Słowa Świadectwa

Tutaj znajdziesz świadectwa różnych ludzi z ich życia. Do zwierzeń zaprosił naszych gości Jan Ziółkowski.


Odcinki od najnowszych:

Nie znałem Jezusa - Piotr Słoboda
2021-08-28 08:00:00

Kiedy dorastałem, cieszyły mnie: dom, rodzina, samochód, dobra praca. Ale widziałem też, że stopniowo staję się coraz gorszym człowiekiem. W nałogach, wulgarności, wystarczyła mała rzecz, żeby mnie zdenerwować. I nie wiedziałem, jak zawrócić. Pewnej nocy pomyślałem o piekle. Jeśli ono jest, to na pewno tam trafię. Gdy zawołałem do Boga, przyszła olbrzymia miłość. Chciałem żeby to trwało wiecznie, ale czułem, że coś w tym przeszkadza. Gdy Duch Święty mnie wypełnił, życie naprawdę się zmieniło. Jestem wolnym człowiekiem.

Kiedy dorastałem, cieszyły mnie: dom, rodzina, samochód, dobra praca. Ale widziałem też, że stopniowo staję się coraz gorszym człowiekiem. W nałogach, wulgarności, wystarczyła mała rzecz, żeby mnie zdenerwować. I nie wiedziałem, jak zawrócić. Pewnej nocy pomyślałem o piekle. Jeśli ono jest, to na pewno tam trafię. Gdy zawołałem do Boga, przyszła olbrzymia miłość.

Chciałem żeby to trwało wiecznie, ale czułem, że coś w tym przeszkadza. Gdy Duch Święty mnie wypełnił, życie naprawdę się zmieniło.

Jestem wolnym człowiekiem.

Z Bogiem trawa jest bardziej zielona – Łukasz Kowalik
2021-08-26 08:00:00

W domu nie było tematu wiary. Ale dzięki babci jeździłem na obozy chrześcijańskie. Widziałem nawrócenia i pragnąłem tego na maksa. A potem wracałem i nic. Było coraz gorzej. Był też moment spotkania ze śmiercią, kiedy dotarło do mnie, że idę do piekła! Wołałem w myślach: Jezu, ratuj! Później odkryłem, że w moich poszukiwaniach zabrakło… Ducha Świętego. Nowego narodzenia. Gdy poprosiłem o to Boga, spadł ze mnie wielki ciężar. Dziś mam wszystko: bożą miłość, duchowego mentora, rodzinę, pracę, kościół – taki "życie do życia".

W domu nie było tematu wiary. Ale dzięki babci jeździłem na obozy chrześcijańskie. Widziałem nawrócenia i pragnąłem tego na maksa. A potem wracałem i nic. Było coraz gorzej. Był też moment spotkania ze śmiercią, kiedy dotarło do mnie, że idę do piekła! Wołałem w myślach: Jezu, ratuj! Później odkryłem, że w moich poszukiwaniach zabrakło… Ducha Świętego. Nowego narodzenia.

Gdy poprosiłem o to Boga, spadł ze mnie wielki ciężar.

Dziś mam wszystko: bożą miłość, duchowego mentora, rodzinę, pracę, kościół – taki "życie do życia".

Przestań próbować po swojemu – Michał Kulczyński
2021-08-24 08:00:00

Gnębiłem osoby wierzące, totalnie na bakier z wiarą. Cały proces zmian i poszukiwania Boga zaczęły się od rozmów z moim bratem, który się nawrócił. Okazało się, że nie wiem nic o Bogu albo wiem rzeczy nieprawdziwe. Byłem na rozstaju. Wtedy pomógł mi mój dzisiejszy lider. Pokazał mi Boga w pełnej krasie: jako kochającego Ojca, przyjaciela, kogoś, kto stworzył nas do relacji ze sobą, opiekuna. Byłem głodny tego. Przyjąłem chrzest i zacząłem uczyć się fundamentów. Bóg troszczy się o moje relacje, finanse, dom, pracę…

Gnębiłem osoby wierzące, totalnie na bakier z wiarą. Cały proces zmian i poszukiwania Boga zaczęły się od rozmów z moim bratem, który się nawrócił. Okazało się, że nie wiem nic o Bogu albo wiem rzeczy nieprawdziwe. Byłem na rozstaju. Wtedy pomógł mi mój dzisiejszy lider. Pokazał mi Boga w pełnej krasie: jako kochającego Ojca, przyjaciela, kogoś, kto stworzył nas do relacji ze sobą, opiekuna. Byłem głodny tego.

Przyjąłem chrzest i zacząłem uczyć się fundamentów. Bóg troszczy się o moje relacje, finanse, dom, pracę…

Nie chciałem wiary pozornej – Sylwek Błaszczuk
2021-08-23 08:22:00

Jako młody chłopak patrzyłem na mapę świata i myślałem o religiach. Chciałem dowiedzieć się: czy istnieje jeden Bóg? Wtedy też mocno pracowałem nad sobą, ale byłem rozczarowany swoimi słabościami. Udawałem, że jestem lepszy. Miałem też poczucie bezsensu; co zimę nachodziły mnie myśli: po co ja żyję?! Zacząłem więc szukać Boga. Poznałem Biblię przez podcasty, potem zacząłem czytać i odkryłem, że jest bardzo konkretna, prawdziwa. Uwierzyłem w Boga. Ale dopiero po czasie poddałem się Jezusowi. To dopiero mnie zmieniło.

Jako młody chłopak patrzyłem na mapę świata i myślałem o religiach. Chciałem dowiedzieć się: czy istnieje jeden Bóg? Wtedy też mocno pracowałem nad sobą, ale byłem rozczarowany swoimi słabościami. Udawałem, że jestem lepszy. Miałem też poczucie bezsensu; co zimę nachodziły mnie myśli: po co ja żyję?! Zacząłem więc szukać Boga.

Poznałem Biblię przez podcasty, potem zacząłem czytać i odkryłem, że jest bardzo konkretna, prawdziwa. Uwierzyłem w Boga. Ale dopiero po czasie poddałem się Jezusowi. To dopiero mnie zmieniło.

Wyrwany z depresji – Marcin Molski
2021-08-23 08:11:00

W dzieciństwie rodzice ciągali mnie do kościoła na siłę. Później nie chciałem mieć nic wspólnego z Bogiem. Ale poznałem Gosię, dzisiaj moją żonę, która miała wiele problemów, ale... była uśmiechnięta. I wierzyła. Myślałem: jak to jest możliwe w tym świecie? Była przykładem takiego "bożego szaleńca". Dla mnie dojście do takiego miejsca było długim, frustrującym procesem, bo chciałem to zrobić sam. W końcu... poddałem się i Bóg zaczął mnie zmieniać. Przy tym uwolnił mnie od depresji, umocnił, dał mi też kościół - wspierającą rodzinę.

W dzieciństwie rodzice ciągali mnie do kościoła na siłę. Później nie chciałem mieć nic wspólnego z Bogiem. Ale poznałem Gosię, dzisiaj moją żonę, która miała wiele problemów, ale... była uśmiechnięta. I wierzyła.

Myślałem: jak to jest możliwe w tym świecie? Była przykładem takiego "bożego szaleńca". Dla mnie dojście do takiego miejsca było długim, frustrującym procesem, bo chciałem to zrobić sam. W końcu... poddałem się i Bóg zaczął mnie zmieniać. Przy tym uwolnił mnie od depresji, umocnił, dał mi też kościół - wspierającą rodzinę.

Jesteś dla mnie cenna - Małgorzata Molska
2021-08-23 08:06:00

Wychowałam się w rodzinie patologicznej, ojciec pił, doświadczałam przemocy fizycznej i psychicznej. Trafiłam do domu dziecka, potem do domu cioci, niekochana i niepotrzebna. I odkąd pamiętam, szukałam Boga. Jeszcze jako dziecko śpiewałam Mu, wiedziałam, że jest i pomagał mi w trudnych momentach. Ale poznałam Go dopiero później, po latach cierpień, po nawróceniu i po uzdrowieniu. To Duch Święty pokazał mi prawdziwy obraz Ojca. To był długi proces, w którym nauczyłam się m.in. pokory.

Wychowałam się w rodzinie patologicznej, ojciec pił, doświadczałam przemocy fizycznej i psychicznej. Trafiłam do domu dziecka, potem do domu cioci, niekochana i niepotrzebna. I odkąd pamiętam, szukałam Boga. Jeszcze jako dziecko śpiewałam Mu, wiedziałam, że jest i pomagał mi w trudnych momentach. Ale poznałam Go dopiero później, po latach cierpień, po nawróceniu i po uzdrowieniu. To Duch Święty pokazał mi prawdziwy obraz Ojca. To był długi proces, w którym nauczyłam się m.in. pokory.

Tożsamość zbudowana na Chrystusie – Joanna Kornacka
2021-08-23 08:00:00

W dzieciństwie kochałam Pana Boga, ale dziś widzę, że była to tylko religijność, brakowało Ducha Świętego. Czułam odrzucenie w szkole, a chciałam takiej światowej akceptacji, jako nastolatka. Śmieję się ze swoich marzeń wtedy: mąż gangster, blachara, piękny dom. Siedem lat spędziłam „w świecie”: psychiatryki, próby samobójcze, nałogi, żądza pieniędzy, wpakowałam się w prostytucję. I wtedy, leżąc pod respiratorem, zdecydowałam, że z tym skończę. Duch Święty zmienił wszystko…

W dzieciństwie kochałam Pana Boga, ale dziś widzę, że była to tylko religijność, brakowało Ducha Świętego. Czułam odrzucenie w szkole, a chciałam takiej światowej akceptacji, jako nastolatka. Śmieję się ze swoich marzeń wtedy: mąż gangster, blachara, piękny dom. Siedem lat spędziłam „w świecie”: psychiatryki, próby samobójcze, nałogi, żądza pieniędzy, wpakowałam się w prostytucję. I wtedy, leżąc pod respiratorem, zdecydowałam, że z tym skończę. Duch Święty zmienił wszystko…

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie