WYPRAWA W NIEZNANE
Legendy, lochy, zamki i pałace, kryjówki diabłów oraz ciekawostki z życia władców i niezwykłych mieszkańców regionu świętokrzyskiego. Któż nie chce poznać takich sekretów? Zapraszamy na wyprawę, w której odwiedzimy takie właśnie miejsca. Każda podróż rozpoczyna się w… radiowym studiu. Realizator dźwięku i reżyser tworzą kolejne odcinki słuchowiska. Praca z aktorami pełna będzie barwnych i dowcipnych sytuacji. Aktorzy wcielają się w role przewodników, turystów, postaci historycznych, poszukiwaczy skarbów. A co odkryją i czym zaskoczą słuchaczy? O tym w nowym słuchowisku Radia Kielce „Wyprawa w nieznane”. Premiera w niedziele o godzinie 7.40.
Chańcza. Wieś i zalew
2025-10-11 11:23:40
Boleścice. Jak władza pokazała mieszkańcom, gdzie ich ma
2025-10-06 16:00:23
Piołunka. Dawne osiedle wojskowe stanie się koszarami
2025-09-29 20:39:27
Bizoręda. Trzy tajemnice
2025-09-20 21:10:06
Łopuszno. Dawniej „stolica" łopianu, dziś miasto
2025-09-13 00:20:07
Nowa Słupia. Tajemnica posągu świętego Emeryka
2025-09-06 08:39:47
Gałęzice. Zapomniana dziura w ziemi
2025-08-22 12:00:08
Korytarze Jaskini Piekło mają około 57 m długości. Są dość jasne bowiem przez okno skalne i dwa kominy dostaje się tam wystarczająco dużo światła dziennego. Wewnątrz należy jednak uważać, bowiem jest tam trzymetrowy szyb górniczy, który został wybity podczas prac górniczych.
Leżąca w oddaleniu od głównych dróg wioska jest także miejscem, gdzie tworzyła się historia walki o wolność podczas II wojny światowej. Znajdowały tu oparcie oddziały: „Wilka”, „Żbika”, „Barabasza” i „Bystrego”. Miały tu miejsce radosne chwile i tragiczne wydarzenia.
Potok Wielki. Szkoła w baraku z obozu koncentracyjnego
2025-08-18 15:02:08
W północnej części wsi znajdował się kiedyś dwór. Zapiski podają, że był bardzo ładny. Zbudowany z modrzewiowego drewna, piętrowy, na jego końcach wystawały skrzydła, na wzór obronnych zamków. Rysunek dworu odszukał regionalista: Marek Godlewski. Sam dwór spłonął prawdopodobnie w 1902. Po pożarze znaleziono ponoć belkę z datą 1630.
Pożary dotykały także innych budynków znajdujących się w wiosce. W 1907 roku wybudowano tu szkołę, ale budynek w tym samym roku spłonął. Zbudowano nowy budynek, ale po wojnie okazało się, że dzieci się w nim nie mieszczą. Ówczesny kierownik szkoły, Henryk Wojciechowski, wpadł więc na pewien pomysł. Z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu sprowadzono drewniany barak, który spełniał funkcję szkoły przez 14 lat!