WYPRAWA W NIEZNANE

Legendy, lochy, zamki i pałace, kryjówki diabłów oraz ciekawostki z życia władców i niezwykłych mieszkańców regionu świętokrzyskiego. Któż nie chce poznać takich sekretów? Zapraszamy na wyprawę, w której odwiedzimy takie właśnie miejsca. Każda podróż rozpoczyna się w… radiowym studiu. Realizator dźwięku i reżyser tworzą kolejne odcinki słuchowiska. Praca z aktorami pełna będzie barwnych i dowcipnych sytuacji. Aktorzy wcielają się w role przewodników, turystów, postaci historycznych, poszukiwaczy skarbów. A co odkryją i czym zaskoczą słuchaczy? O tym w nowym słuchowisku Radia Kielce „Wyprawa w nieznane”. Premiera w niedziele o godzinie 7.40.


Odcinki od najnowszych:

Nieprowice. Unikalny most i i niemniej sławne kapliczki
2025-08-08 10:17:45

W Polsce jest tylko pięć takich mostów! Cztery lokalizacje są dokładnie opisane. Są to: Małkowice na Dolnym Śląsku i w Kosewku nad Wkrą. Kolejne dwie lokalizacje znajdują się w gminie Nieporęt nad rzeką Czarną w Izabelinie i w Stanisławowie Pierwszym. Problemem jest ostatni most znajdujący się w Nieprowicach nad Nidą. Wiadomości o nim trudno znaleźć nawet w przepastnych zasobach Internetu.
W Polsce jest tylko pięć takich mostów! Cztery lokalizacje są dokładnie opisane. Są to: Małkowice na Dolnym Śląsku i w Kosewku nad Wkrą. Kolejne dwie lokalizacje znajdują się w gminie Nieporęt nad rzeką Czarną w Izabelinie i w Stanisławowie Pierwszym. Problemem jest ostatni most znajdujący się w Nieprowicach nad Nidą. Wiadomości o nim trudno znaleźć nawet w przepastnych zasobach Internetu.

Kielce. Tajemnice zalewu
2025-07-25 12:00:07

Historia budowania, remontowania, zamykania i otwierania tego zalewu jest bogata jak historia skarbca w klasztorze na Jasnej Górze. Choć do dziś nie można się kapać w kieleckim zalewie, to jego dzieje intrygują wiele osób. Po drugiej wojnie światowej mieszkańcy Kielc domagali się budowy zalewu, ale władza miała inne plany. Budowa podjęta w czynie społecznym ślimaczyła się jak mało która. Wreszcie na komunistyczne święto 22 lipca w roku 1954 zgoniono tysiące ludzi i nastąpiło oficjalne otwarcie, choć zalew nie był do końca spiętrzony. Wiadomo jednak: święto było ważniejsze. Przez cały miesiąc kielczanie cieszyli się z kąpieliska. Aż przyszła jedna większa burza i… deszczówka spływająca z wyżej położonej okolicy podmyła tamę, a woda z zalewu uciekła.Podjęto decyzję o ponownym wybudowaniu zalewu. Budowa ślimaczyła się jak za pierwszym podejściem. Nie udało się nawet zdążyć z planowanym otwarciem na święto 22 lipca i dopiero 1 września 1956 r. władza mogła się pochwalić zalewem.Samym kąpieliskiem się nie chwalono, bo nie można było się tam kąpać przez sześć kolejnych lat. Dlaczego? Ktoś się zorientował, że obok jest cmentarz i spływająca z niego woda z różnymi substancjami trafia do zalewu. Problemem były też ścieki z pobliskiej tuczarni świń. O kieleckim zalewie, bitwie na Karczówce i Kazimierzu Sosnkowskim opowiadamy w kolejnym odcinku słuchowiska „Wyprawa w nieznane”.
Historia budowania, remontowania, zamykania i otwierania tego zalewu jest bogata jak historia skarbca w klasztorze na Jasnej Górze. Choć do dziś nie można się kapać w kieleckim zalewie, to jego dzieje intrygują wiele osób.

Po drugiej wojnie światowej mieszkańcy Kielc domagali się budowy zalewu, ale władza miała inne plany. Budowa podjęta w czynie społecznym ślimaczyła się jak mało która. Wreszcie na komunistyczne święto 22 lipca w roku 1954 zgoniono tysiące ludzi i nastąpiło oficjalne otwarcie, choć zalew nie był do końca spiętrzony. Wiadomo jednak: święto było ważniejsze. Przez cały miesiąc kielczanie cieszyli się z kąpieliska. Aż przyszła jedna większa burza i… deszczówka spływająca z wyżej położonej okolicy podmyła tamę, a woda z zalewu uciekła.Podjęto decyzję o ponownym wybudowaniu zalewu. Budowa ślimaczyła się jak za pierwszym podejściem. Nie udało się nawet zdążyć z planowanym otwarciem na święto 22 lipca i dopiero 1 września 1956 r. władza mogła się pochwalić zalewem.Samym kąpieliskiem się nie chwalono, bo nie można było się tam kąpać przez sześć kolejnych lat. Dlaczego? Ktoś się zorientował, że obok jest cmentarz i spływająca z niego woda z różnymi substancjami trafia do zalewu. Problemem były też ścieki z pobliskiej tuczarni świń.

O kieleckim zalewie, bitwie na Karczówce i Kazimierzu Sosnkowskim opowiadamy w kolejnym odcinku słuchowiska „Wyprawa w nieznane”.

Brzegi. Obiad, który przeszedł do historii
2025-07-18 13:00:07

Kto mógł się spodziewać, że obiad zjedzony w wiosce Brzegi nad Nidą, w powiecie jędrzejowskim, przejdzie do historii? Co więcej: dwóch jego uczestników piastowało w późniejszych latach funkcję Naczelnego Wodza! Dodatkowo jeden z nich, generał Kazimierz Sosnkowski, został przez Sejm RP ustanowiony jednym z patronów 2025 roku. Wioska Brzegi znajdująca się w gminie Sobków była już bohaterem „Wyprawy w nieznane”. Opowiadaliśmy wtedy o tamtejszym skarbie, plebani urządzonej w karczmie i legionistach Józefa Piłsudskiego, którzy stoczyli tam zapomnianą dziś walkę z Moskalami. W natłoku informacji pominęliśmy ważne, w historii miejscowości wydarzenie, do którego doszło kilka dni przed wspomnianą bitwą.Opowiedzmy jednak wszystko po kolei. 10 sierpnia 1914 roku utworzona przez Józefa Piłsudskiego Pierwsza Kompania Kadrowa przebywała w Jędrzejowie. Do miasta dotarły też kolejne oddziały co pozwoliło na utworzenie batalionu kadrowego pod dowództwem Kazimierza Piątka pseudonim „Herwin”. Następnego dnia, 11 sierpnia, strzelecka grupa Piłsudskiego ruszyła w stronę Kielc. Na obiad zatrzymali się w Brzegach, małej wiosce leżącej nad Nidą. To wtedy okazało się, że wydanie posiłku nie jest prostą sprawą. Większość spośród 370 żołnierzy nie miało łyżek i misek. W wiosce też nie było ich za dużo więc wydawanie obiadu trwało długo.Wiemy z całą pewnością, że ze strzelcami był Józef Piłsudski i Kazimierz Sosnkowski (piastował wtedy funkcje Szefa Sztabu). Jedli razem ze wszystkimi i ten obiad uświadomił im skalę braków wyposażenia. Dziś ta historia może wywoływać uśmiech na twarzach, ale tak wyglądało codzienne życie żołnierzy walczących o Niepodległość i braki w ich wyposażeniu.
Kto mógł się spodziewać, że obiad zjedzony w wiosce Brzegi nad Nidą, w powiecie jędrzejowskim, przejdzie do historii? Co więcej: dwóch jego uczestników piastowało w późniejszych latach funkcję Naczelnego Wodza! Dodatkowo jeden z nich, generał Kazimierz Sosnkowski, został przez Sejm RP ustanowiony jednym z patronów 2025 roku.

Wioska Brzegi znajdująca się w gminie Sobków była już bohaterem „Wyprawy w nieznane”. Opowiadaliśmy wtedy o tamtejszym skarbie, plebani urządzonej w karczmie i legionistach Józefa Piłsudskiego, którzy stoczyli tam zapomnianą dziś walkę z Moskalami.
W natłoku informacji pominęliśmy ważne, w historii miejscowości wydarzenie, do którego doszło kilka dni przed wspomnianą bitwą.Opowiedzmy jednak wszystko po kolei. 10 sierpnia 1914 roku utworzona przez Józefa Piłsudskiego Pierwsza Kompania Kadrowa przebywała w Jędrzejowie. Do miasta dotarły też kolejne oddziały co pozwoliło na utworzenie batalionu kadrowego pod dowództwem Kazimierza Piątka pseudonim „Herwin”.
Następnego dnia, 11 sierpnia, strzelecka grupa Piłsudskiego ruszyła w stronę Kielc. Na obiad zatrzymali się w Brzegach, małej wiosce leżącej nad Nidą. To wtedy okazało się, że wydanie posiłku nie jest prostą sprawą. Większość spośród 370 żołnierzy nie miało łyżek i misek. W wiosce też nie było ich za dużo więc wydawanie obiadu trwało długo.Wiemy z całą pewnością, że ze strzelcami był Józef Piłsudski i Kazimierz Sosnkowski (piastował wtedy funkcje Szefa Sztabu). Jedli razem ze wszystkimi i ten obiad uświadomił im skalę braków wyposażenia.
Dziś ta historia może wywoływać uśmiech na twarzach, ale tak wyglądało codzienne życie żołnierzy walczących o Niepodległość i braki w ich wyposażeniu.

Kakonin. Co łączy zbója Kaka, Świętego Mikołaja i "wędrującą" chałupę?
2025-07-11 12:00:08

Kakonin (gmina Bieliny) znany jest z legendy o zbóju Kaku i z kapliczki Świętego Mikołaja, który strzegł wędrowców przed wilkami. Niewiele osób jednak wie, że w wiosce jest dom, który dwókrotnie przenoszono w inne miejsce. 
Kakonin (gmina Bieliny) znany jest z legendy o zbóju Kaku i z kapliczki Świętego Mikołaja, który strzegł wędrowców przed wilkami. Niewiele osób jednak wie, że w wiosce jest dom, który dwókrotnie przenoszono w inne miejsce. 

Skała Agaty. Tragedia zapisana na mapach
2025-07-04 12:00:07

Przez wiele lat uznawano, że najwyższym wzniesieniem Łysogór jest zachodni szczyt Łysicy. Naukowcy udowodnili jednak, że palmę pierwszeństwa dzierzy Skała Agaty. Kto pamięta jednak dlaczego otrzymała takie nazwanie? 
Przez wiele lat uznawano, że najwyższym wzniesieniem Łysogór jest zachodni szczyt Łysicy. Naukowcy udowodnili jednak, że palmę pierwszeństwa dzierzy Skała Agaty. Kto pamięta jednak dlaczego otrzymała takie nazwanie? 

Tyniec (gmina Oksa). Ciekawostka goni ciekawostkę
2025-06-27 19:01:39

Wieś Tyniec w gminie Oksa (powiat jędrzejowski) jest mała, ale historiami z nią związanymi można by obdzielic kilka innych miejscowości. 
Wieś Tyniec w gminie Oksa (powiat jędrzejowski) jest mała, ale historiami z nią związanymi można by obdzielic kilka innych miejscowości. 

Krasówek. Na tropie rozgrabionego majątku
2025-06-21 10:13:44

Krasówek w gminie Radów był kiedyś wsią tętniącą życiem i dużym dworem i wieloma zabudowaniami folwarcznymi. Z biegiem lat ich stan był coraz gorszy. Kto doprowdził do likwidacji majątku? 
Krasówek w gminie Radów był kiedyś wsią tętniącą życiem i dużym dworem i wieloma zabudowaniami folwarcznymi. Z biegiem lat ich stan był coraz gorszy. Kto doprowdził do likwidacji majątku? 

Biedrzykowice. Tajemniczy słup
2025-06-19 08:03:05

Tematem opowieści nie jest sam pałac, ale jego park i sąsiednie wzgórze należące formalnie do wsi Biedrzykowice w gminie Działoszyce. Już na skraju miejscowości jest tam kamienny słup, który… w zasadzie nie wiadomo czym jest.
Tematem opowieści nie jest sam pałac, ale jego park i sąsiednie wzgórze należące formalnie do wsi Biedrzykowice w gminie Działoszyce. Już na skraju miejscowości jest tam kamienny słup, który… w zasadzie nie wiadomo czym jest.

Bebelno. Wieżysko i historia pewnego rycerza
2025-06-07 13:05:51

W najnowszym odcinku słuchowiska pt.: „Wyprawa w nieznane” wybieramy się do Bebelna koło Włoszczowy. Przedstawiamy nie tylko historię zbrodni człowieka, który w czasach PRL kreowany był na bohatera, ale sięgamy do pradawnych czasów i szukamy początków miejscowości. Pełno tu ciekawostek, odkryć i legend, które warto poznać.
W najnowszym odcinku słuchowiska pt.: „Wyprawa w nieznane” wybieramy się do Bebelna koło Włoszczowy. Przedstawiamy nie tylko historię zbrodni człowieka, który w czasach PRL kreowany był na bohatera, ale sięgamy do pradawnych czasów i szukamy początków miejscowości. Pełno tu ciekawostek, odkryć i legend, które warto poznać.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie