NEW

NEW przybliża i odczarowuje "Wschód". Ten cudzysłów został użyty celowo, bo obszar tematyczny, o którym opowiadamy, jest bardzo umownie określony, zróżnicowany pod każdym możliwym względem, a przede wszystkim – ogromny.


Odcinki od najnowszych:

Covid-19 wymaga pokory, elastyczności i zera polityki
2022-02-20 08:00:00

 Wariant Omikron wirusa Covid-19 mógł zacząć nowy rozdział pandemii. To czas na przyjrzenie się doświadczeniom ostatnich dwóch lat i zastanowienie się nad możliwymi scenariuszami na przyszłość, które zakreśla Paweł Grzesiowski lekarz pediatra, wakcynologo i ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z Covid-19. Więcej zachorowań łagodnych, zwłaszcza dla osób zaszczepionych. W ostatniej fali zachorowało tyle osób, co od początku pandemii, choć nie spowodowało to przeładowania szpitali. Wirus stał się bardziej zakaźny, lecz choroba przebiega łagodnie, co jest nadzieją na przyszłość. Kolejne warianty na pewno się pojawią, tylko nie wiadomo, w jakim kierunku wirus będzie się zmieniał. Ilość możliwych mutacji jest praktycznie nieskończona. Nowe warianty wirusa powstawać mogą wszędzie, co jest związane z liczbą chorych. Ludzie zaszczepieni chorują krócej, co powoduje, że jest mniejsze ryzyko powstania nowych wariantów w ich organizmach. Dlatego spodziewać się należy nowych wariantów w regionach, gdzie szczepienia są na mniejsza skalę, czyli Afryka, Ameryka Południowa, Azja Południowo Wschodnia, ale także Europa Południowo-Wschodnia czy Polska. Optymistyczny scenariusz mówi o dużej liczbie zarażonych przechodzących chorobę tak jak cięższe przeziębienie. Możliwy jest jednak też czarny scenariusz mówiący o nowych wariantach przełamujących odporność, co pod wieloma względami oznaczać będzie rozpoczęcie się pandemii od nowa z tą różnicą, że wiedza posunęła się znacznie do przodu, znana jest skuteczność środków zaradczych, takich jak maseczki, oraz dostępne są zarówno szczepienia jak i leki przeciwwirusowe.   - Mam nadzieję, że pandemia nauczyła tych, którzy starają się nią zarządzać tego, że jest to zjawisko biologiczne, nieprzewidywalne, do którego trzeba mieć ogromną pokorę i elastyczność w reagowaniu – mówi ekspert. -  Bardzo ważne jest zaufanie do wiedzy i nauki, a nie myślenie życzeniowe czy uprawianie na pandemii polityki i propagandy. Liczba zgonów covidowych i nadmiarowych jest mniejsza w krajach o większym zaufaniu do  władz, a tam, gdzie działania były nieprzemyślane i nie osiągnięto wysokiej współpracy ze społeczeństwem, koszty społeczne drastycznie wzrosły - dodaje. Pandemia jest lekcją radzenia sobie z kataklizmami, które mogą się przydarzyć w przyszłości, czy będą to kolejne zachorowania, kryzys klimatyczny. Aby sobie z tym radzić konieczne są długofalowe strategie czy skuteczne zarządzanie danymi. Zdaniem Grzesiowskiego, ogromnym problemem jest podważenie zaufania do nauki i ekspertów.   - Jeszcze 50 lat temu nie do pomyślenia było podważanie na taką skalę skuteczności i bezpieczeństwa szczepionek – mówi lekarz. - Teraz mamy do czynienia z anarchią i podważania zaufania do nauki i medycyny. Kryzys zaufania do ekspertów może położyć się cieniem na rozmaite działania po pandemii.   Okres między falami powinien zostać wykorzystany do przygotowania się na kolejne. Grzesiowski nie opowiada się za totalnym zamykaniem gospodarki, ale uważa, że lokalne, przemyślane lockdowny są skuteczną metodą przerywania rozpowszechnianie się wirusa. Podkreśla, że potrzebny jest dostęp do danych i elastyczność. - To jest jak wojna, w której nie można podjąć jednej decyzji na pół roku, tylko co chwila trzeba podejmować nowe decyzje – zaznacza Grzesiowski. - Zero propagandy, zero polityki, to wirus jest panem sytuacji. Kontrolę należy oddać ludziom, którzy się na tym znają. Podcast został sfinansowany z grantu przyznanego przez Departament Stanu USA. Opinie, stwierdzenia i wnioski zawarte w tym podcaście należą do jego autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska Departamentu Stanu USA.

 Wariant Omikron wirusa Covid-19 mógł zacząć nowy rozdział pandemii. To czas na przyjrzenie się doświadczeniom ostatnich dwóch lat i zastanowienie się nad możliwymi scenariuszami na przyszłość, które zakreśla Paweł Grzesiowski lekarz pediatra, wakcynologo i ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z Covid-19.

Więcej zachorowań łagodnych, zwłaszcza dla osób zaszczepionych. W ostatniej fali zachorowało tyle osób, co od początku pandemii, choć nie spowodowało to przeładowania szpitali. Wirus stał się bardziej zakaźny, lecz choroba przebiega łagodnie, co jest nadzieją na przyszłość.

Kolejne warianty na pewno się pojawią, tylko nie wiadomo, w jakim kierunku wirus będzie się zmieniał. Ilość możliwych mutacji jest praktycznie nieskończona. Nowe warianty wirusa powstawać mogą wszędzie, co jest związane z liczbą chorych. Ludzie zaszczepieni chorują krócej, co powoduje, że jest mniejsze ryzyko powstania nowych wariantów w ich organizmach. Dlatego spodziewać się należy nowych wariantów w regionach, gdzie szczepienia są na mniejsza skalę, czyli Afryka, Ameryka Południowa, Azja Południowo Wschodnia, ale także Europa Południowo-Wschodnia czy Polska.

Optymistyczny scenariusz mówi o dużej liczbie zarażonych przechodzących chorobę tak jak cięższe przeziębienie. Możliwy jest jednak też czarny scenariusz mówiący o nowych wariantach przełamujących odporność, co pod wieloma względami oznaczać będzie rozpoczęcie się pandemii od nowa z tą różnicą, że wiedza posunęła się znacznie do przodu, znana jest skuteczność środków zaradczych, takich jak maseczki, oraz dostępne są zarówno szczepienia jak i leki przeciwwirusowe.  

- Mam nadzieję, że pandemia nauczyła tych, którzy starają się nią zarządzać tego, że jest to zjawisko biologiczne, nieprzewidywalne, do którego trzeba mieć ogromną pokorę i elastyczność w reagowaniu – mówi ekspert. -  Bardzo ważne jest zaufanie do wiedzy i nauki, a nie myślenie życzeniowe czy uprawianie na pandemii polityki i propagandy. Liczba zgonów covidowych i nadmiarowych jest mniejsza w krajach o większym zaufaniu do  władz, a tam, gdzie działania były nieprzemyślane i nie osiągnięto wysokiej współpracy ze społeczeństwem, koszty społeczne drastycznie wzrosły - dodaje.

Pandemia jest lekcją radzenia sobie z kataklizmami, które mogą się przydarzyć w przyszłości, czy będą to kolejne zachorowania, kryzys klimatyczny. Aby sobie z tym radzić konieczne są długofalowe strategie czy skuteczne zarządzanie danymi. Zdaniem Grzesiowskiego, ogromnym problemem jest podważenie zaufania do nauki i ekspertów.  

- Jeszcze 50 lat temu nie do pomyślenia było podważanie na taką skalę skuteczności i bezpieczeństwa szczepionek – mówi lekarz. - Teraz mamy do czynienia z anarchią i podważania zaufania do nauki i medycyny. Kryzys zaufania do ekspertów może położyć się cieniem na rozmaite działania po pandemii.  

Okres między falami powinien zostać wykorzystany do przygotowania się na kolejne. Grzesiowski nie opowiada się za totalnym zamykaniem gospodarki, ale uważa, że lokalne, przemyślane lockdowny są skuteczną metodą przerywania rozpowszechnianie się wirusa. Podkreśla, że potrzebny jest dostęp do danych i elastyczność.

- To jest jak wojna, w której nie można podjąć jednej decyzji na pół roku, tylko co chwila trzeba podejmować nowe decyzje – zaznacza Grzesiowski. - Zero propagandy, zero polityki, to wirus jest panem sytuacji. Kontrolę należy oddać ludziom, którzy się na tym znają.

Podcast został sfinansowany z grantu przyznanego przez Departament Stanu USA. Opinie, stwierdzenia i wnioski zawarte w tym podcaście należą do jego autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska Departamentu Stanu USA.

Koniec misji nie oznacza prawdziwego powrotu do domu
2022-02-15 09:46:20

Podcast jest  odcinkiem z cyklu "Daleko od domu" poświęconego wspomnieniom i doświadczeniom żołnierzy polskich, którzy uczestniczyli w misjach NATO i członków ich rodzin.  Wsparcie merytoryczne cyklu: Przemysław Wójtowicz . Podcast został zrealizowany ze wsparciem Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO.

Podcast jest  odcinkiem z cyklu "Daleko od domu" poświęconego wspomnieniom i doświadczeniom żołnierzy polskich, którzy uczestniczyli w misjach NATO i członków ich rodzin. 

Podcast został zrealizowany ze wsparciem Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO.

Dowiedzmy się, kto zabił Homera
2022-02-13 07:00:00

- Religioznawstwo jest taką dyscypliną, która badając rzecz drażliwą dla wielu, czasami niezwykle intymną i prywatną, czyli religię, poddaje wszystko w wątpliwość - mówi profesor Lech Trzcionkowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Innymi słowy spogląda na religii z perspektywy ludzkiej twórczości i ludzkiej wyobraźni, ludzkich potrzeb. Ta perspektywa ludzka jest tutaj na pierwszym planie. Czym jest religia? Czy to, co rozumiemy pod tym terminem, istnieje poza światem europejskim, zachodnim? Czy religia jest stałą, naturalną cechą ludzkiej kultury umysłowej czy też raczej sztucznym konceptem myślowym? Czy badanie religii jest badaniem rzeczy samej w sobie czy raczej tego, co tejże rzeczy myślimy? Zdaniem prof. Trzcionkowskiego religia nie istnieje powszechnie w takim sensie, w jakim powszechnie się o niej mówi. - Religia, tak jak ją znajdujemy w nazwie religioznawstwo czy nauka o religii, jest tworem europejskim i jest tworem nowożytnym, i została w jakiś sposób narzucona całego światu poprzez kolonizację. W innych rejonach czegoś takiego jak religia nie było, nie było tego pojęcia, tego konceptu religii. Religia jest zawsze pojęciem politycznym. Służy kontroli ludzkiej wyobraźni, myślenia związanego z wszystkim tym, co nieludzkie, nadprzyrodzone. Jak w Chinach, gdzie na wzór zachodni i japoński stworzono termin ( zōngjiào ), który miał oznaczać kulty akceptowane i oficjalnie uznane przez władze państwowe. W Indonezji wzięto termin z sanskrytu ( agama ) i stworzono klasyfikację pięciu religii uznanych przez państwo. Kolumb i Cortez, kiedy przybywali do Ameryki, stawili pytanie o to, czy „dzicy”, których napotykali, mają religię rozumianą na sposób europejski. Odpowiedź twierdząca oznaczała, że Indian można było - w przekonaniu najeźdźców - chrystianizować, czyli „cywilizować”, mają bowiem duszę, jest w nich pierwiastek nadprzyrodzony. Można wówczas takie dusze poddać działalności kaznodziejów i misjonarzy. Odpowiedź odmienna uprawniała Europejczyka do prowadzenia bezwzględnej, wyniszczającej wojny. Oznaczało to bowiem - wnioskowano - że „dzicy” są podobni do zwierząt. Jak było w starożytnej Grecji? Czy Grecy mieli religię? Czy religia i religijność to to samo? Czy można być człowiekiem religijnym nie wyznając religii? - W Grecji nie było terminu, który bez bólu filolog mógłby przełożyć jako religia - mówi Trzcionkowski. - Ale i tak jesteśmy w lepszej sytuacji niż np. badacze Starego Testamentu i historii religii dawnego Izraela, gdzie terminu, który w jakikolwiek sposób odpowiadałby naszemu pojęciu religii w ogóle nie ma. Podcast z cyklu "Kto zabił Homera" został nagrany w bibliotece Instytutu Filologii Klasycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Fragment "Odysei" Homera  czytał Marcel Nowakowski. W wyborze i przygotowaniu tekstów uczestniczył Julian Skowronek. Na zrekonstruowanych instrumentach antycznych, aulosie i kitarze grał Stefan Hagel z Austriackiego Instytutu Archeologicznego Austriackiej Akademii Nauk.  Realizacja podcastu, Free Range Productions .

- Religioznawstwo jest taką dyscypliną, która badając rzecz drażliwą dla wielu, czasami niezwykle intymną i prywatną, czyli religię, poddaje wszystko w wątpliwość - mówi profesor Lech Trzcionkowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Innymi słowy spogląda na religii z perspektywy ludzkiej twórczości i ludzkiej wyobraźni, ludzkich potrzeb. Ta perspektywa ludzka jest tutaj na pierwszym planie.

Czym jest religia? Czy to, co rozumiemy pod tym terminem, istnieje poza światem europejskim, zachodnim? Czy religia jest stałą, naturalną cechą ludzkiej kultury umysłowej czy też raczej sztucznym konceptem myślowym? Czy badanie religii jest badaniem rzeczy samej w sobie czy raczej tego, co tejże rzeczy myślimy?

Zdaniem prof. Trzcionkowskiego religia nie istnieje powszechnie w takim sensie, w jakim powszechnie się o niej mówi. - Religia, tak jak ją znajdujemy w nazwie religioznawstwo czy nauka o religii, jest tworem europejskim i jest tworem nowożytnym, i została w jakiś sposób narzucona całego światu poprzez kolonizację. W innych rejonach czegoś takiego jak religia nie było, nie było tego pojęcia, tego konceptu religii.

Religia jest zawsze pojęciem politycznym. Służy kontroli ludzkiej wyobraźni, myślenia związanego z wszystkim tym, co nieludzkie, nadprzyrodzone. Jak w Chinach, gdzie na wzór zachodni i japoński stworzono termin (zōngjiào), który miał oznaczać kulty akceptowane i oficjalnie uznane przez władze państwowe. W Indonezji wzięto termin z sanskrytu (agama) i stworzono klasyfikację pięciu religii uznanych przez państwo.

Kolumb i Cortez, kiedy przybywali do Ameryki, stawili pytanie o to, czy „dzicy”, których napotykali, mają religię rozumianą na sposób europejski. Odpowiedź twierdząca oznaczała, że Indian można było - w przekonaniu najeźdźców - chrystianizować, czyli „cywilizować”, mają bowiem duszę, jest w nich pierwiastek nadprzyrodzony. Można wówczas takie dusze poddać działalności kaznodziejów i misjonarzy. Odpowiedź odmienna uprawniała Europejczyka do prowadzenia bezwzględnej, wyniszczającej wojny. Oznaczało to bowiem - wnioskowano - że „dzicy” są podobni do zwierząt.

Jak było w starożytnej Grecji? Czy Grecy mieli religię? Czy religia i religijność to to samo? Czy można być człowiekiem religijnym nie wyznając religii?

- W Grecji nie było terminu, który bez bólu filolog mógłby przełożyć jako religia - mówi Trzcionkowski. - Ale i tak jesteśmy w lepszej sytuacji niż np. badacze Starego Testamentu i historii religii dawnego Izraela, gdzie terminu, który w jakikolwiek sposób odpowiadałby naszemu pojęciu religii w ogóle nie ma.

Podcast z cyklu "Kto zabił Homera" został nagrany w bibliotece Instytutu Filologii Klasycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Fragment "Odysei" Homera  czytał Marcel Nowakowski. W wyborze i przygotowaniu tekstów uczestniczył Julian Skowronek. Na zrekonstruowanych instrumentach antycznych, aulosie i kitarze grał Stefan Hagel z Austriackiego Instytutu Archeologicznego Austriackiej Akademii Nauk.  Realizacja podcastu, Free Range Productions.

NEWs: Putin szantażuje Zachód i wygrywa
2022-02-10 07:00:00

Czy Władimir Putin oszukuje przywódców Zachodu w sprawie Ukrainy? Czy deklaracje, które usłyszał francuski prezydent w Moskwie należy brać za zakończenie konfliktu i zagrożenia wojna, czy to jeden z tricków politycznych Kremla? Dlaczego wojska rosyjskie na Białorusi szachują Europę i są symbolem końca państwowości tego kraju? Ostry komentarz analityka i politologa z Białorusi Pawła Usowa w rozmowie z Michałem Żakowskim.
Czy Władimir Putin oszukuje przywódców Zachodu w sprawie Ukrainy? Czy deklaracje, które usłyszał francuski prezydent w Moskwie należy brać za zakończenie konfliktu i zagrożenia wojna, czy to jeden z tricków politycznych Kremla? Dlaczego wojska rosyjskie na Białorusi szachują Europę i są symbolem końca państwowości tego kraju? Ostry komentarz analityka i politologa z Białorusi Pawła Usowa w rozmowie z Michałem Żakowskim.

Wiara w siłę natury pomaga Estończykom walczyć z Covid-19
2022-02-08 08:00:00

Podcast został sfinansowany z grantu przyznanego przez Departament Stanu USA. Opinie, stwierdzenia i wnioski zawarte w tym podcaście należą do jego autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska Departamentu Stanu USA.

Podcast został sfinansowany z grantu przyznanego przez Departament Stanu USA. Opinie, stwierdzenia i wnioski zawarte w tym podcaście należą do jego autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska Departamentu Stanu USA.

Francuzi ruszają na Wschód
2022-02-07 08:52:03

Według profesor Joanny Nowickiej z Uniwersytetu Cergy-Paris, Emmanuem Macron chce pokazać, że Francja jest ważnym graczem na arenie międzynarodowej.  - Paryż wraca do swojej roli z czasów zimnej wojny gdy starał się być pośrednikiem w rozmowach różnych stron. I powtarza tę tezę, co kiedyś: ze wszystkimi trzeba rozmawiać - mówi. Rozmówczyni Piotra Pogorzelskiego w podcaście Po prostu Wschód  dodaje, że swoją rolę odgrywa tutaj także kilka innych czynników, jak trwające obecnie przewodnictwo Francji w UE, kampania przed kwietniowymi wyborami prezydenckimi oraz rzeczywisty strach przed wojną.  Zdaniem Joanny Nowickiej, w Paryżu dominuje przekonanie, że Rosja została upokorzona na początku lat 90. w polityce międzynarodowej i trzeba jej pomóc w powrocie do roli poważnego gracza.  - Ta retoryka Kremla jest często we Francji powtarzana bez świadomości, że jest to retoryka Kremla - zaznacza. Według niej, wśród Francuzów są duże sympatie do Rosji i podziw dla dawnej rosyjskiej kultury, a znajomość Ukrainy nikła. - Formowanie krytyk wobec kultury politycznej Rosji zawsze spotyka się z argumentem: no tak, ale to jest wielka cywilizacja - zaznaczyła.  Profesor Joanna Nowicka mówi w podcaście także o tym, jaką rolę polityka wschodnia odgrywa w trwającej kampanii wyborczej oraz którzy kandydaci sprzyjają Moskwie.  Podcast opublikowano w ramach współpracy pomiędzy autorem i portalem Nowa Europa Wschodnia. Projekt "Po prostu Wschód" można wesprzeć na Patronite .

Według profesor Joanny Nowickiej z Uniwersytetu Cergy-Paris, Emmanuem Macron chce pokazać, że Francja jest ważnym graczem na arenie międzynarodowej. 

- Paryż wraca do swojej roli z czasów zimnej wojny gdy starał się być pośrednikiem w rozmowach różnych stron. I powtarza tę tezę, co kiedyś: ze wszystkimi trzeba rozmawiać - mówi.

Rozmówczyni Piotra Pogorzelskiego w podcaście Po prostu Wschód  dodaje, że swoją rolę odgrywa tutaj także kilka innych czynników, jak trwające obecnie przewodnictwo Francji w UE, kampania przed kwietniowymi wyborami prezydenckimi oraz rzeczywisty strach przed wojną. 

Zdaniem Joanny Nowickiej, w Paryżu dominuje przekonanie, że Rosja została upokorzona na początku lat 90. w polityce międzynarodowej i trzeba jej pomóc w powrocie do roli poważnego gracza. 

- Ta retoryka Kremla jest często we Francji powtarzana bez świadomości, że jest to retoryka Kremla - zaznacza.

Według niej, wśród Francuzów są duże sympatie do Rosji i podziw dla dawnej rosyjskiej kultury, a znajomość Ukrainy nikła.

- Formowanie krytyk wobec kultury politycznej Rosji zawsze spotyka się z argumentem: no tak, ale to jest wielka cywilizacja - zaznaczyła. 

Profesor Joanna Nowicka mówi w podcaście także o tym, jaką rolę polityka wschodnia odgrywa w trwającej kampanii wyborczej oraz którzy kandydaci sprzyjają Moskwie. 

Podcast opublikowano w ramach współpracy pomiędzy autorem i portalem Nowa Europa Wschodnia. Projekt "Po prostu Wschód" można wesprzeć na Patronite.

Pofilozofujmy, kto zabił Homera
2022-02-06 07:00:00

Przez długie lata psychiatria traktowana była z pogardą. Znajdowała się w jakimś sensie na obrzeżach medycyny. Psychiatrów uważano za „czarne owce” medycyny. Dziś wiele się zmieniło. Psychiatra, bardzo specjalistyczna, jest dziś niezwykle nowoczesną dyscypliną. Interesuje się duszą i ciałem, człowiekiem w całym jego wymiarze. Wymaga znajomości zarówno medycyny, jak i humanistyki, uwarunkować społecznych. Po drugiej wojnie światowej psychiatrię zachodnią zdominował Zygmunt Freud i psychoanaliza, która była bardzo atrakcyjna, ale zarazem niefalsyfikowalna. Spowodowało to zatrzymanie rozwoju psychiatrii biologicznej. Stąd psychiatrzy zostali zepchnięci na obrzeża medycyny i długo się tam znajdowali. Sytuacja zmieniła się dopiero wówczas, gdy zaczęła rozwijać się psychofarmakologia. Prof. Dominika Dudek, podobnie jak jej mistrz, prof. Jerzy Vetulani, jest zwolenniczką łączenia nauk biologicznych i humanistyki. Na pacjenta patrzy zawsze holistycznie. - Na człowieka składa się jego cielesność - mówi - ale także jego psyche, dusza. Cielesność może bardzo wpływać na stany emocjonalne. Jakaś zwykła choroba somatyczna może wywoływać objawy psychopatologiczne, a z drugiej strony objawy psychopatologiczne mogą przejawiać się w ciele. Człowiek o swoich lękach, o swojej niedoli, o swoim psychologicznym cierpieniu może komunikować się za pomocą ciała. Medycyna, a zwłaszcza psychiatria uczy nieosądzania. Jest to bardzo trudne, ale konieczne, by lepiej móc pomóc pacjentowi. Kiedy widzimy zło, trudno go nie potępić. Ale nigdy nie wiadomo, czy określone zachowanie człowieka wynika z jego złej woli, czy może jest wynikiem jakiejś ukrytej patologii. - Można oczywiście - mówi Dudek - skończyć na tym, że życie, w tym życie ludzkie to forma istnienia białka. A można jednak doszukiwać się w tym jakiegoś sensu przez duże „S” czy jakiejś tajemnicy przez duże „T”. Ja wolę jednak tę drugą drogę. Neurobiologia to dyscyplina wyjątkowa. Z jednej strony należy do najbardziej nowoczesnych, z drugiej - w największym stopniu odsyła nas do wzorców antycznych, kiedy ciało i dusza były przedmiotem tego samego namysłu. Czym jest mózg i w której jego części może znajdować się dusza? Próby odpowiedzi na to pytanie rodzą kolejne. Czy transplantacja mózgu będzie kiedyś możliwa, a może to ciała do mózgu? Czy udałoby się wówczas zachować tożsamość osoby, której mózg przeszczepiono? A dalej pojawiają się pytania o przyszłość człowieka i prawdę o świecie, a co za tym idzie, o sposób i charakter naszej interakcji z tym światem.  Wszyscy jako ludzie jesteśmy głęboko zanurzeni w kontekście - historycznym, społecznym, geograficznym, rodzinnym i in. Percepcja przez nas świata przebiega zależnie od wielu czynników, m.in. od tego, jak jesteśmy wychowani czy jaka jest nasza wiedza o tym świecie czy o konkretnym zjawisku. Podcast z cyklu "Kto zabił Homera" został nagrany w bibliotece Instytutu Filologii Klasycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Fragmenty traktatu "O naturze rzeczy" Lukrecjusza  czytała Emilia Herok. W wyborze i przygotowaniu tekstów uczestniczył Julian Skowronek. Na zrekonstruowanych instrumentach antycznych, aulosie i kitarze grał Stefan Hagel z Austriackiego Instytutu Archeologicznego Austriackiej Akademii Nauk.  Realizacja podcastu, Free Range Productions .

Przez długie lata psychiatria traktowana była z pogardą. Znajdowała się w jakimś sensie na obrzeżach medycyny. Psychiatrów uważano za „czarne owce” medycyny. Dziś wiele się zmieniło. Psychiatra, bardzo specjalistyczna, jest dziś niezwykle nowoczesną dyscypliną. Interesuje się duszą i ciałem, człowiekiem w całym jego wymiarze. Wymaga znajomości zarówno medycyny, jak i humanistyki, uwarunkować społecznych.

Po drugiej wojnie światowej psychiatrię zachodnią zdominował Zygmunt Freud i psychoanaliza, która była bardzo atrakcyjna, ale zarazem niefalsyfikowalna. Spowodowało to zatrzymanie rozwoju psychiatrii biologicznej. Stąd psychiatrzy zostali zepchnięci na obrzeża medycyny i długo się tam znajdowali. Sytuacja zmieniła się dopiero wówczas, gdy zaczęła rozwijać się psychofarmakologia.

Prof. Dominika Dudek, podobnie jak jej mistrz, prof. Jerzy Vetulani, jest zwolenniczką łączenia nauk biologicznych i humanistyki. Na pacjenta patrzy zawsze holistycznie.

- Na człowieka składa się jego cielesność - mówi - ale także jego psyche, dusza. Cielesność może bardzo wpływać na stany emocjonalne. Jakaś zwykła choroba somatyczna może wywoływać objawy psychopatologiczne, a z drugiej strony objawy psychopatologiczne mogą przejawiać się w ciele. Człowiek o swoich lękach, o swojej niedoli, o swoim psychologicznym cierpieniu może komunikować się za pomocą ciała.

Medycyna, a zwłaszcza psychiatria uczy nieosądzania. Jest to bardzo trudne, ale konieczne, by lepiej móc pomóc pacjentowi. Kiedy widzimy zło, trudno go nie potępić. Ale nigdy nie wiadomo, czy określone zachowanie człowieka wynika z jego złej woli, czy może jest wynikiem jakiejś ukrytej patologii.

- Można oczywiście - mówi Dudek - skończyć na tym, że życie, w tym życie ludzkie to forma istnienia białka. A można jednak doszukiwać się w tym jakiegoś sensu przez duże „S” czy jakiejś tajemnicy przez duże „T”. Ja wolę jednak tę drugą drogę.

Neurobiologia to dyscyplina wyjątkowa. Z jednej strony należy do najbardziej nowoczesnych, z drugiej - w największym stopniu odsyła nas do wzorców antycznych, kiedy ciało i dusza były przedmiotem tego samego namysłu.

Czym jest mózg i w której jego części może znajdować się dusza? Próby odpowiedzi na to pytanie rodzą kolejne. Czy transplantacja mózgu będzie kiedyś możliwa, a może to ciała do mózgu? Czy udałoby się wówczas zachować tożsamość osoby, której mózg przeszczepiono? A dalej pojawiają się pytania o przyszłość człowieka i prawdę o świecie, a co za tym idzie, o sposób i charakter naszej interakcji z tym światem.  Wszyscy jako ludzie jesteśmy głęboko zanurzeni w kontekście - historycznym, społecznym, geograficznym, rodzinnym i in. Percepcja przez nas świata przebiega zależnie od wielu czynników, m.in. od tego, jak jesteśmy wychowani czy jaka jest nasza wiedza o tym świecie czy o konkretnym zjawisku.

Podcast z cyklu "Kto zabił Homera" został nagrany w bibliotece Instytutu Filologii Klasycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Fragmenty traktatu "O naturze rzeczy" Lukrecjusza  czytała Emilia Herok. W wyborze i przygotowaniu tekstów uczestniczył Julian Skowronek. Na zrekonstruowanych instrumentach antycznych, aulosie i kitarze grał Stefan Hagel z Austriackiego Instytutu Archeologicznego Austriackiej Akademii Nauk.  Realizacja podcastu, Free Range Productions.

Zachód zbroi Ukrainę
2022-02-04 07:00:00

Choć decyzja o pomocy wojskowej zapadła dość późno, po tym jak podobne ogłosiły Londyn, czy Praga, to Warszawa pomagała Kijowowi od początku wojny. Jeszcze w latach 2014/15, gdy ukraińska armia była w opłakanym stanie, z Polski na Ukrainę przekazywane były kamizelki kuloodporne, hełmy, sprzęt medyczny i samochody, czy działa bezodrzutowe. Obecnie współpraca wojskowa Polski i Ukrainy obejmuje przede wszystkim misje treningowe oraz kooperację technologiczną. Na przykład polska firma WB Electronics sprzedawała Ukrainie drony służące do bliskiego rozpoznania FlyEye oraz zdalnie sterowaną amunicję krążącą Warmate z wymiennymi głowicami. Firma ma własny zakład na Ukrainie, gdzie rozwija technologie walki radioelektronicznej i bezzałogowych systemów zwiadowczych.  Współpracę technologiczną ma też Turcja. W 2018 roku Ukraińcy kupili od tego kraju 6 dronów bojowych Bayraktar. Ekspert wojskowy Mychajło Samus’, dyrektor New Geopolitics Research Network, podkreśla, że te drony będą też produkowane na Ukrainie. Niewykluczone, że z taśm ukraińskich zakładów wyjdzie też ich następna generacja, ciężkie drony atakujące Akıncı.  - Turcja jest aktywna w przekazywaniu technologii i rozwoju wspólnych projektów, dzięki którym ukraińska armia otrzymuje nowoczesną broń i to tę której jej brakuje, czyli systemów bezzałogowych, szturmowych bezzałogowych i systemów, które w najbliższej przyszłości mogą zastąpić lotnictwo szturmowe i bombowe - mówi ekspert. Ankara współpracuje też z zakładami Motor Sicz i biurem konstruktorskim Iwczenko-Prohres (Ivechenko Progress), które mają pomóc w wyposażeniu tureckich myśliwców w ukraińskie silniki.  Oprócz tego z podcastu można się dowiedzieć, jak pomagają Stany Zjednoczone, Kanada, państwa nadbałtyckie oraz Wielka Brytania i Czechy, a także dlaczego Berlin odmawia współpracy z Kijowem w tej sferze.  Podcast opublikowano w ramach współpracy pomiędzy autorem i portalem Nowa Europa Wschodnia. Projekt "Po prostu Wschód" można wesprzeć na Patronite .

Choć decyzja o pomocy wojskowej zapadła dość późno, po tym jak podobne ogłosiły Londyn, czy Praga, to Warszawa pomagała Kijowowi od początku wojny. Jeszcze w latach 2014/15, gdy ukraińska armia była w opłakanym stanie, z Polski na Ukrainę przekazywane były kamizelki kuloodporne, hełmy, sprzęt medyczny i samochody, czy działa bezodrzutowe. Obecnie współpraca wojskowa Polski i Ukrainy obejmuje przede wszystkim misje treningowe oraz kooperację technologiczną. Na przykład polska firma WB Electronics sprzedawała Ukrainie drony służące do bliskiego rozpoznania FlyEye oraz zdalnie sterowaną amunicję krążącą Warmate z wymiennymi głowicami. Firma ma własny zakład na Ukrainie, gdzie rozwija technologie walki radioelektronicznej i bezzałogowych systemów zwiadowczych. 

Współpracę technologiczną ma też Turcja. W 2018 roku Ukraińcy kupili od tego kraju 6 dronów bojowych Bayraktar. Ekspert wojskowy Mychajło Samus’, dyrektor New Geopolitics Research Network, podkreśla, że te drony będą też produkowane na Ukrainie. Niewykluczone, że z taśm ukraińskich zakładów wyjdzie też ich następna generacja, ciężkie drony atakujące Akıncı. 

- Turcja jest aktywna w przekazywaniu technologii i rozwoju wspólnych projektów, dzięki którym ukraińska armia otrzymuje nowoczesną broń i to tę której jej brakuje, czyli systemów bezzałogowych, szturmowych bezzałogowych i systemów, które w najbliższej przyszłości mogą zastąpić lotnictwo szturmowe i bombowe - mówi ekspert.

Ankara współpracuje też z zakładami Motor Sicz i biurem konstruktorskim Iwczenko-Prohres (Ivechenko Progress), które mają pomóc w wyposażeniu tureckich myśliwców w ukraińskie silniki. 

Oprócz tego z podcastu można się dowiedzieć, jak pomagają Stany Zjednoczone, Kanada, państwa nadbałtyckie oraz Wielka Brytania i Czechy, a także dlaczego Berlin odmawia współpracy z Kijowem w tej sferze. 

Podcast opublikowano w ramach współpracy pomiędzy autorem i portalem Nowa Europa Wschodnia. Projekt "Po prostu Wschód" można wesprzeć na Patronite.

NEWs: W kogo uderzyć, żeby zabolało Putina?
2022-02-03 07:00:00

Zachód, w tym Ameryka, zastanawiają się nad sankcjami na rosyjskie elity. W przypadku inwazji na Ukrainę miałyby uderzyć w ludzi związanych z najbliższym kręgiem władzy w Rosji, wokół Władimira Putina. Kto jest najważniejszym człowiekiem po prezydencie w Federacji Rosyjskiej? Jakie akcje może wykonać Zachód i czy może uderzyć bezpośrednio we Władimira Putina? Michał Kacewicz z telewizji Biełsat odpowiada na pytania Michała Żakowskiego
Zachód, w tym Ameryka, zastanawiają się nad sankcjami na rosyjskie elity. W przypadku inwazji na Ukrainę miałyby uderzyć w ludzi związanych z najbliższym kręgiem władzy w Rosji, wokół Władimira Putina. Kto jest najważniejszym człowiekiem po prezydencie w Federacji Rosyjskiej? Jakie akcje może wykonać Zachód i czy może uderzyć bezpośrednio we Władimira Putina? Michał Kacewicz z telewizji Biełsat odpowiada na pytania Michała Żakowskiego

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie