska i Barbara Świątkowska w podcaście NCN opowiadają o dwóch inicjatywach wspierających zaangażowaną naukę: partnerstwie  Social Transformations and Resilience (STR)  i programie  Science and Society finansowanym z funduszy norweskich i EOG. Badania naukowe powinny nie tylko odpowiadać na wyzwania społeczne, ale też angażować szerokie grono interesariuszy – od decydentów, przez organizacje społeczne, po obywateli. Taka perspektywa przyświeca partnerstwu STR , którego koordynatorem jest NCN. Partnerstwo powstało z inicjatywy Komisji Europejskiej w odpowiedzi na zmiany klimatyczne, demograficzne, technologiczne oraz nieprzewidziane kryzysy, takie jak pandemia czy wojna w Ukrainie. Jego celem jest przygotowanie Europy do sprawiedliwego przechodzenia przez zmiany. W centrum STR znajdują się cztery tematy: modernizacja systemów opieki społecznej i usług podstawowych, przyszłość pracy, edukacja i rozwój umiejętności oraz sprawiedliwa transformacja klimatyczna. STR zakłada ścisłą współpracę badaczy z interesariuszami i wpływ badań na kierunki polityk publicznych. Obecnie trwa etap przygotowawczy, a pierwsze konkursy planowane są na przełom 2027 i 2028 roku. Polska aktywnie uczestniczy w konsultacjach – w temacie przyszłości pracy znalazła się wśród trzech najaktywniejszych krajów. Drugą inicjatywą jest  Science and Society , program towarzyszący funduszom norweskim, który umożliwił 11 polsko-norweskim zespołom zrealizowanie działań społecznych i edukacyjnych na bazie wcześniejszych projektów badawczych. Zespoły mogły organizować warsztaty z nauczycielami, współpracować z NGO-sami, tworzyć narzędzia online czy prowadzić debaty. Celem było nie tylko upowszechnianie wyników, ale wspólne wypracowywanie rozwiązań. W odcinku pojawiają się konkretne przykłady takich działań: przygotowanie podręcznika rozwijającego postawy obywatelskie i krytyczne myślenie w szkołach czy opracowanie testu online, który pozwala sprawdzić podatność na dezinformację. Efekty zostaną podsumowane w maju 2025 roku i będą punktem wyjścia do zaprojektowania kolejnej edycji programu. Fundusze norweskie będą miały kontynuację – memorandum w sprawie nowej edycji ma zostać podpisane wiosną 2025 roku, a kolejne konkursy mogą pojawić się w następnym roku. Działania w obu programach mają być komplementarne – łączy je troska o zieloną transformację, edukację, demokrację i odporność społeczną. Oba zespoły w NCN prowadzą wspólne analizy i warsztaty, by lepiej odpowiadać na potrzeby środowiska naukowego i społeczeństwa. – Zaczynamy od nauk humanistycznych i społecznych, bo ich rola w rozumieniu i wspieraniu zmian jest nie do przecenienia – mówi dr Gębalska. – Ale celem jest szersza zmiana myślenia: nauka nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie dla społeczeństwa.

Dr Malwina Gębalska i Barbara Świątkowska w podcaście NCN opowiadają o dwóch inicjatywach wspierających zaangażowaną naukę: partnerstwie Social Transformations and Resilience (STR) i programie Science and Society finansowanym z funduszy norweskich i EOG.

Badania naukowe powinny nie tylko odpowiadać na wyzwania społeczne, ale też angażować szerokie grono interesariuszy – od decydentów, przez organizacje społeczne, po obywateli. Taka perspektywa przyświeca partnerstwu STR, którego koordynatorem jest NCN. Partnerstwo powstało z inicjatywy Komisji Europejskiej w odpowiedzi na zmiany klimatyczne, demograficzne, technologiczne oraz nieprzewidziane kryzysy, takie jak pandemia czy wojna w Ukrainie. Jego celem jest przygotowanie Europy do sprawiedliwego przechodzenia przez zmiany. W centrum STR znajdują się cztery tematy: modernizacja systemów opieki społecznej i usług podstawowych, przyszłość pracy, edukacja i rozwój umiejętności oraz sprawiedliwa transformacja klimatyczna.

STR zakłada ścisłą współpracę badaczy z interesariuszami i wpływ badań na kierunki polityk publicznych. Obecnie trwa etap przygotowawczy, a pierwsze konkursy planowane są na przełom 2027 i 2028 roku. Polska aktywnie uczestniczy w konsultacjach – w temacie przyszłości pracy znalazła się wśród trzech najaktywniejszych krajów.

Drugą inicjatywą jest Science and Society, program towarzyszący funduszom norweskim, który umożliwił 11 polsko-norweskim zespołom zrealizowanie działań społecznych i edukacyjnych na bazie wcześniejszych projektów badawczych. Zespoły mogły organizować warsztaty z nauczycielami, współpracować z NGO-sami, tworzyć narzędzia online czy prowadzić debaty. Celem było nie tylko upowszechnianie wyników, ale wspólne wypracowywanie rozwiązań.

W odcinku pojawiają się konkretne przykłady takich działań: przygotowanie podręcznika rozwijającego postawy obywatelskie i krytyczne myślenie w szkołach czy opracowanie testu online, który pozwala sprawdzić podatność na dezinformację. Efekty zostaną podsumowane w maju 2025 roku i będą punktem wyjścia do zaprojektowania kolejnej edycji programu.

Fundusze norweskie będą miały kontynuację – memorandum w sprawie nowej edycji ma zostać podpisane wiosną 2025 roku, a kolejne konkursy mogą pojawić się w następnym roku. Działania w obu programach mają być komplementarne – łączy je troska o zieloną transformację, edukację, demokrację i odporność społeczną. Oba zespoły w NCN prowadzą wspólne analizy i warsztaty, by lepiej odpowiadać na potrzeby środowiska naukowego i społeczeństwa.

– Zaczynamy od nauk humanistycznych i społecznych, bo ich rola w rozumieniu i wspieraniu zmian jest nie do przecenienia – mówi dr Gębalska. – Ale celem jest szersza zmiana myślenia: nauka nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie dla społeczeństwa.

Jak wygląda ocena wniosków w ERC? 
2025-02-17 23:28:29

Co decyduje o sukcesie w konkursie ERC? Jak wygląda proces oceny wniosków i czym różni się podejście ekspertów w ERC od systemów krajowych? O tym w najnowszym odcinku podcastu NCN rozmawiają prof. Grażyna Jurkowlaniec i prof. Ewelina Knapska. Rozmowę prowadzi Anna Korzekwa-Józefowicz. W nowym odcinku podcastu NCN rozmowa toczy się wokół procesu oceny wniosków w ERC i strategii zwiększenia szans na sukces. Prof. Grażyna Jurkowlaniec , specjalistka w zakresie sztuki i historiografii artystycznej, jest laureatką trzech programów NCN. W ramach grantu ERC Advanced SAIGA analizuje, jak badania nad fauną Europy Wschodniej wpływały na postrzeganie tego regionu w epoce nowożytnej.  Prof. Ewelina Knapska , neurobiolożka, zajmuje się badaniami nad mechanizmami emocji i ich społecznym przekazywaniem. W 2016 roku otrzymała ERC Starting Grant na projekt dotyczący roli ciała migdałowatego w regulacji emocji. Ekspertki o ocenie wniosków ERC Obie badaczki oceniały wnioski ERC jako ekspertki. W podcaście dzielą się swoimi doświadczeniami i analizują, co decyduje o powodzeniu aplikacji. – Wniosek musi być ambitny, odważny, wykraczać poza standardowe podejście w danej dziedzinie – mówi prof. Jurkowlaniec. – Z mojego doświadczenia wynika, że w naukach humanistycznych często pokutuje przekonanie, że projekt badawczy to po prostu plan jednej książki. Tymczasem ERC wymaga podejścia szerszego, bardziej kompleksowego. To nie może być tylko spis treści przyszłej monografii. Zdaniem prof. Knapskiej, jednym z głównych problemów wielu wniosków jest brak wystarczającej odwagi w formułowaniu hipotez i skali projektu. – Często czytam i komentuję aplikacje, bo jestem o to proszona, że ich wnioski są po prostu zbyt zachowawcze. Wiele z nich nie proponuje rzeczywiście nowatorskich rozwiązań, a jedynie rozwinięcie istniejących badań. Jako panelistka wiem, że takie wnioski odpadną na pierwszym etapie. Podkreśla, że kluczowe jest odpowiednie sformułowanie problemu badawczego: – Najważniejsze to postawić naprawdę istotne pytanie badawcze i nie bać się śmiałego podejścia. Projekt musi wykraczać poza schemat konstruowania książki akademickiej. Powinien być bardziej złożony, ambitny, przynoszący coś nowego nie tylko w obrębie jednej specjalizacji, ale szerzej – w kontekście danego pola badawczego. Jak wygląda selekcja wniosków ERC? W podcaście ekspertki zostały zapytane o ogólny poziom wniosków, które trafiają do oceny. – W niektórych krajach ERC traktowane jest jako dodatkowe źródło finansowania, więc już na poziomie decyzji o aplikowaniu następuje preselekcja. Są jednak państwa, gdzie naukowcy, mając niewielkie krajowe finansowanie, próbują swoich sił w ERC, co skutkuje większą liczbą słabszych wniosków – zauważa prof. Knapska. –  Tak jest np. we Włoszech, gdzie wielu badaczy aplikuje do ERC niejako z konieczności. Drugi etap to już zupełnie inna sytuacja. – Na tym etapie mamy do czynienia niemal wyłącznie ze świetnymi wnioskami – mówi prof. Knapska. – To sprawia, że wybór tych najlepszych jest niezwykle trudny. Ostateczne decyzje bywają bardzo wymagające, bo konkurują ze sobą projekty na najwyższym poziomie. Wniosek to nie wypracowanie Wiele osób po pierwszym niepowodzeniu w ERC zastanawia się, jak poprawić swój wniosek. Ekspertki zwracają jednak uwagę, że nie zawsze chodzi o ścisłe odpowiadanie na zarzuty recenzentów. –  Naukowcy często starają się poprawić wniosek jak wypracowanie w szkole – dokładnie odnosząc się do uwag recenzentów. To błąd– zauważa prof. Jurkowlaniec. –  Nie mamy pewności, że ci sami eksperci będą go oceniać ponownie, a nowe osoby mogą mieć zupełnie inne zastrzeżenia. Zamiast nerwowo dopasowywać się do każdego komentarza, warto przemyśleć, które zmiany są rzeczywiście potrzebne, a które wynikają z chwilowych opinii recenzentów”.

Co decyduje o sukcesie w konkursie ERC? Jak wygląda proces oceny wniosków i czym różni się podejście ekspertów w ERC od systemów krajowych? O tym w najnowszym odcinku podcastu NCN rozmawiają prof. Grażyna Jurkowlaniec i prof. Ewelina Knapska. Rozmowę prowadzi Anna Korzekwa-Józefowicz.

W nowym odcinku podcastu NCN rozmowa toczy się wokół procesu oceny wniosków w ERC i strategii zwiększenia szans na sukces.

Prof. Grażyna Jurkowlaniec, specjalistka w zakresie sztuki i historiografii artystycznej, jest laureatką trzech programów NCN. W ramach grantu ERC Advanced SAIGA analizuje, jak badania nad fauną Europy Wschodniej wpływały na postrzeganie tego regionu w epoce nowożytnej. Prof. Ewelina Knapska, neurobiolożka, zajmuje się badaniami nad mechanizmami emocji i ich społecznym przekazywaniem. W 2016 roku otrzymała ERC Starting Grant na projekt dotyczący roli ciała migdałowatego w regulacji emocji.

Ekspertki o ocenie wniosków ERC

Obie badaczki oceniały wnioski ERC jako ekspertki. W podcaście dzielą się swoimi doświadczeniami i analizują, co decyduje o powodzeniu aplikacji.

– Wniosek musi być ambitny, odważny, wykraczać poza standardowe podejście w danej dziedzinie – mówi prof. Jurkowlaniec. – Z mojego doświadczenia wynika, że w naukach humanistycznych często pokutuje przekonanie, że projekt badawczy to po prostu plan jednej książki. Tymczasem ERC wymaga podejścia szerszego, bardziej kompleksowego. To nie może być tylko spis treści przyszłej monografii.

Zdaniem prof. Knapskiej, jednym z głównych problemów wielu wniosków jest brak wystarczającej odwagi w formułowaniu hipotez i skali projektu. – Często czytam i komentuję aplikacje, bo jestem o to proszona, że ich wnioski są po prostu zbyt zachowawcze. Wiele z nich nie proponuje rzeczywiście nowatorskich rozwiązań, a jedynie rozwinięcie istniejących badań. Jako panelistka wiem, że takie wnioski odpadną na pierwszym etapie.

Podkreśla, że kluczowe jest odpowiednie sformułowanie problemu badawczego:

– Najważniejsze to postawić naprawdę istotne pytanie badawcze i nie bać się śmiałego podejścia. Projekt musi wykraczać poza schemat konstruowania książki akademickiej. Powinien być bardziej złożony, ambitny, przynoszący coś nowego nie tylko w obrębie jednej specjalizacji, ale szerzej – w kontekście danego pola badawczego.

Jak wygląda selekcja wniosków ERC?

W podcaście ekspertki zostały zapytane o ogólny poziom wniosków, które trafiają do oceny.

– W niektórych krajach ERC traktowane jest jako dodatkowe źródło finansowania, więc już na poziomie decyzji o aplikowaniu następuje preselekcja. Są jednak państwa, gdzie naukowcy, mając niewielkie krajowe finansowanie, próbują swoich sił w ERC, co skutkuje większą liczbą słabszych wniosków – zauważa prof. Knapska. – 

Tak jest np. we Włoszech, gdzie wielu badaczy aplikuje do ERC niejako z konieczności.


Drugi etap to już zupełnie inna sytuacja. – Na tym etapie mamy do czynienia niemal wyłącznie ze świetnymi wnioskami – mówi prof. Knapska. – To sprawia, że wybór tych najlepszych jest niezwykle trudny. Ostateczne decyzje bywają bardzo wymagające, bo konkurują ze sobą projekty na najwyższym poziomie.

Wniosek to nie wypracowanie

Wiele osób po pierwszym niepowodzeniu w ERC zastanawia się, jak poprawić swój wniosek. Ekspertki zwracają jednak uwagę, że nie zawsze chodzi o ścisłe odpowiadanie na zarzuty recenzentów. –  Naukowcy często starają się poprawić wniosek jak wypracowanie w szkole – dokładnie odnosząc się do uwag recenzentów. To błąd– zauważa prof. Jurkowlaniec. –  Nie mamy pewności, że ci sami eksperci będą go oceniać ponownie, a nowe osoby mogą mieć zupełnie inne zastrzeżenia. Zamiast nerwowo dopasowywać się do każdego komentarza, warto przemyśleć, które zmiany są rzeczywiście potrzebne, a które wynikają z chwilowych opinii recenzentów”.

Priorytety Rady NCN
2025-01-25 22:25:17

Pierwszym gościem podcastu NCN w 2025 roku jest prof. Tomasz Dietl, przewodniczący Rady NCN. W rozmowie z Anną Korzekwą-Józefowicz opowiedział o priorytetach Rady oraz własnych doświadczeniach jako naukowca i laureata grantu ERC. Rekomendacje NCN w sprawie publikacji Prof. Tomasz Dietl jest fizykiem, członkiem PAN, PAU i Academia Europaea. W grudniu 2024 Rada NCN wybrała go na swojego przewodniczącego. W przeszłości pełnił rolę członka Rady Naukowej oraz Komitetu Sterującego Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych. Jednym z tematów rozmowy była  uchwała Rady NCN z grudnia 2024 roku . Dokument zachęca badaczy do publikowania w prestiżowych czasopismach i unikania tych, które nie gwarantują rzetelnego procesu recenzji. W komentarzach do tej uchwały pojawiły się jednak wątpliwości dotyczące interpretacji rekomendacji. Czy unikanie pewnych czasopism oznacza całkowity zakaz publikowania w nich? Jak zastosować te wskazówki w praktyce, skoro nie ma określonej listy czasopism drapieżnych? – Liczba czasopism to około 50 tysięcy. Rocznie ukazuje się 5 milionów artykułów. Zrobienie takiej listy (...) nie miałoby sensu, bo krajobraz nauki jest dynamiczny. Intencją tej uchwały jest promowanie dobrych praktyk. Nie zakazy, nie nakazy, tylko wskazanie, jak dobrze byłoby się zachowywać w środowisku naukowym – mówi przewodniczący Rady. Dodaje, że publikowanie w czasopismach o niższym prestiżu w danej dziedzinie może obniżyć szanse na zdobycie finansowania w NCN.   Rola NCN i nowe wyzwania Prof. Dietl opowiedział też o głównych kierunkach działań Rady NCN w nadchodzących latach. Wskazał trzy priorytety: rzetelność, krzewienie doskonałości naukowej i deregulacja. – Moim marzeniem jest przekonać środowisko naukowe – i w tym kierunku być może będzie działać Rada – że pisanie projektów to proces twórczy, który pozwala nam zaplanować badania, poznać literaturę i nawiązać nowe współprace. Dlatego nawet jeśli nie otrzymamy finansowania w wyniku złożenia wniosku, to nie jest to czas stracony. To działanie, które pozwala uporządkować naszą pracę naukową i mentalnie przygotować się do dokonywania nowych odkryć. Dodaje, że dlatego jednym z głównych tematów nad którym pracuje Rada jest rzetelność recenzji.  – Chodzi o to, żeby nawet wnioski, które nie otrzymały dofinansowania, dostarczały autorom informacji, co było dobre, co wymaga poprawy, a co już zostało odkryte. (…) Jeśli wnioski są poprawiane na podstawie recenzji, istnieje ogromna szansa, że w kolejnym konkursie projekt zostanie dofinansowany. W kwestii realizacji projektów zwrócił uwagę na potrzebę większej swobody dla badaczy: – Nie przywiązujmy aż tak dużej wagi do wypełnienia harmonogramu. Ważniejsze jest to, co udało się odkryć, jak upowszechniono wyniki i jakie znaczenie społeczne miało badanie. To są kluczowe pytania, które powinniśmy zadawać przy ocenie projektu. Mobilność i międzynarodowe granty W rozmowie pojawił się także temat grantów Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych oraz konieczności zwiększenia udziału polskich naukowców w konkursach międzynarodowych. W wielu krajach europejskich aplikowanie o grant ERC jest traktowane jako nieodłączny element budowania kariery naukowej. – Przykładowo nie można starać się o prestiżowe stanowiska, takie jak dyrektora Instytutu Maxa Plancka, jeśli równocześnie nie aplikuje się o grant ERC. Takie podejście powinniśmy również promować w naszym środowisku (...) – mówi prof. Dietl. Gość podcastu podkreśla też, jak ważne jest budowanie rozpoznawalności i mobilność naukowców. NCN – tlen dla nauki Na zakończenie rozmowy prof. Dietl zwrócił uwagę na to, jak dużą mobilizację środowiska naukowego przyniosła walka o zwiększenie budżetu Centrum. – Zwiększenie budżetu NCN o 30% to sukces, ale pamiętajmy, że inflacja wyniosła 43% w ostatnich latach. Nadal stoimy przed wyzwaniami – jak zwiększyć wynagrodzenia, dofinansować aparaturę i umożliwić najlepszym badaczom realizację większej liczby projektów. To nie są łatwe decyzje i wymagają szerokiej dyskusji.

Pierwszym gościem podcastu NCN w 2025 roku jest prof. Tomasz Dietl, przewodniczący Rady NCN. W rozmowie z Anną Korzekwą-Józefowicz opowiedział o priorytetach Rady oraz własnych doświadczeniach jako naukowca i laureata grantu ERC.

Rekomendacje NCN w sprawie publikacji

Prof. Tomasz Dietl jest fizykiem, członkiem PAN, PAU i Academia Europaea. W grudniu 2024 Rada NCN wybrała go na swojego przewodniczącego. W przeszłości pełnił rolę członka Rady Naukowej oraz Komitetu Sterującego Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych.

Jednym z tematów rozmowy była uchwała Rady NCN z grudnia 2024 roku. Dokument zachęca badaczy do publikowania w prestiżowych czasopismach i unikania tych, które nie gwarantują rzetelnego procesu recenzji. W komentarzach do tej uchwały pojawiły się jednak wątpliwości dotyczące interpretacji rekomendacji. Czy unikanie pewnych czasopism oznacza całkowity zakaz publikowania w nich? Jak zastosować te wskazówki w praktyce, skoro nie ma określonej listy czasopism drapieżnych?

– Liczba czasopism to około 50 tysięcy. Rocznie ukazuje się 5 milionów artykułów. Zrobienie takiej listy (...) nie miałoby sensu, bo krajobraz nauki jest dynamiczny. Intencją tej uchwały jest promowanie dobrych praktyk. Nie zakazy, nie nakazy, tylko wskazanie, jak dobrze byłoby się zachowywać w środowisku naukowym – mówi przewodniczący Rady. Dodaje, że publikowanie w czasopismach o niższym prestiżu w danej dziedzinie może obniżyć szanse na zdobycie finansowania w NCN.  

Rola NCN i nowe wyzwania

Prof. Dietl opowiedział też o głównych kierunkach działań Rady NCN w nadchodzących latach. Wskazał trzy priorytety: rzetelność, krzewienie doskonałości naukowej i deregulacja.

– Moim marzeniem jest przekonać środowisko naukowe – i w tym kierunku być może będzie działać Rada – że pisanie projektów to proces twórczy, który pozwala nam zaplanować badania, poznać literaturę i nawiązać nowe współprace. Dlatego nawet jeśli nie otrzymamy finansowania w wyniku złożenia wniosku, to nie jest to czas stracony. To działanie, które pozwala uporządkować naszą pracę naukową i mentalnie przygotować się do dokonywania nowych odkryć. Dodaje, że dlatego jednym z głównych tematów nad którym pracuje Rada jest rzetelność recenzji. 

– Chodzi o to, żeby nawet wnioski, które nie otrzymały dofinansowania, dostarczały autorom informacji, co było dobre, co wymaga poprawy, a co już zostało odkryte. (…) Jeśli wnioski są poprawiane na podstawie recenzji, istnieje ogromna szansa, że w kolejnym konkursie projekt zostanie dofinansowany.

W kwestii realizacji projektów zwrócił uwagę na potrzebę większej swobody dla badaczy: – Nie przywiązujmy aż tak dużej wagi do wypełnienia harmonogramu. Ważniejsze jest to, co udało się odkryć, jak upowszechniono wyniki i jakie znaczenie społeczne miało badanie. To są kluczowe pytania, które powinniśmy zadawać przy ocenie projektu.

Mobilność i międzynarodowe granty

W rozmowie pojawił się także temat grantów Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych oraz konieczności zwiększenia udziału polskich naukowców w konkursach międzynarodowych. W wielu krajach europejskich aplikowanie o grant ERC jest traktowane jako nieodłączny element budowania kariery naukowej. – Przykładowo nie można starać się o prestiżowe stanowiska, takie jak dyrektora Instytutu Maxa Plancka, jeśli równocześnie nie aplikuje się o grant ERC. Takie podejście powinniśmy również promować w naszym środowisku (...) – mówi prof. Dietl.

Gość podcastu podkreśla też, jak ważne jest budowanie rozpoznawalności i mobilność naukowców.

NCN – tlen dla nauki

Na zakończenie rozmowy prof. Dietl zwrócił uwagę na to, jak dużą mobilizację środowiska naukowego przyniosła walka o zwiększenie budżetu Centrum.

– Zwiększenie budżetu NCN o 30% to sukces, ale pamiętajmy, że inflacja wyniosła 43% w ostatnich latach. Nadal stoimy przed wyzwaniami – jak zwiększyć wynagrodzenia, dofinansować aparaturę i umożliwić najlepszym badaczom realizację większej liczby projektów. To nie są łatwe decyzje i wymagają szerokiej dyskusji.

Popularyzacja nauki
2024-12-19 20:30:00

Tematem tego odcinka podcastu jest popularyzacja nauki. Prof. Aleksandra Ziembińska-Buczyńska, mikrobiolożka i dyrektorka Centrum Popularyzacji Nauki Politechniki Śląskiej, oraz Anna Ślązak, dziennikarka, koordynatorka serwisu Nauka w Polsce i redaktorka działu Nauki PAP, dzielą się praktycznymi wskazówkami dotyczącymi popularyzacji i komunikacji nauki. W rozmowie z Anną Korzekwą-Józefowicz odpowiadają na pytania: jak skutecznie rozpocząć popularyzację nauki, co sprawia, że materiał naukowy jest interesujący dla mediów, oraz jak naukowcy mogą budować owocną współpracę z dziennikarzami. Po prostu zacząć – Pierwsza i najważniejsza rzecz to chcieć i po prostu zacząć – mówi prof. Ziembińska-Buczyńska, opisując swoje początki w popularyzacji. – Wzięłam udział w konkursie Skomplikowane i proste organizowanym przez Forum Akademickie na artykuł popularnonaukowy, co otworzyło mi drzwi do świata popularyzacji nauki. Zaczęłam od pisania, potem przyszły spotkania z ludźmi i inne aktywności. Ważne, by próbować różnych form i znaleźć tę, która nam najlepiej odpowiada.  Badaczka podkreśla, że w popularyzacji nauki kluczowe jest dostosowanie przekazu do odbiorców i skupienie się na ich potrzebach:– My, naukowcy, lubimy mówić o swoich badaniach, mówić dużo, ale nie zawsze patrzymy, czy jest odbiór z drugiej strony. A dla mnie najlepszym testem na to, czy trafiłam do odbiorcy, jest bezpośredni kontakt. Muszę zastanowić się, czego odbiorca ode mnie oczekuje i w taki sposób skonstruować przekaz, żeby widzieć błysk w oku, kiedy opowiadam o tych moich bakteriach. (…) To nie jest tak, że ludzie pójdą potem masowo za mną i zostaną mikrobiologami. Ale część zdecyduje się na pracę w nauce, część na dokształcanie – i myślę, że to jest główny cel mojej pracy– mówi. Dobre zasady Anna Ślązak, dzieląc się doświadczeniem pracy w serwisie Nauka w Polsce, podkreśla kluczowe zasady współpracy z dziennikarzami. – Chcemy mieć ciekawy artykuł, który będzie rzetelny i zainteresuje szerokie grono odbiorców. Wśród nich część to naukowcy, ale wiele osób nie jest związanych z nauką, więc treść musi być przedstawiona w sposób przystępny. Dodaje, że notatka wysyłana do mediów powinna być konkretna. – Dobra notatka prasowa powinna odpowiadać na pytania: kto, co, gdzie, kiedy i dlaczego. Ważne, aby tekst był zrozumiały i interesujący dla szerokiej publiczności. Kluczowym elementem budowania zaufania we współpracy naukowców z dziennikarzami jest autoryzacja, która pomaga uniknąć błędów i nieporozumień. – Najważniejsze to mieć pasję i chcieć się dzielić – podsumowuje prof. Ziembińska-Buczyńska.

Tematem tego odcinka podcastu jest popularyzacja nauki. Prof. Aleksandra Ziembińska-Buczyńska, mikrobiolożka i dyrektorka Centrum Popularyzacji Nauki Politechniki Śląskiej, oraz Anna Ślązak, dziennikarka, koordynatorka serwisu Nauka w Polsce i redaktorka działu Nauki PAP, dzielą się praktycznymi wskazówkami dotyczącymi popularyzacji i komunikacji nauki.

W rozmowie z Anną Korzekwą-Józefowicz odpowiadają na pytania: jak skutecznie rozpocząć popularyzację nauki, co sprawia, że materiał naukowy jest interesujący dla mediów, oraz jak naukowcy mogą budować owocną współpracę z dziennikarzami.

Po prostu zacząć

– Pierwsza i najważniejsza rzecz to chcieć i po prostu zacząć – mówi prof. Ziembińska-Buczyńska, opisując swoje początki w popularyzacji. – Wzięłam udział w konkursie Skomplikowane i proste organizowanym przez Forum Akademickie na artykuł popularnonaukowy, co otworzyło mi drzwi do świata popularyzacji nauki. Zaczęłam od pisania, potem przyszły spotkania z ludźmi i inne aktywności. Ważne, by próbować różnych form i znaleźć tę, która nam najlepiej odpowiada. 

Badaczka podkreśla, że w popularyzacji nauki kluczowe jest dostosowanie przekazu do odbiorców i skupienie się na ich potrzebach:– My, naukowcy, lubimy mówić o swoich badaniach, mówić dużo, ale nie zawsze patrzymy, czy jest odbiór z drugiej strony. A dla mnie najlepszym testem na to, czy trafiłam do odbiorcy, jest bezpośredni kontakt. Muszę zastanowić się, czego odbiorca ode mnie oczekuje i w taki sposób skonstruować przekaz, żeby widzieć błysk w oku, kiedy opowiadam o tych moich bakteriach. (…) To nie jest tak, że ludzie pójdą potem masowo za mną i zostaną mikrobiologami. Ale część zdecyduje się na pracę w nauce, część na dokształcanie – i myślę, że to jest główny cel mojej pracy– mówi.

Dobre zasady

Anna Ślązak, dzieląc się doświadczeniem pracy w serwisie Nauka w Polsce, podkreśla kluczowe zasady współpracy z dziennikarzami. – Chcemy mieć ciekawy artykuł, który będzie rzetelny i zainteresuje szerokie grono odbiorców. Wśród nich część to naukowcy, ale wiele osób nie jest związanych z nauką, więc treść musi być przedstawiona w sposób przystępny.

Dodaje, że notatka wysyłana do mediów powinna być konkretna. – Dobra notatka prasowa powinna odpowiadać na pytania: kto, co, gdzie, kiedy i dlaczego. Ważne, aby tekst był zrozumiały i interesujący dla szerokiej publiczności.

Kluczowym elementem budowania zaufania we współpracy naukowców z dziennikarzami jest autoryzacja, która pomaga uniknąć błędów i nieporozumień.

– Najważniejsze to mieć pasję i chcieć się dzielić – podsumowuje prof. Ziembińska-Buczyńska.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie