Reportaż Radia Lublin

Usłyszeć na własne uszy to znaczy doświadczyć osobiście, poznać, poczuć i zrozumieć. Słuchamy więc świata z wielką uwagą i przygotowujemy dla Was opowieści, które dotykają spraw najistotniejszych: miłości, bólu, cierpienia, szczęścia…

Zagłębiamy się w meandry przeszłości i śledzimy bieżące wydarzenia, nigdy nie tracąc z oczu losu człowieka. Los człowieka znaczy bowiem więcej niż jakakolwiek decyzja polityczna, ideologia czy religia. Naszym zadaniem jako autorów, jest spotkanie z Innym i takie opowiedzenie jego historii, aby stała się uniwersalna i ważna dla każdego, kto jej wysłucha.

Kategorie:
Edukacja

Odcinki od najnowszych:

Mariusz Kamiński "Legenda o strajku grudniowym"
2024-12-15 11:18:42

14 grudnia 1981 r. załoga Lubelskich Zakładów Naprawy Samochodów w proteście przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego ogłosiła strajk okupacyjny. LZNS był jednym z najaktywniejszych w Lublinie ośrodków „Solidarności” w latach 1980-81. Po spacyfikowaniu protestów na miasteczku akademickim dołączyła do niej grupa studentów. W LZNS tworzono i rozpowszechniano na terenie Lublina „bibułę” z zakazanymi przez komunistów treściami. W nocy z 16 na 17 grudnia zakład otoczyły: MO, ZOMO i wojsko i zaatakowały protestujących używając gazów łzawiących i pałek. W audycji glos zabierają m.in. uczestnicy strajku: Henryk Świątkowski, Ryszard Blajerski czy Leszek Czarnecki oraz historyk Marcin Dąbrowski

14 grudnia 1981 r. załoga Lubelskich Zakładów Naprawy Samochodów w proteście przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego ogłosiła strajk okupacyjny. LZNS był jednym z najaktywniejszych w Lublinie ośrodków „Solidarności” w latach 1980-81. Po spacyfikowaniu protestów na miasteczku akademickim dołączyła do niej grupa studentów. W LZNS tworzono i rozpowszechniano na terenie Lublina „bibułę” z zakazanymi przez komunistów treściami. W nocy z 16 na 17 grudnia zakład otoczyły: MO, ZOMO i wojsko i zaatakowały protestujących używając gazów łzawiących i pałek.

W audycji glos zabierają m.in. uczestnicy strajku: Henryk Świątkowski, Ryszard Blajerski czy Leszek Czarnecki oraz historyk Marcin Dąbrowski

Agnieszka Czyżewska-Jacquemet "Pieski świat"
2024-12-11 15:24:20

Są ludzie, którzy nie potrafią przejść obojętnie obok bezdomnego kundelka, łańcuchowego burka, a swojemu psu wybaczają zgryzienie dwóch foteli i pięciu pilotów od telewizora. Bez względu na kpiny otoczenia angażują się w ratowanie bezdomnych czworonogów. Opowiadając o psich nieszczęściach, tak naprawdę opowiadają o nas, malując w ciemnych barwach portret ludzkiej nieodpowiedzialności i okrucieństwa.  Realizacja akustyczna reportażu Piotr Król.

Są ludzie, którzy nie potrafią przejść obojętnie obok bezdomnego kundelka, łańcuchowego burka, a swojemu psu wybaczają zgryzienie dwóch foteli i pięciu pilotów od telewizora. Bez względu na kpiny otoczenia angażują się w ratowanie bezdomnych czworonogów. Opowiadając o psich nieszczęściach, tak naprawdę opowiadają o nas, malując w ciemnych barwach portret ludzkiej nieodpowiedzialności i okrucieństwa.  Realizacja akustyczna reportażu Piotr Król.

Monika Malec "Archiwum Łosiów"
2024-12-09 20:11:12

Archiwum Państwowe w Lublinie przechowuje akta rodziny Łosiów herbu Dąbrowa. Ich porządkowaniem zajmowała się przez ostatnich kilka lat dr Elżbieta Wierzbicka. Efektem tego jest książka "Łosiowie. Dzieje rodu i spuścizn aktowych. Inwentarz analityczny Archiwum Łosiów 1566-1974". Wydanie książki stało się okazją do rodzinnego spotkania i wspominania. https://lublin.ap.gov.pl/fotorelacja-z-promocji-ksiazki-losiowie/ Fot. Piotr Szymon Łoś

Archiwum Państwowe w Lublinie przechowuje akta rodziny Łosiów herbu Dąbrowa. Ich porządkowaniem zajmowała się przez ostatnich kilka lat dr Elżbieta Wierzbicka. Efektem tego jest książka "Łosiowie. Dzieje rodu i spuścizn aktowych. Inwentarz analityczny Archiwum Łosiów 1566-1974". Wydanie książki stało się okazją do rodzinnego spotkania i wspominania.


https://lublin.ap.gov.pl/fotorelacja-z-promocji-ksiazki-losiowie/


Fot. Piotr Szymon Łoś


Magda Grydniewska "Bielińscy z Turki"
2024-12-08 11:34:00

Opowieść o  ostatnich właścicielach Turki, rodzinie Bielińskich. Ich historia nie przetrwała w pamięci mieszkańców. Wraca teraz, gdy IPN odnowił nagrobek powstańca kościuszkowskiego  Adama Bielińskiego. Już jako właściciel Turki był obrońcą Lublina w czasie powstania listopadowego. Jego syn Aleksander, także uczestnik zrywów narodowych, był Sybirakiem. Wnuczka Aleksandra,  Maria wyszła za mąż za Wacława Haczyńskiego, działacza, posła na sejm, później zginął w Katyniu. To byli ostatni właściciele Turki. Historia odkrywana po latach zaczyna łączyć obecnych mieszkańców.

Opowieść o  ostatnich właścicielach Turki, rodzinie Bielińskich. Ich historia nie przetrwała w pamięci mieszkańców. Wraca teraz, gdy IPN odnowił nagrobek powstańca kościuszkowskiego  Adama Bielińskiego. Już jako właściciel Turki był obrońcą Lublina w czasie powstania listopadowego.

Jego syn Aleksander, także uczestnik zrywów narodowych, był Sybirakiem. Wnuczka Aleksandra,  Maria wyszła za mąż za Wacława Haczyńskiego, działacza, posła na sejm, później zginął w Katyniu. To byli ostatni właściciele Turki.

Historia odkrywana po latach zaczyna łączyć obecnych mieszkańców.


Monika Malec "Ich świat"
2024-12-02 21:40:00

Anna Celińska Banaszek odkąd pamięta maluje. Zdobyła wykształcenie prawnicze i zawód dzięki któremu dziś może realizować swoje artystyczne pasje. Swoim malowaniem zainspirowała męża Tomasza i córkę Kingę do tego by wzięli w dłonie pędzle. Tak wspólnie zaczęli tworzyć rodzinne obrazy. We trójkę należą do Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Lublinie. Sztuka to dla nich antidotum na wszelkie bolączki życia codziennego.  fot.MM

Anna Celińska Banaszek odkąd pamięta maluje. Zdobyła wykształcenie prawnicze i zawód dzięki któremu dziś może realizować swoje artystyczne pasje. Swoim malowaniem zainspirowała męża Tomasza i córkę Kingę do tego by wzięli w dłonie pędzle. Tak wspólnie zaczęli tworzyć rodzinne obrazy. We trójkę należą do Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Lublinie. Sztuka to dla nich antidotum na wszelkie bolączki życia codziennego.  fot.MM


Mariusz Kamiński „Żeby pozostał ślad”
2024-12-01 10:01:00

84 lata temu, na początku grudnia1940 roku, na stację kolejową w Nałęczowie przybył transport z osobami wysiedlonymi z południa okupowanej Polski. Po latach, Bogusław Błaszczyk jeden z mieszkańców wsi Łopatki pod Nałęczowem, któremu mama opowiadała o tym wydarzeniu, postanowił dotrzeć do osób w okolicy, które wówczas udzieliły im pomocy. Jak wyglądało ich wspólne życie, jakie relacje łączyły ich już po wojnie, kiedy wysiedleńcy wrócili do domu, o tym między innymi opowiadają bohaterowie audycji. Ludzie ci przybyli tu w ramach „Aktion Saybusch” operacji przeprowadzonej przez Niemców w ramach, której wysiedlono ok. 22 tys. mieszkańców powiatu żywieckiego na tereny Generalnego Gubernatorstwa. Wysiedlenia z Żywiecczyzny wiązały się z niemieckimi planami germanizacji terenów wcielonych do III Rzeszy po agresji na Polskę w 1939 roku.  Audycja powstała w czasie pandemii, stąd nagrania telefoniczne.

84 lata temu, na początku grudnia1940 roku, na stację kolejową w Nałęczowie przybył transport z osobami wysiedlonymi z południa okupowanej Polski. Po latach, Bogusław Błaszczyk jeden z mieszkańców wsi Łopatki pod Nałęczowem, któremu mama opowiadała o tym wydarzeniu, postanowił dotrzeć do osób w okolicy, które wówczas udzieliły im pomocy. Jak wyglądało ich wspólne życie, jakie relacje łączyły ich już po wojnie, kiedy wysiedleńcy wrócili do domu, o tym między innymi opowiadają bohaterowie audycji. Ludzie ci przybyli tu w ramach „Aktion Saybusch” operacji przeprowadzonej przez Niemców w ramach, której wysiedlono ok. 22 tys. mieszkańców powiatu żywieckiego na tereny Generalnego Gubernatorstwa. Wysiedlenia z Żywiecczyzny wiązały się z niemieckimi planami germanizacji terenów wcielonych do III Rzeszy po agresji na Polskę w 1939 roku. 

Audycja powstała w czasie pandemii, stąd nagrania telefoniczne.




Katarzyna Michalak "Fuga"
2024-11-28 20:47:01

Na początku listopada 2024 roku w Lublinie odbyło się wydarzenie artystyczne Misterium "Lublin- Fuga śmierci”, upamiętniające ofiary tragicznych wydarzeń z 3 i 4 listopada 1943 roku, znanych jako „Aktion Erntefest” (operacja Dożynki). W ciągu tych dwóch dni w obozie koncentracyjnym na Majdanku niemieccy naziści rozstrzelali osiemnaście tysięcy osób – ocalałych z getta lubelskiego. Pomysłodawcy wydarzenia – Tomasz Pietrasiewicz i Witold Dąbrowski z Ośrodka „Brama Grodzka– Teatr NN” – zainspirowali się słynnym wierszem Paula Celana „Fuga śmierci”, napisanym po tym, jak poeta przeczytał o egzekucjach dokonywanych przy dźwiękach walców i tang. Rola muzyki w obozach koncentracyjnych była również przedmiotem rozważań francuskiego filozofa Pascala Quignarda. W swoim prowokacyjnym eseju „Nienawiść do muzyki” odnosi się on do pierwotnej funkcji muzyki, która hipnotyzowała i zniewalała słuchaczy. To również uniwersalna opowieść o próbach wyrażenia tego, co niewypowiadalne, za pomocą dźwięku. Realizacja: Piotr Król. Fot. Patryk Pawłowski, Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN

Na początku listopada 2024 roku w Lublinie odbyło się wydarzenie artystyczne Misterium "Lublin- Fuga śmierci”, upamiętniające ofiary tragicznych wydarzeń z 3 i 4 listopada 1943 roku, znanych jako „Aktion Erntefest” (operacja Dożynki). W ciągu tych dwóch dni w obozie koncentracyjnym na Majdanku niemieccy naziści rozstrzelali osiemnaście tysięcy osób – ocalałych z getta lubelskiego.
Pomysłodawcy wydarzenia – Tomasz Pietrasiewicz i Witold Dąbrowski z Ośrodka „Brama Grodzka– Teatr NN” – zainspirowali się słynnym wierszem Paula Celana „Fuga śmierci”, napisanym po tym, jak poeta przeczytał o egzekucjach dokonywanych przy dźwiękach walców i tang.

Rola muzyki w obozach koncentracyjnych była również przedmiotem rozważań francuskiego filozofa Pascala Quignarda. W swoim prowokacyjnym eseju „Nienawiść do muzyki” odnosi się on do pierwotnej funkcji muzyki, która hipnotyzowała i zniewalała słuchaczy.

To również uniwersalna opowieść o próbach wyrażenia tego, co niewypowiadalne, za pomocą dźwięku. Realizacja: Piotr Król.

Fot. Patryk Pawłowski, Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN

Agnieszka Czyżewska-Jacquemet "Czarno to widać"
2024-11-27 09:28:09

Czarno to widać - tak o planowanej elektrowni fotowoltaicznej mówią mieszkańcy Holi wioski zagubionej na lubelskim Polesiu. Nie chcą u siebie instalacji, która zajmie ponad 100 hektarowy obszar i może zakłócić równowagę środowiskową okolicy. Okazuje się, jednak że na obszarze lubelskiego Polesia takich farm trakcie najbliższych lat może powstać dziesiątki. Pomimo że energia słoneczna jest traktowana jako najbardziej neutralna dla środowiska ta perspektywa wywołuje wiele kontrowersji i rodził pytanie jak chronić przyrodę nie niszcząc jej równocześnie.

Czarno to widać - tak o planowanej elektrowni fotowoltaicznej mówią mieszkańcy Holi wioski zagubionej na lubelskim Polesiu. Nie chcą u siebie instalacji, która zajmie ponad 100 hektarowy obszar i może zakłócić równowagę środowiskową okolicy. Okazuje się, jednak że na obszarze lubelskiego Polesia takich farm trakcie najbliższych lat może powstać dziesiątki. Pomimo że energia słoneczna jest traktowana jako najbardziej neutralna dla środowiska ta perspektywa wywołuje wiele kontrowersji i rodził pytanie jak chronić przyrodę nie niszcząc jej równocześnie.

Monika Niedziałek “Rodzinki”
2024-11-26 21:00:00

Opowieść o domu dziecka w Lublinie i potrzebach emocjonalnych i materialnych w czasie mikołajek i zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, które są rodzinnym czasem, trudnym dla podopiecznych takich placówek. Sytuacja w ośrodku na Pogodnej jest jeszcze trudniejsza, bo tam w wakacje był dotkliwy pożar budynku i trwa zbiórka pieniędzy na odbudowę.

Opowieść o domu dziecka w Lublinie i potrzebach emocjonalnych i materialnych w czasie mikołajek i zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, które są rodzinnym czasem, trudnym dla podopiecznych takich placówek.

Sytuacja w ośrodku na Pogodnej jest jeszcze trudniejsza, bo tam w wakacje był dotkliwy pożar budynku i trwa zbiórka pieniędzy na odbudowę.


Mariusz Kamiński "ZaKOPani w niepamięci"
2024-11-24 11:29:00

W 1939 roku po agresji sowieckiej na Polskę, po przeprawieniu się przez rzekę Bug w okolicach Włodawy, znalazły się oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza. Po stoczonej 1 października pod Wytycznem bitwie z oddziałami Armii Czerwonej dowódca gen. Orlik-Ruckeman rozwiązał zgrupowanie. Kopowcy mieli przeciwko sobie nie tylko Sowietów, ale też współpracujące z nimi miejscowe bojówki ukraińskie. Żołnierze polscy ginęli nie tylko w walkach, ale byli skrycie mordowani. Wiele ich grobów do dzisiaj pozostaje nieznanych.   Robert Korpysz z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej , bohater reportażu, już od kilkunastu lat wraz z członkami różnych stowarzyszeń, zajmuje się poszukiwaniem miejsc pochówków zamordowanych polskich żołnierzy. Trafił też do Kosynia w Gminie Wola Uhruska, gdzie spotkał świadka tamtych wydarzeń. Osoby: Robert Korpysz – inicjator uroczystości odsłonięcia pomnika upamiętniającego żołnierzy Korpusy Ochrony Pogranicza w Kosyniu, czynny funkcjonariusz Nadburzańskiego Oddziału Straży Granicznej, członek Stowarzyszenia Weteranów Polskich Formacji Granicznych Paweł Skrok – z Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Lublinie Andrzej Olichwiruk – major Straży Granicznej w stanie spoczynku, wiceprezes   Stowarzyszenia Weteranów Polskich Formacji Granicznych Robert Tokarski – prezes Stowarzyszenia Odkrywców Ziemi Włodawskiej Ksiądz Piotr Chodźko – poprzedni proboszcz parafii Kosyń   Ksiądz Grzegorz Bindziuk – obecny proboszcz parafii Kosyń Mirosław Konieczny – dyrektor Zespołu Szkół w Woli Uhruskiej Marzena Antoniuk – nauczyciel ze Szkoły Podstawowej w Woli Uhruskiej i uczniowie Filip Napalski i Wiktor Dąbrowski Irena Krauze i Dorota Ziętek – z koła gospodyń w Kosyniu Leokadia i Bronisław Misiura – którzy przybyli o wonie do Kosynia z powiatu chełmskiego Konrad Bisko z OSP w Łukówku, który podarował kamień, na którym znajduje się tablica upamiętniająca żołnierzy KOP-u W audycji wykorzystano nagrania archiwalne zarejestrowane w 2016 roku z nieżyjącym już  Henrykiem Dziedzickim świadkiem pobytu żołnierzy KOP w Kosyniu i okolicach.     

W 1939 roku po agresji sowieckiej na Polskę, po przeprawieniu się przez rzekę Bug w okolicach Włodawy, znalazły się oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza. Po stoczonej 1 października pod Wytycznem bitwie z oddziałami Armii Czerwonej dowódca gen. Orlik-Ruckeman rozwiązał zgrupowanie. Kopowcy mieli przeciwko sobie nie tylko Sowietów, ale też współpracujące z nimi miejscowe bojówki ukraińskie. Żołnierze polscy ginęli nie tylko w walkach, ale byli skrycie mordowani. Wiele ich grobów do dzisiaj pozostaje nieznanych.  Robert Korpysz z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, bohater reportażu, już od kilkunastu lat wraz z członkami różnych stowarzyszeń, zajmuje się poszukiwaniem miejsc pochówków zamordowanych polskich żołnierzy. Trafił też do Kosynia w Gminie Wola Uhruska, gdzie spotkał świadka tamtych wydarzeń.

Osoby:

Robert Korpysz – inicjator uroczystości odsłonięcia pomnika upamiętniającego żołnierzy Korpusy Ochrony Pogranicza w Kosyniu, czynny funkcjonariusz Nadburzańskiego Oddziału Straży Granicznej, członek Stowarzyszenia Weteranów Polskich Formacji Granicznych

Paweł Skrok – z Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Lublinie

Andrzej Olichwiruk – major Straży Granicznej w stanie spoczynku, wiceprezes   Stowarzyszenia Weteranów Polskich Formacji Granicznych

Robert Tokarski – prezes Stowarzyszenia Odkrywców Ziemi Włodawskiej

Ksiądz Piotr Chodźko – poprzedni proboszcz parafii Kosyń  

Ksiądz Grzegorz Bindziuk – obecny proboszcz parafii Kosyń

Mirosław Konieczny – dyrektor Zespołu Szkół w Woli Uhruskiej

Marzena Antoniuk – nauczyciel ze Szkoły Podstawowej w Woli Uhruskiej i uczniowie Filip Napalski i Wiktor Dąbrowski

Irena Krauze i Dorota Ziętek – z koła gospodyń w Kosyniu

Leokadia i Bronisław Misiura – którzy przybyli o wonie do Kosynia z powiatu chełmskiego

Konrad Bisko z OSP w Łukówku, który podarował kamień, na którym znajduje się tablica upamiętniająca żołnierzy KOP-u

W audycji wykorzystano nagrania archiwalne zarejestrowane w 2016 roku z nieżyjącym już  Henrykiem Dziedzickim świadkiem pobytu żołnierzy KOP w Kosyniu i okolicach. 

 

 

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie