Znacie? To posłuchajcie!
Głosy, głosy, głosy...
Prasówka z 4 lutego 2024 (5/2024)
2024-02-04 15:03:36
Skąd oni biorą tych cudaków? Trudno powiedzieć. Premier Marcinkiewicz skomentował kandydaturę Tobiasza Bocheńskiego na prezydenta stolicy słowami "Warszawa tego nie przetrwa". Jeden mało znany w chwili wyboru egzemplarz, wyciągnięty z rękawa Kaczyńskiego jako objawienie a wręcz zbawienie dla Polski, okazał się być uległym i mało kompetentnym aferzystą międzynarodowym. Mowa o niejakim Dudzie, tu i ówdzie zwanym Ążejem.
Inny protegowany Kaczyńskiego, co to trafił do wielkiego biznesu z Pcimia, ostatnio powołuje się na najnowszą ocenę ratingową polskiego Orlenu, która stawia ten koncern w gronie największych na świecie. Ma to być dowód na geniusz i zdolności biznesowe byłego już prezesa Obajtka. Zdaje się, że ten geniusz z Pcimia nie zauważył, iż wraz z jego odwołaniem z funkcji zarządzającego "klejnotami rodowymi Polski", jak to PiS-owcy lubią z egzaltacją podkreślać, akcje Orlenu na giełdzie zdecydowanie wzrosły. To raczej nie jest dobra ocena dla Obajtka i nie rokuje, że geniusza z rękawa Kaczyńskiego zechcą zatrudnić Arabowie w swoich firmach paliwowych.
Czego tu się innego spodziewać? Jaki pan, taki kram. Sam Lech Kaczyński zaczynał od prezydentowania stolicy. Co zrobił dla Warszawy, o czym można by się pozytywnie wyrazić, nie kojarzę. Utkwiło mi za to w pamięci jego obcesowe potraktowanie obywatela, który go zagadnął na ulicy. Kaczyński odrzekł mu niecierpliwe "spieprzaj dziadu". To pokazuje, że nie był wybitnym przywódcą, nie był nawet dobrym przywódcą. Był złym przywódcą. I to nie jedyny dowód. Warto jasno powiedzieć, że jako prezydent kraju zrobił wszystko, co najgorsze. Kompromitował nas również za granicą. To chyba w gronie tych ludzi jakiś przymus czy wręcz natręctwo. A na koniec zabił, przy pomocy samolotu a może i współudziale brata, 96 osób, z sobą włącznie. I teraz Kaczyński wyciąga z rękawa następnego czarnego Piotrusia?
A swoją drogą można od dziś Prawo i Sprawiedliwość nazywać partią faszystowską. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo PiS-u przeciwko dziennikarzowi "Gazety Myszkowskiej" Jarosławowi Mazankowi o ochronę dóbr osobistych. Mazanek określił partię Jarosława Kaczyńskiego mianem "faszystowskiej". Sąd zasądził również, że partia faszystowska PiS ma zwrócić dziennikarzowi poniesione przez niego koszty procesu w wysokości 737 zł.
Prasówka z 28 stycznia 2024 (4/2024)
2024-01-28 13:32:01
Odejść z godnością, okazuje się, było dane gen. Jaruzelskiemu. On to potrafił. Upadek prezesa jest zarówno żenujący jak i denerwujący. Czego innego można się jednak było spodziewać po kimś takim? Osiem lat rządów tego pana i wcześniejsze również, zadziwiały i denerwowały. Ciągneli do niego wszelkiego rodzaju bandyci, kłamcy, mitomani i niespełnieni wariaci spod znaku Napoleona... No nie. Napoleon był tylko jeden. Reszta to podróbki, którym należy się kaftan bezpieczeństwa.
Otóż prezes w całym swoim geniuszu politycznym, bo przecież "nie ma na świecie wielu mądrzejszych od niego" oświadczył wszem i wobec, a więc i swoim zadymiarzom spod znaku Bąkiewicza i tym, którzy dotąd cierpliwie znosili jego wyczyny, że "w obecnej sytuacji Konstytucja przestała obowiązywać". Morawiecki zapowiada, że już niebawem "wróci do władzy" i to "szybciej, niż niektórym mogłoby się wydawać". Co to znaczy? W jaki sposób PiS zamierza odzyskać koryto? Wybory przedterminowe? Z jakiej racji? A jeśli nawet, to co będzie jak i tak prezes, i jego banda, nie uzyskają przewagi? Czy te nadzwyczajne środki, które zamierza podjąć satrapa, to zamach stanu, skoro Konstytucja nie obowiązuje? Resorty siłowe nie są już w rękach ministrów Kaczyńskiego, no więc jak? Tego nie wyjaśnia.
Jest jeden sposób. Sposób to tragiczny dla narodu i bolesny. Polityka zagraniczna, którą prowadziła partia Prawo i Sprawiedliwość w latach 2015 do 2023 i wcześniej, zdaje się najbardziej sprzyjała interesom rosyjskim a nie żadnym innym. Na pewne spekulacje pozwala jawna niechęć wobec Unii Europejskiej i Niemiec. W pamięci jest i odezwa do braci Moskali, o której Kaczyński zdaje się zapomniał. Dość jednoznaczne skojarzenia wywołuje biografia polityczna Kaczyńskiego autorstwa Tomasza Piątka p.t. "Kaczyński i jego pajęczyna". Ta nić cały czas przędzie się ze wschodu za Kaczyńskim i od początku.
Zapytam wobec tego panie Kaczyński wprost, czy zamierza pan wrócić do władzy na rosyjskich bagnetach, po trupie Ukrainy? To tylko znaczy tyle, że jeśli tak, to gorszy jest pan od gen. Jaruzelskiego, którym tak bardzo pan pogardza.
Prasówka z 21 stycznia 2024 (3/2024)
2024-01-21 12:54:53
Zaraz, zaraz, jak to leciało? Cała Polska z was się śmieje - PiS-owcy równa się złodzieje? A nie tylko złodzieje ale i bandyci, których zamyka się do więzienia. Po kraju jak mgła się ściele biadolenie i ujadanie pań Kamińskich i Wąsikowych, w których dramat nikt nie wierzy.
Wygląda na to, że z Kaczyńskim jest coraz gorzej. Mija mu chyba wiara we własną wszechmoc i boskie zdolności. Nie pomaga przeświadczenie o tym, że "niewielu jest mądrzejszych od niego", ani złość, ani heroiczne forsowanie bram aresztu, ani okupowanie urzędów, ani samotne wieczory w towarzystwie "sprawdzonych" przyjaciółek, niedawnych i dawniejszych odkryć towarzyskich. Nie pomaga fałszywa teza o imposybiliźmie prawnym, na której budował swoje papierowe imperium. Młyny demokracji, być może mielą wolno, ale nie ma przed nimi ucieczki.
To wszystko bardzo źle działa na Kaczyńskiego. Gdyby był alkoholikiem jak ten Kamiński, to mógłby zapić i zapomnieć ale on jest pracoholikiem. Jego kręci polityka, chora wizja kraju i misji, którą realizował. Jego narkotyk, to władza. Stracił wszystko i jak wielu pracoholików, braku swoich używek może nie przeżyć. Wiek mu nie sprzyja. Całe życie knuł i mieszał, żadnej alternatywy sobie nie wypracował.
Czy mi go żal? Absolutnie nie. Własny ojciec ostrzegał przed nim Polaków. Pozostanie po Kaczyńskim jedynie "absmak", kilka straconych lat Polski w drodze do wolności i dobrobytu, i zapewne awantura narodowa czy pochować go na Wawelu, czy na Powąskach, czy gdzieś przypadkowo pod cmentarnym płotem.
Prasówka z 14 stycznia 2024 (2/2024)
2024-01-21 12:31:52
Prasówka tygodniówka pod redakcją Tamary Olszewskiej. Przegląd wydarzeń tygodnia ze szczególnym uwzględnieniem wyczynów PiS-u.
Prasówka z 7 stycznia 2024 (1/2024)
2024-01-07 17:57:02
Funkcjonariusze totalnej opozycji, czyli były PiS-owski rząd , za żadne skarby nie potrafią oderwać się od koryta i trzymają się stołków niczym rzep psiego ogona. Przekonują, a niektórzy im wierzą, i to również ci z elektoratu Koalicji Obywatelskiej, nie wspominając o co niektórych przeintelektualizowanych dziennikarzach, że w Polsce mamy dwa systemy praworządności. To tworzy środowisko dla anarchii. Pierwszy z tych systemów prawa, to ten, który obowiązywał przed rządami PiS-u i obowiązuje nadal, i drugi, który jest efektem "reform" partii spod znaku Kaczyńskiego. Sytuacja bardzo wygodna jeśli się chce mącić, mieszać i destabilizować sytuację w kraju w imię zasady albo my będziemy rządzić, my, czyli PiS, albo zrobimy taki rozpirzaj, że hej.
Pobrzmiewa to trochę znanym z historii powiedzonkiem "szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie". Szlachta wymarła, albo ją wytłukli obcy, powiedzonka zostały, ku uciesze gawiedzi i do użytku cwaniaczków. Niemcy pewnie w ewentualnych rozbiorach Polski nie wezmą udziału, a szkoda, bo jestem po niemieckiej stronie Wisły, za to, co do Rosji - niewykluczone a nawet bardzo prawdopodobne. Parafrazując wiecznie żywego Lenina: "Po trupie Ukrainy pójdziemy pomóc uporządkować Nadwiślański Kraj". I znów będzie zgrzytanie zębami.
Wygląda na to, że pośród rządzących nie ma orła, co by umiał zaprowadzić ład w kraju. W związku z tym Kaczyński gra na nosie każdemu, kogo uznał za nieprawdziwego Polaka. Chocholi taniec to nasza narodowa specjalność, o czym przekonać się można było po raz kolejny całkiem niedawno, po wygranej PiS-u w 2015 r. Ogromny sprzeciw społeczny, dynamiczna i spontaniczna siła, która mogła zmieść Kaczyńskiego i jego popleczników ze sceny politycznej, jak ten huragan w Missouri w 2012 r. na 1800 km, została sprzeniewierzona. Kijowski ogłaszał miłość do rządu i nawoływał do pokojowego traktowania legalnie wybranej władzy, mimo, że ta władza regularnie niszczyła kraj. I teraz ta sama polka. Hołownia zdaje się mięknąć i bez żenady oświadcza, że "nie chce zaogniać sytuacji", Sienkiewicz nie radzi sobie z mediami publicznymi i, trzeba przyznać, plugawymi plotkami rozsiewanymi na jego temat przez propagandzistów PiS-owskich, a Tusk milczy. Tak czy inaczej, wygląda na to, że sytuacja rozwiąże się na ulicy.
W hymnie Polski, który PiS-owcy tak kochają, że aż postanowili odgrywać i fałszywie odśpiewywać wszystkie jego zwrotki, przy każdej byle uroczystości otwarcia używanej od lat drogi w Pipidówie Wielkiej, śpiewanym między przecięciem wstęgi a poświęceniem przez klechę z pobliskiej parafii, jest taki wers: "Dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężać mamy". Mentalność Francuzów, znamy to z przeszłości, jest taka, że gdy tylko coś nie gra w ich "słodkiej Francji", np. brakuje bagietek w pobliskiej Boulangerii u Pierre'a, to wyciągali gilotynę na Place de la Concorde i ścinali kilka głów. I wszystko wracało do normy. Do dziś trzymają ten diabelski wynalazek na polityków w muzeum, tak na wszelki wypadek i ku przestrodze. I o tym pamiętają władze tamtego kraju. To jest wdrukowane w mentalność francuskiego polityka. Nie namawiam do rzezi, za to próbuję zrozumieć, o czym pamiętają władze naszego kraju? Królobójców w Polsce nie było, królowie raczej stąd uciekali w podskokach, za to był mord Prezydenta Narutowicza w Zachęcie i Prezydenta Adamowicza podczas finału WOŚP, dokonany z nienawiści prawicowymi łapskami. Czy tego się teraz boją politycy polscy? Czy to nasze dziedzictwo polityczne które wpisane w podświadomość zbiorową paraliżuje tak skutecznie, że rząd nie jest w stanie podjąć radykalnych kroków a społeczeństwo nie akceptuje zdecydowanych rozwiązań, iż gotowi jesteśmy męczyć się z chaosem, który serwuje nam mniejszymi i większymi porcjami mały, zblazowany, oderwany o rzeczywistości człowieczek?
Prasówka z 31 grudnia 2023 (49/2023)
2023-12-31 16:50:15
Po lasach i polach niesie się łkanie tego i owego prezesa medium publicznego. Im mniejsze medium, im większe zadupie, tym głupota bardziej przerażająca. W jednej ze stacji radia publicznego, lekko podstarzała prezeska, tak się zezłościła na decyzję ministra Sienkiewicza o postawieniu w stan likwidacji stacji radia publicznego, iż stwierdziła, że nie widzi powodu do takiej likwidacji ani stołecznych, ani prowincjonalnych telewizji i radia. A zwłaszcza jej radia. Jej spółka stoi bardzo dobrze, kasa się zgadza, strat nie ma, więc o co chodzi? Nietrudno aby się zgadzała, skoro kasa lała się strumieniami na propagandę i w nagrodę za wierność. Trudniej by było zarobić. A swoją drogą: Bodajbyś straty miała, a program był uczciwy...
Chodzi o to, że program, nie tylko tej stacji radiowej radia publicznego, wciąż zieje PiS-owskim jadem, że dziennikarzy zastąpili propagandziści, że przyszli niedoświadczeni i związani z PiS-em osobnicy, którzy nie mają bladego pojęcia o dziennikarstwie, a o dziennikarstwie radiowym, wcale. Jaki pan (pani w tym razie) taki kram. A program pełen jest treści katolicko-partyjnych i służy tylko Kaczyńskiemu. Więcej w nim nadgorliwości aby przypodobać się zbawicielowi narodu niż w toruńskim Radiu Maryja. Po drugie, droga pani, to nie pani decyzja, co i kiedy likwidować, więc radzę spakować torebkę i czekać.
A poza tym, to ostatnia w tym roku Prasówka Tamary Olszewskiej, do wysłuchania której zapraszam. Pierwsza w 2024 już za tydzień, 7 stycznia. Bądźcie z nami i Do Siego Roku.
Prasówka z 17 grudnia 2023 (48/2023)
2023-12-17 18:04:05
Kiedy portret Kaczyńskiego przemawia do Kaczyńskiego, to wieszczy, że jego rozmówcę posadzą. To stary dowcip, w którym portret zdejmują a portretowanego wieszają a nie sadzają. Czasy są jednak inne, demokratyczne, cywilizowane a może kulturalne i nikt nie będzie nikogo wieszał, choć portrety Kaczyńskie pewnie znikną z tej i owej ściany.
Czasami jednak aż ręce opadają, gdy taki Macierewicz, wbrew decyzji o zamknięciu komisji smoleńskiej oświadcza, że jego misja trwa do sierpnia 2024 r. i żaden Kosiniak-Kamysz nie będzie mu nic zamykał. Dokumentacji, tabletu i samochodu nie odda, gabinetu nie opuści, bo ma misję patriotyczną od samego Boga, amen. Ten farbowany lis, niegdysiejszy zwolennik i piewca Che Guevary, gotów jest przykuć się łańcuchami do kaloryfera, a dla większego efektu obwiesić się granatami, wezwać fotografików (wszak to następcy niegdysiejszych portrecistów) i uwiecznić się w roli uwspółcześnionego Rejtana. "Nie pozwolę i..." chciałoby się szpetnie a dosadnie zakląć.
Jest oczywiście w tym pewna symbolika. Kopia jednak nie zastąpi oryginału i bywa tak, że jawi się jako bezprzykładna głupota a nie przejaw głębokiego patriotyzmu.
Prasówka z 10 grudnia 2023 (47/2023)
2023-12-17 17:46:40
Prasówka z 10 grudnia 2023
Prasówka z 3 grudnia 2023 (46/2023)
2023-12-03 13:03:57
Lwów jest nasz i tylko nasz, powinien wrócić do Polski i Ukraińcy mają nam natychmiast oddać naszemiasto - to najnowszy pomysł niejakiej działaczki pro-life Kai Godek. Niestety inicjatorka nie precyzuje w jakiej roli teraz postanowiła wystąpić, czy Ukraińcy mają nam oddać to rdzennie polskie miasto wraz z przyległymi ziemiami, czy tylko wystarczy korytarz eksterytorialny? I co zrobić jeśli indagowani wybuchną gromkim i szyderczym śmiechem? Czy wówczas należy im przypomnieć o niedawnych imigrantach przyjętych przez rząd Morawieckiego i niewdzięczności Ukraińców za tę podziwianą na świecie polską szlachetność? A Lwów nam się po porostu należy.
A może marzy się pani Godek najazd na Lwów z pieśnią na ustach "co nam obca przemoc wzięła szablą odbierzemy"? Tak czy inaczej ta pani ma ogromne parcie na szkło i co o nie przycichnie, to wyskakuje jak ten Filip z konopi z coraz to nowym, szokującym pomysłem. Niestety, te jej pomysły są coraz głupsze.
Prasówka z 26 listopada 2023 (45/2023)
2023-11-26 16:31:23
No to czekamy, aż procedury wyłaniania rządu zakończą się. A to jeszcze potrwa. W poniedziałek 26 listopada 2023 r. Morawiecki, premierem trudno go nazwać, przedstawi skład nowego rządu i za dwa tygodnie, wielce prawdopodobne, dostanie w Sejmie wielkiego, siarczystego kopa. Skoro wszyscy to wiemy, łącznie z Kaczyńskim i Dudą, którego trudno nazwać prezydentem, to po co ta cała szopka?
No właśnie, na co my właściwie czekamy? A no czekamy na to, aż nas do reszty okradną, wyszarpią ze skarbca Rzeczpospolitej tyle ile się da, zabezpieczą siebie, swoje rodziny i oddane im wierne sługi, a reszcie - na pohybel. To nie Polacy, skoro nie są z nimi, nie raz to mówili. Prywata a nie dobro ojczyzny, własny interes przedkładają nad dobro Rzeczypospolitej, że tak Sienkiewiczem zajadę.
Przyjdzie jednak czas rozliczeń. Poeta powiada: "spisane będą czyny i rozmowy". A Jerzy Stempowski w jednym ze swoich esejów przestrzegał, że młyny republiki działają wolno ale nieubłaganie. Wobec tego "Nie bądź bezpieczny..." Kaczyński i reszta, "...poeta pamięta". Wiecie jak kończy się ten wiersz Miłosza?