Sami wybitni

W tym podcaście prezentujemy audycje dokumentalne poświęcone wybitnym postaciom polskiej kultury, nauki i uczestnikom życia publicznego. Do tej pory przedstawiliśmy sylwetki m.in.: Tadeusza Różewicza, Józefa Hena, Stanisława Lema, Krzysztofa Gradowskiego, Krzysztofa Kieślowskiego, Marka Budzyńskiego, Mirosława Chojeckiego, Czesława Bieleckiego, prof. Lidii Grychtołówny, Olega Sencowa, Ignacego Łukasiewicza i Kazimierza Szpotańskiego. Kolejne odcinki będą się pojawiać cyklicznie w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, tuż po emisji w Programie I Polskiego Radia.


Odcinki od najnowszych:

"Stefan Kudelski, genialny polski wynalazca" - reportaż Anny Juśkiewicz
2022-12-07 11:37:00

Stefan Kudelski to kultowa postać dla ludzi radia i tych, którzy pracują z dźwiękiem. Przed laty cały świat reporterski miał ambicje pracować z analogowym magnetofonem "Nagra". Radiowcy doczekali się również jego cyfrowej wersji. Twórca "Nagry" żył i pracował na emigracji w Szwajcarii. Tam zmarł w 2013 roku. Osiągnięcia w elektronice przyniosły mu fortunę i mnóstwo nagród, w tym cztery Oscary i dwie nagrody Emmy. Jego magnetofon to legenda nie tylko radiofonii i produkcji filmowych. Nagrał m.in. Neila Armstronga na Księżycu i jego słynne zdanie – "That’s one small step for man, one giant leap for mankind" (to jest mały krok dla człowieka, ale olbrzymi skok dla ludzkości). Nie bez powodu nazywano go królem życia. Potrafił z niego czerpać jak mało kto. Inteligenckie pochodzenie i szerokie koneksje rodziców zapewniły mu dogodne warunki startu, ale na własny sukces zapracował już sam. Osiągnięcia w elektronice przyniosły mu fortunę i mnóstwo nagród, w tym cztery Oscary i dwie nagrody Emmy. "Stefan Kudelski – genialny polski wynalazca" - taki tytuł nosi reportaż Anny Juśkiewicz.
Stefan Kudelski to kultowa postać dla ludzi radia i tych, którzy pracują z dźwiękiem. Przed laty cały świat reporterski miał ambicje pracować z analogowym magnetofonem "Nagra". Radiowcy doczekali się również jego cyfrowej wersji. Twórca "Nagry" żył i pracował na emigracji w Szwajcarii. Tam zmarł w 2013 roku. Osiągnięcia w elektronice przyniosły mu fortunę i mnóstwo nagród, w tym cztery Oscary i dwie nagrody Emmy. Jego magnetofon to legenda nie tylko radiofonii i produkcji filmowych. Nagrał m.in. Neila Armstronga na Księżycu i jego słynne zdanie – "That’s one small step for man, one giant leap for mankind" (to jest mały krok dla człowieka, ale olbrzymi skok dla ludzkości). Nie bez powodu nazywano go królem życia. Potrafił z niego czerpać jak mało kto. Inteligenckie pochodzenie i szerokie koneksje rodziców zapewniły mu dogodne warunki startu, ale na własny sukces zapracował już sam. Osiągnięcia w elektronice przyniosły mu fortunę i mnóstwo nagród, w tym cztery Oscary i dwie nagrody Emmy. "Stefan Kudelski – genialny polski wynalazca" - taki tytuł nosi reportaż Anny Juśkiewicz.

"Serce kibica. Z Januszem Zaorskim przez mundiale" – reportaż Antoniego Rokickiego
2022-11-21 15:09:00

Od dziecka pasjonowała go piłka nożna. W młodości trenował m.in. koszykówkę, razem z drużyną wziął udział w wielu zawodach, jednak w wyniku problemów ze wzrokiem musiał zrezygnować z uprawiania sportów zespołowych. Sport odszedł na drugi plan, a Janusz Zaorski rozpoczął studia na Wydziale Reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Ukończył je w 1969 roku, a dyplom obronił dwa lata później. Zdjęcia do jednego z pierwszych filmów reżysera, produkcji "Awans" z Marianem Opanią w roli głównej, były kręcone m.in. w Kazimierzu Dolnym. Był rok 1974, w RFN odbywały się Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Polska reprezentacja z trenerem Kazimierzem Górskim zajęła trzecie miejsce. Sukces zachęcił ekipę filmową do pewnego żartu. Złożyli oni petycję do władz Kazimierza Dolnego o zmianę nazwy miasta na… Kazimierz Górski. Kolejne mundiale Janusz Zaorski oglądał z bratem Andrzejem oraz przyjaciółmi z kręgu artystyczno-dziennikarskiego. W dorobku reżysera znajdują się produkcje znane milionom Polaków.
Od dziecka pasjonowała go piłka nożna. W młodości trenował m.in. koszykówkę, razem z drużyną wziął udział w wielu zawodach, jednak w wyniku problemów ze wzrokiem musiał zrezygnować z uprawiania sportów zespołowych. Sport odszedł na drugi plan, a Janusz Zaorski rozpoczął studia na Wydziale Reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Ukończył je w 1969 roku, a dyplom obronił dwa lata później. Zdjęcia do jednego z pierwszych filmów reżysera, produkcji "Awans" z Marianem Opanią w roli głównej, były kręcone m.in. w Kazimierzu Dolnym. Był rok 1974, w RFN odbywały się Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Polska reprezentacja z trenerem Kazimierzem Górskim zajęła trzecie miejsce. Sukces zachęcił ekipę filmową do pewnego żartu. Złożyli oni petycję do władz Kazimierza Dolnego o zmianę nazwy miasta na… Kazimierz Górski. Kolejne mundiale Janusz Zaorski oglądał z bratem Andrzejem oraz przyjaciółmi z kręgu artystyczno-dziennikarskiego. W dorobku reżysera znajdują się produkcje znane milionom Polaków.

"Ulepił mnie na nowo" – reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej i Doroty Bonieckiej-Górny o Ireneuszu Gugulskim
2022-10-02 13:16:00

Portret nietuzinkowego nauczyciela języka polskiego. Ireneusz Gugulski uczył w warszawskim liceum im. Tadeusza Rejtana. Kiedy zaczynał w nim pracę, była to jeszcze szkoła męska. Od początku zaskarbił sobie szacunek uczniów. Mówią, że profesor nie uczył, ale dzielił się wiedzą. Miał charyzmę. Do uczniów zwracał się: "syneczku, panieneczko…". Nie złośliwie, ale potrafił tonem dać do zrozumienia, że uczeń podpadł. Był zaangażowany i tego wymagał od uczniów. Oni nazywali go Gugulem. Stał się legendą. Przyjaciel uczniów, a zarazem ich wielki autorytet. Do dzisiaj uczniowie wspominają go ze wzruszeniem. Mówią, że był niezwykle ważną osobą w ich życiu. On ich ukształtował, ulepił, wskazał drogę. Imponował im uczciwością i bezkompromisowością. Nauczyciel, jakiego chciałby mieć każdy z nas.
Portret nietuzinkowego nauczyciela języka polskiego. Ireneusz Gugulski uczył w warszawskim liceum im. Tadeusza Rejtana. Kiedy zaczynał w nim pracę, była to jeszcze szkoła męska. Od początku zaskarbił sobie szacunek uczniów. Mówią, że profesor nie uczył, ale dzielił się wiedzą. Miał charyzmę. Do uczniów zwracał się: "syneczku, panieneczko…". Nie złośliwie, ale potrafił tonem dać do zrozumienia, że uczeń podpadł. Był zaangażowany i tego wymagał od uczniów. Oni nazywali go Gugulem. Stał się legendą. Przyjaciel uczniów, a zarazem ich wielki autorytet. Do dzisiaj uczniowie wspominają go ze wzruszeniem. Mówią, że był niezwykle ważną osobą w ich życiu. On ich ukształtował, ulepił, wskazał drogę. Imponował im uczciwością i bezkompromisowością. Nauczyciel, jakiego chciałby mieć każdy z nas.

"Urodzona w ciszy" – reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej i Doroty Bonieckiej-Górny - sylwetka aktorki Joanny Żółkowskiej
2022-09-04 19:10:00

3 września w Ogrodzie Saskim w ramach Narodowego Czytania lekturą były "Ballady i romanse" Adama Mickiewicza. Z tej okazji przedstawiamy sylwetkę Joanny Żółkowskiej, która wprawdzie nie uczestniczyła w tym wydarzeniu, ale swoją karierę aktorską zaczęła właśnie od roli w spektaklu z epoki romantyzmu. Zagrała Zosię w "Dziadach" Adama Mickiewicza w reżyserii Konrada Swinarskiego w Teatrze Starym w Krakowie. Zaś na swój jubileusz 50-lecia pracy aktorskiej wybrała sztukę francuskiego autora poświęconą Chopinowi. To też okazja do przypomnienia jej znakomitych ról w teatrze, filmie i teatrze telewizji. Ale to też okazja do opowieści o znakomitej aktorce i niezwykle ciekawej kobiecie. A mało kto wie, że też pisarce…
3 września w Ogrodzie Saskim w ramach Narodowego Czytania lekturą były "Ballady i romanse" Adama Mickiewicza. Z tej okazji przedstawiamy sylwetkę Joanny Żółkowskiej, która wprawdzie nie uczestniczyła w tym wydarzeniu, ale swoją karierę aktorską zaczęła właśnie od roli w spektaklu z epoki romantyzmu. Zagrała Zosię w "Dziadach" Adama Mickiewicza w reżyserii Konrada Swinarskiego w Teatrze Starym w Krakowie. Zaś na swój jubileusz 50-lecia pracy aktorskiej wybrała sztukę francuskiego autora poświęconą Chopinowi. To też okazja do przypomnienia jej znakomitych ról w teatrze, filmie i teatrze telewizji. Ale to też okazja do opowieści o znakomitej aktorce i niezwykle ciekawej kobiecie. A mało kto wie, że też pisarce…

"Śladami pamięci" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o ks. Ignacym Skorupce, jednym z symboli Bitwy Warszawskiej
2022-08-17 01:10:00

W tym roku obchodzimy 102. rocznicę Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Jednym z jej najsłynniejszych symboli stał się ks. Ignacy Skorupka. Został on upamiętniony m.in. na słynnym obrazie Jerzego Kossaka "Cud nad Wisłą" z 1930 roku. W lipcu 1920 roku w obliczu napaści Sowietów na Polskę ksiądz Skorupka uzyskał nominację na kapelana garnizonu na warszawskiej Pradze. Stał się duchowym przewodnikiem obrońców Warszawy. Wraz z porucznikiem Stanisławem Matarewiczem wyruszył 13 sierpnia 1920 roku, by ratować stolicę przed bolszewikami. Padł od kuli wroga w momencie udzielania pomocy i ostatniego namaszczenia konającemu żołnierzowi. Wieść o ofiarnej postawie i śmierci kapelana natchnęła żołnierzy, a wkrótce obiegła cały kraj powodując wzrost uczuć patriotycznych. Bój pod Ossowem był pierwszą zwycięską potyczką Bitwy Warszawskiej. Od niej zaczął się początek końca bolszewików. Dzięki ofierze księdza Skorupki i wielu młodych żołnierzy i ochotników zmienił się bieg historii Polski i Europy. 
W tym roku obchodzimy 102. rocznicę Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Jednym z jej najsłynniejszych symboli stał się ks. Ignacy Skorupka. Został on upamiętniony m.in. na słynnym obrazie Jerzego Kossaka "Cud nad Wisłą" z 1930 roku. W lipcu 1920 roku w obliczu napaści Sowietów na Polskę ksiądz Skorupka uzyskał nominację na kapelana garnizonu na warszawskiej Pradze. Stał się duchowym przewodnikiem obrońców Warszawy. Wraz z porucznikiem Stanisławem Matarewiczem wyruszył 13 sierpnia 1920 roku, by ratować stolicę przed bolszewikami. Padł od kuli wroga w momencie udzielania pomocy i ostatniego namaszczenia konającemu żołnierzowi. Wieść o ofiarnej postawie i śmierci kapelana natchnęła żołnierzy, a wkrótce obiegła cały kraj powodując wzrost uczuć patriotycznych. Bój pod Ossowem był pierwszą zwycięską potyczką Bitwy Warszawskiej. Od niej zaczął się początek końca bolszewików. Dzięki ofierze księdza Skorupki i wielu młodych żołnierzy i ochotników zmienił się bieg historii Polski i Europy. 

"Gdy Duduś grał" - reportaż Jakuba Tarki o Jerzym Matuszkiewiczu
2022-08-07 19:10:00

Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz był pionierem, ojcem polskiego jazzu, współzałożycielem legendarnego zespołu Melomani. Zaczynał po wojnie, grał w tzw. okresie katakumbowym. Stał się jednym z muzyków, którzy podnieśli jazz do rangi sztuki (przez lata jazz był rodzajem muzyki rozrywkowej, tanecznej). W połowie lat 60. wycofał się z grania koncertowego i zajął kompozycją. Przez trzy dekady napisał muzykę do ok. 200 filmów i seriali - na czele z komediami Barei, Wojną domową, Stawką większą niż życie, Janosikiem, Czterdziestolatkiem... Równolegle pisał także piosenki, z których wiele stało się nieśmiertelnymi przebojami, jak choćby "Jeszcze w zielone gramy", "Nie bądź taki Szybki Bill", "Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia" czy "Zakochani są wśród nas". 31 lipca minęła 1. rocznica jego śmierci. Jak zapisał się w pamięci przyjaciół?
Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz był pionierem, ojcem polskiego jazzu, współzałożycielem legendarnego zespołu Melomani. Zaczynał po wojnie, grał w tzw. okresie katakumbowym. Stał się jednym z muzyków, którzy podnieśli jazz do rangi sztuki (przez lata jazz był rodzajem muzyki rozrywkowej, tanecznej). W połowie lat 60. wycofał się z grania koncertowego i zajął kompozycją. Przez trzy dekady napisał muzykę do ok. 200 filmów i seriali - na czele z komediami Barei, Wojną domową, Stawką większą niż życie, Janosikiem, Czterdziestolatkiem... Równolegle pisał także piosenki, z których wiele stało się nieśmiertelnymi przebojami, jak choćby "Jeszcze w zielone gramy", "Nie bądź taki Szybki Bill", "Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia" czy "Zakochani są wśród nas". 31 lipca minęła 1. rocznica jego śmierci. Jak zapisał się w pamięci przyjaciół?

"Przywracanie pamięci"- reportaż Joanny Bogusławskiej o historii Józefa Walaszczyka
2022-07-29 00:15:00

Józef Walaszczyk, urodził się w 1919 roku. W czasie II wojny światowej uratował życie 53 Żydom. W pierwszych latach okupacji poznał Irenę – dziewczynę, która wyjawiła mu swoją żydowską tożsamość podczas kontroli Niemców. Od tej pory Józef Walaszczyk opiekował się Ireną, lecz mimo jego starań została aresztowana przez gestapo wraz z grupą 21 osób. Walaszczyk doprowadził do zwolnienia zatrzymanych, organizując okup w wysokości jednego kilograma złota. Pomagał też lekarzom z warszawskiego Getta z dużym narażeniem życia. Uratował również 30 Żydów zatrudnionych w jego fabryce. W 2002 roku na wniosek Ireny, Józef Walaszczyk został odznaczony medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Od 8 sierpnia 2008 był wiceprezesem Zarządu Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Jako jego przedstawiciel w 2009 brał udział w wizycie w Stanach Zjednoczonych, podczas której spotkał się m.in. z prezydentem Barackiem Obamą. W tym samym roku ukazały się jego wspomnienia Przywracanie pamięci. Zmarł 20 czerwca 2022 w wieku 102 lat.
Józef Walaszczyk, urodził się w 1919 roku. W czasie II wojny światowej uratował życie 53 Żydom. W pierwszych latach okupacji poznał Irenę – dziewczynę, która wyjawiła mu swoją żydowską tożsamość podczas kontroli Niemców. Od tej pory Józef Walaszczyk opiekował się Ireną, lecz mimo jego starań została aresztowana przez gestapo wraz z grupą 21 osób. Walaszczyk doprowadził do zwolnienia zatrzymanych, organizując okup w wysokości jednego kilograma złota. Pomagał też lekarzom z warszawskiego Getta z dużym narażeniem życia. Uratował również 30 Żydów zatrudnionych w jego fabryce. W 2002 roku na wniosek Ireny, Józef Walaszczyk został odznaczony medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Od 8 sierpnia 2008 był wiceprezesem Zarządu Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Jako jego przedstawiciel w 2009 brał udział w wizycie w Stanach Zjednoczonych, podczas której spotkał się m.in. z prezydentem Barackiem Obamą. W tym samym roku ukazały się jego wspomnienia Przywracanie pamięci. Zmarł 20 czerwca 2022 w wieku 102 lat.

"Nosorożec" – reportaż Ewy Szkurłat o ukraińskim reżyserze Olegu Sencowie
2022-07-22 18:45:00

Ukraiński reżyser Oleg Sencov poinformował w mediach społecznościowych, że będzie bronił swojej ojczyzny w szeregach armii. Krakowski operator Bogumił Godfrejów zaczął organizować dla niego wsparcie i pomoc. Filmowcy poznali się rok temu, na planie filmu "Nosorożec". Obraz powstawał w warunkach obostrzeń związanych z pandemią, a jego główny bohater jest tzw. naturszczykiem. Obraz miał swoją premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. Krakowski operator Bogumił Godfrejów za zdjęcia do filmu "Męska sprawa" był nominowany do Oscara w kategorii krótkometrażowy film fabularny. W 2003 roku otrzymał nominację do Europejskiej Nagrody Filmowej (Felix) w kategorii: najlepszy operator filmowy. Kilka kolejnych międzynarodowych nagród otrzymał za zdjęcia do filmów produkowanych m.in. na Łotwie czy w Meksyku, w których role główne grają amatorzy. Olegowi Sencovowi w 2018 roku Parlament Europejski wręczył Nagrodę im. Sacharowa za Wolność Myśli. 
Ukraiński reżyser Oleg Sencov poinformował w mediach społecznościowych, że będzie bronił swojej ojczyzny w szeregach armii. Krakowski operator Bogumił Godfrejów zaczął organizować dla niego wsparcie i pomoc. Filmowcy poznali się rok temu, na planie filmu "Nosorożec". Obraz powstawał w warunkach obostrzeń związanych z pandemią, a jego główny bohater jest tzw. naturszczykiem. Obraz miał swoją premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. Krakowski operator Bogumił Godfrejów za zdjęcia do filmu "Męska sprawa" był nominowany do Oscara w kategorii krótkometrażowy film fabularny. W 2003 roku otrzymał nominację do Europejskiej Nagrody Filmowej (Felix) w kategorii: najlepszy operator filmowy. Kilka kolejnych międzynarodowych nagród otrzymał za zdjęcia do filmów produkowanych m.in. na Łotwie czy w Meksyku, w których role główne grają amatorzy. Olegowi Sencovowi w 2018 roku Parlament Europejski wręczył Nagrodę im. Sacharowa za Wolność Myśli. 

"Dar narodowy" - reportaż Moniki Chrobak o dworze Marii Konopnickiej w Żarnowcu na Podkarpaciu
2022-07-03 19:10:00

Był najwyższym wyróżnieniem dla pisarza w czasach zaborów. W tym roku obchodzimy 180. rocznicę urodzin Marii Konopnickiej i z tej okazji odkryjemy na nowo wnętrza dworu w Żarnowcu na Podkarpaciu, który był darem narodowym dla wybitnej poetki, publicystki i tłumaczki. Kiedy obchodziła 25-lecie swojej pracy komitety jubileuszowe podjęły myśl, aby zakupić dla niej małą posiadłość złożoną z kawałka ziemi i domu. Tam prowadziła szeroką działalność pisarską, oświatową i społeczną aż do swojej śmierci. To w tym miejscu w 1908 roku powstały słowa słynnej „Roty”, która wkrótce urosła do rangi drugiego hymnu narodowego. Po śmierci pisarki dworek odziedziczyły jej córki, Zofia Mickiewiczowa i Laura Pytlińska. W 1956 roku Mickiewiczowa przekazała narodowi polskiemu dwór w Żarnowcu wraz z wszystkimi pamiątkami po matce. Ministerstwo Kultury i Sztuki w 1957 r. powołało do życia Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu. Ekspozycja została otwarta dla zwiedzającym w 1960 roku.
Był najwyższym wyróżnieniem dla pisarza w czasach zaborów. W tym roku obchodzimy 180. rocznicę urodzin Marii Konopnickiej i z tej okazji odkryjemy na nowo wnętrza dworu w Żarnowcu na Podkarpaciu, który był darem narodowym dla wybitnej poetki, publicystki i tłumaczki. Kiedy obchodziła 25-lecie swojej pracy komitety jubileuszowe podjęły myśl, aby zakupić dla niej małą posiadłość złożoną z kawałka ziemi i domu. Tam prowadziła szeroką działalność pisarską, oświatową i społeczną aż do swojej śmierci. To w tym miejscu w 1908 roku powstały słowa słynnej „Roty”, która wkrótce urosła do rangi drugiego hymnu narodowego. Po śmierci pisarki dworek odziedziczyły jej córki, Zofia Mickiewiczowa i Laura Pytlińska. W 1956 roku Mickiewiczowa przekazała narodowi polskiemu dwór w Żarnowcu wraz z wszystkimi pamiątkami po matce. Ministerstwo Kultury i Sztuki w 1957 r. powołało do życia Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu. Ekspozycja została otwarta dla zwiedzającym w 1960 roku.

"Dziecko szczęścia" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o Włodzimierzu Boleckim, historyku literatury polskiej
2022-06-19 19:10:00

Włodzimierz Bolecki jest absolwentem VI Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Reytana w Warszawie. Ukończył również studia polonistyczne na UW, jest profesorem Instytutu Badań Literackich PAN i wiceprezesem Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. W latach 1976–1979 był doktorantem w Stacjonarnym Studium Doktoranckim w Instytucie Badań Literackich PAN. W 1980 obronił pracę Poetycki model prozy w dwudziestoleciu międzywojennym i uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, a 21 listopada 1996 uzyskał tytuł naukowy profesora. Włodzimierz Bolecki zajmuje się teorią i historią literatury XX wieku, i m.in. twórczością Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i Józefa Mackiewicza. To pisarze, którym poświęcił kawał swojego zawodowego życia. W reportażu opowiada, dlaczego ich wybrał i jaki wpływ na niego wywarli ci znakomici pisarze, bezkompromisowi i odważni ludzie. Jednego z nich poznał osobiście...
Włodzimierz Bolecki jest absolwentem VI Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Reytana w Warszawie. Ukończył również studia polonistyczne na UW, jest profesorem Instytutu Badań Literackich PAN i wiceprezesem Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. W latach 1976–1979 był doktorantem w Stacjonarnym Studium Doktoranckim w Instytucie Badań Literackich PAN. W 1980 obronił pracę Poetycki model prozy w dwudziestoleciu międzywojennym i uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, a 21 listopada 1996 uzyskał tytuł naukowy profesora. Włodzimierz Bolecki zajmuje się teorią i historią literatury XX wieku, i m.in. twórczością Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i Józefa Mackiewicza. To pisarze, którym poświęcił kawał swojego zawodowego życia. W reportażu opowiada, dlaczego ich wybrał i jaki wpływ na niego wywarli ci znakomici pisarze, bezkompromisowi i odważni ludzie. Jednego z nich poznał osobiście...

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie