Dyskusje o Książkach
Nie recenzje, ale dyskusje, polemiki oraz przemyślenia po przeczytaniu książek.
27 - Rozmowa z mako_new o Axis Mundi
2020-05-20 11:10:32
Marcin znany jako mako_new przeczytał wiele książek. W ten sposób zapełnił lukę, nagrał audiobooki, które nie istniały. Dziś nagrywa dużo książek z domeny publicznej w ramach projektu “Mako czyta ramoty”. Rozmawialiśmy o sposobie czytania. Tz. “przezroczystym” czytaniem i aktorską interpretacją tekstu. Jak ulepszyć swój warsztat lektorski? Dlaczego w szkołach zaprzestano uczyć czytania? Czytanie na głos pozwala na głębsze wejście w treść książki. W przeszłości ludzi zawsze czytali na głos, nawet gdy byli sami. Dzisiaj ludzie chcieliby dostać wszystko natychmiast. Z tego powodu popularne staje się szybkie czytanie. Można książki w ten sposób przeczytać, ale nie da się ich przeżyć w ten sposób. Czasami niektórzy przyspieszają audiobooki. Ludzie chcieliby od razu dojść do końca, a przecież można rozkoszować się drogą. Czyta się książki nie tylko po to aby poznać historię, ale także obcować z tekstem po drodze. Czytanie na głos pomaga w tym. Niedawno nagrał książę “Axis mundi”, którą można kupić w Audiotece lub posłuchać w ramach abonamentu w Storytel. Marcin interesuje się historią, szczególnie 16 wiekiem. Z tego właśnie powodu zainteresował się tą książką i później umówił z autorem na nagranie. Później poruszyliśmy temat fantastyki, fantastyki naukowej oraz Gwiezdnych Wojen. Dużo miejsca poświęciliśmy rozmowie o książce "Axis Mundi" oraz o historii 16 wieku. Link do "Mako czyta ramoty": http://makoczytaramoty.blogspot.com/ Audiobooka można znaleźć tutaj: https://audioteka.com/pl/audiobook/axis-mundi https://www.storytel.com/pl/pl/books/1491401-Axis-mundi
Marcin znany jako mako_new przeczytał wiele książek. W ten sposób zapełnił lukę, nagrał audiobooki, które nie istniały. Dziś nagrywa dużo książek z domeny publicznej w ramach projektu “Mako czyta ramoty”. Rozmawialiśmy o sposobie czytania. Tz. “przezroczystym” czytaniem i aktorską interpretacją tekstu. Jak ulepszyć swój warsztat lektorski? Dlaczego w szkołach zaprzestano uczyć czytania? Czytanie na głos pozwala na głębsze wejście w treść książki. W przeszłości ludzi zawsze czytali na głos, nawet gdy byli sami. Dzisiaj ludzie chcieliby dostać wszystko natychmiast. Z tego powodu popularne staje się szybkie czytanie. Można książki w ten sposób przeczytać, ale nie da się ich przeżyć w ten sposób. Czasami niektórzy przyspieszają audiobooki. Ludzie chcieliby od razu dojść do końca, a przecież można rozkoszować się drogą. Czyta się książki nie tylko po to aby poznać historię, ale także obcować z tekstem po drodze. Czytanie na głos pomaga w tym.
Niedawno nagrał książę “Axis mundi”, którą można kupić w Audiotece lub posłuchać w ramach abonamentu w Storytel. Marcin interesuje się historią, szczególnie 16 wiekiem. Z tego właśnie powodu zainteresował się tą książką i później umówił z autorem na nagranie.
Później poruszyliśmy temat fantastyki, fantastyki naukowej oraz Gwiezdnych Wojen.
Dużo miejsca poświęciliśmy rozmowie o książce "Axis Mundi" oraz o historii 16 wieku.
Link do "Mako czyta ramoty":
http://makoczytaramoty.blogspot.com/
Audiobooka można znaleźć tutaj:
https://audioteka.com/pl/audiobook/axis-mundi
https://www.storytel.com/pl/pl/books/1491401-Axis-mundi
Niedawno nagrał książę “Axis mundi”, którą można kupić w Audiotece lub posłuchać w ramach abonamentu w Storytel. Marcin interesuje się historią, szczególnie 16 wiekiem. Z tego właśnie powodu zainteresował się tą książką i później umówił z autorem na nagranie.
Później poruszyliśmy temat fantastyki, fantastyki naukowej oraz Gwiezdnych Wojen.
Dużo miejsca poświęciliśmy rozmowie o książce "Axis Mundi" oraz o historii 16 wieku.
Link do "Mako czyta ramoty":
http://makoczytaramoty.blogspot.com/
Audiobooka można znaleźć tutaj:
https://audioteka.com/pl/audiobook/axis-mundi
https://www.storytel.com/pl/pl/books/1491401-Axis-mundi
26 - Factfulness
2020-05-10 21:12:27
Hans Rosling wraz ze swoimi dziećmi przygotował prezentację danych prostujących nasz sposób postrzegania świata. Podobny temat omawia Steven Pinker w książce "Nowe oświecenie". Rafał Jasiński - podkasty: Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem) http://www.strefamrokupodcast.pl/ Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem) https://readersinitiative.podbean.com/
Hans Rosling wraz ze swoimi dziećmi przygotował prezentację danych prostujących nasz sposób postrzegania świata. Podobny temat omawia Steven Pinker w książce "Nowe oświecenie".
Rafał Jasiński - podkasty:
Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem)
http://www.strefamrokupodcast.pl/
Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem)
https://readersinitiative.podbean.com/
Rafał Jasiński - podkasty:
Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem)
http://www.strefamrokupodcast.pl/
Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem)
https://readersinitiative.podbean.com/
25 - Ksiazki postapo
2020-05-04 22:49:17
Czy książki postapokaliptyczne mogą nas przygotować na kryzys? gość: Bartosz Adamiak Omawialiśmy książki: William R. Forstchen - “Sekundę za późno” Marc Elsberg - “Blackout” Daniel Defoe - “Robinson Crusoe” Arkady Fiedler - “Wyspa Robinsona”, “Orinoko” i “Biały Jaguar” Michał Gołkowski - “Sybirpunk” Ben H. Winters - “Ostatni policjant” Piotr Czuryłło - “Vademecum przetrwania. Jak wyjść cało z kataklizmu, katastrofy i konfliktu” John Marsden - “Jutro: Kiedy zaczęła się wojna” Gra fabularna RPG “Neuroshima HEX” Podcast Bartosza Adamiaka: https://prepperspodcast.pl Nasza rozmowa w formie wideo: https://www.youtube.com/watch?v=rl9LzGWnBDg
Czy książki postapokaliptyczne mogą nas przygotować na kryzys?
gość: Bartosz Adamiak
Omawialiśmy książki:
William R. Forstchen - “Sekundę za późno”
Marc Elsberg - “Blackout”
Daniel Defoe - “Robinson Crusoe”
Arkady Fiedler - “Wyspa Robinsona”, “Orinoko” i “Biały Jaguar”
Michał Gołkowski - “Sybirpunk”
Ben H. Winters - “Ostatni policjant”
Piotr Czuryłło - “Vademecum przetrwania. Jak wyjść cało z kataklizmu, katastrofy i konfliktu”
John Marsden - “Jutro: Kiedy zaczęła się wojna”
Gra fabularna RPG “Neuroshima HEX”
Podcast Bartosza Adamiaka:
https://prepperspodcast.pl
Nasza rozmowa w formie wideo:
https://www.youtube.com/watch?v=rl9LzGWnBDg
gość: Bartosz Adamiak
Omawialiśmy książki:
William R. Forstchen - “Sekundę za późno”
Marc Elsberg - “Blackout”
Daniel Defoe - “Robinson Crusoe”
Arkady Fiedler - “Wyspa Robinsona”, “Orinoko” i “Biały Jaguar”
Michał Gołkowski - “Sybirpunk”
Ben H. Winters - “Ostatni policjant”
Piotr Czuryłło - “Vademecum przetrwania. Jak wyjść cało z kataklizmu, katastrofy i konfliktu”
John Marsden - “Jutro: Kiedy zaczęła się wojna”
Gra fabularna RPG “Neuroshima HEX”
Podcast Bartosza Adamiaka:
https://prepperspodcast.pl
Nasza rozmowa w formie wideo:
https://www.youtube.com/watch?v=rl9LzGWnBDg
24 - Czytelnictwo w czasach zarazy
2020-04-21 17:27:06
Czy pandemia wpłynie na czytelnictwo? Czy ludzie zaczną teraz czytać więcej książek elektronicznych? Jakie książki nadają się do eskapizmu w czasach zarazy? O tym rozmawiałem z Rafałem Jasińskim oraz Piotrem. Link do wideo: https://www.youtube.com/watch?v=Ea2HjpJywFw
Czy pandemia wpłynie na czytelnictwo? Czy ludzie zaczną teraz czytać więcej książek elektronicznych? Jakie książki nadają się do eskapizmu w czasach zarazy? O tym rozmawiałem z Rafałem Jasińskim oraz Piotrem.
Link do wideo:
https://www.youtube.com/watch?v=Ea2HjpJywFw
Link do wideo:
https://www.youtube.com/watch?v=Ea2HjpJywFw
23 - Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości
2020-03-17 12:53:18
Jennifer Wright napisała książkę o epidemiach z przeszłości. Autorka podkreślała to czego my dzisiaj możemy nauczyć się z tych pandemii z przeszłości. Na kartach książki omówiła zarazę w czasach Marka Aurelisza, czarną śmierć (dżumę), ospę, syfilis, gruźlicę, cholerę, trąd, tyfus oraz grypę hiszpankę. Na kartach powieści pojawiają się postacie takie jak Galen, Nostradamus czy wszyscy sławni ludzie, którzy chorowali na syfilis czy gruźlicę. Autorka opisuje to wszystko z humorem i sarkazmem. Każdy rozdział zawiera pewne przesłanie. Np. ten o grypie hiszpance mówi o tym, że cenzura zabija, a zaraza Antoninów o tym, aby wybierać zrównoważonych przywódców. Jest to idealna książka do czytania w czasach pandemii koronawirusa. Ta książka mimo opisywania pandemii z przeszłości daje nadzieję, bo pokazuje jak ludzkość uczyła się. Z każdej takiej zarazy wychodziliśmy mądrzejsi. Rafał Jasiński - podkasty: Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem) http://www.strefamrokupodcast.pl/ Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem) https://readersinitiative.podbean.com/
Jennifer Wright napisała książkę o epidemiach z przeszłości. Autorka podkreślała to czego my dzisiaj możemy nauczyć się z tych pandemii z przeszłości. Na kartach książki omówiła zarazę w czasach Marka Aurelisza, czarną śmierć (dżumę), ospę, syfilis, gruźlicę, cholerę, trąd, tyfus oraz grypę hiszpankę. Na kartach powieści pojawiają się postacie takie jak Galen, Nostradamus czy wszyscy sławni ludzie, którzy chorowali na syfilis czy gruźlicę. Autorka opisuje to wszystko z humorem i sarkazmem. Każdy rozdział zawiera pewne przesłanie. Np. ten o grypie hiszpance mówi o tym, że cenzura zabija, a zaraza Antoninów o tym, aby wybierać zrównoważonych przywódców.
Jest to idealna książka do czytania w czasach pandemii koronawirusa. Ta książka mimo opisywania pandemii z przeszłości daje nadzieję, bo pokazuje jak ludzkość uczyła się. Z każdej takiej zarazy wychodziliśmy mądrzejsi.
Rafał Jasiński - podkasty:
Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem)
http://www.strefamrokupodcast.pl/
Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem)
https://readersinitiative.podbean.com/
Jest to idealna książka do czytania w czasach pandemii koronawirusa. Ta książka mimo opisywania pandemii z przeszłości daje nadzieję, bo pokazuje jak ludzkość uczyła się. Z każdej takiej zarazy wychodziliśmy mądrzejsi.
Rafał Jasiński - podkasty:
Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem)
http://www.strefamrokupodcast.pl/
Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem)
https://readersinitiative.podbean.com/
22 - Tusk Szczerze
2020-02-27 15:58:39
Nie jestem zaangażowany politycznie. Interesuję się jednak polityką w ten sam sposób co interesuję się historią. Niestety współczesna historia czyli to co się wydarzyło niedawno jest bardzo grząskim gruntem. Bez obawy np. mogę komentować politykę Piłsudskiego, ale gdy coś powiem na temat czyjejś decyzji politycznej sprzed roku od razu jest to odbierane jako polityczny komentarz. Za chwilę będę komentował polityczny pamiętnik, w którym autor będzie komentował współczesne mu wydarzenia. Ja dodam do tego swoje komentarze. Potraktujcie je jednak jako komentarze historyka, a nie polityka. Mam na myśli swoje komentarze, bo Tusk jest politykiem. Dziś chciałbym właśnie zrecenzować dziennik, który prowadził Tusk gdy był Przewodniczącym Rady Europejskiej. Pełnił on tą funkcję od 1 grudnia 2014 do 30 listopada 2019 czyli w zasadzie 5 lat, bo 2015, 16, 17, 18 i 19. Jak mówi starożytne przekleństwo: obyś żył w ciekawych czasach. My w takich żyjemy. Te pięć lat to potwierdza. Trwał wtedy konflikt na Ukrainie, rozpoczynał się kryzys Grecki, Cameron zapowiedział głosowanie w sprawie Brexitu, w Turcji próbowano zrobić zamach stanu, walczyło państwo islamskie itd. Sporo się też wtedy zmieniło pod względem politycznym. W Polsce władzę straciło PO, a przejął PiS. Wielka Brytania wyszła z Unii Europejskiej, a w USA prezydentem został Donald Trump. Muszę powiedzieć, że podchodziłem do tego jak do jeża. Szczególnie sceptycznie patrzyłem na tytuł - “Szczerze”. Bo czy po polityku można spodziewać się szczerości? Jednak po przesłuchaniu pierwszej godziny stwierdziłem, że Tusk jest bardzo szczery. Nie oznacza to oczywiście, że jest obiektywny. W dzienniku wyczuwa się, że ma sympatię do pewnych polityków, a do innych nie, ale nie było to dla mnie problemem. Gdy słuchałem przypominałem sobie te wydarzenia. Pamiętam dowcipy z tego okresu mówiące, że Kaczyński zafundował Tuskowi bilet na samolot. Patrząc wstecz można się zastanawiać, czy gdyby Tusk został w kraju to czy Kaczyński zdobyłby tyle władzy. Trudno powiedzieć. Tusk obserwował z Brukseli co się dzieje w Polsce, a tam wkrótce po jego wyjeździe były wybory prezydenckie, w których Duda pokonał Komorowskiego. Czy Tusk żałował wtedy swojego wyjazdu? Nie wiem, nic na ten temat nie powiedział. Za to skomentował następne wybory, w których PiS wygrało. Wracając do książki. Ja jej słuchałem. Czyta ją Wojciech Malajkat. Może trochę szkoda, że nie sam Tusk, ale pewnie mało ma czasu. O czym on opowiada w tym dzienniku? Np. na początku książki opowiada o nauce angielskiego oraz o sprawie Ukrainy. Opisuje polityków, z którymi się spotkał. Np. z Joe Bidenem, który wtedy (czyli za Obamy) był wiceprezydentem USA. Biden jest znany ze swoich gaf, jedną z nich miał przy Tusku. Biden powiedział jednak coś ciekawego o Europejczykach wysługujących się Ameryką. Obama narzekał na to, że europejscy członkowie NATO nie przeznaczają na wojsko tyle ile trzeba. Teraz narzeka na to Trump. Biden ciekawie to wtedy skomentował. Europejczycy trochę przypominają tego faceta, który sam nie chce się bić, ale chętnie potrzyma marynarkę. To było dobre. Donald Tusk nie pisze jednak tylko o polityce, choć ten tamat to sedno tego dziennika. Jest też sporo prywatnych rzeczy jak np. bieganie. Temat biegania wraca w książce. Np. podczas wizyty w USA ponownie rozmowa z Bidenem, potem z Obamą, ale także bieganie. Opowiada też o półmaratonie w Brukseli, który przebiegł będąc Przewodniczącym Rady Europejskiej. Temat, który jednak powraca to kwestia Ukrainy. Wiele państw ma interesy z Rosją, np. Niemcy dostają stamtąd gas i nie za bardzo są im na rękę twarde stanowisko wobec Putina. Najbardziej ciekawe dla mnie były jednak fragmenty dotyczące Wielkiej Brytanii. Ja tutaj mieszkam i gdy słuchałem o decyzji Camerona w sprawie referendum to nie wiedziałem czy śmiać się. Oczywiście dzisiaj po fakcie wiemy, że decyzja Camerona była błędna. Chciał on zyskać wyborców, za nic nie chciał doprowadzić do Brexitu, ale niestety dla niego będzie znany właśnie z tego, że był tym premierem UK, który doprowadził do głosowania w sprawie Brexitu. To był też czas kryzysu greckiego, a Tusk znalazł się pomiędzy Grekami, a Niemcami w tym konflikcie. Innym problemem Tuska w Brukseli była Grecja. Tusk stał pomiędzy Niemcami i Grecją i starał się coś ustalić. Taka pozycja mediatora była na pewno trudna. Nie zazdroszczę mu tej pozycji, można wręcz powiedzieć, że współczuję, ale jednocześnie podziwiam determinację i doprowadzenie mediacji do końca. Oczywiście można krytykować wynik tych mediacji, ale chyba nie dało się osiągnąć niczego lepszego. Najbardziej mi się jednak podobała walka Tuska z oksymoronami. Wydaje mi się, że to był największy problem tamtych czasów. Śmiem twierdzić, że ta “wymuszona solidarność” i zmuszanie krajów Unii do przyjęcia imigrantów to są właśnie rzeczy, które przeważyły i dały zwycięstwo PiSu w Polsce oraz doprowadziły do Brexitu. Wydaje mi się, że gdyby nie kryzys imigracyjny oraz gdyby nie ta polityka wymuszania w Polsce by dalej rządziło PO, a Wielka Brytania byłaby dalej w Unii, ale to tylko moje gdybania. Tusk miał jednak czasem także dość śmieszne problemy. Gdy np. jakiś kraj nie chciał podpisać ustaleń mógł się postarać, że zniknął minister. Ciekawie Tusk opisał relacje z Turcją. Przyznał przy tym, że Unia Europejska jest szantażowana przez Erdogana. Z Turcji chciał polecieć na Cypr, ale to okazało się niemożliwe. Podsumowując. Nie podobało mi się w tej książce częste oskarżanie przeciwników politycznych o cynizm. Ale dlaczego napisał tą książkę? Mam dwa wyjaśnienia . Po pierwsze chciał wytłumaczyć się z decyzji które podjął i to mu się udało. Mnie przekonał, że lepiej nie dało się nic zrobić. Drugi powód to kampania prezydencka. Ta książka to może początek takiej kampanii.
Nie jestem zaangażowany politycznie. Interesuję się jednak polityką w ten sam sposób co interesuję się historią. Niestety współczesna historia czyli to co się wydarzyło niedawno jest bardzo grząskim gruntem. Bez obawy np. mogę komentować politykę Piłsudskiego, ale gdy coś powiem na temat czyjejś decyzji politycznej sprzed roku od razu jest to odbierane jako polityczny komentarz. Za chwilę będę komentował polityczny pamiętnik, w którym autor będzie komentował współczesne mu wydarzenia. Ja dodam do tego swoje komentarze. Potraktujcie je jednak jako komentarze historyka, a nie polityka. Mam na myśli swoje komentarze, bo Tusk jest politykiem.
Dziś chciałbym właśnie zrecenzować dziennik, który prowadził Tusk gdy był Przewodniczącym Rady Europejskiej. Pełnił on tą funkcję od 1 grudnia 2014 do 30 listopada 2019 czyli w zasadzie 5 lat, bo 2015, 16, 17, 18 i 19. Jak mówi starożytne przekleństwo: obyś żył w ciekawych czasach. My w takich żyjemy. Te pięć lat to potwierdza. Trwał wtedy konflikt na Ukrainie, rozpoczynał się kryzys Grecki, Cameron zapowiedział głosowanie w sprawie Brexitu, w Turcji próbowano zrobić zamach stanu, walczyło państwo islamskie itd. Sporo się też wtedy zmieniło pod względem politycznym. W Polsce władzę straciło PO, a przejął PiS. Wielka Brytania wyszła z Unii Europejskiej, a w USA prezydentem został Donald Trump.
Muszę powiedzieć, że podchodziłem do tego jak do jeża. Szczególnie sceptycznie patrzyłem na tytuł - “Szczerze”. Bo czy po polityku można spodziewać się szczerości? Jednak po przesłuchaniu pierwszej godziny stwierdziłem, że Tusk jest bardzo szczery. Nie oznacza to oczywiście, że jest obiektywny. W dzienniku wyczuwa się, że ma sympatię do pewnych polityków, a do innych nie, ale nie było to dla mnie problemem.
Gdy słuchałem przypominałem sobie te wydarzenia. Pamiętam dowcipy z tego okresu mówiące, że Kaczyński zafundował Tuskowi bilet na samolot. Patrząc wstecz można się zastanawiać, czy gdyby Tusk został w kraju to czy Kaczyński zdobyłby tyle władzy. Trudno powiedzieć. Tusk obserwował z Brukseli co się dzieje w Polsce, a tam wkrótce po jego wyjeździe były wybory prezydenckie, w których Duda pokonał Komorowskiego. Czy Tusk żałował wtedy swojego wyjazdu? Nie wiem, nic na ten temat nie powiedział. Za to skomentował następne wybory, w których PiS wygrało.
Wracając do książki. Ja jej słuchałem. Czyta ją Wojciech Malajkat. Może trochę szkoda, że nie sam Tusk, ale pewnie mało ma czasu. O czym on opowiada w tym dzienniku?
Np. na początku książki opowiada o nauce angielskiego oraz o sprawie Ukrainy. Opisuje polityków, z którymi się spotkał. Np. z Joe Bidenem, który wtedy (czyli za Obamy) był wiceprezydentem USA. Biden jest znany ze swoich gaf, jedną z nich miał przy Tusku.
Biden powiedział jednak coś ciekawego o Europejczykach wysługujących się Ameryką. Obama narzekał na to, że europejscy członkowie NATO nie przeznaczają na wojsko tyle ile trzeba. Teraz narzeka na to Trump. Biden ciekawie to wtedy skomentował.
Europejczycy trochę przypominają tego faceta, który sam nie chce się bić, ale chętnie potrzyma marynarkę. To było dobre.
Donald Tusk nie pisze jednak tylko o polityce, choć ten tamat to sedno tego dziennika. Jest też sporo prywatnych rzeczy jak np. bieganie.
Temat biegania wraca w książce. Np. podczas wizyty w USA ponownie rozmowa z Bidenem, potem z Obamą, ale także bieganie. Opowiada też o półmaratonie w Brukseli, który przebiegł będąc Przewodniczącym Rady Europejskiej.
Temat, który jednak powraca to kwestia Ukrainy. Wiele państw ma interesy z Rosją, np. Niemcy dostają stamtąd gas i nie za bardzo są im na rękę twarde stanowisko wobec Putina.
Najbardziej ciekawe dla mnie były jednak fragmenty dotyczące Wielkiej Brytanii. Ja tutaj mieszkam i gdy słuchałem o decyzji Camerona w sprawie referendum to nie wiedziałem czy śmiać się.
Oczywiście dzisiaj po fakcie wiemy, że decyzja Camerona była błędna. Chciał on zyskać wyborców, za nic nie chciał doprowadzić do Brexitu, ale niestety dla niego będzie znany właśnie z tego, że był tym premierem UK, który doprowadził do głosowania w sprawie Brexitu.
To był też czas kryzysu greckiego, a Tusk znalazł się pomiędzy Grekami, a Niemcami w tym konflikcie.
Innym problemem Tuska w Brukseli była Grecja. Tusk stał pomiędzy Niemcami i Grecją i starał się coś ustalić. Taka pozycja mediatora była na pewno trudna.
Nie zazdroszczę mu tej pozycji, można wręcz powiedzieć, że współczuję, ale jednocześnie podziwiam determinację i doprowadzenie mediacji do końca. Oczywiście można krytykować wynik tych mediacji, ale chyba nie dało się osiągnąć niczego lepszego.
Najbardziej mi się jednak podobała walka Tuska z oksymoronami.
Wydaje mi się, że to był największy problem tamtych czasów. Śmiem twierdzić, że ta “wymuszona solidarność” i zmuszanie krajów Unii do przyjęcia imigrantów to są właśnie rzeczy, które przeważyły i dały zwycięstwo PiSu w Polsce oraz doprowadziły do Brexitu. Wydaje mi się, że gdyby nie kryzys imigracyjny oraz gdyby nie ta polityka wymuszania w Polsce by dalej rządziło PO, a Wielka Brytania byłaby dalej w Unii, ale to tylko moje gdybania.
Tusk miał jednak czasem także dość śmieszne problemy. Gdy np. jakiś kraj nie chciał podpisać ustaleń mógł się postarać, że zniknął minister.
Ciekawie Tusk opisał relacje z Turcją. Przyznał przy tym, że Unia Europejska jest szantażowana przez Erdogana.
Z Turcji chciał polecieć na Cypr, ale to okazało się niemożliwe.
Podsumowując. Nie podobało mi się w tej książce częste oskarżanie przeciwników politycznych o cynizm. Ale dlaczego napisał tą książkę? Mam dwa wyjaśnienia . Po pierwsze chciał wytłumaczyć się z decyzji które podjął i to mu się udało. Mnie przekonał, że lepiej nie dało się nic zrobić. Drugi powód to kampania prezydencka. Ta książka to może początek takiej kampanii.
Dziś chciałbym właśnie zrecenzować dziennik, który prowadził Tusk gdy był Przewodniczącym Rady Europejskiej. Pełnił on tą funkcję od 1 grudnia 2014 do 30 listopada 2019 czyli w zasadzie 5 lat, bo 2015, 16, 17, 18 i 19. Jak mówi starożytne przekleństwo: obyś żył w ciekawych czasach. My w takich żyjemy. Te pięć lat to potwierdza. Trwał wtedy konflikt na Ukrainie, rozpoczynał się kryzys Grecki, Cameron zapowiedział głosowanie w sprawie Brexitu, w Turcji próbowano zrobić zamach stanu, walczyło państwo islamskie itd. Sporo się też wtedy zmieniło pod względem politycznym. W Polsce władzę straciło PO, a przejął PiS. Wielka Brytania wyszła z Unii Europejskiej, a w USA prezydentem został Donald Trump.
Muszę powiedzieć, że podchodziłem do tego jak do jeża. Szczególnie sceptycznie patrzyłem na tytuł - “Szczerze”. Bo czy po polityku można spodziewać się szczerości? Jednak po przesłuchaniu pierwszej godziny stwierdziłem, że Tusk jest bardzo szczery. Nie oznacza to oczywiście, że jest obiektywny. W dzienniku wyczuwa się, że ma sympatię do pewnych polityków, a do innych nie, ale nie było to dla mnie problemem.
Gdy słuchałem przypominałem sobie te wydarzenia. Pamiętam dowcipy z tego okresu mówiące, że Kaczyński zafundował Tuskowi bilet na samolot. Patrząc wstecz można się zastanawiać, czy gdyby Tusk został w kraju to czy Kaczyński zdobyłby tyle władzy. Trudno powiedzieć. Tusk obserwował z Brukseli co się dzieje w Polsce, a tam wkrótce po jego wyjeździe były wybory prezydenckie, w których Duda pokonał Komorowskiego. Czy Tusk żałował wtedy swojego wyjazdu? Nie wiem, nic na ten temat nie powiedział. Za to skomentował następne wybory, w których PiS wygrało.
Wracając do książki. Ja jej słuchałem. Czyta ją Wojciech Malajkat. Może trochę szkoda, że nie sam Tusk, ale pewnie mało ma czasu. O czym on opowiada w tym dzienniku?
Np. na początku książki opowiada o nauce angielskiego oraz o sprawie Ukrainy. Opisuje polityków, z którymi się spotkał. Np. z Joe Bidenem, który wtedy (czyli za Obamy) był wiceprezydentem USA. Biden jest znany ze swoich gaf, jedną z nich miał przy Tusku.
Biden powiedział jednak coś ciekawego o Europejczykach wysługujących się Ameryką. Obama narzekał na to, że europejscy członkowie NATO nie przeznaczają na wojsko tyle ile trzeba. Teraz narzeka na to Trump. Biden ciekawie to wtedy skomentował.
Europejczycy trochę przypominają tego faceta, który sam nie chce się bić, ale chętnie potrzyma marynarkę. To było dobre.
Donald Tusk nie pisze jednak tylko o polityce, choć ten tamat to sedno tego dziennika. Jest też sporo prywatnych rzeczy jak np. bieganie.
Temat biegania wraca w książce. Np. podczas wizyty w USA ponownie rozmowa z Bidenem, potem z Obamą, ale także bieganie. Opowiada też o półmaratonie w Brukseli, który przebiegł będąc Przewodniczącym Rady Europejskiej.
Temat, który jednak powraca to kwestia Ukrainy. Wiele państw ma interesy z Rosją, np. Niemcy dostają stamtąd gas i nie za bardzo są im na rękę twarde stanowisko wobec Putina.
Najbardziej ciekawe dla mnie były jednak fragmenty dotyczące Wielkiej Brytanii. Ja tutaj mieszkam i gdy słuchałem o decyzji Camerona w sprawie referendum to nie wiedziałem czy śmiać się.
Oczywiście dzisiaj po fakcie wiemy, że decyzja Camerona była błędna. Chciał on zyskać wyborców, za nic nie chciał doprowadzić do Brexitu, ale niestety dla niego będzie znany właśnie z tego, że był tym premierem UK, który doprowadził do głosowania w sprawie Brexitu.
To był też czas kryzysu greckiego, a Tusk znalazł się pomiędzy Grekami, a Niemcami w tym konflikcie.
Innym problemem Tuska w Brukseli była Grecja. Tusk stał pomiędzy Niemcami i Grecją i starał się coś ustalić. Taka pozycja mediatora była na pewno trudna.
Nie zazdroszczę mu tej pozycji, można wręcz powiedzieć, że współczuję, ale jednocześnie podziwiam determinację i doprowadzenie mediacji do końca. Oczywiście można krytykować wynik tych mediacji, ale chyba nie dało się osiągnąć niczego lepszego.
Najbardziej mi się jednak podobała walka Tuska z oksymoronami.
Wydaje mi się, że to był największy problem tamtych czasów. Śmiem twierdzić, że ta “wymuszona solidarność” i zmuszanie krajów Unii do przyjęcia imigrantów to są właśnie rzeczy, które przeważyły i dały zwycięstwo PiSu w Polsce oraz doprowadziły do Brexitu. Wydaje mi się, że gdyby nie kryzys imigracyjny oraz gdyby nie ta polityka wymuszania w Polsce by dalej rządziło PO, a Wielka Brytania byłaby dalej w Unii, ale to tylko moje gdybania.
Tusk miał jednak czasem także dość śmieszne problemy. Gdy np. jakiś kraj nie chciał podpisać ustaleń mógł się postarać, że zniknął minister.
Ciekawie Tusk opisał relacje z Turcją. Przyznał przy tym, że Unia Europejska jest szantażowana przez Erdogana.
Z Turcji chciał polecieć na Cypr, ale to okazało się niemożliwe.
Podsumowując. Nie podobało mi się w tej książce częste oskarżanie przeciwników politycznych o cynizm. Ale dlaczego napisał tą książkę? Mam dwa wyjaśnienia . Po pierwsze chciał wytłumaczyć się z decyzji które podjął i to mu się udało. Mnie przekonał, że lepiej nie dało się nic zrobić. Drugi powód to kampania prezydencka. Ta książka to może początek takiej kampanii.
21 - Mam kociol w pracy
2020-02-05 12:29:08
Wraz z Wojciechem Strózikiem omówiliśmy książkę "Mam kocioł w pracy. Odrzuć chaos i niepokój - osiągnij sukces". Jest to w pewnym sensie biografia firmy Basecamp. Z drugiej strony to poradnik zarządzania firmą. Rady z tej książki można też zastosować w życiu jednej osoby. Książkę można kupić w wydawnictwie: https://onepress.pl/ksiazki/mam-kociol-w-pracy-odrzuc-chaos-i-niepokoj-osiagnij-sukces-jason-fried-david-heinemeier-hansson,mamkoc.htm#format/d Wojciech Strózik (linki): https://podfollow.com/rozwoj-osobisty-dla-kazdego/view https://www.poradnikowo.com/
Wraz z Wojciechem Strózikiem omówiliśmy książkę "Mam kocioł w pracy. Odrzuć chaos i niepokój - osiągnij sukces". Jest to w pewnym sensie biografia firmy Basecamp. Z drugiej strony to poradnik zarządzania firmą. Rady z tej książki można też zastosować w życiu jednej osoby.
Książkę można kupić w wydawnictwie:
https://onepress.pl/ksiazki/mam-kociol-w-pracy-odrzuc-chaos-i-niepokoj-osiagnij-sukces-jason-fried-david-heinemeier-hansson,mamkoc.htm#format/d
Wojciech Strózik (linki):
https://podfollow.com/rozwoj-osobisty-dla-kazdego/view
https://www.poradnikowo.com/
Książkę można kupić w wydawnictwie:
https://onepress.pl/ksiazki/mam-kociol-w-pracy-odrzuc-chaos-i-niepokoj-osiagnij-sukces-jason-fried-david-heinemeier-hansson,mamkoc.htm#format/d
Wojciech Strózik (linki):
https://podfollow.com/rozwoj-osobisty-dla-kazdego/view
https://www.poradnikowo.com/
20 - Skywalker Odrodzenie
2020-01-27 14:09:38
Dyskusja o Gwiezdnych Wojnach z naciskiem na ostatni film czyli "Skywalker Odrodzenie". Czy ostatnie trzy filmy są trylogią? Kto jest odpowiedzialny za dziury w fabule - reżyserzy, którzy jednocześnie pisali scenariusze, czy producentka, która na to pozwoliła? Czy można było naprawić trylogię innym scenariuszem ostatniego filmu? Jaka przyszłość czeka Star Wars? Jakiej przyszłości my byśmy chcieli? O tym dyskutowałem z Sebastianem Rulikiem. Dzieliło nas 20 lat, a co za tym idzie także różne spojrzenie na Star Wars. Sebastian Rulik https://bookbusters.audio
Dyskusja o Gwiezdnych Wojnach z naciskiem na ostatni film czyli "Skywalker Odrodzenie". Czy ostatnie trzy filmy są trylogią? Kto jest odpowiedzialny za dziury w fabule - reżyserzy, którzy jednocześnie pisali scenariusze, czy producentka, która na to pozwoliła? Czy można było naprawić trylogię innym scenariuszem ostatniego filmu? Jaka przyszłość czeka Star Wars? Jakiej przyszłości my byśmy chcieli? O tym dyskutowałem z Sebastianem Rulikiem. Dzieliło nas 20 lat, a co za tym idzie także różne spojrzenie na Star Wars.
Sebastian Rulik
https://bookbusters.audio
Sebastian Rulik
https://bookbusters.audio
19 - Przebudzenie mocy
2020-01-15 12:36:03
Recenzja filmu oraz książki "Przebudzenie mocy". Ta recenzja to wstęp do recenzji "Skywalker. Odrodzenie", która to recenzja ukaże się w następnym odcinku.
Recenzja filmu oraz książki "Przebudzenie mocy". Ta recenzja to wstęp do recenzji "Skywalker. Odrodzenie", która to recenzja ukaże się w następnym odcinku.
18 - Leonardo da Vinci
2019-12-19 13:08:18
Walter Isaacson napisał wiele biografii. Między innymi “Steve Jobs”, “Innowatorzy. O tym, jak grupa hakerów, geniuszy i geeków wywołała cyfrową rewolucję” czy “Einstein. Jego życie, jego wszechświat”. O okresie renesansu pisała Bożena Fabiani w swoim cyklu “Gawędy o sztuce”. Gdyby test Gallupa był dostępny w czasach Leonardo wykryłby prawdopodobnie, że ma on talent Learner czyli Uczenie się. Ten talent był u niego prawdopodobnie niedojrzały. Inni artyści tamtej epoki są dziś mniej znani, a zrobili dużo więcej. Należą do nich: Leon Battista Alberti czy Filippo Brunelleschi. Oni też czytali dzieło Witruwiusza o architekturze, ale w odróżnieniu od Leonarda oni wykorzystali tą wiedzę w praktyce. Walter Isaacson pisząc tą biografię sam sobie często zaprzecza. Nazywa Leonarda kreatywnym, a potem go krytykuje, że tak mało rzeczy doprowadził do końca. Twierdzi też, że Leonardo nie lubił studiować i wolał praktyczne doświadczenia. Potem jednak pisze, że ten nie znał Łaciny, ale wszystkie dzieła, które zostały przetłumaczone i wpadły mu w ręce to studiował. Leonardo przypisuje się dziś wiele wynalazków jak czołg czy łódź podwodna. Ale na tej samej zasadzie niektóre wynalazki ludzie przypisują Juliuszowi Verne. Leonardo da Vinci lubił też zbierać wiedzę od innych osób. W pewnym sensie był pierwszym encyklopedystą. W tej biografii autor przedstawił nie tylko sylwetkę Leonardo, ale w zasadzie całej epoki. Wydaje się, że Leonardo wszystko chciał robić sam i perfekcyjnie. Inaczej niż współcześni mu ludzie, którzy otaczali się uczniami i z ich pomocą kończyli wiele projektów - Leonardo pracował sam i niewiele zrobił. Leonardo też raczej nie był patriotą. U Leonarda widać działanie efektu Dunninga-Krugera. Szczególnie w kwestii rzeźby konia. Leonardo - laik w kwestii rzeźbienia podjął się czegoś co inni uznali za niemożliwe i potem się okazało, że mieli rację. Rafał Jasiński - podkasty: Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem) http://www.strefamrokupodcast.pl/ Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem) https://readersinitiative.podbean.com/
Walter Isaacson napisał wiele biografii. Między innymi “Steve Jobs”, “Innowatorzy. O tym, jak grupa hakerów, geniuszy i geeków wywołała cyfrową rewolucję” czy “Einstein. Jego życie, jego wszechświat”. O okresie renesansu pisała Bożena Fabiani w swoim cyklu “Gawędy o sztuce”.
Gdyby test Gallupa był dostępny w czasach Leonardo wykryłby prawdopodobnie, że ma on talent Learner czyli Uczenie się. Ten talent był u niego prawdopodobnie niedojrzały.
Inni artyści tamtej epoki są dziś mniej znani, a zrobili dużo więcej. Należą do nich: Leon Battista Alberti czy Filippo Brunelleschi. Oni też czytali dzieło Witruwiusza o architekturze, ale w odróżnieniu od Leonarda oni wykorzystali tą wiedzę w praktyce.
Walter Isaacson pisząc tą biografię sam sobie często zaprzecza. Nazywa Leonarda kreatywnym, a potem go krytykuje, że tak mało rzeczy doprowadził do końca. Twierdzi też, że Leonardo nie lubił studiować i wolał praktyczne doświadczenia. Potem jednak pisze, że ten nie znał Łaciny, ale wszystkie dzieła, które zostały przetłumaczone i wpadły mu w ręce to studiował.
Leonardo przypisuje się dziś wiele wynalazków jak czołg czy łódź podwodna. Ale na tej samej zasadzie niektóre wynalazki ludzie przypisują Juliuszowi Verne.
Leonardo da Vinci lubił też zbierać wiedzę od innych osób. W pewnym sensie był pierwszym encyklopedystą.
W tej biografii autor przedstawił nie tylko sylwetkę Leonardo, ale w zasadzie całej epoki.
Wydaje się, że Leonardo wszystko chciał robić sam i perfekcyjnie. Inaczej niż współcześni mu ludzie, którzy otaczali się uczniami i z ich pomocą kończyli wiele projektów - Leonardo pracował sam i niewiele zrobił. Leonardo też raczej nie był patriotą.
U Leonarda widać działanie efektu Dunninga-Krugera. Szczególnie w kwestii rzeźby konia. Leonardo - laik w kwestii rzeźbienia podjął się czegoś co inni uznali za niemożliwe i potem się okazało, że mieli rację.
Rafał Jasiński - podkasty:
Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem)
http://www.strefamrokupodcast.pl/
Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem)
https://readersinitiative.podbean.com/
Gdyby test Gallupa był dostępny w czasach Leonardo wykryłby prawdopodobnie, że ma on talent Learner czyli Uczenie się. Ten talent był u niego prawdopodobnie niedojrzały.
Inni artyści tamtej epoki są dziś mniej znani, a zrobili dużo więcej. Należą do nich: Leon Battista Alberti czy Filippo Brunelleschi. Oni też czytali dzieło Witruwiusza o architekturze, ale w odróżnieniu od Leonarda oni wykorzystali tą wiedzę w praktyce.
Walter Isaacson pisząc tą biografię sam sobie często zaprzecza. Nazywa Leonarda kreatywnym, a potem go krytykuje, że tak mało rzeczy doprowadził do końca. Twierdzi też, że Leonardo nie lubił studiować i wolał praktyczne doświadczenia. Potem jednak pisze, że ten nie znał Łaciny, ale wszystkie dzieła, które zostały przetłumaczone i wpadły mu w ręce to studiował.
Leonardo przypisuje się dziś wiele wynalazków jak czołg czy łódź podwodna. Ale na tej samej zasadzie niektóre wynalazki ludzie przypisują Juliuszowi Verne.
Leonardo da Vinci lubił też zbierać wiedzę od innych osób. W pewnym sensie był pierwszym encyklopedystą.
W tej biografii autor przedstawił nie tylko sylwetkę Leonardo, ale w zasadzie całej epoki.
Wydaje się, że Leonardo wszystko chciał robić sam i perfekcyjnie. Inaczej niż współcześni mu ludzie, którzy otaczali się uczniami i z ich pomocą kończyli wiele projektów - Leonardo pracował sam i niewiele zrobił. Leonardo też raczej nie był patriotą.
U Leonarda widać działanie efektu Dunninga-Krugera. Szczególnie w kwestii rzeźby konia. Leonardo - laik w kwestii rzeźbienia podjął się czegoś co inni uznali za niemożliwe i potem się okazało, że mieli rację.
Rafał Jasiński - podkasty:
Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem)
http://www.strefamrokupodcast.pl/
Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem)
https://readersinitiative.podbean.com/