Wojowniczki & Wojownicy/Anna Maruszeczko

Wierzę, że „opowiadanie historii to nasz ludzki sposób radzenia sobie z rzeczywistością" (Hanna Arendt). Tu dzielimy się swoimi opowieściami o przełomach w życiu. W przekonaniu, że opowieść to informacja z duszą a kryzys to też szansa. Interesuje mnie metamorfoza, człowiek w zmianie. Moi bohaterowie to ludzie poszukujący i zaangażowani. Walczą, stawiając granice, postępując w zgodzie z sobą, dzieląc się. Czasem wygrywają bitwy ze światem zewnętrznym, jednak podkreślają, że najtrudniej wygrać z samym sobą.

Intro muz.: Leszek Kołodziejski
śpiew: Wojciech Myrczek

kontakt: annamaruszeczko@wp.pl


Odcinki od najnowszych:

# 40 – Alicja Grzesiak – "Najbardziej kochaj siebie" – łatwo powiedzieć:-) O wewnętrznym dziecku.
2023-01-19 22:52:44

         Większość naszego dorosłego życia ukształtowała się we wczesnym dzieciństwie! Zawsze wiedziałam, że jego jakość ma znaczenie, ale nie miałam pojęcia, że aż tak duże. To tamten czas zapewnia nam zasoby i funduje deficyty. I okazuje się, że tam też warto szukać źródeł dzisiejszych problemów –  z bliskością, z miłością, z wiernością... z poczuciem własnej wartości..., czasem z depresją, z otyłością – nawet jeśli dotąd wydawało nam się, że mieliśmy się wtedy całkiem OK . Podobno nie istnieją idealni rodzice i idealne dzieciństwo. Ale jak dojść do tego, że moje problemy wzięły się na przykład z okresu wczesnodziecięcego czy prenatalnego, przecież niewiele pamiętamy? I jak się od tego uwolnić? Czy można to zrobić na poziomie świadomości, czy konieczne jest działanie na poziomie podświadomości?      Alicja Grzesiak to terapeutka psychologii kryzysu i hipnoterapeutka. W terapii stosuje techniki uwalniania emocji, trans generatywny, autohipnozę i pracę z wewnętrznym dzieckiem . Autorka książek o sile umysłu, o niematerialnych aspektach istnienia, o tym jak odzyskać połączenie ze swoim Centrum, czyli ze swoją duszą i jakie to ma znaczenie w procesie leczenia, czy szeroko rozumianym procesie zdrowienia. Przez lata zdobywała wiedzę z zakresu psychosomatyki. Zaczęło się od własnych, bardzo trudnych doświadczeń zdrowotnych. Kiedyś usłyszała diagnozę, że nigdy nie będzie chodzić. Szukając rozwiązań trafiła wreszcie do własnej głowy. Dziś jest okazem zdrowia. Jej najnowsza książka: „Zatroszcz się o swoje wewnętrzne dziecko i odkryj swój potencjał“ także ma związek z psychosomatyką.

         Większość naszego dorosłego życia ukształtowała się we wczesnym dzieciństwie! Zawsze wiedziałam, że jego jakość ma znaczenie, ale nie miałam pojęcia, że aż tak duże. To tamten czas zapewnia nam zasoby i funduje deficyty. I okazuje się, że tam też warto szukać źródeł dzisiejszych problemów –  z bliskością, z miłością, z wiernością... z poczuciem własnej wartości..., czasem z depresją, z otyłością – nawet jeśli dotąd wydawało nam się, że mieliśmy się wtedy całkiem OK. Podobno nie istnieją idealni rodzice i idealne dzieciństwo. Ale jak dojść do tego, że moje problemy wzięły się na przykład z okresu wczesnodziecięcego czy prenatalnego, przecież niewiele pamiętamy? I jak się od tego uwolnić? Czy można to zrobić na poziomie świadomości, czy konieczne jest działanie na poziomie podświadomości?

     Alicja Grzesiak to terapeutka psychologii kryzysu i hipnoterapeutka. W terapii stosuje techniki uwalniania emocji, trans generatywny, autohipnozę i pracę z wewnętrznym dzieckiem. Autorka książek o sile umysłu, o niematerialnych aspektach istnienia, o tym jak odzyskać połączenie ze swoim Centrum, czyli ze swoją duszą i jakie to ma znaczenie w procesie leczenia, czy szeroko rozumianym procesie zdrowienia.

Przez lata zdobywała wiedzę z zakresu psychosomatyki. Zaczęło się od własnych, bardzo trudnych doświadczeń zdrowotnych. Kiedyś usłyszała diagnozę, że nigdy nie będzie chodzić. Szukając rozwiązań trafiła wreszcie do własnej głowy. Dziś jest okazem zdrowia. Jej najnowsza książka: „Zatroszcz się o swoje wewnętrzne dziecko i odkryj swój potencjał“ także ma związek z psychosomatyką.









# 38 – Monika Walecka – Cała w mące! Ku prawdzie... o chlebie.
2023-01-05 18:25:58

Opętana chlebową obsesją. I to w czasach, gdy boimy się pieczywa jak diabeł święconej wody... Fotografka, stylistka jedzenia, blogerka. Dzięki temu, że nieoczekiwanie stała się „żoną do towarzystwa“, ostatnia dekada jej życia upłynęła pod znakiem chleba. Od trzech lat właścicielka piekarni o zmysłowej nazwie „Cała W Mące“. I wciąż head baker/główna piekarka. Nad opracowaniem autorskiej receptury chleba pracowała 6 lat, i to na dwóch kontynentach. Swoje ówczesne życie podporządkowała wypiekom. Dużo mąki, sporo sadzy, multum prób i błędów. I wielkie emocje, prawie hazard – „wyrośnie, nie wyrośnie?“.  Przeszła kalifornijskim piekarskim kunsztem, duchem i stylem życia, ale też po polsku „romantyzuje“. Skutecznie odczarowuje stereotyp, że piekarz to męska profesja. Jej wypieki powstają z niespotykanym zaangażowaniem – każdy element zawiera jakiś sens, myśl, intencję i wybór. Twierdzi, że powoli wracamy do początków, do prawdy o chlebie.  Posłuchajcie. Jestem pewna, że nie wpadlibyście na to, że chleb powinien być Bo powinien być "pchnięty, graniczny". Foto: Aleksandra Pavoni - Mendel

Opętana chlebową obsesją. I to w czasach, gdy boimy się pieczywa jak diabeł święconej wody... Fotografka, stylistka jedzenia, blogerka. Dzięki temu, że nieoczekiwanie stała się „żoną do towarzystwa“, ostatnia dekada jej życia upłynęła pod znakiem chleba. Od trzech lat właścicielka piekarni o zmysłowej nazwie „Cała W Mące“. I wciąż head baker/główna piekarka.

Nad opracowaniem autorskiej receptury chleba pracowała 6 lat, i to na dwóch kontynentach. Swoje ówczesne życie podporządkowała wypiekom. Dużo mąki, sporo sadzy, multum prób i błędów. I wielkie emocje, prawie hazard – „wyrośnie, nie wyrośnie?“. 

Przeszła kalifornijskim piekarskim kunsztem, duchem i stylem życia, ale też po polsku „romantyzuje“. Skutecznie odczarowuje stereotyp, że piekarz to męska profesja. Jej wypieki powstają z niespotykanym zaangażowaniem – każdy element zawiera jakiś sens, myśl, intencję i wybór. Twierdzi, że powoli wracamy do początków, do prawdy o chlebie. 

Posłuchajcie. Jestem pewna, że nie wpadlibyście na to, że chleb powinien być Bo powinien być "pchnięty, graniczny".

Foto: Aleksandra Pavoni - Mendel

# 37 – Kasia Bem – Zatrzymać lokomotywę wyciągnięciem ręki. O jodze.
2022-12-15 18:04:36

Nauczycielka jogi i medytacji. Posiada zaszczytny tytuł „Master of Yoga“. Wcześniej pracowała w korporacjach reklamowych i mediowych. „Gnałam, całkowicie ignorując narastający skowyt duszy. Na szczęście siła wyższa wzięła sprawy w swoje ręce i zesłała mi poważny kryzys“ – Tak powiedziała. Nie od razu, ale zdiagnozowała swoje niespełnienie i swoją dwubiegunówkę. Znalazła nową ścieżkę, pracę życia i sposób na chorobę. Joga pomogła jej w uznaniu swojego cienia. Rozmawiamy ze sobą nie pierwszy raz. Teraz sprowokowała nas do tego książka pt. „Joga“, którą niedawno napisał Emmanuell Carrère, jeden z najbardziej znanych francuskich literatów, który odsłania się przed czytelnikami: „Joga jest moją autobiografią psychiatryczną“. Rzeczywistość jest wymagająca. Nawet już nie czujemy, jak jesteśmy drenowani... na przykład z energii, w efekcie – przegrzani. Nasz system emocjonalny bardzo często po prostu nie wytrzymuje tych obciążeń. Wiedzieć – to połowa sukcesu. Do pełnego – jeszcze daleka droga. Najtrudniej wygrać z samym sobą. Czy ona wygrała?

Nauczycielka jogi i medytacji. Posiada zaszczytny tytuł „Master of Yoga“. Wcześniej pracowała w korporacjach reklamowych i mediowych. „Gnałam, całkowicie ignorując narastający skowyt duszy. Na szczęście siła wyższa wzięła sprawy w swoje ręce i zesłała mi poważny kryzys“ – Tak powiedziała. Nie od razu, ale zdiagnozowała swoje niespełnienie i swoją dwubiegunówkę. Znalazła nową ścieżkę, pracę życia i sposób na chorobę. Joga pomogła jej w uznaniu swojego cienia.

Rozmawiamy ze sobą nie pierwszy raz. Teraz sprowokowała nas do tego książka pt. „Joga“, którą niedawno napisał Emmanuell Carrère, jeden z najbardziej znanych francuskich literatów, który odsłania się przed czytelnikami: „Joga jest moją autobiografią psychiatryczną“.

Rzeczywistość jest wymagająca. Nawet już nie czujemy, jak jesteśmy drenowani... na przykład z energii, w efekcie – przegrzani. Nasz system emocjonalny bardzo często po prostu nie wytrzymuje tych obciążeń. Wiedzieć – to połowa sukcesu. Do pełnego – jeszcze daleka droga. Najtrudniej wygrać z samym sobą. Czy ona wygrała?


# 36 – Jacek Masłowski – Zanurzeni w świecie kobiet. O mężczyznach.
2022-12-08 18:06:49

„Współczesny mężczyzna jest mistrzem świata w samotności. Mógłby tego nauczać i brać za to pieniądze“. Ale „z tego czołgu można wysiąść“ i „sięgnąć po głębię w swoim życiu“, mówi mi filozof, psychoterapeuta, coach Jacek Masłowski – prezes dedykowanej mężczyznom fundacji Masculinum. Jest specjalistą od męskich spraw – od ich zauważania, nazywania, przegadywania i przepracowywania. Mężczyźni nie mówią wiele o tym, co ich boli, bo nie potrafią. Albo nie mówią wcale, bo nie mają komu, albo nikt ich nie pyta... albo nieumiejętnie. Fundacja powstała po to, by mogli się poznać i w sobie rozpoznać, a nie po to, by odbudowywać patriarchat. Rozmawiamy o „nieostrej“ współczesnej męskości, definiowanej częściej przez kobiety niż przez samych mężczyzn. O tym, co wynika z faktu, że mężczyźni od pokoleń dorastają praktycznie bez ojców, zanurzeni w świecie kobiet, w tym – niebezpiecznie nadopiekuńczych matek. I dlaczego do tej pory decyzja o tym, żeby sobie pomóc, na przykład poprzez psychoterapię, bywa dla nich silnie stygmatyzująca. 85 procent psychoterapeutów to kobiety. „Więc w dalszym ciągu dostępność do „męskiego ciała“, które przeżyło męskie życie i potrafili o tym porozmawiać głębiej, dalej, jest deficytowe“. Ale czy rzeczywiście psychoterapeutki to za mało? Czy kobiety nie są w stanie efektywnie pomóc pogubionej męskiej ludzkiej istocie? Bez cienia kpiny zapraszam do wysłuchania tej rozmowy. Jacek Masłowski jest współautorem trzech książek: „Czasem czuły, czasem barbarzyńca”, „Czasem Święta, czasem ladacznica. Kobiecość dla odważnych” i „No bez jaj. W poszukiwaniu męskości“.

„Współczesny mężczyzna jest mistrzem świata w samotności. Mógłby tego nauczać i brać za to pieniądze“. Ale „z tego czołgu można wysiąść“ i „sięgnąć po głębię w swoim życiu“, mówi mi filozof, psychoterapeuta, coach Jacek Masłowski – prezes dedykowanej mężczyznom fundacji Masculinum. Jest specjalistą od męskich spraw – od ich zauważania, nazywania, przegadywania i przepracowywania.

Mężczyźni nie mówią wiele o tym, co ich boli, bo nie potrafią. Albo nie mówią wcale, bo nie mają komu, albo nikt ich nie pyta... albo nieumiejętnie. Fundacja powstała po to, by mogli się poznać i w sobie rozpoznać, a nie po to, by odbudowywać patriarchat.

Rozmawiamy o „nieostrej“ współczesnej męskości, definiowanej częściej przez kobiety niż przez samych mężczyzn. O tym, co wynika z faktu, że mężczyźni od pokoleń dorastają praktycznie bez ojców, zanurzeni w świecie kobiet, w tym – niebezpiecznie nadopiekuńczych matek. I dlaczego do tej pory decyzja o tym, żeby sobie pomóc, na przykład poprzez psychoterapię, bywa dla nich silnie stygmatyzująca.

85 procent psychoterapeutów to kobiety. „Więc w dalszym ciągu dostępność do „męskiego ciała“, które przeżyło męskie życie i potrafili o tym porozmawiać głębiej, dalej, jest deficytowe“.

Ale czy rzeczywiście psychoterapeutki to za mało? Czy kobiety nie są w stanie efektywnie pomóc pogubionej męskiej ludzkiej istocie? Bez cienia kpiny zapraszam do wysłuchania tej rozmowy.

Jacek Masłowski jest współautorem trzech książek: „Czasem czuły, czasem barbarzyńca”, „Czasem Święta, czasem ladacznica. Kobiecość dla odważnych” i „No bez jaj. W poszukiwaniu męskości“.

# 35 – Oxana Cherkashyna – Poprawia Czechowa. Buduje dom w sobie.
2022-12-01 20:28:43

Aktorka, teatralna i filmowa. Pochodzi z Charkowa. Obecnie zatrudniona już na stałe w zespole aktorskim Teatru Powszechnego w Warszawie. Doceniona wieloma rolami i nagrodami, i w Ukrainie, i w Polsce, za talent i śmiałość, za to, że przyniosła powiew artystycznej świeżości. Chwilę temu wróciła z Los Angeles, dokąd udała się z twórcami filmu "Klondike", ukraińskiego kandydata do Oscara 2022. Film opowiada o wojnie w Ukrainie, która zaczęła się w 2014 roku. W styczniu tego roku mówiła w wywiadzie: „...Teraz boimy się przede wszystkim tej drugiej, większej, wojny, która może się zacząć. Rosyjskie czołgi stoją kilka kilometrów od ukraińskiej granicy. Putin szantażuje nimi cały świat – żołnierzami, którzy stoją godzinę drogi od mojego rodzinnego miasta. Dla mnie to przyczyna totalnej neurozy: wybuchnie, nie wybuchnie? Jeśli wybuchnie, będzie krew. A ja nie chcę płacić takiej ceny, ale nie wiem, co będę robiła, gdy wybuchnie wojna. Myślę, że nie będę zajmowała się sztuką“. A jednak gra, na uśmiechu i na sprzeciwie, angażuje się społecznie w sprawy ukraińskie i polskie. Tuż po powrocie ze Stanów, zagrała kilka spektakli (TR), poprowadziła spotkanie autorskie z Marią Peszek w Gdańsku, demonstrowała w obronie zawieszonej przez wojewodę mazowieckiego dyrektorki Teatru Dramatycznego Moniki Strzępki.... Pewnie nie wszystko odnotowałam. Ale to wystarczy, żeby powiedzieć - PETARDA. fot: Olena Mart

Aktorka, teatralna i filmowa. Pochodzi z Charkowa. Obecnie zatrudniona już na stałe w zespole aktorskim Teatru Powszechnego w Warszawie. Doceniona wieloma rolami i nagrodami, i w Ukrainie, i w Polsce, za talent i śmiałość, za to, że przyniosła powiew artystycznej świeżości. Chwilę temu wróciła z Los Angeles, dokąd udała się z twórcami filmu "Klondike", ukraińskiego kandydata do Oscara 2022. Film opowiada o wojnie w Ukrainie, która zaczęła się w 2014 roku.

W styczniu tego roku mówiła w wywiadzie: „...Teraz boimy się przede wszystkim tej drugiej, większej, wojny, która może się zacząć. Rosyjskie czołgi stoją kilka kilometrów od ukraińskiej granicy. Putin szantażuje nimi cały świat – żołnierzami, którzy stoją godzinę drogi od mojego rodzinnego miasta. Dla mnie to przyczyna totalnej neurozy: wybuchnie, nie wybuchnie? Jeśli wybuchnie, będzie krew. A ja nie chcę płacić takiej ceny, ale nie wiem, co będę robiła, gdy wybuchnie wojna. Myślę, że nie będę zajmowała się sztuką“.

A jednak gra, na uśmiechu i na sprzeciwie, angażuje się społecznie w sprawy ukraińskie i polskie. Tuż po powrocie ze Stanów, zagrała kilka spektakli (TR), poprowadziła spotkanie autorskie z Marią Peszek w Gdańsku, demonstrowała w obronie zawieszonej przez wojewodę mazowieckiego dyrektorki Teatru Dramatycznego Moniki Strzępki.... Pewnie nie wszystko odnotowałam. Ale to wystarczy, żeby powiedzieć - PETARDA.

fot: Olena Mart

# 34 – Ewa Zadrzyńska-Głowacka – Sięga, gdzie wzrok nie sięga. O życiu w NYC.
2022-11-16 21:03:58

„Bardzo łatwo utrzymać uwagę, gdy się używa wielkich nazwisk. To jest dla mnie wyższy cel: Patrzeć na życie bez markowych nazw, bez celebrities. A przy tym żyć ciekawie“, mówi. Jest w niej dużo przekory, a w życiorysie – sporo obszarów, które ze swej natury się nie łączą: Warszawa i Nowy Jork, bieda i high life, muzea i ulica, poezja i proza, sztuka i biznes. Mistrzyni nieoczekiwanych połączeń i skojarzeń. Zawsze znajdzie mniejszy czy większy skarb tam, gdzie nikt nic nie widzi. Potrafi i chce zaczynać od początku. W Stanach od 1984 roku. Ze swoim znanym mężem Januszem Głowackim i córką Zuzą “przeżyła wśród burzliwych fal Manhattanu”. Pytana o plany, odpowiada: “Żyć ciekawie i twórczo. Cały czas to samo". Właśnie wydała książkę o swoim życiu w Nowym Jorku “Głowaccy. Arka na Manhattanie”. Dziennikarka, pracowała i w Szpilkach, i w Polityce, i w Twoim Stylu, i w „New York Timesie“, publikowała w „San Francisco Chronicle“ i in. Autorka wystawy: „Polska na pierwszej stronie 1979-1989“. Reżyserka, autorka ogromnego cyklu dokumentalnego „Poezja łączy ludzi“, emitowanego w Polsce i w podobnej formie w USA. Copywriterka. Właścicielka firmy reklamowej, którą prowadziła z sukcesem i którą potrafiła zamknąć, gdy wygasł do niej entuzjazm. 

„Bardzo łatwo utrzymać uwagę, gdy się używa wielkich nazwisk. To jest dla mnie wyższy cel: Patrzeć na życie bez markowych nazw, bez celebrities. A przy tym żyć ciekawie“, mówi. Jest w niej dużo przekory, a w życiorysie – sporo obszarów, które ze swej natury się nie łączą:

Warszawa i Nowy Jork, bieda i high life, muzea i ulica, poezja i proza, sztuka i biznes. Mistrzyni nieoczekiwanych połączeń i skojarzeń. Zawsze znajdzie mniejszy czy większy skarb tam, gdzie nikt nic nie widzi. Potrafi i chce zaczynać od początku. W Stanach od 1984 roku. Ze swoim znanym mężem Januszem Głowackim i córką Zuzą “przeżyła wśród burzliwych fal Manhattanu”.

Pytana o plany, odpowiada: “Żyć ciekawie i twórczo. Cały czas to samo". Właśnie wydała książkę o swoim życiu w Nowym Jorku “Głowaccy. Arka na Manhattanie”.

Dziennikarka, pracowała i w Szpilkach, i w Polityce, i w Twoim Stylu, i w „New York Timesie“, publikowała w „San Francisco Chronicle“ i in. Autorka wystawy: „Polska na pierwszej stronie 1979-1989“.

Reżyserka, autorka ogromnego cyklu dokumentalnego „Poezja łączy ludzi“, emitowanego w Polsce i w podobnej formie w USA. Copywriterka. Właścicielka firmy reklamowej, którą prowadziła z sukcesem i którą potrafiła zamknąć, gdy wygasł do niej entuzjazm. 

# 33 – Sylwia Majcher – Niemarnotrawna. O zero waste.
2022-11-04 11:16:43

O tym, że okruszki mogą być nie tylko dla wróbelka i że można jeść resztki, które bywają pyszne, bo też nie chodzi o jedzenie spleśniałego sera , dowiedziałam się od niej. Zawstydzonym pokazuje, ile sensu i urody życia niesie ze sobą postawa zero waste .  Wreszcie przyszedł czas, że wszyscy mówimy o niemarnowaniu! Dzięki kryzysowi. Ten kryzys musiał nastać, bo niestety "dobre czasy produkują słabych ludzi“. A mimo wszystko marnujemy. Bo niemarnowanie to sztuka. Kto wie na przykład, jak nie marnować czasu, nie marnując jedzenia? Sylwia Majcher, edukatorka ekologiczna, dziennikarka, autorka książek, w tym bestsellera „Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku”. Liderka zrównoważonego rozwoju, ekspertka FoodWaste. Twórczyni i ambasadorka ekologicznych kampanii społecznych. Uczy, jak ograniczyć kupowanie za dużej ilości jedzenia, a także jak najlepiej przechowywać produkty spożywcze, co i jak mrozić, kisić, pasteryzować, suszyć i jak odczytywać datę ważności konkretnych pokarmów, aby tylko nie wyrzucać! Foto: Maciej Dudzik

O tym, że okruszki mogą być nie tylko dla wróbelka i że można jeść resztki, które bywają pyszne, bo też nie chodzi o jedzenie spleśniałego sera, dowiedziałam się od niej. Zawstydzonym pokazuje, ile sensu i urody życia niesie ze sobą postawa zero waste. 

Wreszcie przyszedł czas, że wszyscy mówimy o niemarnowaniu! Dzięki kryzysowi. Ten kryzys musiał nastać, bo niestety "dobre czasy produkują słabych ludzi“. A mimo wszystko marnujemy. Bo niemarnowanie to sztuka. Kto wie na przykład, jak nie marnować czasu, nie marnując jedzenia?

Sylwia Majcher, edukatorka ekologiczna, dziennikarka, autorka książek, w tym bestsellera „Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku”. Liderka zrównoważonego rozwoju, ekspertka FoodWaste. Twórczyni i ambasadorka ekologicznych kampanii społecznych.

Uczy, jak ograniczyć kupowanie za dużej ilości jedzenia, a także jak najlepiej przechowywać produkty spożywcze, co i jak mrozić, kisić, pasteryzować, suszyć i jak odczytywać datę ważności konkretnych pokarmów, aby tylko nie wyrzucać!

Foto: Maciej Dudzik

# 32 – Orina Krajewska – Prekursorka. O duchowych ścieżkach zdrowia.
2022-10-20 20:21:55

Rozmawiamy o praktykach prozdrowotnych, tak samo skomplikowanych, jak i prostych. Orina dowiadywała się o nich u źródeł, od mistrzów w swoich dziedzinach. I dzieli się z nami wiedzą na temat tego, co możemy zrobić, by poprawić jakość swojego życia już dziś, teraz, „bez zewnętrznych narzędzi i pomocy, używając jedynie tego, co mamy zawsze pod ręką, czyli siebie i swoich wewnętrznych zasobów“. Ciekawe, jak obudzić te właściwości, wprawić w ruch to, co kiedyś zostało w nas zamrożone I sprawić, by oficjalna medycyna zaczęła to uwzględniać i szanować. A może nie warto się starać, trudzić, walczyć z nawykami, skoro jako ludzkość posiadamy zdolność adaptacji do zmieniających się warunków? Orina Krajewska jest nadzwyczajnie zdeterminowaną, skuteczną, radosną propagatorką holistycznego i zintegrowanego podejścia do zdrowia. Zintegrowała dwie ścieżki w swoim życiu: Jest aktorką i prezeską Fundacji Małgosi Braunek „Bądź“. Napisała dwie książki, które też naturalnie się ze sobą łączą: „Holistyczne ścieżki zdrowia. Bądź“ i „Siła umysłu, siłą emocji. Duchowe ścieżki zdrowia“.

Rozmawiamy o praktykach prozdrowotnych, tak samo skomplikowanych, jak i prostych. Orina dowiadywała się o nich u źródeł, od mistrzów w swoich dziedzinach. I dzieli się z nami wiedzą na temat tego, co możemy zrobić, by poprawić jakość swojego życia już dziś, teraz, „bez zewnętrznych narzędzi i pomocy, używając jedynie tego, co mamy zawsze pod ręką, czyli siebie i swoich wewnętrznych zasobów“. Ciekawe, jak obudzić te właściwości, wprawić w ruch to, co kiedyś zostało w nas zamrożone I sprawić, by oficjalna medycyna zaczęła to uwzględniać i szanować.

A może nie warto się starać, trudzić, walczyć z nawykami, skoro jako ludzkość posiadamy zdolność adaptacji do zmieniających się warunków?

Orina Krajewska jest nadzwyczajnie zdeterminowaną, skuteczną, radosną propagatorką holistycznego i zintegrowanego podejścia do zdrowia. Zintegrowała dwie ścieżki w swoim życiu: Jest aktorką i prezeską Fundacji Małgosi Braunek „Bądź“.

Napisała dwie książki, które też naturalnie się ze sobą łączą: „Holistyczne ścieżki zdrowia. Bądź“ i „Siła umysłu, siłą emocji. Duchowe ścieżki zdrowia“.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie