Raport międzynarodowy

Co naprawdę dzieje się w kuluarach międzynarodowej polityki? Jak konflikty, sojusze i decyzje polityczne wpływają na nasze życie? W każdym odcinku podcastu Witold Jurasz – były dyplomata i dziennikarz Onetu oraz dr Agnieszka Bryc, ekspertka od geopolityki, odsłaniają mechanizmy, które rządzą światem.
Bez zbędnych teorii, za to z ostrymi analizami, faktami i komentarzami.
Z "Raportem międzynarodowym" zrozumiecie, co stoi za nagłówkami światowych mediów i jak należy interpretować kluczowe wydarzenia na świecie.


Odcinki od najnowszych:

Witold Jurasz: "Strona ukraińska po raz kolejny dała psztyka w nos Polsce" #OnetAudio
2025-05-15 15:11:42

W najnowszym, prowadzonym nie jak zazwyczaj przez dwóch prowadzących, a wyłącznie jednego, odcinku podcastu Raport Międzynarodowy mowa jest przede wszystkim o rozmowach w Stambule. Witold Jurasz zastanawia się, czy z punktu widzenia Ukrainy nie pojawienie się Władimira Putina to dobra czy też zła wiadomość. Próbuje też odpowiedzieć na pytanie, na czym polegałoby ryzyko, gdyby prezydent Rosji w istocie do Turcji poleciał.   W podcaście mowa jest również o okolicznościach, w których Donald Tusk, podobnie jak wcześniej prezydent Rumunii Klaus Iohannis, jechał innym wagonem niż pozostali przywódcy europejscy. Witold Jurasz zwraca uwagę, że wbrew pogłoskom kwestia obecności wojsk zachodnich w Ukrainie nadal jest dyskutowana. Zastanawia się, czemu generał Kellogg powiedział publicznie o prawdopodobnym trafieniu polskich żołnierzy na terytorium Ukrainy.   Nie zabraknie także komentarza do zamknięcia Konsulatu Generalnego Rosji w Krakowie oraz potencjalnych konsekwencjach tego posunięcia, które może wiązać się z dużymi komplikacjami dla Polaków przebywających na terenie Federacji Rosyjskiej. W dalszej części mowa jest o wizycie Donalda Trumpa w Arabii Saudyjskiej i Katarze. Witold Jurasz zwraca uwagę na to, że prezydent Stanów Zjednoczonych zaczyna prowadzić politykę niekoniecznie korzystną z punktu widzenia premiera Izraela Binjamina Netanjahu.   Prowadzący podcast zastanawia się też nad kwestią posiadania przez Polskę broni jądrowej i zwraca uwagę na trudności w jej pozyskaniu - przede wszystkim na ryzyko polityczne związane z próbą rozwijania arsenału nuklearnego przez nasz kraj. Przy czym zaznacza, że gdyby się to udało, to z całą pewnością byłoby to korzystne z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. 
W najnowszym, prowadzonym nie jak zazwyczaj przez dwóch prowadzących, a wyłącznie jednego, odcinku podcastu Raport Międzynarodowy mowa jest przede wszystkim o rozmowach w Stambule. Witold Jurasz zastanawia się, czy z punktu widzenia Ukrainy nie pojawienie się Władimira Putina to dobra czy też zła wiadomość. Próbuje też odpowiedzieć na pytanie, na czym polegałoby ryzyko, gdyby prezydent Rosji w istocie do Turcji poleciał.   W podcaście mowa jest również o okolicznościach, w których Donald Tusk, podobnie jak wcześniej prezydent Rumunii Klaus Iohannis, jechał innym wagonem niż pozostali przywódcy europejscy. Witold Jurasz zwraca uwagę, że wbrew pogłoskom kwestia obecności wojsk zachodnich w Ukrainie nadal jest dyskutowana. Zastanawia się, czemu generał Kellogg powiedział publicznie o prawdopodobnym trafieniu polskich żołnierzy na terytorium Ukrainy.   Nie zabraknie także komentarza do zamknięcia Konsulatu Generalnego Rosji w Krakowie oraz potencjalnych konsekwencjach tego posunięcia, które może wiązać się z dużymi komplikacjami dla Polaków przebywających na terenie Federacji Rosyjskiej. W dalszej części mowa jest o wizycie Donalda Trumpa w Arabii Saudyjskiej i Katarze. Witold Jurasz zwraca uwagę na to, że prezydent Stanów Zjednoczonych zaczyna prowadzić politykę niekoniecznie korzystną z punktu widzenia premiera Izraela Binjamina Netanjahu.   Prowadzący podcast zastanawia się też nad kwestią posiadania przez Polskę broni jądrowej i zwraca uwagę na trudności w jej pozyskaniu - przede wszystkim na ryzyko polityczne związane z próbą rozwijania arsenału nuklearnego przez nasz kraj. Przy czym zaznacza, że gdyby się to udało, to z całą pewnością byłoby to korzystne z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. 

Piotr Opaliński: "Indie i Pakistan, dwa kraje dysponujące bronią jądrową, stoją na krawędzi wojny" #OnetAudio
2025-05-13 14:43:16

Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest Piotr Opaliński, były ambasador RP w Pakistanie, a wcześniej zastępca ambasadora Polski w Indiach i chargé d'affaires RP w Bangladeszu. Rozmowa poświęcona była rzecz jasna najnowszemu konfliktowi indyjsko-pakistańskiemu i próbie odpowiedzi na pytanie, czy może on przekształcić się w pełnoskalową wojnę.   Prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz rozpoczęli rozmowę od sprawy obowiązującego systemu politycznego w obu państwach. Ambasador Opaliński stwierdził, że Indii Nehru i Gandhiego już nie ma, poziom nacjonalizmu w tym kraju jest wprost niebywały. W wypadku Pakistanu, który podobnie jak Indie jest formalnie demokracją, rządzi tak naprawdę armia. Jak zauważył dyplomata, istnieje nawet powiedzenie, że są państwa, które mają armię, a w Pakistanie to armia ma państwo. W tym kontekście pojawiła się oczywiście też kwestia instytucji ISI (Inter-Services Intelligence), czyli pakistańskich służb specjalnych, które według wielu obserwatorów tak naprawdę są tą organizacją, która faktycznie nadaje ton polityce nie tylko zagranicznej, lecz także wewnętrznej.   Przy okazji rozmowy o systemie politycznym pojawiła się też kwestia stosunku klas wyższych do biedoty. Z wypowiedzi ambasadora Opalińskiego wynikało, że zarówno Indie, jak i Pakistan, pod tym względem fundamentalnie różnią się od państw europejskich. Prowadzący podcast pytali gościa, czy tradycyjny sposób patrzenia na Indie jako państwo bliskie Rosji, a Pakistan jako bliski Stanom Zjednoczonym, jest jeszcze aktualny. Piotr Opaliński stwierdził, że istotnie w Indiach czuje się sympatię w stosunku do Moskwy, ale ich polityka zagraniczna jest już typowa dla państwa aspirującego do roli co najmniej mocarstwa regionalnego. Nie można też zapominać o czynniku chińskim, który jest szczególnie istotny w przypadku Pakistanu. Opisując praprzyczyny konfliktu o Kaszmir, Piotr Opaliński odnotował ekstremizm politycznych skrajnych ugrupowań hinduistycznych, które w istocie prześladują muzułmanów w Indiach, ale też fundamentalistów muzułmańskich w Pakistanie, którzy za wroga uważają nie tylko Indie, lecz także samo państwo pakistańskie.   W dalszej części podcastu Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz pytali Piotra Opalińskiego, czy obecny konflikt będzie taki jak pierwsze trzy wojny Indii z Pakistanem, czy też skończy się jak w przypadku wojny Kargilskiej – na ograniczonej w skali wymianie ciosów? Piotr Opaliński wskazał na podstawowy problem jakichkolwiek potyczek zbrojnych między rzeczonymi państwami, jakim jest fakt, iż kraje te dysponują bronią nuklearną, przy czym próg jej użycia jest niestety dość niski. Pozostając w temacie nuklearnego arsenału, Zbigniew Parafianowicz spytał o bezpieczeństwo broni jądrowej w rękach Indii i Pakistanu. Czy możliwe jest, że w razie kryzysu państwa pakistańskiego mogłaby ona wpaść w ręce ugrupowań fundamentalistycznych? 
Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest Piotr Opaliński, były ambasador RP w Pakistanie, a wcześniej zastępca ambasadora Polski w Indiach i chargé d'affaires RP w Bangladeszu. Rozmowa poświęcona była rzecz jasna najnowszemu konfliktowi indyjsko-pakistańskiemu i próbie odpowiedzi na pytanie, czy może on przekształcić się w pełnoskalową wojnę.   Prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz rozpoczęli rozmowę od sprawy obowiązującego systemu politycznego w obu państwach. Ambasador Opaliński stwierdził, że Indii Nehru i Gandhiego już nie ma, poziom nacjonalizmu w tym kraju jest wprost niebywały. W wypadku Pakistanu, który podobnie jak Indie jest formalnie demokracją, rządzi tak naprawdę armia. Jak zauważył dyplomata, istnieje nawet powiedzenie, że są państwa, które mają armię, a w Pakistanie to armia ma państwo. W tym kontekście pojawiła się oczywiście też kwestia instytucji ISI (Inter-Services Intelligence), czyli pakistańskich służb specjalnych, które według wielu obserwatorów tak naprawdę są tą organizacją, która faktycznie nadaje ton polityce nie tylko zagranicznej, lecz także wewnętrznej.   Przy okazji rozmowy o systemie politycznym pojawiła się też kwestia stosunku klas wyższych do biedoty. Z wypowiedzi ambasadora Opalińskiego wynikało, że zarówno Indie, jak i Pakistan, pod tym względem fundamentalnie różnią się od państw europejskich. Prowadzący podcast pytali gościa, czy tradycyjny sposób patrzenia na Indie jako państwo bliskie Rosji, a Pakistan jako bliski Stanom Zjednoczonym, jest jeszcze aktualny. Piotr Opaliński stwierdził, że istotnie w Indiach czuje się sympatię w stosunku do Moskwy, ale ich polityka zagraniczna jest już typowa dla państwa aspirującego do roli co najmniej mocarstwa regionalnego. Nie można też zapominać o czynniku chińskim, który jest szczególnie istotny w przypadku Pakistanu. Opisując praprzyczyny konfliktu o Kaszmir, Piotr Opaliński odnotował ekstremizm politycznych skrajnych ugrupowań hinduistycznych, które w istocie prześladują muzułmanów w Indiach, ale też fundamentalistów muzułmańskich w Pakistanie, którzy za wroga uważają nie tylko Indie, lecz także samo państwo pakistańskie.   W dalszej części podcastu Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz pytali Piotra Opalińskiego, czy obecny konflikt będzie taki jak pierwsze trzy wojny Indii z Pakistanem, czy też skończy się jak w przypadku wojny Kargilskiej – na ograniczonej w skali wymianie ciosów? Piotr Opaliński wskazał na podstawowy problem jakichkolwiek potyczek zbrojnych między rzeczonymi państwami, jakim jest fakt, iż kraje te dysponują bronią nuklearną, przy czym próg jej użycia jest niestety dość niski. Pozostając w temacie nuklearnego arsenału, Zbigniew Parafianowicz spytał o bezpieczeństwo broni jądrowej w rękach Indii i Pakistanu. Czy możliwe jest, że w razie kryzysu państwa pakistańskiego mogłaby ona wpaść w ręce ugrupowań fundamentalistycznych? 

Witold Jurasz: "Mentzen jest na tyle słaby, że nie wykorzysta afery mieszkaniowej Nawrockiego" #OnetAudio
2025-05-08 16:51:31

W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz omawiają wybuch wojny pomiędzy Indiami i Pakistanem. Zastanawiają się, dlaczego ten odległy pozornie konflikt ma znaczenie nie tylko dla Polski, lecz także dla Ukrainy.   Mowa jest też o wyborach w Rumunii, w których, po wyeliminowaniu jednego skrajnie prawicowego kandydata, w pierwszej turze wygrał drugi skrajnie prawicowy kandydat. Obydwaj prowadzący zastanawiają się, czy metoda walki ze skrajną prawicą za pomocą kruczków prawnych jest skuteczna, czy też - jak pokazuje przykład rumuński - przynosi rezultaty odwrotne. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz rozpatrują potencjalne konsekwencje afery mieszkaniowej dla Karola Nawrockiego. Czy skandal z przejęciem mieszkania od pana Jerzego Ż. zaszkodzi mu, a może wręcz przeciwnie, będziemy mieli do czynienia z efektem Trumpa, bądź też - jeżeli sięgać do odniesień rumuńskich - efektem Georgescu?  W dalszej części podcastu poruszona została wizyta nowego kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który w drugą podróż zagraniczną udał się do Polski. W związku z tym w debacie publicznej pojawiła się znów szumna opowieść o nowym otwarciu w relacjach z naszym zachodnim sąsiadem. Witold Jurasz niestety nie jest tak optymistyczny, zapowiadany przełom może skończyć się podobnie jak ten, który miał nastąpić po przejęciu władzy przez aktualny rząd - rozczarowującym brakiem jakiejkolwiek zmiany. Prowadzący odnotowują również wywiad byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena dla BBC, przy czym Witold Jurasz złośliwie zauważa, że Biden w jakiej nie byłby formie, zawsze mówi mądrzej od Trumpa.   Zbigniew Parafianowicz, odpowiadając na pytanie Witolda Jurasza o wypowiedź mera Kijowa o tym, iż Ukraina będzie musiała się pogodzić z czasową utratą części terytoriów, stwierdza, że z jednej strony powyższa konstatacja nie jest niczym odkrywczym, z drugiej - ponad wszelką wątpliwość Witalij Kliczko nie zbuduje na niej politycznego kapitału. Co nie jest pozbawione znaczenia, bo według doniesień były pięściarz ma poważne zamiary zawalczyć o fotel prezydencki. Skoro mowa o wyborach, prowadzący podcast odnotowują, że Donald Trump przegrał już kolejne po kanadyjskich - tym razem australijskie wybory. Popierana przez amerykańskiego prezydenta partia poniosła porażkę w starciu z obozem tamtejszych laburzystów.   W dalszej części podcastu Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz pochylają się nad planowanym na piątek podpisaniem traktatu polsko-francuskiego i stawiają pytanie: na ile trwały będzie odwrót Paryża od Moskwy? Pozostając w stolicy Rosji, prowadzący zastanawiają się, czy Ukraina dokona w niej jakiegoś większego zamachu w dniu, w którym Władimir Putin będzie przyjmował defiladę zwycięstwa z okazji 80. rocznicy wybuchu wojny.   Dzisiejsze wydanie zamyka temat ekshumacji ofiar Rzezi wołyńskiej. Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz nie mają niestety wątpliwości, że Ukraina nie zrezygnowała z budowania własnej, kłamliwej narracji na temat tej tragedii. 
W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz omawiają wybuch wojny pomiędzy Indiami i Pakistanem. Zastanawiają się, dlaczego ten odległy pozornie konflikt ma znaczenie nie tylko dla Polski, lecz także dla Ukrainy.   Mowa jest też o wyborach w Rumunii, w których, po wyeliminowaniu jednego skrajnie prawicowego kandydata, w pierwszej turze wygrał drugi skrajnie prawicowy kandydat. Obydwaj prowadzący zastanawiają się, czy metoda walki ze skrajną prawicą za pomocą kruczków prawnych jest skuteczna, czy też - jak pokazuje przykład rumuński - przynosi rezultaty odwrotne. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz rozpatrują potencjalne konsekwencje afery mieszkaniowej dla Karola Nawrockiego. Czy skandal z przejęciem mieszkania od pana Jerzego Ż. zaszkodzi mu, a może wręcz przeciwnie, będziemy mieli do czynienia z efektem Trumpa, bądź też - jeżeli sięgać do odniesień rumuńskich - efektem Georgescu?  W dalszej części podcastu poruszona została wizyta nowego kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który w drugą podróż zagraniczną udał się do Polski. W związku z tym w debacie publicznej pojawiła się znów szumna opowieść o nowym otwarciu w relacjach z naszym zachodnim sąsiadem. Witold Jurasz niestety nie jest tak optymistyczny, zapowiadany przełom może skończyć się podobnie jak ten, który miał nastąpić po przejęciu władzy przez aktualny rząd - rozczarowującym brakiem jakiejkolwiek zmiany. Prowadzący odnotowują również wywiad byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena dla BBC, przy czym Witold Jurasz złośliwie zauważa, że Biden w jakiej nie byłby formie, zawsze mówi mądrzej od Trumpa.   Zbigniew Parafianowicz, odpowiadając na pytanie Witolda Jurasza o wypowiedź mera Kijowa o tym, iż Ukraina będzie musiała się pogodzić z czasową utratą części terytoriów, stwierdza, że z jednej strony powyższa konstatacja nie jest niczym odkrywczym, z drugiej - ponad wszelką wątpliwość Witalij Kliczko nie zbuduje na niej politycznego kapitału. Co nie jest pozbawione znaczenia, bo według doniesień były pięściarz ma poważne zamiary zawalczyć o fotel prezydencki. Skoro mowa o wyborach, prowadzący podcast odnotowują, że Donald Trump przegrał już kolejne po kanadyjskich - tym razem australijskie wybory. Popierana przez amerykańskiego prezydenta partia poniosła porażkę w starciu z obozem tamtejszych laburzystów.   W dalszej części podcastu Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz pochylają się nad planowanym na piątek podpisaniem traktatu polsko-francuskiego i stawiają pytanie: na ile trwały będzie odwrót Paryża od Moskwy? Pozostając w stolicy Rosji, prowadzący zastanawiają się, czy Ukraina dokona w niej jakiegoś większego zamachu w dniu, w którym Władimir Putin będzie przyjmował defiladę zwycięstwa z okazji 80. rocznicy wybuchu wojny.   Dzisiejsze wydanie zamyka temat ekshumacji ofiar Rzezi wołyńskiej. Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz nie mają niestety wątpliwości, że Ukraina nie zrezygnowała z budowania własnej, kłamliwej narracji na temat tej tragedii. 

Piotr Skwieciński: "Mit Wielkiej Wojny Ojczyźnianej to może jedyna religia jaką Rosjanie wyznają" #OnetAudio
2025-05-06 17:30:22

Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest dziennikarz, publicysta i autor książek Piotr Skwieciński, który od lat specjalizuje się w zagadnieniach związanych z Rosją. Był korespondentem Rzeczpospolitej w Moskwie, a następnie dyrektorem Instytutu Polskiego w stolicy Rosji. Po wydaleniu z Rosji został ambasadorem RP w Armenii.   Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz usiłowali dociec w rozmowie z Piotrem Skwiecińskim, czy Rosjanie w cokolwiek tak naprawdę wierzą, czy też są skrajnymi cynikami. A może nawet jeżeli coś jest dla nich święte, to - w ramach tak zwanego "Dwójmyślenia" - równocześnie w coś wierzą i mają do tego niezwykle cyniczny stosunek. Gość i autorzy podcastu zastanawiali się też, czy wojna z Ukrainą jest wyrazem rosyjskiego szowinizmu, czy też jedynie narzędziem, za pomocą którego rosyjskie władze ogłupiają masy. Piotr Skwieciński zwrócił uwagę na bardzo specyficzny stosunek Rosjan do prawdy. Zaznaczył, że w języku rosyjskim nawet słowo prawda występuje w dwóch formach, które nie są ze sobą tożsame. Zapytany o fundament sukcesów Władimira Putina, który zdołał podporządkować sobie społeczeństwo rosyjskie, ekspert zwrócił uwagę na skrajne "odklejenie" rodzimej inteligencji nie dającej powodów narodowi, by ten ją popierał.   Poruszona została też kwestia obowiązującego modelu relacji kobiet i mężczyzn w kulturze rosyjskiej oraz tożsama z nim w duchu konserwatywna rewolucja przeprowadzana w Stanach Zjednoczonych przez Donalda Trumpa. Rewolucja, która może oznaczać w pewnym stopniu powrót do bardziej tradycyjnego podziału ról, zaś ponad wszelką wątpliwość jest reakcją na ekscesy politycznej poprawności.   Piotr Skwieciński. Podzielił się wspomnieniem poczucia obcości, która towarzyszyła mu przy pierwszym wyjeździe do Moskwy. Dostrzega też, że uczucie to zniknęło, gdy trafił do Rosji ponownie w 2019 roku - miało to zapewne związek z uporządkowaniem rosyjskiej stolicy. Prowadzący pytali gościa, czy nie jest przypadkiem tak, że w Rosji porządek zawsze oznacza dyktaturę. Zapytany o możliwość przewidywanego przez wielu polskich komentatorów rozpadu Rosji, ekspert odparł, że nie widzi perspektyw na ziszczenie się tego scenariusza. Przedmiotem rozmowy było też powracające wciąż pytanie: czy imperializm jest cechą rosyjskiej władzy, rosyjskiej elity czy też rosyjskiego narodu. Czy w związku z tak głębokim zakorzenieniem idei mocarstwowej tamtejsza opozycja demokratyczna jest zdolna do zrzucenia tego kulturowego brzemienia.    W dalszej części rozmowy Piotr Skwieciński stwierdził, że jeżeli miałby wymienić jakieś cechy, które najprecyzyjniej opisują Rosję, to są nimi fatalizm i pasywność. Gość podcastu, który był w Moskwie w dniach tuż po rozpoczęciu się wojny z Ukrainą, zauważa, że stolica Rosji stała się, co prawda na krótko, ale smutna. Równocześnie smutkowi temu nie towarzyszyły żadne większe protesty. Dyplomata zauważa, że wśród Rosjan nie brakuje ludzi przyzwoitych i uczciwych, którzy przeciwko wojnie protestowali, niestety było ich znacznie mniej, niż można się było tego spodziewać. Zapytany o nadchodzące obchody zwycięstwa nad Trzecią Rzeszą gość stwierdza, że 9 maja jest najprawdopodobniej jedyną prawdziwą religią w teoretycznie ekskluzywnie chrześcijańskiej Rosji. Jak zauważa, zarówno wszystkie pomniki, jak i obchody zwycięstwa w wojnie mają quasi religijny charakter. 
Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest dziennikarz, publicysta i autor książek Piotr Skwieciński, który od lat specjalizuje się w zagadnieniach związanych z Rosją. Był korespondentem Rzeczpospolitej w Moskwie, a następnie dyrektorem Instytutu Polskiego w stolicy Rosji. Po wydaleniu z Rosji został ambasadorem RP w Armenii.   Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz usiłowali dociec w rozmowie z Piotrem Skwiecińskim, czy Rosjanie w cokolwiek tak naprawdę wierzą, czy też są skrajnymi cynikami. A może nawet jeżeli coś jest dla nich święte, to - w ramach tak zwanego "Dwójmyślenia" - równocześnie w coś wierzą i mają do tego niezwykle cyniczny stosunek. Gość i autorzy podcastu zastanawiali się też, czy wojna z Ukrainą jest wyrazem rosyjskiego szowinizmu, czy też jedynie narzędziem, za pomocą którego rosyjskie władze ogłupiają masy. Piotr Skwieciński zwrócił uwagę na bardzo specyficzny stosunek Rosjan do prawdy. Zaznaczył, że w języku rosyjskim nawet słowo prawda występuje w dwóch formach, które nie są ze sobą tożsame. Zapytany o fundament sukcesów Władimira Putina, który zdołał podporządkować sobie społeczeństwo rosyjskie, ekspert zwrócił uwagę na skrajne "odklejenie" rodzimej inteligencji nie dającej powodów narodowi, by ten ją popierał.   Poruszona została też kwestia obowiązującego modelu relacji kobiet i mężczyzn w kulturze rosyjskiej oraz tożsama z nim w duchu konserwatywna rewolucja przeprowadzana w Stanach Zjednoczonych przez Donalda Trumpa. Rewolucja, która może oznaczać w pewnym stopniu powrót do bardziej tradycyjnego podziału ról, zaś ponad wszelką wątpliwość jest reakcją na ekscesy politycznej poprawności.   Piotr Skwieciński. Podzielił się wspomnieniem poczucia obcości, która towarzyszyła mu przy pierwszym wyjeździe do Moskwy. Dostrzega też, że uczucie to zniknęło, gdy trafił do Rosji ponownie w 2019 roku - miało to zapewne związek z uporządkowaniem rosyjskiej stolicy. Prowadzący pytali gościa, czy nie jest przypadkiem tak, że w Rosji porządek zawsze oznacza dyktaturę. Zapytany o możliwość przewidywanego przez wielu polskich komentatorów rozpadu Rosji, ekspert odparł, że nie widzi perspektyw na ziszczenie się tego scenariusza. Przedmiotem rozmowy było też powracające wciąż pytanie: czy imperializm jest cechą rosyjskiej władzy, rosyjskiej elity czy też rosyjskiego narodu. Czy w związku z tak głębokim zakorzenieniem idei mocarstwowej tamtejsza opozycja demokratyczna jest zdolna do zrzucenia tego kulturowego brzemienia.    W dalszej części rozmowy Piotr Skwieciński stwierdził, że jeżeli miałby wymienić jakieś cechy, które najprecyzyjniej opisują Rosję, to są nimi fatalizm i pasywność. Gość podcastu, który był w Moskwie w dniach tuż po rozpoczęciu się wojny z Ukrainą, zauważa, że stolica Rosji stała się, co prawda na krótko, ale smutna. Równocześnie smutkowi temu nie towarzyszyły żadne większe protesty. Dyplomata zauważa, że wśród Rosjan nie brakuje ludzi przyzwoitych i uczciwych, którzy przeciwko wojnie protestowali, niestety było ich znacznie mniej, niż można się było tego spodziewać. Zapytany o nadchodzące obchody zwycięstwa nad Trzecią Rzeszą gość stwierdza, że 9 maja jest najprawdopodobniej jedyną prawdziwą religią w teoretycznie ekskluzywnie chrześcijańskiej Rosji. Jak zauważa, zarówno wszystkie pomniki, jak i obchody zwycięstwa w wojnie mają quasi religijny charakter. 

Zbigniew Parafianowicz: "Ukraina chce być Szwecją na sterydach" #OnetAudio
2025-05-01 16:00:00

Najnowszy czwartkowy odcinek podcastu Raport Międzynarodowy nagrywany był ze względu na majówkę wyjątkowo w poniedziałek. Biorąc pod uwagę tempo wydarzeń w polityce międzynarodowej, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz znaczną część odcinka poświęcili próbom odpowiedzi na pytania nadesłane przez słuchaczy.   Prowadzący opowiedzieli o amerykańskich propozycjach pokojowych, które Waszyngton usiłuje narzucić Kijowowi, a które zahaczają w istocie o zdradę Ukrainy. Amerykanie chcą, by wojska ukraińskie wycofały się z okupowanych i uznawanych przez Rosję za swoje terytoriów. Tym samym Stany Zjednoczone bardzo wyraźnie stają po stronie Władimira Putina. Wycofanie się w wojsk ukraińskich oznacza bowiem tyle, że w razie ponownego rozpoczęcia wojny przez Rosję, Moskwa mogłaby bez problemu zająć okupowane terytoria, a co gorsza, nie miałaby też problemu z przeprowadzeniem skutecznej ofensywy aż do Kijowa. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz odnotowują też, że amerykańskie deklaracje o uznaniu Krymu za terytorium Rosji padają w chwili, w której Amerykanie nie negocjują pokoju, a jedynie zawieszenie broni. Wątek tych negocjacji prowadzący zamykają rozważaniem: czy Ukraina może machnąć ręką na Stany Zjednoczone i toczyć wojnę bez ich wsparcia.  W podcaście mowa też o wojnie handlowej, którą Donald Trump zaczyna najwyraźniej przegrywać. Nie zabraknie też komentarza do amerykańskich rozmów z Iranem. USA w istocie chce wrócić do porozumienia, z którego Donald Trump jeszcze za czasów swojej pierwszej kadencji wyszedł. Pozostając w rejonie Bliskiego Wschodu - Izrael przyznał się do "pomyłki", którą było zabicie czternastu medyków. Co istotne, za powyższą zbrodnię wojenną nikt tak naprawdę nie poniósł odpowiedzialności. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz po raz kolejny ze smutkiem konstatują, że Izrael, co prawda został napadnięty przez Hamas, ale prowadzi wojnę w taki sposób, że traci jakiekolwiek resztki autorytetu na świecie. Poruszone też zostało wysokie prawdopodobieństwo wybuchu wojny pomiędzy Indiami i Pakistanem, co jest o tyle niepokojące, że oba kraje są mocarstwami nuklearnymi.   Ostatnim tematem, który poruszają prowadzący przed przejściem do części poświęconej korespondencji słuchaczy, jest kwestia Trójmorza. Czy jest to, jak chce PiS, niezwykle ważna inicjatywa, czy też może, jak twierdzą komentatorzy po stronie liberalnej, to koncept całkowicie pozbawiony przyszłości. Prowadzący idą pod prąd jednej i drugiej narracji.     
Najnowszy czwartkowy odcinek podcastu Raport Międzynarodowy nagrywany był ze względu na majówkę wyjątkowo w poniedziałek. Biorąc pod uwagę tempo wydarzeń w polityce międzynarodowej, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz znaczną część odcinka poświęcili próbom odpowiedzi na pytania nadesłane przez słuchaczy.   Prowadzący opowiedzieli o amerykańskich propozycjach pokojowych, które Waszyngton usiłuje narzucić Kijowowi, a które zahaczają w istocie o zdradę Ukrainy. Amerykanie chcą, by wojska ukraińskie wycofały się z okupowanych i uznawanych przez Rosję za swoje terytoriów. Tym samym Stany Zjednoczone bardzo wyraźnie stają po stronie Władimira Putina. Wycofanie się w wojsk ukraińskich oznacza bowiem tyle, że w razie ponownego rozpoczęcia wojny przez Rosję, Moskwa mogłaby bez problemu zająć okupowane terytoria, a co gorsza, nie miałaby też problemu z przeprowadzeniem skutecznej ofensywy aż do Kijowa. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz odnotowują też, że amerykańskie deklaracje o uznaniu Krymu za terytorium Rosji padają w chwili, w której Amerykanie nie negocjują pokoju, a jedynie zawieszenie broni. Wątek tych negocjacji prowadzący zamykają rozważaniem: czy Ukraina może machnąć ręką na Stany Zjednoczone i toczyć wojnę bez ich wsparcia.  W podcaście mowa też o wojnie handlowej, którą Donald Trump zaczyna najwyraźniej przegrywać. Nie zabraknie też komentarza do amerykańskich rozmów z Iranem. USA w istocie chce wrócić do porozumienia, z którego Donald Trump jeszcze za czasów swojej pierwszej kadencji wyszedł. Pozostając w rejonie Bliskiego Wschodu - Izrael przyznał się do "pomyłki", którą było zabicie czternastu medyków. Co istotne, za powyższą zbrodnię wojenną nikt tak naprawdę nie poniósł odpowiedzialności. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz po raz kolejny ze smutkiem konstatują, że Izrael, co prawda został napadnięty przez Hamas, ale prowadzi wojnę w taki sposób, że traci jakiekolwiek resztki autorytetu na świecie. Poruszone też zostało wysokie prawdopodobieństwo wybuchu wojny pomiędzy Indiami i Pakistanem, co jest o tyle niepokojące, że oba kraje są mocarstwami nuklearnymi.   Ostatnim tematem, który poruszają prowadzący przed przejściem do części poświęconej korespondencji słuchaczy, jest kwestia Trójmorza. Czy jest to, jak chce PiS, niezwykle ważna inicjatywa, czy też może, jak twierdzą komentatorzy po stronie liberalnej, to koncept całkowicie pozbawiony przyszłości. Prowadzący idą pod prąd jednej i drugiej narracji.   

 

prof. Cezary Kościelniak: "Benedykt XVI chciał być Adenauerem Watykanu, nie udało mu się" #OnetAudio
2025-04-29 16:33:13

Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest prof. Cezary Kościelniak, filozof i kulturoznawca z Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Specjalizuje się on również w temacie Kościoła katolickiego, zatem przedmiotem rozmowy było znaczenie pontyfikatu papieża Franciszka oraz nadchodzące konklawe.   Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zaczęli rozmowę od pytania o okoliczności abdykacji papieża Benedykta. Cezary Kościelniak jednoznacznie stwierdził, że Benedykt przegrał z kurią rzymską, z którą nie do końca uporał się również w jego ocenie papież Franciszek. Odpowiadając na pytanie: kto tak naprawdę rządzi Kościołem - wierni, papież, kuria czy może kardynałowie - ekspert udzielił niejednoznacznej odpowiedzi, wskazując wszelako na to, iż siła kurii jest niezmiennie ogromna. Żaden papież nie jest w stanie rządzić jednoosobowo Kościołem katolickim, będąc w sporze z hierarchią, a szczególnie z kardynałami i arcybiskupami z Watykanu.   Odpowiadając na pytanie: kto najprawdopodobniej zostanie kolejnym biskupem Rzymu, gość podcastu zauważył, że nadchodzące konklawe będzie jednym z najmniej przewidywalnych w historii. Należy skupić się nie tyle na konkretnych nazwiskach, co na poszczególnych stronnictwach w ramach instytucji i reprezentowanych przez nich wizjach Kościoła. Cezary Kościelniak stwierdził, że możliwe są trzy wyniki konklawe, pierwszym z nich byłoby zwycięstwo konserwatystów i wybranie papieża, którego umownie nazwalibyśmy Janem Pawłem III. Drugim - tryumf liberałów i postępowców, wówczas papieżem zostanie Franciszek II. Trzecim potencjalnym rozwiązaniem byłaby dominacja frakcji dyplomatów, którzy wybiorą Jana XXIV. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem tej ostatniej grupy jest obecny sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej - kardynał Pietro Parolin.   Tematem rozmowy była również kwestia wpływu mocarstw na konklawe i tego, gdzie bije serce Kościoła. Cezary Kościelniak inaczej niż większość komentatorów, którzy widzą przyszłość Kościoła w Afryce, zwraca uwagę na znaczenie Kościoła azjatyckiego. W tym kontekście ekspert bardzo wyraźnie zaznaczył ożywiony dialog Stolicy Apostolskiej z komunistycznymi Chinami. 
Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest prof. Cezary Kościelniak, filozof i kulturoznawca z Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Specjalizuje się on również w temacie Kościoła katolickiego, zatem przedmiotem rozmowy było znaczenie pontyfikatu papieża Franciszka oraz nadchodzące konklawe.   Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zaczęli rozmowę od pytania o okoliczności abdykacji papieża Benedykta. Cezary Kościelniak jednoznacznie stwierdził, że Benedykt przegrał z kurią rzymską, z którą nie do końca uporał się również w jego ocenie papież Franciszek. Odpowiadając na pytanie: kto tak naprawdę rządzi Kościołem - wierni, papież, kuria czy może kardynałowie - ekspert udzielił niejednoznacznej odpowiedzi, wskazując wszelako na to, iż siła kurii jest niezmiennie ogromna. Żaden papież nie jest w stanie rządzić jednoosobowo Kościołem katolickim, będąc w sporze z hierarchią, a szczególnie z kardynałami i arcybiskupami z Watykanu.   Odpowiadając na pytanie: kto najprawdopodobniej zostanie kolejnym biskupem Rzymu, gość podcastu zauważył, że nadchodzące konklawe będzie jednym z najmniej przewidywalnych w historii. Należy skupić się nie tyle na konkretnych nazwiskach, co na poszczególnych stronnictwach w ramach instytucji i reprezentowanych przez nich wizjach Kościoła. Cezary Kościelniak stwierdził, że możliwe są trzy wyniki konklawe, pierwszym z nich byłoby zwycięstwo konserwatystów i wybranie papieża, którego umownie nazwalibyśmy Janem Pawłem III. Drugim - tryumf liberałów i postępowców, wówczas papieżem zostanie Franciszek II. Trzecim potencjalnym rozwiązaniem byłaby dominacja frakcji dyplomatów, którzy wybiorą Jana XXIV. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem tej ostatniej grupy jest obecny sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej - kardynał Pietro Parolin.   Tematem rozmowy była również kwestia wpływu mocarstw na konklawe i tego, gdzie bije serce Kościoła. Cezary Kościelniak inaczej niż większość komentatorów, którzy widzą przyszłość Kościoła w Afryce, zwraca uwagę na znaczenie Kościoła azjatyckiego. W tym kontekście ekspert bardzo wyraźnie zaznaczył ożywiony dialog Stolicy Apostolskiej z komunistycznymi Chinami. 

Zbigniew Parafianowicz: "Franciszek w polityce światowej nie doprowadził do żadnego przełomu" #OnetAudio
2025-04-24 16:16:14

W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz skupiają się przede wszystkim na dwóch zagadnieniach. Po pierwsze, przyglądają się znaczeniu pontyfikatu papieża Franciszka dla światowej polityki. Witold Jurasz omawia najważniejsze trzy encykliki papieskie, czyli Laudato si, Fratelli tutti i Dilexit nos. Zauważa, że papież Franciszek, jakkolwiek nie dokonał rewolucji w Kościele, to jednak przygotował grunt pod głębsze zmiany w Watykanie. Witold Jurasz przytacza tu historyczną paralelę - można zastanawiać się, kto miał większe znaczenie, Aleksander Macedoński czy jego ojciec, bez którego reform nigdy nie osiągnąłby swoich sukcesów.   Prowadzący odnoszą się do wspomnianych wyżej encyklik papieskich i zauważają, że we wszystkich z nich Franciszek wyprzedził swój czas lub też nadrobił zaległości kierowanej przez siebie instytucji, która wreszcie zaczęła ustosunkowywać się wobec zagadnień tak ważnych, jak ekologia, sprawiedliwość międzygeneracyjna, sztuczna inteligencja, solidarność w obliczu ewentualnej kolejnej pandemii. Witold Jurasz dostrzega też papieski gest w stosunku do teologii wyzwolenia. Dziedzina ta zwalczana wcześniej przez Jana Pawła II i Benedykt XVI była czym innym w czasach, w których komunizm stanowił realne niebezpieczeństwo, a czymś zgoła odmiennym dziś, gdy zagrożeniem jest raczej turbokapitalizm.   Prowadzący odnotowują też dialog z islamem, ostrożne rozmowy z prawosławiem oraz neutralny stosunek do ukraińskiej Autokefalii, co biorąc pod uwagę kruche kontakty z rosyjską Cerkwią Prawosławną, było w gruncie rzeczy wyrazem życzliwości. Omawiając politykę zagraniczną Watykanu, Witold Jurasz zauważa, że nie można mieć pretensji do Kościoła Katolickiego o brak zaangażowania się w sposób daleki od naszych oczekiwań w bieżące problemy, gdyż podstawowym zadaniem tej instytucji jest obrona praw ludzi wierzących.   Drugim szeroko omawianym w podcaście tematem są rozmowy amerykańsko-rosyjskie na temat zakończenia wojny w Ukrainie. Obydwaj prowadzący zgadzają się, że Donald Trump idzie za daleko w swoich ustępstwach w stosunku do Rosji, ale różnią się w ocenie tego, czy porozumienie, które się wyłania, będzie klęską, czy też jednak zwycięstwem Ukrainy. Witold Jurasz zauważa, że na razie jednoznaczne oceny są przedwczesne, a ostateczna recenzja powinna zależeć od powstania misji pokojowej sił NATO w Ukrainie.   Prowadzący odnotowują, że Polska jest na marginesie rozmów o przyszłości Ukrainy i jest to w znacznym stopniu efekt wzajemnego zaszachowania się polskich polityków, którzy ścigają się w zapewnieniach, że nasz kraj nigdy nie wyśle wojsk na ukraińsko-rosyjski front. Prowadząc taką politykę, Polska nie może liczyć na odegranie poważniejszej roli w procesie pokojowym.   Nie zabraknie również polityki gospodarczej i wojen celnych, które Donald Trump prowadzi z całym światem. Prowadzący podcast stwierdzają, że próba racjonalnego wytłumaczenia, o co chodzi Trumpowi, jest de facto niemożliwa. Zbigniew Parafianowicz odnotowuje wojnę Białego Domu z szefem Rezerwy Federalnej i spostrzega, że amerykański prezydent narusza podstawy ustrojowe Stanów Zjednoczonych.   Wracając do spraw wschodnich, Zbigniew Parafianowicz zauważa powrót generała Biesiedy do łask Putina - człowieka odpowiedzialnego za klęskę Rosji w chwili napaści na Ukrainę. Witold Jurasz stwierdza, że reguły polityki kadrowej na Kremlu są bardzo podobne do tych obowiązujących w Polsce. Można być głupkiem, można być miernotą tak długo, jak długo jest się wiernym.   Dzisiejsze wydanie zamykamy pomysłem ograniczenia poruszania się konsulów rosyjskich pomiędzy Czechami i Polską. Rosjanie korzystając z otwartych granic, przemieszczali się pomiędzy państwami strefy Schengen - w efekcie prowadząc działania wywiadowcze, nie będąc pod obserwacją europejskich kontrwywiadów. Witold Jurasz stwierdza, że być może skuteczniejszą metodą od narzucania ograniczeń byłoby danie Rosjanom tak zwanego "ogona", tak, by odechciało im się prowadzić jakąkolwiek działalność niezgodną z Konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych.   
W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz skupiają się przede wszystkim na dwóch zagadnieniach. Po pierwsze, przyglądają się znaczeniu pontyfikatu papieża Franciszka dla światowej polityki. Witold Jurasz omawia najważniejsze trzy encykliki papieskie, czyli Laudato si, Fratelli tutti i Dilexit nos. Zauważa, że papież Franciszek, jakkolwiek nie dokonał rewolucji w Kościele, to jednak przygotował grunt pod głębsze zmiany w Watykanie. Witold Jurasz przytacza tu historyczną paralelę - można zastanawiać się, kto miał większe znaczenie, Aleksander Macedoński czy jego ojciec, bez którego reform nigdy nie osiągnąłby swoich sukcesów.   Prowadzący odnoszą się do wspomnianych wyżej encyklik papieskich i zauważają, że we wszystkich z nich Franciszek wyprzedził swój czas lub też nadrobił zaległości kierowanej przez siebie instytucji, która wreszcie zaczęła ustosunkowywać się wobec zagadnień tak ważnych, jak ekologia, sprawiedliwość międzygeneracyjna, sztuczna inteligencja, solidarność w obliczu ewentualnej kolejnej pandemii. Witold Jurasz dostrzega też papieski gest w stosunku do teologii wyzwolenia. Dziedzina ta zwalczana wcześniej przez Jana Pawła II i Benedykt XVI była czym innym w czasach, w których komunizm stanowił realne niebezpieczeństwo, a czymś zgoła odmiennym dziś, gdy zagrożeniem jest raczej turbokapitalizm.   Prowadzący odnotowują też dialog z islamem, ostrożne rozmowy z prawosławiem oraz neutralny stosunek do ukraińskiej Autokefalii, co biorąc pod uwagę kruche kontakty z rosyjską Cerkwią Prawosławną, było w gruncie rzeczy wyrazem życzliwości. Omawiając politykę zagraniczną Watykanu, Witold Jurasz zauważa, że nie można mieć pretensji do Kościoła Katolickiego o brak zaangażowania się w sposób daleki od naszych oczekiwań w bieżące problemy, gdyż podstawowym zadaniem tej instytucji jest obrona praw ludzi wierzących.   Drugim szeroko omawianym w podcaście tematem są rozmowy amerykańsko-rosyjskie na temat zakończenia wojny w Ukrainie. Obydwaj prowadzący zgadzają się, że Donald Trump idzie za daleko w swoich ustępstwach w stosunku do Rosji, ale różnią się w ocenie tego, czy porozumienie, które się wyłania, będzie klęską, czy też jednak zwycięstwem Ukrainy. Witold Jurasz zauważa, że na razie jednoznaczne oceny są przedwczesne, a ostateczna recenzja powinna zależeć od powstania misji pokojowej sił NATO w Ukrainie.   Prowadzący odnotowują, że Polska jest na marginesie rozmów o przyszłości Ukrainy i jest to w znacznym stopniu efekt wzajemnego zaszachowania się polskich polityków, którzy ścigają się w zapewnieniach, że nasz kraj nigdy nie wyśle wojsk na ukraińsko-rosyjski front. Prowadząc taką politykę, Polska nie może liczyć na odegranie poważniejszej roli w procesie pokojowym.   Nie zabraknie również polityki gospodarczej i wojen celnych, które Donald Trump prowadzi z całym światem. Prowadzący podcast stwierdzają, że próba racjonalnego wytłumaczenia, o co chodzi Trumpowi, jest de facto niemożliwa. Zbigniew Parafianowicz odnotowuje wojnę Białego Domu z szefem Rezerwy Federalnej i spostrzega, że amerykański prezydent narusza podstawy ustrojowe Stanów Zjednoczonych.   Wracając do spraw wschodnich, Zbigniew Parafianowicz zauważa powrót generała Biesiedy do łask Putina - człowieka odpowiedzialnego za klęskę Rosji w chwili napaści na Ukrainę. Witold Jurasz stwierdza, że reguły polityki kadrowej na Kremlu są bardzo podobne do tych obowiązujących w Polsce. Można być głupkiem, można być miernotą tak długo, jak długo jest się wiernym.   Dzisiejsze wydanie zamykamy pomysłem ograniczenia poruszania się konsulów rosyjskich pomiędzy Czechami i Polską. Rosjanie korzystając z otwartych granic, przemieszczali się pomiędzy państwami strefy Schengen - w efekcie prowadząc działania wywiadowcze, nie będąc pod obserwacją europejskich kontrwywiadów. Witold Jurasz stwierdza, że być może skuteczniejszą metodą od narzucania ograniczeń byłoby danie Rosjanom tak zwanego "ogona", tak, by odechciało im się prowadzić jakąkolwiek działalność niezgodną z Konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych.   

Sławomir Sikora: "Wall Street nie zrozumiało, co administracja Trumpa zamierza zrobić" #OnetAudio
2025-04-22 16:09:07

Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest przewodniczący rady nadzorczej banku Citi Handlowy i Polskiej Grupy Trilateral Commission - Sławomir Sikora. Tematem rozmowy jest zaś, jak łatwo się domyślić, sytuacja na światowych rynkach finansowych po rozpoczętej przez Donalda Trumpa wojnie handlowej Stanów Zjednoczonych z całym światem. Prowadzący podcast pytają swojego gościa, czy można w ten sposób wszcząć globalny konflikt i wygrać go? O co tak naprawdę chodzi prezydentowi USA? Czy ma konkretny plan, czy może kieruje się jedynie intuicją? Jak na jego decyzję reagują rynki finansowe? Sławomir Sikora zwraca uwagę, że po raz pierwszy osłabiają się zarówno kursy akcji, jak i rentowność amerykańskich obligacji, co świadczy o tym, że rynki finansowe najwyraźniej w istnienie planu Donalda Trumpa nie wierzą.   Prowadzący pytają, czy Stany Zjednoczone są bankrutem, skoro zadłużenie sięgnęło tak niebotycznych rozmiarów, że USA w żadnym scenariuszu nie byłyby w stanie go spłacić. Sławomir Sikora jednoznacznie stwierdza, że taka teza byłaby nieuprawniona, Ameryka mimo wszystko nadal jest wiarygodna. W tym miejscu gość podcastu zauważa, że wiarygodność jest tak naprawdę najcenniejszym aktywem na rynkach finansowych. Jest przy tym aktywem niezwykle kruchym - trudnym do pozyskania, łatwym do stracenia. Idąc dalej tropem nieco, jak przyznają sami prowadzący, lewicowej narracji, Witold Jurasz pyta Sławomira Sikorę, czy amerykańska giełda jeszcze nią jest w tradycyjnym tego słowa znaczeniu? Czy może nie przypomina bardziej kasyna, a rządzące nią kursy akcji nie są oderwane od jakiejkolwiek realnej wartości.   Pada też kluczowe pytanie: czy Stany Zjednoczone nadal są pierwszą gospodarką świata? Czy udział USA w światowym PKB nie skłaniałby nas do liczenia tego wskaźnika według parytetu siły nabywczej? Przy tym założeniu pierwszą gospodarką świata byłyby Chiny. Sławomir Sikora stwierdza, że ani jeden, ani drugi wskaźnik nie udziela idealnej odpowiedzi. By rzetelnie obliczyć gospodarczy potencjał należałoby uwzględnić takie czynniki, jak innowacyjność oraz dostęp do już funkcjonujących najnowocześniejszych technologii. Prowadzący podcast zadają zasadnicze pytanie Sławomirowi Sikorze: czy celem Donalda Trumpa nie jest osłabienie dolara, a jeśli tak, czy możliwe jest zasadnicze osłabienie amerykańskiego pieniądza, przy jednoczesnym utrzymaniu jego wiarygodności oraz roli podstawowej waluty rezerwowej świata? Zbigniew Parafianowicz podnosi również kwestię umowy z Mar-a-Lago, na ile możliwe jest jej wprowadzenie i jak bardzo zmieniłaby świat?   W dalszej części podcastu prowadzący i gość pochylają się nad konsekwencjami wojny celnej Trumpa. Jaka jest szansa, że skończy się ona zbudowaniem strefy wolnego handlu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Europą z ewentualnym udziałem kilku państw szeroko rozumianego Zachodu, co w efekcie mogłoby uratować hegemonię zachodnich rynków? Nie mniej istotne w całej układance będą też Chiny. Czy utrata 15% chińskiego eksportu do USA pogrzebie nadzieje Państwa Środka na przetrwanie celnej zawieruchy? A może wręcz przeciwnie, wieloletnie przygotowania Pekinu do wojny handlowej z Waszyngtonem przekreślą plan Trumpa, by osłabić Chińczyków?   Na koniec prowadzący zadają Sławomirowi Sikorze pytanie z gruntu osobiste. Konkretnie – czy ekspert trzyma część swoich oszczędności w kryptowalutach. Sławomir Sikora odpowiada na to pytanie przecząco, zaznaczając jednak, że lada dzień mogą pojawić się nowe tego rodzaju instrumenty - waluty prywatne, które zarazem będą gwarantowane na przykład obligacjami amerykańskimi. 
Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest przewodniczący rady nadzorczej banku Citi Handlowy i Polskiej Grupy Trilateral Commission - Sławomir Sikora. Tematem rozmowy jest zaś, jak łatwo się domyślić, sytuacja na światowych rynkach finansowych po rozpoczętej przez Donalda Trumpa wojnie handlowej Stanów Zjednoczonych z całym światem. Prowadzący podcast pytają swojego gościa, czy można w ten sposób wszcząć globalny konflikt i wygrać go? O co tak naprawdę chodzi prezydentowi USA? Czy ma konkretny plan, czy może kieruje się jedynie intuicją? Jak na jego decyzję reagują rynki finansowe? Sławomir Sikora zwraca uwagę, że po raz pierwszy osłabiają się zarówno kursy akcji, jak i rentowność amerykańskich obligacji, co świadczy o tym, że rynki finansowe najwyraźniej w istnienie planu Donalda Trumpa nie wierzą.   Prowadzący pytają, czy Stany Zjednoczone są bankrutem, skoro zadłużenie sięgnęło tak niebotycznych rozmiarów, że USA w żadnym scenariuszu nie byłyby w stanie go spłacić. Sławomir Sikora jednoznacznie stwierdza, że taka teza byłaby nieuprawniona, Ameryka mimo wszystko nadal jest wiarygodna. W tym miejscu gość podcastu zauważa, że wiarygodność jest tak naprawdę najcenniejszym aktywem na rynkach finansowych. Jest przy tym aktywem niezwykle kruchym - trudnym do pozyskania, łatwym do stracenia. Idąc dalej tropem nieco, jak przyznają sami prowadzący, lewicowej narracji, Witold Jurasz pyta Sławomira Sikorę, czy amerykańska giełda jeszcze nią jest w tradycyjnym tego słowa znaczeniu? Czy może nie przypomina bardziej kasyna, a rządzące nią kursy akcji nie są oderwane od jakiejkolwiek realnej wartości.   Pada też kluczowe pytanie: czy Stany Zjednoczone nadal są pierwszą gospodarką świata? Czy udział USA w światowym PKB nie skłaniałby nas do liczenia tego wskaźnika według parytetu siły nabywczej? Przy tym założeniu pierwszą gospodarką świata byłyby Chiny. Sławomir Sikora stwierdza, że ani jeden, ani drugi wskaźnik nie udziela idealnej odpowiedzi. By rzetelnie obliczyć gospodarczy potencjał należałoby uwzględnić takie czynniki, jak innowacyjność oraz dostęp do już funkcjonujących najnowocześniejszych technologii. Prowadzący podcast zadają zasadnicze pytanie Sławomirowi Sikorze: czy celem Donalda Trumpa nie jest osłabienie dolara, a jeśli tak, czy możliwe jest zasadnicze osłabienie amerykańskiego pieniądza, przy jednoczesnym utrzymaniu jego wiarygodności oraz roli podstawowej waluty rezerwowej świata? Zbigniew Parafianowicz podnosi również kwestię umowy z Mar-a-Lago, na ile możliwe jest jej wprowadzenie i jak bardzo zmieniłaby świat?   W dalszej części podcastu prowadzący i gość pochylają się nad konsekwencjami wojny celnej Trumpa. Jaka jest szansa, że skończy się ona zbudowaniem strefy wolnego handlu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Europą z ewentualnym udziałem kilku państw szeroko rozumianego Zachodu, co w efekcie mogłoby uratować hegemonię zachodnich rynków? Nie mniej istotne w całej układance będą też Chiny. Czy utrata 15% chińskiego eksportu do USA pogrzebie nadzieje Państwa Środka na przetrwanie celnej zawieruchy? A może wręcz przeciwnie, wieloletnie przygotowania Pekinu do wojny handlowej z Waszyngtonem przekreślą plan Trumpa, by osłabić Chińczyków?   Na koniec prowadzący zadają Sławomirowi Sikorze pytanie z gruntu osobiste. Konkretnie – czy ekspert trzyma część swoich oszczędności w kryptowalutach. Sławomir Sikora odpowiada na to pytanie przecząco, zaznaczając jednak, że lada dzień mogą pojawić się nowe tego rodzaju instrumenty - waluty prywatne, które zarazem będą gwarantowane na przykład obligacjami amerykańskimi. 

Witold Jurasz: "Trump stosuje metody nowojorskiej deweloperki, to po prostu prymitywne #OnetAudio
2025-04-17 17:27:26

W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Witold Jurasz oraz Zbigniew Parafianowicz odnotowują bez nadmiernego zdziwienia kolejną wypowiedź Donalda Trumpa, który stwierdził, że to Ukraina odpowiada za wybuch wojny z Rosją. Prowadzący podcast stwierdzają, że należy po prostu przyjąć do wiadomości, kim tak naprawdę jest i jakie poglądy ma Donald Trump. To, że być może prywatnie bywa ujmujący, że osobiście nie wierzy w to, co mówi, szczególnego znaczenia niestety nie ma. Jakby tego było mało, z kolejnymi zaskakującymi wieściami przybywa specjalny wysłannik Donalda Trumpa Steve Witkoff, który właśnie odkrył Amerykę, przepraszamy... Ściślej rzecz ujmując Witkoff odkrył Rosję i dowiedział się, czego chce Władimir Putin. Ze słów amerykańskiego urzędnika wynika, że kilka miesięcy zajęło mu dowiedzenie się tego, co słuchacze naszego podcastu wiedzą po dwóch lub trzech odcinkach Raportu, Moskwa chce zagarnąć w negocjacjach wszystkie tereny odebrane Ukrainie.  Amerykańskie rewelacje nie kończą się jednak na odkryciu prawdziwych żądań Rosji - oto bowiem Stany Zjednoczone ponownie przeliczyły pomoc udzieloną Ukrainie. Okazuje się, że wyniosła ona nie 300, jak twierdził Donald Trump, a 100 mld dolarów. Witold Jurasz zauważa, że są to w gruncie rzeczy kwoty, które spokojnie Europa byłaby w stanie udźwignąć, wystarczy tylko szczera chęć. Kontynuując wątek stricte militarny, prowadzący odnotowują informację o tym, iż nawet połowa amunicji używanej przez Rosję pochodzi z Korei Północnej, co jest w gruncie rzeczy dobrą wiadomością, bo świadczy o tym, że Rosja jest także i w tym kwestii znacznie słabsza, niż się powszechnie uważa.    Odnosząc się do bestialskiego rosyjskiego ataku na Sumy, w którym zginęło kilkudziesięciu cywili, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz odnotowują, że tego samego dnia Izrael zbombardował ostatni działający szpital w Strefie Gazy. Z przykrością stwierdzają, że nie można spodziewać się, by Donald Trump, nawet przy wszystkich zastrzeżeniach wobec niego, szczególnie żywiołowo potępiał rosyjskie zbrodnie w sytuacji, gdy musiałby tego samego dnia milczeć w temacie poczynań izraelskiej armii. Różnica oczywiście jest zasadnicza - Izrael został zaatakowany przez Hamas, Rosja nie została zaatakowana przez Ukrainę. Nie zmienia to faktu, że Izrael traci resztki autorytetu, którym cieszył się jeszcze do niedawna na świecie.   W podcaście mowa jest też o kolejnych skandalach wśród białoruskiej opozycji oraz o historii jej czołowej działaczki, która zniknęła i, jak wszystko na to wskazuje, prawdopodobnie była agentką KGB. Wątek KGB w podcaście pojawia się również w kontekście byłego sędziego Tomasza Szmydta, który podszywając się pod współprowadzącego podcast Witolda Jurasza, usiłował uzyskać komentarz rzeczników Straży Granicznej do rzekomego przerzutu materiałów wybuchowych przez polsko-białoruską granicę. Prowadzący spodziewają się, że historia ta najprawdopodobniej będzie miała swój ciąg dalszy, a Białorusini i Rosjanie oskarżą Polskę lub Ukrainę o próbę zorganizowania zamachu. Odnośnie samej kradzieży tożsamości dziennikarza Onetu, Witold Jurasz stwierdza, że przyjmie przeprosiny Tomasza Szmydta - najchętniej, gdy ten w końcu trafi do polskiego więzienia.  Abstrahując od samego wymiaru etycznego całej tej białoruskiej prowokacji, najbardziej kompromitujący w całym zajściu był kompletny brak skuteczności byłego sędziego, który nie był w stanie wyciągnąć niczego od Straży Granicznej.    W dalszej części podcastu mowa jest o kolejnych rosyjskich dziennikarzach, którzy trafili do więzienia za działalność nie tyle opozycyjną, co po prostu niezależną. Obydwaj prowadzący jednoznacznie podkreślają, że jakkolwiek antyrosyjskie inklinacje są dziś wyrazem postawy etycznej, nie należy jednak zapominać o przyzwoitych Rosjanach, którzy wciąż walczą o prawdę.   Nie zabrakło też wątków wyborczych. Prowadzący skomentowali debatę kandydatów na prezydenta, w tym tezy wygłaszane przez Macieja Maciaka, który jest kandydatem wprost prorosyjskim. Witold Jurasz zauważa, że nie mniej skandaliczne są też od lat wygłaszane jawnie rasistowskie poglądy Grzegorz Braun.   Podcast zamykają dwa tematy - pierwszym z nich są próby podporządkowania sobie Uniwersytetu Harvarda przez Donalda Trumpa. Prowadzący odnotowują, że Harvard w istocie, tak jak twierdzi Trump, nie był w stanie właściwie reagować na przeradzanie się antyizraelskich protestów w antysemickie ekscesy. Nie zmienia to jednak faktu, że Trump poszedł zdecydowanie za daleko i zaczyna zdradzać tendencje już wprost autorytarne. Ostatnim poruszanym w podcaście tematem jest powołana przez Radosława Sikorskiego kapituła Nagrody Ministra Spraw Zagranicznych za historyczną książkę roku. W kapitule tej, co odnotowuje Witold Jurasz, jest zaskakująco mało historyków. Przede wszystkim jednak prowadzącego dziwi obecność w tym szanownym gremium magistra historii Jana Malickiego, który nie dalej niż dwa miesiące temu twierdził, że został pobity przez rosyjskie służby, czego nie potwierdziła jednak polska policja. Fakt, iż wspomniana persona została po takim skandalu i takiej kompromitacji powołana do jakiejkolwiek kapituły, pokazuje panującą w Polsce skalę bezwstydu. 
W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Witold Jurasz oraz Zbigniew Parafianowicz odnotowują bez nadmiernego zdziwienia kolejną wypowiedź Donalda Trumpa, który stwierdził, że to Ukraina odpowiada za wybuch wojny z Rosją. Prowadzący podcast stwierdzają, że należy po prostu przyjąć do wiadomości, kim tak naprawdę jest i jakie poglądy ma Donald Trump. To, że być może prywatnie bywa ujmujący, że osobiście nie wierzy w to, co mówi, szczególnego znaczenia niestety nie ma. Jakby tego było mało, z kolejnymi zaskakującymi wieściami przybywa specjalny wysłannik Donalda Trumpa Steve Witkoff, który właśnie odkrył Amerykę, przepraszamy... Ściślej rzecz ujmując Witkoff odkrył Rosję i dowiedział się, czego chce Władimir Putin. Ze słów amerykańskiego urzędnika wynika, że kilka miesięcy zajęło mu dowiedzenie się tego, co słuchacze naszego podcastu wiedzą po dwóch lub trzech odcinkach Raportu, Moskwa chce zagarnąć w negocjacjach wszystkie tereny odebrane Ukrainie.  Amerykańskie rewelacje nie kończą się jednak na odkryciu prawdziwych żądań Rosji - oto bowiem Stany Zjednoczone ponownie przeliczyły pomoc udzieloną Ukrainie. Okazuje się, że wyniosła ona nie 300, jak twierdził Donald Trump, a 100 mld dolarów. Witold Jurasz zauważa, że są to w gruncie rzeczy kwoty, które spokojnie Europa byłaby w stanie udźwignąć, wystarczy tylko szczera chęć. Kontynuując wątek stricte militarny, prowadzący odnotowują informację o tym, iż nawet połowa amunicji używanej przez Rosję pochodzi z Korei Północnej, co jest w gruncie rzeczy dobrą wiadomością, bo świadczy o tym, że Rosja jest także i w tym kwestii znacznie słabsza, niż się powszechnie uważa. 
 
Odnosząc się do bestialskiego rosyjskiego ataku na Sumy, w którym zginęło kilkudziesięciu cywili, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz odnotowują, że tego samego dnia Izrael zbombardował ostatni działający szpital w Strefie Gazy. Z przykrością stwierdzają, że nie można spodziewać się, by Donald Trump, nawet przy wszystkich zastrzeżeniach wobec niego, szczególnie żywiołowo potępiał rosyjskie zbrodnie w sytuacji, gdy musiałby tego samego dnia milczeć w temacie poczynań izraelskiej armii. Różnica oczywiście jest zasadnicza - Izrael został zaatakowany przez Hamas, Rosja nie została zaatakowana przez Ukrainę. Nie zmienia to faktu, że Izrael traci resztki autorytetu, którym cieszył się jeszcze do niedawna na świecie.   W podcaście mowa jest też o kolejnych skandalach wśród białoruskiej opozycji oraz o historii jej czołowej działaczki, która zniknęła i, jak wszystko na to wskazuje, prawdopodobnie była agentką KGB. Wątek KGB w podcaście pojawia się również w kontekście byłego sędziego Tomasza Szmydta, który podszywając się pod współprowadzącego podcast Witolda Jurasza, usiłował uzyskać komentarz rzeczników Straży Granicznej do rzekomego przerzutu materiałów wybuchowych przez polsko-białoruską granicę. Prowadzący spodziewają się, że historia ta najprawdopodobniej będzie miała swój ciąg dalszy, a Białorusini i Rosjanie oskarżą Polskę lub Ukrainę o próbę zorganizowania zamachu. Odnośnie samej kradzieży tożsamości dziennikarza Onetu, Witold Jurasz stwierdza, że przyjmie przeprosiny Tomasza Szmydta - najchętniej, gdy ten w końcu trafi do polskiego więzienia.  Abstrahując od samego wymiaru etycznego całej tej białoruskiej prowokacji, najbardziej kompromitujący w całym zajściu był kompletny brak skuteczności byłego sędziego, który nie był w stanie wyciągnąć niczego od Straży Granicznej.   
W dalszej części podcastu mowa jest o kolejnych rosyjskich dziennikarzach, którzy trafili do więzienia za działalność nie tyle opozycyjną, co po prostu niezależną. Obydwaj prowadzący jednoznacznie podkreślają, że jakkolwiek antyrosyjskie inklinacje są dziś wyrazem postawy etycznej, nie należy jednak zapominać o przyzwoitych Rosjanach, którzy wciąż walczą o prawdę.   Nie zabrakło też wątków wyborczych. Prowadzący skomentowali debatę kandydatów na prezydenta, w tym tezy wygłaszane przez Macieja Maciaka, który jest kandydatem wprost prorosyjskim. Witold Jurasz zauważa, że nie mniej skandaliczne są też od lat wygłaszane jawnie rasistowskie poglądy Grzegorz Braun.   Podcast zamykają dwa tematy - pierwszym z nich są próby podporządkowania sobie Uniwersytetu Harvarda przez Donalda Trumpa. Prowadzący odnotowują, że Harvard w istocie, tak jak twierdzi Trump, nie był w stanie właściwie reagować na przeradzanie się antyizraelskich protestów w antysemickie ekscesy. Nie zmienia to jednak faktu, że Trump poszedł zdecydowanie za daleko i zaczyna zdradzać tendencje już wprost autorytarne. Ostatnim poruszanym w podcaście tematem jest powołana przez Radosława Sikorskiego kapituła Nagrody Ministra Spraw Zagranicznych za historyczną książkę roku. W kapitule tej, co odnotowuje Witold Jurasz, jest zaskakująco mało historyków. Przede wszystkim jednak prowadzącego dziwi obecność w tym szanownym gremium magistra historii Jana Malickiego, który nie dalej niż dwa miesiące temu twierdził, że został pobity przez rosyjskie służby, czego nie potwierdziła jednak polska policja. Fakt, iż wspomniana persona została po takim skandalu i takiej kompromitacji powołana do jakiejkolwiek kapituły, pokazuje panującą w Polsce skalę bezwstydu. 

Radosław Pyffel: "Chiny szykowały się na wielopłaszczyznową konfrontację, nie tylko wojskową" #OnetAudio
2025-04-15 16:13:17

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. [AUTOPROMOCJA] Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest Radosław Pyffel ekspert w dziedzinie polityki międzynarodowej i Chin, analityk Instytutu Sobieskiego. Prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz pytają, czy Chiny zdołają przetrwać wojnę handlową ze Stanami Zjednoczonymi, czy rynek amerykański jest aż tak ważny dla chińskich eksporterów (15% chińskiego eksportu trafia do USA), żeby Pekin ugiął się pod presją Donalda Trumpa. Radosław Pyffel zwraca uwagę na rzecz z pozoru oczywistą - choć dla Donalda Trumpa najwyraźniej zaskakującą - Chiny do wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi szykowały się już od wielu lat. Między innymi stąd brały się szeroko zakrojone starania, by zmniejszyć wspomniany eksport na rynek amerykański. Tym, czego tak naprawdę Pekin się obawiał, była zawsze pełnoskalowa wojna handlowa ze Stanami Zjednoczonymi, Unią Europejską, Japonią, Koreą i innymi sojusznikami USA równocześnie. To, co się stało, czyli wojna handlowa wypowiedziana przez Donalda Trumpa całemu światu, to w istocie najlepszy ze złych scenariuszy.   Prowadzący skupili się też na tym, jakim państwem są dzisiaj Chiny. Czy jest to kraj o średnim dochodzie, czy też państwo, które osiągnęło poziom dużego dobrobytu? W tle owych pytań pozostawała kwestia tego, czy Chiny są w stanie stymulować popyt wewnętrzny i w ten sposób zrekompensować utratę części lub, co mało prawdopodobne, całości rynku amerykańskiego.   Omówiona została też kontrowersyjna wypowiedź wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych JD Vance'a, który nazwał Chińczyków "wieśniakami". Radosław Pyffel odnosząc się do tej wypowiedzi, stwierdza, że dla niezwykle czułych na punkcie klasowości i prestiżu Chińczyków tego rodzaju wypowiedzi są po prostu niewybaczalne.   W dalszej części podcastu przedmiotem rozmowy jest kwestia zakresu chińskich aspiracji - czy współczesna Chińska Republika Ludowa jest imperialistyczna w taki sposób, jak Rosja, której ambicje nie znają w przenośni i dosłownie granic? Czy Chiny nadal posiadają zdolność do swego rodzaju powściągliwości? Radosław Pyffel wydaje się skłaniać ku opinii, że Pekin od Rosjan różni się w tym względzie zasadniczo. Wyjątkiem tu jest tylko sprawa Tajwanu. Na pytanie, czy Chiny mogą zdecydować się na próbę siłowego zajęcia wyspy, gość odpowiada: nic nie jest wykluczone, jednak w chińskiej kulturze strategicznej konieczność użycia siły jest w istocie postrzegana jako porażka. Ekspert przewiduje, że Pekin będzie zwiększał presję na Tajpej, przy jednoczesnym staraniu o uniknięcie rozwiązań siłowych.   Nie zabrakło też wątku Wietnamu, czy też szerzej - państw leżących w pobliżu Chin, które bardzo wyraźnie obawiały się wzrostu chińskiej potęgi. Paradoksalnie kraje te znalazły się w sytuacji zwarcia nie z Krajem Środka, lecz ze Stanami Zjednoczonymi, co w efekcie osłabia ewentualny antychiński sojusz. Z powyższego wynikałoby - o ironio! - że Donald Trump deklarując, iż Chiny są największym wyzwaniem dla Stanów Zjednoczonych, postarał się, by antychiński front znacząco osłabić.

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

[AUTOPROMOCJA]

Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest Radosław Pyffel ekspert w dziedzinie polityki międzynarodowej i Chin, analityk Instytutu Sobieskiego. Prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz pytają, czy Chiny zdołają przetrwać wojnę handlową ze Stanami Zjednoczonymi, czy rynek amerykański jest aż tak ważny dla chińskich eksporterów (15% chińskiego eksportu trafia do USA), żeby Pekin ugiął się pod presją Donalda Trumpa. Radosław Pyffel zwraca uwagę na rzecz z pozoru oczywistą - choć dla Donalda Trumpa najwyraźniej zaskakującą - Chiny do wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi szykowały się już od wielu lat. Między innymi stąd brały się szeroko zakrojone starania, by zmniejszyć wspomniany eksport na rynek amerykański. Tym, czego tak naprawdę Pekin się obawiał, była zawsze pełnoskalowa wojna handlowa ze Stanami Zjednoczonymi, Unią Europejską, Japonią, Koreą i innymi sojusznikami USA równocześnie. To, co się stało, czyli wojna handlowa wypowiedziana przez Donalda Trumpa całemu światu, to w istocie najlepszy ze złych scenariuszy.  

Prowadzący skupili się też na tym, jakim państwem są dzisiaj Chiny. Czy jest to kraj o średnim dochodzie, czy też państwo, które osiągnęło poziom dużego dobrobytu? W tle owych pytań pozostawała kwestia tego, czy Chiny są w stanie stymulować popyt wewnętrzny i w ten sposób zrekompensować utratę części lub, co mało prawdopodobne, całości rynku amerykańskiego.  

Omówiona została też kontrowersyjna wypowiedź wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych JD Vance'a, który nazwał Chińczyków "wieśniakami". Radosław Pyffel odnosząc się do tej wypowiedzi, stwierdza, że dla niezwykle czułych na punkcie klasowości i prestiżu Chińczyków tego rodzaju wypowiedzi są po prostu niewybaczalne.  

W dalszej części podcastu przedmiotem rozmowy jest kwestia zakresu chińskich aspiracji - czy współczesna Chińska Republika Ludowa jest imperialistyczna w taki sposób, jak Rosja, której ambicje nie znają w przenośni i dosłownie granic? Czy Chiny nadal posiadają zdolność do swego rodzaju powściągliwości? Radosław Pyffel wydaje się skłaniać ku opinii, że Pekin od Rosjan różni się w tym względzie zasadniczo. Wyjątkiem tu jest tylko sprawa Tajwanu. Na pytanie, czy Chiny mogą zdecydować się na próbę siłowego zajęcia wyspy, gość odpowiada: nic nie jest wykluczone, jednak w chińskiej kulturze strategicznej konieczność użycia siły jest w istocie postrzegana jako porażka. Ekspert przewiduje, że Pekin będzie zwiększał presję na Tajpej, przy jednoczesnym staraniu o uniknięcie rozwiązań siłowych.  

Nie zabrakło też wątku Wietnamu, czy też szerzej - państw leżących w pobliżu Chin, które bardzo wyraźnie obawiały się wzrostu chińskiej potęgi. Paradoksalnie kraje te znalazły się w sytuacji zwarcia nie z Krajem Środka, lecz ze Stanami Zjednoczonymi, co w efekcie osłabia ewentualny antychiński sojusz. Z powyższego wynikałoby - o ironio! - że Donald Trump deklarując, iż Chiny są największym wyzwaniem dla Stanów Zjednoczonych, postarał się, by antychiński front znacząco osłabić.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie