Podkasty redakcji misyjne.pl

Podkasty dziennikarzy portalu misyjne.pl i "Misyjnych Dróg".


Odcinki od najnowszych:

Helena Krajewska (PAH): nawet 10mln Ukraińców może potrzebować pomocy psychologicznej
2025-02-23 20:14:58

24 lutego mijają trzy lata od wybuchu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. Jak przez ten czas zmieniła się Ukraina i sami Ukraińcy? Czego teraz potrzebują najbardziej: pomocy materialnej czy psychologicznej? Czy liczą na zakończenie wojny? Jak na działalność organizacji pomocowych wpłynęła decyzja Stanów Zjednoczonych o wstrzymaniu pomocy zagranicznej, za którą odpowiadała Amerykańska Agencja ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID)? Na temat Maciej Kluczka (misyjne.pl) rozmawia z Heleną Krajewską z Polskiej Akcji Humanitarnej, która w tych dniach przebywa w Kijowie i Charkowie. - Są miejsca, gdzie potrzebna jest przede wszystkim pomoc materialna: materiały higieniczne, paczki żywnościowe, ciepłe koce. Taka pomoc dociera przede wszystkim w regiony położone przy froncie walk. Coraz bardziej potrzebna jest też pomoc psychologiczna. Będzie jej potrzebować nawet ponad 10 milionów Ukraińców, w tym 3.5 mln dzieci. Inaczej będą straconym pokoleniem - podkreśla Helena Krajewska. Rozmówczyni Macieja Kluczki dodaje, że w społeczeństwie ukraińskich rośnie zmęczenie, frustracja i wycieńczenie życiem w ciągłym stresie i niepewności. By temu zaradzić, Polska Akcja Humanitarna utworzyła w Ukrainie 16 centrów pomocy psychospołecznej, są też zespoły mobilnych psychologów. Jak wygląda życie w Charkowie - drugim pod względem wielkości mieście Ukrainy? - Charków - mimo wszystko - żyje i funkcjonuje. To miasto jest bardzo doświadczone przez wojnę, ostrzały. Codziennie (w dzień i w nocy) wyją syreny. Część sklepów jest zamknięta, część funkcjonuje - opisuje Krajewska. Niektórzy mieszkańcy Charkowa wyjechali z tego miasta. Z drugiej strony - wielu ludzi przyjeżdża tu z obwodu charkowskiego. Uciekają z miejscowości położonych bliżej frontu i uznają Charków za mimo wszystko bezpieczniejszą przystań - dodaje Helena Krajewska. - Szkoły w Charkowie funkcjonują, ale część w formie online albo w podziemiach, w metrze. Ostatnio rozmawiałam z nauczycielką takiej szkoły. Zapytałam, czy ukraińskie dzieci potrafią jeszcze marzyć. Odpowiedziała, że tak. Dorośli żyją z dnia na dzień, ale dzieci marzą o swojej przyszłości; chcą być kucharzami, piłkarzami, pisarzami.

24 lutego mijają trzy lata od wybuchu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę.


Jak przez ten czas zmieniła się Ukraina i sami Ukraińcy? Czego teraz potrzebują najbardziej: pomocy materialnej czy psychologicznej? Czy liczą na zakończenie wojny? Jak na działalność organizacji pomocowych wpłynęła decyzja Stanów Zjednoczonych o wstrzymaniu pomocy zagranicznej, za którą odpowiadała Amerykańska Agencja ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID)?

Na temat Maciej Kluczka (misyjne.pl) rozmawia z Heleną Krajewską z Polskiej Akcji Humanitarnej, która w tych dniach przebywa w Kijowie i Charkowie.

- Są miejsca, gdzie potrzebna jest przede wszystkim pomoc materialna: materiały higieniczne, paczki żywnościowe, ciepłe koce. Taka pomoc dociera przede wszystkim w regiony położone przy froncie walk. Coraz bardziej potrzebna jest też pomoc psychologiczna. Będzie jej potrzebować nawet ponad 10 milionów Ukraińców, w tym 3.5 mln dzieci. Inaczej będą straconym pokoleniem - podkreśla Helena Krajewska. Rozmówczyni Macieja Kluczki dodaje, że w społeczeństwie ukraińskich rośnie zmęczenie, frustracja i wycieńczenie życiem w ciągłym stresie i niepewności. By temu zaradzić, Polska Akcja Humanitarna utworzyła w Ukrainie 16 centrów pomocy psychospołecznej, są też zespoły mobilnych psychologów.


Jak wygląda życie w Charkowie - drugim pod względem wielkości mieście Ukrainy?


- Charków - mimo wszystko - żyje i funkcjonuje. To miasto jest bardzo doświadczone przez wojnę, ostrzały. Codziennie (w dzień i w nocy) wyją syreny. Część sklepów jest zamknięta, część funkcjonuje - opisuje Krajewska. Niektórzy mieszkańcy Charkowa wyjechali z tego miasta. Z drugiej strony - wielu ludzi przyjeżdża tu z obwodu charkowskiego. Uciekają z miejscowości położonych bliżej frontu i uznają Charków za mimo wszystko bezpieczniejszą przystań - dodaje Helena Krajewska.


- Szkoły w Charkowie funkcjonują, ale część w formie online albo w podziemiach, w metrze. Ostatnio rozmawiałam z nauczycielką takiej szkoły. Zapytałam, czy ukraińskie dzieci potrafią jeszcze marzyć. Odpowiedziała, że tak. Dorośli żyją z dnia na dzień, ale dzieci marzą o swojej przyszłości; chcą być kucharzami, piłkarzami, pisarzami.

Prof. Adam Czabański o kryzysie samobójczym: nie będąc specjalistą, można bardzo dużo dobrego zrobić [PODKAST]
2025-02-17 11:29:26

Czasami nie trzeba wiele mówić, żeby kogoś odwieść od myśli samobójczych – tłumaczy suicydolog prof. Adam Czabański, opowiadając o efekcie Papageno. W podkaście z Anną Gorzelaną zestawia dane o samobójstwach w Polsce, mówi o maskowanych samobójstwach oraz o syndromie stresu pourazowego u powodzian.

Czasami nie trzeba wiele mówić, żeby kogoś odwieść od myśli samobójczych – tłumaczy suicydolog prof. Adam Czabański, opowiadając o efekcie Papageno. W podkaście z Anną Gorzelaną zestawia dane o samobójstwach w Polsce, mówi o maskowanych samobójstwach oraz o syndromie stresu pourazowego u powodzian.

Szymon Janowski OFMCap: to nieprawda, że zakonnicy mają lepszy dostęp do Pana Boga
2025-02-15 15:16:02

Co oznacza być ofiarowanym? Czy osoby konsekrowane mają lepszy "dostęp" do Pana Boga? Kiedy po raz pierwszy poznał kapucynów i dlaczego wybrał właśnie zakon franciszkański? I czy śluby zakonne były dla niego wyzwaniem? Między innymi na te pytania odpowiada gość podkastu misyjne.pl - brat Szymon Janowski z prowincji warszawskiej Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. "Życie konsekrowane to radykalizacja więzi" - mówi br. Janowski, który jednocześnie nie zgadza się z tezą, że osoby konsekrowane mają lepszy i łatwiejszy "dostęp" do Boga. "To nieprawda. Ludzie niekiedy dorabiają do naszego życia legendy i mity, które nie są prawdziwe. Choć prawdą jest to, że my - w klasztorach - mamy więcej możliwości troszczenia się o swoje życie duchowe. Inni muszą więcej wysiłku w to włożyć, ale cel - czyli życie w niebie - jest osiągalny dla wszystkich". Zakonnicy składają trzy śluby: ubóstwa, posłuszeństwa i czystości. Śluby te nazywane są inaczej radami ewangelicznymi, dlatego że wypływają właśnie z Ewangelii. "W ślubach nie chodzi tylko o to, by regulowały zewnętrzne oznaki życia. Ich istotą jest naśladowanie Chrystusa: ubogiego, pokornego, posłusznego, czystego. Śluby mają obudzić we mnie podobieństwo do Chrystusa, mają budzić życie otwarte, gotowe do zmiany, do wzrostu i do dojrzewania, do przełamywania własnego egoizmu". Br. Szymon Janowski opowiedział też o swojej niedawnej podróży do Afryki: do Gabonu i Benina, gdzie powołania kapłańskie są liczne i żywe. "Oni są pełni zapału i wiary. Mamy nadzieję, że będą misyjną i ewangelizacyjną siłą, także dla Europy" - mówi kapucyn.

Co oznacza być ofiarowanym? Czy osoby konsekrowane mają lepszy "dostęp" do Pana Boga? Kiedy po raz pierwszy poznał kapucynów i dlaczego wybrał właśnie zakon franciszkański? I czy śluby zakonne były dla niego wyzwaniem?


Między innymi na te pytania odpowiada gość podkastu misyjne.pl - brat Szymon Janowski z prowincji warszawskiej Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów.


"Życie konsekrowane to radykalizacja więzi" - mówi br. Janowski, który jednocześnie nie zgadza się z tezą, że osoby konsekrowane mają lepszy i łatwiejszy "dostęp" do Boga. "To nieprawda. Ludzie niekiedy dorabiają do naszego życia legendy i mity, które nie są prawdziwe. Choć prawdą jest to, że my - w klasztorach - mamy więcej możliwości troszczenia się o swoje życie duchowe. Inni muszą więcej wysiłku w to włożyć, ale cel - czyli życie w niebie - jest osiągalny dla wszystkich".


Zakonnicy składają trzy śluby: ubóstwa, posłuszeństwa i czystości. Śluby te nazywane są inaczej radami ewangelicznymi, dlatego że wypływają właśnie z Ewangelii. "W ślubach nie chodzi tylko o to, by regulowały zewnętrzne oznaki życia. Ich istotą jest naśladowanie Chrystusa: ubogiego, pokornego, posłusznego, czystego. Śluby mają obudzić we mnie podobieństwo do Chrystusa, mają budzić życie otwarte, gotowe do zmiany, do wzrostu i do dojrzewania, do przełamywania własnego egoizmu".


Br. Szymon Janowski opowiedział też o swojej niedawnej podróży do Afryki: do Gabonu i Benina, gdzie powołania kapłańskie są liczne i żywe. "Oni są pełni zapału i wiary. Mamy nadzieję, że będą misyjną i ewangelizacyjną siłą, także dla Europy" - mówi kapucyn.

Kongres Młodych Konsekrowanych czasem wspólnego spotkania [PODKAST]
2025-01-31 11:43:45

Dzień Życia Konsekrowanego obchodzony jest drugiego lutego, ale siostry zakonne, bracia i ojcowie, a także osoby żyjące w instytutach konsekrowanych, spotykają się nie tylko tego dnia. W tym roku przypada kolejne – piąte spotkanie młodych, którzy wybrali tę drogę życia. Tegoroczny Kongres Młodych Konsekrowanych odbędzie się we wrześniu w Licheniu, a przebiegać będzie pod hasłem „Oto człowiek!”.

Dzień Życia Konsekrowanego obchodzony jest drugiego lutego, ale siostry zakonne, bracia i ojcowie, a także osoby żyjące w instytutach konsekrowanych, spotykają się nie tylko tego dnia. W tym roku przypada kolejne – piąte spotkanie młodych, którzy wybrali tę drogę życia. Tegoroczny Kongres Młodych Konsekrowanych odbędzie się we wrześniu w Licheniu, a przebiegać będzie pod hasłem „Oto człowiek!”.

Jak zbliżyć się do tajemnicy wcielenia?
2024-12-17 13:46:16

Michał Jóźwiak i Aleksander Barszczewski rozmawiają na temat dobrego przeżywania Świąt Bożego Narodzenia.

Michał Jóźwiak i Aleksander Barszczewski rozmawiają na temat dobrego przeżywania Świąt Bożego Narodzenia.

Sensus fidei #19 - Szymon Antczak - nie chcę, żeby moją tożsamością było określenie „były ksiądz”
2024-12-12 13:32:00

Szymon Antczak był księdzem przez ponad 5 lat. Kilka miesięcy temu podjął decyzję o odejściu z kapłaństwa. Doświadczenie wiary nadal jest jednak w jego życiu kluczowe. Jak je przeżywa? Mówi o tym w rozmowie z Michałem Jóźwiakiem.

Szymon Antczak był księdzem przez ponad 5 lat. Kilka miesięcy temu podjął decyzję o odejściu z kapłaństwa. Doświadczenie wiary nadal jest jednak w jego życiu kluczowe. Jak je przeżywa? Mówi o tym w rozmowie z Michałem Jóźwiakiem.

Sensus fidei #18 - Jakub Pankowiak - Walczę o Kościół, a nie z Kościołem
2024-12-05 13:30:00

Jakub Pankowiak, organista i muzyk, którego historię przedstawiono w filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”, w rozmowie z Michałem Jóźwiakiem opowiada o swoim doświadczeniu wiary, Kościoła oraz niedawnym spotkaniu z polskimi biskupami.

Jakub Pankowiak, organista i muzyk, którego historię przedstawiono w filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”, w rozmowie z Michałem Jóźwiakiem opowiada o swoim doświadczeniu wiary, Kościoła oraz niedawnym spotkaniu z polskimi biskupami.

Adriana Poroowska (minister ds. społeczeństwa obywatelskiego): państwo musi zauważać ludzi, którzy wpadają w lukę ubóstwa
2024-11-16 12:31:32

- W walce z ubóstwem państwo wspierane jest przez NGOSy (organizacje pozarządowe) i organizacje kościelne. To wsparcie jest niezbędne. Organizacje pozarządowe i kościelne mają umiejętność dotarcia do konkretnych osób i wskazania ich potrzeb - mówi Adriana Porowska, minister ds. społeczeństwa obywatelskiego. Porowska, zawodowo przez wiele lat była związana z Kamiliańską Misją Pomocy Społecznej. Prowadziła schronisko oraz mieszkania treningowe, zajmowała się streetworkingem dla osób w kryzysie bezdomności. Zarządzała też Pensjonatem Socjalnym „Św. Łazarz". W rozmowie z Maciejem Kluczką - przy okazji Światowego Dnia Ubogich, który w tym roku obchodzony jest pod hasłem "Modlitwa ubogiego dociera do Boga" - opowiada o swoim doświadczeniu pracy z ubogimi i ludźmi w kryzysie bezdomności. Wspomina też I Światowy Dzień Ubogich, który w 2017 roku został ustanowiony przez Ojca Świętego. - Razem z grupą podopiecznych byłam w Watykanie. Papież Franciszek dawał ubogim nadzieję, podkreślał jak ważny jest szacunek do osób ubogich. Te osoby także mają swoje pasje i marzenia - mówi minister Porowska. W rozmowie podjęto też temat pomocy państwa dla osób żyjących w biedzie. Z wielu raportów wynika, że w Polsce ciągle utrzymuje się stały poziom skrajnego ubóstwa (między 4 a 6% polskiego społeczeństwa). Minister ds. społeczeństwa obywatelskiego wspomniała też o zjawisku "biednych pracujących". Tym określeniem opisuje się osoby, które pracują, ale których dochód nie pozwala na samodzielne wynajęcie mieszkania. - Samotna osoba zarabiająca najniższą krajową nie jest w stanie wynająć mieszkania i samodzielnie się utrzymać. Organizacje pozarządowe starają się tę lukę zasypać. Również państwo powinno tych ludzi zauważać - mówi minister. - Coraz więcej polityków rozumie, że problemy mieszkaniowe są realnymi problemami. Państwo ma wiele instrumentów, by tych ludzi wspierać - dodaje. - Ubóstwa nie należy sprowadzać tylko do tego, co można za to kupić, ale jak można za to przeżyć. Czy rodzice mogą za te pieniądze wyedukować dzieci? Wysłać je na naukę języka obcego? - wyjaśnia minister Adriana Porowska.

- W walce z ubóstwem państwo wspierane jest przez NGOSy (organizacje pozarządowe) i organizacje kościelne. To wsparcie jest niezbędne. Organizacje pozarządowe i kościelne mają umiejętność dotarcia do konkretnych osób i wskazania ich potrzeb - mówi Adriana Porowska, minister ds. społeczeństwa obywatelskiego.


Porowska, zawodowo przez wiele lat była związana z Kamiliańską Misją Pomocy Społecznej. Prowadziła schronisko oraz mieszkania treningowe, zajmowała się streetworkingem dla osób w kryzysie bezdomności. Zarządzała też Pensjonatem Socjalnym „Św. Łazarz".

W rozmowie z Maciejem Kluczką - przy okazji Światowego Dnia Ubogich, który w tym roku obchodzony jest pod hasłem "Modlitwa ubogiego dociera do Boga" - opowiada o swoim doświadczeniu pracy z ubogimi i ludźmi w kryzysie bezdomności. Wspomina też I Światowy Dzień Ubogich, który w 2017 roku został ustanowiony przez Ojca Świętego. - Razem z grupą podopiecznych byłam w Watykanie. Papież Franciszek dawał ubogim nadzieję, podkreślał jak ważny jest szacunek do osób ubogich. Te osoby także mają swoje pasje i marzenia - mówi minister Porowska.


W rozmowie podjęto też temat pomocy państwa dla osób żyjących w biedzie. Z wielu raportów wynika, że w Polsce ciągle utrzymuje się stały poziom skrajnego ubóstwa (między 4 a 6% polskiego społeczeństwa). Minister ds. społeczeństwa obywatelskiego wspomniała też o zjawisku "biednych pracujących". Tym określeniem opisuje się osoby, które pracują, ale których dochód nie pozwala na samodzielne wynajęcie mieszkania. - Samotna osoba zarabiająca najniższą krajową nie jest w stanie wynająć mieszkania i samodzielnie się utrzymać. Organizacje pozarządowe starają się tę lukę zasypać. Również państwo powinno tych ludzi zauważać - mówi minister. - Coraz więcej polityków rozumie, że problemy mieszkaniowe są realnymi problemami. Państwo ma wiele instrumentów, by tych ludzi wspierać - dodaje.


- Ubóstwa nie należy sprowadzać tylko do tego, co można za to kupić, ale jak można za to przeżyć. Czy rodzice mogą za te pieniądze wyedukować dzieci? Wysłać je na naukę języka obcego? - wyjaśnia minister Adriana Porowska.

Filip Flisowski (Kongres Katoliczek i Katolików): nie wiemy, dlaczego biskupi się nas boją
2024-11-05 14:31:47

III Forum „Obecni w Kościele”, organizowane przez Kongres Katoliczek i Katolików, odbyło się pod koniec października w Gdańsku. Forum staje się więc cyklicznym wydarzeniem Kongresu. O najważniejszych tematach tego spotkania opowiedział w podkaście misyjne.pl Filip Flisowski, członek Kongresu. Kongres powstał w 2021 r. jako odpowiedź części katolików w Polsce na – ich zdaniem – pilną potrzebę reform w Kościele (zarówno polskim – lokalnym, jak i tym powszechnym). – Chcemy reformy, która wyjdzie z wnętrza Kościoła. Chcemy rozwoju Kościoła, by reformę prowadziły osoby, które są aktywne w Kościele. Dla wielu z nas Kościół jest ważnym elementem życia, a nawet całym życiem – podkreśla Filip Flisowski, gość podkastu misyjne.pl. Tegoroczne Forum dotyczyło między innymi ekologii integralnej, ale też problemu duchowości neurotycznej. Omawiane były też bieżące kwestie z życia Kościoła – tego w Polsce i też powszechnego. Gość podkastu został zapytany o to, jaki – według członków Kongresu – jest obecnie stan Kościoła w Polsce; zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Według Filipa Flisowskiego, oprócz nieuporządkowania sfery finansów i patologii występujących w kwestiach seksualnych, Kościół „generalnie dobrze sobie radzi”. – Szczególnie Kościół w dużych miastach, można powiedzieć, że tam nawet kwitnie. Jest wiele ruchów, które przeplatają działanie modlitewne z działaniem społecznym,które są bardzo żywe – podkreśla Flisowski. A jak wygląda dialog Kościoła w Polsce ze światem zewnętrznym? - Muszę powiedzieć, że tu jest dramat. Widzimy brak umiejętności komunikowania się w praktycznie każdej sprawie. Wypowiedzi biskupów często trzeba prostować – podkreśla. Według Flisowskiego dialog z niewierzącymi prowadzi dosłownie kilku biskupów. Członek Kongresu Katoliczek i Katolików wymienia w tym kontekście bp. Artura Ważnego i abp. Adriana Galbasa. Podkreśla też rolę działających w Polsce ośrodków nowej ewangelizacji. – W innych miejscach wygląda to słabiej albo oferty do dialogu w ogóle nie ma. A Kościół jest przede wszystkim misyjny. Naszą rolą jest głoszenie Dobrej Nowiny poza murami kościelnymi. To jest zasadnicza sprawa, pierwsze zadanie – dodaje. Z zaproszenia do udziału w Kongresie nie skorzystał – kolejny raz – żaden biskup. - Trochę się już do tego przyzwyczailiśmy, ale ciągle pukamy do drzwi kurii biskupich i będziemy dalej pukać. W połowie listopada widzimy się z bp. Ważnym – wiążemy z tym spotkaniem bardzo duże nadzieje. Jesteśmy też w stałym kontakcie z kard. Kazimierzem Nyczem i abp. Adrianem Galbasem – mówi Flisowski. Dodaje, że kanały kontaktów z biskupami są, ale „jest linia graniczna, której żaden biskup nie chce przekroczyć”. – Tą linią jest obecność na Forum organizowanym przez Kongres – wyjaśnia Flisowski. Członek Kongresu Katoliczek i Katolików dodaje, że „jako ludzie pokoju i żyjący w duchu eklezjalnym nie chcą zrobić biskupom niczego złego”. – Nie wiemy, czego biskupi się obawiają. Niekiedy wygląda to tak, jakby biskupom zależało na tym, by świeccy przejęli pałeczkę w dyskusji o Kościele, a my chcemy dyskusji wspólnej, razem z duchownymi, w tym z biskupami – podkreśla.

III Forum „Obecni w Kościele”, organizowane przez Kongres Katoliczek i Katolików, odbyło się pod koniec października w Gdańsku. Forum staje się więc cyklicznym wydarzeniem Kongresu. O najważniejszych tematach tego spotkania opowiedział w podkaście misyjne.pl Filip Flisowski, członek Kongresu.


Kongres powstał w 2021 r. jako odpowiedź części katolików w Polsce na – ich zdaniem – pilną potrzebę reform w Kościele (zarówno polskim – lokalnym, jak i tym powszechnym).

– Chcemy reformy, która wyjdzie z wnętrza Kościoła. Chcemy rozwoju Kościoła, by reformę prowadziły osoby, które są aktywne w Kościele. Dla wielu z nas Kościół jest ważnym elementem życia, a nawet całym życiem – podkreśla Filip Flisowski, gość podkastu misyjne.pl.

Tegoroczne Forum dotyczyło między innymi ekologii integralnej, ale też problemu duchowości neurotycznej. Omawiane były też bieżące kwestie z życia Kościoła – tego w Polsce i też powszechnego.


Gość podkastu został zapytany o to, jaki – według członków Kongresu – jest obecnie stan Kościoła w Polsce; zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Według Filipa Flisowskiego, oprócz nieuporządkowania sfery finansów i patologii występujących w kwestiach seksualnych, Kościół „generalnie dobrze sobie radzi”. – Szczególnie Kościół w dużych miastach, można powiedzieć, że tam nawet kwitnie. Jest wiele ruchów, które przeplatają działanie modlitewne z działaniem społecznym,które są bardzo żywe – podkreśla Flisowski.


A jak wygląda dialog Kościoła w Polsce ze światem zewnętrznym? - Muszę powiedzieć, że tu jest dramat. Widzimy brak umiejętności komunikowania się w praktycznie każdej sprawie. Wypowiedzi biskupów często trzeba prostować – podkreśla. Według Flisowskiego dialog z niewierzącymi prowadzi dosłownie kilku biskupów. Członek Kongresu Katoliczek i Katolików wymienia w tym kontekście bp. Artura Ważnego i abp. Adriana Galbasa. Podkreśla też rolę działających w Polsce ośrodków nowej ewangelizacji. – W innych miejscach wygląda to słabiej albo oferty do dialogu w ogóle nie ma. A Kościół jest przede wszystkim misyjny. Naszą rolą jest głoszenie Dobrej Nowiny poza murami kościelnymi. To jest zasadnicza sprawa, pierwsze zadanie – dodaje.


Z zaproszenia do udziału w Kongresie nie skorzystał – kolejny raz – żaden biskup. - Trochę się już do tego przyzwyczailiśmy, ale ciągle pukamy do drzwi kurii biskupich i będziemy dalej pukać. W połowie listopada widzimy się z bp. Ważnym – wiążemy z tym spotkaniem bardzo duże nadzieje. Jesteśmy też w stałym kontakcie z kard. Kazimierzem Nyczem i abp. Adrianem Galbasem – mówi Flisowski. Dodaje, że kanały kontaktów z biskupami są, ale „jest linia graniczna, której żaden biskup nie chce przekroczyć”. – Tą linią jest obecność na Forum organizowanym przez Kongres – wyjaśnia Flisowski.

Członek Kongresu Katoliczek i Katolików dodaje, że „jako ludzie pokoju i żyjący w duchu eklezjalnym nie chcą zrobić biskupom niczego złego”. – Nie wiemy, czego biskupi się obawiają. Niekiedy wygląda to tak, jakby biskupom zależało na tym, by świeccy przejęli pałeczkę w dyskusji o Kościele, a my chcemy dyskusji wspólnej, razem z duchownymi, w tym z biskupami – podkreśla.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie