Nowy Ład

Redaktorzy portalu nlad.pl oraz zaproszeni goście rozmawiają o najważniejszych wydarzeniach z Polski i ze świata.

Kategorie:
Polityka Wiadomości

Odcinki od najnowszych:

Uwaga na wspaktotalizm! - Tymon Kosiorowski [TEKST AUDIO]
2025-04-08 08:06:00

Jan „Stoigniew” Stachniuk znany (choć bardziej nieznany) jest w środowisku narodowym jako twórca nacjonalizmu neopogańskiego, antykatolickiego, zapewne również bolszewickiego. Jeśli już ktoś kojarzy coś więcej z myśli Stachniuka, jest to opozycja kultury i wspakultury. Równie ciekawa wydaje się opisana w 1943 roku para totalizmu i wspaktotalizmu – dwóch bliźniaczo podobnych, a jednak treściowo odmiennych chorób XX wieku. Czy widmo wspaktotalizmu może nawiedzać nas również dziś?Pozostałe artykuły możesz czytać na

Jan „Stoigniew” Stachniuk znany (choć bardziej nieznany) jest w środowisku narodowym jako twórca nacjonalizmu neopogańskiego, antykatolickiego, zapewne również bolszewickiego. Jeśli już ktoś kojarzy coś więcej z myśli Stachniuka, jest to opozycja kultury i wspakultury. Równie ciekawa wydaje się opisana w 1943 roku para totalizmu i wspaktotalizmu – dwóch bliźniaczo podobnych, a jednak treściowo odmiennych chorób XX wieku. Czy widmo wspaktotalizmu może nawiedzać nas również dziś?Pozostałe artykuły możesz czytać na

Czołem średniej Polsce! - Konrad Bonisławski [TEKST AUDIO]
2025-04-08 05:03:00

Narodowcy pytani przez liberalnych dziennikarzy o swoje sztandarowe hasło – „Wielka Polska” – odpowiadają albo utartym frazesem, pochodzącym zresztą od Józefa Piłsudskiego, iż Polska będzie wielka lub nie będzie jej wcale, albo uciekają do historycznego charakteru tegoż terminu, używanego w ruchu narodowym od ponad 100 lat. W pierwszym przypadku opisanie takiej alternatywy rozłącznej powinno chyba w zamyśle kończyć wszelką dyskusję. Gdy bowiem grozi krajowi całkowita anihilacja, pytania o alternatywę wydają się co najmniej nie na miejscu. Drugie uzasadnienie, również dość typowe, każe odwołać się do przeszłości, w domyśle pięknej, bez skazy i właśnie wielkiej. Miast poprzestawać na takich wyjaśnieniach, zastanówmy się, jaki punkt odniesienia lub jakie komponenty składają się na upragnioną Wielką Polskę tu i teraz.Pozostałe artykuły możesz czytać na

Narodowcy pytani przez liberalnych dziennikarzy o swoje sztandarowe hasło – „Wielka Polska” – odpowiadają albo utartym frazesem, pochodzącym zresztą od Józefa Piłsudskiego, iż Polska będzie wielka lub nie będzie jej wcale, albo uciekają do historycznego charakteru tegoż terminu, używanego w ruchu narodowym od ponad 100 lat. W pierwszym przypadku opisanie takiej alternatywy rozłącznej powinno chyba w zamyśle kończyć wszelką dyskusję. Gdy bowiem grozi krajowi całkowita anihilacja, pytania o alternatywę wydają się co najmniej nie na miejscu. Drugie uzasadnienie, również dość typowe, każe odwołać się do przeszłości, w domyśle pięknej, bez skazy i właśnie wielkiej. Miast poprzestawać na takich wyjaśnieniach, zastanówmy się, jaki punkt odniesienia lub jakie komponenty składają się na upragnioną Wielką Polskę tu i teraz.Pozostałe artykuły możesz czytać na

Nosferatu – nowa symfonia grozy według… Freuda - Malwina Gogulska [TEKST AUDIO]
2025-04-07 05:05:00

Odkrywanie w sobie pokładów elementarnego lęku przed rozkładem, śmiercią, czymś niewytłumaczalnym to temat, który podejmowali już anonimowi pisarze średniowieczni. Jeśli znamy Rozmowę mistrza Polikarpa ze Śmiercią, wiemy, dlaczego przez tyle wieków interesowano się podobnymi motywami. Kultura średniowiecza przesiąknięta była specyficznym postrzeganiem czasu – śmierć stała za każdym rogiem, była czarną muzą, której należało się obawiać i na której ostateczny cios trzeba było się odpowiednio przygotować.

Odkrywanie w sobie pokładów elementarnego lęku przed rozkładem, śmiercią, czymś niewytłumaczalnym to temat, który podejmowali już anonimowi pisarze średniowieczni. Jeśli znamy Rozmowę mistrza Polikarpa ze Śmiercią, wiemy, dlaczego przez tyle wieków interesowano się podobnymi motywami. Kultura średniowiecza przesiąknięta była specyficznym postrzeganiem czasu – śmierć stała za każdym rogiem, była czarną muzą, której należało się obawiać i na której ostateczny cios trzeba było się odpowiednio przygotować.

Kultura i imperializm. Wokół koncepcji Stanisława Piaseckiego - Rafał Łętocha [TEKST AUDIO]
2025-04-04 05:47:00

Stanisław Piasecki znany jest przede wszystkim jako redaktor naczelny dwóch ważnych pism związanych z obozem narodowym: „Prosto z Mostu” i „Walki”. Redaktor naczelny to postać, która winna mieć zwłaszcza doskonałą intuicję, jeśli chodzi o dobór autorów, wynajdywanie talentów, organizowanie pracy redakcji. Sam niekoniecznie musi być wyposażony w wybitne talenty publicystyczne. Tak było, co podkreśla wiele osób, chociażby w przypadku Mieczysława Grydzewskiego. Sam Grydzewski z pewną dozą kokieterii twierdził, iż nie umie pisać, choć przecież na łamach „Wiadomości Literackich” zamieszczał pod różnymi pseudonimami swoje felietony. Piasecki jednak to bez wątpienia inny typ redaktora – oprócz tego, że niewątpliwie był obdarzony świetną intuicją, dzięki której na łamach redagowanych przez niego pism mieliśmy do czynienia z kilkoma ważnymi debiutami, był również błyskotliwym i śmiałym publicystą.Pozostałe artykuły możesz czytać na

Stanisław Piasecki znany jest przede wszystkim jako redaktor naczelny dwóch ważnych pism związanych z obozem narodowym: „Prosto z Mostu” i „Walki”. Redaktor naczelny to postać, która winna mieć zwłaszcza doskonałą intuicję, jeśli chodzi o dobór autorów, wynajdywanie talentów, organizowanie pracy redakcji. Sam niekoniecznie musi być wyposażony w wybitne talenty publicystyczne. Tak było, co podkreśla wiele osób, chociażby w przypadku Mieczysława Grydzewskiego. Sam Grydzewski z pewną dozą kokieterii twierdził, iż nie umie pisać, choć przecież na łamach „Wiadomości Literackich” zamieszczał pod różnymi pseudonimami swoje felietony. Piasecki jednak to bez wątpienia inny typ redaktora – oprócz tego, że niewątpliwie był obdarzony świetną intuicją, dzięki której na łamach redagowanych przez niego pism mieliśmy do czynienia z kilkoma ważnymi debiutami, był również błyskotliwym i śmiałym publicystą.Pozostałe artykuły możesz czytać na

Muzyka jak literatura – po co nam brutalizm i groza? (RECENZJA) - Malwina Gogulska [TEKST AUDIO]
2025-04-03 05:49:00

The Last Will and Testament nie jest propozycją łatwą w odbiorze, nawet jak na Panów ze Sztokholmu. Ale kto powiedział, że ekstremum ma wykluczać delectatio?Królicza nora Opeth wciąga tych, którzy jeszcze nie wierzą, że można połączyć flet i angielską gitarę (XVIII, XIX wiek) z potężnym, brutalnym growlem i ścianą psychodelicznych „wioseł” elektrycznych. W tym albumie są wszystkie ery muzyczne Opeth, który stał się dla mnie tym, czym 20 lat temu Led Zeppelin.Pozostałe artykuły możesz czytać na

The Last Will and Testament nie jest propozycją łatwą w odbiorze, nawet jak na Panów ze Sztokholmu. Ale kto powiedział, że ekstremum ma wykluczać delectatio?Królicza nora Opeth wciąga tych, którzy jeszcze nie wierzą, że można połączyć flet i angielską gitarę (XVIII, XIX wiek) z potężnym, brutalnym growlem i ścianą psychodelicznych „wioseł” elektrycznych. W tym albumie są wszystkie ery muzyczne Opeth, który stał się dla mnie tym, czym 20 lat temu Led Zeppelin.Pozostałe artykuły możesz czytać na

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie