Szafa Melomana

Nazywam się Mateusz Ciupka, pracuję w redakcji „Ruchu Muzycznego”. W każdy poniedziałek rozmawiam z tymi, którzy tworzą środowisko muzyki klasycznej w Polsce. Szafa Melomana to pierwszy regularny polski podcast poświęcony muzyce klasycznej. Więcej informacji na stronie: https://szafamelomana.pl/

Kategorie:
Muzyka Wywiady

Odcinki od najnowszych:

#65 O tym, czy zaleje nas sacro-polo i o muzyce w zakonach żeńskich
2022-09-22 18:29:05

Krytycy kościoła katolickiego – zarówno konserwatywni, jak i postępowi – twierdzą, że w muzyce kościelnej nastąpił kompletny upadek. Faktycznie, gdy słucha się sacro-polo, widzi się keyboardy zastępujące organy, czy obserwuje w kościoły, w których nie odbywają się żadne koncerty, można tak pomyśleć. Jednak to, co razi najmocniej, nie zawsze definiuje całość. Aby poszerzyć horyzont tego problemu, zaprosiłem do rozmowy  S iostrę Wojciechę A. Tarnawską OP , która promuje śpiewanie chorału gregoriańskiego (także na Instagramie !). Siostra jest muzykolożką, gra na organach, śpiewa i propaguje piękno muzyki kościelnej i robi to w niewielkiej miejscowości Bobowa w Małopolsce.  Pytam siostrę także o to, skąd muzyka wzięła się w jej życiu, jak jej zdaniem należy wykonywać chorał i o obecność muzyki w zakonach żeńskich.

Krytycy kościoła katolickiego – zarówno konserwatywni, jak i postępowi – twierdzą, że w muzyce kościelnej nastąpił kompletny upadek. Faktycznie, gdy słucha się sacro-polo, widzi się keyboardy zastępujące organy, czy obserwuje w kościoły, w których nie odbywają się żadne koncerty, można tak pomyśleć. Jednak to, co razi najmocniej, nie zawsze definiuje całość. Aby poszerzyć horyzont tego problemu, zaprosiłem do rozmowy  Siostrę Wojciechę A. Tarnawską OP, która promuje śpiewanie chorału gregoriańskiego (także na Instagramie!). Siostra jest muzykolożką, gra na organach, śpiewa i propaguje piękno muzyki kościelnej i robi to w niewielkiej miejscowości Bobowa w Małopolsce.  Pytam siostrę także o to, skąd muzyka wzięła się w jej życiu, jak jej zdaniem należy wykonywać chorał i o obecność muzyki w zakonach żeńskich.

#64 Elżbieta II w świecie muzyki klasycznej
2022-09-12 18:24:04

Kim była dla świata muzyki klasycznej niedawno zmarła Królowa Elżbieta II? Co dla niego zrobiła? Jakie dzieła były jej dedykowane i czy wszystkie odniosły sukces? Kim na dworze królewskim był Master of the Queen's Music i jak Elżbieta II zrewolucjonizowała to stanowisko? Czy wreszcie lubiła muzykę klasyczną, czy aktywnie się nią zajmowała? O tym wszystkim opowiadam w pierwszym solowym odcinku Szafy Melomana. Zapraszam do posłuchania nie tylko opowieści, ale także muzyki związanej z Elżbietą II. 

Kim była dla świata muzyki klasycznej niedawno zmarła Królowa Elżbieta II? Co dla niego zrobiła? Jakie dzieła były jej dedykowane i czy wszystkie odniosły sukces? Kim na dworze królewskim był Master of the Queen's Music i jak Elżbieta II zrewolucjonizowała to stanowisko? Czy wreszcie lubiła muzykę klasyczną, czy aktywnie się nią zajmowała? O tym wszystkim opowiadam w pierwszym solowym odcinku Szafy Melomana. Zapraszam do posłuchania nie tylko opowieści, ale także muzyki związanej z Elżbietą II. 

#63 Dlaczego muzyka opiera się na skalach?
2022-09-05 19:24:57

Malarstwo operuje w zasadzie nieskończoną ilością barw. Muzyka przez wieki opierała się na skalach i wciąż uczy się jej przez pryzmat skal, czyli zestawu dźwięków o określonych wysokościach. Skąd to ograniczenie? Czy wynika ono z tego, że ludzki rozum potrzebuje kategoryzowania i porządkowania? A może chodzi o to, że utwór trzeba zanotować, albo że nie dałoby się zapamiętać melodii, która składa się ze zbyt wielu dźwięków o nieokreślonej wysokości? I wreszcie – jakie znaczenie dla muzyki ma przełamanie porządku skal w czasach awangardy i muzyki konkretnej? O tym rozmawiam z prof. Krzysztofem Guczalskim, zajmującym się filozofią muzyki, związanym z Instytutem Filozofii UJ, który niedawno opublikował w kwartalniku „Muzyka” artykuł na ten temat.

Malarstwo operuje w zasadzie nieskończoną ilością barw. Muzyka przez wieki opierała się na skalach i wciąż uczy się jej przez pryzmat skal, czyli zestawu dźwięków o określonych wysokościach. Skąd to ograniczenie? Czy wynika ono z tego, że ludzki rozum potrzebuje kategoryzowania i porządkowania? A może chodzi o to, że utwór trzeba zanotować, albo że nie dałoby się zapamiętać melodii, która składa się ze zbyt wielu dźwięków o nieokreślonej wysokości? I wreszcie – jakie znaczenie dla muzyki ma przełamanie porządku skal w czasach awangardy i muzyki konkretnej? O tym rozmawiam z prof. Krzysztofem Guczalskim, zajmującym się filozofią muzyki, związanym z Instytutem Filozofii UJ, który niedawno opublikował w kwartalniku „Muzyka” artykuł na ten temat.

#62 SZAFOWY LIVE #3
2022-08-29 17:06:05

W trzecim odcinku na żywo aktualności: o publiczności, która niechętnie wraca do sal koncertowych po pandemii, szczególnie w USA, o tegorocznych nagrodach Opus Klassik i nagrodzonych polskich zespołach i artystach, a także o tym, dlaczego sztuczna inteligencja zasiadła w jury i dlaczego za najlepiej sprzedającą się płytę z muzyką klasyczną uznała płytę z muzyką filmową. Omawiam także temat elitaryzmu muzyki klasycznej w odniesieniu do słów Olgi Tokarczuk, o tym, że książek nie pisze dla idiotów, i nawiązującego do tej głośnej wypowiedzi artykułu Dariusza Kosińskiego opublikowanym w "Tygodniku Powszechnym".  Odpowiadam także na pytania słuchaczy, m.in. o to, dlaczego przeprowadziłem się z Krakowa do Kłodzka, gdzie w Kłodzku można wypić najlepszą kawę, jakie dzieła muzyki klasycznej niesłusznie weszły do kanonu, a także jak uporać się ze "wzorcowymi" nagraniami ulubionych dzieł, gdy słucha się wykonań nowych. 

W trzecim odcinku na żywo aktualności: o publiczności, która niechętnie wraca do sal koncertowych po pandemii, szczególnie w USA, o tegorocznych nagrodach Opus Klassik i nagrodzonych polskich zespołach i artystach, a także o tym, dlaczego sztuczna inteligencja zasiadła w jury i dlaczego za najlepiej sprzedającą się płytę z muzyką klasyczną uznała płytę z muzyką filmową. Omawiam także temat elitaryzmu muzyki klasycznej w odniesieniu do słów Olgi Tokarczuk, o tym, że książek nie pisze dla idiotów, i nawiązującego do tej głośnej wypowiedzi artykułu Dariusza Kosińskiego opublikowanym w "Tygodniku Powszechnym". 

Odpowiadam także na pytania słuchaczy, m.in. o to, dlaczego przeprowadziłem się z Krakowa do Kłodzka, gdzie w Kłodzku można wypić najlepszą kawę, jakie dzieła muzyki klasycznej niesłusznie weszły do kanonu, a także jak uporać się ze "wzorcowymi" nagraniami ulubionych dzieł, gdy słucha się wykonań nowych. 

#61 Mistrz ciszy. O Billu Evansie
2022-08-22 14:50:00

Jego życie ktoś nazwał „najdłuższym samobójstwem w historii”. Odszedł przedwcześnie, mając zaledwie 51 lat, był chorobliwie nieśmiały i bardzo samokrytyczny, a pozostawił niezatarty ślad w historii jazzu. Bill Evans zrewolucjonizował koncepcję tria, stworzył własny, rozpoznawalny styl, na który składała poetyckość gry, umiarkowana, liryczna ekspresja, zdolność grania niewielkim, cichym dźwiękiem i indywidualna umiejętność improwizowania, wyprowadzona w dużej mierze z dorobku francuskich impresjonistów. Wiele jego albumów to ulubione płyty na półkach miłośników jazzu. Skąd się to wzięło, kim był Evans i co zadecydowało o jego sławie opowiada Piotr Jagielski, dziennikarz muzyczny, autor niedawno wydanej książki „ Święta tradycja, własny głos. Opowieści o amerykańskim jazzie ” (Wydawnictwo Czarne).

Jego życie ktoś nazwał „najdłuższym samobójstwem w historii”. Odszedł przedwcześnie, mając zaledwie 51 lat, był chorobliwie nieśmiały i bardzo samokrytyczny, a pozostawił niezatarty ślad w historii jazzu. Bill Evans zrewolucjonizował koncepcję tria, stworzył własny, rozpoznawalny styl, na który składała poetyckość gry, umiarkowana, liryczna ekspresja, zdolność grania niewielkim, cichym dźwiękiem i indywidualna umiejętność improwizowania, wyprowadzona w dużej mierze z dorobku francuskich impresjonistów. Wiele jego albumów to ulubione płyty na półkach miłośników jazzu. Skąd się to wzięło, kim był Evans i co zadecydowało o jego sławie opowiada Piotr Jagielski, dziennikarz muzyczny, autor niedawno wydanej książki „Święta tradycja, własny głos. Opowieści o amerykańskim jazzie” (Wydawnictwo Czarne).

#60 Po co nam muzyka klasyczna?
2022-08-17 13:54:41

Miłośnicy muzyki klasycznej często mają poczucie uwięzienia w oblężonej twierdzy, za której murami czai się Zenek na czele hordy discopolowych barbarzyńców. Ten niezdrowy układ sprawia, że uczestnictwo w kulturze muzycznej staje się sztucznie elitarne. Powinno być dokładnie odwrotnie. Słuchanie muzyki, branie udziału w koncertach czy spektaklach powinno być odruchem, codziennością, jedną z wielu intelektualnie atrakcyjnych form spędzania czasu. Wspólne słuchanie muzyki daje szczęście, uczy krytycznego myślenia, pomaga budować więzi społeczne. O tym, po co nam jest muzyka klasyczna, rozmawiam z Gosią Fraser , filozofką, programistką, specjalistką w zakresie prywatności oraz cyberbezpieczeństwa, prowadzącą blog Okruchy Kultury . Na końcu odcinka proponuję posłuchanie Elegii na wiolonczelę i orkiestrę G. Fauré w wykonaniu Janosa Starkera i Kölner Rundfunk-Sinfonie-Orchester pod batutą Deana Dixona.

Miłośnicy muzyki klasycznej często mają poczucie uwięzienia w oblężonej twierdzy, za której murami czai się Zenek na czele hordy discopolowych barbarzyńców. Ten niezdrowy układ sprawia, że uczestnictwo w kulturze muzycznej staje się sztucznie elitarne. Powinno być dokładnie odwrotnie. Słuchanie muzyki, branie udziału w koncertach czy spektaklach powinno być odruchem, codziennością, jedną z wielu intelektualnie atrakcyjnych form spędzania czasu. Wspólne słuchanie muzyki daje szczęście, uczy krytycznego myślenia, pomaga budować więzi społeczne. O tym, po co nam jest muzyka klasyczna, rozmawiam z Gosią Fraser, filozofką, programistką, specjalistką w zakresie prywatności oraz cyberbezpieczeństwa, prowadzącą blog Okruchy Kultury.

Na końcu odcinka proponuję posłuchanie Elegii na wiolonczelę i orkiestrę G. Fauré w wykonaniu Janosa Starkera i Kölner Rundfunk-Sinfonie-Orchester pod batutą Deana Dixona.

#59 Anna Chęćka o kondycji współczesnej pianistyki i „konsumowaniu” muzyki
2022-08-08 18:48:13

Takie rozmowy lubię najbardziej! Umówiliśmy się z prof. Anną Chęćką, pianistką i filozofką, aby pod pretekstem trwającego w Dusznikach-Zdroju Festiwalu Chopinowskiego podsykutować o współczesnej pianistyce. Okazało się jednak, że temat stał się trampoliną do czegoś więcej. W muzyce są bowiem dwie strony – nadawcy i odbiorcy. Jacy jesteśmy jako publiczność? Czy pianista do ktoś, kogo uważnie słuchamy, bo ma coś zajmującego i głębokiego do powiedzenia? A może to ktoś, na kogo ostrzymy sobie zęby, aby go skonsumować, a jeśli nam nie posmakuje, gotowi jesteśmy cisnąć w niego gromy: „nudny”, „przewidywalny”, „egzaltowany”? Czy słuchanie i dyskutowanie o tym wszystkim jest snobizmem? Jak słuchać, aby coś poczuć? Jak otworzyć się na piękno muzyki? Na końcu odcinka proponuję posłuchanie pieśni Claude’a Debussy’ego „Auprès de cette grotte sombrer” z cyklu „Le promenoir des deux amants” (1904) w wykonaniu Alfreda Cortota i Maggie Teyte.

Takie rozmowy lubię najbardziej! Umówiliśmy się z prof. Anną Chęćką, pianistką i filozofką, aby pod pretekstem trwającego w Dusznikach-Zdroju Festiwalu Chopinowskiego podsykutować o współczesnej pianistyce. Okazało się jednak, że temat stał się trampoliną do czegoś więcej. W muzyce są bowiem dwie strony – nadawcy i odbiorcy. Jacy jesteśmy jako publiczność? Czy pianista do ktoś, kogo uważnie słuchamy, bo ma coś zajmującego i głębokiego do powiedzenia? A może to ktoś, na kogo ostrzymy sobie zęby, aby go skonsumować, a jeśli nam nie posmakuje, gotowi jesteśmy cisnąć w niego gromy: „nudny”, „przewidywalny”, „egzaltowany”? Czy słuchanie i dyskutowanie o tym wszystkim jest snobizmem? Jak słuchać, aby coś poczuć? Jak otworzyć się na piękno muzyki?

Na końcu odcinka proponuję posłuchanie pieśni Claude’a Debussy’ego „Auprès de cette grotte sombrer” z cyklu „Le promenoir des deux amants” (1904) w wykonaniu Alfreda Cortota i Maggie Teyte.

#58 Aleksander Mocek o kontrapunkcie i (od)twarzaniu muzyki dawnej
2022-07-25 15:58:21

Kontrapunkt wydaje się zagadnieniem fachowym, które słuchacza raczej nie interesuje. A do pewnego stopnia powinno. Muzyczna logika, jak kontrapunkt nazywa klawesynista Aleksander Mocek związany z Capellą Cracoviensis , wykładowca Akademii Muzycznej w Krakowie , to jednocześnie siła twórcza. Jeśli wgłębić się w jego historyczną rolę, można zauważyć, jak wiele dzieli wykonawcę czasów na przykład baroku od współczesnego – o ileż więcej miał wolności, w jak wielu aspektach ufał mu kompozytor! Studiowanie kontrapunktu zmienia nasz punkt widzenia na ruch wykonawstwa historycznego i każe pytać, czy na przykład Bach, którego słuchamy na nagraniach, to jedyny możliwy Bach? Czy urtekst to najlepsze źródło do wykonania? Czy dzisiaj – zamiast wzorować się na mistrzach baroku – nie próbujemy rekonstruować wykonań i to nie zawsze tych najlepszych? Nagranie zrealizowaliśmy w trakcie Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy .

Kontrapunkt wydaje się zagadnieniem fachowym, które słuchacza raczej nie interesuje. A do pewnego stopnia powinno. Muzyczna logika, jak kontrapunkt nazywa klawesynista Aleksander Mocek związany z Capellą Cracoviensis, wykładowca Akademii Muzycznej w Krakowie, to jednocześnie siła twórcza. Jeśli wgłębić się w jego historyczną rolę, można zauważyć, jak wiele dzieli wykonawcę czasów na przykład baroku od współczesnego – o ileż więcej miał wolności, w jak wielu aspektach ufał mu kompozytor! Studiowanie kontrapunktu zmienia nasz punkt widzenia na ruch wykonawstwa historycznego i każe pytać, czy na przykład Bach, którego słuchamy na nagraniach, to jedyny możliwy Bach? Czy urtekst to najlepsze źródło do wykonania? Czy dzisiaj – zamiast wzorować się na mistrzach baroku – nie próbujemy rekonstruować wykonań i to nie zawsze tych najlepszych?

Nagranie zrealizowaliśmy w trakcie Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy.

#57 O poprawności politycznej w operze
2022-07-17 23:29:20

Czy „Madama Butterfly” to spektakl karykaturalnie przedstawiający Azjatów? Czy Aidę można ucharakteryzować na czarno? Czy Carmen to fałszywy obraz kobiet w społeczności romskiej? Co można skreślić z libretta?  Czy nie zmierzamy w tym wszystkim do cancel culture? Czy awantura o blackface, która rozpętała się niedawno wokół Anny Netrebko, to wiele hałasu o nic? O zjawisku politycznej poprawności w operze zmianach dokonywanych we współczesnych inscenizacjach kanonicznych dzieł rozmawiam z dwójką gości – śpiewakiem Pawłem Konikiem oraz reżyserką Karoliną Sofulak . Rozmowę uzupełniają nagrania: „America for ever” z „Madamy Butterfly” G. Pucciniego (Giovanni Inghilleri, Giuseppe Campora, Orchestra dell'Accademia nazionale di Santa Cecilia, dyr. Alberto Erede, 1958). „Près des remparts de Séville” z „Carmen” G. Bizeta (Risë Stevens, RCA Victor Orchestra, dyr. Fritz Reiner, 1951). „Ave Maria” z „Otella” G. Verdiego (Herva Nelli, NBC Symphony Orchestra, dyr. Arturo Toscanini, 1953).

Czy „Madama Butterfly” to spektakl karykaturalnie przedstawiający Azjatów? Czy Aidę można ucharakteryzować na czarno? Czy Carmen to fałszywy obraz kobiet w społeczności romskiej? Co można skreślić z libretta?  Czy nie zmierzamy w tym wszystkim do cancel culture? Czy awantura o blackface, która rozpętała się niedawno wokół Anny Netrebko, to wiele hałasu o nic? O zjawisku politycznej poprawności w operze zmianach dokonywanych we współczesnych inscenizacjach kanonicznych dzieł rozmawiam z dwójką gości – śpiewakiem Pawłem Konikiem oraz reżyserką Karoliną Sofulak.

Rozmowę uzupełniają nagrania:

  • „America for ever” z „Madamy Butterfly” G. Pucciniego (Giovanni Inghilleri, Giuseppe Campora, Orchestra dell'Accademia nazionale di Santa Cecilia, dyr. Alberto Erede, 1958).
  • „Près des remparts de Séville” z „Carmen” G. Bizeta (Risë Stevens, RCA Victor Orchestra, dyr. Fritz Reiner, 1951).
  • „Ave Maria” z „Otella” G. Verdiego (Herva Nelli, NBC Symphony Orchestra, dyr. Arturo Toscanini, 1953).

#56 Gosia Fraser o sztucznej inteligencji w świecie muzyki klasycznej
2022-07-04 18:46:58

Zaskakujące otwarcie nowego sezonu przygotowała Semperoper Dresden. Teatr planuje premierę pierwszej opery w dziejach tej sceny i historii gatunku, która zostanie częściowo skomponowana i wykonana przez sztuczną inteligencję. „ Chasing Waterfalls ” („Goniąc wodospady”) to opowieść o istocie ludzkiej, która trafia do równoległego świata wirtualnego, gdzie spotyka swoje cyfrowe odbicie lustrzane i przeżywa wiele przygód. Informacja o tej premierze stała się dla mnie pretekstem do podjęcia tematu coraz głębszego wkraczania nowych technologii w świat muzyczny. O zagrożeniach, które ten proces ze sobą niesie dla kultury, jej odbiorców oraz twórców, rozmawiam z Gosią Fraser , filozofką, programistką, analityczką , dziennikarką portalu CyberDefence24.pl , specjalizującą się w zagadnieniach bezpieczeństwa cyfrowego, prywatności i geopolityki. Prywatnie Gosia zajmuje się także szeroko rozumianą kulturą, co można śledzić na jej profilu Instagramowym oraz stronie internetowej „ Okruchy Kultury ”. Temat podjął także „Ruch Muzyczny”. Serdecznie zachęcam do lektury: „ Sztuczna muzyka, prawdziwe lęki” – Wioleta Żochowska „ Nie nadążamy” – z Rafałem Zapałą rozmawia Wojtek Krzyżanowski „ Sztuczny BEETHOVEN” – Radosław Wieczorek O spektaklu „Chasing Waterfalls” w Semperoper Dresden pisałem również na łamach RM .

Zaskakujące otwarcie nowego sezonu przygotowała Semperoper Dresden. Teatr planuje premierę pierwszej opery w dziejach tej sceny i historii gatunku, która zostanie częściowo skomponowana i wykonana przez sztuczną inteligencję. „Chasing Waterfalls” („Goniąc wodospady”) to opowieść o istocie ludzkiej, która trafia do równoległego świata wirtualnego, gdzie spotyka swoje cyfrowe odbicie lustrzane i przeżywa wiele przygód. Informacja o tej premierze stała się dla mnie pretekstem do podjęcia tematu coraz głębszego wkraczania nowych technologii w świat muzyczny.

O zagrożeniach, które ten proces ze sobą niesie dla kultury, jej odbiorców oraz twórców, rozmawiam z Gosią Fraser, filozofką, programistką, analityczką , dziennikarką portalu CyberDefence24.pl, specjalizującą się w zagadnieniach bezpieczeństwa cyfrowego, prywatności i geopolityki. Prywatnie Gosia zajmuje się także szeroko rozumianą kulturą, co można śledzić na jej profilu Instagramowym oraz stronie internetowej „Okruchy Kultury”.

Temat podjął także „Ruch Muzyczny”. Serdecznie zachęcam do lektury:

Sztuczna muzyka, prawdziwe lęki” – Wioleta Żochowska

Nie nadążamy” – z Rafałem Zapałą rozmawia Wojtek Krzyżanowski

Sztuczny BEETHOVEN” – Radosław Wieczorek

O spektaklu „Chasing Waterfalls” w Semperoper Dresden pisałem również na łamach RM.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie