Gadki wiejskiego proboszcza

Na początek nagrania niektórych homilii, kazań i konferencji. Z czasem może coś więcej.


Odcinki od najnowszych:

II Niedziela po Narodzeniu Pańskim - 2 stycznia 2022
2022-01-02 15:04:41

Trwamy w radości z narodzin Chrystusa, obchodząc drugą niedzielę po Narodzeniu Pańskim. Pozwala ona nam po raz kolejny wsłuchać się w słowa Prologu Ewangelii św. Jana. Można go odczytać jako deklarację miłości, która ujawnia się, dojrzewa do stania się ofiarą w ewangelicznej wędrówce, prowadzącej do męki i krzyża. Jest to droga na której Jezus objawia nam miłość Boga. Jaki jest twój sposób kochania i w czym chciałbyś go zmienić? Spróbuj przypomnieć sobie miłość Boga do ciebie: za co chcesz podziękować? (J 1,1-18) Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz /posłanym/, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było /Słowo/, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył.
Trwamy w radości z narodzin Chrystusa, obchodząc drugą niedzielę po Narodzeniu Pańskim. Pozwala ona nam po raz kolejny wsłuchać się w słowa Prologu Ewangelii św. Jana. Można go odczytać jako deklarację miłości, która ujawnia się, dojrzewa do stania się ofiarą w ewangelicznej wędrówce, prowadzącej do męki i krzyża. Jest to droga na której Jezus objawia nam miłość Boga. Jaki jest twój sposób kochania i w czym chciałbyś go zmienić? Spróbuj przypomnieć sobie miłość Boga do ciebie: za co chcesz podziękować? (J 1,1-18) Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz /posłanym/, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było /Słowo/, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył.

Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi - 1 stycznia 2022
2022-01-01 16:03:28

(Łk 2,16-21) Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.
(Łk 2,16-21) Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Niedziela Świętej Rodziny - 26 grudnia 2021
2021-12-26 15:06:22

Dziś, w ostatnią niedzielę roku kalendarzowego, obchodzimy święto Świętej Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa. Modlimy się słowami papieża Franciszka kończącymi adhortację Amoris laetitia (Radość miłości): „Święta Rodzino z Nazaretu, uczyń także nasze rodziny środowiskami komunii i Wieczernikami modlitwy, autentycznymi szkołami Ewangelii i małymi Kościołami domowymi”. Jak w naszych rodzinach możemy naśladować wiarę, prostotę i pokorę Świętej Rodziny? Jak możemy w sposób bardziej wiarygodny przekazywać wiarę naszym córkom i synom? (Łk 2, 41-52) Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: "Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie". Lecz on im odpowiedział: "Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?" Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.
Dziś, w ostatnią niedzielę roku kalendarzowego, obchodzimy święto Świętej Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa. Modlimy się słowami papieża Franciszka kończącymi adhortację Amoris laetitia (Radość miłości): „Święta Rodzino z Nazaretu, uczyń także nasze rodziny środowiskami komunii i Wieczernikami modlitwy, autentycznymi szkołami Ewangelii i małymi Kościołami domowymi”. Jak w naszych rodzinach możemy naśladować wiarę, prostotę i pokorę Świętej Rodziny? Jak możemy w sposób bardziej wiarygodny przekazywać wiarę naszym córkom i synom? (Łk 2, 41-52) Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: "Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie". Lecz on im odpowiedział: "Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?" Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

IV Niedziela Adwentu - 19 grudnia 2021
2021-12-19 13:52:00

Ostatnia IV Niedziela Adwentu kieruje nasz wzrok w stronę Maryi Panny, która uczy nas jak z wiarą przyjąć Jezusa w naszym życiu, w naszych rodzinach i wspólnotach. Niesienie innym Jezusa oraz bezinteresowna służba, zwłaszcza najbardziej potrzebującym, jest też najważniejszym duchowym przygotowaniem do świąt Bożego Narodzenia. Jakie strefy komfortu jesteśmy wezwani, aby porzucić? Do jakich miejsc i do kogo jesteśmy posłani, by pójść jak Maryja z Jezusem? (Łk 1,39-45) W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.
Ostatnia IV Niedziela Adwentu kieruje nasz wzrok w stronę Maryi Panny, która uczy nas jak z wiarą przyjąć Jezusa w naszym życiu, w naszych rodzinach i wspólnotach. Niesienie innym Jezusa oraz bezinteresowna służba, zwłaszcza najbardziej potrzebującym, jest też najważniejszym duchowym przygotowaniem do świąt Bożego Narodzenia. Jakie strefy komfortu jesteśmy wezwani, aby porzucić? Do jakich miejsc i do kogo jesteśmy posłani, by pójść jak Maryja z Jezusem? (Łk 1,39-45) W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.

III Niedziela Adwentu - 12 grudnia 2021
2021-12-12 14:41:08

Dzisiejszą, trzecią niedzielę Adwentu nazywamy niedzielą Gaudete – „Radujcie się!”, od słów z Listu Świętego Pawła do Filipian (Flp 4,4-5): „Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powtarzam: radujcie się! Pan jest blisko”. Droga dla Mesjasza została przygotowana – dzięki Janowi Chrzcicielowi, który swoim współczesnym „głosił dobrą nowinę” (Łk 3, 18). Teraz nasza kolej, aby uczynić to, co zrobił Jan: Przygotujmy drogę Panu z pilnością i radością! Zacznijmy od własnych myśli, słów i czynów. Zacznijmy od naszej rodziny i społeczności. Podobnie jak Jan, mamy udział w Bożym planie zbawienia. Głoś dobre wieści, bądź dobrą nowiną, żeby ludzie mogli wiedzieć, że Pan jest blisko. Jakie jest zadanie, które Pan ci dzisiaj powierza? Gdzie może się dzisiaj rozpocząć twoja droga nawrócenia? (Łk 3,10–18) Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: „Cóż mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni”. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali Go: „Nauczycielu, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono”. Pytali go też i żołnierze: „A my, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie”. Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.
Dzisiejszą, trzecią niedzielę Adwentu nazywamy niedzielą Gaudete – „Radujcie się!”, od słów z Listu Świętego Pawła do Filipian (Flp 4,4-5): „Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powtarzam: radujcie się! Pan jest blisko”. Droga dla Mesjasza została przygotowana – dzięki Janowi Chrzcicielowi, który swoim współczesnym „głosił dobrą nowinę” (Łk 3, 18). Teraz nasza kolej, aby uczynić to, co zrobił Jan: Przygotujmy drogę Panu z pilnością i radością! Zacznijmy od własnych myśli, słów i czynów. Zacznijmy od naszej rodziny i społeczności. Podobnie jak Jan, mamy udział w Bożym planie zbawienia. Głoś dobre wieści, bądź dobrą nowiną, żeby ludzie mogli wiedzieć, że Pan jest blisko. Jakie jest zadanie, które Pan ci dzisiaj powierza? Gdzie może się dzisiaj rozpocząć twoja droga nawrócenia? (Łk 3,10–18) Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: „Cóż mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni”. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali Go: „Nauczycielu, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono”. Pytali go też i żołnierze: „A my, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie”. Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.

I Niedziela Adwentu - 28 listopada 2021
2021-11-28 15:01:35

Dzisiejszą niedzielą rozpoczynamy Adwent, czas radosnego oczekiwania i przygotowania na przyjście Chrystusa. Czytania dzisiejszej liturgii Słowa zachęcają nas do postawy czujnego oczekiwania. „Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie” (Łk 21,36). Czuwanie nie jest jednak łatwe, bo nasze serca łatwo stają się ociężałe na skutek zniechęcenia, braku cierpliwości do czekania i szukania na własną rękę możliwych rozwiązań. Nasze serca stają się ociężałe gdy rezygnujemy z siebie i zaczynamy poddawać się niszczącym myślom, które odbierają nam energię i nie pomagają nam ruszać naprzód. Dlatego Jezus zaprasza nas do życia w postawie czujnego oczekiwania w modlitwie. Modlitwa jest bowiem miejscem relacji z Bogiem. Jaką przestrzeń ma modlitwa w twoim życiu, kiedy przechodzisz przez ciemne chwile? Czy możesz zaufać Bogu, gdy jesteś w ciemności? (Łk 21,25-28.34-36) Jezus powiedział do swoich uczniów: „Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.
Dzisiejszą niedzielą rozpoczynamy Adwent, czas radosnego oczekiwania i przygotowania na przyjście Chrystusa. Czytania dzisiejszej liturgii Słowa zachęcają nas do postawy czujnego oczekiwania. „Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie” (Łk 21,36). Czuwanie nie jest jednak łatwe, bo nasze serca łatwo stają się ociężałe na skutek zniechęcenia, braku cierpliwości do czekania i szukania na własną rękę możliwych rozwiązań. Nasze serca stają się ociężałe gdy rezygnujemy z siebie i zaczynamy poddawać się niszczącym myślom, które odbierają nam energię i nie pomagają nam ruszać naprzód. Dlatego Jezus zaprasza nas do życia w postawie czujnego oczekiwania w modlitwie. Modlitwa jest bowiem miejscem relacji z Bogiem. Jaką przestrzeń ma modlitwa w twoim życiu, kiedy przechodzisz przez ciemne chwile? Czy możesz zaufać Bogu, gdy jesteś w ciemności? (Łk 21,25-28.34-36) Jezus powiedział do swoich uczniów: „Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata- 21 listopada 2021
2021-11-21 15:11:33

„Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?” (J 18,34). Te słowa Jezusa stanowią dla nas wezwanie do zbadania naszego postrzegania Jego osoby. Jesteś wolny czy zostałeś zmanipulowany? Kim jest Jezus? Czy ja uznaję Go za mojego króla? Czy doświadczyliśmy Jego królestwa? Ten, który z miłości, własną krwią przelaną na krzyżu pokonał grzech i śmierć, zaprasza nas do pójścia za sobą drogą wiary i do wspólnego budowania królestwa Bożego. Jak możemy pomóc innym, zwłaszcza młodym, poznać Jezusa jako prawdziwego króla? Jak powinniśmy bronić się przed braniem wzoru z tego świata w budowaniu królestwa Bożego? (J 18,33b-37) Piłat powiedział do Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”. Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”. Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?”. Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”. Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś Królem?”. Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.
„Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?” (J 18,34). Te słowa Jezusa stanowią dla nas wezwanie do zbadania naszego postrzegania Jego osoby. Jesteś wolny czy zostałeś zmanipulowany? Kim jest Jezus? Czy ja uznaję Go za mojego króla? Czy doświadczyliśmy Jego królestwa? Ten, który z miłości, własną krwią przelaną na krzyżu pokonał grzech i śmierć, zaprasza nas do pójścia za sobą drogą wiary i do wspólnego budowania królestwa Bożego. Jak możemy pomóc innym, zwłaszcza młodym, poznać Jezusa jako prawdziwego króla? Jak powinniśmy bronić się przed braniem wzoru z tego świata w budowaniu królestwa Bożego? (J 18,33b-37) Piłat powiedział do Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”. Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”. Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?”. Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”. Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś Królem?”. Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.

XXXIII Niedziela Zwykła - 14 listopada 2021
2021-11-14 15:33:41

Pan Jezus wzywa nas dziś w swoim słowie do czujności ponieważ nikt nie zna godziny przyjścia Syna Człowieczego. Kiedy ogarnia nas niepokój, brak nam punktów odniesienia, czujemy się zagubieni i smutni, nie ustawajmy w szukaniu znaków nadziei. Są to znaki słabe i trudno zauważalne, jak pierwsze liście na gałęzi drzewa figowego. Jak figowiec, który w milczeniu rośnie, tak Słowo Boże nie przemija, ale stopniowo zapładnia ziemię. W jakich sytuacjach doświadczyłeś niepokoju? Jak sobie z tym poradziłeś? Jak możemy zamienić lęk i smutek w radosne oczekiwanie na przyjście Pana? Gdzie dostrzegasz znaki nadziei? (Mk 13,24-32) Jezus powiedział do swoich uczniów: „W owe dni, po wielkim ucisku słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec”.
Pan Jezus wzywa nas dziś w swoim słowie do czujności ponieważ nikt nie zna godziny przyjścia Syna Człowieczego. Kiedy ogarnia nas niepokój, brak nam punktów odniesienia, czujemy się zagubieni i smutni, nie ustawajmy w szukaniu znaków nadziei. Są to znaki słabe i trudno zauważalne, jak pierwsze liście na gałęzi drzewa figowego. Jak figowiec, który w milczeniu rośnie, tak Słowo Boże nie przemija, ale stopniowo zapładnia ziemię. W jakich sytuacjach doświadczyłeś niepokoju? Jak sobie z tym poradziłeś? Jak możemy zamienić lęk i smutek w radosne oczekiwanie na przyjście Pana? Gdzie dostrzegasz znaki nadziei? (Mk 13,24-32) Jezus powiedział do swoich uczniów: „W owe dni, po wielkim ucisku słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec”.

XXXII Niedziela Zwykła - 7 listopada 2021
2021-11-07 14:37:34

Pan Jezus, chwaląc gest ubogiej wdowy, zachęca nas do większej ufności w Bożą Opatrzność. Ci, którzy kochają, nie boją się podejmować ryzyka, nie boją się zostać bez niczego dla siebie. Przed Jezusem nie ma znaczenia, czy z naszą ambicją udało nam się zająć pierwsze miejsce na uczcie, ale czy kochaliśmy do końca! Z tego będziemy sądzeni. Czy jesteś kimś, kto robi wszystko, aby być widzianym, czy zależy ci na kochaniu tak bardzo, jak tylko możesz? Gdyby Jezus obserwował twój sposób przeżywania relacji, jakby cię opisał? (Mk 12,38-44) Jezus nauczając mówił do zgromadzonych: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”. Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie”.
Pan Jezus, chwaląc gest ubogiej wdowy, zachęca nas do większej ufności w Bożą Opatrzność. Ci, którzy kochają, nie boją się podejmować ryzyka, nie boją się zostać bez niczego dla siebie. Przed Jezusem nie ma znaczenia, czy z naszą ambicją udało nam się zająć pierwsze miejsce na uczcie, ale czy kochaliśmy do końca! Z tego będziemy sądzeni. Czy jesteś kimś, kto robi wszystko, aby być widzianym, czy zależy ci na kochaniu tak bardzo, jak tylko możesz? Gdyby Jezus obserwował twój sposób przeżywania relacji, jakby cię opisał? (Mk 12,38-44) Jezus nauczając mówił do zgromadzonych: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”. Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie”.

XXXI Niedziela Zwykła - 31 października 2021
2021-10-31 17:09:33

„Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, Pan jest jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych” (Mk 12, 29-31). Najważniejszym przykazaniem jest zatem uznanie Pana jako „Pierwszego”, jako „Jedynego”. Święta Katarzyna ze Sieny nie bała się powiedzieć, że „Bóg jest zakochany bez pamięci w Swoim stworzeniu, i to takim, jakim jest, nad którym myślał i które kontemplował w Swojej nieskończonej miłości”. Wypełnieniem i realizacją życia człowieka jest miłość, miłość Boga i bliźniego, które są nierozdzielne. Czy jest w tobie świadomość bycia kochanym przez Boga? Jakie są owoce twojej miłosnej relacji z Bogiem? (Mk 12,28b-34) Jeden z uczonych w Piśmie zbliżył się do Jezusa i zapytał Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: "Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, Pan jest jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą". Drugie jest to: "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego". Nie ma innego przykazania większego od tych”. Rzekł Mu uczony w Piśmie: „Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary”. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: „Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”. I już nikt więcej nie odważył się Go pytać.
„Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, Pan jest jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych” (Mk 12, 29-31). Najważniejszym przykazaniem jest zatem uznanie Pana jako „Pierwszego”, jako „Jedynego”. Święta Katarzyna ze Sieny nie bała się powiedzieć, że „Bóg jest zakochany bez pamięci w Swoim stworzeniu, i to takim, jakim jest, nad którym myślał i które kontemplował w Swojej nieskończonej miłości”. Wypełnieniem i realizacją życia człowieka jest miłość, miłość Boga i bliźniego, które są nierozdzielne. Czy jest w tobie świadomość bycia kochanym przez Boga? Jakie są owoce twojej miłosnej relacji z Bogiem? (Mk 12,28b-34) Jeden z uczonych w Piśmie zbliżył się do Jezusa i zapytał Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: "Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, Pan jest jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą". Drugie jest to: "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego". Nie ma innego przykazania większego od tych”. Rzekł Mu uczony w Piśmie: „Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary”. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: „Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”. I już nikt więcej nie odważył się Go pytać.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie