Zwierciadło Podcasty

„Zwierciadło Podcasty” to rozmowy o psychologii, kulturze, wychowaniu, podróżach i dobrym życiu.
Naszymi gośćmi są znani eksperci, badacze oraz ludzie zaangażowani w promocję aktualnej i sprawdzonej wiedzy ze wszystkich tych dziedzin.


Odcinki od najnowszych:

„Suplement nie wyleczy choroby Hashimoto". Dr Tadeusz Oleszczuk odpowiada na najczęstsze pytania internautów | „Jak zdrowie”, odc. 6
2025-07-29 10:09:00

Czy mleko buduje kości? Czy perimenopauza oznacza koniec płodności? I dlaczego warto mówić sobie „kocham cię”? Czy suplementem wyleczymy tarczycę, jak ogłasza jedna z celebrytek? W piątym odcinku podcastu „Jak zdrowie” Anna Augustyn-Protas, rozmawia z dr. Tadeuszem Oleszczukiem — ginekologiem-holistą i autorem popularnych książek o zdrowiu, a tematem są najczęstsze pytania, jakie zadają internauci – te, które nurtują nas na co dzień, a na które Google nie daje wiarygodnych odpowiedzi. „Jak zdrowie” to podcast magazynu Zwierciadło, który stawia pytania, jakie każdy z nas zadał choć raz. Prowadzony przez Annę Augustyn-Protas — dziennikarkę specjalizującą się w tematach zdrowotnych — nie szuka łatwych odpowiedzi, ale sprawdzonych, naukowych faktów. W piątym odcinku dr Tadeusz Oleszczuk rozwiewa najczęstsze wątpliwości i pomaga odzyskać zaufanie do własnego ciała. Suplement na chorobę Hashimoto? —  „Nie ma suplementu, który wyleczy chorobę Hashimoto, jak twierdzi jedna z celebrytek”  — mówi dr Tadeusz Oleszczuk w rozmowie z Anną Augustyn-Protas. Zamiast tego proponuje coś, co dla wielu z nas brzmi jak powrót do podstaw:  dochodzenie w organizmie . Bo każdy objaw, każda zmiana nastroju, każde zmęczenie czy spadek odporności ma swoje źródło. Tylko trzeba chcieć je znaleźć — nie w social mediach, ale w faktach. Zdaniem dr. Oleszczuka, medycyna XXI wieku to nie tylko farmakologia, ale też odpowiedzialność i dociekliwość pacjenta. W świecie pełnym sprzecznych informacji warto zadać sobie pytanie: czy to, co wiem o własnym zdrowiu, jest wiedzą, czy jedynie echem popularnych opinii? Nabiał, osteoporoza i wielki mit Czy mleko to naprawdę najlepsze źródło wapnia? Dr Oleszczuk nie zostawia złudzeń: —  „Nie znam nikogo, kto jedząc nabiał sobie osteoporozę ogarnął” . Zamiast ślepo wierzyć reklamom i etykietom, ekspert zachęca, żeby obserwować swój organizm. Jak się okazuje, aż 20% osób ma nietolerancję kazeiny – białka mleka, które może prowadzić do stanów zapalnych, problemów skórnych i zaburzeń trawienia. W zamian za to, co znajdziemy w nabiale, można postawić na roślinne źródła wapnia, lepsze wchłanianie przez witaminę D3 i ruch — który, jak przypomina dr Oleszczuk, jest kluczowy nie tylko dla kości, ale i dla psychiki. Perimenopauza to nie koniec płodności Kolejne pytanie, które często się pojawia, to czy: „Czy w perimenopauzie trzeba się jeszcze zabezpieczać?”. Odpowiedź: tak. Perimenopauza to czas przejściowy, ale zdolność do owulacji wciąż się pojawia — nieregularnie, ale realnie. —  „To, że cykl się wydłużył lub skrócił, nie znaczy, że nie może dojść do zapłodnienia”  — przypomina lekarz. I wspomina swoją czterdziestoletnią pacjentkę, która zaszła w ciążę i urodziła syna w tym samym czasie, co jej dwudziestoletnia córka. To temat, o którym zbyt często rozmawiamy szeptem albo wcale. Tymczasem dla kobiet w wieku okołomenopauzalnym edukacja na temat swojego ciała i hormonów to klucz do zdrowia, samopoczucia i spokoju psychicznego. Uprawiajmy serdeczność – codziennie W finale rozmowy Anna Augustyn-Protas pyta o coś, co trudno zmierzyć badaniami, ale co ma ogromny wpływ na zdrowie: relacje. —  „Kiedy ostatnio powiedziałeś: kocham cię?”  — pyta dr Oleszczuk uśmiecha się i odpowiada anegdotą z własnego życia, ale potem dodaje rzecz najważniejszą: —  „Uprawiajmy serdeczność. Badania na Oxfordzie pokazują, że to jedno z najskuteczniejszych narzędzi wzmacniających odporność i poprawiających funkcjonowanie mózgu” . Troska, życzliwość, dotyk — to nie dodatki do życia, ale jego fundament. I choć może to brzmieć zaskakująco, to właśnie emocje i relacje budują realne zdrowie. Zamiast kolejnej rady z TikToka — konkret. Zamiast chaosu — spokojna rozmowa.

Czy mleko buduje kości? Czy perimenopauza oznacza koniec płodności? I dlaczego warto mówić sobie „kocham cię”? Czy suplementem wyleczymy tarczycę, jak ogłasza jedna z celebrytek? W piątym odcinku podcastu „Jak zdrowie” Anna Augustyn-Protas, rozmawia z dr. Tadeuszem Oleszczukiem — ginekologiem-holistą i autorem popularnych książek o zdrowiu, a tematem są najczęstsze pytania, jakie zadają internauci – te, które nurtują nas na co dzień, a na które Google nie daje wiarygodnych odpowiedzi.

„Jak zdrowie” to podcast magazynu Zwierciadło, który stawia pytania, jakie każdy z nas zadał choć raz. Prowadzony przez Annę Augustyn-Protas — dziennikarkę specjalizującą się w tematach zdrowotnych — nie szuka łatwych odpowiedzi, ale sprawdzonych, naukowych faktów. W piątym odcinku dr Tadeusz Oleszczuk rozwiewa najczęstsze wątpliwości i pomaga odzyskać zaufanie do własnego ciała.

Suplement na chorobę Hashimoto?

— „Nie ma suplementu, który wyleczy chorobę Hashimoto, jak twierdzi jedna z celebrytek” — mówi dr Tadeusz Oleszczuk w rozmowie z Anną Augustyn-Protas. Zamiast tego proponuje coś, co dla wielu z nas brzmi jak powrót do podstaw: dochodzenie w organizmie. Bo każdy objaw, każda zmiana nastroju, każde zmęczenie czy spadek odporności ma swoje źródło. Tylko trzeba chcieć je znaleźć — nie w social mediach, ale w faktach.

Zdaniem dr. Oleszczuka, medycyna XXI wieku to nie tylko farmakologia, ale też odpowiedzialność i dociekliwość pacjenta. W świecie pełnym sprzecznych informacji warto zadać sobie pytanie: czy to, co wiem o własnym zdrowiu, jest wiedzą, czy jedynie echem popularnych opinii?

Nabiał, osteoporoza i wielki mit

Czy mleko to naprawdę najlepsze źródło wapnia? Dr Oleszczuk nie zostawia złudzeń: — „Nie znam nikogo, kto jedząc nabiał sobie osteoporozę ogarnął”. Zamiast ślepo wierzyć reklamom i etykietom, ekspert zachęca, żeby obserwować swój organizm. Jak się okazuje, aż 20% osób ma nietolerancję kazeiny – białka mleka, które może prowadzić do stanów zapalnych, problemów skórnych i zaburzeń trawienia.

W zamian za to, co znajdziemy w nabiale, można postawić na roślinne źródła wapnia, lepsze wchłanianie przez witaminę D3 i ruch — który, jak przypomina dr Oleszczuk, jest kluczowy nie tylko dla kości, ale i dla psychiki.

Perimenopauza to nie koniec płodności
Kolejne pytanie, które często się pojawia, to czy: „Czy w perimenopauzie trzeba się jeszcze zabezpieczać?”. Odpowiedź: tak. Perimenopauza to czas przejściowy, ale zdolność do owulacji wciąż się pojawia — nieregularnie, ale realnie. — „To, że cykl się wydłużył lub skrócił, nie znaczy, że nie może dojść do zapłodnienia” — przypomina lekarz. I wspomina swoją czterdziestoletnią pacjentkę, która zaszła w ciążę i urodziła syna w tym samym czasie, co jej dwudziestoletnia córka.

To temat, o którym zbyt często rozmawiamy szeptem albo wcale. Tymczasem dla kobiet w wieku okołomenopauzalnym edukacja na temat swojego ciała i hormonów to klucz do zdrowia, samopoczucia i spokoju psychicznego.

Uprawiajmy serdeczność – codziennie

W finale rozmowy Anna Augustyn-Protas pyta o coś, co trudno zmierzyć badaniami, ale co ma ogromny wpływ na zdrowie: relacje. — „Kiedy ostatnio powiedziałeś: kocham cię?” — pyta dr Oleszczuk uśmiecha się i odpowiada anegdotą z własnego życia, ale potem dodaje rzecz najważniejszą: — „Uprawiajmy serdeczność. Badania na Oxfordzie pokazują, że to jedno z najskuteczniejszych narzędzi wzmacniających odporność i poprawiających funkcjonowanie mózgu”.

Troska, życzliwość, dotyk — to nie dodatki do życia, ale jego fundament. I choć może to brzmieć zaskakująco, to właśnie emocje i relacje budują realne zdrowie.

Zamiast kolejnej rady z TikToka — konkret. Zamiast chaosu — spokojna rozmowa.

„Autentyczność zawsze wygrywa". Dominika Eisenberg o tym, że 70% jej pracy to przyjemność | „Kobiety rządzą”, odc. 1
2025-07-25 10:55:19

Jak połączyć życie rodzinne z globalną karierą w świecie luksusowej kosmetyki? W premierowym odcinku cyklu „Kobiety rządzą" Joanna Olekszyk rozmawia z Dominiką Eisenberg – dyrektorką ds. produktu i szkoleń w marce Eisenberg Paris – o jej wyjątkowej roli we współtworzeniu marki, o pracy u boku męża i o tym, co sprawia, że aż 70% jej obowiązków to czysta radość. „Kobiety rządzą” to podcast o kobietach, które zmieniają świat biznesu, nie rezygnując przy tym z własnych wartości i wrażliwości. W 6. odcinku Joanna Olekszyk, redaktorka naczelna magazynu „Zwierciadło”, rozmawia z Dominiką Eisenberg – bizneswoman, mentorką i ekspertką od autentycznego przywództwa. To rozmowa o tym, jak budować firmy, które są zgodne z naszymi potrzebami, a nie jedynie oczekiwaniami rynku czy otoczenia. Marka Eisenberg powstała w 2000 roku jako dzieło wizjonera José Eisenberga, a Dominika od lat kreuje jej wizerunek, odpowiadając za rozwój produktów i szkolenia globalnych zespołów. Dzięki połączeniu kreatywności i precyzyjnego podejścia technicznego zdobyła zaufanie klientów i partnerów. Jej kariera to opowieść o sukcesie w świecie beauty: od pierwszych kroków w branży po zarządzanie produktami dla rynków całego świata. Praca u boku męża: partnerstwo, które działa W rozmowie z Joanną Eisenberg otwarcie mówi o tym, jak wygląda życie i biznes, gdy prywatne i zawodowe role się przenikają. Praca z mężem to dla niej nie tylko wyzwanie, ale także ogromny atut. – Plus wspólnej pracy jest taki, że zawsze możesz liczyć na zrozumienie i wsparcie – wyjaśnia. Wykorzystuje to, by wspólnie kreować strategię marki, wzmacniając relację osobistą i zawodową. Mówi też o konieczności budowania przestrzeni, która pozwala parze pozostać sobą, nawet gdy intensywna praca nie schodzi z porządku dziennego. Słowa Dominiki „70% mojej pracy to jest przyjemność” - to wyznanie, które odsłania głęboką wewnętrzną motywację – miłość do kosmetologii, naukową fascynację składnikami i ich działaniem, a także radość dzielenia się wiedzą z zespołem i klientami. W jej wykonaniu kariera to nie obowiązek, ale sposób na życie w zgodzie ze sobą. Babcia wzorem To cykl rozmów Joanny Olekszyk z wybitnymi liderkami z różnych domen – kultury, biznesu, kultury – które budują autorytety nie tylko dzięki sile działania, ale też dzięki głębokiej autentyczności. W każdym odcinku słuchaczki poznają historie wyjątkowych kobiet, które uczą, jak łączyć pasję, kompetencje i relacje, by tworzyć trwałe i wartościowe zmiany. Sponsorem podcastu jest Eisenberg Paris, producent selektywnych kosmetyków.

Jak połączyć życie rodzinne z globalną karierą w świecie luksusowej kosmetyki? W premierowym odcinku cyklu „Kobiety rządzą" Joanna Olekszyk rozmawia z Dominiką Eisenberg – dyrektorką ds. produktu i szkoleń w marce Eisenberg Paris – o jej wyjątkowej roli we współtworzeniu marki, o pracy u boku męża i o tym, co sprawia, że aż 70% jej obowiązków to czysta radość.

„Kobiety rządzą” to podcast o kobietach, które zmieniają świat biznesu, nie rezygnując przy tym z własnych wartości i wrażliwości. W 6. odcinku Joanna Olekszyk, redaktorka naczelna magazynu „Zwierciadło”, rozmawia z Dominiką Eisenberg – bizneswoman, mentorką i ekspertką od autentycznego przywództwa. To rozmowa o tym, jak budować firmy, które są zgodne z naszymi potrzebami, a nie jedynie oczekiwaniami rynku czy otoczenia.

Marka Eisenberg powstała w 2000 roku jako dzieło wizjonera José Eisenberga, a Dominika od lat kreuje jej wizerunek, odpowiadając za rozwój produktów i szkolenia globalnych zespołów. Dzięki połączeniu kreatywności i precyzyjnego podejścia technicznego zdobyła zaufanie klientów i partnerów. Jej kariera to opowieść o sukcesie w świecie beauty: od pierwszych kroków w branży po zarządzanie produktami dla rynków całego świata.

Praca u boku męża: partnerstwo, które działa
W rozmowie z Joanną Eisenberg otwarcie mówi o tym, jak wygląda życie i biznes, gdy prywatne i zawodowe role się przenikają. Praca z mężem to dla niej nie tylko wyzwanie, ale także ogromny atut. – Plus wspólnej pracy jest taki, że zawsze możesz liczyć na zrozumienie i wsparcie – wyjaśnia. Wykorzystuje to, by wspólnie kreować strategię marki, wzmacniając relację osobistą i zawodową. Mówi też o konieczności budowania przestrzeni, która pozwala parze pozostać sobą, nawet gdy intensywna praca nie schodzi z porządku dziennego.

Słowa Dominiki „70% mojej pracy to jest przyjemność” - to wyznanie, które odsłania głęboką wewnętrzną motywację – miłość do kosmetologii, naukową fascynację składnikami i ich działaniem, a także radość dzielenia się wiedzą z zespołem i klientami. W jej wykonaniu kariera to nie obowiązek, ale sposób na życie w zgodzie ze sobą.

Babcia wzorem
To cykl rozmów Joanny Olekszyk z wybitnymi liderkami z różnych domen – kultury, biznesu, kultury – które budują autorytety nie tylko dzięki sile działania, ale też dzięki głębokiej autentyczności. W każdym odcinku słuchaczki poznają historie wyjątkowych kobiet, które uczą, jak łączyć pasję, kompetencje i relacje, by tworzyć trwałe i wartościowe zmiany.

Sponsorem podcastu jest Eisenberg Paris, producent selektywnych kosmetyków.

„Doceniamy rodziców, jeśli nas o to nie proszą". Kiedy wdzięczność staje się emocjonalnym terrorem | „Niezbędnik nowoczesnej dziewczyny”, odc. 6
2025-07-24 10:32:13

„Bądź wdzięczna za to, co masz” – słyszymy od dziecka. Ale czy taka wymuszona wdzięczność faktycznie działa? Czy może staje się narzędziem manipulacji i źródłem poczucia winy? W najnowszym odcinku podcastu „Niezbędnik Nowoczesnej Dziewczyny” Joanna Olekszyk rozmawia z Martą Niedźwiecką o tym, dlaczego prawdziwe docenienie życia nigdy nie przychodzi z zewnątrz i dlaczego warto odzyskać wolność w przeżywaniu własnych emocji. Sponsorem odcinka jest NIVONA, producent automatycznych ekspresów do kawy. Wychowujemy się w świecie, który od najmłodszych lat uczy nas jednego: „bądź wdzięczna”. Rodzice, nauczyciele, bliscy – wszyscy powtarzają, że wdzięczność to klucz do dobrego życia. Ale co jeśli ta wdzięczność jest wymuszona? „W ramach socjalizacji słyszymy:  dlaczego nie doceniasz, jak wiele dla ciebie robię?  To nie jest prawdziwa wdzięczność, tylko próba kontroli” – mówi Marta Niedźwiecka, psycholożka i terapeutka. Wdzięczność jest pięknym uczuciem, ale tylko wtedy, gdy wypływa z nas samych. Próby jej narzucania kończą się odwrotnym efektem – buntem, poczuciem winy i trudnością w budowaniu zdrowych relacji. Kiedy docenianie staje się ciężarem Zmuszanie do wdzięczności to częsty mechanizm w systemach rodzinnych. „Wdzięczność dzieci rodzi się naturalnie wtedy, kiedy są wolne, a nie wtedy, kiedy ktoś im ją nakazuje” – podkreśla Niedźwiecka. Rodzice, którzy oczekują wdzięczności za każde poświęcenie, często nieświadomie wciągają swoje dzieci w emocjonalne gry, które prowadzą do frustracji i zamknięcia. W dorosłym życiu skutki takiej socjalizacji są równie dotkliwe. „Jesteśmy poddawani terrorowi wdzięczności – ktoś nam mówi, że  musimy  być wdzięczne nawet za cierpienie czy chorobę, którą zesłał los” – tłumaczy ekspertka. Tymczasem zdrowa wdzięczność nie jest obowiązkiem, a wyborem. Jak odzyskać wolność emocjonalną? Co zrobić, by nie ulec presji wiecznego doceniania i nie tkwić w relacjach opartych na poczuciu winy? Marta Niedźwiecka radzi, by najpierw przyjrzeć się własnym granicom i emocjom: Czy naprawdę czuję wdzięczność, czy tylko ją deklaruję, bo tak wypada? Czy w mojej rodzinie wdzięczność była formą szantażu? Czy potrafię odpuścić sobie ocenianie, że jestem „złą córką” czy „niewdzięczną partnerką”? Wdzięczność jest procesem, który zaczyna się od… zgody na niewdzięczność. Dopiero gdy poczujemy się wolne od cudzych oczekiwań, możemy autentycznie docenić innych i siebie. Wdzięczność jako droga do siebie, a nie narzędzie kontroli Wdzięczność jako droga do siebie, a nie narzędzie kontroli Joanna Olekszyk i Marta Niedźwiecka przyglądają się temu, jak kultura oczekiwań niszczy nasze poczucie sprawczości. To rozmowa o wolności emocjonalnej, odwadze do powiedzenia „nie” i o tym, dlaczego szczere „dziękuję” przychodzi tylko wtedy, gdy jesteśmy w kontakcie z własnymi potrzebami. Chcesz odkryć, czym naprawdę jest wdzięczność? Posłuchaj 6. odcinka podcastu  „Niezbędnik Nowoczesnej Dziewczyny”  i przekonaj się, że nie wszystko w życiu musisz doceniać – czasem warto najpierw… zrozumieć siebie.  Sponsorem odcinka jest NIVONA, producent automatycznych ekspresów do kawy, które pomagają odnaleźć spokój w codzienności. Czasem jedyne, czego naprawdę potrzebujemy, to chwila z własnymi myślami - i filiżanka kawy, która smakuje dokładnie tak, jak lubimy.

„Bądź wdzięczna za to, co masz” – słyszymy od dziecka. Ale czy taka wymuszona wdzięczność faktycznie działa? Czy może staje się narzędziem manipulacji i źródłem poczucia winy? W najnowszym odcinku podcastu „Niezbędnik Nowoczesnej Dziewczyny” Joanna Olekszyk rozmawia z Martą Niedźwiecką o tym, dlaczego prawdziwe docenienie życia nigdy nie przychodzi z zewnątrz i dlaczego warto odzyskać wolność w przeżywaniu własnych emocji.

Sponsorem odcinka jest NIVONA, producent automatycznych ekspresów do kawy.

Wychowujemy się w świecie, który od najmłodszych lat uczy nas jednego: „bądź wdzięczna”. Rodzice, nauczyciele, bliscy – wszyscy powtarzają, że wdzięczność to klucz do dobrego życia. Ale co jeśli ta wdzięczność jest wymuszona? „W ramach socjalizacji słyszymy: dlaczego nie doceniasz, jak wiele dla ciebie robię? To nie jest prawdziwa wdzięczność, tylko próba kontroli” – mówi Marta Niedźwiecka, psycholożka i terapeutka.

Wdzięczność jest pięknym uczuciem, ale tylko wtedy, gdy wypływa z nas samych. Próby jej narzucania kończą się odwrotnym efektem – buntem, poczuciem winy i trudnością w budowaniu zdrowych relacji.

Kiedy docenianie staje się ciężarem
Zmuszanie do wdzięczności to częsty mechanizm w systemach rodzinnych. „Wdzięczność dzieci rodzi się naturalnie wtedy, kiedy są wolne, a nie wtedy, kiedy ktoś im ją nakazuje” – podkreśla Niedźwiecka. Rodzice, którzy oczekują wdzięczności za każde poświęcenie, często nieświadomie wciągają swoje dzieci w emocjonalne gry, które prowadzą do frustracji i zamknięcia.

W dorosłym życiu skutki takiej socjalizacji są równie dotkliwe. „Jesteśmy poddawani terrorowi wdzięczności – ktoś nam mówi, że musimy być wdzięczne nawet za cierpienie czy chorobę, którą zesłał los” – tłumaczy ekspertka. Tymczasem zdrowa wdzięczność nie jest obowiązkiem, a wyborem.

Jak odzyskać wolność emocjonalną?

Co zrobić, by nie ulec presji wiecznego doceniania i nie tkwić w relacjach opartych na poczuciu winy? Marta Niedźwiecka radzi, by najpierw przyjrzeć się własnym granicom i emocjom:

  • Czy naprawdę czuję wdzięczność, czy tylko ją deklaruję, bo tak wypada?

  • Czy w mojej rodzinie wdzięczność była formą szantażu?

  • Czy potrafię odpuścić sobie ocenianie, że jestem „złą córką” czy „niewdzięczną partnerką”?

Wdzięczność jest procesem, który zaczyna się od… zgody na niewdzięczność. Dopiero gdy poczujemy się wolne od cudzych oczekiwań, możemy autentycznie docenić innych i siebie.

Wdzięczność jako droga do siebie, a nie narzędzie kontroli
Wdzięczność jako droga do siebie, a nie narzędzie kontroli

Joanna Olekszyk i Marta Niedźwiecka przyglądają się temu, jak kultura oczekiwań niszczy nasze poczucie sprawczości. To rozmowa o wolności emocjonalnej, odwadze do powiedzenia „nie” i o tym, dlaczego szczere „dziękuję” przychodzi tylko wtedy, gdy jesteśmy w kontakcie z własnymi potrzebami.

Chcesz odkryć, czym naprawdę jest wdzięczność? Posłuchaj 6. odcinka podcastu „Niezbędnik Nowoczesnej Dziewczyny”  i przekonaj się, że nie wszystko w życiu musisz doceniać – czasem warto najpierw… zrozumieć siebie. 
Sponsorem odcinka jest NIVONA, producent automatycznych ekspresów do kawy, które pomagają odnaleźć spokój w codzienności. Czasem jedyne, czego naprawdę potrzebujemy, to chwila z własnymi myślami - i filiżanka kawy, która smakuje dokładnie tak, jak lubimy.

„Są miłości bez zazdrości". Na czym polegają otwarte związki? | „Rób to bez presji”, s. 2, odc. 3
2025-07-23 09:49:27

Związki otwarte – temat, który jednych fascynuje, innych przeraża. Czy miłość i pożądanie zawsze muszą iść w parze? Czy można kochać jedną osobę, a jednocześnie pozwalać sobie i partnerowi na bliskość z kimś innym? W trzecim odcinku drugiego sezonu podcastu „Rób to bez presji” Magdalena Kuszewska wraz z seksuologami Michałem Tęczą i Michałem Sawickim rozmawia o odważnym, ale coraz częściej podejmowanym temacie: jak świadomie otworzyć związek. Otwarte związki, jak podkreślają rozmówcy, nie mają nic wspólnego ze zdradą. Wręcz przeciwnie – to model, w którym wszystkie strony świadomie zgadzają się na wprowadzanie do życia (i łóżka) innych osób. „W takich relacjach przegaduje się zasady częściej niż w tradycyjnych” – zauważa Michał Sawicki. A zasady mogą być różne: czy można przyprowadzać inne osoby do domu? Czy wspólne łóżko jest przestrzenią do dzielenia się intymnością? Jakie są granice fizyczne i emocjonalne? „Są miłości bez zazdrości” – mówi Michał Tęcza, obalając jeden z największych mitów o związkach otwartych. W naszej kulturze zazdrość często traktujemy jako dowód miłości, ale w praktyce może być pułapką. Partnerzy, którzy decydują się na otwartą relację, muszą wykonać ogromną pracę emocjonalną: nazwać swoje potrzeby, ustalić jasne granice i nauczyć się rozmawiać o tym, co dotąd było tematem tabu. Kiedy jest najgorszy moment na otwieranie relacji? Wiele par zaczyna rozważać otwarty związek wtedy, gdy między nimi coś się psuje. To błąd. „Najgorszym momentem na otwieranie związku jest kryzys” – podkreślają eksperci. W takim czasie łatwo pomylić potrzebę ucieczki z gotowością do nowego modelu relacji. Otwarta relacja wymaga ogromnego zaufania i stabilności, a nie desperackiego szukania emocji na zewnątrz. Co jednak zrobić, jeśli tylko jedna osoba w parze czuje się gotowa na otwarcie? Jak mówi Michał Tęcza, takie sytuacje są trudne i wymagają empatii z obu stron: „Co zrobić, jak jedna osoba jest mono, a druga poli? Najważniejsze jest, żeby nie naciskać i nie przekraczać cudzych granic. Bo lęki często sprowadzają się do prostego zdania:  ja spadnę z pierwszego miejsca ”. Związki otwarte a bezpieczeństwo Podcast porusza również kwestie, o których rzadko mówi się wprost – jak dbać o zdrowie fizyczne i emocjonalne w otwartej relacji. „Infekcje przenoszone drogą płciową to superważny temat” – przypomina Michał Sawicki. Świadomość ryzyka, regularne badania, stosowanie zabezpieczeń – to podstawy, o których nie można zapominać, jeśli decydujemy się na relację z wieloma partnerami. Otwarte związki mogą działać. Mogą budować bliskość, pogłębiać więź i uczyć szczerości. Mogą też – jeśli nie są oparte na komunikacji i zgodzie – zranić. To nie model dla każdego, ale warto o nim rozmawiać, zamiast przykrywać go warstwą stereotypów i moralnych ocen. Tradycyjne modele związku przestają być oczywistością. Coraz więcej osób szuka własnych dróg do bliskości i spełnienia. Ten odcinek „Rób to bez presji” to obowiązkowa pozycja dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, czym naprawdę są związki otwarte – bez strachu, mitów i tabu. Czy związki otwarte to przyszłość relacji?

Związki otwarte – temat, który jednych fascynuje, innych przeraża. Czy miłość i pożądanie zawsze muszą iść w parze? Czy można kochać jedną osobę, a jednocześnie pozwalać sobie i partnerowi na bliskość z kimś innym? W trzecim odcinku drugiego sezonu podcastu „Rób to bez presji” Magdalena Kuszewska wraz z seksuologami Michałem Tęczą i Michałem Sawickim rozmawia o odważnym, ale coraz częściej podejmowanym temacie: jak świadomie otworzyć związek.

Otwarte związki, jak podkreślają rozmówcy, nie mają nic wspólnego ze zdradą. Wręcz przeciwnie – to model, w którym wszystkie strony świadomie zgadzają się na wprowadzanie do życia (i łóżka) innych osób. „W takich relacjach przegaduje się zasady częściej niż w tradycyjnych” – zauważa Michał Sawicki. A zasady mogą być różne: czy można przyprowadzać inne osoby do domu? Czy wspólne łóżko jest przestrzenią do dzielenia się intymnością? Jakie są granice fizyczne i emocjonalne?

„Są miłości bez zazdrości” – mówi Michał Tęcza, obalając jeden z największych mitów o związkach otwartych. W naszej kulturze zazdrość często traktujemy jako dowód miłości, ale w praktyce może być pułapką. Partnerzy, którzy decydują się na otwartą relację, muszą wykonać ogromną pracę emocjonalną: nazwać swoje potrzeby, ustalić jasne granice i nauczyć się rozmawiać o tym, co dotąd było tematem tabu.

Kiedy jest najgorszy moment na otwieranie relacji?

Wiele par zaczyna rozważać otwarty związek wtedy, gdy między nimi coś się psuje. To błąd. „Najgorszym momentem na otwieranie związku jest kryzys” – podkreślają eksperci. W takim czasie łatwo pomylić potrzebę ucieczki z gotowością do nowego modelu relacji. Otwarta relacja wymaga ogromnego zaufania i stabilności, a nie desperackiego szukania emocji na zewnątrz.

Co jednak zrobić, jeśli tylko jedna osoba w parze czuje się gotowa na otwarcie? Jak mówi Michał Tęcza, takie sytuacje są trudne i wymagają empatii z obu stron: „Co zrobić, jak jedna osoba jest mono, a druga poli? Najważniejsze jest, żeby nie naciskać i nie przekraczać cudzych granic. Bo lęki często sprowadzają się do prostego zdania: ja spadnę z pierwszego miejsca”.

Związki otwarte a bezpieczeństwo

Podcast porusza również kwestie, o których rzadko mówi się wprost – jak dbać o zdrowie fizyczne i emocjonalne w otwartej relacji. „Infekcje przenoszone drogą płciową to superważny temat” – przypomina Michał Sawicki. Świadomość ryzyka, regularne badania, stosowanie zabezpieczeń – to podstawy, o których nie można zapominać, jeśli decydujemy się na relację z wieloma partnerami.

Otwarte związki mogą działać. Mogą budować bliskość, pogłębiać więź i uczyć szczerości. Mogą też – jeśli nie są oparte na komunikacji i zgodzie – zranić. To nie model dla każdego, ale warto o nim rozmawiać, zamiast przykrywać go warstwą stereotypów i moralnych ocen.

Tradycyjne modele związku przestają być oczywistością. Coraz więcej osób szuka własnych dróg do bliskości i spełnienia.

Ten odcinek „Rób to bez presji” to obowiązkowa pozycja dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, czym naprawdę są związki otwarte – bez strachu, mitów i tabu. Czy związki otwarte to przyszłość relacji?


„Potrafię z dystansu spojrzeć na chaos i nie wchodzić w niego". Grażyna Torbicka o przywództwie i sile bycia sobą | „Kobiety rządzą" odc. 2
2025-07-22 12:28:15

„Jestem waleczna” – mówi Grażyna Torbicka w drugim odcinku nowego podcastu Zwierciadła „Kobiety rządzą". Joanna Olekszyk rozmawia ze słynną dziennikarką filmową i dyrektorką artystyczną Festiwalu Dwa Brzegi. Posłuchaj, jak z pełnym dystansem buduje festiwalową machinę, czemu chaos nie paraliżuje liderki i jakie filmowe atrakcje przyciągną publiczność od 26 lipca do 3 sierpnia w Kazimierzu Dolnym i Janowcu nad Wisłą. Festiwal Dwa Brzegi to nie tylko kino na najwyższym poziomie, ale i opowieść o sile kobiecego przywództwa. W pierwszym odcinku cyklu „Kobiety rządzą” Joanna Olekszyk rozmawia z Grażyną Torbicką o pasji, która stała się misją, i o tym, jak w chaosie świata kultury odnaleźć własny kompas. Autentyczność – klucz do przetrwania każdej burzy – Bardzo ważne w tej pracy jest pozostać sobą. Bo jak jesteś sobą, to choćby nie wiem, jaka sytuacja się zdarzyła, zawsze wybrniesz z niej – mówi Grażyna Torbicka w rozmowie z Joanną Olekszyk. To właśnie autentyczność i wewnętrzna siła pozwoliły jej od lat budować markę Festiwalu Dwa Brzegi, który już 26 lipca ponownie przyciągnie do Kazimierza Dolnego i Janowca miłośników kina z całego świata. W pierwszym odcinku nowego cyklu „Kobiety rządzą” poznajemy nie tylko kulisy pracy liderki, ale i osobiste refleksje Torbickiej, która do roli dyrektorki artystycznej przyniosła nie tylko wieloletnią wiedzę filmową, lecz także umiejętność patrzenia na chaos z dystansem. „Potrafię z dystansu spojrzeć na chaos, który panuje i nie wchodzić w niego” – przyznaje, definiując sekret utrzymania spokoju wewnętrznego. To właśnie ta postawa pozwala jej prowadzić ekipę, podejmować trudne decyzje i działać skutecznie w festiwalowym świecie. Potknięcia tak, ale z umiarem „Dziś potknięcia są najbardziej cenne, bo zatrzymują uwagę widza, ale to też bywa zgubne. Zaczynamy się zajmować powierzchownością” – analizuje Torbicka. Jak uniknąć tej pułapki? – „Musisz zrobić sobie jakąś drabinkę, przygotowanie się do pracy jest konieczne” – radzi dziennikarka. Festiwal Dwa Brzegi 2025 – co czeka widzów? Tegoroczna 19. edycja Festiwalu Dwa Brzegi upływa pod znakiem kina światowego, klasyki i debiutów, ale także sztuki, literatury i muzyki. Wśród najważniejszych atrakcji znajdują się: Świat pod namiotem – sekcja dla fanów najnowszych tytułów z Cannes, Berlina, Wenecji i Sundance, które zabrzmią na festiwalowych seansach i zostaną ocenione przez publiczność. Retrospektywy mistrzów kina – hołd dla Neila Jordana, pokazy jego najbardziej znanych dzieł, a także sekcja „I Bóg stworzył aktora…” poświęcona Marcinowi Dorocińskiemu, który poprowadzi spotkanie z widzami. Niezależny Konkurs Filmów Krótkometrażowych – 28 tytułów, premiery i wrażenia w sali kinowej z perspektywy jury widzów. Retrospektywa Krauze & Kos‑Krauze – przegląd takich filmów jak  Gry uliczne ,  Dług ,  Mój Nikifor ; uczta dla znawców polskiego kina. „Kobiety rządzą” to nowy cykl podcastów magazynu Zwierciadło, w którym Joanna Olekszyk rozmawia z kobietami-liderkami – artystkami, przedsiębiorczyniami, aktywistkami – o ich drodze do sukcesu, sile wewnętrznej i sposobach, by zmieniać świat wokół siebie.  

„Jestem waleczna” – mówi Grażyna Torbicka w drugim odcinku nowego podcastu Zwierciadła „Kobiety rządzą". Joanna Olekszyk rozmawia ze słynną dziennikarką filmową i dyrektorką artystyczną Festiwalu Dwa Brzegi. Posłuchaj, jak z pełnym dystansem buduje festiwalową machinę, czemu chaos nie paraliżuje liderki i jakie filmowe atrakcje przyciągną publiczność od 26 lipca do 3 sierpnia w Kazimierzu Dolnym i Janowcu nad Wisłą.

Festiwal Dwa Brzegi to nie tylko kino na najwyższym poziomie, ale i opowieść o sile kobiecego przywództwa. W pierwszym odcinku cyklu „Kobiety rządzą” Joanna Olekszyk rozmawia z Grażyną Torbicką o pasji, która stała się misją, i o tym, jak w chaosie świata kultury odnaleźć własny kompas.

Autentyczność – klucz do przetrwania każdej burzy

– Bardzo ważne w tej pracy jest pozostać sobą. Bo jak jesteś sobą, to choćby nie wiem, jaka sytuacja się zdarzyła, zawsze wybrniesz z niej – mówi Grażyna Torbicka w rozmowie z Joanną Olekszyk. To właśnie autentyczność i wewnętrzna siła pozwoliły jej od lat budować markę Festiwalu Dwa Brzegi, który już 26 lipca ponownie przyciągnie do Kazimierza Dolnego i Janowca miłośników kina z całego świata.

W pierwszym odcinku nowego cyklu „Kobiety rządzą” poznajemy nie tylko kulisy pracy liderki, ale i osobiste refleksje Torbickiej, która do roli dyrektorki artystycznej przyniosła nie tylko wieloletnią wiedzę filmową, lecz także umiejętność patrzenia na chaos z dystansem. „Potrafię z dystansu spojrzeć na chaos, który panuje i nie wchodzić w niego” – przyznaje, definiując sekret utrzymania spokoju wewnętrznego. To właśnie ta postawa pozwala jej prowadzić ekipę, podejmować trudne decyzje i działać skutecznie w festiwalowym świecie.

Potknięcia tak, ale z umiarem

„Dziś potknięcia są najbardziej cenne, bo zatrzymują uwagę widza, ale to też bywa zgubne. Zaczynamy się zajmować powierzchownością” – analizuje Torbicka. Jak uniknąć tej pułapki? – „Musisz zrobić sobie jakąś drabinkę, przygotowanie się do pracy jest konieczne” – radzi dziennikarka.

Festiwal Dwa Brzegi 2025 – co czeka widzów?

Tegoroczna 19. edycja Festiwalu Dwa Brzegi upływa pod znakiem kina światowego, klasyki i debiutów, ale także sztuki, literatury i muzyki. Wśród najważniejszych atrakcji znajdują się:

  • Świat pod namiotem – sekcja dla fanów najnowszych tytułów z Cannes, Berlina, Wenecji i Sundance, które zabrzmią na festiwalowych seansach i zostaną ocenione przez publiczność.
  • Retrospektywy mistrzów kina – hołd dla Neila Jordana, pokazy jego najbardziej znanych dzieł, a także sekcja „I Bóg stworzył aktora…” poświęcona Marcinowi Dorocińskiemu, który poprowadzi spotkanie z widzami.
  • Niezależny Konkurs Filmów Krótkometrażowych – 28 tytułów, premiery i wrażenia w sali kinowej z perspektywy jury widzów.
  • Retrospektywa Krauze & Kos‑Krauze – przegląd takich filmów jak Gry uliczne, Dług, Mój Nikifor; uczta dla znawców polskiego kina.


„Kobiety rządzą” to nowy cykl podcastów magazynu

Zwierciadło, w którym Joanna Olekszyk rozmawia z kobietami-liderkami – artystkami, przedsiębiorczyniami, aktywistkami – o ich drodze do sukcesu, sile wewnętrznej i sposobach, by zmieniać świat wokół siebie.

 

„Czasem w Warszawie nie odróżniam tygodnia od tygodnia". Łukasz Nowicki o podróżach wewnętrznych | „Mężczyzna jest człowiekiem”, odc. 4
2025-07-18 14:10:28

„Potrafię powiedzieć, co 15 lat temu robiłem w Ugandzie, a nie pamiętam, co wczoraj robiłem w Warszawie" – przyznaje Łukasz Nowicki w drugiej części rozmowy z Beatą Biały będącej 4. odcinkiem podcastu „Mężczyzna jest człowiekiem”. Aktor, podróżnik i prezenter telewizyjny opowiada o męskości widzianej przez pryzmat drogi – tej przez świat i tej w głąb siebie. Dlaczego to właśnie w trudnych chwilach otwieramy się na emocje? Czy podróżowanie może być sposobem na odzyskanie wrażliwości? Podróżowanie to dla wielu sposób na odpoczynek, oderwanie się od codzienności i naładowanie baterii. Dla Łukasza Nowickiego droga ma jednak głębszy wymiar – staje się metaforą życia, przestrzenią do zadawania sobie najważniejszych pytań i odrywania emocji, które na co dzień bywają tłumione. W drodze otwierają się emocje To właśnie wtedy, gdy życie przestaje być wygodne, mężczyzna zaczyna konfrontować się z własnymi lękami, pragnieniami i wrażliwością. Nie chodzi jednak o ucieczkę przed rzeczywistością, ale o świadome pozwolenie sobie na przeżywanie – czegoś, co współczesna kultura męska często spycha na dalszy plan. „Mężczyzna w drodze” to nie tylko ktoś z plecakiem przemierzający kolejne kontynenty. To również symbol wewnętrznej podróży – procesu, w którym mężczyzna uczy się słuchać siebie i odzyskiwać kontakt z własnymi potrzebami. W rozmowie z Beatą Biały Łukasz Nowicki opowiada o swoich doświadczeniach z terapii, która stała się dla niego ważnym etapem powrotu do równowagi. Powroty bywają trudne, ale bez nich żadna podróż nie ma sensu. W końcu najważniejszym celem każdej drogi jest odnalezienie domu – nie tylko tego w sensie dosłownym, ale także metaforycznego, w którym człowiek czuje się sobą. Mężczyzna w drodze: co to znaczy? „Potrafię powiedzieć, co 15 lat temu robiłem w Ugandzie, a nie pamiętam, co wczoraj robiłem w Warszawie. Tu dni zlewają się w jedną całość. Czasem nie odróżniam tygodnia od tygodnia” – mówi. To zdanie trafia prosto w serce każdego, kto choć raz poczuł się zagubiony w rytmie współczesnego miasta, gdzie dni tygodnia zlewają się w jeden szary strumień obowiązków. Podróże bywają wymagające. Brak wygód, nieprzewidziane sytuacje i odcięcie od „bezpiecznej bazy” wyzwalają w nas inne mechanizmy niż te, które działają w stabilnej codzienności. „Jak jest łatwo, to emocje się nie otwierają. Może to mężczyźni tak mają” – zastanawia się Łukasz Nowicki. Dlaczego współczesnym mężczyznom tak trudno wyrwać się z rutyny i otworzyć na emocje i co oznacza „droga do domu” w kontekście relacji z samym sobą?

„Potrafię powiedzieć, co 15 lat temu robiłem w Ugandzie, a nie pamiętam, co wczoraj robiłem w Warszawie" – przyznaje Łukasz Nowicki w drugiej części rozmowy z Beatą Biały będącej 4. odcinkiem podcastu „Mężczyzna jest człowiekiem”. Aktor, podróżnik i prezenter telewizyjny opowiada o męskości widzianej przez pryzmat drogi – tej przez świat i tej w głąb siebie. Dlaczego to właśnie w trudnych chwilach otwieramy się na emocje? Czy podróżowanie może być sposobem na odzyskanie wrażliwości?

Podróżowanie to dla wielu sposób na odpoczynek, oderwanie się od codzienności i naładowanie baterii. Dla Łukasza Nowickiego droga ma jednak głębszy wymiar – staje się metaforą życia, przestrzenią do zadawania sobie najważniejszych pytań i odrywania emocji, które na co dzień bywają tłumione.

W drodze otwierają się emocje

To właśnie wtedy, gdy życie przestaje być wygodne, mężczyzna zaczyna konfrontować się z własnymi lękami, pragnieniami i wrażliwością. Nie chodzi jednak o ucieczkę przed rzeczywistością, ale o świadome pozwolenie sobie na przeżywanie – czegoś, co współczesna kultura męska często spycha na dalszy plan.

„Mężczyzna w drodze” to nie tylko ktoś z plecakiem przemierzający kolejne kontynenty. To również symbol wewnętrznej podróży – procesu, w którym mężczyzna uczy się słuchać siebie i odzyskiwać kontakt z własnymi potrzebami. W rozmowie z Beatą Biały Łukasz Nowicki opowiada o swoich doświadczeniach z terapii, która stała się dla niego ważnym etapem powrotu do równowagi.

Powroty bywają trudne, ale bez nich żadna podróż nie ma sensu. W końcu najważniejszym celem każdej drogi jest odnalezienie domu – nie tylko tego w sensie dosłownym, ale także metaforycznego, w którym człowiek czuje się sobą.

Mężczyzna w drodze: co to znaczy?

„Potrafię powiedzieć, co 15 lat temu robiłem w Ugandzie, a nie pamiętam, co wczoraj robiłem w Warszawie. Tu dni zlewają się w jedną całość. Czasem nie odróżniam tygodnia od tygodnia” – mówi. To zdanie trafia prosto w serce każdego, kto choć raz poczuł się zagubiony w rytmie współczesnego miasta, gdzie dni tygodnia zlewają się w jeden szary strumień obowiązków.

Podróże bywają wymagające. Brak wygód, nieprzewidziane sytuacje i odcięcie od „bezpiecznej bazy” wyzwalają w nas inne mechanizmy niż te, które działają w stabilnej codzienności. „Jak jest łatwo, to emocje się nie otwierają. Może to mężczyźni tak mają” – zastanawia się Łukasz Nowicki.

Dlaczego współczesnym mężczyznom tak trudno wyrwać się z rutyny i otworzyć na emocje i co oznacza „droga do domu” w kontekście relacji z samym sobą?

„Ja i moja rodzina nie używamy past z fluorem". Trzy sposoby dr. Emmy Kiworkowej na zdrowe zęby | „Jak zdrowie”, odc. 5
2025-07-17 12:34:42

Czy wiesz, że stomatolog może być pierwszą osobą, która zauważy u twojego dziecka bulimię? Albo że problemy z erekcją mogą wynikać z chorego przyzębia? Jama ustna to nie tylko uśmiech – to mapa zdrowia całego organizmu. W piątym odcinku podcastu „Jak zdrowie” Anna Augustyn-Protas rozmawia z dr Emmą Kiworkową, stomatolożką funkcjonalną, o tym, jak zadbać o zęby i dziąsła, aby chronić mózg, serce, a nawet płuca. Zdrowe zęby to nie tylko kwestia estetyki – to inwestycja w długowieczność i dobre samopoczucie. Dr Emma Kiworkowa, stomatolożka funkcjonalna, w rozmowie z Anną Augustyn-Protas wyjaśnia, jak choroby przyzębia wpływają na resztę organizmu i dlaczego jama ustna bywa pierwszym miejscem, w którym ujawniają się poważne problemy zdrowotne. Dowiedz się, czy warto używać płukanek, co myśli ekspertka o pastach z fluorem i jakie trzy nawyki mogą całkowicie zmienić twoje zdrowie jamy ustnej. Ten odcinek to nie tylko o zębach – to o zdrowiu całego ciała. Jama ustna – drugi po jelitach „wszechświat” bakterii Zdrowa jama ustna to coś więcej niż biały uśmiech i brak próchnicy. To kluczowy obszar naszego ciała, w którym mieszka ogromne skupisko bakterii. – Jama ustna ma drugą co do wielkości mikrobiotę zaraz po jelitach – podkreśla dr Emma Kiworkowa. Od jej stanu zależy równowaga w całym ciele, bo właśnie tu zaczynają się procesy, które mogą prowadzić do poważnych chorób lub przed nimi chronić. Jak pokazują najnowsze badania, aż 57 różnych schorzeń może mieć swoje źródło w jamie ustnej. Lista jest długa i zaskakująca: od cukrzycy i insulinooporności, przez chorobę Alzheimera, aż po choroby płuc czy udary mózgu. – Jeżeli pacjent ma chore przyzębie, trudniej mu kontrolować poziom cukru – wyjaśnia ekspertka, zwracając uwagę na powiązania między zdrowiem dziąseł a gospodarką hormonalną i metaboliczną. Kiedy zęby ostrzegają przed chorobami Wielu pacjentów nie zdaje sobie sprawy, że regularne kontrole u stomatologa mogą uchronić ich nie tylko przed bólem zęba, ale także przed poważnymi komplikacjami zdrowotnymi. – Stomatolog bywa pierwszą osobą, która odkryje, że nasze dziecko choruje bulimię – mówi dr Kiworkowa. Zmiany w szkliwie i dziąsłach bywają pierwszym sygnałem, że w organizmie lub psychice dzieje się coś niepokojącego. Nieleczone zapalenie dziąseł może przejść w zapalenie przyzębia – a wtedy cofnięcie procesu staje się już niemożliwe. – Zapalenie dziąsła jest odwracalne, ale zapalenie przyzębia już nie – ostrzega dr Emma. Zły stan przyzębia to nie tylko problem estetyczny czy funkcjonalny – może też prowadzić do problemów z erekcją u mężczyzn. – Problemy z erekcją często wynikają z choroby przyzębia – dodaje. Jak prawidłowo dbać o zęby i dziąsła? Codzienna higiena jamy ustnej nie musi oznaczać półki pełnej kosmetyków i specjalistycznych preparatów. – Nie jestem fanką płukanek do jamy ustnej – mówi dr Kiworkowa, zachęcając do prostych, naturalnych rozwiązań. Sama chętnie sięga po olej kokosowy, który poleca jako zdrową alternatywę dla chemicznych płukanek. Ekspertka przyznaje, że ona i jej rodzina nie używa też past z fluorem i zdradza, jaka jej zdaniem jest zdrowsza alternatywa. Co zrobić, żeby zachować zdrowy uśmiech przez lata? Dr Kiworkowa ma trzy proste zasady, które jej zdaniem mogą zdziałać więcej niż najbardziej zaawansowane zabiegi stomatologiczne. W podcaście porusza także modny ostatnio temat zaklejania ust taśmą na noc. Czy to naprawdę zdrowe? I czy warto eksperymentować z takimi metodami w imię lepszego snu i zdrowia jamy ustnej?

Czy wiesz, że stomatolog może być pierwszą osobą, która zauważy u twojego dziecka bulimię? Albo że problemy z erekcją mogą wynikać z chorego przyzębia? Jama ustna to nie tylko uśmiech – to mapa zdrowia całego organizmu. W piątym odcinku podcastu „Jak zdrowie” Anna Augustyn-Protas rozmawia z dr Emmą Kiworkową, stomatolożką funkcjonalną, o tym, jak zadbać o zęby i dziąsła, aby chronić mózg, serce, a nawet płuca.

Zdrowe zęby to nie tylko kwestia estetyki – to inwestycja w długowieczność i dobre samopoczucie. Dr Emma Kiworkowa, stomatolożka funkcjonalna, w rozmowie z Anną Augustyn-Protas wyjaśnia, jak choroby przyzębia wpływają na resztę organizmu i dlaczego jama ustna bywa pierwszym miejscem, w którym ujawniają się poważne problemy zdrowotne. Dowiedz się, czy warto używać płukanek, co myśli ekspertka o pastach z fluorem i jakie trzy nawyki mogą całkowicie zmienić twoje zdrowie jamy ustnej. Ten odcinek to nie tylko o zębach – to o zdrowiu całego ciała.

Jama ustna – drugi po jelitach „wszechświat” bakterii

Zdrowa jama ustna to coś więcej niż biały uśmiech i brak próchnicy. To kluczowy obszar naszego ciała, w którym mieszka ogromne skupisko bakterii. – Jama ustna ma drugą co do wielkości mikrobiotę zaraz po jelitach – podkreśla dr Emma Kiworkowa. Od jej stanu zależy równowaga w całym ciele, bo właśnie tu zaczynają się procesy, które mogą prowadzić do poważnych chorób lub przed nimi chronić.

Jak pokazują najnowsze badania, aż 57 różnych schorzeń może mieć swoje źródło w jamie ustnej. Lista jest długa i zaskakująca: od cukrzycy i insulinooporności, przez chorobę Alzheimera, aż po choroby płuc czy udary mózgu. – Jeżeli pacjent ma chore przyzębie, trudniej mu kontrolować poziom cukru – wyjaśnia ekspertka, zwracając uwagę na powiązania między zdrowiem dziąseł a gospodarką hormonalną i metaboliczną.

Kiedy zęby ostrzegają przed chorobami

Wielu pacjentów nie zdaje sobie sprawy, że regularne kontrole u stomatologa mogą uchronić ich nie tylko przed bólem zęba, ale także przed poważnymi komplikacjami zdrowotnymi. – Stomatolog bywa pierwszą osobą, która odkryje, że nasze dziecko choruje bulimię – mówi dr Kiworkowa. Zmiany w szkliwie i dziąsłach bywają pierwszym sygnałem, że w organizmie lub psychice dzieje się coś niepokojącego.

Nieleczone zapalenie dziąseł może przejść w zapalenie przyzębia – a wtedy cofnięcie procesu staje się już niemożliwe. – Zapalenie dziąsła jest odwracalne, ale zapalenie przyzębia już nie – ostrzega dr Emma. Zły stan przyzębia to nie tylko problem estetyczny czy funkcjonalny – może też prowadzić do problemów z erekcją u mężczyzn. – Problemy z erekcją często wynikają z choroby przyzębia – dodaje.

Jak prawidłowo dbać o zęby i dziąsła?
Codzienna higiena jamy ustnej nie musi oznaczać półki pełnej kosmetyków i specjalistycznych preparatów. – Nie jestem fanką płukanek do jamy ustnej – mówi dr Kiworkowa, zachęcając do prostych, naturalnych rozwiązań. Sama chętnie sięga po olej kokosowy, który poleca jako zdrową alternatywę dla chemicznych płukanek.

Ekspertka przyznaje, że ona i jej rodzina nie używa też past z fluorem i zdradza, jaka jej zdaniem jest zdrowsza alternatywa.

Co zrobić, żeby zachować zdrowy uśmiech przez lata? Dr Kiworkowa ma trzy proste zasady, które jej zdaniem mogą zdziałać więcej niż najbardziej zaawansowane zabiegi stomatologiczne.

W podcaście porusza także modny ostatnio temat zaklejania ust taśmą na noc. Czy to naprawdę zdrowe? I czy warto eksperymentować z takimi metodami w imię lepszego snu i zdrowia jamy ustnej?

„Kobiety chcą wygrywać chwile, dlatego często przegrywają". Magda Gessler o polskim zarządzaniu | „zaTASKowani 2”, odc.3
2025-07-16 13:08:19

- Polki wykonują dziesięć rzeczy naraz, więc trudno im znaleźć partnera, bo mężczyźni są jednotorowi - tak Magda Gessler opisuje polskich menadżerów, których spotyka w trakcie „Kuchennych rewolucji". Badania socjolożek, Katarzyny Krzywickiej i Doroty Peretiatkowicz potwierdzają ten obraz: „Światy nam się odwróciły". Czy tzw. kultura polish menagement ma najczęściej twarz kobiety? Zapraszamy na 3. odcinek podcastu „zaTASKowani 2". „Panie Areczku klimatyzacja jest dla zarządu, dla pana mamy zamrożenie podwyżek” - tym w gruncie rzeczy smutnym letnim żartem zaczynamy rozmowę o kulturze tzw. polish menagement, która nie jest reliktem lat 90. A jak widać po ostatnio popularnym cyklu memów z panem Areczkiem ma się dobrze. Rozmawiamy o tym z Magdą Gessler, której nie trzeba przedstawiać, ale chętnie przytoczę tu charakterystykę Doroty Masłowskiej z cyklu jej felietonów „Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu”: „(...) jest gastronomiczną Larą Croft, fighterką sprzedającą rytualne (może nieco wrestlingowe) laczki na ryj polskim mężczyznom. (...) A to monumentalna panorama społeczna Polski ostatnich lat, galeria twarzy niespotykanego rozmachu”. Nadciąga „nieznośnie kompetentna”, „Magdagedon” aka „Gesslerolot” oraz stałe komentatorki „zaTASKowanych” i równie bezkompromisowe obserwatorki polskiej rzeczywistości: Katarzyna Krzywicka i Dorota Peretiatkowicz, czyli Socjolożki.pl. Skąd, poza cyklem memów i nagłaśnianymi pojedynczymi historiami, jak tej z Radomia o graficzce wyrzuconej przez Skype'a po drugim dniu pracy, bo nie znała firmowych aplikacji? „Nie ma etosu pracy, nie mamy zaplecza” Polska uzyskuje w firmach jeden z wyższych wyników w kategorii „power distance”, czyli dystansu władzy, który wprowadził holenderski psycholog społeczny, Geert Hofstede (1928-2020), a zbadano w projekcie The GLOBE Study. Nasz wynik to 68 i jest on znacznie wyższy od światowej średniej (55), nie mówiąc o dystansie do liderów demokratycznego zarządzania jak USA (40), Wlk. Brytania i Niemcy (po 35), Dania (18). Co to oznacza w praktyce? Polacy akceptują w pracy wyraźne hierarchie i autorytarny styl zarządzania. Szefowie rzadko konsultują decyzje z zespołami, a te z kolei niechętnie je kwestionują. Gdy dodamy do tego niewielką często świadomość biznesową menadżerów, zaczyna się marazm. - Nie ma etosu pracy, nie mamy zaplecza, brakuje ludzi do pracy. A już najgorsza rzecz, jaka mogła się wydarzyć w gastronomii to godzinówka - potwierdza Magda Gessler. - Restauratorzy często nie mają pojęcia o swoim biznesie. Starają się stworzyć świat, którego w ogóle nie znają, najczęściej włoski lub turecki - dodaje. „Kobiety chcą wygrywać chwile” Skąd w nas ta skłonność do zamykania się przed pracownikami, zmianami, trendami, chociaż ewidentnie widać, że to nie służy firmie?- To wynika z naszej historii. Kobiety w Polsce zawsze były najważniejsze, bo zostały. Opuszczone przez mężczyzn, przez historię i Boga. Ze swoim instynktem macierzyńskim, z instynktem przetrwania. Polki potrafią robić wiele rzeczy naraz. Dlatego tak trudno im znaleźć partnera, bo mężczyźni są zazwyczaj jednotorowi. Tak jest od dziesiątek lat - mówi restauratorka. Potwierdzają to badanie socjolożek. - Kobiety zawsze musiały same sobie zabezpieczyć byt. A jeżeli połączymy lęk z kontrolą, to mamy mieszankę wybuchową - dodaje Dorota Peretiatkowicz. - Kobiety chcą wygrywać chwile. Emocjonalne decyzje, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością - dopowiada Magda Gessler. A gdzie w tym ci mężczyźni - trawestując tytuł szlagieru Danuty Rinn? - Nie ma kryzysu męskości, jest kryzys relacji, jak pokazują nasze badania. Te światy nam się odwróciły. Mężczyźni chcą przede wszystkim zaimponować partnerce, a ona chce być niezależna finansowo - wyjaśnia Katarzyna Krzywicka. Czy „polish menagement” ma najczęściej twarz kobiety oraz ile w tej chwili wynosi pensja kucharza nad morzem?

- Polki wykonują dziesięć rzeczy naraz, więc trudno im znaleźć partnera, bo mężczyźni są jednotorowi - tak Magda Gessler opisuje polskich menadżerów, których spotyka w trakcie „Kuchennych rewolucji". Badania socjolożek, Katarzyny Krzywickiej i Doroty Peretiatkowicz potwierdzają ten obraz: „Światy nam się odwróciły". Czy tzw. kultura polish menagement ma najczęściej twarz kobiety? Zapraszamy na 3. odcinek podcastu „zaTASKowani 2".

„Panie Areczku klimatyzacja jest dla zarządu, dla pana mamy zamrożenie podwyżek” - tym w gruncie rzeczy smutnym letnim żartem zaczynamy rozmowę o kulturze tzw. polish menagement, która nie jest reliktem lat 90. A jak widać po ostatnio popularnym cyklu memów z panem Areczkiem ma się dobrze.

Rozmawiamy o tym z Magdą Gessler, której nie trzeba przedstawiać, ale chętnie przytoczę tu charakterystykę Doroty Masłowskiej z cyklu jej felietonów „Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu”: „(...) jest gastronomiczną Larą Croft, fighterką sprzedającą rytualne (może nieco wrestlingowe) laczki na ryj polskim mężczyznom. (...) A to monumentalna panorama społeczna Polski ostatnich lat, galeria twarzy niespotykanego rozmachu”. Nadciąga „nieznośnie kompetentna”, „Magdagedon” aka „Gesslerolot” oraz stałe komentatorki „zaTASKowanych” i równie bezkompromisowe obserwatorki polskiej rzeczywistości: Katarzyna Krzywicka i Dorota Peretiatkowicz, czyli Socjolożki.pl.

Skąd, poza cyklem memów i nagłaśnianymi pojedynczymi historiami, jak tej z Radomia o graficzce wyrzuconej przez Skype'a po drugim dniu pracy, bo nie znała firmowych aplikacji?

„Nie ma etosu pracy, nie mamy zaplecza”

Polska uzyskuje w firmach jeden z wyższych wyników w kategorii „power distance”, czyli dystansu władzy, który wprowadził holenderski psycholog społeczny, Geert Hofstede (1928-2020), a zbadano w projekcie The GLOBE Study. Nasz wynik to 68 i jest on znacznie wyższy od światowej średniej (55), nie mówiąc o dystansie do liderów demokratycznego zarządzania jak USA (40), Wlk. Brytania i Niemcy (po 35), Dania (18).

Co to oznacza w praktyce? Polacy akceptują w pracy wyraźne hierarchie i autorytarny styl zarządzania. Szefowie rzadko konsultują decyzje z zespołami, a te z kolei niechętnie je kwestionują. Gdy dodamy do tego niewielką często świadomość biznesową menadżerów, zaczyna się marazm. - Nie ma etosu pracy, nie mamy zaplecza, brakuje ludzi do pracy. A już najgorsza rzecz, jaka mogła się wydarzyć w gastronomii to godzinówka - potwierdza Magda Gessler. - Restauratorzy często nie mają pojęcia o swoim biznesie. Starają się stworzyć świat, którego w ogóle nie znają, najczęściej włoski lub turecki - dodaje.

„Kobiety chcą wygrywać chwile”
Skąd w nas ta skłonność do zamykania się przed pracownikami, zmianami, trendami, chociaż ewidentnie widać, że to nie służy firmie?- To wynika z naszej historii. Kobiety w Polsce zawsze były najważniejsze, bo zostały. Opuszczone przez mężczyzn, przez historię i Boga. Ze swoim instynktem macierzyńskim, z instynktem przetrwania. Polki potrafią robić wiele rzeczy naraz. Dlatego tak trudno im znaleźć partnera, bo mężczyźni są zazwyczaj jednotorowi. Tak jest od dziesiątek lat - mówi restauratorka. Potwierdzają to badanie socjolożek. - Kobiety zawsze musiały same sobie zabezpieczyć byt. A jeżeli połączymy lęk z kontrolą, to mamy mieszankę wybuchową - dodaje Dorota Peretiatkowicz. - Kobiety chcą wygrywać chwile. Emocjonalne decyzje, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością - dopowiada Magda Gessler. A gdzie w tym ci mężczyźni - trawestując tytuł szlagieru Danuty Rinn? - Nie ma kryzysu męskości, jest kryzys relacji, jak pokazują nasze badania. Te światy nam się odwróciły. Mężczyźni chcą przede wszystkim zaimponować partnerce, a ona chce być niezależna finansowo - wyjaśnia Katarzyna Krzywicka.

Czy „polish menagement” ma najczęściej twarz kobiety oraz ile w tej chwili wynosi pensja kucharza nad morzem?



„Przy okazji rozstań pokazujemy, co mamy pod dywanem". Wojciech Eichelberger o tym, kto radzi sobie lepiej w rodzinie patchworkowej | „Dylematy mamy i taty”, odc. 1
2025-07-15 13:43:51

Czy rodzina patchworkowa może dać dziecku większe poczucie bezpieczeństwa niż tradycyjna? Jak przeprowadzić dziecko przez rozstanie rodziców bez traumy? W podcaście „Dylematy mamy i taty” Alina Gutek i Wojciech Eichelberger rozmawiają o blaskach i cieniach życia w tym modelu rodziny, a pretekstem jest ich wspólna książka „Patchworkowe rodziny. Jak w nich żyć" (Wyd. Zwierciadło). Rozstanie rodziców to zawsze wstrząs – i dla dorosłych, i dla dzieci. Jak zauważa Wojciech Eichelberger, w takich momentach często pokazujemy, co mamy pod dywanem. Konflikty, emocje, nierozwiązane urazy nagle stają się widoczne jak nigdy wcześniej. W chaosie emocjonalnym łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze: o dzieciach. Jak mówi psychoterapeuta, pierwotne dzieci – te z pierwszych związków – najbardziej cierpią podczas układania życia na nowo. Mogą reagować lękiem, gniewem, wycofaniem albo nawet regresem rozwojowym – znów zaczynają się moczyć w nocy, choć już dawno z tego wyrosły. Dzieci nie mają jeszcze narzędzi, żeby zrozumieć i oswoić taką rewolucję – podkreśla psychoterapeuta. Kiedy powiedzieć dziecku o rozstaniu Rodzice często zadają sobie to pytanie. Psychoterapeuta radzi, by nie odwlekać tej rozmowy w nieskończoność. Dzieci czują wszystko szybciej niż nam się wydaje. Milczenie dorosłych wzmaga ich lęk – mówi. Ważne jest, by komunikat był jasny, dostosowany do wieku dziecka i spokojny. To nie czas na wzajemne pretensje i rozliczenia. Dziecko musi usłyszeć, że nadal jest kochane i że to nie ono ponosi winy za rozpad związku rodziców – podkreśla ekspert. Patchwork – największe wyzwania Tworzenie rodziny patchworkowej to ogromne wyzwanie. Nagle ludzie, którzy powołali dzieci do życia, muszą nauczyć się współpracować, mimo że już nie są razem – zauważa Eichelberger. Kluczem jest ułożenie relacji na nowo i ustalenie jasnych zasad, które będą chronić dzieci. Warto pamiętać o kilku zasadach: - Dbanie o hierarchię starszeństwa – dzieci z pierwszych związków potrzebują poczucia, że ich miejsce w rodzinie jest niezagrożon - Tygodniowe dyżury przy dzieciach pierwotnych – to dobry sposób, by każde z rodziców miało czas na pełną obecność - Uznanie emocji dzieci – złość, smutek czy zazdrość to normalne reakcje Co ciekawe, jak zauważa Eichelberger, kobiety lepiej radzą sobie w patchworkowych rodzinach – są bardziej elastyczne i łatwiej wchodzą w nowe role. U mężczyzn zaś często uruchamia się tzw. lwi instynkt – rywalizacja o swoje biologiczne dzieci z nowym partnerem ich matki. „Patchwork może dawać więcej bezpieczeństwa” Choć patchworkowe rodziny bywają pełne napięć, potrafią też być źródłem siły. Rodzina patchworkowa może dawać większe poczucie bezpieczeństwa niż taka mała, tradycyjna – mówi Eichelberger. Warunek? Dorośli muszą nauczyć się współpracy i wzajemnego szacunku. To wymaga dojrzałości, cierpliwości i gotowości na pracę nad sobą. Jeśli uda się stworzyć w domu atmosferę akceptacji, dzieci zyskują model relacji, który pomoże im w przyszłości – podkreśla terapeuta. Pełną rozmowę Aliny Gutek i Wojciecha Eichelbergera znajdziesz w książce  „Patchworkowe rodziny. Jak w nich żyć" (Wyd. Zwierciadło) , która nie lukruje rzeczywistości, ale też nie straszy – Alina i Wojcicech dzielą się doświadczeniem, wiedzą i pomagają zrozumieć mechanizmy, które rządzą patchworkowym życiem. To świetny przewodnik funkcjonowania we wspólnocie, którą tworzą byli i obecni partnerzy wraz z dziećmi oraz krewnymi. Znajdziesz w nim, m.in.: wskazówki, jak budować i dbać o relacje w rodzinie patchworkowej oraz narzędzia do radzenia sobie z emocjami, konfliktami i oczekiwaniami.

Czy rodzina patchworkowa może dać dziecku większe poczucie bezpieczeństwa niż tradycyjna? Jak przeprowadzić dziecko przez rozstanie rodziców bez traumy? W podcaście „Dylematy mamy i taty” Alina Gutek i Wojciech Eichelberger rozmawiają o blaskach i cieniach życia w tym modelu rodziny, a pretekstem jest ich wspólna książka „Patchworkowe rodziny. Jak w nich żyć" (Wyd. Zwierciadło).

Rozstanie rodziców to zawsze wstrząs – i dla dorosłych, i dla dzieci. Jak zauważa Wojciech Eichelberger, w takich momentach często pokazujemy, co mamy pod dywanem. Konflikty, emocje, nierozwiązane urazy nagle stają się widoczne jak nigdy wcześniej. W chaosie emocjonalnym łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze: o dzieciach.

Jak mówi psychoterapeuta, pierwotne dzieci – te z pierwszych związków – najbardziej cierpią podczas układania życia na nowo. Mogą reagować lękiem, gniewem, wycofaniem albo nawet regresem rozwojowym – znów zaczynają się moczyć w nocy, choć już dawno z tego wyrosły. Dzieci nie mają jeszcze narzędzi, żeby zrozumieć i oswoić taką rewolucję – podkreśla psychoterapeuta.

Kiedy powiedzieć dziecku o rozstaniu

Rodzice często zadają sobie to pytanie. Psychoterapeuta radzi, by nie odwlekać tej rozmowy w nieskończoność. Dzieci czują wszystko szybciej niż nam się wydaje. Milczenie dorosłych wzmaga ich lęk – mówi.

Ważne jest, by komunikat był jasny, dostosowany do wieku dziecka i spokojny. To nie czas na wzajemne pretensje i rozliczenia. Dziecko musi usłyszeć, że nadal jest kochane i że to nie ono ponosi winy za rozpad związku rodziców – podkreśla ekspert.

Patchwork – największe wyzwania

Tworzenie rodziny patchworkowej to ogromne wyzwanie. Nagle ludzie, którzy powołali dzieci do życia, muszą nauczyć się współpracować, mimo że już nie są razem – zauważa Eichelberger. Kluczem jest ułożenie relacji na nowo i ustalenie jasnych zasad, które będą chronić dzieci.

Warto pamiętać o kilku zasadach:

- Dbanie o hierarchię starszeństwa – dzieci z pierwszych związków potrzebują poczucia, że ich miejsce w rodzinie jest niezagrożon

- Tygodniowe dyżury przy dzieciach pierwotnych – to dobry sposób, by każde z rodziców miało czas na pełną obecność

- Uznanie emocji dzieci – złość, smutek czy zazdrość to normalne reakcje

Co ciekawe, jak zauważa Eichelberger, kobiety lepiej radzą sobie w patchworkowych rodzinach – są bardziej elastyczne i łatwiej wchodzą w nowe role. U mężczyzn zaś często uruchamia się tzw. lwi instynkt – rywalizacja o swoje biologiczne dzieci z nowym partnerem ich matki.

„Patchwork może dawać więcej bezpieczeństwa”

Choć patchworkowe rodziny bywają pełne napięć, potrafią też być źródłem siły. Rodzina patchworkowa może dawać większe poczucie bezpieczeństwa niż taka mała, tradycyjna – mówi Eichelberger. Warunek? Dorośli muszą nauczyć się współpracy i wzajemnego szacunku.

To wymaga dojrzałości, cierpliwości i gotowości na pracę nad sobą. Jeśli uda się stworzyć w domu atmosferę akceptacji, dzieci zyskują model relacji, który pomoże im w przyszłości – podkreśla terapeuta.

Pełną rozmowę Aliny Gutek i Wojciecha Eichelbergera znajdziesz w książce „Patchworkowe rodziny. Jak w nich żyć" (Wyd. Zwierciadło), która nie lukruje rzeczywistości, ale też nie straszy – Alina i Wojcicech dzielą się doświadczeniem, wiedzą i pomagają zrozumieć mechanizmy, które rządzą patchworkowym życiem.

To świetny przewodnik funkcjonowania we wspólnocie, którą tworzą byli i obecni partnerzy wraz z dziećmi oraz krewnymi. Znajdziesz w nim, m.in.: wskazówki, jak budować i dbać o relacje w rodzinie patchworkowej oraz narzędzia do radzenia sobie z emocjami, konfliktami i oczekiwaniami.


„Młodsze kobiety oceniają starsze, a nie na odwrót". Socjolożki o tym, że dla większości Polaków nie wypada zmienić pracy po 50 | „Słowo do słowa”, odc. 7
2025-07-11 11:00:00

- „Boimy się wystawić nogę na zewnątrz" – tak Dorota Peretiatkowicz opisuje lęk kobiet 50+ przed zawodowymi zmianami. I trudno się dziwić. Choć co trzecia Polka deklaruje, że praca jest dla niej ważna, to społeczne przekazy skutecznie podcinają jej skrzydła. Ochrona emerytalna czyni kobiety schodzącymi – dodaje ekspertka. W piątym odcinku „Słowo do słowa” Joanna Brodzik pyta swoje gościnie Katarzynę Krzywicką i wspomnianą Dorotę Peretiatkowicz, czyli Socjolożki.pl o to, dlaczego dojrzałe kobiety wciąż czują, że muszą ustępować miejsca młodszym i jak można to zmienić. Sponsorem odcinka jest Promensil Forte – suplement diety dla kobiet, które również w czasie menopauzy chcą żyć w zgodzie ze swoją naturą. Ponad 60 procent Polaków uważa, że po pięćdziesiątce nie wypada zmieniać pracy – i co ciekawe, najczęściej są to ludzie młodzi, w wieku 25–34 lat. To nie starsze kobiety oceniają młodsze, tylko odwrotnie – mówią socjolożki Dorota Peretiatkowicz i Katarzyna Krzywicka. W nowym odcinku podcastu „Słowo do słowa”, który prowadzi Joanna Brodzik, rozmawiają o paradoksach związanych z kobiecym dojrzewaniem, pracą i wiekiem. To rozmowa o stereotypach, menopauzie i odwadze, by zaczynać od nowa nawet wtedy, gdy kultura mówi: to już nie dla ciebie. Czy kobieta 50+ może zaczynać od nowa? Z badań wynika, że największe ograniczenia dla kobiet po 50. roku życia nie leżą w ciele ani psychice, ale w stereotypach. To nie menopauza odbiera im ambicje, tylko społeczny komunikat: już nie jesteś atrakcyjna zawodowo, czas się wycofać. - Wycinają nam mózgi komunikaty o menopauzie – mówi prowadząca i podkreśla, że dojrzałość to często czas największej sprawczości i odwagi. W odcinku poruszamy między innymi pytania, które zmuszają do refleksji. Czy kobieta 50+ może zaczynać od nowa? Społeczne przekonanie, że po pięćdziesiątce się nie ryzykuje, bywa zabójcze dla aspiracji kobiet. Jak przełamać ten lęk i pozwolić sobie na rozwój zamiast wycofania? Jak przekonania młodszych generacji wpływają na sytuację zawodową matek i cioć? Jak menopauza zmienia samopoczucie kobiet w miejscu pracy? I co mogą zrobić same kobiety oraz ich pracodawcy, by ten czas nie stał się zawodowym wyciszeniem, tylko renesansem? Dlaczego hasła o siostrzeństwie i feminizmie bywają używane jako kij na kobiety? Jakie ograniczenia są realne, a które to tylko społecznie narzucone stereotypy? I co możemy zrobić, by kobiety po pięćdziesiątce były postrzegane nie jak kończące karierę, ale jak wchodzące w jej najcenniejszy etap? Dojrzałość to nie wyrok To moment, w którym możesz wreszcie stać się sobą – również zawodowo – mówi Joanna Brodzik. To odcinek, który inspiruje do stawiania odważnych pytań i pokazuje, że kobiety po pięćdziesiątce mogą być nie tylko potrzebne na rynku pracy, ale i nieocenione. Sponsorem odcinka jest Promensil Forte – suplement diety dla kobiet, które również w czasie menopauzy chcą żyć w zgodzie ze swoją naturą.Preparat Promensil Forte w każdej tabletce zawiera 80 mg bioaktywnych izoflawonów z czerwonej koniczyny. Stosując go jesteśmy pewne, co przyjmujemy. Skuteczność i bezpieczeństwo preparatu zostało sprawdzone przez niezależne ośrodki medyczne w 19 badaniach klinicznych, w badaniach uczestniczyło ponad 1 500 kobiet. A specjalnie dla polskich pacjentek produkt poddali ocenie także profesorowie ginekologii i endokrynologii z Polskiego Stowarzyszenia Menopauzy i Andropauzy. Uznali oni jednomyślnie, że warto rozważyć jego zastosowanie u tych kobiet, których jakość życia uległa istotnemu pogorszeniu z powodu objawów związanych z menopauzą, a które nie mogą lub nie chcą stosować hormonalnej terapii menopauzalnej.

- „Boimy się wystawić nogę na zewnątrz" – tak Dorota Peretiatkowicz opisuje lęk kobiet 50+ przed zawodowymi zmianami. I trudno się dziwić. Choć co trzecia Polka deklaruje, że praca jest dla niej ważna, to społeczne przekazy skutecznie podcinają jej skrzydła. Ochrona emerytalna czyni kobiety schodzącymi – dodaje ekspertka. W piątym odcinku „Słowo do słowa” Joanna Brodzik pyta swoje gościnie Katarzynę Krzywicką i wspomnianą Dorotę Peretiatkowicz, czyli Socjolożki.pl o to, dlaczego dojrzałe kobiety wciąż czują, że muszą ustępować miejsca młodszym i jak można to zmienić. Sponsorem odcinka jest Promensil Forte – suplement diety dla kobiet, które również w czasie menopauzy chcą żyć w zgodzie ze swoją naturą.

Ponad 60 procent Polaków uważa, że po pięćdziesiątce nie wypada zmieniać pracy – i co ciekawe, najczęściej są to ludzie młodzi, w wieku 25–34 lat. To nie starsze kobiety oceniają młodsze, tylko odwrotnie – mówią socjolożki Dorota Peretiatkowicz i Katarzyna Krzywicka. W nowym odcinku podcastu „Słowo do słowa”, który prowadzi Joanna Brodzik, rozmawiają o paradoksach związanych z kobiecym dojrzewaniem, pracą i wiekiem. To rozmowa o stereotypach, menopauzie i odwadze, by zaczynać od nowa nawet wtedy, gdy kultura mówi: to już nie dla ciebie.

Czy kobieta 50+ może zaczynać od nowa?

Z badań wynika, że największe ograniczenia dla kobiet po 50. roku życia nie leżą w ciele ani psychice, ale w stereotypach. To nie menopauza odbiera im ambicje, tylko społeczny komunikat: już nie jesteś atrakcyjna zawodowo, czas się wycofać. - Wycinają nam mózgi komunikaty o menopauzie – mówi prowadząca i podkreśla, że dojrzałość to często czas największej sprawczości i odwagi.

W odcinku poruszamy między innymi pytania, które zmuszają do refleksji. Czy kobieta 50+ może zaczynać od nowa? Społeczne przekonanie, że po pięćdziesiątce się nie ryzykuje, bywa zabójcze dla aspiracji kobiet. Jak przełamać ten lęk i pozwolić sobie na rozwój zamiast wycofania? Jak przekonania młodszych generacji wpływają na sytuację zawodową matek i cioć? Jak menopauza zmienia samopoczucie kobiet w miejscu pracy? I co mogą zrobić same kobiety oraz ich pracodawcy, by ten czas nie stał się zawodowym wyciszeniem, tylko renesansem?

Dlaczego hasła o siostrzeństwie i feminizmie bywają używane jako kij na kobiety? Jakie ograniczenia są realne, a które to tylko społecznie narzucone stereotypy? I co możemy zrobić, by kobiety po pięćdziesiątce były postrzegane nie jak kończące karierę, ale jak wchodzące w jej najcenniejszy etap?

Dojrzałość to nie wyrok

To moment, w którym możesz wreszcie stać się sobą – również zawodowo – mówi Joanna Brodzik. To odcinek, który inspiruje do stawiania odważnych pytań i pokazuje, że kobiety po pięćdziesiątce mogą być nie tylko potrzebne na rynku pracy, ale i nieocenione.

Sponsorem odcinka jest Promensil Forte – suplement diety dla kobiet, które również w czasie menopauzy chcą żyć w zgodzie ze swoją naturą.Preparat Promensil Forte w każdej tabletce zawiera 80 mg bioaktywnych izoflawonów z czerwonej koniczyny. Stosując go jesteśmy pewne, co przyjmujemy. Skuteczność i bezpieczeństwo preparatu zostało sprawdzone przez niezależne ośrodki medyczne w 19 badaniach klinicznych, w badaniach uczestniczyło ponad 1 500 kobiet. A specjalnie dla polskich pacjentek produkt poddali ocenie także profesorowie ginekologii i endokrynologii z Polskiego Stowarzyszenia Menopauzy i Andropauzy. Uznali oni jednomyślnie, że warto rozważyć jego zastosowanie u tych kobiet, których jakość życia uległa istotnemu pogorszeniu z powodu objawów związanych z menopauzą, a które nie mogą lub nie chcą stosować hormonalnej terapii menopauzalnej.


Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie