Tratatata. Szymon Barabach
Nazywam się Szymon Barabach.
I pisuję teksty dla dzieci.
Jestem autorem książek "Rymosmaki czyli co się gdzie je na świecie" (Wyd. Dwie siostry) i "Leksykon strachów domowych" (wyd. Zielona Sowa).
Posłuchaj bajeczek, bajdurzeń, bajek, historyjek i opowiastek, które dla Ciebie mam.
Zapraszam Cię na moją stronę https://www.tratatata.pl
Ważna informacja! Logo podcastu ("facet z trąbą") zaprojektował mój ukochany syn Jeremi. Teraz to wielki chłopak, ale gdy malował logo, miał 7 lub 8 lat.
Dzieci i rodzina
Wygięty stryj
2026-03-03 07:17:01
Stryjowi, gdy się wyginał,
Wypadła nagle sprężyna.
Stryj patrzy i nie wierzy:
Czy to sprężyna tu leży?
I czy to moja jest wina,
Że wypadła sprężyna?
Przypadek to przecież nie lada -
Nieczęsto sprężyna wypada,
Zwłaszcza, że w ludzkim ciele
Sprężyn jest raczej niewiele.
A że się rzadko to zdarza,
Pobiegł stryj do lekarza.
Lekarz ogląda go, bada:
- Drogi panie, posiada,
Pan wszystkie niezbędne części,
Nie stuka pan i nie chrzęści,
Więc nie znajduję przyczyny,
Wypadnięcia sprężyny.
Bo przecież, proszę pana,
Nie wypadła z kolana,
Z łokcia czy nawet głowy.
Jest pan zupełnie zdrowy!
I niech się pan już tak nie spina,
To nie pańska sprężyna!
Zastanowiło to stryja:
Jeśli nie moja, to czyja?
I od lat kilku siedzi,
Szukając odpowiedzi.
Bo są zagadki na świecie,
Których nie rozwiążecie.
A ja mam jeszcze pół zdania
W kwestii wyginania:
Nie róbcie tego, broń boże,
Bo coś Wam też wypaść może!
Pierogi
2026-01-31 11:33:59
Pierogi nie znoszą śmietany!
To fakt szerzej nieznany,
więc panowie i panie
taplają pierogi w śmietanie.
W domu i w pierogarni,
w Łodzi, Bytomiu, Jastarni,
gdy talerz pierogów ktoś łapie,
śmietaną zaraz je chlapie!
Tłum pierogowych smakoszy
widząc pierogi, z rozkoszy
śmieje się patrząc na nie,
gdy te leżą całe w śmietanie.
Lecz nikt nie zmusi się, żeby
poznać pierogów potrzeby,
spytać, co myślą pierogi,
czy mają jakieś wymogi,
co w ich wnętrzu się dzieje,
gdy ktoś je śmietaną poleje.
Czy czują gniew albo smutek,
I jaki jest tego skutek.
Może gdyby pierogi,
Miały choć po dwie nogi,
Toby zwiewały z talerza,
W śmietanie by żaden nie leżał!
Więc gdy Ci żarłoku drogi,
Znowu podadzą pierogi,
To je zapytaj o zdanie,
Czy chcą leżeć w śmietanie.
Krótki poradnik dla zwierząt, które chcą się schować
2026-01-17 11:31:02
Goryl, pchła, kapibara,
Krowa, papuga ara,
Kangur, węgorz czy sowa -
Każde zwierzę się chowa,
I przynajmniej raz w życiu,
Spędza czas jakiś w ukryciu.
Dlatego - uwaga! Zwierzęta!
Niech każde z was zapamięta,
Kilka dość prostych rad,
Gdzie schować pyszczek lub zad.
Kiedy jesteś dziobakiem,
Możesz się schować za krzakiem.
Zniknie tam kształt twój dziobaczy,
I nikt Cię już nie zobaczy.
Groźne, zębate piranie
Niech skryją się w fortepianie
Mając przy tym nadzieję
Że ktoś im wody naleje
Gdy jesteś niewielką kuną,
Możesz w otworek się wsunąć.
A będąc kolczastym jeżem,
Wygodnie w jeżynach poleżeć.
Straszne, ryczące lwy,
Co mają jak brzytwy kły,
Powinny się schować w chaszcze
I z chaszczy wystawiać paszcze
Na koniec śmieszne ryjówki.
Im nie trzeba kryjówki.
Stwierdziła już dawno nauka,
Że nikt ryjówek nie szuka.
Jest jeszcze kwestia słoni.
Te bardzo trudno zasłonić.
Kiedyś próbował ktoś słonie
Poupychać w kartonie,
Lecz kilka w kartonie słoni.
Widać wciąż tak jak na dłoni.
To koniec poradnika,
Nie ma co dłużej pleść,
Bo muszę już sam znikać.
Idę się schować! Cześć!
Jamnik
2026-01-03 13:03:34
Nieczęsto się o tym wspomina,
Więc pewnie tego nie wiecie,
Że mieszkał w pobliżu Szczecina
Najdłuższy jamnik na świecie.
Kiedy na spacer wychodził,
Mniej więcej już po godzinie
Nos jamnika był w Łodzi,
A tylne łapy w Olsztynie.
Gdy kiedyś, ot tak, dla zabawy
Przed pewnym pudlem się schował,
To sięgał od centrum Warszawy
Aż po przedmieścia Rzeszowa.
We wrześniu czy październiku
Czterech ważnych uczonych
Zjawiło się u jamnika,
By zmierzyć go z każdej strony.
Pierwszy skończył pomiary,
I przyjrzał się badań wynikom:
Ten jamnik, to nie do wiary,
Jest równy stu zwykłym jamnikom!
Panowie! – powiedział drugi -
Sprawa jest oczywista!
Ten jamnik jest raczej tak długi,
Jak innych jamników trzysta.
Trzeci się zatrząsnął ze złości:
Ja jestem gotowy przysiąc,
W kwestii jamniczej długości,
Że to jest jamników tysiąc!
A na to podniósł się czwarty,
Przepraszam, ale się wtrącę:
Tysiąc? To chyba żarty!
Raczej jak dwa tysiące!
I tak do siebie dzień cały,
Wrzeszczeli: Nie! Absolutnie!
I długie godziny trwały,
Te naukowe kłótnie.
A jamnik dłużej nie czekał,
Bo miał na spacer ochotę.
W Kielcach wesoło zaszczekał,
W Suwałkach pobiegł za kotem.
W Przemyślu kichnął i ziewnął
Pizzę zjadł gdzieś za Piłą,
Lecz pod Szczecinem na pewno,
Długo jamnika nie było.
Uspokajanka (medytacja dla dzieci)
2025-06-23 13:15:56
Więc odpoczywasz...
Co było smutne, w dal odpływa
Więc odpoczywasz...
Łagodna cisza Cię nakrywa
Więc odpoczywasz...
Dżdżownica
2025-04-06 13:39:02
Mnie nieustannie dżdżownica.
Dżdżownica, bądźmy szczerzy,
Do pięknych nie należy.
Nie znam dżdżownicy, która,
Ma kolorowe pióra,
Puchate miękkie łapki,
Albo futerko w ciapki.
W sumie to chyba żadna
Dżdżownica nie jest ładna.
Wygląda byle jak.
Nawet nosa jej brak.
Ale nie patrzy na siebie,
Tylko pełznie i grzebie,
I z jakiegoś powodu,
Ciągle sunie do przodu.
Omija korzenie, badyle,
Nie staje nawet na chwilę:
Jeszcze kawałek, ciut, ciut,
Byle w przód, ciągle w przód.
Kiedy dżdżownica się zmęczy,
To nie marudzi, nie jęczy.
Weźmie łyk oranżady,
Wykona cztery przysiady,
Kebab ze szczawiem doje,
I dalej robi swoje.
To wielka jest tajemnica,
Dlaczego każda dżdżownica,
Grzebie wciąż wszerz i wzdłuż.
Dżdżownice tak mają, i już!
Niech w parku, czy na ulicy,
Najdzie Cię czasem ochota,
By krzyknąć w stronę dżdżownicy:
Dżdżownico! Dobra robota!
Hobby
2025-03-16 16:29:08
Hobby mojej cioci
to uprawianie paproci.
Ilekroć odwiedzę ciocię,
widzę paproci krocie.
W doniczkach, dzbankach i puszkach,
na parapetach, na łóżkach,
na krzesłach, szafie, na stole,
na górze, pośrodku, na dole,
wszędzie stoją paprocie.
Więc grzecznie pytam ciocię:
Ciociu! Po co to ci?
A ciocia w paprociach psoci!
Najpierw udaje mopsa:
bryka, siupa i hopsa.
Robi salto z obrotem,
fiflaka, przysiad, a potem
zgina się i wygina,
i na paprocie się wspina,
jak na najwyższe drzewa.
Siada na liściu i śpiewa.
I myślę, patrząc na ciocię,
która uprawia paprocie,
że człowiek szczęśliwy się robbi,
kiedy ma jakieś hobby.
Mniam!
2023-10-08 15:16:25
Że co chwilę krzyczę „Mniam!”
Obserwuję wzrokiem dzikim,
Gdzie się kryją smakołyki.
A gdy dojrzę do jedzenia,
Coś to się w żarłoka zmieniam,
I na talerz szybko kładę:
Trzy śniadanka i obiadek,
Paróweczek stosik wielki,
Żółte śliwki mirabelki,
Ramen, tofu, bułkę z miodem,
Kebab i ziemniaczki młode,
Owocową galaretkę,
Sos grzybowy i bagietkę,
Torcik, w którym są migdały,
Naleśniki z serem białym.
Jak mi pyszność wpadnie w oko,
To uśmiecham się szeroko,
I na talerz ją nakładam.
Choć nakładam, to nie zjadam.
Bo ja jestem tym żarłokiem,
Co pożera wszystko wzrokiem.
Gdy jedzenie tylko widzę,
Apetytu się nie wstydzę,
Chociaż nie wiem, gdzie to zmieszczę.
Myślę sobie: jeszcze, jeszcze,
I wypełniam mój talerzyk.
A jedzenie leży, leży...
Potem, zamiast w paszczy znikać,
Zwykle trafia śmietnika.
Jednak dzisiaj wezmę w łapki,
Ćwierć jabłuszka, pół kanapki,
Wszystko to co do okruszka,
Wpadnie do mojego brzuszka!
Koleżanko i kolego,
Życzę wszystkim Wam smacznego!
Wy się tez jedzeniem cieszcie,
Lecz za dużo go nie bierzcie!
Komórka Jurka
2023-09-30 12:12:17
To nie żadna plotka czy bzdurka.
Naprawdę, jak bum cyk cyk,
Jurek w komórce znikł.
Nie myślał, że coś się stanie
I palcem tłukł po ekranie,
Lecz nawet nie zdążył „auaaaa”
Krzyknąć. I go wessała.
Wessała komórka, a przecież
Jest tyle rzeczy na świecie,
Które w tym samym czasie
Z radością porobić da się!
Mógł sobie pleść stworki ze sznurka,
Na trąbie grać na podwórkach,
Wziąć udział w harcerskich zbiórkach,
Zrobić sałatkę z ogórka,
Patrzyć jak deszczyk ciurka,
Albo udawać kangurka.
Lecz Jurek komórkę miał w ręce
I stukał w nią, i nic więcej
Nie robił przez dni pięć, czy sześć,
Więc go wessało. I cześć!
Tak skończył samotnie w komórce,
Jak bałwan zimą na górce
Lub myszka, co siedzi w dziurce,
Bo dopaść ją jakiś gbur chce.
Więc czyś jest Jurek, czy Jerzy,
Z komórką uważać należy!
I zanim ją chwycisz, to weź się
Zastanów. Albo Cię wessie!
Po co nam sny?
2023-09-24 08:36:05
I fruwać po ciepłej łące,
Albo na krótką chwilę,
Stać się wielkim zającem,
Jeśli marzysz, by poznać,
Konia, co gra na puzonie,
A potem sprawdzić, czy można,
Dobiec na świata koniec,
Gdy chcesz małym paluszkiem,
Podłubać w słodkich obłoczkach,
To głowę wciśnij w poduszkę,
I zamknij szybciutko oczka.
Słonko na niebie zgaśnie,
I w długą wędrówkę się uda,
A Ty w łóżeczku swym zaśniesz.
I wtedy zaczną się cuda!
To, co jest zwykłe rozpłynie,
Się, poleci, daleko hen.
To, co jest smutne, gdzieś zginie.
I zjawi się piękny sen.
Tysiąc kolorów się wkradnie,
W miejsca, gdzie ich nie było.
I zrobi się bardzo ładnie,
I zrobi się baaaardzo miło.
Nie będzie za szybkich kroków,
Za głośno nikt nic nie powie,
I cudny, mięciutki spokój,
Czuć będzie każdy człowiek.
Balony pełne radości,
Uniosą się tam i tu,
Nikt się nie będzie złościć,
I wszystko będzie ze snu.
Pewnie pomyślisz: Po co,
Wszystko to we śnie się zdarzy?
A sny zjawiają się nocą,
By sennie sobie pomarzyć!
A teraz wystarczy już chyba,
Tych rymów i różnych słów.
Czas powoli odpływać…
Dobranoc! Cudownych snów!