Radio Paranormalium - wszystkie audycje

Pełne archiwum audycji Radia Paranormalium. Podcasty o tematyce paranormalnej, ezoterycznej, konspiracyjnej, a od niedawna również literackiej. Słuchaczy chcących wesprzeć nasze radio zapraszamy pod ten link: paypal.com/paypalme/RadioParanormalium


Odcinki od najnowszych:

Debaty Ufologiczne Online: XX Debata Ufologiczna Online: Piktogramy - znaki z innego wymiaru
2015-03-22 00:00:00

Temat piktogramów i kręgów zbożowych został niejako przyszyty do ufologii i tak zostało. Ale czy na pewno te formacje mają coś wspólnego z obiektami UFO? Jaka jest wasza ogólna teoria na temat powstawania tych formacji? Kiedy pojawiły się pierwsze piktogramy i kręgi? Czy - jak sugerują niektórzy - w tym słynna rycina "Koszącego Diabła", jest to zjawisko towarzyszące ludzkości od zawsze? A może jest całkiem współczesne? Jak wygląda badanie radiestezyjne piktogramów? Przy okazji - czy radiestezja jest pseudonauką, czy raczej powinniśmy ją traktować w kategoriach nauki? Jeśli tak, to dlaczego? Jaki jest cel pojawiania się piktogramów? Czy ktoś chce nam coś przez nie przekazać? Jeśli tak, to skąd pochodzi ta inteligencja? Jeśli chodzi o "mechanikę" piktogramów - w jaki sposób się pojawiają? Czy znaleziono na to odpowiedź? Dlaczego łodygi roślin z piktogramu nie są takie jak tych poza nim? Czy odpowiada za to, jak sugerują niektórzy, promieniowanie mikrofalowe? Co z tajemniczymi kulami, które są widywane w okolicach miejsc, gdzie potem pojawiają się formacje? Dlaczego zjawisko piktogramów zdaje się koncentrować w jednych miejscach przez wiele lat? Przypadków znamy wiele, choćby z Wylatowa. Istnieje nieformalna zasada, ze tam gdzie piktogram był, tam pojawi się znowu. Dlaczego piktogramy tak bardzo lubią np. hrabstwo Wiltshire w Anglii? Co sądzić o zdaniu słyszanym przy niektórych formacjach: "Tego nie mógł zrobić człowiek"? Czy rzeczywiście niektóre formacje są nie do podrobienia? Jeśli tak to które? Co ze zdolnościami crop-makerów? Co ze słynnym piktogramem przedstawiającym twarz kosmity, który pojawił się w Crabwood w Wielkiej Brytanii? Czy ten piktogram był żartem, czy może manifestacją, być może pochodzenia pozaziemskiego? Co z innym słynnym piktogramem z Chibolton? W latach 90-tych pojawiło się dwóch mężczyzn, którzy twierdzli, że wydeptali wszystkie odkryte do tamtej pory piktogramy przy pomocy desek na sznurku. Czy to możliwe? Jak odnosić się do teorii, że byli to pozoranci mający odwrócić uwagę od tego zjawiska? Czy to możliwe, że - jak przyznawało kilku brytyjskich badaczy - do piktogramów specjalnie podrzucano deski i sznurki, by obniżyć ich wiarygodność? Fenomen Wylatowa. Co właściwie się tam wydarzyło? I z kim lub czym to wiązać? Dlaczego w ostatnich kilku latach obserwujemy praktyczny zanik ciekawych formacji "starego typu" na kontynencie Europejskim? Czy to prawda, że piktogramy występują również na innych podłożach, np. śniegu? Z tego grona można wykluczyć np. kręgi lodowe, które - jak wiemy - mają naturalne wyjaśnienie. Czy istnieją badania, w których porównuje się skład i/lub strukturę źdźbeł zbóż w piktogramach i zbóż nigdy nie zapiktogramowanych? Czy udało się kiedykolwiek odkodować przekaz któregoś z "zakodowanych" piktogramów? Czy podobne piktogramy pojawiały się przed wynalezieniem kodu ASCII w 1960 roku? Czy w kręgach zbożowych czas płynie inaczej niż poza nimi? Co łączy kręgi zbożowe z dodekahedronem? Wspomniana na początku debaty książka, która wkrótce ukaże się drukiem: Less Hoduń "Lekcja paranormalności" W debacie udział wzięli: Piotr Cielebiaś, Portal Infra , współprowadzący debatę Less Hoduń, artysta muzyk, pasjonat tematyki ufologicznej Bogusław Zabielski, Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna Chris Miekina, Nowa Atlantyda Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty
Temat piktogramów i kręgów zbożowych został niejako przyszyty do ufologii i tak zostało. Ale czy na pewno te formacje mają coś wspólnego z obiektami UFO? Jaka jest wasza ogólna teoria na temat powstawania tych formacji?

Kiedy pojawiły się pierwsze piktogramy i kręgi? Czy - jak sugerują niektórzy - w tym słynna rycina "Koszącego Diabła", jest to zjawisko towarzyszące ludzkości od zawsze? A może jest całkiem współczesne?

Jak wygląda badanie radiestezyjne piktogramów? Przy okazji - czy radiestezja jest pseudonauką, czy raczej powinniśmy ją traktować w kategoriach nauki? Jeśli tak, to dlaczego?

Jaki jest cel pojawiania się piktogramów? Czy ktoś chce nam coś przez nie przekazać? Jeśli tak, to skąd pochodzi ta inteligencja?

Jeśli chodzi o "mechanikę" piktogramów - w jaki sposób się pojawiają? Czy znaleziono na to odpowiedź? Dlaczego łodygi roślin z piktogramu nie są takie jak tych poza nim? Czy odpowiada za to, jak sugerują niektórzy, promieniowanie mikrofalowe? Co z tajemniczymi kulami, które są widywane w okolicach miejsc, gdzie potem pojawiają się formacje?

Dlaczego zjawisko piktogramów zdaje się koncentrować w jednych miejscach przez wiele lat? Przypadków znamy wiele, choćby z Wylatowa. Istnieje nieformalna zasada, ze tam gdzie piktogram był, tam pojawi się znowu. Dlaczego piktogramy tak bardzo lubią np. hrabstwo Wiltshire w Anglii?

Co sądzić o zdaniu słyszanym przy niektórych formacjach: "Tego nie mógł zrobić człowiek"? Czy rzeczywiście niektóre formacje są nie do podrobienia? Jeśli tak to które? Co ze zdolnościami crop-makerów?

Co ze słynnym piktogramem przedstawiającym twarz kosmity, który pojawił się w Crabwood w Wielkiej Brytanii? Czy ten piktogram był żartem, czy może manifestacją, być może pochodzenia pozaziemskiego?

Co z innym słynnym piktogramem z Chibolton?

W latach 90-tych pojawiło się dwóch mężczyzn, którzy twierdzli, że wydeptali wszystkie odkryte do tamtej pory piktogramy przy pomocy desek na sznurku. Czy to możliwe? Jak odnosić się do teorii, że byli to pozoranci mający odwrócić uwagę od tego zjawiska? Czy to możliwe, że - jak przyznawało kilku brytyjskich badaczy - do piktogramów specjalnie podrzucano deski i sznurki, by obniżyć ich wiarygodność?

Fenomen Wylatowa. Co właściwie się tam wydarzyło? I z kim lub czym to wiązać?

Dlaczego w ostatnich kilku latach obserwujemy praktyczny zanik ciekawych formacji "starego typu" na kontynencie Europejskim?

Czy to prawda, że piktogramy występują również na innych podłożach, np. śniegu? Z tego grona można wykluczyć np. kręgi lodowe, które - jak wiemy - mają naturalne wyjaśnienie.

Czy istnieją badania, w których porównuje się skład i/lub strukturę źdźbeł zbóż w piktogramach i zbóż nigdy nie zapiktogramowanych?

Czy udało się kiedykolwiek odkodować przekaz któregoś z "zakodowanych" piktogramów? Czy podobne piktogramy pojawiały się przed wynalezieniem kodu ASCII w 1960 roku?

Czy w kręgach zbożowych czas płynie inaczej niż poza nimi?

Co łączy kręgi zbożowe z dodekahedronem?

Wspomniana na początku debaty książka, która wkrótce ukaże się drukiem:
Less Hoduń "Lekcja paranormalności"

W debacie udział wzięli:
Piotr Cielebiaś, Portal Infra, współprowadzący debatę
Less Hoduń, artysta muzyk, pasjonat tematyki ufologicznej
Bogusław Zabielski, Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna
Chris Miekina, Nowa Atlantyda
Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty

Dziwne Informacje: 22 marca 2015
2015-03-22 00:00:00

W programie między innymi o tym, jakie rżnię... yyy sorry rżenie preferują klacze
W programie między innymi o tym, jakie rżnię... yyy sorry rżenie preferują klacze

Najlepsze z Paranormalium: Zagadkowa chmura na Marsie opiera się wyjaśnieniom
2015-03-22 00:00:00

Zagadkowa chmura, która pojawiła się na Marsie w 2012 roku, stanowi wyzwanie dla naukowego zrozumienia marsjańskiej atmosfery. Astronomowie amatorzy zauważyli dziwny kształt unoszący się z boku czerwonej planety w marcu i kwietniu 2012 roku. Wyglądało to jak obłok pyłu ulatującego z powierzchni planety, jednak miał on wysokość 200 do 250 kilometrów. Jest to dużo więcej niż oczekiwano po burzach piaskowych na niskiej wysokości, które przewalają się przez tę planetę.
Zagadkowa chmura, która pojawiła się na Marsie w 2012 roku, stanowi wyzwanie dla naukowego zrozumienia marsjańskiej atmosfery. Astronomowie amatorzy zauważyli dziwny kształt unoszący się z boku czerwonej planety w marcu i kwietniu 2012 roku. Wyglądało to jak obłok pyłu ulatującego z powierzchni planety, jednak miał on wysokość 200 do 250 kilometrów. Jest to dużo więcej niż oczekiwano po burzach piaskowych na niskiej wysokości, które przewalają się przez tę planetę.

Hiperprzestrzeń: 21 marca 2015 Na zewnątrz
2015-03-21 00:00:00

Czym jest świat na zewnątrz nas według naszych przodków? Jak według owych przekazów wygląda struktura, na której oparta jest nasza rzeczywistość? Reprezentowana przez jedność świata materii i świata ducha? Oraz co z tym wszystkim ma wspólnego krzyż obrysowany kołem, Pitagoras, Leonardo da Vinci, Indianie i ceremonia Peyote?
Czym jest świat na zewnątrz nas według naszych przodków? Jak według owych przekazów wygląda struktura, na której oparta jest nasza rzeczywistość? Reprezentowana przez jedność świata materii i świata ducha? Oraz co z tym wszystkim ma wspólnego krzyż obrysowany kołem, Pitagoras, Leonardo da Vinci, Indianie i ceremonia Peyote?

Debaty Ufologiczne Online: XIX Debata Ufologiczna Online: Lata 90-te: "Dekada kontrowersji"
2015-03-15 00:00:00

Lata 90-te to w Polskiej ufologii trochę zapomniany okres. Działo się wtedy wiele ciekawych rzeczy, które pozostają bliżej nieznane. Okres ten można nazwać dekadą kontrowersji. Doszło wtedy m.in. do dwóch domniemanych katastrof NOL-i na terenie Polski, słynnego incydentu w Nadarzycach i bliskiego spotkania nad Górą Św. Anny. Jak nasi eksperci określają lata 90-te w Polskiej ufologii? Wiele się wówczas pozmieniało. Czy usprawiedliwione jest nazywanie ich "dekadą kontrowersji"? Zdarzenie, bez którego nie ma dyskusji o UFO w latach 90-tych, to słynna katastrofa jerzmanowicka. W 1993 r. coś roztrzaskało wapienny ostaniec. Pojawiły się relacje o potężnym huku, anomaliach elektrycznych, dziwnych obiektach widzianych na niebie, a także wojsku, które pojawiło się na miejscu. Jak to było z Jerzmanowicami? Czy rzeczywiście doszło tam wtedy do czegoś innego niż anomalnego uderzenia pioruna? Czy w latach 90-tych miały miejsce jakieś przypadki związane z obserwacjami pilotów lub ludzi pełniących funkcje społecznego zaufania? Pytanie bierze się stąd, że wiele osób zauważa, że po wejściu Polski do NATO w 1999 r. wszelkie relacje pilotów i wojskowych dosłownie się urwały. Czy rzeczywiście na UFO spadła zasłona milczenia? Jedną z największych kontrowersji lat 90-tych w Polskiej ufologii była sprawa domniemanego UFO, które zawisło nad poligonem wojskowym w Nadarzycach. Jak to było naprawdę? Czy wojsko rzeczywiście starało się coś ukryć, a może... była to jedna wielka pomyłka? Kolejna sprawa godna uwagi to słynne spotkanie z UFO na Górze Św. Anny. Zdarzenie zostało rozpropagowane i rozdmuchane, m.in. przez "Nie do Wiary". W dużym skrócie, dotyczyło to spotkań z dziwnymi obiektami, czego świadkiem była grupka przyjaciół. Ich kulminacją było bliskie spotkanie III stopnia. Potem pojawiły się jednak kontrowersje... Kolejna kontrowersyjna sprawa z lat 90-tych to domniemana katastrofa UFO w Węgorzewie, o której pisał Bronisław Rzepecki. Sprawa nie jest szerzej znana nawet wśród entuzjastów UFO. Jak mówiła relacja, na UFO mieli się natknąć komandosi ćwiczący w głuszy. Ich relacja była wręcz niesamowita... Jeszcze jedna kontrowersyjna sprawa z lat 90-tych to przypadek Zofii Namlik. Przypomnijmy - kobieta mówiła o bardzo spektakularnych spotkaniach z obcymi i o abdukcjach. Następnie znaleziono w jej mózgu domniemany implant, który mógł stać się ostatecznym dowodem na prawdziwość jej relacji... Co się z nią dalej stało? Co z innymi przypadkami bliskich spotkań III stopnia? Czy były wśród nich jakieś przypadki szczególne? Damian Trela, badacz ufologii z Legnicy Piotr Cielebiaś, Portal Infra , współprowadzący debatę Bogusław Zabielski, Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący debatę Publikacje i strony wymienione w trakcie debaty: Bronisław Rzepecki, Ryszard Grundman "Polscy piloci i UFO" Baza informacji o spotkaniach z humanoidami na świecie opracowana przez Alberta Rosalesa (w języku angielskim) Załącznik: Zdjęcie implantu w mózgu Zofii Namlik . Opis: Rozwiń opis Implanty są z reguły bardzo małymi urządzeniami. Znany jest jednak przypadek, że taki implant tkwi w głowie pani Zofii Namilik ze Świebodzić, świadka bliskiego spotkania trzeciego stopnia. W jej lewym płacie mózgowym znajduje się płytka wielkości kostki bulionowej, co jest bardzo dobrze widoczne na rezonansie magnetycznym głowy z dnia 15 maja 1995 roku. Implant zaznaczył się jako "ognisko o mieszanym sygnale, wielkości 2 x 2 x 1,2 cm". Pani Namlik była osobą bardzo chorowitą m.in. ze schorzeniami wzroku i kręgosłupa, dlatego zlecono rezonans. Lekarze na początku nie chcieli udzielać jakichkolwiek wskazówek dotyczących jej schorzeń jak i ich leczenia. Po pewnym czasie jednak przedstawili jej wynik rezonansu i pełni podziwu stwierdzili, że na Ziemi nie ma technologii, która pozwoliłaby na wszczepienie tak dużego ciała obcego w tak delikatne i skomplikowane miejsce ludzkiego ciała jakim jest mózg. Według nich ktoś, kto ma w głowie coś takiego teoretycznie powinien ponieść śmierć. Jednak pani Zofia czuje się doskonale, nawet jej schorzenia minęły jak twierdzi, nie za prawą ziemskich lekarzy lecz tych "kosmicznych". Implant został prawdopodobnie wszczepiony w 1992 roku, kiedy panią Namilik została uprowadzona na pokład swojego statku. Następnego dnia zauważyła ona na głowie miejsce pozbawione włosów. To właśnie tam dokładnie pod nim tkwi do dzisiaj ten gigantyczny implant. Pani Zofia jednak nie cieszy się dobrą opinią w wewnętrznym świecie ufologów. Co prawda uznali oni jej przypadek za w pełni autentyczny, ale nie chcą mieć z tą panią nic wspólnego z uwagi na jej wielki materializm. Zgodziła się ona bowiem na badania ufologiczne, lecz po pewnym czasie zażądała od badaczy, aby ci płacili jej za możliwość prowadzenia badań. Jak widać życie nie rozpieszcza badaczy zjawiska NOL, mało tego, muszą jeszcze nieźle zarabiać... - tekst pochodzi z nieistniejącej już strony "Niezidentyfikowane obiekty latające", opublikowany został przez Marcina Sawickiego. Zdjęcie było też reprodukowane w czasopiśmie "Gwiazdy Mówią"
Lata 90-te to w Polskiej ufologii trochę zapomniany okres. Działo się wtedy wiele ciekawych rzeczy, które pozostają bliżej nieznane. Okres ten można nazwać dekadą kontrowersji. Doszło wtedy m.in. do dwóch domniemanych katastrof NOL-i na terenie Polski, słynnego incydentu w Nadarzycach i bliskiego spotkania nad Górą Św. Anny. Jak nasi eksperci określają lata 90-te w Polskiej ufologii? Wiele się wówczas pozmieniało. Czy usprawiedliwione jest nazywanie ich "dekadą kontrowersji"?

Zdarzenie, bez którego nie ma dyskusji o UFO w latach 90-tych, to słynna katastrofa jerzmanowicka. W 1993 r. coś roztrzaskało wapienny ostaniec. Pojawiły się relacje o potężnym huku, anomaliach elektrycznych, dziwnych obiektach widzianych na niebie, a także wojsku, które pojawiło się na miejscu. Jak to było z Jerzmanowicami? Czy rzeczywiście doszło tam wtedy do czegoś innego niż anomalnego uderzenia pioruna?

Czy w latach 90-tych miały miejsce jakieś przypadki związane z obserwacjami pilotów lub ludzi pełniących funkcje społecznego zaufania? Pytanie bierze się stąd, że wiele osób zauważa, że po wejściu Polski do NATO w 1999 r. wszelkie relacje pilotów i wojskowych dosłownie się urwały. Czy rzeczywiście na UFO spadła zasłona milczenia?

Jedną z największych kontrowersji lat 90-tych w Polskiej ufologii była sprawa domniemanego UFO, które zawisło nad poligonem wojskowym w Nadarzycach. Jak to było naprawdę? Czy wojsko rzeczywiście starało się coś ukryć, a może... była to jedna wielka pomyłka?

Kolejna sprawa godna uwagi to słynne spotkanie z UFO na Górze Św. Anny. Zdarzenie zostało rozpropagowane i rozdmuchane, m.in. przez "Nie do Wiary". W dużym skrócie, dotyczyło to spotkań z dziwnymi obiektami, czego świadkiem była grupka przyjaciół. Ich kulminacją było bliskie spotkanie III stopnia. Potem pojawiły się jednak kontrowersje...

Kolejna kontrowersyjna sprawa z lat 90-tych to domniemana katastrofa UFO w Węgorzewie, o której pisał Bronisław Rzepecki. Sprawa nie jest szerzej znana nawet wśród entuzjastów UFO. Jak mówiła relacja, na UFO mieli się natknąć komandosi ćwiczący w głuszy. Ich relacja była wręcz niesamowita...

Jeszcze jedna kontrowersyjna sprawa z lat 90-tych to przypadek Zofii Namlik. Przypomnijmy - kobieta mówiła o bardzo spektakularnych spotkaniach z obcymi i o abdukcjach. Następnie znaleziono w jej mózgu domniemany implant, który mógł stać się ostatecznym dowodem na prawdziwość jej relacji... Co się z nią dalej stało?

Co z innymi przypadkami bliskich spotkań III stopnia? Czy były wśród nich jakieś przypadki szczególne?

Damian Trela, badacz ufologii z Legnicy
Piotr Cielebiaś, Portal Infra, współprowadzący debatę
Bogusław Zabielski, Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna
Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący debatę

Publikacje i strony wymienione w trakcie debaty:
Bronisław Rzepecki, Ryszard Grundman "Polscy piloci i UFO"
Baza informacji o spotkaniach z humanoidami na świecie opracowana przez Alberta Rosalesa (w języku angielskim)

Załącznik:
Zdjęcie implantu w mózgu Zofii Namlik. Opis:
Rozwiń opis
Implanty są z reguły bardzo małymi urządzeniami. Znany jest jednak przypadek, że taki implant tkwi w głowie pani Zofii Namilik ze Świebodzić, świadka bliskiego spotkania trzeciego stopnia. W jej lewym płacie mózgowym znajduje się płytka wielkości kostki bulionowej, co jest bardzo dobrze widoczne na rezonansie magnetycznym głowy z dnia 15 maja 1995 roku.
Implant zaznaczył się jako "ognisko o mieszanym sygnale, wielkości 2 x 2 x 1,2 cm". Pani Namlik była osobą bardzo chorowitą m.in. ze schorzeniami wzroku i kręgosłupa, dlatego zlecono rezonans. Lekarze na początku nie chcieli udzielać jakichkolwiek wskazówek dotyczących jej schorzeń jak i ich leczenia. Po pewnym czasie jednak przedstawili jej wynik rezonansu i pełni podziwu stwierdzili, że na Ziemi nie ma technologii, która pozwoliłaby na wszczepienie tak dużego ciała obcego w tak delikatne i skomplikowane miejsce ludzkiego ciała jakim jest mózg. Według nich ktoś, kto ma w głowie coś takiego teoretycznie powinien ponieść śmierć. Jednak pani Zofia czuje się doskonale, nawet jej schorzenia minęły jak twierdzi, nie za prawą ziemskich lekarzy lecz tych "kosmicznych". Implant został prawdopodobnie wszczepiony w 1992 roku, kiedy panią Namilik została uprowadzona na pokład swojego statku. Następnego dnia zauważyła ona na głowie miejsce pozbawione włosów. To właśnie tam dokładnie pod nim tkwi do dzisiaj ten gigantyczny implant. Pani Zofia jednak nie cieszy się dobrą opinią w wewnętrznym świecie ufologów. Co prawda uznali oni jej przypadek za w pełni autentyczny, ale nie chcą mieć z tą panią nic wspólnego z uwagi na jej wielki materializm. Zgodziła się ona bowiem na badania ufologiczne, lecz po pewnym czasie zażądała od badaczy, aby ci płacili jej za możliwość prowadzenia badań. Jak widać życie nie rozpieszcza badaczy zjawiska NOL, mało tego, muszą jeszcze nieźle zarabiać... - tekst pochodzi z nieistniejącej już strony "Niezidentyfikowane obiekty latające", opublikowany został przez Marcina Sawickiego. Zdjęcie było też reprodukowane w czasopiśmie "Gwiazdy Mówią"

Najlepsze z INFRY: Bóg się rodzi! (Tylko kiedy?)
2015-03-15 00:00:00

Dyskusja nad datą narodzenia Jezusa trwa od dwóch tysięcy lat, przy czym wiele wskazuje, że obchody 25 grudnia nie są rzeczywistym upamiętnieniem jego przyjścia na świat. Pytania budzi też geograficzne umiejscowienie jego narodzenia. Naukowcy i egzegeci poprzez szczegółowe badania starają się oddzielić prawdę od mitu. Brak wiarygodnych źródeł historycznych z tamtego okresu czyni jednak tę pracę niezwykle trudną...
Dyskusja nad datą narodzenia Jezusa trwa od dwóch tysięcy lat, przy czym wiele wskazuje, że obchody 25 grudnia nie są rzeczywistym upamiętnieniem jego przyjścia na świat. Pytania budzi też geograficzne umiejscowienie jego narodzenia. Naukowcy i egzegeci poprzez szczegółowe badania starają się oddzielić prawdę od mitu. Brak wiarygodnych źródeł historycznych z tamtego okresu czyni jednak tę pracę niezwykle trudną...

Świadomy Sen: Nasz Drugi Świat: 14 marca 2015 Pytania i odpowiedzi na temat snu, śnienia, LD, itd. Rozmowa z ekspertami
2015-03-14 00:00:00

Z okazji VIII Międzynarodowego Dnia Snu, przygotowaliśmy specjalny odcinek, do którego zaprosiliśmy ekspertów, którzy odpowiedzieli na Wasze pytania dotyczące snu, śnienia i LD, jak również opowiedzieli o związkach snu z medytacją, mistycznymi stanami we śnie i uważnością. Naszymi ekspertami byli Michał Cieślakowski oraz Andrzej Jankowski. Michał Cieślakowski to hipnotyzer, trener świadomego śnienia, założyciel strony psajko.pl oraz forum psajko.fora.pl . Jego firma "Barwy Umysłu" specjalizuje się w hipnozie. Michał wypowiadał się na temat świadomego snu m.in w Superstacji. Andrzej Jankowski, wieloletni praktyk relaksacji, medytacji i hipnozy, kognitywista, specjalizuje się w zagadnieniach z zakresu związku snu z medytacją, stanami mistycznymi we śnie. Prowadził, m.in. warsztaty: "Joga Spania - regenerujący sen". Prowadzi bloga o odmiennych stanach świadomości . Czy w śnie świadomym można przywołać wspomnienia z dalekiej przeszłości, ukryte głęboko w naszej podświadomości? Czy głębszy sen daje szanse na głębszą regresję? Jakie zagrożenia, zdaniem naszych ekspertów, mogą czyhać na nas w świadomych snach? Czy LD i OOOBE rzeczywiście się od siebie różnią? Czy może jest to jeden i ten sam stan? Jakie są argumenty za jedną i drugą opcją? Czy jest w ogóle sens etykietować oba stany? Czym jest joga spania? Co zrobić, aby nasz sen był regenerujący? Jakie są różnice między stanem śnienia świadomego a stanem medytacji? Czy medytacja może wpływać na świadomy sen?
Z okazji VIII Międzynarodowego Dnia Snu, przygotowaliśmy specjalny odcinek, do którego zaprosiliśmy ekspertów, którzy odpowiedzieli na Wasze pytania dotyczące snu, śnienia i LD, jak również opowiedzieli o związkach snu z medytacją, mistycznymi stanami we śnie i uważnością. Naszymi ekspertami byli Michał Cieślakowski oraz Andrzej Jankowski.

Michał Cieślakowski to hipnotyzer, trener świadomego śnienia, założyciel strony psajko.pl oraz forum psajko.fora.pl. Jego firma "Barwy Umysłu" specjalizuje się w hipnozie. Michał wypowiadał się na temat świadomego snu m.in w Superstacji.

Andrzej Jankowski, wieloletni praktyk relaksacji, medytacji i hipnozy, kognitywista, specjalizuje się w zagadnieniach z zakresu związku snu z medytacją, stanami mistycznymi we śnie. Prowadził, m.in. warsztaty: "Joga Spania - regenerujący sen". Prowadzi bloga o odmiennych stanach świadomości.

Czy w śnie świadomym można przywołać wspomnienia z dalekiej przeszłości, ukryte głęboko w naszej podświadomości? Czy głębszy sen daje szanse na głębszą regresję?
Jakie zagrożenia, zdaniem naszych ekspertów, mogą czyhać na nas w świadomych snach?
Czy LD i OOOBE rzeczywiście się od siebie różnią? Czy może jest to jeden i ten sam stan? Jakie są argumenty za jedną i drugą opcją? Czy jest w ogóle sens etykietować oba stany?
Czym jest joga spania? Co zrobić, aby nasz sen był regenerujący?
Jakie są różnice między stanem śnienia świadomego a stanem medytacji?
Czy medytacja może wpływać na świadomy sen?

Hiperprzestrzeń: 14 marca 2015 Ze środka
2015-03-14 00:00:00

Kto tu jest nauczycielem i uczniem? Czy też może nie ma żadnych nauczycieli i uczniów, a wszystko to, czego dowiadujemy się o sobie, pochodzi z zupełnie innego miejsca? Gdzie jest ta różnica pomiędzy fetyszyzmem a rzeczywista wiedza?
Kto tu jest nauczycielem i uczniem? Czy też może nie ma żadnych nauczycieli i uczniów, a wszystko to, czego dowiadujemy się o sobie, pochodzi z zupełnie innego miejsca? Gdzie jest ta różnica pomiędzy fetyszyzmem a rzeczywista wiedza?

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie