Podkasty redakcji misyjne.pl

Podkasty dziennikarzy portalu misyjne.pl i "Misyjnych Dróg".


Odcinki od najnowszych:

Ks. Jerzy Kraśnicki: MIVA Polska istnieje dla misji i misjonarzy [PODKAST]
2025-07-18 13:30:37

– Jest w nas wielka radość, że możemy dawać Ducha i wsparcie misjonarzom, którzy pracują w wielu krajach na całym świecie. Chcemy im powiedzieć: "Nie jesteście sami, jest z wami tylu ludzi, którzy was wspierają i modlą się z was – mówi w rozmowie z misyjne.pl dyrektor MIVA Polska ks. Jerzy Kraśnicki. Okazją do rozmowy jest jubileusz 25-lecia istnienia MIVY Polska - stowarzyszenia, które jest agendą Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Celem MIVA (Mission Vehicle Association) jest pomoc misjonarzom w zakupie środków transportu. Organizacje takie działają w wielu krajach, wspierają się i uzupełniają w pozyskiwaniu środków transportu dla misjonarzy na całym świecie. Polski oddział powstał w 2000 roku. Najbardziej znanym i cenionym projektem pomocowym tej organizacji jest Akcja św. Krzysztof, którą streścić można w zdaniu: „1 gr za 1 km na środki transportu dla misjonarzy” i która odbywa się w ramach Tygodnia Świętego Krzysztofa. W tym roku obchodzony on będzie w Kościele w Polsce od 20 do 27 lipca i towarzyszyć mu będzie hasło „Z nadzieją niesiemy Chrystusa na krańce świata”. Założycielem MIVA jest oblat - o. Paweł Schulte OMI. Do powstania organizacji przyczyniła się śmierć jednego z misjonarzy. Chory przeżyłby gdyby przywieziono go w odpowiednim czasie do szpitala. Ks. Jerzy Kraśnicki, pod koniec czerwca, spotkał się z misjonarzami - uczestnikami Wakacyjnego Zjazdu Misjonarzy. Zjazd organizowany jest co roku przez Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie (przy ul. Byszewskiej). Spotkanie było okazją do wymiany doświadczeń i podziękowań, których wobec MIVA Polska nie brakowało. Misjonarze podkreślali, że pomoc stowarzyszenia odgrywa w ich pracy kluczową rolę. – Wsparcie MIVA pozwala ugruntować naszą pracę, zabezpieczyć ją od strony logistycznej – mówili misjonarze. Ks. Kraśnicki - który przez 11 pracował na misjach w Afryce - podkreśla, że towarzysząca misjonarzowi świadomość, że nie jest sam, że kraj i Kościół, który posłał go na misje troszczy się o niego, jest naprawdę bardzo ważna. Tak jak podstawą ewangelizacji i misji są Ewangelia, modlitwa i Eucharystia, tak narzędziem służącym tej ewangelizacji jest odpowiedni środek transportu. I nie jest to wyłącznie samochód. To także są łodzie, barki, czy nawet motolotnie. Dyrektor MIVA Polska dodaje, że transport na misjach wykorzystywany jest nie tylko przez samych misjonarzy, ale także do celów edukacyjnych czy medycznych. Dlatego musi być dobrej jakości, co wymaga oczywiście odpowiednich nakładów finansowych. – Na przykład w Kongo zakupione przez nas samochody pomagają dowieźć dzieci z niepełnosprawnościami do szkoły. Od kilku lat kupujemy też wózki inwalidzkie. Inspiracją do uruchomienia projektu "Promienie miłosierdzia" był ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Miłosierdzia. Od tego czasu zakupiliśmy ponad 2 tysiące wózków – wyjaśnia ks. Kraśnicki. Dyrektor MIVA Polska - w rozmowie z misyjne.pl - zaznacza, że bardzo ceni pracę misjonarzy. – Misjonarze pokazują miłosierną twarz Kościoła. Dostrzegają tych, którzy są zdani sami na siebie – podkreśla. Ks. Jerzy Kraśnicki opowiada też o przygotowaniach do Tygodnia Świętego Krzysztofa. W tym roku - z uwagi na Jubileusz MIVA Polska - obchody będą rozbudowane i będą koncertować się wokół postaci św. Jana Pawła II. W wakacyjnym zjeździe w Warszawie co roku bierze udział około 100 misjonarzy, którzy przebywają w tym czasie w Polsce na urlopie. Według danych Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji na misjach posługuje obecnie 1662 misjonarzy z naszego kraju. W gronie tym jest 273 księży diecezjalnych (fidei donum), 1353 osób konsekrowanych – w tym 609 sióstr zakonnych i 744 zakonników oraz 36 misjonarzy świeckich.

– Jest w nas wielka radość, że możemy dawać Ducha i wsparcie misjonarzom, którzy pracują w wielu krajach na całym świecie. Chcemy im powiedzieć: "Nie jesteście sami, jest z wami tylu ludzi, którzy was wspierają i modlą się z was – mówi w rozmowie z misyjne.pl dyrektor MIVA Polska ks. Jerzy Kraśnicki. Okazją do rozmowy jest jubileusz 25-lecia istnienia MIVY Polska - stowarzyszenia, które jest agendą Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Celem MIVA (Mission Vehicle Association) jest pomoc misjonarzom w zakupie środków transportu. Organizacje takie działają w wielu krajach, wspierają się i uzupełniają w pozyskiwaniu środków transportu dla misjonarzy na całym świecie. Polski oddział powstał w 2000 roku. Najbardziej znanym i cenionym projektem pomocowym tej organizacji jest Akcja św. Krzysztof, którą streścić można w zdaniu: „1 gr za 1 km na środki transportu dla misjonarzy” i która odbywa się w ramach Tygodnia Świętego Krzysztofa. W tym roku obchodzony on będzie w Kościele w Polsce od 20 do 27 lipca i towarzyszyć mu będzie hasło „Z nadzieją niesiemy Chrystusa na krańce świata”. Założycielem MIVA jest oblat - o. Paweł Schulte OMI. Do powstania organizacji przyczyniła się śmierć jednego z misjonarzy. Chory przeżyłby gdyby przywieziono go w odpowiednim czasie do szpitala. Ks. Jerzy Kraśnicki, pod koniec czerwca, spotkał się z misjonarzami - uczestnikami Wakacyjnego Zjazdu Misjonarzy. Zjazd organizowany jest co roku przez Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie (przy ul. Byszewskiej). Spotkanie było okazją do wymiany doświadczeń i podziękowań, których wobec MIVA Polska nie brakowało. Misjonarze podkreślali, że pomoc stowarzyszenia odgrywa w ich pracy kluczową rolę. – Wsparcie MIVA pozwala ugruntować naszą pracę, zabezpieczyć ją od strony logistycznej – mówili misjonarze. Ks. Kraśnicki - który przez 11 pracował na misjach w Afryce - podkreśla, że towarzysząca misjonarzowi świadomość, że nie jest sam, że kraj i Kościół, który posłał go na misje troszczy się o niego, jest naprawdę bardzo ważna.

Tak jak podstawą ewangelizacji i misji są Ewangelia, modlitwa i Eucharystia, tak narzędziem służącym tej ewangelizacji jest odpowiedni środek transportu. I nie jest to wyłącznie samochód. To także są łodzie, barki, czy nawet motolotnie. Dyrektor MIVA Polska dodaje, że transport na misjach wykorzystywany jest nie tylko przez samych misjonarzy, ale także do celów edukacyjnych czy medycznych. Dlatego musi być dobrej jakości, co wymaga oczywiście odpowiednich nakładów finansowych. – Na przykład w Kongo zakupione przez nas samochody pomagają dowieźć dzieci z niepełnosprawnościami do szkoły. Od kilku lat kupujemy też wózki inwalidzkie. Inspiracją do uruchomienia projektu "Promienie miłosierdzia" był ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Miłosierdzia. Od tego czasu zakupiliśmy ponad 2 tysiące wózków – wyjaśnia ks. Kraśnicki.

Dyrektor MIVA Polska - w rozmowie z misyjne.pl - zaznacza, że bardzo ceni pracę misjonarzy. – Misjonarze pokazują miłosierną twarz Kościoła. Dostrzegają tych, którzy są zdani sami na siebie – podkreśla. Ks. Jerzy Kraśnicki opowiada też o przygotowaniach do Tygodnia Świętego Krzysztofa. W tym roku - z uwagi na Jubileusz MIVA Polska - obchody będą rozbudowane i będą koncertować się wokół postaci św. Jana Pawła II.

W wakacyjnym zjeździe w Warszawie co roku bierze udział około 100 misjonarzy, którzy przebywają w tym czasie w Polsce na urlopie. Według danych Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji na misjach posługuje obecnie 1662 misjonarzy z naszego kraju. W gronie tym jest 273 księży diecezjalnych (fidei donum), 1353 osób konsekrowanych – w tym 609 sióstr zakonnych i 744 zakonników oraz 36 misjonarzy świeckich.

Szymon Zmarlicki (rzecznik Festiwalu Życia): w Kokotku budujemy jedność Kościoła
2025-07-14 21:30:08

W niedzielę 13 lipca zakończyła się kolejna edycja Festiwalu Życia w Kokotku koło Lublińca. Aktualnie to jeden z największych katolickich festiwali młodzieżowych w Polsce. Głównym organizatorem wydarzenia jest Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży NINIWA. W przygotowanie festiwalu włącza się kilka polskich diecezji i zakonów. Cały tydzień wypełniony jest modlitwą, warsztatami, spotkaniami, koncertami i doświadczeniem wspólnoty.  – Każdy dzień festiwalu oddaje to, jak wygląda nasze codzienne życie. A życie nie sprowadza się tylko do modlitwy, czy tylko do zabawy. Młodzi w Kokotku się modlą, bawią, odpoczywają. Przyjeżdżają tu na początku lipca, gdy mają moment odprężenia po nauce, po studiach – mówi w rozmowie z misyjne.pl Szymon Zmarlicki, rzecznik prasowy Festiwalu Życia. Gość podkastu misyjne. podkreśla, że festiwal to czas, który można przeżyć z Bogiem, z drugim człowiekiem i z samym sobą. – Co roku z dużym namysłem przygotowujemy treść, tematykę spotkania w Kokotku. W tym roku tym tematem jest przejściem a postacią przewodnią - Mojżesz – wyjaśnia Zmarlicki. Jak dodaje, organizatorzy Festiwalu Życia, razem z duszpasterzami, starają się odpowiadać na problemy, przed którymi stoją młodzi ludzie. – Tym bardziej cieszy nas to, że wyjeżdżający stąd festiwalowicze mają poczucie, że to co usłyszeli, to co przeżyli, wiele ustawiło w ich życiu – mówi. Szymon Zmarlicki - w rozmowie z misyjne.pl - mówi też o nowych diecezjach, które włączają się w organizację festiwalu oraz o współpracy z organizatorami Ogólnopolskiego Spotkania Młodych Lednica 2000. W Festiwalu Życia bierze wzięło udział 1500 osób, a kolejnych kilka tysięcy dołączało do tego wydarzenia w pojedyncze dni (Eucharystia - odprawiana codziennie o godz. 17:00 była punktem Festiwalu otwartym dla wszystkich chętnych). Rzecznik prasowy Festiwalu Życia podkreśla to, że do Kokotka bardzo chętnie przyjeżdżają księża biskupi. – Widzą wartość festiwalu i chcą spotkać się z młodymi. Gdy schodzą z ambony, często prowadzą z nimi długie rozmowy – mówi Szymon Zmarlicki. – Obecność biskupów jest dla nas potwierdzeniem, że wszyscy tutaj tworzymy jedność Kościoła – wyjaśnia Szymon Zmarlicki.

W niedzielę 13 lipca zakończyła się kolejna edycja Festiwalu Życia w Kokotku koło Lublińca. Aktualnie to jeden z największych katolickich festiwali młodzieżowych w Polsce. Głównym organizatorem wydarzenia jest Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży NINIWA. W przygotowanie festiwalu włącza się kilka polskich diecezji i zakonów. Cały tydzień wypełniony jest modlitwą, warsztatami, spotkaniami, koncertami i doświadczeniem wspólnoty. 

– Każdy dzień festiwalu oddaje to, jak wygląda nasze codzienne życie. A życie nie sprowadza się tylko do modlitwy, czy tylko do zabawy. Młodzi w Kokotku się modlą, bawią, odpoczywają. Przyjeżdżają tu na początku lipca, gdy mają moment odprężenia po nauce, po studiach – mówi w rozmowie z misyjne.pl Szymon Zmarlicki, rzecznik prasowy Festiwalu Życia.


Gość podkastu misyjne. podkreśla, że festiwal to czas, który można przeżyć z Bogiem, z drugim człowiekiem i z samym sobą. – Co roku z dużym namysłem przygotowujemy treść, tematykę spotkania w Kokotku. W tym roku tym tematem jest przejściem a postacią przewodnią - Mojżesz – wyjaśnia Zmarlicki. Jak dodaje, organizatorzy Festiwalu Życia, razem z duszpasterzami, starają się odpowiadać na problemy, przed którymi stoją młodzi ludzie. – Tym bardziej cieszy nas to, że wyjeżdżający stąd festiwalowicze mają poczucie, że to co usłyszeli, to co przeżyli, wiele ustawiło w ich życiu – mówi. Szymon Zmarlicki - w rozmowie z misyjne.pl - mówi też o nowych diecezjach, które włączają się w organizację festiwalu oraz o współpracy z organizatorami Ogólnopolskiego Spotkania Młodych Lednica 2000. W Festiwalu Życia bierze wzięło udział 1500 osób, a kolejnych kilka tysięcy dołączało do tego wydarzenia w pojedyncze dni (Eucharystia - odprawiana codziennie o godz. 17:00 była punktem Festiwalu otwartym dla wszystkich chętnych).

Rzecznik prasowy Festiwalu Życia podkreśla to, że do Kokotka bardzo chętnie przyjeżdżają księża biskupi. – Widzą wartość festiwalu i chcą spotkać się z młodymi. Gdy schodzą z ambony, często prowadzą z nimi długie rozmowy – mówi Szymon Zmarlicki. – Obecność biskupów jest dla nas potwierdzeniem, że wszyscy tutaj tworzymy jedność Kościoła – wyjaśnia Szymon Zmarlicki.

Wojciech Nowicki: a gdyby finanse traktować jak powierzone nam przez Boga zadanie?
2025-07-11 21:17:49

Czy finanse mogą mieć coś wspólnego z wiarą? Czy zarządzanie domowym budżetem to tylko sprawa kalkulatora, czy także... modlitwy i rozeznania? W najnowszym odcinku Anna Gorzelana rozmawia z Wojciechem Nowickim – doradcą finansowym, zaangażowanym świeckim, mężem, tatą, a zarazem twórcą kursu „Biblia o finansach”.

Czy finanse mogą mieć coś wspólnego z wiarą? Czy zarządzanie domowym budżetem to tylko sprawa kalkulatora, czy także... modlitwy i rozeznania? W najnowszym odcinku Anna Gorzelana rozmawia z Wojciechem Nowickim – doradcą finansowym, zaangażowanym świeckim, mężem, tatą, a zarazem twórcą kursu „Biblia o finansach”.

Tomasz Sypniewski (Stowarzyszenie Katechetów Świeckich): w szkole powinien być przedmiot wychowujący do wartości
2025-06-26 10:53:17

– Lekcja religii w szkole ma sens – przekonuje Tomasz Sypniewski ze Stowarzyszenia Katechetów Świeckich. Działacze Stowarzyszenia przez trzy miesiące zbierali podpisy pod inicjatywą ustawodawczą „TAK dla religii i etyki w szkole”, która ma zmienić usytuowanie lekcji religii w systemie prawnym w Polsce. Teraz, o organizacji lekcji religii w szkole decyduje rozporządzenie ministra edukacji. Autorzy projektu chcą, by te regulacje przeszły na wyższy, ustawowy poziom. – Chcemy lekcję religii w szkole umocować w ustawie, tak była lepiej chroniona, by żaden kolejny minister nie mógł jednoosobowo decydować w tej sprawie, by zmiany dotyczące lekcji religii musiały być przyjmowane przez większość sejmową – wyjaśnia Sypniewski. Jak podkreślają autorzy projektu, chodzi w nim nie tylko o lekcję religii, ale także etyki. – Chcemy, by młodzież miała zapewniony przedmiot, który będzie wychowywać do wartości. I żeby ani lekcji religii ani etyki nie było można tak łatwo "ruszyć" – dodaje Sypniewski. Gość podkastu misyjne.pl opowiada też o tym, jak prowadzenie lekcji religii wygląda w warszawskim liceum, w którym pracuje. Czy obecna większość sejmowa poprze ten projekt? Tomasz Sypniewski uważa, że choć szanse są małe, to jednak istnieją. – Nie każdemu z obecnej koalicji rządzącej podobają się decyzje Ministerstwa Edukacji. Być może znajdą się tacy posłowie z koalicji rządzącej, którzy wesprą naszą inicjatyw. Uważamy, że to dobra in inicjatywa, bo chodzi o wychowanie dzieci i młodzieży do wartości. A etyczny obywatel to dobry obywatel. Jeśli posłom zależy na tym, by młodzież była wychowywana w duchu wartości aksjologicznych, to niezależnie od przynależności partyjnych powinni ten projekt przyjąć – dodaje. Tomasz Sypniewski informuje, że po tym jak projekt inicjatywy ustawodawczej trafi do Sejmu, członkowie Stowarzyszenia Katechetów Świeckich będą chcieli umówić się z posłami na spotkania, w czasie których będą przekonywać do poparcia ich projektu. – W czasie zbiórki podpisów spotykaliśmy ludzi, którzy niekoniecznie są praktykującymi katolikami, ale gdy widzieli nasz baner "Wartości dla przyszłości" to zainteresowali się sprawą i poparci naszą inicjatywę – twierdzi Sypniewski. Pod projektem podpisało się w sumie ponad 400 tysięcy obywateli (do złożenia inicjatywy w Sejmie potrzeba przynajmniej 100 tysięcy podpisów). Stowarzyszenie Katechetów Świeckich prowadzi też inne działania w sprawie organizacji lekcji religii w szkole. Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zaskarżyło decyzje MEN w sprawie ograniczenia (od przyszłego roku szkolnego) liczby lekcji religii z dwóch do jednej tygodniowo oraz w sprawie niewliczania ocen z religii do średniej ocen.

– Lekcja religii w szkole ma sens – przekonuje Tomasz Sypniewski ze Stowarzyszenia Katechetów Świeckich. Działacze Stowarzyszenia przez trzy miesiące zbierali podpisy pod inicjatywą ustawodawczą „TAK dla religii i etyki w szkole”, która ma zmienić usytuowanie lekcji religii w systemie prawnym w Polsce. Teraz, o organizacji lekcji religii w szkole decyduje rozporządzenie ministra edukacji. Autorzy projektu chcą, by te regulacje przeszły na wyższy, ustawowy poziom.

– Chcemy lekcję religii w szkole umocować w ustawie, tak była lepiej chroniona, by żaden kolejny minister nie mógł jednoosobowo decydować w tej sprawie, by zmiany dotyczące lekcji religii musiały być przyjmowane przez większość sejmową – wyjaśnia Sypniewski.


Jak podkreślają autorzy projektu, chodzi w nim nie tylko o lekcję religii, ale także etyki. – Chcemy, by młodzież miała zapewniony przedmiot, który będzie wychowywać do wartości. I żeby ani lekcji religii ani etyki nie było można tak łatwo "ruszyć" – dodaje Sypniewski. Gość podkastu misyjne.pl opowiada też o tym, jak prowadzenie lekcji religii wygląda w warszawskim liceum, w którym pracuje. Czy obecna większość sejmowa poprze ten projekt? Tomasz Sypniewski uważa, że choć szanse są małe, to jednak istnieją. – Nie każdemu z obecnej koalicji rządzącej podobają się decyzje Ministerstwa Edukacji. Być może znajdą się tacy posłowie z koalicji rządzącej, którzy wesprą naszą inicjatyw. Uważamy, że to dobra in inicjatywa, bo chodzi o wychowanie dzieci i młodzieży do wartości. A etyczny obywatel to dobry obywatel. Jeśli posłom zależy na tym, by młodzież była wychowywana w duchu wartości aksjologicznych, to niezależnie od przynależności partyjnych powinni ten projekt przyjąć – dodaje.

Tomasz Sypniewski informuje, że po tym jak projekt inicjatywy ustawodawczej trafi do Sejmu, członkowie Stowarzyszenia Katechetów Świeckich będą chcieli umówić się z posłami na spotkania, w czasie których będą przekonywać do poparcia ich projektu.

– W czasie zbiórki podpisów spotykaliśmy ludzi, którzy niekoniecznie są praktykującymi katolikami, ale gdy widzieli nasz baner "Wartości dla przyszłości" to zainteresowali się sprawą i poparci naszą inicjatywę – twierdzi Sypniewski. Pod projektem podpisało się w sumie ponad 400 tysięcy obywateli (do złożenia inicjatywy w Sejmie potrzeba przynajmniej 100 tysięcy podpisów).


Stowarzyszenie Katechetów Świeckich prowadzi też inne działania w sprawie organizacji lekcji religii w szkole. Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zaskarżyło decyzje MEN w sprawie ograniczenia (od przyszłego roku szkolnego) liczby lekcji religii z dwóch do jednej tygodniowo oraz w sprawie niewliczania ocen z religii do średniej ocen.

Dwie nawy, czyli audycja o dialogu i naszym miejscu w Kościele
2025-06-24 10:41:56

Aleksander Barszczewski i Michał Jóźwiak przez ponad 300 odcinków komentowali bieżące sprawy z życia Kościoła na antenie Radia Emaus.

Aleksander Barszczewski i Michał Jóźwiak przez ponad 300 odcinków komentowali bieżące sprawy z życia Kościoła na antenie Radia Emaus.

Światowy Dzień Uchodźcy: wielu Syryjczyków ma nadzieję, że będą mogli żyć u siebie
2025-06-20 11:27:14

"Polska, przez ostatnie 10 lat, wiele zrobiła dla Syrii. Tylko w ramach Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej aż 100 tysięcy Syryjczyków otrzymało pomoc humanitarną i rozwojową. Mamy nadzieję, że ten proces nie zakończy się w tym momencie, najlepszym od lat momencie dla Syrii. W momencie największej nadziei, kiedy wielu Syryjczyków liczy na to, że będą mogli być u siebie" - mówi w rozmowie z misyjne.pl Rana Gabi, szefowa misji Liban i Syria w Polskim Centrum Pomocy Międzynarodowej. Polskie organizacje humanitarne, które od lat są zaangażowane w pomoc Syryjczykom, nadal chcą pomagać ludziom w tym kraju. Polska Akcja Humanitarna, Caritas Polska, Polska Misja Medyczna i Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej zaapelowały o dalsze wsparcie ich działań. Dziś, 20 czerwca, obchodzimy Światowy Dzień Uchodźcy. W rozmowie z misyjne.pl - Helena Krajewska (Polska Akcja Humanitarna), Rana Gabi (Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej) oraz Marcin Majewski (Caritas Polska) odpowiadają na pytanie, kim jest syryjski uchodźca, jakie są jego potrzeby i wyzwania w 2025 roku, 14 lat od wybuchu wojny domowej i pół roku po upadku wieloletnich dyktatorskich rządów Baszszara al-Asada. Syria nadal wymaga stałej pomocy w odbudowie i przywróceniu normalności. Skala potrzeb po latach walk i wojny domowej jest olbrzymia, trwa kryzys gospodarczy i uchodźczy. W Syrii uchodźcami we własnym kraju pozostaje 7,4 min osób, a pozostałe 6,1 min przebywa za granicą (w Turcji, Libanie, Jordanii ale też w Niemczech). Marcin Majewski, który kilka dni temu wrócił z Syrii przypomniał, że Caritas Polska (współpracując z lokalnymi partnerami) prowadzi programy pomocy bezpośredniej jak "Szkoła Szkole", czy "Rodzina Rodzinie" - stałego wsparcia dla rodzin odbudowujących swoje życie. Łączna pomoc w programie "Rodzina Rodzinie" do tej pory to ponad 76 mln zł. Tylko w zeszłym roku taką pomoc gotówkową - wsparcie przez 12 miesięcy po 20 dolarów miesięcznie, przy średnich zarobkach w tym kraju między 20 a 70 dolarów - otrzymało 4,6 tys. rodzin, a w sumie 52 tys. rodzin. "Dla nas to niedużo, dla nich to naprawdę sporo, sporo pieniędzy. Potrafili nas po rękach za to całować" - dodał. Majewski podkreśla, że dużym problem w Syrii jest hiperinflacja oraz brak dostępu do czystej wody i elektryczności. – Aleppo, po zmroku, przypomina czarną dziurę – dodaje Majewski. Helena Krajewska z PAH podkreśla, że według danych UNHCR 61% syryjskich uchodźców wyraża chęć powrotu do kraju. – Niektórzy wracają z wieloletniego uchodźstwa, z Syrii wyjechali w 2011, 2012 roku. Niestety, po powrocie, często okazuje się, że nie ma już domu, na miejscu nie ma pracy, sytuacja jest bardzo ciężka – wyjaśnia. Jak dodaje Krajewska, uchodźca mierzy się z niepewnością, czy będzie miał się za co utrzymać, czy na miejscu będzie opieka medyczna, czy dzieci będą miały gdzie się uczyć. – Syryjscy uchodźcy to osoby w zawieszeniu, ale jednocześnie gotowe do drogi i do działania. Naszą - organizacji pomocowych - rolą jest to, by mogli tu przyjechać, zostać i budować swoją przyszłość – dodaje Helena Krajewska. Organizacje pozarządowe liczą na szybkie rozpisanie konkursu na zapowiadane przez Departament Pomocy Rozwojowej MSZ środki - 10 mln zł na pomoc dla Bliskiego Wschodu. W ich ocenie z tych środków udałoby się jeszcze w tym roku zrealizować 8-10 projektów w tym regionie, w tym również pomoc w Syrii. ONZ ustanowiła Światowy Dzień Uchodźcy w grudniu 2000 r. z okazji pięćdziesiątej rocznicy przyjęcia genewskiej Konwencji z 1951 r. dotyczącej statusu uchodźców. W tym roku odbywa się pod hasłem "Solidarność z uchodźcami".

"Polska, przez ostatnie 10 lat, wiele zrobiła dla Syrii. Tylko w ramach Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej aż 100 tysięcy Syryjczyków otrzymało pomoc humanitarną i rozwojową. Mamy nadzieję, że ten proces nie zakończy się w tym momencie, najlepszym od lat momencie dla Syrii. W momencie największej nadziei, kiedy wielu Syryjczyków liczy na to, że będą mogli być u siebie" - mówi w rozmowie z misyjne.pl Rana Gabi, szefowa misji Liban i Syria w Polskim Centrum Pomocy Międzynarodowej. Polskie organizacje humanitarne, które od lat są zaangażowane w pomoc Syryjczykom, nadal chcą pomagać ludziom w tym kraju. Polska Akcja Humanitarna, Caritas Polska, Polska Misja Medyczna i Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej zaapelowały o dalsze wsparcie ich działań. Dziś, 20 czerwca, obchodzimy Światowy Dzień Uchodźcy.


W rozmowie z misyjne.pl - Helena Krajewska (Polska Akcja Humanitarna), Rana Gabi (Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej) oraz Marcin Majewski (Caritas Polska) odpowiadają na pytanie, kim jest syryjski uchodźca, jakie są jego potrzeby i wyzwania w 2025 roku, 14 lat od wybuchu wojny domowej i pół roku po upadku wieloletnich dyktatorskich rządów Baszszara al-Asada. Syria nadal wymaga stałej pomocy w odbudowie i przywróceniu normalności. Skala potrzeb po latach walk i wojny domowej jest olbrzymia, trwa kryzys gospodarczy i uchodźczy. W Syrii uchodźcami we własnym kraju pozostaje 7,4 min osób, a pozostałe 6,1 min przebywa za granicą (w Turcji, Libanie, Jordanii ale też w Niemczech).

Marcin Majewski, który kilka dni temu wrócił z Syrii przypomniał, że Caritas Polska (współpracując z lokalnymi partnerami) prowadzi programy pomocy bezpośredniej jak "Szkoła Szkole", czy "Rodzina Rodzinie" - stałego wsparcia dla rodzin odbudowujących swoje życie.

Łączna pomoc w programie "Rodzina Rodzinie" do tej pory to ponad 76 mln zł. Tylko w zeszłym roku taką pomoc gotówkową - wsparcie przez 12 miesięcy po 20 dolarów miesięcznie, przy średnich zarobkach w tym kraju między 20 a 70 dolarów - otrzymało 4,6 tys. rodzin, a w sumie 52 tys. rodzin. "Dla nas to niedużo, dla nich to naprawdę sporo, sporo pieniędzy. Potrafili nas po rękach za to całować" - dodał. Majewski podkreśla, że dużym problem w Syrii jest hiperinflacja oraz brak dostępu do czystej wody i elektryczności. – Aleppo, po zmroku, przypomina czarną dziurę – dodaje Majewski. Helena Krajewska z PAH podkreśla, że według danych UNHCR 61% syryjskich uchodźców wyraża chęć powrotu do kraju. – Niektórzy wracają z wieloletniego uchodźstwa, z Syrii wyjechali w 2011, 2012 roku. Niestety, po powrocie, często okazuje się, że nie ma już domu, na miejscu nie ma pracy, sytuacja jest bardzo ciężka – wyjaśnia. Jak dodaje Krajewska, uchodźca mierzy się z niepewnością, czy będzie miał się za co utrzymać, czy na miejscu będzie opieka medyczna, czy dzieci będą miały gdzie się uczyć. – Syryjscy uchodźcy to osoby w zawieszeniu, ale jednocześnie gotowe do drogi i do działania. Naszą - organizacji pomocowych - rolą jest to, by mogli tu przyjechać, zostać i budować swoją przyszłość – dodaje Helena Krajewska.

Organizacje pozarządowe liczą na szybkie rozpisanie konkursu na zapowiadane przez Departament Pomocy Rozwojowej MSZ środki - 10 mln zł na pomoc dla Bliskiego Wschodu. W ich ocenie z tych środków udałoby się jeszcze w tym roku zrealizować 8-10 projektów w tym regionie, w tym również pomoc w Syrii.


ONZ ustanowiła Światowy Dzień Uchodźcy w grudniu 2000 r. z okazji pięćdziesiątej rocznicy przyjęcia genewskiej Konwencji z 1951 r. dotyczącej statusu uchodźców. W tym roku odbywa się pod hasłem "Solidarność z uchodźcami".

Ks. Szymon Kaźmierczak (duszpasterz dzieci): od tożsamości nie robi się wakacji
2025-06-15 19:35:13

Jak zadbać o rozwój wiary dzieci podczas wakacji, gdy nie ma mszy „dziecięcych” ani katechez w szkole? Co zrobić, gdy w miejscu wyjazdu w niedzielę nie ma nigdzie Eucharystii? Jak przy ograniczonych warunkach rodzinnie pielgrzymować? Na te oraz wiele innych pytań odpowiada w naszym podkaście ks. Szymon Kaźmierczak, duszpasterz dzieci archidiecezji poznańskiej i moderator Eucharystycznego Ruchu Młodych.

Jak zadbać o rozwój wiary dzieci podczas wakacji, gdy nie ma mszy „dziecięcych” ani katechez w szkole? Co zrobić, gdy w miejscu wyjazdu w niedzielę nie ma nigdzie Eucharystii? Jak przy ograniczonych warunkach rodzinnie pielgrzymować? Na te oraz wiele innych pytań odpowiada w naszym podkaście ks. Szymon Kaźmierczak, duszpasterz dzieci archidiecezji poznańskiej i moderator Eucharystycznego Ruchu Młodych.

Wielbienie w Kiekrzu przybliża do Jezusa
2025-06-07 15:52:43

14 czerwca w Kiekrzu w parafii pw. św. Michała Archanioła i Wniebowzięcia NMP odbędzie się wieczór wielbienia. O tym, dlaczego warto wziąć w nim udział oraz o tym, jak wiele dobra wydarzyło się dzięki poprzedniej edycji wydarzenia w rozmowie z Karoliną Binek opowiedzieli członkowie chóru Któż jak Bóg.

14 czerwca w Kiekrzu w parafii pw. św. Michała Archanioła i Wniebowzięcia NMP odbędzie się wieczór wielbienia. O tym, dlaczego warto wziąć w nim udział oraz o tym, jak wiele dobra wydarzyło się dzięki poprzedniej edycji wydarzenia w rozmowie z Karoliną Binek opowiedzieli członkowie chóru Któż jak Bóg.

ks. Maciej Będziński (PDM): formuj się, bo misje na Ciebie czekają
2025-06-07 07:25:09

Już po raz kolejny (a we współpracy z Papieskimi Dziełami Misyjnymi) po raz drugi na Spotkaniu Młodych na Lednicy dojdzie do posłania misyjnych wolontariuszy. Ks. Maciej Będziński (dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych) w rozmowie z Maciejem Kluczką (misyjne.pl) mówi o szczegółach tego wydarzenia. „Zawsze w górę!” – to hasło XXIX Spotkania Młodych na Lednicy. Nawiązuje ono do postaci i nauczania przyszłego świętego bł. Pier Giorgio Frassatiego, tercjarza dominikańskiego, który będzie towarzyszył młodym na Polach Lednickich. Modlitewne spotkanie, którego pomysłodawcą był o. Jan Góra OP, pierwszy duszpasterz Lednicy, odbędzie się w sobotę 7 czerwca. – Posłanie misyjne rozpocznie się w samo południe. Zachęcam tych, którzy już wtedy będą na Polach Lednickich, by przyszli i modlili się razem z nami. Będziecie widzieć radość i wzruszenie na twarzach posłanych. Niech to będzie nasz wspólny czas: modlitwy i radości – mówi ks. Będziński. Dyrektor krajowy PDM Polska podkreśla, że wolontariusze -jako członkowie jednego Kościoła są posłani na misje a my wszyscy jesteśmy zobowiązani, żeby ich wspierać i cieszyć się, że w naszym imieniu jadą na krańce świata. Papieskie Dzieła Misyjne lednickie posłanie misyjne przygotowują przez cały rok. W tym roku posłanych na misje zostanie 65 osób. Na co dzień formują się w swoich wspólnotach, to m.in. Diakonia misyjna Ruchu Światło-Życie, Przymierze Miłosierdzia czy Akademickie Koło Misjologiczne w Poznaniu. – Każda wspólnota ma swoją specyfikę. Jedni jadą do pracy charytatywnej, drudzy - edukacyjnej, a jeszcze inni skupią się ewangelizacji – wyjaśnia ks. Maciej Będziński. – Wszyscy młodzi, którzy są na Lednicy, w ciszy, z wyciągniętymi rękoma będą modlić się za wolontariuszy. Wszyscy poślemy ich na misje. Chcemy też - we wszystkich nas - rozbudzić misyjne marzenia. Może właśnie ktoś wtedy poczuje misyjne powołanie i za rok stanie na ich miejscu? Bo przecież na mocy Chrztu Świętego każdy z nas jest misjonarzem – dodaje dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych. Gość podkastu podkreśla: "Niech przejście przez Bramę Rybę będzie też przejściem do misji. Każdy z nas jest gotowy do tego posłania, bo każdy z nas ma moc płynącą z Chrztu Świętego". – Formuj się, bo misje na Ciebie czekają – zachęca ks. Maciej Będziński.

Już po raz kolejny (a we współpracy z Papieskimi Dziełami Misyjnymi) po raz drugi na Spotkaniu Młodych na Lednicy dojdzie do posłania misyjnych wolontariuszy. Ks. Maciej Będziński (dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych) w rozmowie z Maciejem Kluczką (misyjne.pl) mówi o szczegółach tego wydarzenia.

„Zawsze w górę!” – to hasło XXIX Spotkania Młodych na Lednicy. Nawiązuje ono do postaci i nauczania przyszłego świętego bł. Pier Giorgio Frassatiego, tercjarza dominikańskiego, który będzie towarzyszył młodym na Polach Lednickich. Modlitewne spotkanie, którego pomysłodawcą był o. Jan Góra OP, pierwszy duszpasterz Lednicy, odbędzie się w sobotę 7 czerwca. – Posłanie misyjne rozpocznie się w samo południe. Zachęcam tych, którzy już wtedy będą na Polach Lednickich, by przyszli i modlili się razem z nami. Będziecie widzieć radość i wzruszenie na twarzach posłanych. Niech to będzie nasz wspólny czas: modlitwy i radości – mówi ks. Będziński. Dyrektor krajowy PDM Polska podkreśla, że wolontariusze -jako członkowie jednego Kościoła są posłani na misje a my wszyscy jesteśmy zobowiązani, żeby ich wspierać i cieszyć się, że w naszym imieniu jadą na krańce świata.

Papieskie Dzieła Misyjne lednickie posłanie misyjne przygotowują przez cały rok. W tym roku posłanych na misje zostanie 65 osób. Na co dzień formują się w swoich wspólnotach, to m.in. Diakonia misyjna Ruchu Światło-Życie, Przymierze Miłosierdzia czy Akademickie Koło Misjologiczne w Poznaniu. – Każda wspólnota ma swoją specyfikę. Jedni jadą do pracy charytatywnej, drudzy - edukacyjnej, a jeszcze inni skupią się ewangelizacji – wyjaśnia ks. Maciej Będziński. – Wszyscy młodzi, którzy są na Lednicy, w ciszy, z wyciągniętymi rękoma będą modlić się za wolontariuszy. Wszyscy poślemy ich na misje. Chcemy też - we wszystkich nas - rozbudzić misyjne marzenia. Może właśnie ktoś wtedy poczuje misyjne powołanie i za rok stanie na ich miejscu? Bo przecież na mocy Chrztu Świętego każdy z nas jest misjonarzem – dodaje dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych. Gość podkastu podkreśla: "Niech przejście przez Bramę Rybę będzie też przejściem do misji. Każdy z nas jest gotowy do tego posłania, bo każdy z nas ma moc płynącą z Chrztu Świętego". – Formuj się, bo misje na Ciebie czekają – zachęca ks. Maciej Będziński.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie