Radio Wnet - Archiwalne podcasty

Zapraszamy na nasz nowy kanał. Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych.

Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!


Odcinki od najnowszych:

Paweł Sałek - doradca prezydenta Andrzeja Dudy / Poranek WNET / 05.08.2020 r. /
2020-08-05 08:38:54

Paweł Sałek mówi o przygotowaniach do jutrzejszego zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy. Po złożeniu przysięgi głowa państwa wygłosi orędzie, w którym zawarta będzie wizja jego drugiej kadencji.  W ocenie, jednym z najważniejszych wyzwań najbliższych 5 lat będzie przywrócenie Polski na ścieżkę rozwoju.  Gość "Poranka WNET" wskazuje, że prezydenckiego orędzia słuchać będą ambasadorowie akredytowani w Polsce. W związku z tym ,demonstracyjna nieobecność na zaprzysiężeniu prezydenta niektórych polityków opozycji negatywnie wpłynie na wizerunek naszego kraju na arenie międzynarodowej.

Paweł Sałek mówi o przygotowaniach do jutrzejszego zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy. Po złożeniu przysięgi głowa państwa wygłosi orędzie, w którym zawarta będzie wizja jego drugiej kadencji.  W ocenie, jednym z najważniejszych wyzwań najbliższych 5 lat będzie przywrócenie Polski na ścieżkę rozwoju.  Gość "Poranka WNET" wskazuje, że prezydenckiego orędzia słuchać będą ambasadorowie akredytowani w Polsce. W związku z tym ,demonstracyjna nieobecność na zaprzysiężeniu prezydenta niektórych polityków opozycji negatywnie wpłynie na wizerunek naszego kraju na arenie międzynarodowej.

Jacek Karnowski - redaktor naczelny tygodnika "Sieci', portalu wPolityce.pl i telewizji wPolsce / Poranek WNET / 06.08.2020 r./
2020-08-05 08:15:49

Jacek Karnowski  mówi o małostkowości polityków opozycji, którzy deklarują, iż nie wezmą udziału w jutrzejszym zaprzysiężeniu prezydenta Andrzeja Dudy. Wskazuje, że być może Rafał Trzaskowski przeżywa traumę po porażce wyborczej. Zdaniem publicysty strategia "totalności" opozycji skazana jest na całkowite niepowodzenie. Gość "Poranka WNET" odnosi się do wywiadu udzielonego przez premiera Mateusza Morawieckiego tygodnikowi "Sieci". Szef rządu mówił o dylematach Zjednoczonej Prawicy dotyczących , jaką strategię przyjąć na kolejne lata rządzenia.

Jacek Karnowski mówi o małostkowości polityków opozycji, którzy deklarują, iż nie wezmą udziału w jutrzejszym zaprzysiężeniu prezydenta Andrzeja Dudy. Wskazuje, że być może Rafał Trzaskowski przeżywa traumę po porażce wyborczej. Zdaniem publicysty strategia "totalności" opozycji skazana jest na całkowite niepowodzenie.

Gość "Poranka WNET" odnosi się do wywiadu udzielonego przez premiera Mateusza Morawieckiego tygodnikowi "Sieci". Szef rządu mówił o dylematach Zjednoczonej Prawicy dotyczących , jaką strategię przyjąć na kolejne lata rządzenia.

Kazimierz Gajowy - prowadzący Studia Bejrut w Radiu WNET / Poranek WNET / 05.08.2020 r./
2020-08-05 08:14:04

Kazimierz Gajowy i Maja Outayek mówią o wczorajszym wybuchu w Bejrucie. Zniszczone zostały trzy szpitale w centrum miasta.  Eksplodowało ok. 7 tysięcy ton saletry amonowej. Materiały wybuchowe w przyportowym magazynie trzymano bez odpowiednich zabezpieczeń. Conajmniej od 6 lat przestrzegano przed możliwą tragedią. W wyniku wybuchu zginęło co najmniej 78 osób, rannych jest kilka tysięcy. Kazimierz Gajowy poddaje w wątpliwość oficjalne informacje, zgodnie z którymi do zapłonu doszło w trakcie spawania elementów chroniących obiekt przed kradzieżami. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zwraca uwagę, że gdyby do wybuchu doszło w środku dnia, ofiar śmiertelnych byłoby znacznie więcej. Podkreśla, że Liban jest zapomniany przez społeczność międzynarodową i cierpi ze względu na bardzo trudne położenie geopolityczne.

Kazimierz Gajowy i Maja Outayek mówią o wczorajszym wybuchu w Bejrucie. Zniszczone zostały trzy szpitale w centrum miasta.  Eksplodowało ok. 7 tysięcy ton saletry amonowej. Materiały wybuchowe w przyportowym magazynie trzymano bez odpowiednich zabezpieczeń. Conajmniej od 6 lat przestrzegano przed możliwą tragedią. W wyniku wybuchu zginęło co najmniej 78 osób, rannych jest kilka tysięcy.

Kazimierz Gajowy poddaje w wątpliwość oficjalne informacje, zgodnie z którymi do zapłonu doszło w trakcie spawania elementów chroniących obiekt przed kradzieżami. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zwraca uwagę, że gdyby do wybuchu doszło w środku dnia, ofiar śmiertelnych byłoby znacznie więcej. Podkreśla, że Liban jest zapomniany przez społeczność międzynarodową i cierpi ze względu na bardzo trudne położenie geopolityczne.

Andrzej Gut-Mostowy – wiceminister rozwoju/ Popołudnie WNET / 04.08.2020 r.
2020-08-04 18:03:33

Andrzej Gut-Mostowy zdradza, jakie jest zainteresowanie bonem turystycznym. Zgłosiło się po niego ponad 300 tys. osób. Zauważa, że nie trzeba się śpieszyć z jego wykorzystaniem. Wyjaśnia jak można skorzystać z bonu turystycznego. wiceminister rozwoju odpowiada na pytanie czy kwota wolna od podatku powinna być wyższa: „W tej chwili nie mam w tej sprawie sprecyzowanej opinii”. Mówi także o epidemii koronawirusa. Jest optymistą jeśli chodzi o sytuację w Polsce. Zaznacza, że różne branże dobrze oceniają antykryzysowe działania rządu. Polityk odnosi się do możliwości kolejnego lock-downu. Stwierdza, że w tej chwili byłby on niepotrzebny i szkodliwy dla polskiej gospodarki: „Na tą chwilę nie przewidujemy powtórki lock-downu”. Wracając do tematu turystyki, zauważa, że w tym roku wielu ludzi zdecydowało się na wakacje w kraju, zamiast za granicą. Obecnie turyści bardziej są nakierowani na kontakt z przyrodą. Unikają zatłoczonych ośrodków.

Andrzej Gut-Mostowy zdradza, jakie jest zainteresowanie bonem turystycznym. Zgłosiło się po niego ponad 300 tys. osób. Zauważa, że nie trzeba się śpieszyć z jego wykorzystaniem. Wyjaśnia jak można skorzystać z bonu turystycznego. wiceminister rozwoju odpowiada na pytanie czy kwota wolna od podatku powinna być wyższa: „W tej chwili nie mam w tej sprawie sprecyzowanej opinii”. Mówi także o epidemii koronawirusa. Jest optymistą jeśli chodzi o sytuację w Polsce. Zaznacza, że różne branże dobrze oceniają antykryzysowe działania rządu.

Polityk odnosi się do możliwości kolejnego lock-downu. Stwierdza, że w tej chwili byłby on niepotrzebny i szkodliwy dla polskiej gospodarki: „Na tą chwilę nie przewidujemy powtórki lock-downu”. Wracając do tematu turystyki, zauważa, że w tym roku wielu ludzi zdecydowało się na wakacje w kraju, zamiast za granicą. Obecnie turyści bardziej są nakierowani na kontakt z przyrodą. Unikają zatłoczonych ośrodków.

Agnieszka Wolska – dziennikarka, Polka mieszkająca w Niemczech/ Popołudnie WNET / 04.08.2020 r.
2020-08-04 17:50:03

Agnieszka Wolska opowiada o protestach w Niemczech przeciw ograniczeniom koronawirusowym. Ruch Querdenken 711 zaczął się w Stuttgarcie. Jego nazwa oznacza „swobodnie myślący”. Na jego czele stoi Michael Ballweg, który razem z organizacją Widerstand 2020 odpowiada za protesty, które zaczęły się w stolicy Badenii-Wirtembergii. W sobotnich protestach w Berlinie wzięło udział wiele tysięcy osób. Media mówią o kilkudziesięciu tysiącach, organizatorzy o ponad 800 tys. uczestników. Demonstranci żądają ustąpienia rządu Angeli Merkel i nowych wyborów parlamentarnych, oskarżając władze federalne o „niewłaściwe decyzje oparte na niewłaściwych przesłankach”. Rozmówczyni Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej zwraca uwagę, że politycy AfD nie wypowiadali się głośno ws. lockdownu. „Alternatywa dla Niemiec wyciszyła się na czas epidemii”- zauważa. Przedstawiciele innych opcji politycznych mówią o protestujących w Berlinie „korona-idioci”. Zgromadzenie policja rozwiązała powołując się na brak masek u części jego uczestników. Dziennikarka zauważa, że maseczek brakowało także na twarzach protestujących pod hasłami Black Lives Matter, jednak ich marszu służby porządkowe nie rozwiązały. Wśród protestujących w Berlinie byli przeciwnicy przymusu szczepień na SARS-Cov-2.

Agnieszka Wolska opowiada o protestach w Niemczech przeciw ograniczeniom koronawirusowym. Ruch Querdenken 711 zaczął się w Stuttgarcie. Jego nazwa oznacza „swobodnie myślący”. Na jego czele stoi Michael Ballweg, który razem z organizacją Widerstand 2020 odpowiada za protesty, które zaczęły się w stolicy Badenii-Wirtembergii. W sobotnich protestach w Berlinie wzięło udział wiele tysięcy osób. Media mówią o kilkudziesięciu tysiącach, organizatorzy o ponad 800 tys. uczestników. Demonstranci żądają ustąpienia rządu Angeli Merkel i nowych wyborów parlamentarnych, oskarżając władze federalne o „niewłaściwe decyzje oparte na niewłaściwych przesłankach”.

Rozmówczyni Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej zwraca uwagę, że politycy AfD nie wypowiadali się głośno ws. lockdownu. „Alternatywa dla Niemiec wyciszyła się na czas epidemii”- zauważa. Przedstawiciele innych opcji politycznych mówią o protestujących w Berlinie „korona-idioci”. Zgromadzenie policja rozwiązała powołując się na brak masek u części jego uczestników. Dziennikarka zauważa, że maseczek brakowało także na twarzach protestujących pod hasłami Black Lives Matter, jednak ich marszu służby porządkowe nie rozwiązały. Wśród protestujących w Berlinie byli przeciwnicy przymusu szczepień na SARS-Cov-2.

Waldemar Krysiak – blog „Gej przeciwko światu”/ Popołudnie WNET / 04.08.2020 r.
2020-08-04 17:00:59

Waldemar Krysiak opowiada jak odkrył siatkę handlującą środkami hormonalnymi w internecie. W aplikacji Discord znalazł fora dla transseksualistów. Wśród nich był ten na którym handlowano nielegalnymi hormonami. Nasz gość dostał na niego udając czternastoletniego chłopca, który nie akceptuje swojego ciała. Częścią tego forum był tzw. straganik na którym wymieniano się informacjami na temat tego, gdzie kupić środki hormonalne. Założyciel bloga Gej przeciwko światu wyjaśnia, że „cały rynek nielegalny posiłkuje się hormonami legalnymi”. Wśród leków są blokery, które zatrzymują normalny rozwój płciowy. Po nich bierze się środki w celu zmiany płci. Poza hormonami częstym tematem forum była dziecięca pornografia, o której przesyłaniu sobie pisano. Prokuratura otrzymała zawiadomienie w opisanych sprawach. Waldemar Krysiak mówi, że stoimy w Polsce przed nowym zjawiskiem transaktywizmu. Aktywiści kierują swój przekaz do wciąż jeszcze dorastających chłopców argumentując, że jeśli przejdą tranzycję już teraz, to będą wyglądać lepiej, niż gdyby zrobili to później, po rozwinięciu w nich cech męskich. Waldemar Krysiak stwierdza, że grupa taka jak LGBT nie istnieje.  Podkreśla, że homoseksualistów z transseksualistami nic nie łączy, a co więcej między oboma grupami istnieją wzajemne animozje. „Lewica szuka zastępczego proletariatu” - ocenia. „Jeśli płeć nie istnieje to nie istnieją też geje” -podkreśla. Odnosi się do działań grupy Stopbzdurom. Są to, jak wskazuje, anarchiści wrodzy religii. Rozmówca Małgorzaty Uchaniuk-Gadowskiej sądzi, że „związki partnerskie są praktycznym rozwiązaniem”, których brak powoduje zgorzknienie w środowisku homoseksualistów. Potrzebny jest więc, jak mówi, dialog.

Waldemar Krysiak opowiada jak odkrył siatkę handlującą środkami hormonalnymi w internecie. W aplikacji Discord znalazł fora dla transseksualistów. Wśród nich był ten na którym handlowano nielegalnymi hormonami. Nasz gość dostał na niego udając czternastoletniego chłopca, który nie akceptuje swojego ciała. Częścią tego forum był tzw. straganik na którym wymieniano się informacjami na temat tego, gdzie kupić środki hormonalne. Założyciel bloga Gej przeciwko światu wyjaśnia, że „cały rynek nielegalny posiłkuje się hormonami legalnymi”. Wśród leków są blokery, które zatrzymują normalny rozwój płciowy. Po nich bierze się środki w celu zmiany płci.

Poza hormonami częstym tematem forum była dziecięca pornografia, o której przesyłaniu sobie pisano. Prokuratura otrzymała zawiadomienie w opisanych sprawach. Waldemar Krysiak mówi, że stoimy w Polsce przed nowym zjawiskiem transaktywizmu. Aktywiści kierują swój przekaz do wciąż jeszcze dorastających chłopców argumentując, że jeśli przejdą tranzycję już teraz, to będą wyglądać lepiej, niż gdyby zrobili to później, po rozwinięciu w nich cech męskich.

Waldemar Krysiak stwierdza, że grupa taka jak LGBT nie istnieje.  Podkreśla, że homoseksualistów z transseksualistami nic nie łączy, a co więcej między oboma grupami istnieją wzajemne animozje. „Lewica szuka zastępczego proletariatu” - ocenia. „Jeśli płeć nie istnieje to nie istnieją też geje” -podkreśla. Odnosi się do działań grupy Stopbzdurom. Są to, jak wskazuje, anarchiści wrodzy religii. Rozmówca Małgorzaty Uchaniuk-Gadowskiej sądzi, że „związki partnerskie są praktycznym rozwiązaniem”, których brak powoduje zgorzknienie w środowisku homoseksualistów. Potrzebny jest więc, jak mówi, dialog.

Janusz Kowalski – wiceminister aktywów państwowych, członek sztabu wyborczego Andrzeja Dudy/ Popołudnie WNET / 04.08.2020 r.
2020-08-04 16:55:08

Janusz Kowalski stwierdza, że deklarowany przez wicepremiera Jacka Sasina dialog społeczny jest prowadzony. Przypomina o tym, ile miejsc pracy zależy na Śląsku od sektora wydobywczego. Odpowiada na pytanie skąd Polska Grupa Górnicza ma wziąć pieniądze na przeprowadzenie niezbędnych zmian. Nasz gość krytykuje podejście Unii Europejskiej do energetyki, stwierdzając, że jest ono ustawione pod potrzeby Niemiec. Podkreśla, że nikt do tej pory nie określił kosztów transformacji Polski i całej Unii do 2050 r. Stwierdza, że dla Polski to mogłoby być 560 mld euro, czyli ponad dwa biliony złotych. Wiceminister aktywów państwowych apeluje o zmianę unijnego systemu handlu opłatami od emisji dwutlenku węgla. Stwierdza, że system ETF jest spekulacyjnym narzędziem, całkowicie oderwanym od realiów rynkowych. Polityk odnosi się do kwestii sprowadzania węgla z Rosji. Mówi także o kontroli poselskiej w samorządzie opolskim. Badane w niej będą przepływy finansowe między samorządem a Fundacją Rozwoju Śląska. Mówi o nadużyciach do jakich miało dochodzić w marszałkostwie wojewódzkim.

Janusz Kowalski stwierdza, że deklarowany przez wicepremiera Jacka Sasina dialog społeczny jest prowadzony. Przypomina o tym, ile miejsc pracy zależy na Śląsku od sektora wydobywczego. Odpowiada na pytanie skąd Polska Grupa Górnicza ma wziąć pieniądze na przeprowadzenie niezbędnych zmian. Nasz gość krytykuje podejście Unii Europejskiej do energetyki, stwierdzając, że jest ono ustawione pod potrzeby Niemiec.

Podkreśla, że nikt do tej pory nie określił kosztów transformacji Polski i całej Unii do 2050 r. Stwierdza, że dla Polski to mogłoby być 560 mld euro, czyli ponad dwa biliony złotych. Wiceminister aktywów państwowych apeluje o zmianę unijnego systemu handlu opłatami od emisji dwutlenku węgla.

Stwierdza, że system ETF jest spekulacyjnym narzędziem, całkowicie oderwanym od realiów rynkowych. Polityk odnosi się do kwestii sprowadzania węgla z Rosji. Mówi także o kontroli poselskiej w samorządzie opolskim. Badane w niej będą przepływy finansowe między samorządem a Fundacją Rozwoju Śląska. Mówi o nadużyciach do jakich miało dochodzić w marszałkostwie wojewódzkim.

Andrzej Sadowski - Prezes Centrum im. Adama Smitha / Kurier w samo południe / 04.08.2020 r.
2020-08-04 13:10:38

Prezes Centrum im. Adama Smitha, Andrzej Sadowski chwali rosyjskie władze za decyzję o komasacji podatków w jedną stawkę podatkową. Rosja wprowadziła de facto podatek cyfrowy, tylko, że dalej idący. Taki podatek cyfrowy proponował rząd Francji, aby był płacony przez korporacje od przychodu (...) (Podatków-przyp. red.) nie ma sensu oddzielnie pobierać, mnożyć czas urzędników i innych elementów (...) Na tym poziomie Rosja uzyska znacznie pewniejsze i prostszą drogą uzyskane wpływy, niż uzyskujemy w Polsce. Zdaniem ekonomisty, Polska, zamiast wprowadzać estoński CIT powinna zaimplementować systemowe rozwiązania i połączyć wiele podatków w jeden, tak jak połączono cztery różne składki ZUS w jedną. "Defektem konstytucji" jest także rozproszenie kompetencji w nakładaniu obciążeń podatkowych tak jak w przypadku podniesienia opłaty RTV przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Gość Adriana Kowarzyka uważa, że rząd prowadzi błędną politykę podatkową, która nie pomoże Polsce wyjść z kryzysu spowodowanego pandemią. Jeżeli z kryzysu mamy wychodzić, dzięki wyższym podatkom, to jest to droga niedająca nam szansy na stanięcie na nogi (...) Bon turystyczny nie zadziała z różnych względem. Został tak skonstruowany, że pominięto zwłaszcza małych przedsiębiorców, biura turystyczne czy firmy przewozowe. Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

Prezes Centrum im. Adama Smitha, Andrzej Sadowski chwali rosyjskie władze za decyzję o komasacji podatków w jedną stawkę podatkową.

Rosja wprowadziła de facto podatek cyfrowy, tylko, że dalej idący. Taki podatek cyfrowy proponował rząd Francji, aby był płacony przez korporacje od przychodu (...) (Podatków-przyp. red.) nie ma sensu oddzielnie pobierać, mnożyć czas urzędników i innych elementów (...) Na tym poziomie Rosja uzyska znacznie pewniejsze i prostszą drogą uzyskane wpływy, niż uzyskujemy w Polsce.

Zdaniem ekonomisty, Polska, zamiast wprowadzać estoński CIT powinna zaimplementować systemowe rozwiązania i połączyć wiele podatków w jeden, tak jak połączono cztery różne składki ZUS w jedną. "Defektem konstytucji" jest także rozproszenie kompetencji w nakładaniu obciążeń podatkowych tak jak w przypadku podniesienia opłaty RTV przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.

Gość Adriana Kowarzyka uważa, że rząd prowadzi błędną politykę podatkową, która nie pomoże Polsce wyjść z kryzysu spowodowanego pandemią.

Jeżeli z kryzysu mamy wychodzić, dzięki wyższym podatkom, to jest to droga niedająca nam szansy na stanięcie na nogi (...) Bon turystyczny nie zadziała z różnych względem. Został tak skonstruowany, że pominięto zwłaszcza małych przedsiębiorców, biura turystyczne czy firmy przewozowe.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

Barbara Socha - wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej / Poranek WNET / 04.08.2020 r.
2020-08-04 09:33:50

Barbara Socha  mówi o kończących się pracach nad strategią demograficzną kraju. Wskazuje, że w Polsce nadal istnieje przywiązanie do modelu licznej rodziny. Jako idealną sytuację większość badanych postrzega dwójkę dzieci. Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej wskazuje, że dla zahamowania niekorzystnych tendencji demograficznych bardzo istotna jest poprawa sytuacji mieszkaniowej w Polsce. Jak mówi, przy wdrażaniu rozwiązań mających na celu zwiększenie w Polsce dzietności konieczna jest cierpliwość i konsekwencja. Rozmówczyni Krzysztofa Skowrońskiego komentuje również prace nad wypowiedzeniem konwencji stambulskiej. Skierowanie aktu do Trybunału Konstytucyjnego ocenia jako bardzo dobrą decyzję. Gość „Poranka WNET” stwierdza, że polskie prawo bardzo dobrze chroni ofiary przemocy, a konwencja stambulska pod pozorem walki z patologiami wprowadza perspektywę genderową.

Barbara Socha mówi o kończących się pracach nad strategią demograficzną kraju. Wskazuje, że w Polsce nadal istnieje przywiązanie do modelu licznej rodziny. Jako idealną sytuację większość badanych postrzega dwójkę dzieci.

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej wskazuje, że dla zahamowania niekorzystnych tendencji demograficznych bardzo istotna jest poprawa sytuacji mieszkaniowej w Polsce. Jak mówi, przy wdrażaniu rozwiązań mających na celu zwiększenie w Polsce dzietności konieczna jest cierpliwość i konsekwencja.

Rozmówczyni Krzysztofa Skowrońskiego komentuje również prace nad wypowiedzeniem konwencji stambulskiej. Skierowanie aktu do Trybunału Konstytucyjnego ocenia jako bardzo dobrą decyzję.

Gość „Poranka WNET” stwierdza, że polskie prawo bardzo dobrze chroni ofiary przemocy, a konwencja stambulska pod pozorem walki z patologiami wprowadza perspektywę genderową.

Antoni Macierewicz - poseł PiS, były szef MON / Poranek Wnet / 04.08.2020 r.
2020-08-04 09:00:54

Poseł PiS, Antoni Macierewicz mówi o złożeniu zawiadomienia o przestępstwie, w związku ze sfałszowaniem przez polską prokuraturę i biegłych w 2012 roku, informacji o przeprowadzonych badaniach dotyczących materiałów wybuchowych na szczątkach samolotu Tu-154M. Ukryto fakt o obecności materiałów wybuchowych na szczątkach samolotu i zawiadomienie o takim przestępstwie dostarczyliśmy prokuraturze oraz wszystkim przedstawicielom klubów i kół poselskich. Urządzenia, którymi badano szczątki samolotu, fotele i ciała, wykazywały obecność zarówno trotylu, heksogenu i innych materiałów wybuchowych. Świadomie nie wpisywano tych zapisów do protokołu. Gość Krzysztofa Skowrońskiego podkresla, że wybuch, który urwał lewe skrzydło prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska, wydarzył się "nad Smoleńskiem", dlatego też nie cały samolot uderzył w ziemie, tylko jego fragmenty. Każdy z państwa, jeżeli zobaczy zdjęcie satelitarne i to jak wygląda rozrzut części samolotu, to zobaczy, że one układają się w dwa półkola. Części są rozrzucone na boki. To nie jest wynik uderzenia całego samolotu w ziemie. Mniej więcej 20-30 metrów oddziela jedną część od drugiej. Były minister obrony narodowej wskazuje, że z przeprowadzonej przez Amerykanów symulacji jasno wynika, że samolot Tu-154M został zniszczony eksplozją. Załodze samolotu podawano również błędne informacje, aby uderzyli wcześniej w ziemię, nim znajdą się na pasie lotniska. Oni na szczęście się w tym zorientowali i odeszli na drugi krąg. Jest zapis w rosyjskim stenogramie, gdy jeden z kontrolerów mówi: "zaczął odchodzić na drugi krąg i zniknął" (...) Ukryto fakt, że nie ma wątpliwości, iż Polscy piloci zaczęli odchodzić na drugi krąg (...) Od początku nie mieli zamiaru lądować. Stąd próba sprowadzenia ich jak najniżej lotniska, dlatego, że gdyby do wybuchu doszło wysoko w powietrzu, to nie można byłoby tego kłamstwa smoleńskiego tak skutecznie upowszechniać. A wybuch nad samą ziemią dawał takie szanse.

Poseł PiS, Antoni Macierewicz mówi o złożeniu zawiadomienia o przestępstwie, w związku ze sfałszowaniem przez polską prokuraturę i biegłych w 2012 roku, informacji o przeprowadzonych badaniach dotyczących materiałów wybuchowych na szczątkach samolotu Tu-154M.

Ukryto fakt o obecności materiałów wybuchowych na szczątkach samolotu i zawiadomienie o takim przestępstwie dostarczyliśmy prokuraturze oraz wszystkim przedstawicielom klubów i kół poselskich. Urządzenia, którymi badano szczątki samolotu, fotele i ciała, wykazywały obecność zarówno trotylu, heksogenu i innych materiałów wybuchowych. Świadomie nie wpisywano tych zapisów do protokołu.

Gość Krzysztofa Skowrońskiego podkresla, że wybuch, który urwał lewe skrzydło prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska, wydarzył się "nad Smoleńskiem", dlatego też nie cały samolot uderzył w ziemie, tylko jego fragmenty.

Każdy z państwa, jeżeli zobaczy zdjęcie satelitarne i to jak wygląda rozrzut części samolotu, to zobaczy, że one układają się w dwa półkola. Części są rozrzucone na boki. To nie jest wynik uderzenia całego samolotu w ziemie. Mniej więcej 20-30 metrów oddziela jedną część od drugiej.

Były minister obrony narodowej wskazuje, że z przeprowadzonej przez Amerykanów symulacji jasno wynika, że samolot Tu-154M został zniszczony eksplozją. Załodze samolotu podawano również błędne informacje, aby uderzyli wcześniej w ziemię, nim znajdą się na pasie lotniska.

Oni na szczęście się w tym zorientowali i odeszli na drugi krąg. Jest zapis w rosyjskim stenogramie, gdy jeden z kontrolerów mówi: "zaczął odchodzić na drugi krąg i zniknął" (...) Ukryto fakt, że nie ma wątpliwości, iż Polscy piloci zaczęli odchodzić na drugi krąg (...) Od początku nie mieli zamiaru lądować. Stąd próba sprowadzenia ich jak najniżej lotniska, dlatego, że gdyby do wybuchu doszło wysoko w powietrzu, to nie można byłoby tego kłamstwa smoleńskiego tak skutecznie upowszechniać. A wybuch nad samą ziemią dawał takie szanse.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie