Na Marginesach

Na Marginesach. Podcast o książkach. Zaprasza Hanna Mirska-Grudzińska z Wydawnictwa Marginesy

Kategorie:
Książki Kultura

Odcinki od najnowszych:

Odc. 28 - „Ukryty sens katastrofy lotniczej” – o powieści „Drogi Edwardzie” opowiada Marta Strzelecka
2020-09-04 08:00:00

Dwunastoletni Edward, jego ukochany starszy brat, rodzice i 183 innych pasażerów  wsiadają do samolotu do Los Angeles. Wśród nich jest geniusz z Wall  Street, dziewczyna próbująca pogodzić się z nieoczekiwaną ciążą, ranny  weteran powracający z Afganistanu i kobieta uciekająca przed nadmiernie  kontrolującym ją mężem. W połowie drogi samolot się rozbija. Tylko Edward przeżywa katastrofę. Jego historia przykuwa uwagę mediów i  społeczeństwa, ale on sam nie umie sobie znaleźć miejsca w świecie bez  rodziny. Ma wrażenie, że jakaś jego cząstka na zawsze została ponad  chmurami. Serwisy informacyjne i media społecznościowe potęgują  cierpienie. Złamany i przerażony Edward musi zmagać się z traumą i  niespodziewaną popularnością. Pewnego dnia jednak dokonuje odkrycia,  które pomoże mu znaleźć odpowiedzi na najważniejsze pytania: skąd  czerpać siłę, by wstać z łóżka, kiedy straciło się dosłownie wszystko? O  pięknej, mądrej i wzruszającej powieści Ann Napolitano „Drogi  Edwardzie”, powieści, która stała się bestsellerem z listy New York  Timesa  rozmawiamy z Martą Strzelecką – dziennikarką i krytyczką, a  pretekstem jest premiera powieści w Polsce w wydawnictwie Marginesy. Dla  polskiego czytelnika powieść z angielskiego przełożyła Ewa Borówka, a  okładkę zaprojektowała Anna Pol.

Dwunastoletni Edward, jego ukochany starszy brat, rodzice i 183 innych pasażerów  wsiadają do samolotu do Los Angeles. Wśród nich jest geniusz z Wall  Street, dziewczyna próbująca pogodzić się z nieoczekiwaną ciążą, ranny  weteran powracający z Afganistanu i kobieta uciekająca przed nadmiernie  kontrolującym ją mężem. W połowie drogi samolot się rozbija. Tylko Edward przeżywa katastrofę. Jego historia przykuwa uwagę mediów i  społeczeństwa, ale on sam nie umie sobie znaleźć miejsca w świecie bez  rodziny. Ma wrażenie, że jakaś jego cząstka na zawsze została ponad  chmurami. Serwisy informacyjne i media społecznościowe potęgują  cierpienie. Złamany i przerażony Edward musi zmagać się z traumą i  niespodziewaną popularnością. Pewnego dnia jednak dokonuje odkrycia,  które pomoże mu znaleźć odpowiedzi na najważniejsze pytania: skąd  czerpać siłę, by wstać z łóżka, kiedy straciło się dosłownie wszystko?

O  pięknej, mądrej i wzruszającej powieści Ann Napolitano „Drogi  Edwardzie”, powieści, która stała się bestsellerem z listy New York  Timesa  rozmawiamy z Martą Strzelecką – dziennikarką i krytyczką, a  pretekstem jest premiera powieści w Polsce w wydawnictwie Marginesy. Dla  polskiego czytelnika powieść z angielskiego przełożyła Ewa Borówka, a  okładkę zaprojektowała Anna Pol.

„Aseptyka” - O uczniach Hippokratesa i odkryciach medycznych opowie Ałbena Grabowska w rozmowie z Michałem Olszańskim
2020-09-03 08:00:00

Gustaw Adolf Michaelis i Philipp Semmelweis – odkrywcy aseptyki Szpitale do końca XIX wieku spływały ropą, krwią i brudem. Śmiertelność z powodu zakażeń była równie wysoka jak ta z powodu powikłań pooperacyjnych, np. przez wykrwawienie się po zabiegu. Nie było sprzątaczek, rzadko prano posłanie, na którym jeszcze rzadziej można było znaleźć pościel. Operacji często dokonywano na tym samym stole na którym poddawano sekcji przypadki dydaktyczne. Największy chirurg tamtych czasów Robert Liston nosił noże operacyjne ... w rękawie. Nic dziwnego. Jeździł od pacjenta do pacjenta wykonując szybkie, pokazowe operacje, potrzebował mieć na podorędziu narzędzia. Dziś wydaje się oczywiste, że kluczem do zahamowania rozprzestrzeniania się zakażeń jest aseptyka. Pomysł Michaelisa, aby myć ręce przed badaniem położnic albo Semmelweisa, aby czyścić sale operacyjne i narzędzia karbolem oraz, żeby odkażać ręce spotkał się z szyderstwem i drwinami ze strony środowiska medycznego. Obaj, owładnięci ideą czystości skończyli tragicznie. Michaelis, rzucił się pod pociąg, kiedy zrozumiał, że to on przenosi chorobę z martwych kobiet na żywe, a Semmelweis, okrzyknięty szaleńcem został zamknięty w szpitalu psychiatrycznym. Dopiero prace Pasteura, "wynalezienie"; bakterii i niestrudzone apele Listera aby myć ręce powoli zaczęły przynosić dobre skutki.

Gustaw Adolf Michaelis i Philipp Semmelweis – odkrywcy aseptyki

Szpitale do końca XIX wieku spływały ropą, krwią i brudem. Śmiertelność z powodu zakażeń była równie wysoka jak ta z powodu powikłań pooperacyjnych, np. przez wykrwawienie się po zabiegu. Nie było sprzątaczek, rzadko prano posłanie, na którym jeszcze rzadziej można było znaleźć pościel. Operacji często dokonywano na tym samym stole na którym poddawano sekcji przypadki dydaktyczne. Największy chirurg tamtych czasów Robert Liston nosił noże operacyjne ... w rękawie. Nic dziwnego. Jeździł od pacjenta do pacjenta wykonując szybkie, pokazowe operacje, potrzebował mieć na podorędziu narzędzia. Dziś wydaje się oczywiste, że kluczem do zahamowania rozprzestrzeniania się zakażeń jest aseptyka. Pomysł Michaelisa, aby myć ręce przed badaniem położnic albo Semmelweisa, aby czyścić sale operacyjne i narzędzia karbolem oraz, żeby odkażać ręce spotkał się z szyderstwem i drwinami ze strony środowiska medycznego. Obaj, owładnięci ideą czystości skończyli tragicznie. Michaelis, rzucił się pod pociąg, kiedy zrozumiał, że to on przenosi chorobę z martwych kobiet na żywe, a Semmelweis, okrzyknięty szaleńcem został zamknięty w szpitalu psychiatrycznym. Dopiero prace Pasteura, "wynalezienie"; bakterii i niestrudzone apele Listera aby myć ręce powoli zaczęły przynosić dobre skutki.


"Znieczulenia" - O uczniach Hippokratesa i odkryciach medycznych opowie Ałbena Grabowska w rozmowie z Michałem Olszańskim.
2020-08-27 19:57:37

1. ZNIECZULENIA HORACY WELLS -ODKRYWCA ETERU W  1845 roku w Bostonie, dentysta Horacy Wells zgromadził szacowne grono  uniwersyteckie, aby pokazać środek, który miał pozbawić czucia pacjenta  na czas wyrywania zęba. Ochotnik, który się zgłosił był otyły i pod  wpływem alkoholu, zatem znieczulenie nie zadziałało. Wells został  okrzyknięty oszustem, a kilka lat później, zabiedzony, uzależniony od  substancji znieczulających popadł w szaleństwo i popełnił samobójstwo. I  chociaż nieszczęsny dentysta szybko znalazł naśladowców, bezbolesne  operacje jeszcze przez kilka lat były mrzonką. Aby pozbawić pacjenta  chorego narządu (najczęstszymi zabiegami były amputacje), przywiązywano  nieszczęśnika do stołu operacyjnego, znieczulano alkoholem, opium lub po  prostu uderzeniem w głowę i w jak najkrótszym czasie odcinano kończynę.  Pacjent wykrwawiał się lub umierał z powodu powikłań. Do rzadkości  należały operacje udane. Nie mniej jednak znaleźli się tacy, którzy nie  zawahali się ryzykować reputacją i zdrowiem, aby pozbawić pacjenta  czucia na czas operacji. Co dziwne, środowisko medyczne długo było  niechętne tego rodzaju nowinkom, uważało eter za substancję raczej  diabelską niż pomocną w medycynie. Bezbolesne operacje stały się  standardem dopiero pod koniec XIX wieku...

1. ZNIECZULENIA

HORACY WELLS -ODKRYWCA ETERU

W  1845 roku w Bostonie, dentysta Horacy Wells zgromadził szacowne grono  uniwersyteckie, aby pokazać środek, który miał pozbawić czucia pacjenta  na czas wyrywania zęba. Ochotnik, który się zgłosił był otyły i pod  wpływem alkoholu, zatem znieczulenie nie zadziałało. Wells został  okrzyknięty oszustem, a kilka lat później, zabiedzony, uzależniony od  substancji znieczulających popadł w szaleństwo i popełnił samobójstwo.

I  chociaż nieszczęsny dentysta szybko znalazł naśladowców, bezbolesne  operacje jeszcze przez kilka lat były mrzonką. Aby pozbawić pacjenta  chorego narządu (najczęstszymi zabiegami były amputacje), przywiązywano  nieszczęśnika do stołu operacyjnego, znieczulano alkoholem, opium lub po  prostu uderzeniem w głowę i w jak najkrótszym czasie odcinano kończynę.  Pacjent wykrwawiał się lub umierał z powodu powikłań. Do rzadkości  należały operacje udane. Nie mniej jednak znaleźli się tacy, którzy nie  zawahali się ryzykować reputacją i zdrowiem, aby pozbawić pacjenta  czucia na czas operacji. Co dziwne, środowisko medyczne długo było  niechętne tego rodzaju nowinkom, uważało eter za substancję raczej  diabelską niż pomocną w medycynie. Bezbolesne operacje stały się  standardem dopiero pod koniec XIX wieku...

Odc. 27 - „Co się stało z Magdą K.” – o swojej powieści „Prince Polonia” opowiada Max Cegielski.
2020-08-21 07:00:00

Sensacyjna  fabuła powieści kryje autentyczną opowieść o zapomnianych początkach  polskiej transformacji, opowiada o fachowcach działających zarówno w  szarej strefie, jak i w polskiej dyplomacji w Azji. Lata  osiemdziesiąte, ostatnia dekada PRL-u. Muzyk Radek i jego przyjaciel  Janek to szczecińskie młode wilki. Marzą o lepszym życiu. Magda, ich  licealna miłość, wyjeżdża z ojcem na placówkę do Indii. Chłopaki także  ruszają w świat. Zaczynają od drobnego przemytu z NRD. Przez Budapeszt  trafiają do Stambułu i dalej – do Singapuru. Szmuglują magnetowidy, a  potem złoto. Na ich drodze stają przeszłość oraz ambitny jak oni radca  ambasady. Z pisarzem rozmawia Ewa Karwan-Jastrzębska.

Sensacyjna  fabuła powieści kryje autentyczną opowieść o zapomnianych początkach  polskiej transformacji, opowiada o fachowcach działających zarówno w  szarej strefie, jak i w polskiej dyplomacji w Azji.

Lata  osiemdziesiąte, ostatnia dekada PRL-u. Muzyk Radek i jego przyjaciel  Janek to szczecińskie młode wilki. Marzą o lepszym życiu. Magda, ich  licealna miłość, wyjeżdża z ojcem na placówkę do Indii. Chłopaki także  ruszają w świat. Zaczynają od drobnego przemytu z NRD. Przez Budapeszt  trafiają do Stambułu i dalej – do Singapuru. Szmuglują magnetowidy, a  potem złoto. Na ich drodze stają przeszłość oraz ambitny jak oni radca  ambasady.

Z pisarzem rozmawia Ewa Karwan-Jastrzębska.

Odc. 26 - „W zeszytach szkolnych rysowałem na marginesach” – o początkach twórczej drogi i ulubionych bohaterach opowiada Ewie Karwan-Jastrzębskiej w rozmowie sprzed lat Bohdan Butenko.
2020-08-14 08:00:00

Gościem  podcastu „Na Marginesach” jest jeden z bohaterów książki Barbary  Gawryluk, wybitny rysownik, ilustrator, o którym autorka „Ilustratorek,  ilustratorów” pisze tak: „Niewielu jest w powojennej historii polskiej  ilustracji książkowej artystów tak rozpoznawalnych, autorów postaci  bezbłędnie wymienianych przez kilka pokoleń, uwielbianych przez  czytelników, a równocześnie tak unikających sławy, mediów, starających  się żyć swoim tempem i ponad wszystko ceniących sobie prywatność i  święty spokój. Najlepiej wiedzą to dziennikarze zwodzeni przez uroczego,  uśmiechniętego starszego pana, który owija ich wokół palca i mówi  dokładnie tyle, ile chce, i to, co sobie zaplanował. Krążą opowieści o  porozumiewaniu się poprzez skrytkę pocztową, o godzinach wyznaczonych na  rozmowy telefoniczne, o odpowiadaniu na pytania krótkim, uśmiechniętym  „tak” lub „nie”.

Gościem  podcastu „Na Marginesach” jest jeden z bohaterów książki Barbary  Gawryluk, wybitny rysownik, ilustrator, o którym autorka „Ilustratorek,  ilustratorów” pisze tak: „Niewielu jest w powojennej historii polskiej  ilustracji książkowej artystów tak rozpoznawalnych, autorów postaci  bezbłędnie wymienianych przez kilka pokoleń, uwielbianych przez  czytelników, a równocześnie tak unikających sławy, mediów, starających  się żyć swoim tempem i ponad wszystko ceniących sobie prywatność i  święty spokój. Najlepiej wiedzą to dziennikarze zwodzeni przez uroczego,  uśmiechniętego starszego pana, który owija ich wokół palca i mówi  dokładnie tyle, ile chce, i to, co sobie zaplanował. Krążą opowieści o  porozumiewaniu się poprzez skrytkę pocztową, o godzinach wyznaczonych na  rozmowy telefoniczne, o odpowiadaniu na pytania krótkim, uśmiechniętym  „tak” lub „nie”.

Odc. 25 - Mówią o mnie aktor intelektualny, wolałbym być inteligentny” – o książce „Wspomnienia z niepamięci” w archiwalnym nagraniu opowiada Gustaw Holoubek. 
2020-08-07 09:19:30

Ponad 20 lat temu, kiedy „Wspomnienia z niepamięci" ukazały się po raz  pierwszy, Gustaw Holoubek w rozmowie z Ewą Karwan-Jastrzębską  opowiedział o tym, czym było dla niego pisanie tej jedynej i wyjątkowej  książki. Nigdy bowiem więcej nie napisał żadnej innej, chociaż, jak  mówił, nie zakładał, że będzie to tylko jedna książka. To wyjątkowa  rozmowa, której nie można zapomnieć. Gustaw Holoubek opowiada w sposób  prosty, a jednocześnie wyrafinowany, mówi językiem pięknym, literackim  zrozumiałym dla wszystkich o mądrych i ważnych rzeczach. Szanuje i lubi  słuchacza, jest ujmujący i elegancki. W archiwalnym nagraniu usłyszymy  też fragment książki, który przeczyta Gustaw Holoubek. To wyjątkowo  ważne nagranie i wydarzenie. Jakże inaczej brzmi ta rozmowa dzisiaj, jak  ważne jest jej przesłanie, i jak bardzo nam dziś potrzebny mądry głos  wielkiego aktora, wspaniałego pisarza. Dziękujemy Ewie Karwan-Jastrzębskiej za udostępnienie materiału i zgodę na emisję nagrania w naszym cyklu.

Ponad 20 lat temu, kiedy „Wspomnienia z niepamięci" ukazały się po raz  pierwszy, Gustaw Holoubek w rozmowie z Ewą Karwan-Jastrzębską  opowiedział o tym, czym było dla niego pisanie tej jedynej i wyjątkowej  książki. Nigdy bowiem więcej nie napisał żadnej innej, chociaż, jak  mówił, nie zakładał, że będzie to tylko jedna książka. To wyjątkowa  rozmowa, której nie można zapomnieć. Gustaw Holoubek opowiada w sposób  prosty, a jednocześnie wyrafinowany, mówi językiem pięknym, literackim  zrozumiałym dla wszystkich o mądrych i ważnych rzeczach. Szanuje i lubi  słuchacza, jest ujmujący i elegancki. W archiwalnym nagraniu usłyszymy  też fragment książki, który przeczyta Gustaw Holoubek. To wyjątkowo  ważne nagranie i wydarzenie. Jakże inaczej brzmi ta rozmowa dzisiaj, jak  ważne jest jej przesłanie, i jak bardzo nam dziś potrzebny mądry głos  wielkiego aktora, wspaniałego pisarza.

Dziękujemy Ewie Karwan-Jastrzębskiej za udostępnienie materiału i zgodę na emisję nagrania w naszym cyklu.

Odc. 24 - Magda! Poznajesz mnie? - Z Magdaleną Zawadzką o Jej trzech książkach i o tym co słychać w pandemicznym czasie, w upalny letni piękny dzień rozmawiamy przez telefon.
2020-07-31 13:13:52

Dzisiaj naszym gościem jest Magdalena Zawadzka – aktorka teatralna i filmowa,  miłośniczka podróży i życia. W Marginesach opublikowała trzy  wspomnieniowe książki: „Gustaw i ja”, „Taka jestem i już!”, „Moje  szczęśliwe wyspy” oraz zgodziła się na publikację przepięknych wspomnień  Gustawa Holoubka „Wspomnienia z Niepamięci”. Oddana w przyjaźni,  radosna, twórcza i bardzo pracowita – mówią przyjaciele, profesjonalna i  zawodowa – mówią współpracownicy, rzetelna i  pomocna, nie zostawi w  potrzebie, uwielbia zabawę i dobre towarzystwo – mówią wszyscy.  O  przeszłości, przyszłości, wakacjach i codziennym życiu aktorki rozmawia Hanna Mirska-Grudzińska.

Dzisiaj naszym gościem jest Magdalena Zawadzka – aktorka teatralna i filmowa,  miłośniczka podróży i życia. W Marginesach opublikowała trzy  wspomnieniowe książki: „Gustaw i ja”, „Taka jestem i już!”, „Moje  szczęśliwe wyspy” oraz zgodziła się na publikację przepięknych wspomnień  Gustawa Holoubka „Wspomnienia z Niepamięci”. Oddana w przyjaźni,  radosna, twórcza i bardzo pracowita – mówią przyjaciele, profesjonalna i  zawodowa – mówią współpracownicy, rzetelna i  pomocna, nie zostawi w  potrzebie, uwielbia zabawę i dobre towarzystwo – mówią wszyscy.  O  przeszłości, przyszłości, wakacjach i codziennym życiu aktorki rozmawia Hanna Mirska-Grudzińska.

Odc. 23 -„Zbrodnia w obrazkach , czyli kryminał w komiksie” - o komiksach „Czarne nenufary” oraz „Klub Detektywów" opowiada Wojciech Chmielarz
2020-07-24 09:00:55

Kryminał to jeden z najpopularniejszych współczesnych gatunków.  Intensywnie eksplorują go pisarze, filmowcy, a także twórcy komiksów. Co  nowego do opowieści kryminalnych mogą wnieść ci ostatni? Czy poszerzają  granice gatunku? Czy czytelnik powinien być przygotowany na zupełnie  nowe doświadczenie, czy raczej na sprawdzoną formułę w atrakcyjnej  szacie? Zastanawiamy się nad tymi kwestiami wspólnie z Wojciechem  Chmielarzem, autorem świetnie przyjmowanych przez recenzentów i  czytelników kryminałów dziejących się we współczesnej Polsce, a  prywatnie wielkim fanem komiksów. O komiksach „Czarne nenufary”  Didiera Cassegraina i Freda Duvala na podstawie powieści Michela  Bussiego oraz „Klub Detektywów” Jeana Harambata z Wojciechem Chmielarzem  - jednym z najpopularniejszych polskich autorów kryminałów, m.in.  „Żmijowiska”, „Rany” czy „Wyrwy" - rozmawia Szymon Holcman. „Czarne nenufary” z języka francuskiego przełożył Krzysztof Umiński a „Klub Detektywów” Paweł Łapiński.

Kryminał to jeden z najpopularniejszych współczesnych gatunków.  Intensywnie eksplorują go pisarze, filmowcy, a także twórcy komiksów. Co  nowego do opowieści kryminalnych mogą wnieść ci ostatni? Czy poszerzają  granice gatunku? Czy czytelnik powinien być przygotowany na zupełnie  nowe doświadczenie, czy raczej na sprawdzoną formułę w atrakcyjnej  szacie?

Zastanawiamy się nad tymi kwestiami wspólnie z Wojciechem  Chmielarzem, autorem świetnie przyjmowanych przez recenzentów i  czytelników kryminałów dziejących się we współczesnej Polsce, a  prywatnie wielkim fanem komiksów.

O komiksach „Czarne nenufary”  Didiera Cassegraina i Freda Duvala na podstawie powieści Michela  Bussiego oraz „Klub Detektywów” Jeana Harambata z Wojciechem Chmielarzem  - jednym z najpopularniejszych polskich autorów kryminałów, m.in.  „Żmijowiska”, „Rany” czy „Wyrwy" - rozmawia Szymon Holcman.
„Czarne nenufary” z języka francuskiego przełożył Krzysztof Umiński a „Klub Detektywów” Paweł Łapiński.

Odc. 22 -„ Zrozumieć Nepal w jego różnorodności” – o zbiorze reportaży z Nepalu „Kopnij piłkę ponad chmury” opowiada Iwona Szelezińska
2020-07-17 07:00:00

Nepal to kraj u progu zmian, w rozkroku pomiędzy starym a nowym światem. W zbiorze reportaży opisani zostali jego mieszkańcy -  zmuszane do prostytucji ofiary handlu ludźmi, dzieci odratowane z więzienia, które urodziły się i wychowały za kratkami przy boku osadzonych matek, boginie-dziewice zatopione w religijnej tradycji, ludzie gór, dla których linia himalajskich szczytów stanowi granicę horyzontu. To książka o konsekwencjach patriarchatu i nieugiętego konserwatyzmu. A także opowieść o nepalskich kobietach i rodzącej się w nich sile. Bohaterowie tej książki cenią wolność. Choć ich swoboda nie jest bezpośrednio ograniczona, nieustannie podlegają rygorom tradycyjnego świata, w którego wąskich ramach nie każdy ma szansę żyć całą pełnią. Autorka sprawdza, na ile jest możliwe nie tyle poszerzenie tych ram, ile całkowite wyjście poza nie, by żyć bez stygmatu i oddychać pełną piersią. Z pisarką rozmawia Ewa Karwan-Jastrzębska.

Nepal to kraj u progu zmian, w rozkroku pomiędzy starym a nowym światem. W zbiorze reportaży opisani zostali jego mieszkańcy -  zmuszane do prostytucji ofiary handlu ludźmi, dzieci odratowane z więzienia, które urodziły się i wychowały za kratkami przy boku osadzonych matek, boginie-dziewice zatopione w religijnej tradycji, ludzie gór, dla których linia himalajskich szczytów stanowi granicę horyzontu. To książka o konsekwencjach patriarchatu i nieugiętego konserwatyzmu. A także opowieść o nepalskich kobietach i rodzącej się w nich sile.

Bohaterowie tej książki cenią wolność. Choć ich swoboda nie jest bezpośrednio ograniczona, nieustannie podlegają rygorom tradycyjnego świata, w którego wąskich ramach nie każdy ma szansę żyć całą pełnią. Autorka sprawdza, na ile jest możliwe nie tyle poszerzenie tych ram, ile całkowite wyjście poza nie, by żyć bez stygmatu i oddychać pełną piersią.

Z pisarką rozmawia Ewa Karwan-Jastrzębska.

Odc. 21 - "Płeć, stereotypy i popkultura" – o komiksie „Słuchajcie dziewczyny!” opowiada Olga Wróbel
2020-07-10 08:00:00

Dlaczego bardziej boimy się słowa „srom” niż słowa „Sauron”? Czy  naprawdę kobiety muszą wstydzić się owłosienia na ciele? Jak reagować na  nieprzyjemne męskie zaczepki na ulicy? W autobiograficznym  komiksie Słuchajcie dziewczyny! Katja Klengel zadaje te wszystkie  pytania i próbuje na nie odpowiedzieć odnosząc się do wydarzeń z jej  życia. Ale też współczesnej popkultury – książek, filmów, czy komiksów,  które coraz częściej, ale cały czas za rzadko próbują walczyć ze  stereotypami dotyczącymi płci. O komiksie "Słuchajcie  dziewczyny!" Katji Klengel z Olgą Wróbel - recenzentką i autorką  popularnego bloga „Kurzojady” rozmawia Szymon Holcman. "Słuchajcie dziewczyny!" z języka niemieckiego przełożyła Anna Kierejewska.

Dlaczego bardziej boimy się słowa „srom” niż słowa „Sauron”? Czy  naprawdę kobiety muszą wstydzić się owłosienia na ciele? Jak reagować na  nieprzyjemne męskie zaczepki na ulicy?

W autobiograficznym  komiksie Słuchajcie dziewczyny! Katja Klengel zadaje te wszystkie  pytania i próbuje na nie odpowiedzieć odnosząc się do wydarzeń z jej  życia. Ale też współczesnej popkultury – książek, filmów, czy komiksów,  które coraz częściej, ale cały czas za rzadko próbują walczyć ze  stereotypami dotyczącymi płci.

O komiksie "Słuchajcie  dziewczyny!" Katji Klengel z Olgą Wróbel - recenzentką i autorką  popularnego bloga „Kurzojady” rozmawia Szymon Holcman.

"Słuchajcie dziewczyny!" z języka niemieckiego przełożyła Anna Kierejewska.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie