Z Kart Historii

"Z kart historii" to cykl krótkich audycji omawiających najciekawsze relacje z obserwacji zjawisk paranormalnych, niezidentyfikowanych stworzeń, itd., które pojawiały się na przestrzeni lat. Każdy odcinek poświęcony jest jednemu wydarzeniu czy zjawisku. Dominują relacje dotyczące UFO, są jednak również i takie opisujące obserwacje niezidentyfikowanych zwierząt czy latających humanoidów.. Słuchaczy chcących wesprzeć nasze radio zapraszamy pod ten link: paypal.com/paypalme/RadioParanormalium


Odcinki od najnowszych:

Bedroom Visitors. Przypadek Saskii
2013-01-20 00:00:00

Bedroom-visitors to pojęcie określające obce istoty, które niespodziewanie pojawiają się w domach, mieszkaniach, ale niekoniecznie w sypialniach. Także pory doby bywają różne, chociaż większość tych pojawień przypada na porę nocną. Cel tych odwiedzin bywa różny, niekiedy dochodzi do uprowadzeń, innym razem do manifestacji danej istoty tylko po to żeby za chwilę rozpłynąć się w powietrzu. Podczas kuriozalnych przypadków chodziło także tylko o pogawędkę lub przekazanie informacji.
Bedroom-visitors to pojęcie określające obce istoty, które niespodziewanie pojawiają się w domach, mieszkaniach, ale niekoniecznie w sypialniach. Także pory doby bywają różne, chociaż większość tych pojawień przypada na porę nocną. Cel tych odwiedzin bywa różny, niekiedy dochodzi do uprowadzeń, innym razem do manifestacji danej istoty tylko po to żeby za chwilę rozpłynąć się w powietrzu. Podczas kuriozalnych przypadków chodziło także tylko o pogawędkę lub przekazanie informacji.

Obcy w Chałupach
2013-01-20 00:00:00

30 lat temu, 8 sierpnia 1981 r., przebywający na urlopie w Chłupach warszawski artysta, który przechadzał się po sosnowym lesie, natknął się na dwie dziwne humanoidalne postaci. Jak twierdzi, wszedł z nimi w rodzaj myślowej komunikacji, czując się w czasie spotkania jak "małpa na uwięzi", którą obserwują przybysze nie z tego świata. Kiedy minął istoty, ujrzał stojący na poboczu obiekt w kształcie dysku, który niebawem odleciał, lecz pozostawił po sobie szereg śladów...
30 lat temu, 8 sierpnia 1981 r., przebywający na urlopie w Chłupach warszawski artysta, który przechadzał się po sosnowym lesie, natknął się na dwie dziwne humanoidalne postaci. Jak twierdzi, wszedł z nimi w rodzaj myślowej komunikacji, czując się w czasie spotkania jak "małpa na uwięzi", którą obserwują przybysze nie z tego świata. Kiedy minął istoty, ujrzał stojący na poboczu obiekt w kształcie dysku, który niebawem odleciał, lecz pozostawił po sobie szereg śladów...

UFO nad Pietrozawodskiem
2013-01-13 00:00:00

W 1978 roku sowiecka gazeta partyjna "Prawda" ogłosiła bez cienia wątpliwości: "Intensywnie promieniująca "gwiazda" wyglądająca jak świecąca meduza stała nad Pietrozawodskiem. Przemieszczała się powoli w kierunku Pietrozawodska, rzucając na miasto promienie światła. Pojawiły się tysiące błysków, które wyglądały jak intensywny deszcz. Niedługo później błyskanie ustąpiło, źródło światła zmieniło swoją jasność i skierowało się w stronę jeziora Oneżskoje. Na horyzoncie widniały szare chmury, a gdy obiekt wszedł między nie, pojawiło się wiele różowych świetlistych półkoli i kół. Manifestacja trwała 10 do 12 minut".
W 1978 roku sowiecka gazeta partyjna "Prawda" ogłosiła bez cienia wątpliwości: "Intensywnie promieniująca "gwiazda" wyglądająca jak świecąca meduza stała nad Pietrozawodskiem. Przemieszczała się powoli w kierunku Pietrozawodska, rzucając na miasto promienie światła. Pojawiły się tysiące błysków, które wyglądały jak intensywny deszcz. Niedługo później błyskanie ustąpiło, źródło światła zmieniło swoją jasność i skierowało się w stronę jeziora Oneżskoje. Na horyzoncie widniały szare chmury, a gdy obiekt wszedł między nie, pojawiło się wiele różowych świetlistych półkoli i kół. Manifestacja trwała 10 do 12 minut".

Tajemnica Twierdzy Przemyśl
2013-01-06 00:00:00

Czy legenda mówiąca o zamkniętych w zawalonej twierdzy rosyjskich żołnierzach jest oparta na faktach, czy może raczej jest to czysta fikcja?
Czy legenda mówiąca o zamkniętych w zawalonej twierdzy rosyjskich żołnierzach jest oparta na faktach, czy może raczej jest to czysta fikcja?

Zagadka Eltanina
2012-12-30 00:00:00

Czyli historia anteny z dna morza. W 1964 roku statek badawczy Eltanin sfotografował tajemniczy obiekt wystający z dna morskiego na podobieństwo skomplikowanej anteny. Ponieważ znajdował się on na głębokości ponad 4000 m. i miał dość charakterystyczny kształt pojawiły się wątpliwości co do jego naturalnego pochodzenia. Jego odkrywcy nie mogąc wytłumaczyć dziwnego znaleziska dali początek pewnej historii, która dziś jest nieco zapomniana. Czym był tajemniczy obiekt sfotografowany przez Eltanina? Czy rację mieli ci, którzy uznawali go za oryginalne a nawet przełomowe odkrycie, które zostało skutecznie wyciszone?
Czyli historia anteny z dna morza. W 1964 roku statek badawczy Eltanin sfotografował tajemniczy obiekt wystający z dna morskiego na podobieństwo skomplikowanej anteny. Ponieważ znajdował się on na głębokości ponad 4000 m. i miał dość charakterystyczny kształt pojawiły się wątpliwości co do jego naturalnego pochodzenia. Jego odkrywcy nie mogąc wytłumaczyć dziwnego znaleziska dali początek pewnej historii, która dziś jest nieco zapomniana. Czym był tajemniczy obiekt sfotografowany przez Eltanina? Czy rację mieli ci, którzy uznawali go za oryginalne a nawet przełomowe odkrycie, które zostało skutecznie wyciszone?

UFO nad Urzędem Miasta w Vancouver w Kanadzie zimą 1937
2012-12-30 00:00:00

Leonard Lamoureux, wiek 21, był na przepustce wojskowej, kiedy odwiedził Urząd Miasta Vancouver - aby zobaczyć i sfotografować świąteczny wystrój okolicy. Wraz z nim był jego brat Wilfred. Obydwaj zostali zaskoczeni "jasnym, jasnym niebieskim światłem" spadajacym prosto z nieba. Stawało się większe, tak iż mogli obserwować źródło tego światła - jakim był wg. Leonarda - obiekt opisany jako "dwa dyski skierowane wobec siebie, żarzące się jasnym, niebieskim światłem". Obiekt przeciął następnie niebo w poziomie i zawisł "martwy" ponad dachem urzędu miasta. Wtedy Leonard wykonał fotografię. Chwię potem obiekt wystrzelił pionowo w górę. "Nigdy nie widzieli niczego, co latałoby tak szybko, byli wystraszeni na śmierć i uciekli z tamtego miejsca". Obiekt nie emitował żadnych dźwięków.
Leonard Lamoureux, wiek 21, był na przepustce wojskowej, kiedy odwiedził Urząd Miasta Vancouver - aby zobaczyć i sfotografować świąteczny wystrój okolicy. Wraz z nim był jego brat Wilfred. Obydwaj zostali zaskoczeni "jasnym, jasnym niebieskim światłem" spadajacym prosto z nieba. Stawało się większe, tak iż mogli obserwować źródło tego światła - jakim był wg. Leonarda - obiekt opisany jako "dwa dyski skierowane wobec siebie, żarzące się jasnym, niebieskim światłem". Obiekt przeciął następnie niebo w poziomie i zawisł "martwy" ponad dachem urzędu miasta. Wtedy Leonard wykonał fotografię. Chwię potem obiekt wystrzelił pionowo w górę. "Nigdy nie widzieli niczego, co latałoby tak szybko, byli wystraszeni na śmierć i uciekli z tamtego miejsca". Obiekt nie emitował żadnych dźwięków.

Zapomniani telepaci z X-7
2012-12-23 00:00:00

O tej historii prawie zapomniano. W latach 60-tych głośno było o serii telepatycznych komunikatów, których nadawcami mieli być radzieccy więźniowie osadzeni w syberyjskiej kopalni soli. Ich odbiorcami była grupa angielskich mediów spirytystycznych, założycieli Findhorn Community, której członkowie uważają, iż możliwe jest żywienie się światłem. Pół wieku później sprawa "przekazów", które wywarły niebagatelny wpływ na rozwój filozofii New age, jest nadal nierozwiązana...
O tej historii prawie zapomniano. W latach 60-tych głośno było o serii telepatycznych komunikatów, których nadawcami mieli być radzieccy więźniowie osadzeni w syberyjskiej kopalni soli. Ich odbiorcami była grupa angielskich mediów spirytystycznych, założycieli Findhorn Community, której członkowie uważają, iż możliwe jest żywienie się światłem. Pół wieku później sprawa "przekazów", które wywarły niebagatelny wpływ na rozwój filozofii New age, jest nadal nierozwiązana...

Argentyna. Teleportacja w Arroyito (1972)
2012-12-16 00:00:00

40 lat temu parę Argentyńczyków wracających samochodem do miasta Cordoba zaskoczył nagły rozbłysk światła. Po chwili ujrzeli oni stojący w polu obiekt przypominający "pociąg" z wielkimi pomarańczowymi oknami. Niebawem, w niewytłumaczalny sposób, znaleźli się 80 km dalej, nie pamiętając nic z tego, co działo się w czasie drogi. Jak się okazało, nie była to jedyna tego typu obserwacja"
40 lat temu parę Argentyńczyków wracających samochodem do miasta Cordoba zaskoczył nagły rozbłysk światła. Po chwili ujrzeli oni stojący w polu obiekt przypominający "pociąg" z wielkimi pomarańczowymi oknami. Niebawem, w niewytłumaczalny sposób, znaleźli się 80 km dalej, nie pamiętając nic z tego, co działo się w czasie drogi. Jak się okazało, nie była to jedyna tego typu obserwacja"

Co się stało z sondą Fobos-2?
2012-12-09 00:00:00

Czy radziecki satelita mający badać powierzchnię Marsa został zestrzelony przez statem obcych?
Czy radziecki satelita mający badać powierzchnię Marsa został zestrzelony przez statem obcych?

Statek, który zaginął na końcu świata
2012-12-09 00:00:00

Wyspa Bouveta leży pośrodku oceanu niczego. W promieniu setek mil nie znajdują się żadne osiedla ludzkie. Najbliżej stąd do Antarktydy. To jałowy skrawek wulkanicznej skały, pokryty lodowcami, który do połowy XX w. uważano za prawie nieosiągalny. Jest w nim jednak pewna tajemnica. Podczas eksploracji wyspy w 1964 r., w niewielkiej zatoczce, odkryto kołyszącą się na falach nieoznakowaną łódź. Niedaleko, na skrawku skalistego wybrzeża, znajdowały się resztki prowizorycznego obozowiska. Śladów rozbitków jednak nie było...
Wyspa Bouveta leży pośrodku oceanu niczego. W promieniu setek mil nie znajdują się żadne osiedla ludzkie. Najbliżej stąd do Antarktydy. To jałowy skrawek wulkanicznej skały, pokryty lodowcami, który do połowy XX w. uważano za prawie nieosiągalny. Jest w nim jednak pewna tajemnica. Podczas eksploracji wyspy w 1964 r., w niewielkiej zatoczce, odkryto kołyszącą się na falach nieoznakowaną łódź. Niedaleko, na skrawku skalistego wybrzeża, znajdowały się resztki prowizorycznego obozowiska. Śladów rozbitków jednak nie było...

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie