Radio Wnet - Archiwalne podcasty

Zapraszamy na nasz nowy kanał. Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych.

Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!


Odcinki od najnowszych:

Tomasz Żółciak – dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” | Poranek WNET | 29.08.2020 r., piątek
2020-08-28 08:24:45

Dr Konrad Popławski  o stosunkach pomiędzy Niemcami i Chinami. Nasz gość twierdzi, że ten pierwszy gracz jest głęboko uzależniony gospodarczo od tego drugiego. Co warto zaznaczyć to uzależnienie stale wzrasta. Wydaje się, że w tej sytuacji Niemcy mogą stawać się bezradne w światowej polityce. „Cała polityka Unii Europejskiej wobec Chin może stać się bierna” – mówi nasz gość i zadaje następnie pytanie – „Pytanie, czy nie powinniśmy zamknąć się na Chiny do momentu, kiedy nie dostosują się do zasad globalne gry?”.

Dr Konrad Popławski o stosunkach pomiędzy Niemcami i Chinami. Nasz gość twierdzi, że ten pierwszy gracz jest głęboko uzależniony gospodarczo od tego drugiego. Co warto zaznaczyć to uzależnienie stale wzrasta. Wydaje się, że w tej sytuacji Niemcy mogą stawać się bezradne w światowej polityce. „Cała polityka Unii Europejskiej wobec Chin może stać się bierna” – mówi nasz gość i zadaje następnie pytanie – „Pytanie, czy nie powinniśmy zamknąć się na Chiny do momentu, kiedy nie dostosują się do zasad globalne gry?”.

Dr Stanisław Krajski - publicysta i wydawca / Popołudnie Wnet / 27.08.2020 r.
2020-08-27 18:01:17

Publicysta i wydawca, dr Stanisław Krajski zwraca uwagę, że Swiatłana Cichanouska wielokrotnie zmieniała zdanie i wydawała sprzeczne komunikaty. Dodaje, że najważniejszą osobą jest jednak Waleryj Cepkała, który był przez wiele lat doradcą Łukaszenki i dyrektorem administracyjnym białoruskiej "doliny krzemowej", a jego żona jest reprezentantem Microsoftu w 12 krajach byłego Związku Sowieckiego. Zdaniem gościa Popołudnia Wnet, światowy kryzys ekonomiczny może przyczynić się do wybuchu wojny lub groźby konfliktu zbrojnego, stąd też zauważalna mobilizacja wojsk w Europie Wschodniej. Wokół Białorusi zbierają się wojska rosyjskie i NATO [...] Na teren Białorusi przybyło dużo wojsk rosyjskich, a teraz tłumaczy się, że to ćwiczenia zaplanowane wcześniej i nie mają nic wspólnego z wyborami. Tylko, że planując te ćwiczenia wiedziano, że wtedy kiedy będą ćwiczenia to będą wybory na Białorusi. Dr Stanisław Krajwski podkreśla, że interwencja wojskowa ze strony Rosji uzależni jeszcze silniej to państwo od Kremla, natomiast Zachodowi zależy na tym, aby "na Białorusi była anarchia i przyszła nowa władza", by zachodnie koncerny mogły w końcu wejść na tamtejszy rynek i czerpać zyski. Demonstracje są wspierane i nakręcane z Zachodu. Na stronie RP przeczytałem, że każdy zakład, który podejmie strajk otrzyma 100 tys. dolarów, a każdy milicjant czy wojskowy, który zrezygnuje ze służby dostanie 1500 dolarów. To faktycznie brzmi tak, jakby ktoś z Zachodu mieszał się w agresywny sposób w sytuację na Białorusi.

Publicysta i wydawca, dr Stanisław Krajski zwraca uwagę, że Swiatłana Cichanouska wielokrotnie zmieniała zdanie i wydawała sprzeczne komunikaty. Dodaje, że najważniejszą osobą jest jednak Waleryj Cepkała, który był przez wiele lat doradcą Łukaszenki i dyrektorem administracyjnym białoruskiej "doliny krzemowej", a jego żona jest reprezentantem Microsoftu w 12 krajach byłego Związku Sowieckiego.

Zdaniem gościa Popołudnia Wnet, światowy kryzys ekonomiczny może przyczynić się do wybuchu wojny lub groźby konfliktu zbrojnego, stąd też zauważalna mobilizacja wojsk w Europie Wschodniej.

Wokół Białorusi zbierają się wojska rosyjskie i NATO [...] Na teren Białorusi przybyło dużo wojsk rosyjskich, a teraz tłumaczy się, że to ćwiczenia zaplanowane wcześniej i nie mają nic wspólnego z wyborami. Tylko, że planując te ćwiczenia wiedziano, że wtedy kiedy będą ćwiczenia to będą wybory na Białorusi.

Dr Stanisław Krajwski podkreśla, że interwencja wojskowa ze strony Rosji uzależni jeszcze silniej to państwo od Kremla, natomiast Zachodowi zależy na tym, aby "na Białorusi była anarchia i przyszła nowa władza", by zachodnie koncerny mogły w końcu wejść na tamtejszy rynek i czerpać zyski.

Demonstracje są wspierane i nakręcane z Zachodu. Na stronie RP przeczytałem, że każdy zakład, który podejmie strajk otrzyma 100 tys. dolarów, a każdy milicjant czy wojskowy, który zrezygnuje ze służby dostanie 1500 dolarów. To faktycznie brzmi tak, jakby ktoś z Zachodu mieszał się w agresywny sposób w sytuację na Białorusi.

Tadeusz Śmiarkowski - reżyser i scenarzysta / Popołudnie Wnet / 27.08.2020 r.
2020-08-27 17:38:13

Reżyser i scenarzysta, Tadeusz Śmiarowski opowiada o dokumencie "Dziecko Wolności", który powstał z okazji 25. rocznicy stanu wojennego, a scenariusz do niego napisał nasz gość. Wiesio wycofał się z polityki, bo 1985 roku wyjechał do Szwecji, ponieważ miał dwójkę dzieci i podpalono mu samochód. Jego żoną była Marzena Górszczyk-Kęcik i oni swoją działalność rozpoczęli na początku lat 70., gdyż mieli genialny plan podpalenia pomnika Lenina [...] Dla tych co nie obejrzą filmu to Marzena i Wiesio [...] w latach 70. mieli 150 przesłuchań [...] Internowano ich, a dzieci chciano zabrać do sierocińca [...] Po wypuszczeniu ich w 1983 roku odbyło się, jak nazwał to Jerzy Urban "największe zgromadzenie nielegalne opozycji", a było one niczym innym jak chrzcinami Janka Kęcika i stąd się wzięła nazwa "Dziecko wolności". Gość Popołudnia Wnet zapowiada, że wraz z producentem Robertem Kaczmarkiem pracuje nad filmem o Kulturze Paryskiej. Ostatnio wyprodukował też film, który niedługo zostanie wyemitowany w telewizji publicznej o hinduskim pisarzu, który mieszkał w Polsce na początku drugiej wojny światowej i jako pierwszy opisał w swojej publikacji w Indiach, okrucieństwo nazistowskich Niemiec wobec ludności polskiej.

Reżyser i scenarzysta, Tadeusz Śmiarowski opowiada o dokumencie "Dziecko Wolności", który powstał z okazji 25. rocznicy stanu wojennego, a scenariusz do niego napisał nasz gość.

Wiesio wycofał się z polityki, bo 1985 roku wyjechał do Szwecji, ponieważ miał dwójkę dzieci i podpalono mu samochód. Jego żoną była Marzena Górszczyk-Kęcik i oni swoją działalność rozpoczęli na początku lat 70., gdyż mieli genialny plan podpalenia pomnika Lenina [...] Dla tych co nie obejrzą filmu to Marzena i Wiesio [...] w latach 70. mieli 150 przesłuchań [...] Internowano ich, a dzieci chciano zabrać do sierocińca [...] Po wypuszczeniu ich w 1983 roku odbyło się, jak nazwał to Jerzy Urban "największe zgromadzenie nielegalne opozycji", a było one niczym innym jak chrzcinami Janka Kęcika i stąd się wzięła nazwa "Dziecko wolności".

Gość Popołudnia Wnet zapowiada, że wraz z producentem Robertem Kaczmarkiem pracuje nad filmem o Kulturze Paryskiej. Ostatnio wyprodukował też film, który niedługo zostanie wyemitowany w telewizji publicznej o hinduskim pisarzu, który mieszkał w Polsce na początku drugiej wojny światowej i jako pierwszy opisał w swojej publikacji w Indiach, okrucieństwo nazistowskich Niemiec wobec ludności polskiej.

Dr Andrzej Grajewski - dziennikarz "Gościa Niedzielnego" / Popołudnie Wnet / 27.08.2020 r.
2020-08-27 17:33:07

Dziennikarz "Gościa Niedzielnego", dr Andrzej Grajewski opowiada o dokumentach ukraińskiej SBU, w których zawarto wiele informacji nt. reakcji społeczeństwa ukraińskiego na strajki w Polsce, postawie władz oraz działaniach operacyjnych podjętych przez ukraińskie KGB na kierunku polskim. Przede wszystkim ten dokument informuje nas o niezwykle ważnej rzeczy, że działania KGB na kierunku polskim w związku ze strajkami latem 1980 roku, Moskwa rozpoczęła już 15 sierpnia. Należy zatem zakładać, że narada odbyła się 14 sierpnia, więc natychmiast po tym, jak rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej. To oznacza, że sowieci od samego początku byli niezwykle szczegółowo informowani o wszystkim i przewidywali skutki tych działań lepiej niż polska bezpieka. Gość Popołudnia Wnet przytacza wystąpienie Krzysztofa Wyszkowskiego, który powiedział, że 90% produkcji stoczni znajdującej się na polskim wybrzeżu, była kierowana do ZSRR, dlatego też była pod stałą kontrolą tamtejszych służb, tym bardziej, że postrzegano ją jako źródło potencjalnego buntu. Ten dokument, który publikujemy na naszej stronie twarzesolidarnosci.gosc.pl, jest istotny ze względu na to, co KGB ukraińskie robi na tym odcinku [...] Wysyłają obszerną agenturę do Polski. W lipcu 39 osób w trakcie strajków w Lublinie, a w pierwszych dwóch tygodniach sierpnia 176 osób zostaje wysłanych na penetrowanie sytuacji w Polsce, a znaczna ich część jedzie pod przykrywką ruchu turystycznego. Dr Andrzej Grajewski wskazuje także na zdolności penetracyjne służb PRL w Watykanie oraz rozbieżnościach istniejących w Stolicy Apostolskiej w ocenie strajków w Polsce.

Dziennikarz "Gościa Niedzielnego", dr Andrzej Grajewski opowiada o dokumentach ukraińskiej SBU, w których zawarto wiele informacji nt. reakcji społeczeństwa ukraińskiego na strajki w Polsce, postawie władz oraz działaniach operacyjnych podjętych przez ukraińskie KGB na kierunku polskim.

Przede wszystkim ten dokument informuje nas o niezwykle ważnej rzeczy, że działania KGB na kierunku polskim w związku ze strajkami latem 1980 roku, Moskwa rozpoczęła już 15 sierpnia. Należy zatem zakładać, że narada odbyła się 14 sierpnia, więc natychmiast po tym, jak rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej. To oznacza, że sowieci od samego początku byli niezwykle szczegółowo informowani o wszystkim i przewidywali skutki tych działań lepiej niż polska bezpieka.

Gość Popołudnia Wnet przytacza wystąpienie Krzysztofa Wyszkowskiego, który powiedział, że 90% produkcji stoczni znajdującej się na polskim wybrzeżu, była kierowana do ZSRR, dlatego też była pod stałą kontrolą tamtejszych służb, tym bardziej, że postrzegano ją jako źródło potencjalnego buntu.

Ten dokument, który publikujemy na naszej stronie twarzesolidarnosci.gosc.pl, jest istotny ze względu na to, co KGB ukraińskie robi na tym odcinku [...] Wysyłają obszerną agenturę do Polski. W lipcu 39 osób w trakcie strajków w Lublinie, a w pierwszych dwóch tygodniach sierpnia 176 osób zostaje wysłanych na penetrowanie sytuacji w Polsce, a znaczna ich część jedzie pod przykrywką ruchu turystycznego.

Dr Andrzej Grajewski wskazuje także na zdolności penetracyjne służb PRL w Watykanie oraz rozbieżnościach istniejących w Stolicy Apostolskiej w ocenie strajków w Polsce.

Andrzej Pisalnik - działacz Związku Polaków na Białorusi / Popołudnie Wnet / 27.08.2020 r.
2020-08-27 17:25:40

Działacz Związku Polaków na Białorusi, Andrzej Pisalnik wskazuje, że trwające od 3 tyg. protesty na Białorusi nie ustają, a we wczorajszych protestach zatrzymano kolejne 50 osób. Aleksander Łukaszenko nie chce usłyszeć głosu społeczeństwa, a pomoc w utrzymaniu władzy dyktatorowi oferuje Rosja. Dzisiaj Putin wysłał bardzo niepokojący sygnał [...] Niczego nie można wykluczać, więc trzeba bardzo pilnie obserwować i być gotowym do tego, że tzw. zielone ludziki pojawią się na Białorusi. Gość Popołudnia Wnet zwraca uwagę, że na wiece poparcia dla obecnego prezydenta Białorusi spędzani są pracownicy budżetówki, co jest zjawiskiem, które zaobserwowano wcześniej w Rosji. Z kolei jednostki OMON zablokowały w jednym z mińskich kościołów stu wiernych, którzy ukryli się w świątyni, by skryć się przed funkcjonariuszami. OMON żerował wokół świątyni do późnych godzin nocnych i wychwytywał przechodniów. To jest praktyka powszechna na Białorusi, że milicjanci chwytają przechodniów podejrzewając, że uczestniczyli oni w tych protestach. Zakładam, że kilka osób, którym udało się ukryć w kościele, potem zostało schwytanych, ale na terenie kościoła na szczęście jeszcze do tego nie doszło. Rozmówca Magdaleny Uchaniuk podkreśla, że nikt na Białorusi nie może czuć się bezpieczny, a milicjanci nie różnicują osób, wobec których stosują przemoc. Związek Polaków na Białorusi wykonał gest solidarności w Grodnie tworząc "łańcuszek solidarności" i trzymając w rękach biało-czerwone flagi, co Łukaszenka odczytał jako zagrożenie dla integralności i niepodległości państwa. Dla mnie to jakiś absurd [...] Nikt na Białorusi nie myśli o tym, żeby kraj się rozpadł i jakieś część terytorium odeszło do Polski czy innego państwa.

Działacz Związku Polaków na Białorusi, Andrzej Pisalnik wskazuje, że trwające od 3 tyg. protesty na Białorusi nie ustają, a we wczorajszych protestach zatrzymano kolejne 50 osób. Aleksander Łukaszenko nie chce usłyszeć głosu społeczeństwa, a pomoc w utrzymaniu władzy dyktatorowi oferuje Rosja.

Dzisiaj Putin wysłał bardzo niepokojący sygnał [...] Niczego nie można wykluczać, więc trzeba bardzo pilnie obserwować i być gotowym do tego, że tzw. zielone ludziki pojawią się na Białorusi.

Gość Popołudnia Wnet zwraca uwagę, że na wiece poparcia dla obecnego prezydenta Białorusi spędzani są pracownicy budżetówki, co jest zjawiskiem, które zaobserwowano wcześniej w Rosji. Z kolei jednostki OMON zablokowały w jednym z mińskich kościołów stu wiernych, którzy ukryli się w świątyni, by skryć się przed funkcjonariuszami.

OMON żerował wokół świątyni do późnych godzin nocnych i wychwytywał przechodniów. To jest praktyka powszechna na Białorusi, że milicjanci chwytają przechodniów podejrzewając, że uczestniczyli oni w tych protestach. Zakładam, że kilka osób, którym udało się ukryć w kościele, potem zostało schwytanych, ale na terenie kościoła na szczęście jeszcze do tego nie doszło.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk podkreśla, że nikt na Białorusi nie może czuć się bezpieczny, a milicjanci nie różnicują osób, wobec których stosują przemoc. Związek Polaków na Białorusi wykonał gest solidarności w Grodnie tworząc "łańcuszek solidarności" i trzymając w rękach biało-czerwone flagi, co Łukaszenka odczytał jako zagrożenie dla integralności i niepodległości państwa.

Dla mnie to jakiś absurd [...] Nikt na Białorusi nie myśli o tym, żeby kraj się rozpadł i jakieś część terytorium odeszło do Polski czy innego państwa.

Agnieszka Romaszewska-Guzy – dyrektorka telewizji Biełsat | Poranek WNET | 27.08.2020 r., czwartek
2020-08-27 09:21:15

Agnieszka Romaszewska-Guzy przedstawia sytuację na Białorusi, gdzie trwają już od wielu dni protesty przeciwko obecnej władzy. Jak długo jednak wystarczy energii Białorusinom? „Myślę, że to jest żywe cały czas, ale dochodzi do normalnego zmęczenia [...] Nic się nie zmienia, więc występuje wśród wielu zwątpienie. To częste ich uczucie, ponieważ przez lata takie manifestacje się nie udawały [...] Moim zdaniem te strajki uda się zdławić” – komentuje dyrektorka telewizji Biełsat. Strajki w białoruskich przedsiębiorstwach nie mają charakteru okupacyjnego, a Białorusini są szalenie uporządkowani. Przestrzegają wszelkich praw. Aleksandr Łukaszenka wie o takim charakterze swoich rodaków. Wobec czego wykorzystuje ten fakt na swoją korzyść.

Agnieszka Romaszewska-Guzy przedstawia sytuację na Białorusi, gdzie trwają już od wielu dni protesty przeciwko obecnej władzy. Jak długo jednak wystarczy energii Białorusinom? „Myślę, że to jest żywe cały czas, ale dochodzi do normalnego zmęczenia [...] Nic się nie zmienia, więc występuje wśród wielu zwątpienie. To częste ich uczucie, ponieważ przez lata takie manifestacje się nie udawały [...] Moim zdaniem te strajki uda się zdławić” – komentuje dyrektorka telewizji Biełsat. Strajki w białoruskich przedsiębiorstwach nie mają charakteru okupacyjnego, a Białorusini są szalenie uporządkowani. Przestrzegają wszelkich praw. Aleksandr Łukaszenka wie o takim charakterze swoich rodaków. Wobec czego wykorzystuje ten fakt na swoją korzyść.

Marek Jerzy Nowakowski – ambasador Rzeczypospolitej Polskiej na Łotwie oraz w Armenii | Poranek WNET | 27.08.2020 r., czwartek
2020-08-27 09:19:47

Marek Jerzy Nowakowski  stwierdza, że Polska przez lata zaniedbywała Białoruś. Dlatego spotkanie wielu klubów parlamentarnych ws. sytuacji na Białorusi, które odbyło się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest dobrym krokiem do poprawienia polskiej polityki wobec naszego sąsiada na Wschodzie. Nowakowski podkreśla, że musimy wyznaczyć cele, jakie mamy na Białorusi i znaleźć metody realizowania tej polityki.

Marek Jerzy Nowakowski stwierdza, że Polska przez lata zaniedbywała Białoruś. Dlatego spotkanie wielu klubów parlamentarnych ws. sytuacji na Białorusi, które odbyło się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest dobrym krokiem do poprawienia polskiej polityki wobec naszego sąsiada na Wschodzie. Nowakowski podkreśla, że musimy wyznaczyć cele, jakie mamy na Białorusi i znaleźć metody realizowania tej polityki.

Robert Winnicki – poseł Konfederacji | Wywiad WNET | 27.08.2020 r., czwartek
2020-08-27 09:16:54

Robert Winnicki  komentuje stosunki polsko-białoruskie oraz mówi o potrzebie relacji z naszym wschodnim sąsiadem za Bugiem po środowym spotkaniu ws. sytuacji na Białorusi, które odbyło się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Następnie poseł Konfederacji wyznaje, że do klubów regionalnych ich ugrupowania zapisało się już bardzo dużo Polaków. Jest to zalążek próby stworzenia stronnictwa przypominającego Republikanów w Stanach Zjednoczonych. „Konfederacja jest partią ideowej prawicy, otwartą na nowe środowiska” – mówi na temat przyszłej współpracy z m.in. politykami Solidarnej Polski (koalicjanta Prawa i Sprawiedliwości).

Robert Winnicki komentuje stosunki polsko-białoruskie oraz mówi o potrzebie relacji z naszym wschodnim sąsiadem za Bugiem po środowym spotkaniu ws. sytuacji na Białorusi, które odbyło się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Następnie poseł Konfederacji wyznaje, że do klubów regionalnych ich ugrupowania zapisało się już bardzo dużo Polaków. Jest to zalążek próby stworzenia stronnictwa przypominającego Republikanów w Stanach Zjednoczonych. „Konfederacja jest partią ideowej prawicy, otwartą na nowe środowiska” – mówi na temat przyszłej współpracy z m.in. politykami Solidarnej Polski (koalicjanta Prawa i Sprawiedliwości).

Maciej Kożuszek – szef działu świat tygodnika „Gazeta Polska” | Poranek WNET | 27.08.2020 r., czwartek
2020-08-27 08:22:26

Maciej Kożuszek  wskazuje na Joe Bidena jako na faworyta wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2020 r. Powodem możliwej przegranej Donalda Trumpa, obecnego prezydenta USA, jest jego zarządzanie w czasie koronakryzysu. Pandemia bowiem, jak twierdzi Kożuszek, obnażyła jego wszelkie wady. Dziennikarz podkreśla, że ważna będzie rywalizacja o białych wyborców. „Zbyt silny romans z Black Lives Metter i uznawanie ślepo tych wszystkich zamieszek [przez Joe Bidena], gdzie dochodzi do wydarzeń niewyobrażalnych może mu odebrać głosy centrum” – oznajmia nasz gość. Wobec tego zauważalna jest zmiana postawy kandydata Demokratów. Łagodzi retorykę po to, aby zdobyć głosy wyborców centrowych, od których zależy fotel prezydencki w Białym Domu.

Maciej Kożuszek wskazuje na Joe Bidena jako na faworyta wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2020 r. Powodem możliwej przegranej Donalda Trumpa, obecnego prezydenta USA, jest jego zarządzanie w czasie koronakryzysu. Pandemia bowiem, jak twierdzi Kożuszek, obnażyła jego wszelkie wady. Dziennikarz podkreśla, że ważna będzie rywalizacja o białych wyborców. „Zbyt silny romans z Black Lives Metter i uznawanie ślepo tych wszystkich zamieszek [przez Joe Bidena], gdzie dochodzi do wydarzeń niewyobrażalnych może mu odebrać głosy centrum” – oznajmia nasz gość. Wobec tego zauważalna jest zmiana postawy kandydata Demokratów. Łagodzi retorykę po to, aby zdobyć głosy wyborców centrowych, od których zależy fotel prezydencki w Białym Domu.

Marcin Bąk – dziennikarz | Poranek WNET | 27.08.2020 r., czwartek
2020-08-27 08:19:06

Marcin Bąk  o wydarzeniu polsko-węgierskim, jakim jest Letnia Szkoła Liderów Krasiczyn 2020, organizowanym przez Instytut Wacława Felczaka. Tematem przewodnim Uniwersytetu Letniego jest bezpieczeństwo. To zagadnienie jest podejmowane wieloaspektowo. Tak więc bezpieczeństwo nie jest rozumiane wyłącznie pod kątem zdrowotnym, ale również w sposób polityczny, geopolityczny, sieciowy czy gospodarczy. Dziennikarz podkreśla, że ogląd Polaków i Węgrów na niektóre fragmenty bezpieczeństwa są różne. Przykładem jest ogląd na sytuację na Białorusi.

Marcin Bąk o wydarzeniu polsko-węgierskim, jakim jest Letnia Szkoła Liderów Krasiczyn 2020, organizowanym przez Instytut Wacława Felczaka. Tematem przewodnim Uniwersytetu Letniego jest bezpieczeństwo. To zagadnienie jest podejmowane wieloaspektowo. Tak więc bezpieczeństwo nie jest rozumiane wyłącznie pod kątem zdrowotnym, ale również w sposób polityczny, geopolityczny, sieciowy czy gospodarczy. Dziennikarz podkreśla, że ogląd Polaków i Węgrów na niektóre fragmenty bezpieczeństwa są różne. Przykładem jest ogląd na sytuację na Białorusi.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie