Podkasty redakcji misyjne.pl

Podkasty dziennikarzy portalu misyjne.pl i "Misyjnych Dróg".


Odcinki od najnowszych:

Konrad Ciesiołkiewicz: najwyższy czas, by platformy cyfrowe zadbały o bezpieczeństwo dzieci
2025-05-31 21:43:40

Aż 1 mln 400 tys. dzieci w wieku 7-12 lat korzysta z platformspołecznościowych. Mimo, że zgodnie z regulaminami tych platform, nie powinno ich tam w ogóle być. 1 mln 400 tysięcy dzieci to aż 58% tej grupy wiekowej - mówi w rozmowie z Maciejem Kluczką (misyjne.pl) Konrad Ciesiołkiewicz (członek Państwowej Komisji ds. Pedofilii i wykładowca Uczelni Korczaka). Okazją do rozmowy na ten temat jest przypadający 1 czerwca Dzień Dziecka oraz wydany niedawno przez Komisję raport „Internet dzieci”, który jest raport z monitoringu aktywności dzieci i młodzieży w Internecie. – Raport przynosi wiele niepokojących sygnałów , ale nie z perspektywy tego, co robią dzieci, nawet nie tego, co robią rodzice czy opiekunowie, ale tego co robią, a tak naprawdę czego nie robią przedsiębiorstwa cyfrowe, regulatorzy rynku. Raport nie jest oparty na badania deklaratywnych, ale na informacjach które płyną z panelu badawczego – podkreśla Ciesiołkiewicz. Gość podkastu misyjne.pl dodaje, że dzięki raportowi po raz pierwszy możemy dowiedzieć się, jak dużo dzieci korzysta z platform społecznościowych. Dzieci w wieku 7-12 lat na TIKTOKu spędzają dziennie 2 godziny i 11 minut. – A są to mechanizmy bardzo uzależniające. Monitoring aktywności dzieci w sieci zrobiliśmy po to, by otworzyć oczy dorosłym – podkreśla Konrad Ciesiołkiewicz. – Najwyższy czas, by przedsiębiorstwa cyfrowe brały odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci w sieci, bo wiemy, że dzieci w tym wieku nie są w stanie wygrać z algorytmami, które są algorytmami traumy. Te algorytmy wywołują i wykorzystują lęki, dostarczają dzieciom krzywdzące treści, które źle oddziaływują na ich zdrowie psychiczne – wyjaśnia Ciesiołkiewicz. Rozmówca Macieja Kluczki podkreśla, że platformy społecznościowe są niestety często przestrzeniami, w których dochodzi do przemocy wobec młodych ludzi (w tym do wykorzystywania seksualnego). – Media społecznościowe, komunikatory, gry online - to wszystko miejsca, w których czas uwodzenia, groomingu, skraca się –wyjaśnia ekspert. Konrad Ciesiołkiewicz dodaje, że ważnym elementem prewencji jest skuteczne weryfikowanie wieku użytkowników platform społecznościowych. Ten mechanizm jednak często jest kulawy. Przemoc cyfrowa to forma przemocy, w której agresja skierowana jest na inną osobę poprzez wykorzystywanie technologii cyfrowych (internet, media społecznościowe komunikatory). – W świecie cyfrowym odnaleźć można formy przemocy znane z realnego świata: to przemoc psychiczna (np. mowa nienawiści), seksualna, finansowa – wyjaśnia Konrad Ciesiołkiewicz. Jak przypomina ekspert Komisji ds. Pedofilii, kodeks karny mówi, że prezentowanie treści pornograficznych dzieciom jest przestępstwem. – Jeśli tozrobi człowiek dorosły: ksiądz czy nauczyciel to czeka na niego wysoka kara. A jeśli to zrobi algorytm, to tematu w zasadzie nie ma. Najwyższy czas to zmienić – apeluje Ciesiołkiewicz. Co należy zrobić, by zapewnić dzieciom większe bezpieczeństwo? – Trzeba zmienić mentalność i zachowania dorosłych, oduczyć m.in. nadmiernego zamieszczania zdjęć i filmów ze swoimi dziećmi. 80% rodziców uważa to coś za neutralnego czy pozytywnego, a takim nie jest – mówi Ciesiołkiewicz. Jak podkreśla, dobrym rozwiązaniem– w szczególności wobec młodszych dzieci – mogą być narzędzia kontrolujące aktywność dzieci w sieci. To rozwiązanie może jednak nie być najlepsze w stosunku do nastolatka. – Wtedy z pomocą powinna przyjść edukacja zdrowotna, edukacja która powinna być elementem różnych przedmiotów. Dzieci powinny nauczyć się krytycznego podejścia do zjawisk cyfrowych, tak by móc rozpoznać działania dezinformacyjne. Ta świadomość powinna być budowana od najmłodszych lat – dodaje ekspert. Jak wyjaśnia, mniej przyniosą zakazy, a więcej skuteczne egzekwowanie zobowiązań od cyfrowych przedsiębiorców. Konrad Ciesiołkiewicz podkreśla, że przestrzeń internetowa jest przestrzenią publiczną, powinna więc być przestrzenią bezpieczną.

Aż 1 mln 400 tys. dzieci w wieku 7-12 lat korzysta z platformspołecznościowych. Mimo, że zgodnie z regulaminami tych platform, nie powinno ich tam w ogóle być. 1 mln 400 tysięcy dzieci to aż 58% tej grupy wiekowej - mówi w rozmowie z Maciejem Kluczką (misyjne.pl) Konrad Ciesiołkiewicz (członek Państwowej Komisji ds. Pedofilii i wykładowca Uczelni Korczaka).

Okazją do rozmowy na ten temat jest przypadający 1 czerwca Dzień Dziecka oraz wydany niedawno przez Komisję raport „Internet dzieci”, który jest raport z monitoringu aktywności dzieci i młodzieży w Internecie. – Raport przynosi wiele niepokojących sygnałów , ale nie z perspektywy tego, co robią dzieci, nawet nie tego, co robią rodzice czy opiekunowie, ale tego co robią, a tak naprawdę czego nie robią przedsiębiorstwa cyfrowe, regulatorzy rynku. Raport nie jest oparty na badania deklaratywnych, ale na informacjach które płyną z panelu badawczego – podkreśla Ciesiołkiewicz.

Gość podkastu misyjne.pl dodaje, że dzięki raportowi po raz pierwszy możemy dowiedzieć się, jak dużo dzieci korzysta z platform społecznościowych. Dzieci w wieku 7-12 lat na TIKTOKu spędzają dziennie 2 godziny i 11 minut. – A są to mechanizmy bardzo uzależniające. Monitoring aktywności dzieci w sieci zrobiliśmy po to, by otworzyć oczy dorosłym – podkreśla Konrad Ciesiołkiewicz.

– Najwyższy czas, by przedsiębiorstwa cyfrowe brały odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci w sieci, bo wiemy, że dzieci w tym wieku nie są w stanie wygrać z algorytmami, które są algorytmami traumy. Te algorytmy wywołują i wykorzystują lęki, dostarczają dzieciom krzywdzące treści, które źle oddziaływują na ich zdrowie psychiczne – wyjaśnia Ciesiołkiewicz.

Rozmówca Macieja Kluczki podkreśla, że platformy społecznościowe są niestety często przestrzeniami, w których dochodzi do przemocy wobec młodych ludzi (w tym do wykorzystywania seksualnego). – Media społecznościowe, komunikatory, gry online - to wszystko miejsca, w których czas uwodzenia, groomingu, skraca się –wyjaśnia ekspert. Konrad Ciesiołkiewicz dodaje, że ważnym elementem prewencji jest skuteczne weryfikowanie wieku użytkowników platform społecznościowych. Ten mechanizm jednak często jest kulawy.

Przemoc cyfrowa to forma przemocy, w której agresja skierowana jest na inną osobę poprzez wykorzystywanie technologii cyfrowych (internet, media społecznościowe komunikatory). – W świecie cyfrowym odnaleźć można formy przemocy znane z realnego świata: to przemoc psychiczna (np. mowa nienawiści), seksualna, finansowa – wyjaśnia Konrad Ciesiołkiewicz. Jak przypomina ekspert Komisji ds. Pedofilii, kodeks karny mówi, że prezentowanie treści pornograficznych dzieciom jest przestępstwem. – Jeśli tozrobi człowiek dorosły: ksiądz czy nauczyciel to czeka na niego wysoka kara. A jeśli to zrobi algorytm, to tematu w zasadzie nie ma. Najwyższy czas to zmienić – apeluje Ciesiołkiewicz.

Co należy zrobić, by zapewnić dzieciom większe bezpieczeństwo? – Trzeba zmienić mentalność i zachowania dorosłych, oduczyć m.in. nadmiernego zamieszczania zdjęć i filmów ze swoimi dziećmi. 80% rodziców uważa to coś za neutralnego czy pozytywnego, a takim nie jest – mówi Ciesiołkiewicz. Jak podkreśla, dobrym rozwiązaniem– w szczególności wobec młodszych dzieci – mogą być narzędzia kontrolujące aktywność dzieci w sieci. To rozwiązanie może jednak nie być najlepsze w stosunku do nastolatka. – Wtedy z pomocą powinna przyjść edukacja zdrowotna, edukacja która powinna być elementem różnych przedmiotów. Dzieci powinny nauczyć się krytycznego podejścia do zjawisk cyfrowych, tak by móc rozpoznać działania dezinformacyjne. Ta świadomość powinna być budowana od najmłodszych lat – dodaje ekspert. Jak wyjaśnia, mniej przyniosą zakazy, a więcej skuteczne egzekwowanie zobowiązań od cyfrowych przedsiębiorców. Konrad Ciesiołkiewicz podkreśla, że przestrzeń internetowa jest przestrzenią publiczną, powinna więc być przestrzenią bezpieczną.







Inauguracja pontyfikatu Leona XIV
2025-05-20 12:18:15

Aleksander Barszczewski i Michał Jóźwiak komentują pierwsze tygodnie pontyfikatu Leona XIV.

Aleksander Barszczewski i Michał Jóźwiak komentują pierwsze tygodnie pontyfikatu Leona XIV.

Ks. Stanisław Adamiak (UMK): konklawe to symbol ciągłości Kościoła
2025-05-06 22:09:21

Czy w historii Kościoła były wyjątkowe konklawe? – Wyróżniłbym dwa, które odbyły się w trudnych warunkach. Pierwsze - toczyło się od listopada 1799 roku do marca 1800, które odbywało się po śmierci Piusa VI, w Wenecji, bo Rzym był wtedy zajęty przez wojska francuskie. I drugie, w 1914 roku, które toczyło się tuż po wybuchu I wojny światowej. Obie sytuacje pokazują, że konklawe jest symbolem ciągłości Kościoła – mówi w rozmowie z misyjne.pl ks. prof. Stanisław Adamiak, historyk Kościoła, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, rektor toruńskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Ks. prof. Adamiak podkreśla, że trzeba docenić samo miejsce, w którym odbywa się konklawe, czyli Kaplicę Sykstyńską. – To miejsce jest wyrazem geniuszu Michała Anioła, który w Kaplicy przedstawił historię świata. Trudno sobie wyobrazić, by to miejsce nie oddziaływało na obradujących tam kardynałów – mówi duchowny. Rektor Adamiak dodaje, że zasady konklawe zmieniały się na przestrzeni lat. Obecnie obowiązujące zostały ustanowione przez Jana Pawła II, lekko zmodyfikował je Benedykt XVI. – Największą zmianą jest liczba kardynałów uczestniczących w konklawe. Wieki temu było ich zaledwie kilkunastu, dziś jest ich 133 i jest to grono bardzo umiędzynarodowione – wyjaśnia. Duchowny podkreśla, że główną zasadą konklawe jest przede wszystkim oderwanie kardynałów od wszelkich kontaktów ze światem, od wyłączenia ich spod jakiejkolwiek presji. Ks. prof. Stanisław Adamiak mówi też o "pewnej pięknej fikcji", która polega na tym, że biskup Rzymu - zasadniczo - jest wybierany przez duchowieństwo Rzymu.

Czy w historii Kościoła były wyjątkowe konklawe?

– Wyróżniłbym dwa, które odbyły się w trudnych warunkach. Pierwsze - toczyło się od listopada 1799 roku do marca 1800, które odbywało się po śmierci Piusa VI, w Wenecji, bo Rzym był wtedy zajęty przez wojska francuskie. I drugie, w 1914 roku, które toczyło się tuż po wybuchu I wojny światowej. Obie sytuacje pokazują, że konklawe jest symbolem ciągłości Kościoła – mówi w rozmowie z misyjne.pl ks. prof. Stanisław Adamiak, historyk Kościoła, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, rektor toruńskiego Wyższego Seminarium Duchownego.


Ks. prof. Adamiak podkreśla, że trzeba docenić samo miejsce, w którym odbywa się konklawe, czyli Kaplicę Sykstyńską. – To miejsce jest wyrazem geniuszu Michała Anioła, który w Kaplicy przedstawił historię świata. Trudno sobie wyobrazić, by to miejsce nie oddziaływało na obradujących tam kardynałów – mówi duchowny.


Rektor Adamiak dodaje, że zasady konklawe zmieniały się na przestrzeni lat. Obecnie obowiązujące zostały ustanowione przez Jana Pawła II, lekko zmodyfikował je Benedykt XVI. – Największą zmianą jest liczba kardynałów uczestniczących w konklawe. Wieki temu było ich zaledwie kilkunastu, dziś jest ich 133 i jest to grono bardzo umiędzynarodowione – wyjaśnia. Duchowny podkreśla, że główną zasadą konklawe jest przede wszystkim oderwanie kardynałów od wszelkich kontaktów ze światem, od wyłączenia ich spod jakiejkolwiek presji.


Ks. prof. Stanisław Adamiak mówi też o "pewnej pięknej fikcji", która polega na tym, że biskup Rzymu - zasadniczo - jest wybierany przez duchowieństwo Rzymu.

Dominik Lutyński (DA św. Anny): EDK to próba wejścia na drogę, którą szedł Jezus
2025-04-18 11:11:00

Ekstremalna Droga Krzyżowa (EDK) to wydarzenie religijne zainicjowane w 2009 roku w Krakowie. Pomysłodawcy chcieli przeżyć nowy typ duchowości. Chcieli, by droga krzyżowa była przeżywana nie tylko w kościele, ale także poza nim. Idea - przez kolejne lata - spotkała się z coraz większym zainteresowaniem wiernych w całej Polsce. Na trasę Ekstremalnej Drogi Krzyżowej po raz piąty wyruszyli też członkowie Duszpasterstwa Akademickiego św. Anny w Warszawie. Dominik Lutyński - który był współorganizatorem tegorocznej EDK św. Anny - w rozmowie z misyjne.pl mówi o istocie tego wydarzeniach i o swoim doświadczeniu związanym z tą formą drogi krzyżowej. – Ekstremalną Drogę Krzyżową wyróżnia przede wszystkim jej wymiar fizyczny. EDK to doświadczenie, które wiąże się z pokonywaniem zarówno barier psychicznych, jak i fizycznych. To doświadczenie pozwala na głębsze przeżywanie Męki Jezusa Chrystusa – mówi Dominik. Członek DA św. Anny podkreśla, że "zwykła" droga krzyżowa oczywiście też jest bardzo wartościowa i "pewnie wystarczająca" do dobrego przeżycia Wielkiego Postu. – Ekstremalna Droga Krzyżowa zaprasza nas do czegoś więcej, zmusza do pewnego ekstremum. Cel jednak jest zawsze taki sam - głębsza więź z Chrystusem – dodaje. Gość podkastu misyjne.p podkreśla, że przed każdym uczestnikiem EDK otwiera się perspektywa wędrówki, która oznacza rozwój w wierze. – To proces, który dokonuje się ciszy. Staramy się nie rozmawiać w trakcie całej drogi, jedynie rozważania przy kolejnych stacjach prowadzone są na głos – wyjaśnia. – Żyjemy w głośnym świecie, dlatego cisza wymaga wysiłku. Nie dla wszystkich to jest łatwe wyzwanie, bo po drodze przychodzi moment, gdy chce się z kimś porozmawiać – dodaje. A cała trasa liczy 35 kilometrów. Rok temu podczas EDK Duszpasterstwa Akademickiego św. Anny rozważania opierały się na refleksjach ks. Piotra Pawlukiewicza, w tym roku są to rozważania Benedykta XVI, z czasów gdy był jeszcze kardynałem. Jaka jest istota drogi krzyżowej? – To próba wejścia na drogę, którą szedł Jezus na Kalwarię. To próba złączenia swoich myśli z myślami Jezusa. To próba pogłębienia relacji z Chrystusem w sposób inny niż dotychczas. Podczas Ekstremalnej Drogi Krzyżowej trzeba wiele poświęcić, ale można też wiele zyskać – podkreśla Dominik Lutyński. Członek Duszpasterstwa Akademickiego św. Anny dodaje, że w trakcie EDK potrzebna są wygodne buty i silna wolna. – Bo niosą nas nogi i głowa – wyjaśnia.

Ekstremalna Droga Krzyżowa (EDK) to wydarzenie religijne zainicjowane w 2009 roku w Krakowie. Pomysłodawcy chcieli przeżyć nowy typ duchowości. Chcieli, by droga krzyżowa była przeżywana nie tylko w kościele, ale także poza nim. Idea - przez kolejne lata - spotkała się z coraz większym zainteresowaniem wiernych w całej Polsce.


Na trasę Ekstremalnej Drogi Krzyżowej po raz piąty wyruszyli też członkowie Duszpasterstwa Akademickiego św. Anny w Warszawie. Dominik Lutyński - który był współorganizatorem tegorocznej EDK św. Anny - w rozmowie z misyjne.pl mówi o istocie tego wydarzeniach i o swoim doświadczeniu związanym z tą formą drogi krzyżowej.

– Ekstremalną Drogę Krzyżową wyróżnia przede wszystkim jej wymiar fizyczny. EDK to doświadczenie, które wiąże się z pokonywaniem zarówno barier psychicznych, jak i fizycznych. To doświadczenie pozwala na głębsze przeżywanie Męki Jezusa Chrystusa – mówi Dominik.

Członek DA św. Anny podkreśla, że "zwykła" droga krzyżowa oczywiście też jest bardzo wartościowa i "pewnie wystarczająca" do dobrego przeżycia Wielkiego Postu. – Ekstremalna Droga Krzyżowa zaprasza nas do czegoś więcej, zmusza do pewnego ekstremum. Cel jednak jest zawsze taki sam - głębsza więź z Chrystusem – dodaje.

Gość podkastu misyjne.p podkreśla, że przed każdym uczestnikiem EDK otwiera się perspektywa wędrówki, która oznacza rozwój w wierze. – To proces, który dokonuje się ciszy. Staramy się nie rozmawiać w trakcie całej drogi, jedynie rozważania przy kolejnych stacjach prowadzone są na głos – wyjaśnia. – Żyjemy w głośnym świecie, dlatego cisza wymaga wysiłku. Nie dla wszystkich to jest łatwe wyzwanie, bo po drodze przychodzi moment, gdy chce się z kimś porozmawiać – dodaje. A cała trasa liczy 35 kilometrów.

Rok temu podczas EDK Duszpasterstwa Akademickiego św. Anny rozważania opierały się na refleksjach ks. Piotra Pawlukiewicza, w tym roku są to rozważania Benedykta XVI, z czasów gdy był jeszcze kardynałem.

Jaka jest istota drogi krzyżowej? – To próba wejścia na drogę, którą szedł Jezus na Kalwarię. To próba złączenia swoich myśli z myślami Jezusa. To próba pogłębienia relacji z Chrystusem w sposób inny niż dotychczas. Podczas Ekstremalnej Drogi Krzyżowej trzeba wiele poświęcić, ale można też wiele zyskać – podkreśla Dominik Lutyński.

Członek Duszpasterstwa Akademickiego św. Anny dodaje, że w trakcie EDK potrzebna są wygodne buty i silna wolna. – Bo niosą nas nogi i głowa – wyjaśnia.

Dominika Chylewska (Caritas Polska) i Franciszek Cofta (misyjne.pl) o cierpieniu i nadziei, które widzieli w Ziemi Świętej
2025-04-15 18:01:34

Abeer, pracowniczka Caritas Jerozolima – w wyniku wojny między Izraelem a Hamasem - straciła aż 18 członków swojej rodziny. Jak podkreśla, codzienność Strefy Gazy to przesiedlenia, bombardowanie szpitali. To wszystko sprawia, że trudno mówić nie tylko o normalnym funkcjonowaniu w Strefie Gazy, ale nawet o dostarczeniu podstawowej pomocy humanitarnej. Z Abeer rozmawiali pracownicy Caritas Polska i towarzyszący im dziennikarze, którzy przez tydzień byli w Jerozolimie. Sprawdzali tam, jak do Strefy Gazy dociera pomoc humanitarna i jak rozwija się projekt Caritas „Rodzina Rodzinie”. Caritas Polska poinformowała dziś, że pomocą humanitarną w ramach programu "Rodzina Rodzinie" zostaną w tym roku objęci także mieszkańcy Zachodniego Brzegu. W jego ramach organizacja planuje m.in. zrealizować od 20 do 30 mikroprojektów rodzinnych o łącznej wartości ok. 800 tysięcy zł. Przedstawiciele Caritas Polska w dniach 7-14 kwietnia monitorowali sytuację humanitarną na terenie Palestyny, w tym w Strefie Gazy i Zachodnim Brzegu oraz rozwój projektu "Rodzina Rodzinie". W wyniku wizyty postanowiono o zwiększeniu skali pomocy humanitarnej dla ludności. Maciej Kluczka na ten temat rozmawia z Dominiką Chylewską (Caritas Polska) i Franciszkiem Coftą (dziennikarzem misyjne.pl i Telewizji Polskiej).

Abeer, pracowniczka Caritas Jerozolima – w wyniku wojny między Izraelem a Hamasem - straciła aż 18 członków swojej rodziny. Jak podkreśla, codzienność Strefy Gazy to przesiedlenia, bombardowanie szpitali. To wszystko sprawia, że trudno mówić nie tylko o normalnym funkcjonowaniu w Strefie Gazy, ale nawet o dostarczeniu podstawowej pomocy humanitarnej. Z Abeer rozmawiali pracownicy Caritas Polska i towarzyszący im dziennikarze, którzy przez tydzień byli w Jerozolimie. Sprawdzali tam, jak do Strefy Gazy dociera pomoc humanitarna i jak rozwija się projekt Caritas „Rodzina Rodzinie”.


Caritas Polska poinformowała dziś, że pomocą humanitarną w ramach programu "Rodzina Rodzinie" zostaną w tym roku objęci także mieszkańcy Zachodniego Brzegu. W jego ramach organizacja planuje m.in. zrealizować od 20 do 30 mikroprojektów rodzinnych o łącznej wartości ok. 800 tysięcy zł. Przedstawiciele Caritas Polska w dniach 7-14 kwietnia monitorowali sytuację humanitarną na terenie Palestyny, w tym w Strefie Gazy i Zachodnim Brzegu oraz rozwój projektu "Rodzina Rodzinie". W wyniku wizyty postanowiono o zwiększeniu skali pomocy humanitarnej dla ludności.


Maciej Kluczka na ten temat rozmawia z Dominiką Chylewską (Caritas Polska) i Franciszkiem Coftą (dziennikarzem misyjne.pl i Telewizji Polskiej).

Pamięć o Janie Pawle II. Co poszło nie tak?
2025-04-01 14:21:51

Michał Jóźwiak i Aleksander Barszczewski rozmawiają o 20. rocznicy śmierci Jana Pawła II.

Michał Jóźwiak i Aleksander Barszczewski rozmawiają o 20. rocznicy śmierci Jana Pawła II.

Ambroży Okroy OFM: św. Franciszek nie uwielbiał przyrody dla niej samej
2025-03-28 15:49:18

Podejście św. Franciszka do przyrody jest teocentryczne. On nie uwielbiał przyrody dla niej samej, on w ogóle nawet tego nie robił. On uwielbiał Boga, a się cieszył przyrodą, tłumaczy o. Ambroży Okroy OFM w rozmowie z Anną Gorzelaną. W tym roku Akademickim Gorzkim Żalom w sposób szczególny towarzyszy „Pieśń słoneczna”, którą św. Franciszek napisał 800 lat temu.

Podejście św. Franciszka do przyrody jest teocentryczne. On nie uwielbiał przyrody dla niej samej, on w ogóle nawet tego nie robił. On uwielbiał Boga, a się cieszył przyrodą, tłumaczy o. Ambroży Okroy OFM w rozmowie z Anną Gorzelaną. W tym roku Akademickim Gorzkim Żalom w sposób szczególny towarzyszy „Pieśń słoneczna”, którą św. Franciszek napisał 800 lat temu.

Michał Kłosowski: papież jest w szpitalu, ale nie ma mowy o przygotowaniach do konklawe
2025-03-01 18:08:01

Na placu Świętego Piotra w Watykanie, codziennie wieczorem, wierni modlą się o zdrowie papieża Franciszka. Ojciec Święty, od 14 lutego, przebywa w Klinice Gemelli. W sobotę 1 marca komunikat o stanie zdrowia papieża brzmiał następująco: "Papież Franciszek nie miał od piątku następnego kryzysu oddechowego. Papież obudził się, zjadł śniadanie, wypił kawę i czytał gazety". Szczegóły te zostały podane kilkanaście godzin po tym, gdy Watykan poinformował o drugim w ciągu tygodnia kryzysie oddechowym na tle skurczu oskrzeli. W jego rezultacie zastosowano bronchoaspirację i nieinwazyjną wentylację mechaniczną. Według lekarzy zagrożenie nie minęło. Dlatego też wstrzymują się oni z przedstawieniem rokowań. Jak w tym czasie wygląda życie Watykanu i Rzymu? Czy watykańskie dykasterie funkcjonują normalnie? Czy rozpoczęły się już przygotowania do konklawe? Między innymi na te pytania odpowiada gość podkastu misyjne.pl - Michał Kłosowski (watykanista i korespondent Przewodnika Katolickiego). - Papież jest w szpitalu, ale nie ma mowy o żadnych przygotowaniach do konklawe. Franciszek jest w stanie krytycznym, ale ostatnie komunikaty mówią o lekkiej poprawie jego stanu zdrowia - podkreśla Kłosowski. Watykanista dodaje, że papież zarządza Watykanem a dykasterie działają tak, jak do tej pory. - Wszystko toczy się swoim rytmem, po za tym, że papieża nie ma Watykanie i że zarządza Kościołem nie z Domu Świętej Marty, ale z Kliniki Gemelli. Klinika stała się - jak mówił to kiedyś Jan Paweł II - centrum decyzyjnym Kościoła - wyjaśnia. Kłosowski dodaje, że w Watykanie panuje atmosfera modlitwy. - Nie wyczuwa się paniki, strachu czy niezdrowego podniecenia. Jest wielu pielgrzymów, którzy przybyli tu z okazji Roku Jubileuszowego - mówi gość podkastu. 13 marca minie 12. rocznica wyboru kard. Jorge Mario Bergoglio na biskupa Rzymu, a tym samym na głowę Kościoła katolickiego. Jak można podsumować dotychczasowe lata pontyfikatu Franciszka? - To pontyfikat zmian, bo świat w ciągu tych 12 lat radykalnie się zmienił. To był też czas zmian wewnątrz Kościoła, czas zmian społecznych i technologicznych, czas zmian w stosunkach międzynarodowych - wylicza watykanista. - Papież, na te zmiany, próbował znajdować odpowiedzi. To były często odpowiedzi bez precedensu, jak np. w czasie pandemii COVID-19 - dodaje Michał Kłosowski. - Papież, w czasie swojego pontyfikatu, wskazywał na konieczność bliskości, relacji z tymi którzy są ubodzy, którzy są w różnych kryzysach - mówi gość podkastu misyjne.pl.

Na placu Świętego Piotra w Watykanie, codziennie wieczorem, wierni modlą się o zdrowie papieża Franciszka. Ojciec Święty, od 14 lutego, przebywa w Klinice Gemelli.

W sobotę 1 marca komunikat o stanie zdrowia papieża brzmiał następująco: "Papież Franciszek nie miał od piątku następnego kryzysu oddechowego. Papież obudził się, zjadł śniadanie, wypił kawę i czytał gazety". Szczegóły te zostały podane kilkanaście godzin po tym, gdy Watykan poinformował o drugim w ciągu tygodnia kryzysie oddechowym na tle skurczu oskrzeli. W jego rezultacie zastosowano bronchoaspirację i nieinwazyjną wentylację mechaniczną. Według lekarzy zagrożenie nie minęło. Dlatego też wstrzymują się oni z przedstawieniem rokowań.

Jak w tym czasie wygląda życie Watykanu i Rzymu? Czy watykańskie dykasterie funkcjonują normalnie? Czy rozpoczęły się już przygotowania do konklawe? Między innymi na te pytania odpowiada gość podkastu misyjne.pl - Michał Kłosowski (watykanista i korespondent Przewodnika Katolickiego).

- Papież jest w szpitalu, ale nie ma mowy o żadnych przygotowaniach do konklawe. Franciszek jest w stanie krytycznym, ale ostatnie komunikaty mówią o lekkiej poprawie jego stanu zdrowia - podkreśla Kłosowski. Watykanista dodaje, że papież zarządza Watykanem a dykasterie działają tak, jak do tej pory. - Wszystko toczy się swoim rytmem, po za tym, że papieża nie ma Watykanie i że zarządza Kościołem nie z Domu Świętej Marty, ale z Kliniki Gemelli. Klinika stała się - jak mówił to kiedyś Jan Paweł II - centrum decyzyjnym Kościoła - wyjaśnia.

Kłosowski dodaje, że w Watykanie panuje atmosfera modlitwy. - Nie wyczuwa się paniki, strachu czy niezdrowego podniecenia. Jest wielu pielgrzymów, którzy przybyli tu z okazji Roku Jubileuszowego - mówi gość podkastu.


13 marca minie 12. rocznica wyboru kard. Jorge Mario Bergoglio na biskupa Rzymu, a tym samym na głowę Kościoła katolickiego. Jak można podsumować dotychczasowe lata pontyfikatu Franciszka? - To pontyfikat zmian, bo świat w ciągu tych 12 lat radykalnie się zmienił. To był też czas zmian wewnątrz Kościoła, czas zmian społecznych i technologicznych, czas zmian w stosunkach międzynarodowych - wylicza watykanista. - Papież, na te zmiany, próbował znajdować odpowiedzi. To były często odpowiedzi bez precedensu, jak np. w czasie pandemii COVID-19 - dodaje Michał Kłosowski. - Papież, w czasie swojego pontyfikatu, wskazywał na konieczność bliskości, relacji z tymi którzy są ubodzy, którzy są w różnych kryzysach - mówi gość podkastu misyjne.pl.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie