Raport międzynarodowy

Co naprawdę dzieje się w kuluarach międzynarodowej polityki? Jak konflikty, sojusze i decyzje polityczne wpływają na nasze życie? W każdym odcinku podcastu Witold Jurasz – były dyplomata i dziennikarz Onetu oraz dr Agnieszka Bryc, ekspertka od geopolityki, odsłaniają mechanizmy, które rządzą światem.
Bez zbędnych teorii, za to z ostrymi analizami, faktami i komentarzami.
Z "Raportem międzynarodowym" zrozumiecie, co stoi za nagłówkami światowych mediów i jak należy interpretować kluczowe wydarzenia na świecie.


Odcinki od najnowszych:

Parafianowicz: Ukraiński front będzie się cofać, ale nie spodziewam się błyskotliwej ofensywy Rosjan #OnetAudio
2025-07-10 16:30:36

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz zaczynają od skomentowania decyzji Donalda Trumpa o "odblokowaniu" pomocy wojskowej dla Ukrainy, którą określają jako manewr czysto PR-owy. Chodzi bowiem wyłącznie o wcześniej zatwierdzone już dostawy, a nie o wyjście z inicjatywą i poszerzenie amerykańskiego wsparcia dla Ukraińców. Zablokowanie pomoc było obliczone na wypracowanie pewnych ustępstw ze strony Moskwy. Rosjanie na ten gest odpowiedzieli zmasowanym atakiem na Kijów. Donald Trump kolejny raz przekonał się o skuteczności prowadzenia "miękkich" negocjacji z Władimirem Putinem. Jednocześnie w amerykańskim Senacie powraca temat zaostrzenia sankcji wobec Rosji.   Moskwa przygotowuje kolejną ofensywę ze szczególnym naciskiem na rejon Pokrowska, gdzie sytuacja Ukraińców staje się krytyczna. Rosjanie kontrolują główne drogi zaopatrzenia miasta, jednak mimo presji militarnej prowadzący nie spodziewają się błyskawicznych sukcesów rosyjskiej armii – wojna toczy się dziś głównie za pomocą dronów, a nie masowych natarć pancernych. Ukraińska armia faktycznie straciła impet, ale Rosjanie nie są w stanie wypracować strategicznego przełomu. Kluczową rolę odgrywa tu amerykański wywiad satelitarny, który zapewnia Ukrainie przewagę w planowaniu obrony.  W dalszej części rozmowy gospodarze poruszają temat niemieckiego planu zakupu tysiąca czołgów Leopard 2A8. Decyzja ta może mieć dalekosiężne skutki dla układu sił w Europie, Niemcy mogą dzięki temu stać się realną potęgą wojskową. Zastanawiają się również nad przyszłością europejskiego czołgu "weimarskiego", którego idea zdaje się być porzucona. Polska ich zdaniem nie ma realnych kompetencji do współtworzenia takiego projektu, mimo wcześniejszych ambicji.  Poruszony zostaje także temat przemysłu zbrojeniowego w Polsce. Witold Jurasz wskazuje na chroniczne problemy tego sektora wynikające z jego skrajnego upolitycznienia. Dopóki kolejne rządzące administracje nie przestaną traktować Polskiej Grupy Zbrojeniowej jak niewyczerpanego źródła wysoko płatnych etatów, to nic się nie zmieni. Przywołany zostaje przykład programu K2PL jako bardziej realistycznego kierunku rozwoju zbrojeń. Następnie prowadzący przechodzą do sprawy Netanyahu, który zgłosił Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Według Witolda Jurasza i Zbigniewa Parafianowicza gest ten wpisuje się w szerszy trend radzenia sobie z amerykańskim prezydentem opierający na „wazeliniarstwie".   Dyskutowana jest również rola algorytmów i toksyczności Twittera, który, jak zauważają prowadzący, przyczynia się do pogłębiania podziałów społecznych. Omawiają napięcia wokół polityki migracyjnej Polski, krytykując zarówno rządową reakcję, jak i język niektórych przedstawicieli skrajnej prawicy. Pojawia się kontrowersyjna wypowiedź Krzysztofa Bosaka, którą Witold Jurasz uznaje za język skrajnie faszyzujący. Obaj prowadzący wskazują, że rząd wykazuje postawę reaktywną, zamiast wyprzedzać i kanalizować emocje społeczne, przejmować narracje, czeka i stara się „zarządzać stratami". 

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz zaczynają od skomentowania decyzji Donalda Trumpa o "odblokowaniu" pomocy wojskowej dla Ukrainy, którą określają jako manewr czysto PR-owy. Chodzi bowiem wyłącznie o wcześniej zatwierdzone już dostawy, a nie o wyjście z inicjatywą i poszerzenie amerykańskiego wsparcia dla Ukraińców. Zablokowanie pomoc było obliczone na wypracowanie pewnych ustępstw ze strony Moskwy. Rosjanie na ten gest odpowiedzieli zmasowanym atakiem na Kijów. Donald Trump kolejny raz przekonał się o skuteczności prowadzenia "miękkich" negocjacji z Władimirem Putinem. Jednocześnie w amerykańskim Senacie powraca temat zaostrzenia sankcji wobec Rosji.   Moskwa przygotowuje kolejną ofensywę ze szczególnym naciskiem na rejon Pokrowska, gdzie sytuacja Ukraińców staje się krytyczna. Rosjanie kontrolują główne drogi zaopatrzenia miasta, jednak mimo presji militarnej prowadzący nie spodziewają się błyskawicznych sukcesów rosyjskiej armii – wojna toczy się dziś głównie za pomocą dronów, a nie masowych natarć pancernych. Ukraińska armia faktycznie straciła impet, ale Rosjanie nie są w stanie wypracować strategicznego przełomu. Kluczową rolę odgrywa tu amerykański wywiad satelitarny, który zapewnia Ukrainie przewagę w planowaniu obrony.  W dalszej części rozmowy gospodarze poruszają temat niemieckiego planu zakupu tysiąca czołgów Leopard 2A8. Decyzja ta może mieć dalekosiężne skutki dla układu sił w Europie, Niemcy mogą dzięki temu stać się realną potęgą wojskową. Zastanawiają się również nad przyszłością europejskiego czołgu "weimarskiego", którego idea zdaje się być porzucona. Polska ich zdaniem nie ma realnych kompetencji do współtworzenia takiego projektu, mimo wcześniejszych ambicji.  Poruszony zostaje także temat przemysłu zbrojeniowego w Polsce. Witold Jurasz wskazuje na chroniczne problemy tego sektora wynikające z jego skrajnego upolitycznienia. Dopóki kolejne rządzące administracje nie przestaną traktować Polskiej Grupy Zbrojeniowej jak niewyczerpanego źródła wysoko płatnych etatów, to nic się nie zmieni. Przywołany zostaje przykład programu K2PL jako bardziej realistycznego kierunku rozwoju zbrojeń. Następnie prowadzący przechodzą do sprawy Netanyahu, który zgłosił Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Według Witolda Jurasza i Zbigniewa Parafianowicza gest ten wpisuje się w szerszy trend radzenia sobie z amerykańskim prezydentem opierający na „wazeliniarstwie".   Dyskutowana jest również rola algorytmów i toksyczności Twittera, który, jak zauważają prowadzący, przyczynia się do pogłębiania podziałów społecznych. Omawiają napięcia wokół polityki migracyjnej Polski, krytykując zarówno rządową reakcję, jak i język niektórych przedstawicieli skrajnej prawicy. Pojawia się kontrowersyjna wypowiedź Krzysztofa Bosaka, którą Witold Jurasz uznaje za język skrajnie faszyzujący. Obaj prowadzący wskazują, że rząd wykazuje postawę reaktywną, zamiast wyprzedzać i kanalizować emocje społeczne, przejmować narracje, czeka i stara się „zarządzać stratami". 

Andrzej Duda ujawnia, co usłyszał od Wołodymyra Zełenskiego. "Ukraina dosłownie o to błagała" #OnetAudio
2025-07-04 08:12:09

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W specjalnym wydaniu "Raportu Międzynarodowego" Andrzej Duda opowiada, jak od kulis wyglądały rozmowy dotyczące wsparcia Ukrainy tuż po pełnoskalowej inwazji Rosji. — Ukraina dosłownie błagała nas o migi w czasie moich kolejnych rozmów z Wołodymyrem Zełenskim — mówi w rozmowie z Onetem. Ujawnia też, co powiedział Karolowi Nawrockiemu w kontekście relacji z Kijowem. Odnosi się również do Antoniego Macierewicza i jego tez w sprawie katastrofy smoleńskiej. — Ostrożnie, proszę się nie zagalopowywać — apeluje do byłego szefa MON.

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

W specjalnym wydaniu "Raportu Międzynarodowego" Andrzej Duda opowiada, jak od kulis wyglądały rozmowy dotyczące wsparcia Ukrainy tuż po pełnoskalowej inwazji Rosji. — Ukraina dosłownie błagała nas o migi w czasie moich kolejnych rozmów z Wołodymyrem Zełenskim — mówi w rozmowie z Onetem. Ujawnia też, co powiedział Karolowi Nawrockiemu w kontekście relacji z Kijowem. Odnosi się również do Antoniego Macierewicza i jego tez w sprawie katastrofy smoleńskiej. — Ostrożnie, proszę się nie zagalopowywać — apeluje do byłego szefa MON.

Witold Jurasz: Polska rocznie produkuje tyle amunicji, ile w Ukrainie zużywa się dziennie #OnetAudio
2025-07-03 16:13:45

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz omawiają coraz gorsze relacje pomiędzy Azerbejdżanem i Rosją. Zauważają, że prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew zachowuje się w sposób wyjątkowo asertywny. Witold Jurasz podkreśla, że Alijew, który odziedziczył władzę po ojcu, okazał się być, co nie jest oczywiste wśród autorytarnych przywódców, politykiem wyjątkowo sprawnym. Zdołał nie tylko skonsolidować władzę, ale też wzmocnić swoje państwo. Przede wszystkim jednak cechował się tym, czego często niestety brakuje polskim politykom - cierpliwością w stosunku do Rosji. Zaczął zachowywać się twardo dopiero wtedy, kiedy realnie mógł sobie na to pozwolić.   W dalszej części podcastu prowadzący omawiają sytuację na granicy z Niemcami i zauważają, że miały miejsce przypadki, kiedy to Republika Federalna przerzucała nielegalnych imigrantów w sposób pozaprawny na teren Rzeczypospolitej Polskiej. Z drugiej strony ostatni przypadek, kiedy to Niemcy nie wpuściły obywateli Afganistanu na swoje terytorium i odesłali ich do naszego kraju, nie powinien budzić kontrowersji, dlatego że Berlin działał w pełnej zgodzie z prawem unijnym i międzynarodowym. Obydwaj prowadzący zgadzają się też w jednym - nie jest rolą aktywistów ani zachodniej granicy bronić, ani wschodnią granicę otwierać. Państwo, jeżeli będzie tolerować tego rodzaju bałagan i warcholstwo, przestanie istnieć. Wspomniany zostaje tekst Marcina Wyrwała i Edyty Żemły o tym, jak państwo polskie jest niezdolne do rozpoczęcia produkcji amunicji artyleryjskiej.  Prowadzący podcast zadają pytanie, czy to wynik działalność obcej agentury, czy też przerażającej po prostu głupoty.   Wracając do kwestii amerykańskich bombardowań Iranu, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz odnotowują, że amerykańskie media informują o kolejnych szczegółach, według których administracja amerykańska tak naprawdę nie zdołała zniszczyć podstawowych irańskich instalacji jądrowych. Oznaczałoby to, że dwunastodniowa wojna Izraela i USA z Iranem wcale nie zakończyła się wielkim sukcesem.   Przy okazji omawiania wątku izraelskiego, obydwaj prowadzący odnotowują tekst izraelskiego dziennika Haaretz, który w oparciu o relacje żołnierzy IDF stwierdza, że Izrael dopuszcza się regularnych zbrodni wojennych. Z artykułu wynika bowiem, że żołnierze otrzymywali rozkaz strzelania do nieuzbrojonych cywili. Witold Jurasz, Zbigniew Parafianowicz podkreślają, że pojawienie się takiego tekstu w izraelskim dzienniku jest triumfem dziennikarstwa, ale też dowodem na to, że Izrael przy wszystkich swoich wadach jednak czymś się od wielu innych państw w regionie różni.   Witold Jurasz opowiada z kolei historię, kiedy to jechał do Krakowa pociągiem i zadał pytanie siedzącemu obok mężczyźnie, z jakiego jest kraju, na co ten ewidentnie speszony półszeptem odpowiedział, że ma żonę Polkę i urodził się w Jerozolimie. Na uwagę, że nie musi się obawiać powiedzenia, że jest z Izraela, człowiek ten odpowiedział, że kiedyś to był strach, a teraz wstyd i znów strach. Obydwaj prowadzący podkreślają, że pojawienie się takich lęków jest bardzo niepokojące. Nie należy obciążać ani wszystkich Izraelczyków, ani tym bardziej wszystkich Żydów za działania armii izraelskiej. 

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz omawiają coraz gorsze relacje pomiędzy Azerbejdżanem i Rosją. Zauważają, że prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew zachowuje się w sposób wyjątkowo asertywny. Witold Jurasz podkreśla, że Alijew, który odziedziczył władzę po ojcu, okazał się być, co nie jest oczywiste wśród autorytarnych przywódców, politykiem wyjątkowo sprawnym. Zdołał nie tylko skonsolidować władzę, ale też wzmocnić swoje państwo. Przede wszystkim jednak cechował się tym, czego często niestety brakuje polskim politykom - cierpliwością w stosunku do Rosji. Zaczął zachowywać się twardo dopiero wtedy, kiedy realnie mógł sobie na to pozwolić.   W dalszej części podcastu prowadzący omawiają sytuację na granicy z Niemcami i zauważają, że miały miejsce przypadki, kiedy to Republika Federalna przerzucała nielegalnych imigrantów w sposób pozaprawny na teren Rzeczypospolitej Polskiej. Z drugiej strony ostatni przypadek, kiedy to Niemcy nie wpuściły obywateli Afganistanu na swoje terytorium i odesłali ich do naszego kraju, nie powinien budzić kontrowersji, dlatego że Berlin działał w pełnej zgodzie z prawem unijnym i międzynarodowym. Obydwaj prowadzący zgadzają się też w jednym - nie jest rolą aktywistów ani zachodniej granicy bronić, ani wschodnią granicę otwierać. Państwo, jeżeli będzie tolerować tego rodzaju bałagan i warcholstwo, przestanie istnieć. Wspomniany zostaje tekst Marcina Wyrwała i Edyty Żemły o tym, jak państwo polskie jest niezdolne do rozpoczęcia produkcji amunicji artyleryjskiej. 
Prowadzący podcast zadają pytanie, czy to wynik działalność obcej agentury, czy też przerażającej po prostu głupoty.   Wracając do kwestii amerykańskich bombardowań Iranu, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz odnotowują, że amerykańskie media informują o kolejnych szczegółach, według których administracja amerykańska tak naprawdę nie zdołała zniszczyć podstawowych irańskich instalacji jądrowych. Oznaczałoby to, że dwunastodniowa wojna Izraela i USA z Iranem wcale nie zakończyła się wielkim sukcesem.   Przy okazji omawiania wątku izraelskiego, obydwaj prowadzący odnotowują tekst izraelskiego dziennika Haaretz, który w oparciu o relacje żołnierzy IDF stwierdza, że Izrael dopuszcza się regularnych zbrodni wojennych. Z artykułu wynika bowiem, że żołnierze otrzymywali rozkaz strzelania do nieuzbrojonych cywili. Witold Jurasz, Zbigniew Parafianowicz podkreślają, że pojawienie się takiego tekstu w izraelskim dzienniku jest triumfem dziennikarstwa, ale też dowodem na to, że Izrael przy wszystkich swoich wadach jednak czymś się od wielu innych państw w regionie różni.   Witold Jurasz opowiada z kolei historię, kiedy to jechał do Krakowa pociągiem i zadał pytanie siedzącemu obok mężczyźnie, z jakiego jest kraju, na co ten ewidentnie speszony półszeptem odpowiedział, że ma żonę Polkę i urodził się w Jerozolimie. Na uwagę, że nie musi się obawiać powiedzenia, że jest z Izraela, człowiek ten odpowiedział, że kiedyś to był strach, a teraz wstyd i znów strach. Obydwaj prowadzący podkreślają, że pojawienie się takich lęków jest bardzo niepokojące. Nie należy obciążać ani wszystkich Izraelczyków, ani tym bardziej wszystkich Żydów za działania armii izraelskiej. 

Świństwa w imię ojczyzny — o etyce i racji stanu z ks. prof. Alfredem Wierzbickim #OnetAudio
2025-07-01 15:31:16

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym odcinku podcastu „Raport Międzynarodowy" Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz rozmawiają z księdzem profesorem Alfredem Wierzbickim, etykiem, filozofem i teologiem związanym z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Tematem rozmowy jest wątek nieustannie powracający w sporach między prowadzącymi — czy w polityce funkcjonuje kategoria moralności? A jeśli tak — gdzie przebiegają jej granice? Czy można czynić zło w imię dobra ojczyzny i bezpieczeństwa państwa?  Ksiądz profesor Wierzbicki odpowiada na to pytanie, stwierdzając, że moralność i polityka to dwa porządki, które rzadko się pokrywają. Nie oznacza to jednak absolutnego zwolnienia aktorów politycznych od przestrzegania jakichkolwiek etycznych granic. Jak zauważa gość, w myśli zachodniej funkcjonuje pojęcie racji stanu tak przydatne do porządkowania politycznych interesów, jednak z punktu widzenia moralnego nie ma ono wartości absolutnej. Racja stanu z samej swojej natury jest zmienna, wartości moralne takie jak choćby godność ludzka jest nienaruszalna, niestopniowalna i niezmienna. Sprawę dodatkowo komplikuje kategoria obywatelskiego nieposłuszeństwa leżącego u podstaw demokracji — gest stojący w końcu w opozycji wobec różnie pojmowanej racji stanu.  Witold Jurasz w kontekście konfliktu interesu państwa i wartości moralnych przytoczył kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej. Jak w takiej sytuacji powinno zadziałać państwo, będąc zmuszone wybierać między adekwatną odpowiedzią na działania hybrydowe reżimu białoruskiego a ratowaniem migrantów, których życie i zdrowie pozostaje w stanie realnego zagrożenia. Ważenie racji stanu i moralnych zobowiązań niezmiennie wytwarza napięcia i zmusza do przemyśliwania interesu państwa, który nie zawsze jest oczywisty i łatwy do określenia.  Zbigniew Parafianowicz wciąż pozostając w tym samym wątku, zadaje pytanie — czy katolik może być szpiegiem? Czy zawodowe kłamanie, manipulowanie i cała reszta szerokiej gamy narzędzi wywiadowczych może być moralnie usprawiedliwione, jeśli służy obronie państwa? Ksiądz profesor Wierzbicki nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Stwierdza, że kluczowe w ocenie takich działań może być spojrzenie na nie z perspektywy intencjonalności i skutkowości. Jeśli przekroczenie konwencjonalnych zasad moralnych miałoby służyć obronie życia lub dobra państwa, w takim wypadku trudno potępiać je. Nie mniej problem ten wymaga głębszej refleksji nad motywami, konsekwencjami czynów, odpowiedzialnością indywidualną oraz moralnością zawodową.  Rozmowa schodzi następnie na poziom konkretnych przypadków. Prowadzący przypominają dramatyczne wydarzenia z Odessy w maju 2014 roku, gdzie w wyniku tłumienia prorosyjskiej rebelii ginie wielu demonstrantów, część umiera spalona żywcem w pożarze budynku związków zawodowych. Czy podjęte przez ukraińskie władze działania były uzasadnione, skoro służyły ukróceniu rosyjskich działań wywrotowych, a w konsekwencji ocaliły Odessę od podzielenia losu Krymu? Czy możliwe jest „zło konieczne"? Ksiądz profesor Wierzbicki z dużą ostrożnością ocenia tę sytuację, określając ją jako moralnie podejrzaną. Zaznacza jednak, że logika moralna nie jest binarna, tylko wielowartościowa. Również w takich, jak wspomniana wyżej, sytuacjach jest miejsce na niejednoznaczności i wątpliwości.  Poruszany jest także temat tzw. zabójstw celowanych — taktyki stosowanej przez m.in. USA, Izrael czy Ukrainę, polegającej na eliminacji konkretnych osób odpowiedzialnych za akty terroru czy wrogą propagandę. Czy demokratyczne państwo może sięgać po metody przypominające terroryzm? Gdzie leży granica między samoobroną a moralną degeneracją? Gość podcastu ostrzega przed równią pochyłą, na której państwa Zachodu mogą utracić swoją moralną legitymację — szczególnie jeśli stosują podwójne standardy, a zasady zaczynają być tylko retoryką, nie praktyką.  Kontekst izraelsko-palestyński pojawia się jako modelowy przykład współczesnego kryzysu etycznego. Reakcja Izraela na zamachy z 7 października — zdaniem profesora — przekracza granice proporcjonalności, co prowadzi do cierpienia ludności cywilnej i osłabienia wiarygodności Zachodu w globalnym dyskursie o prawach człowieka, a w najgorszym wypadku podkopuje prawo do moralnej oceny takich postaci jak Władimir Putin czy Aleksander Łukaszenko.  Nie zabrakło też pochylenia się nad rolą Watykanu w kontekście wojny w Ukrainie czy ludobójstwa w Palestynie. Czy Stolica Apostolska mają wystarczające rozeznanie w geopolityce, by zabierać głos jako moralny arbiter? Jak w tej sferze wypadł pontyfikat papieża Franciszka?  

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

W najnowszym odcinku podcastu „Raport Międzynarodowy" Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz rozmawiają z księdzem profesorem Alfredem Wierzbickim, etykiem, filozofem i teologiem związanym z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Tematem rozmowy jest wątek nieustannie powracający w sporach między prowadzącymi — czy w polityce funkcjonuje kategoria moralności? A jeśli tak — gdzie przebiegają jej granice? Czy można czynić zło w imię dobra ojczyzny i bezpieczeństwa państwa?  Ksiądz profesor Wierzbicki odpowiada na to pytanie, stwierdzając, że moralność i polityka to dwa porządki, które rzadko się pokrywają. Nie oznacza to jednak absolutnego zwolnienia aktorów politycznych od przestrzegania jakichkolwiek etycznych granic. Jak zauważa gość, w myśli zachodniej funkcjonuje pojęcie racji stanu tak przydatne do porządkowania politycznych interesów, jednak z punktu widzenia moralnego nie ma ono wartości absolutnej. Racja stanu z samej swojej natury jest zmienna, wartości moralne takie jak choćby godność ludzka jest nienaruszalna, niestopniowalna i niezmienna. Sprawę dodatkowo komplikuje kategoria obywatelskiego nieposłuszeństwa leżącego u podstaw demokracji — gest stojący w końcu w opozycji wobec różnie pojmowanej racji stanu.  Witold Jurasz w kontekście konfliktu interesu państwa i wartości moralnych przytoczył kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej. Jak w takiej sytuacji powinno zadziałać państwo, będąc zmuszone wybierać między adekwatną odpowiedzią na działania hybrydowe reżimu białoruskiego a ratowaniem migrantów, których życie i zdrowie pozostaje w stanie realnego zagrożenia. Ważenie racji stanu i moralnych zobowiązań niezmiennie wytwarza napięcia i zmusza do przemyśliwania interesu państwa, który nie zawsze jest oczywisty i łatwy do określenia.  Zbigniew Parafianowicz wciąż pozostając w tym samym wątku, zadaje pytanie — czy katolik może być szpiegiem? Czy zawodowe kłamanie, manipulowanie i cała reszta szerokiej gamy narzędzi wywiadowczych może być moralnie usprawiedliwione, jeśli służy obronie państwa? Ksiądz profesor Wierzbicki nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Stwierdza, że kluczowe w ocenie takich działań może być spojrzenie na nie z perspektywy intencjonalności i skutkowości. Jeśli przekroczenie konwencjonalnych zasad moralnych miałoby służyć obronie życia lub dobra państwa, w takim wypadku trudno potępiać je. Nie mniej problem ten wymaga głębszej refleksji nad motywami, konsekwencjami czynów, odpowiedzialnością indywidualną oraz moralnością zawodową.  Rozmowa schodzi następnie na poziom konkretnych przypadków. Prowadzący przypominają dramatyczne wydarzenia z Odessy w maju 2014 roku, gdzie w wyniku tłumienia prorosyjskiej rebelii ginie wielu demonstrantów, część umiera spalona żywcem w pożarze budynku związków zawodowych. Czy podjęte przez ukraińskie władze działania były uzasadnione, skoro służyły ukróceniu rosyjskich działań wywrotowych, a w konsekwencji ocaliły Odessę od podzielenia losu Krymu? Czy możliwe jest „zło konieczne"? Ksiądz profesor Wierzbicki z dużą ostrożnością ocenia tę sytuację, określając ją jako moralnie podejrzaną. Zaznacza jednak, że logika moralna nie jest binarna, tylko wielowartościowa. Również w takich, jak wspomniana wyżej, sytuacjach jest miejsce na niejednoznaczności i wątpliwości.  Poruszany jest także temat tzw. zabójstw celowanych — taktyki stosowanej przez m.in. USA, Izrael czy Ukrainę, polegającej na eliminacji konkretnych osób odpowiedzialnych za akty terroru czy wrogą propagandę. Czy demokratyczne państwo może sięgać po metody przypominające terroryzm? Gdzie leży granica między samoobroną a moralną degeneracją? Gość podcastu ostrzega przed równią pochyłą, na której państwa Zachodu mogą utracić swoją moralną legitymację — szczególnie jeśli stosują podwójne standardy, a zasady zaczynają być tylko retoryką, nie praktyką.  Kontekst izraelsko-palestyński pojawia się jako modelowy przykład współczesnego kryzysu etycznego. Reakcja Izraela na zamachy z 7 października — zdaniem profesora — przekracza granice proporcjonalności, co prowadzi do cierpienia ludności cywilnej i osłabienia wiarygodności Zachodu w globalnym dyskursie o prawach człowieka, a w najgorszym wypadku podkopuje prawo do moralnej oceny takich postaci jak Władimir Putin czy Aleksander Łukaszenko.  Nie zabrakło też pochylenia się nad rolą Watykanu w kontekście wojny w Ukrainie czy ludobójstwa w Palestynie. Czy Stolica Apostolska mają wystarczające rozeznanie w geopolityce, by zabierać głos jako moralny arbiter? Jak w tej sferze wypadł pontyfikat papieża Franciszka?  

Ambasador Wielkiej Brytanii: Inwazja Rosji musi się skończyć, jest absolutnie nielegalna #OnetAudio
2025-06-27 15:14:20

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Gościem specjalnego wydania podcastu Raport Międzynarodowy była kończąca swoją misję w Polsce ambasador Wielkiej Brytanii Anna Clunes. Witold Jurasz pytał swoją gościnie - czy wojna w Ukrainie nie była przypadkiem wydarzeniem, które najsilniej wpłynęło na relacje polsko-brytyjskie w ciągu ostatnich 5 lat? Ambasador Wielkiej Brytanii stwierdziła, że wojna ta miała oczywiście ogromne znaczenie, ale relacje nie ograniczają się wyłącznie do kwestii bezpieczeństwa i spraw stricte politycznych. Równie aktywnie rozwijana była współpraca ekonomiczna i kulturalna.   W temacie współpracy ekonomicznej, Anna Clunes zauważyła, że inwestycje polskie w Wielkiej Brytanii są już znaczące, jakkolwiek pozostają mniejsze od brytyjskich w Polsce, to nie są już statystycznym marginesem. Zapytana o obecność wojsk brytyjskich w Polsce ambasador Wielkiej Brytanii stwierdziła, że w tej chwili w naszym kraju stacjonuje około sześciuset brytyjskich żołnierzy. Stwierdziła jasno, że żołnierze ci są po to właśnie w Polsce, by w razie rosyjskiej agresji zapewniać bezpieczeństwo i realizować założenia artykułu 5 NATO.   Odnosząc się do tego, jak intensywne są relacje polsko-brytyjskie, Anna Clunes stwierdziła, że w czasie jej 5-letniej kadencji nasz kraj odwiedził książę Walii, księżna Edynburga, czterokrotnie premier. Odbyte zostało też ponad 100 wizyt ministerialnych. Zapytana o różnicę pomiędzy współpracą z rządem PiS a obecną administracją, Anna Clunes odpowiedziała, że współpraca układa się w bardzo podobny sposób, niezależnie od tego, kto rządzi zarówno w Polsce, jak i w Londynie.   Na końcu rozmowy ambasador Wielkiej Brytanii zapytana o to, jak widzi Polskę z perspektywy osoby, która po raz pierwszy do naszego kraju trafiła jeszcze jako dyplomata niskiego stopnia w połowie lat 90, stwierdziła, że jakkolwiek pewne rzeczy są niezmienne, to zarazem Polska przeszła nieprawdopodobną drogę i dzisiaj jest już krajem, który znajduje się w zupełnie innej rzeczywistości ekonomicznej niż 30 lat temu. 
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Gościem specjalnego wydania podcastu Raport Międzynarodowy była kończąca swoją misję w Polsce ambasador Wielkiej Brytanii Anna Clunes. Witold Jurasz pytał swoją gościnie - czy wojna w Ukrainie nie była przypadkiem wydarzeniem, które najsilniej wpłynęło na relacje polsko-brytyjskie w ciągu ostatnich 5 lat? Ambasador Wielkiej Brytanii stwierdziła, że wojna ta miała oczywiście ogromne znaczenie, ale relacje nie ograniczają się wyłącznie do kwestii bezpieczeństwa i spraw stricte politycznych. Równie aktywnie rozwijana była współpraca ekonomiczna i kulturalna.   W temacie współpracy ekonomicznej, Anna Clunes zauważyła, że inwestycje polskie w Wielkiej Brytanii są już znaczące, jakkolwiek pozostają mniejsze od brytyjskich w Polsce, to nie są już statystycznym marginesem. Zapytana o obecność wojsk brytyjskich w Polsce ambasador Wielkiej Brytanii stwierdziła, że w tej chwili w naszym kraju stacjonuje około sześciuset brytyjskich żołnierzy. Stwierdziła jasno, że żołnierze ci są po to właśnie w Polsce, by w razie rosyjskiej agresji zapewniać bezpieczeństwo i realizować założenia artykułu 5 NATO.   Odnosząc się do tego, jak intensywne są relacje polsko-brytyjskie, Anna Clunes stwierdziła, że w czasie jej 5-letniej kadencji nasz kraj odwiedził książę Walii, księżna Edynburga, czterokrotnie premier. Odbyte zostało też ponad 100 wizyt ministerialnych. Zapytana o różnicę pomiędzy współpracą z rządem PiS a obecną administracją, Anna Clunes odpowiedziała, że współpraca układa się w bardzo podobny sposób, niezależnie od tego, kto rządzi zarówno w Polsce, jak i w Londynie.   Na końcu rozmowy ambasador Wielkiej Brytanii zapytana o to, jak widzi Polskę z perspektywy osoby, która po raz pierwszy do naszego kraju trafiła jeszcze jako dyplomata niskiego stopnia w połowie lat 90, stwierdziła, że jakkolwiek pewne rzeczy są niezmienne, to zarazem Polska przeszła nieprawdopodobną drogę i dzisiaj jest już krajem, który znajduje się w zupełnie innej rzeczywistości ekonomicznej niż 30 lat temu. 

Parafianowicz: "Trzeba podziękować Ruttemu, że wziął na siebie odium wazeliniarza" #OnetAudio
2025-06-26 18:07:19

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Najnowszy, nieco krótszy niż zazwyczaj odcinek podcastu Raport Międzynarodowy poświęcony jest przede wszystkim trzem kwestiom: szczytowi NATO w Hadze, amerykańskiemu uderzeniu na Iran i irańskiemu odwetowi na ów atak oraz zwolnieniu przez Aleksandra Łukaszenkę niewielkiej grupy więźniów politycznych.   Odnosząc się do szczytu NATO, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zastanawiają się, czy Donald Trump powie w czasie jego trwania coś, co by podważało artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, czy też spotkanie uda się odbyć bez szczególnych perturbacji? Obydwaj prowadzący nie mają złudzeń, że uda się osiągnąć kompromis w sprawie podniesienia progu wydatków na zbrojenia. Kompromis ten będzie polegać na tym, że na papierze wszystko będzie wyglądać świetnie, rzeczywistość zaś zapowiada się zdecydowanie bardziej ponuro. Nie zanosi się również na wielkie przełomy w kwestii jakichkolwiek decyzji, czy choćby deklaracji, w sprawie Ukrainy.   Odnosząc się z kolei do ataku Stanów Zjednoczonych na Iran i irańskiego odwetu, obydwaj prowadzący zauważają, że Iran odpowiedział w taki sposób, by zamanifestować opór przy jednoczesnym ograniczeniu wyrządzonych Amerykanom krzywd do minimum. Nikt w irańskich atakach na amerykańskie bazy nie zginął. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zastanawiają się, czy umiarkowanie Iranu to wyraz przekonania o własnej słabości, czy też raczej sprytu reżimu w Teheranie, który zintensyfikuje prace nad programem jądrowym, ale równocześnie będzie zachowywał się w taki sposób, by nie sprowokować Izraela i USA do kolejnych uderzeń.    Komentując spotkanie generała Kellogga z Aleksandrem Łukaszenką, obydwaj prowadzący zauważają, że więźniowie polityczni byli w gruncie rzeczy trzeciorzędnym tematem rozmów. Tak naprawdę chodziło o scenariusz manewrów Zapad oraz kwestię ewentualnego zniesienia przynajmniej części sankcji nałożonych na Białoruś. Problem polega na tym, jak zauważa Witold Jurasz, że dzisiaj Aleksander Łukaszenko nie ma już najmniejszego wpływu na scenariusz wspomnianych szeroko zakrojonych ćwiczeń wojskowych. Z białoruskim prezydentem należało rozmawiać, kiedy jeszcze miał duże czy też przynajmniej znaczące pole manewru. Niestety wówczas niemal wszyscy zajmujący się Białorusią byli przeciwni utrzymywaniu dialogu z Mińskiem. Postawa ta była wynikiem albo ciężkiej naiwności, albo ciężkiej głupoty, albo ciężkiej zdrady. Ta ostatnia rymowałaby się wręcz z pracą na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Czwartej opcji Witold Jurasz niestety nie dostrzega. Zbigniew Parafianowicz twierdzi, że były okresy, kiedy Polska próbowała dogadywać się z Białorusią, z czym nie zgadza się Witold Jurasz, który zauważa, że nawet jeżeli rząd taką intencję miał, to podległe rządowi agendy oraz instytucje politykę tę jawnie sabotowały. Polska zawsze była państwem całkowicie niezbornym, niezdolnym w istocie do prowadzenia polityki zagranicznej, bo nie da się jej prowadzić, gdy każda instytucja działa samowolnie i niezależnie od reszty.   Na końcu podcastu Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz odnoszą się do krytycznych uwag części słuchaczy. Przedmiotem kontrowersji był postulowany przez prowadzących sposób radzenia sobie z potencjalnymi inspirowanymi przez Rosję zamieszkami w państwach bałtyckich. Zarówno Jurasz jak i Parafianowicz bez ogródek stwierdzają, że tego typu inicjatywy należy brutalnie pacyfikować, zaś wszyscy oburzeni tego rodzaju "brutalnością" zmieniliby zdanie, gdyby rzecz dotyczyła Polski. Witold Jurasz dodaje, że rozumie etyczne wątpliwości, ale zarazem dostrzega możliwe katastrofalne konsekwencje braku reakcji lub "miękkiego" reagowania na rosyjskie działania wywrotowe. W najlepszym razie oznaczałoby to poważną destabilizację regionu, w najgorszym - próby podważania suwerenności krajów bałtyckich. Rosja przejmując kontrolę na Litwie, Łotwie lub Estonii zafundowałaby tym państwom prawdziwy festiwal łamania praw człowieka. 

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

Najnowszy, nieco krótszy niż zazwyczaj odcinek podcastu Raport Międzynarodowy poświęcony jest przede wszystkim trzem kwestiom: szczytowi NATO w Hadze, amerykańskiemu uderzeniu na Iran i irańskiemu odwetowi na ów atak oraz zwolnieniu przez Aleksandra Łukaszenkę niewielkiej grupy więźniów politycznych.   Odnosząc się do szczytu NATO, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zastanawiają się, czy Donald Trump powie w czasie jego trwania coś, co by podważało artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, czy też spotkanie uda się odbyć bez szczególnych perturbacji? Obydwaj prowadzący nie mają złudzeń, że uda się osiągnąć kompromis w sprawie podniesienia progu wydatków na zbrojenia. Kompromis ten będzie polegać na tym, że na papierze wszystko będzie wyglądać świetnie, rzeczywistość zaś zapowiada się zdecydowanie bardziej ponuro. Nie zanosi się również na wielkie przełomy w kwestii jakichkolwiek decyzji, czy choćby deklaracji, w sprawie Ukrainy.   Odnosząc się z kolei do ataku Stanów Zjednoczonych na Iran i irańskiego odwetu, obydwaj prowadzący zauważają, że Iran odpowiedział w taki sposób, by zamanifestować opór przy jednoczesnym ograniczeniu wyrządzonych Amerykanom krzywd do minimum. Nikt w irańskich atakach na amerykańskie bazy nie zginął. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zastanawiają się, czy umiarkowanie Iranu to wyraz przekonania o własnej słabości, czy też raczej sprytu reżimu w Teheranie, który zintensyfikuje prace nad programem jądrowym, ale równocześnie będzie zachowywał się w taki sposób, by nie sprowokować Izraela i USA do kolejnych uderzeń. 
 
Komentując spotkanie generała Kellogga z Aleksandrem Łukaszenką, obydwaj prowadzący zauważają, że więźniowie polityczni byli w gruncie rzeczy trzeciorzędnym tematem rozmów. Tak naprawdę chodziło o scenariusz manewrów Zapad oraz kwestię ewentualnego zniesienia przynajmniej części sankcji nałożonych na Białoruś. Problem polega na tym, jak zauważa Witold Jurasz, że dzisiaj Aleksander Łukaszenko nie ma już najmniejszego wpływu na scenariusz wspomnianych szeroko zakrojonych ćwiczeń wojskowych. Z białoruskim prezydentem należało rozmawiać, kiedy jeszcze miał duże czy też przynajmniej znaczące pole manewru. Niestety wówczas niemal wszyscy zajmujący się Białorusią byli przeciwni utrzymywaniu dialogu z Mińskiem. Postawa ta była wynikiem albo ciężkiej naiwności, albo ciężkiej głupoty, albo ciężkiej zdrady. Ta ostatnia rymowałaby się wręcz z pracą na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Czwartej opcji Witold Jurasz niestety nie dostrzega. Zbigniew Parafianowicz twierdzi, że były okresy, kiedy Polska próbowała dogadywać się z Białorusią, z czym nie zgadza się Witold Jurasz, który zauważa, że nawet jeżeli rząd taką intencję miał, to podległe rządowi agendy oraz instytucje politykę tę jawnie sabotowały. Polska zawsze była państwem całkowicie niezbornym, niezdolnym w istocie do prowadzenia polityki zagranicznej, bo nie da się jej prowadzić, gdy każda instytucja działa samowolnie i niezależnie od reszty.   Na końcu podcastu Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz odnoszą się do krytycznych uwag części słuchaczy. Przedmiotem kontrowersji był postulowany przez prowadzących sposób radzenia sobie z potencjalnymi inspirowanymi przez Rosję zamieszkami w państwach bałtyckich. Zarówno Jurasz jak i Parafianowicz bez ogródek stwierdzają, że tego typu inicjatywy należy brutalnie pacyfikować, zaś wszyscy oburzeni tego rodzaju "brutalnością" zmieniliby zdanie, gdyby rzecz dotyczyła Polski. Witold Jurasz dodaje, że rozumie etyczne wątpliwości, ale zarazem dostrzega możliwe katastrofalne konsekwencje braku reakcji lub "miękkiego" reagowania na rosyjskie działania wywrotowe. W najlepszym razie oznaczałoby to poważną destabilizację regionu, w najgorszym - próby podważania suwerenności krajów bałtyckich. Rosja przejmując kontrolę na Litwie, Łotwie lub Estonii zafundowałaby tym państwom prawdziwy festiwal łamania praw człowieka. 

Koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych - jak będzie wyglądał świat po Trumpie USA i cena przywództwa – rozmowa z Łukaszem Gadzałą Od Top Gun do Iraku: jak kruszeje hegemonia USA #OnetAudio
2025-06-25 22:54:45

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym specjalnym wydaniu podcastu Raport Międzynarodowy gościem Witolda Jurasza jest Łukasz Gadzała, dziennikarz Onetu i autor książki „Zagubiony hegemon. Zmarnowana szansa Ameryki i rewolucja Trumpa" . Według głównej tezy autora Ameryka jest nie tyle zagubiona, ile zwyczajnie ponosi konsekwencje swojej nieroztropnej polityki zagranicznej po zakończeniu zimnej wojny. Przez 35 lat USA podejmowały decyzje dyktowane krótkowzrocznym interesem, ignorując jednocześnie dalekosiężne i potencjalnie bolesne skutki.   Być może najdotkliwszym przykładem owej krótkowzroczności była wojna w Iraku uznawana za punkt zwrotny w najnowszej polityce Stanów zjednoczonych - moment przesilenia. Choć militarnie Amerykanie szybko obalili reżim Saddama Husajna, to całkowicie zawiedli na linii budowania stabilnego państwa. Decyzje takie jak rozwiązanie armii irackiej i delegalizacja partii Baas doprowadziły do chaosu i wzrostu siły Iranu w regionie. Interwencja pokazała, że USA przeceniły swoją siłę i zignorowały konsekwencje geopolityczne. Według Łukasza Gadzały Irak był początkiem erozji amerykańskiego przywództwa i jednym z powodów późniejszego sukcesu Donalda Trumpa.   Łukasz Gadzała zwraca uwagę, że świat stał się bardziej złożony, a hegemon nie jest w stanie egzekwować porządku w takim stopniu jak niegdyś. Ameryka wciąż pozostaje światową potęgą, ale coraz częściej działa nieodpowiedzialnie, co prowadzi do globalnej destabilizacji. Autor przywołuje ideę koncertu mocarstw jako realistycznego modelu utrzymania równowagi. Krytykuje myślenie o globalnej dominacji jako obowiązku moralnym.   Witold Jurasz i Łukasz Gadzała analizują również wpływ neokonserwatystów na politykę USA po 2001 roku. Jaki był ich udział w narodzinach współczesnego populizmu i dojściu Donalda Trumpa do władzy. Tryumf środowiska MAGA jest skutkiem wieloletnich błędów elit – zarówno w polityce zagranicznej, jak i wewnętrznej. Błędy te podsycały od lat przekonanie przeciętnego Amerykanina o byciu porzuconym przez własne państwo.   W rozmowie poruszona zostaje również kwestia rozszerzenia NATO i jego wpływu na relacje z Rosją. Gadzała zauważa, że proces zwiększania strefy wpływów Sojuszu Północnoatlantyckiego nie był od początku przesądzony i wywołał realne obawy w Moskwie. Obawy będące doskonałym paliwem dla rosyjskich polityków o neoimperialnych ambicjach. Z punktu widzenia USA rozszerzanie NATO było korzystne ekonomicznie i strategicznie, ale także niosło ryzyko eskalacji napięć z Rosją. 

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

W najnowszym specjalnym wydaniu podcastu Raport Międzynarodowy gościem Witolda Jurasza jest Łukasz Gadzała, dziennikarz Onetu i autor książki „Zagubiony hegemon. Zmarnowana szansa Ameryki i rewolucja Trumpa". Według głównej tezy autora Ameryka jest nie tyle zagubiona, ile zwyczajnie ponosi konsekwencje swojej nieroztropnej polityki zagranicznej po zakończeniu zimnej wojny. Przez 35 lat USA podejmowały decyzje dyktowane krótkowzrocznym interesem, ignorując jednocześnie dalekosiężne i potencjalnie bolesne skutki.   Być może najdotkliwszym przykładem owej krótkowzroczności była wojna w Iraku uznawana za punkt zwrotny w najnowszej polityce Stanów zjednoczonych - moment przesilenia. Choć militarnie Amerykanie szybko obalili reżim Saddama Husajna, to całkowicie zawiedli na linii budowania stabilnego państwa. Decyzje takie jak rozwiązanie armii irackiej i delegalizacja partii Baas doprowadziły do chaosu i wzrostu siły Iranu w regionie. Interwencja pokazała, że USA przeceniły swoją siłę i zignorowały konsekwencje geopolityczne. Według Łukasza Gadzały Irak był początkiem erozji amerykańskiego przywództwa i jednym z powodów późniejszego sukcesu Donalda Trumpa.   Łukasz Gadzała zwraca uwagę, że świat stał się bardziej złożony, a hegemon nie jest w stanie egzekwować porządku w takim stopniu jak niegdyś. Ameryka wciąż pozostaje światową potęgą, ale coraz częściej działa nieodpowiedzialnie, co prowadzi do globalnej destabilizacji. Autor przywołuje ideę koncertu mocarstw jako realistycznego modelu utrzymania równowagi. Krytykuje myślenie o globalnej dominacji jako obowiązku moralnym.   Witold Jurasz i Łukasz Gadzała analizują również wpływ neokonserwatystów na politykę USA po 2001 roku. Jaki był ich udział w narodzinach współczesnego populizmu i dojściu Donalda Trumpa do władzy. Tryumf środowiska MAGA jest skutkiem wieloletnich błędów elit – zarówno w polityce zagranicznej, jak i wewnętrznej. Błędy te podsycały od lat przekonanie przeciętnego Amerykanina o byciu porzuconym przez własne państwo.   W rozmowie poruszona zostaje również kwestia rozszerzenia NATO i jego wpływu na relacje z Rosją. Gadzała zauważa, że proces zwiększania strefy wpływów Sojuszu Północnoatlantyckiego nie był od początku przesądzony i wywołał realne obawy w Moskwie. Obawy będące doskonałym paliwem dla rosyjskich polityków o neoimperialnych ambicjach. Z punktu widzenia USA rozszerzanie NATO było korzystne ekonomicznie i strategicznie, ale także niosło ryzyko eskalacji napięć z Rosją. 

Rosja i Chiny wykorzystają amerykański atak na Iran #OnetAudio
2025-06-24 16:45:05

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Gościem najnowszego nietypowego odcinka Raportu Międzynarodowego jest ekspert zajmujący się polityką zagraniczną i bezpieczeństwem dr Witold Sokała z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Odcinek jest nietypowy, gdyż zamiast tradycyjnego wywiadu, między prowadzącymi Witoldem Juraszem i Zbigniewem Parafianowiczem a gościem wywiązuje się dyskusja, w której wszyscy trzej jej uczestnicy próbują odpowiedzieć na kilka pytań związanych z amerykańskimi bombardowaniami Iranu:   Po pierwsze, czy Stany Zjednoczone miały prawo zaatakować irańskie instalacje nuklearne i czy generalnie prawo międzynarodowe dopuszcza wojnę prewencyjną?   Po drugie, czy Rosja i Chiny nie wykorzystają tego do własnych propagandowych celów twierdząc, że skoro USA mogą bombardować Iran, to Rosja może atakować Ukrainę, a Chiny zająć Tajwan? I nic to, że Ukraina i Tajwan w odróżnieniu od Iranu nie są dyktaturami i nie uciekają się to terroryzmu. W to, że Rosja aktywnie wesprze Iran żaden z uczestników rozmowy nie wierzy.   W podcaście pojawia się oczywiście pytanie: czy USA faktycznie zadały Iranowi tak dotkliwy cios, jak twierdzi Donald Trump i czy irański program atomowy został tym samym pogrzebany, czy może przeciwnie – będzie jeszcze aktywniej rozwijany.   Prowadzący i gość zastanawiali się - rozmowa została nagrana jeszcze przed irańskim atakiem na bazy amerykańskie w Katarze i Iraku - jak Teheran odpowie na amerykański atak.   Inne tematy poruszone w podcaście to m.in. - Czy zmiana reżimu Irańskiego jest możliwa? - Czy Izrael faktycznie pokazał siłę, czy może – skoro bez USA nie był w stanie osiągnąć celów – słabość? - Czy amerykańska interwencja świadczy o sile proizraelskiego lobby w USA i czy sposób prowadzenia wojny w Strefie Gazy (a konkretnie popełniane przez Izrael zbrodnie wojenne) nie spowodują, że lobby to będzie jedynie słabnąć.   Na końcu podcastu prowadzący i gość zastanawiają się, czy Polska mogłaby wejść w posiadanie broni jądrowej. Witold Sokała i Witold Jurasz są sceptyczni. Zbigniew Parafianowicz z kolei opcji takiej nie wyklucza.

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

Gościem najnowszego nietypowego odcinka Raportu Międzynarodowego jest ekspert zajmujący się polityką zagraniczną i bezpieczeństwem dr Witold Sokała z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Odcinek jest nietypowy, gdyż zamiast tradycyjnego wywiadu, między prowadzącymi Witoldem Juraszem i Zbigniewem Parafianowiczem a gościem wywiązuje się dyskusja, w której wszyscy trzej jej uczestnicy próbują odpowiedzieć na kilka pytań związanych z amerykańskimi bombardowaniami Iranu:   Po pierwsze, czy Stany Zjednoczone miały prawo zaatakować irańskie instalacje nuklearne i czy generalnie prawo międzynarodowe dopuszcza wojnę prewencyjną?   Po drugie, czy Rosja i Chiny nie wykorzystają tego do własnych propagandowych celów twierdząc, że skoro USA mogą bombardować Iran, to Rosja może atakować Ukrainę, a Chiny zająć Tajwan? I nic to, że Ukraina i Tajwan w odróżnieniu od Iranu nie są dyktaturami i nie uciekają się to terroryzmu. W to, że Rosja aktywnie wesprze Iran żaden z uczestników rozmowy nie wierzy.   W podcaście pojawia się oczywiście pytanie: czy USA faktycznie zadały Iranowi tak dotkliwy cios, jak twierdzi Donald Trump i czy irański program atomowy został tym samym pogrzebany, czy może przeciwnie – będzie jeszcze aktywniej rozwijany.   Prowadzący i gość zastanawiali się - rozmowa została nagrana jeszcze przed irańskim atakiem na bazy amerykańskie w Katarze i Iraku - jak Teheran odpowie na amerykański atak.   Inne tematy poruszone w podcaście to m.in. - Czy zmiana reżimu Irańskiego jest możliwa? - Czy Izrael faktycznie pokazał siłę, czy może – skoro bez USA nie był w stanie osiągnąć celów – słabość? - Czy amerykańska interwencja świadczy o sile proizraelskiego lobby w USA i czy sposób prowadzenia wojny w Strefie Gazy (a konkretnie popełniane przez Izrael zbrodnie wojenne) nie spowodują, że lobby to będzie jedynie słabnąć.   Na końcu podcastu prowadzący i gość zastanawiają się, czy Polska mogłaby wejść w posiadanie broni jądrowej. Witold Sokała i Witold Jurasz są sceptyczni. Zbigniew Parafianowicz z kolei opcji takiej nie wyklucza.

Izrael, Iran i niebezpieczna gra na Bliskim Wschodzie. Co dalej z wojną prewencyjną? #OnetAudio
2025-06-18 20:17:31

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym odcinku „Raportu Międzynarodowego" dziennikarze Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz mierzą się z najgorętszym tematem polityki międzynarodowej – napięciem na linii Izrael–Iran, możliwym zaangażowaniem USA w konflikt oraz pytaniami o granice samoobrony w prawie międzynarodowym. Czy Izrael miał prawo zaatakować Iran? W centrum rozmowy znajduje się izraelski atak na cele w Iranie – oficjalnie jako działanie prewencyjne przeciw programowi nuklearnemu Teheranu. Prowadzący analizują, czy takie działania mają legitymizację prawną i moralną. Choć Izrael odwołuje się do prawa do samoobrony, pojawia się pytanie, gdzie kończy się prewencja, a zaczyna agresja. Zdaniem Jurasza, „agresorem jest ten, kto atakuje pierwszy, niezależnie od intencji", podczas gdy Parafianowicz podkreśla moralny wymiar zagrożenia i historyczne uzasadnienia izraelskiego strachu. Iran – reżim opresyjny, ale czy irracjonalny? Obaj dziennikarze nie mają złudzeń co do charakteru irańskiego reżimu – określają go jako brutalny, oparty na terrorze i głęboko represyjny, szczególnie wobec kobiet i osób LGBT. Jednocześnie podkreślają, że władze Iranu nie są irracjonalne – mają zdolność kalkulacji i dbania o przetrwanie. W tym kontekście pojawia się pytanie: czy Iran, gdyby wszedł w posiadanie broni atomowej, rzeczywiście by jej użył? USA – czy wejdą do wojny? Izraelowi zależy na wsparciu Amerykanów – bez tego nie jest w stanie skutecznie zniszczyć całego irańskiego programu nuklearnego. Według Jurasza, szansa na zaangażowanie USA wynosi ok. 75%. Analizując wypowiedzi Donalda Trumpa i sygnały z administracji, prowadzący uznają, że Stany mogą dać się wciągnąć do konfliktu – mimo rosnącego w społeczeństwie amerykańskim zmęczenia wojnami. Granice przemocy i dylematy moralne Ważnym wątkiem rozmowy są etyczne granice działań wojennych i polityki bezpieczeństwa. Czy likwidacja zagrożenia usprawiedliwia zabijanie? Czy decyzje o zabiciu można podejmować z automatu? Parafianowicz podkreśla, że prawdziwą odpowiedzialnością jest świadomość tych dylematów, nie zaś ich uproszczona gloryfikacja. Lewica i prawica: hipokryzja i podwójne standardy Rozmowa krytykuje europejską lewicę za sympatie wobec Iranu – kraju, który „zgotował piekło kobietom" i stosuje brutalne represje. Jednocześnie padają zarzuty wobec prawicy za instrumentalne wykorzystywanie wątków „obrony cywilizacji", kiedy to wygodne. Iran nie równa się Ukraina Dziennikarze stanowczo sprzeciwiają się zrównywaniu sytuacji Iranu z Ukrainą. Podkreślają, że Iran otwarcie groził Izraelowi zagładą i pracuje nad bronią atomową – w przeciwieństwie do Ukrainy, która stała się ofiarą agresji bez jakiejkolwiek prowokacji. USA – wzór demokracji czy państwo brutalności? Na marginesie rozmowy pojawia się krytyka Stanów Zjednoczonych za przemoc służb porządkowych i rasizm strukturalny. Jurasz porównuje działania ochrony w USA do brutalnych interwencji w autorytarnych państwach, a Parafianowicz zauważa, że mit Ameryki jako „ziemi wolności" wyraźnie się kruszy.

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

W najnowszym odcinku „Raportu Międzynarodowego" dziennikarze Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz mierzą się z najgorętszym tematem polityki międzynarodowej – napięciem na linii Izrael–Iran, możliwym zaangażowaniem USA w konflikt oraz pytaniami o granice samoobrony w prawie międzynarodowym.

Czy Izrael miał prawo zaatakować Iran?

W centrum rozmowy znajduje się izraelski atak na cele w Iranie – oficjalnie jako działanie prewencyjne przeciw programowi nuklearnemu Teheranu. Prowadzący analizują, czy takie działania mają legitymizację prawną i moralną. Choć Izrael odwołuje się do prawa do samoobrony, pojawia się pytanie, gdzie kończy się prewencja, a zaczyna agresja. Zdaniem Jurasza, „agresorem jest ten, kto atakuje pierwszy, niezależnie od intencji", podczas gdy Parafianowicz podkreśla moralny wymiar zagrożenia i historyczne uzasadnienia izraelskiego strachu.

Iran – reżim opresyjny, ale czy irracjonalny?

Obaj dziennikarze nie mają złudzeń co do charakteru irańskiego reżimu – określają go jako brutalny, oparty na terrorze i głęboko represyjny, szczególnie wobec kobiet i osób LGBT. Jednocześnie podkreślają, że władze Iranu nie są irracjonalne – mają zdolność kalkulacji i dbania o przetrwanie. W tym kontekście pojawia się pytanie: czy Iran, gdyby wszedł w posiadanie broni atomowej, rzeczywiście by jej użył?

USA – czy wejdą do wojny?

Izraelowi zależy na wsparciu Amerykanów – bez tego nie jest w stanie skutecznie zniszczyć całego irańskiego programu nuklearnego. Według Jurasza, szansa na zaangażowanie USA wynosi ok. 75%. Analizując wypowiedzi Donalda Trumpa i sygnały z administracji, prowadzący uznają, że Stany mogą dać się wciągnąć do konfliktu – mimo rosnącego w społeczeństwie amerykańskim zmęczenia wojnami.

Granice przemocy i dylematy moralne

Ważnym wątkiem rozmowy są etyczne granice działań wojennych i polityki bezpieczeństwa. Czy likwidacja zagrożenia usprawiedliwia zabijanie? Czy decyzje o zabiciu można podejmować z automatu? Parafianowicz podkreśla, że prawdziwą odpowiedzialnością jest świadomość tych dylematów, nie zaś ich uproszczona gloryfikacja.

Lewica i prawica: hipokryzja i podwójne standardy

Rozmowa krytykuje europejską lewicę za sympatie wobec Iranu – kraju, który „zgotował piekło kobietom" i stosuje brutalne represje. Jednocześnie padają zarzuty wobec prawicy za instrumentalne wykorzystywanie wątków „obrony cywilizacji", kiedy to wygodne.

Iran nie równa się Ukraina

Dziennikarze stanowczo sprzeciwiają się zrównywaniu sytuacji Iranu z Ukrainą. Podkreślają, że Iran otwarcie groził Izraelowi zagładą i pracuje nad bronią atomową – w przeciwieństwie do Ukrainy, która stała się ofiarą agresji bez jakiejkolwiek prowokacji.

USA – wzór demokracji czy państwo brutalności?

Na marginesie rozmowy pojawia się krytyka Stanów Zjednoczonych za przemoc służb porządkowych i rasizm strukturalny. Jurasz porównuje działania ochrony w USA do brutalnych interwencji w autorytarnych państwach, a Parafianowicz zauważa, że mit Ameryki jako „ziemi wolności" wyraźnie się kruszy.

Ambasador Ukrainy: Przepraszam, że moi rodacy popełnili zbrodnie na Polakach #OnetAudio
2025-06-18 16:34:35

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Wywiad z ambasadorem Ukrainy Wasylem Bodnarem w podcaście „Raport Międzynarodowy" W specjalnym odcinku „Raportu Międzynarodowego" ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar, odniósł się do kluczowych kwestii w relacjach polsko-ukraińskich oraz aktualnej sytuacji geopolitycznej. Dyplomata przyznał, że stosunki między oboma krajami mają charakter sinusoidalny – w momentach zagrożenia są znakomite, ale napięcia pojawiają się, gdy wracają spory historyczne lub interesy gospodarcze. Bodnar zaznaczył, że tylko otwarty dialog i unikanie prowadzenia sporów za pośrednictwem mediów są drogą do konstruktywnej współpracy. Podkreślił również znaczenie wspólnego rynku, wskazując, że Polska trzykrotnie więcej eksportuje na Ukrainę, niż z niej importuje. Ambasador mówił także o przeszkodach na drodze integracji Ukrainy z Unią Europejską i NATO, w tym o blokadach ze strony Węgier oraz ograniczonej formie uczestnictwa Ukrainy w nadchodzącym szczycie NATO. Skrytykował wypowiedzi Donalda Trumpa sugerujące możliwość powrotu Rosji do formatu G8, wskazując, że tego typu sygnały są niebezpieczne. W kontekście ewentualnego wstrzymania amerykańskiej pomocy wojskowej, Bodnar ocenił, że Ukraina pracuje nad technologiczną niezależnością, ale bez wsparcia USA i UE jej zdolności obronne byłyby poważnie ograniczone. Nie zabrakło też trudnych tematów historycznych – m.in. ludobójstwa na Wołyniu. Ambasador zaznaczył, że zbrodnie są niepodważalne, ale Ukrainie zależy na dwustronnym i pełnym upamiętnieniu ofiar po obu stronach. Osobiście wyraził skruchę: „Jako Ukrainiec mogę powiedzieć: przepraszam". Ambasador podkreślił, że najważniejsze jest, by zamiast wzajemnych oskarżeń budować wspólną, europejską przyszłość.

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

Wywiad z ambasadorem Ukrainy Wasylem Bodnarem w podcaście „Raport Międzynarodowy"

W specjalnym odcinku „Raportu Międzynarodowego" ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar, odniósł się do kluczowych kwestii w relacjach polsko-ukraińskich oraz aktualnej sytuacji geopolitycznej. Dyplomata przyznał, że stosunki między oboma krajami mają charakter sinusoidalny – w momentach zagrożenia są znakomite, ale napięcia pojawiają się, gdy wracają spory historyczne lub interesy gospodarcze.

Bodnar zaznaczył, że tylko otwarty dialog i unikanie prowadzenia sporów za pośrednictwem mediów są drogą do konstruktywnej współpracy. Podkreślił również znaczenie wspólnego rynku, wskazując, że Polska trzykrotnie więcej eksportuje na Ukrainę, niż z niej importuje.

Ambasador mówił także o przeszkodach na drodze integracji Ukrainy z Unią Europejską i NATO, w tym o blokadach ze strony Węgier oraz ograniczonej formie uczestnictwa Ukrainy w nadchodzącym szczycie NATO. Skrytykował wypowiedzi Donalda Trumpa sugerujące możliwość powrotu Rosji do formatu G8, wskazując, że tego typu sygnały są niebezpieczne.

W kontekście ewentualnego wstrzymania amerykańskiej pomocy wojskowej, Bodnar ocenił, że Ukraina pracuje nad technologiczną niezależnością, ale bez wsparcia USA i UE jej zdolności obronne byłyby poważnie ograniczone.

Nie zabrakło też trudnych tematów historycznych – m.in. ludobójstwa na Wołyniu. Ambasador zaznaczył, że zbrodnie są niepodważalne, ale Ukrainie zależy na dwustronnym i pełnym upamiętnieniu ofiar po obu stronach. Osobiście wyraził skruchę: „Jako Ukrainiec mogę powiedzieć: przepraszam".

Ambasador podkreślił, że najważniejsze jest, by zamiast wzajemnych oskarżeń budować wspólną, europejską przyszłość.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie