Gadki wiejskiego proboszcza

Na początek nagrania niektórych homilii, kazań i konferencji. Z czasem może coś więcej.


Odcinki od najnowszych:

I Niedziela Wielkiego Postu - 6 marca 2022
2022-03-06 16:15:52

Dzisiejsze czytania to Dobra Nowina o tym, że jesteśmy na drodze zbawienia i że „wzywając imienia Pańskiego”, podejmując decyzję wiary, zaufania Bogu, możemy przezwyciężyć pokusy podsuwane nam przez Złego. Pokusa – próba wiary stanowi okazję do podjęcia decyzji: kogo wybieram, komu ufam, komu powierzam swoje życie? Jakie są moje pustynie i z jakimi pokusami przychodzi mi się zmierzyć? Jak wiara – Duch Święty i Słowo Boże pomaga mi opierać się pokusom?(Łk 4, 1-13) Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: "Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem". Odpowiedział mu Jezus: "Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”. Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: "Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje". Lecz Jezus mu odrzekł: "Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”. Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: "Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”. Lecz Jezus mu odparł: "Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”. Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.
Dzisiejsze czytania to Dobra Nowina o tym, że jesteśmy na drodze zbawienia i że „wzywając imienia Pańskiego”, podejmując decyzję wiary, zaufania Bogu, możemy przezwyciężyć pokusy podsuwane nam przez Złego. Pokusa – próba wiary stanowi okazję do podjęcia decyzji: kogo wybieram, komu ufam, komu powierzam swoje życie? Jakie są moje pustynie i z jakimi pokusami przychodzi mi się zmierzyć? Jak wiara – Duch Święty i Słowo Boże pomaga mi opierać się pokusom?(Łk 4, 1-13) Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: "Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem". Odpowiedział mu Jezus: "Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”. Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: "Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje". Lecz Jezus mu odrzekł: "Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”. Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: "Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”. Lecz Jezus mu odparł: "Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”. Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.

VIII Niedziela Zwykła - 27 lutego 2022
2022-02-27 14:00:09

Dzisiejsza Ewangelia wzywa nas do dążenia do prawości i czystości serca samego Jezusa. Nasze słowa i uczynki ujawniają stan naszego serca. Wyolbrzymianie wad innych, skupianie się na ich niedoskonałościach i umniejszanie ich dobra to objaw ślepoty, samooszukiwanie się i dążenie do odwrócenia uwagi od siebie. Potrzeba nam słuchania i uczenia się od Nauczyciela; bycia otwartymi na miłosierdzie i oczyszczenie. Na ile jestem świadomy tego, co się dzieje w moim sercu? Jak troszczę się o formację swojego serca? (Łk 6, 39-45) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: "Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego. Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta".
Dzisiejsza Ewangelia wzywa nas do dążenia do prawości i czystości serca samego Jezusa. Nasze słowa i uczynki ujawniają stan naszego serca. Wyolbrzymianie wad innych, skupianie się na ich niedoskonałościach i umniejszanie ich dobra to objaw ślepoty, samooszukiwanie się i dążenie do odwrócenia uwagi od siebie. Potrzeba nam słuchania i uczenia się od Nauczyciela; bycia otwartymi na miłosierdzie i oczyszczenie. Na ile jestem świadomy tego, co się dzieje w moim sercu? Jak troszczę się o formację swojego serca? (Łk 6, 39-45) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: "Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego. Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta".

VII Niedziela Zwykła - 20 lutego 2022
2022-02-20 14:50:56

Chrystusowa Ewangelia nieustannie stawia przed nami nowe wyzwania. Przykazanie miłości nieprzyjaciół dosięga naszych uprzedzeń, doznanych krzywd i niesprawiedliwości. Niechęci ludzkie można przezwyciężyć tylko dla Boga, który kocha i jest miłosierny także dla niewdzięcznych i grzeszników. Miłość nieprzyjaciół nie ma nic wspólnego z egoistycznym odwzajemnieniem interesownego uczucia, ale jest taką samą bezinteresowną miłością, jaką Bóg obdarza nas. W niej osiąga dojrzałość i przynosi owoc Duch Boży otrzymany w sakramencie chrztu, który upodabnia nas do Chrystusa. Jakie są przejawy fałszywej lub szukającej siebie „miłości” w naszym społeczeństwie? Na jakie drogi pojednania jesteś dzisiaj wezwany, bez liczenia na wzajemność? Modlitwa o dar pokoju św. Jana Pawła II Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń. Niech już nie będzie więcej wojny – złej przygody, z której nie ma odwrotu, niech już nie będzie więcej wojny – kłębowiska walki i przemocy. Spraw, niech ustanie wojna (…), która zagraża Twoim stworzeniom na niebie, na ziemi i w morzu. Z Maryją, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów. Zniszcz logikę odwetów i zemsty, a poddaj przez Ducha Świętego nowe rozwiązania wielkoduszne i szlachetne, w dialogu i cierpliwym wyczekiwaniu – bardziej owocne niż gwałtowne działania wojenne. Ojcze, obdarz nasze czasy dniami pokoju. Niech już nie będzie więcej wojny. Amen.
Chrystusowa Ewangelia nieustannie stawia przed nami nowe wyzwania. Przykazanie miłości nieprzyjaciół dosięga naszych uprzedzeń, doznanych krzywd i niesprawiedliwości. Niechęci ludzkie można przezwyciężyć tylko dla Boga, który kocha i jest miłosierny także dla niewdzięcznych i grzeszników. Miłość nieprzyjaciół nie ma nic wspólnego z egoistycznym odwzajemnieniem interesownego uczucia, ale jest taką samą bezinteresowną miłością, jaką Bóg obdarza nas. W niej osiąga dojrzałość i przynosi owoc Duch Boży otrzymany w sakramencie chrztu, który upodabnia nas do Chrystusa. Jakie są przejawy fałszywej lub szukającej siebie „miłości” w naszym społeczeństwie? Na jakie drogi pojednania jesteś dzisiaj wezwany, bez liczenia na wzajemność? Modlitwa o dar pokoju św. Jana Pawła II Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń. Niech już nie będzie więcej wojny – złej przygody, z której nie ma odwrotu, niech już nie będzie więcej wojny – kłębowiska walki i przemocy. Spraw, niech ustanie wojna (…), która zagraża Twoim stworzeniom na niebie, na ziemi i w morzu. Z Maryją, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów. Zniszcz logikę odwetów i zemsty, a poddaj przez Ducha Świętego nowe rozwiązania wielkoduszne i szlachetne, w dialogu i cierpliwym wyczekiwaniu – bardziej owocne niż gwałtowne działania wojenne. Ojcze, obdarz nasze czasy dniami pokoju. Niech już nie będzie więcej wojny. Amen.

VI Niedziela Zwykła - 13 lutego 2022
2022-02-13 14:05:23

Wszystkie czytania dzisiejszej liturgii słowa domagają się od nas podjęcia ostatecznej decyzji: chcemy budować nasze życie i dążenie do szczęścia na samych sobie, na pragnieniu samowystarczalności czy też na uznaniu naszej zależności i nieustannym zawierzaniu siebie naszemu Stwórcy i Odkupicielowi? Nie ma trzeciej drogi, nie istnieje pośrednie rozwiązanie. Co to znaczy dla ciebie być szczęśliwym? Jaką przestrzeń ofiarujesz Bogu w swoim życiu? Jak możemy prowadzić młodych do wybrania wiary w Boga jako fundamentu ich życia? Jak błogosławieństwa mogą stać się drogą przemiany społeczeństwa, w którym żyjemy?(Łk 6, 17. 20-26) Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu. On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: "Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom".
Wszystkie czytania dzisiejszej liturgii słowa domagają się od nas podjęcia ostatecznej decyzji: chcemy budować nasze życie i dążenie do szczęścia na samych sobie, na pragnieniu samowystarczalności czy też na uznaniu naszej zależności i nieustannym zawierzaniu siebie naszemu Stwórcy i Odkupicielowi? Nie ma trzeciej drogi, nie istnieje pośrednie rozwiązanie. Co to znaczy dla ciebie być szczęśliwym? Jaką przestrzeń ofiarujesz Bogu w swoim życiu? Jak możemy prowadzić młodych do wybrania wiary w Boga jako fundamentu ich życia? Jak błogosławieństwa mogą stać się drogą przemiany społeczeństwa, w którym żyjemy?(Łk 6, 17. 20-26) Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu. On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: "Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom".

V Niedziela Zwykła - 6 lutego 2022
2022-02-06 15:38:38

Chrystusowe wezwanie skierowane dzisiaj do Szymona: „wypłyń na głębię” adresowane jest do nas wszystkich. Podczas gdy Kościół traci władzę przyciągania i wiarygodności, jaką miał jeszcze niedawno, Pan zaprasza nas, abyśmy z zaufaniem wypłynęli na głębiny wiary. Potrzebujemy doświadczyć na nowo, że to Ewangelia, życie i osoba Jezusa stanowi jedyną moc zdolną do zrodzenia wiary w kobietach i mężczyznach naszego czasu. Wiara chrześcijańska budzi się wówczas, gdy ludzie spotykają wspólnoty promieniujące ogniem Jezusa. Czy stawiamy Ewangelię i osobę Jezusa na pierwszym miejscu? Jak możemy prowadzić ludzi do przyjaźni z Jezusem? (Łk 5, 1-11) Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: "Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!" A Szymon odpowiedział: "Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci". Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: "Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym". I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: "Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił". I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.
Chrystusowe wezwanie skierowane dzisiaj do Szymona: „wypłyń na głębię” adresowane jest do nas wszystkich. Podczas gdy Kościół traci władzę przyciągania i wiarygodności, jaką miał jeszcze niedawno, Pan zaprasza nas, abyśmy z zaufaniem wypłynęli na głębiny wiary. Potrzebujemy doświadczyć na nowo, że to Ewangelia, życie i osoba Jezusa stanowi jedyną moc zdolną do zrodzenia wiary w kobietach i mężczyznach naszego czasu. Wiara chrześcijańska budzi się wówczas, gdy ludzie spotykają wspólnoty promieniujące ogniem Jezusa. Czy stawiamy Ewangelię i osobę Jezusa na pierwszym miejscu? Jak możemy prowadzić ludzi do przyjaźni z Jezusem? (Łk 5, 1-11) Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: "Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!" A Szymon odpowiedział: "Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci". Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: "Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym". I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: "Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił". I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

IV Niedziela Zwykła - 30 stycznia 2022
2022-01-30 14:21:15

Żywa i pełna miłość – agape, nie jest naturalnym zasobem ludzkim, ale darem od Boga, który chce, abyśmy byli mu podobni. Złączeni przez chrzest z Chrystusem, otrzymaliśmy misję głoszenia wobec świata miłości Boga pomimo niezrozumienia lub sprzeciwu, czyniąc to z miłości i z miłością. Jak reagujesz, gdy prowokuje cię Słowo Boże? Jak możemy naśladować Jezusa w miłości nawet w odrzuceniu? (Łk 4, 21-30) Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: "Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście". A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: "Czy nie jest to syn Józefa?" Wtedy rzekł do nich: "Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum". I dodał: "Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman". Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.
Żywa i pełna miłość – agape, nie jest naturalnym zasobem ludzkim, ale darem od Boga, który chce, abyśmy byli mu podobni. Złączeni przez chrzest z Chrystusem, otrzymaliśmy misję głoszenia wobec świata miłości Boga pomimo niezrozumienia lub sprzeciwu, czyniąc to z miłości i z miłością. Jak reagujesz, gdy prowokuje cię Słowo Boże? Jak możemy naśladować Jezusa w miłości nawet w odrzuceniu? (Łk 4, 21-30) Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: "Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście". A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: "Czy nie jest to syn Józefa?" Wtedy rzekł do nich: "Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum". I dodał: "Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman". Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

III Niedziela Zwykła - 23 stycznia 2022
2022-01-23 14:04:22

Dziś trzecia niedziela zwykła w roku kościelnym, z inicjatywy papieża Franciszka od 2019 roku obchodzona jako Niedziela Słowa Bożego. To szczególne zaproszenie, aby odkrywać tajemnicę Boga przez lekturę Pisma Świętego. Papież przypomina, że „Jezus Chrystus puka do naszych drzwi przez Pismo Święte; jeśli słuchamy i otwieramy drzwi umysłu i serca, wchodzi On w nasze życie i z nami zostaje” (List apostolski Ojca Świętego Franciszka „Aperuit illis”, nr 8). Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli zaprasza nas do odkrycia mocy Bożego Słowa, które swoje wypełnienie znalazło w Jezusie Chrystusie. Tylko w Nim i Jego Mistycznym Ciele – Kościele możemy się odnaleźć i wypełniać powierzoną nam misję, doświadczając działania Ducha Świętego oraz prawdziwej radości. Jak możemy umocnić naszą miłość do Słowa Bożego? Jak przez Słowo Boże i służbę możemy umocnić naszą wspólnotę? (Łk 1, 1-4; 4, 14-21) Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. W owym czasie: Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana". Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: "Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście".
Dziś trzecia niedziela zwykła w roku kościelnym, z inicjatywy papieża Franciszka od 2019 roku obchodzona jako Niedziela Słowa Bożego. To szczególne zaproszenie, aby odkrywać tajemnicę Boga przez lekturę Pisma Świętego. Papież przypomina, że „Jezus Chrystus puka do naszych drzwi przez Pismo Święte; jeśli słuchamy i otwieramy drzwi umysłu i serca, wchodzi On w nasze życie i z nami zostaje” (List apostolski Ojca Świętego Franciszka „Aperuit illis”, nr 8). Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli zaprasza nas do odkrycia mocy Bożego Słowa, które swoje wypełnienie znalazło w Jezusie Chrystusie. Tylko w Nim i Jego Mistycznym Ciele – Kościele możemy się odnaleźć i wypełniać powierzoną nam misję, doświadczając działania Ducha Świętego oraz prawdziwej radości. Jak możemy umocnić naszą miłość do Słowa Bożego? Jak przez Słowo Boże i służbę możemy umocnić naszą wspólnotę? (Łk 1, 1-4; 4, 14-21) Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. W owym czasie: Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana". Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: "Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście".

II Niedziela Zwykła - 16 stycznia 2022
2022-01-16 17:30:42

Ewangelia dzisiejszej niedzieli ukazuje nam objawienie się Jezusa Chrystusa uczniom na weselu w Kanie Galilejskiej. Czym jest jednak wesele bez miłości i radości? Co możemy celebrować, kiedy nasze serce jest smutne i spragnione miłości? Słowa Maryi są drogowskazem dla wszystkich, którzy przechodzimy przez trudne chwile pozbawiające nas pokoju i radości, które może dać nam tylko Pan. Jej zalecenie „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5) staje się naszą misją i programem życiowym. Tylko w ten sposób możemy „głosić Jego chwałę wśród wszystkich narodów” (Ps 96,3). Czego Ci brakuje w tym okresie twojego życia? Czy robisz to, o co prosił cię Jezus? (J 2, 1-11) W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: "Nie mają wina". Jezus Jej odpowiedział: "Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?" Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: "Napełnijcie stągwie wodą". I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: "Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu". Ci więc zanieśli. Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: "Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory". Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Ewangelia dzisiejszej niedzieli ukazuje nam objawienie się Jezusa Chrystusa uczniom na weselu w Kanie Galilejskiej. Czym jest jednak wesele bez miłości i radości? Co możemy celebrować, kiedy nasze serce jest smutne i spragnione miłości? Słowa Maryi są drogowskazem dla wszystkich, którzy przechodzimy przez trudne chwile pozbawiające nas pokoju i radości, które może dać nam tylko Pan. Jej zalecenie „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5) staje się naszą misją i programem życiowym. Tylko w ten sposób możemy „głosić Jego chwałę wśród wszystkich narodów” (Ps 96,3). Czego Ci brakuje w tym okresie twojego życia? Czy robisz to, o co prosił cię Jezus? (J 2, 1-11) W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: "Nie mają wina". Jezus Jej odpowiedział: "Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?" Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: "Napełnijcie stągwie wodą". I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: "Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu". Ci więc zanieśli. Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: "Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory". Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Niedziela Chrztu Pańskiego - 9 stycznia 2022
2022-01-09 14:37:24

Dziś w liturgii celebrujemy święto Chrztu Pańskiego. Jezus staje w gronie grzeszników, aby przyjąć chrzest nawrócenia od Jana, zstępuje na dno naszego grzechu i bierze go na siebie. Ojciec zapewnia nas, że Jezus jest Tym, w którym spełnia się obietnica: jest umiłowanym Synem, w którym kochane jest każde dziecko. Jezus jest odpowiedzią na nasze głębokie pragnienie bycia kochanym. Miłość Boga do nas sprawia, że możliwy jest powrót do domu i nowy początek. Uwierzyć w to, to rozpocząć budowanie drogi dla Boga, który do nas przychodzi. Miejscem spotkania jest nasz chrzest. Niech dzisiejsze święto będzie dla nas dniem odnowienia przyrzeczeń tego sakramentu i wdzięczności za naszych rodziców, rodziców chrzestnych, którzy wyznając wiarę, przynieśli nas do świątyni, abyśmy mogli dostąpić odrodzenia z wody i Ducha Świętego. Co to znaczy dzisiaj dla ciebie budować drogę dla Pana? Jakie słowo poruszyło cię dziś i pomaga ci zacząć od nowa? (Łk 3, 15-16.21-22) Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: "Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem". Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: "Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie".
Dziś w liturgii celebrujemy święto Chrztu Pańskiego. Jezus staje w gronie grzeszników, aby przyjąć chrzest nawrócenia od Jana, zstępuje na dno naszego grzechu i bierze go na siebie. Ojciec zapewnia nas, że Jezus jest Tym, w którym spełnia się obietnica: jest umiłowanym Synem, w którym kochane jest każde dziecko. Jezus jest odpowiedzią na nasze głębokie pragnienie bycia kochanym. Miłość Boga do nas sprawia, że możliwy jest powrót do domu i nowy początek. Uwierzyć w to, to rozpocząć budowanie drogi dla Boga, który do nas przychodzi. Miejscem spotkania jest nasz chrzest. Niech dzisiejsze święto będzie dla nas dniem odnowienia przyrzeczeń tego sakramentu i wdzięczności za naszych rodziców, rodziców chrzestnych, którzy wyznając wiarę, przynieśli nas do świątyni, abyśmy mogli dostąpić odrodzenia z wody i Ducha Świętego. Co to znaczy dzisiaj dla ciebie budować drogę dla Pana? Jakie słowo poruszyło cię dziś i pomaga ci zacząć od nowa? (Łk 3, 15-16.21-22) Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: "Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem". Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: "Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie".

Objawienie Pańskie - 6 stycznia 2022
2022-01-06 16:12:54

(Mt 2,1-12) Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”. Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.
(Mt 2,1-12) Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”. Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie