WYPRAWA W NIEZNANE
Legendy, lochy, zamki i pałace, kryjówki diabłów oraz ciekawostki z życia władców i niezwykłych mieszkańców regionu świętokrzyskiego. Któż nie chce poznać takich sekretów? Zapraszamy na wyprawę, w której odwiedzimy takie właśnie miejsca. Każda podróż rozpoczyna się w… radiowym studiu. Realizator dźwięku i reżyser tworzą kolejne odcinki słuchowiska. Praca z aktorami pełna będzie barwnych i dowcipnych sytuacji. Aktorzy wcielają się w role przewodników, turystów, postaci historycznych, poszukiwaczy skarbów. A co odkryją i czym zaskoczą słuchaczy? O tym w nowym słuchowisku Radia Kielce „Wyprawa w nieznane”. Premiera w niedziele o godzinie 7.40.
Zdanowice. Gdzie ukryto majątek sceny narodowej?
2026-02-22 19:47:35
Bogusławski na wezwanie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w lutym 1790 objął scenę warszawską, wystawiając sztuki patriotyczne. Przystąpił też do insurekcji kościuszkowskiej i wystawił wzmiankowaną operę. Gdy powstanie chyliło się ku upadkowi, 4 listopada 1794 opuścił Warszawę, ocalając majątek teatralny. Jak?
Gdy wojska rosyjskie rozpoczęły szturm na miasto. Bogusławski podjął decyzję o ratowaniu teatralnego dobra. Bibliotekę, dekoracje, kostiumy i inne akcesoria wysłał wtedy do Zdanowic. On sam tez tam zresztą dotarł.
Trupieniec. Dwa oblicza zbója
2026-02-19 19:27:30
Miejscowość Słowik położona jest pomiędzy dwoma wzniesieniami. Pomiędzy nimi przepływa rzeka Bobrza oraz przebiegają: linia kolejowa i droga wiodąca do Chęcin. Rzekę i krajobraz przyrównywano do przełomu Dunajca od strony Szczawnicy. Miano miejscowości letniskowej zyskał Słowik już w drugiej połowie XIX wieku. W latach trzydziestych XX w. miejscowość nazywano małą Krynicą Kielecczyzny. elity wyjeżdżały tu na niedzielny wypoczynek, ale także budowano tu własne domy letniskowe.Jest tu jedno z najbardziej stromych podejść w górach świętokrzyskich. Na przestrzeni 500-set metrów pokonujemy różnicę 125 metrów w pionie!
Najdziwniejsza jest jednak nazwa Trupieniec, która pochodzi od pewnej makabrycznej legendy.
Kielce. Jak to kościelny i najsłynniejszy polski agent odwiedzali Kadzielnię
2026-02-06 19:45:17
Ujny, Murawin. Rowerem przez historię
2026-01-25 08:44:59
Leśniczówka Murawin, niedaleko od miejscowości Ujny w gminie Pierzchnica już nie istnieje. Każdego roku spotyka się tu jednak wiele osób, by uczcić pamięć powstańców styczniowych. To nie są państwowe uroczystości. Organizują je społecznicy, którzy przybywają na zawołanie Romualda Sadowskiego. To dzięki nim pamięć o bohaterach przetrwała.
Rośnie tam stary dąb szypułkowy. Ludzie mówią, że ma 300 lat. To właśnie tam tragicznie zakończyła się 21 września 1863 roku pewna historia.
Bobrza. Wioska, która zmieniła swoje położenie
2026-01-19 15:08:47
Sprowadzony do Polski Włoch zbudował w Bobrzy prawdopodobnie w 1598 roku kuźnicę i wielki piec. Jest to powszechnie znane. Problemem jest jednak miejsce! On stał w okolicy dzisiejszej ulicy Kaczmarka, która jest częścią Ćmińska Wyrowców. Ustawiono tam nawet pamiątkowy obelisk głoszący, że w tym miejscu funkcjonował pierwszy wielki piec hutniczy na Ziemiach Królestwa Polskiego.Niestety dokładna lokalizacja nie jest na 100 procent potwierdzona. Znaleziono tam kawałki żużla oraz pozostałości grobli dawnego stawu, którego woda dostarczała energii niezbędnej do produkcji oraz obróbki żelaza. Fachowcy twierdzą jednak, że to nie jest ostateczny dowód.
Jak by tego było mało, to właśnie niedaleko zlokalizowana była pierwotnie wieś Bobrza. Dopiero później została przeniesiona do miejsca, które znamy dziś z istniejącego tam muru oporowego.
Knyszyn. Tajemnice zanikłej wioski
2026-01-11 08:05:26
„Andrzej Morski, Ignacy Jasieński, Stan. Minoski i Mik. Sidlnicski dzielą dobra w Knyszynie i Woli Knyszyńskiej między Jerzego Szaszowskiego a Dorotę Jasieńską. Dzielący (divisores) stanęli przy granicy Trzonowa obok kamienia, czyli znaku na nim wyciętego, gdzie od dawna tłucze się kamienie, blisko drogi prowadzącej z kamiennej góry do Trzonowa i Buszkowa. Tu na kamiennej górze ustanowili znak graniczny między dzielonymi częściami.”
Przedstawiony przez nas zapis sądowy z 1522 roku jest jednym z wielu opisujących dzieje zanikłej dziś wioski Knyszyn koło Sancygniowa. Najstarsza znana wzmianka o niej to rok 1371, a największa tragedia wydarzyła się tu podczas II wojny światowej. Na przestrzeni tych wszystkich lat mieszkańcy sądzili się ze wszystkimi i o wszystko.
Niewiele osób jednak wie, że funkcjonował tu kamieniołom, z którego zbudowano kościół w Wodzisławiu oraz ozdobne portale Zamku Królewskiego na Wawelu.