Reportaż Radia Lublin

Usłyszeć na własne uszy to znaczy doświadczyć osobiście, poznać, poczuć i zrozumieć. Słuchamy więc świata z wielką uwagą i przygotowujemy dla Was opowieści, które dotykają spraw najistotniejszych: miłości, bólu, cierpienia, szczęścia…

Zagłębiamy się w meandry przeszłości i śledzimy bieżące wydarzenia, nigdy nie tracąc z oczu losu człowieka. Los człowieka znaczy bowiem więcej niż jakakolwiek decyzja polityczna, ideologia czy religia. Naszym zadaniem jako autorów, jest spotkanie z Innym i takie opowiedzenie jego historii, aby stała się uniwersalna i ważna dla każdego, kto jej wysłucha.

Kategorie:
Edukacja

Odcinki od najnowszych:

Mariusz Kamiński „Garbowskie Skarby”
2020-12-07 18:24:04

W programie „Na własne uszy” przypomnimy reportaż Mariusza  Kamińskiego pod tytułem „Garbowskie Skarby”. Kilka lat temu młodzież z  istniejącego wówczas w Garbowie gimnazjum, we współpracy z  nauczycielami, rodzicami, archeologami, władzami gminnymi, księżmi  zaangażowała się w odnowienie starego cmentarza z połowy XIX wieku. Te  działania prowadzone były przede wszystkim dla zachowania dziedzictwa  kulturowego i świadomości kulturowej lokalnej społeczności. Młodzi  ludzie swoje odczucia opisali w lokalnej prasie, stworzyli akt adopcji  cmentarza, który wisi w szkole na honorowym miejscu. W drugiej części audycji przeniesiemy się do Nałęczowa, w którym na  cmentarzu spoczywa wielu zasłużonych dla historii mieszkańców, którzy  przybyli tu z Kresów Wschodnich. Po 11.00 zaprasza Mariusz Kamiński. Fot. nadesłane

W programie „Na własne uszy” przypomnimy reportaż Mariusza  Kamińskiego pod tytułem „Garbowskie Skarby”. Kilka lat temu młodzież z  istniejącego wówczas w Garbowie gimnazjum, we współpracy z  nauczycielami, rodzicami, archeologami, władzami gminnymi, księżmi  zaangażowała się w odnowienie starego cmentarza z połowy XIX wieku.

Te  działania prowadzone były przede wszystkim dla zachowania dziedzictwa  kulturowego i świadomości kulturowej lokalnej społeczności. Młodzi  ludzie swoje odczucia opisali w lokalnej prasie, stworzyli akt adopcji  cmentarza, który wisi w szkole na honorowym miejscu.
W drugiej części audycji przeniesiemy się do Nałęczowa, w którym na  cmentarzu spoczywa wielu zasłużonych dla historii mieszkańców, którzy  przybyli tu z Kresów Wschodnich.

Po 11.00 zaprasza Mariusz Kamiński.

Fot. nadesłane

Monika Malec “Obszar zapowietrzony”
2020-12-07 18:23:12

Na terenie całej Polski od dłuższego czasu można zobaczyć pojawiające  się w jednym miejscu, a znikające w innym żółte tablice z napisem  “Uwaga! Zgnilec amerykański pszczół. Obszar zapowietrzony”. Brzmi to  dość niepokojąco, ale jak zapewniają naukowcy, choroba nie wpływa na  ludzi, ale jest groźna dla pszczół. Więcej opowiedzą sami pszczelarze i  badacze bakterii wywołującej chorobę . Fot. pixabay.com

Na terenie całej Polski od dłuższego czasu można zobaczyć pojawiające  się w jednym miejscu, a znikające w innym żółte tablice z napisem  “Uwaga! Zgnilec amerykański pszczół. Obszar zapowietrzony”. Brzmi to  dość niepokojąco, ale jak zapewniają naukowcy, choroba nie wpływa na  ludzi, ale jest groźna dla pszczół. Więcej opowiedzą sami pszczelarze i  badacze bakterii wywołującej chorobę .

Fot. pixabay.com

Monika Hemperek „Po drugiej stronie wody”
2020-12-07 18:22:29

Jak wygląda życie podwodne? Jakie tajemnice skrywają w sobie morza,  oceany, zatopione kopalnie? Opowiedzą o tym doświadczeni nurkowie: Marek  Zelmanowicz, Monika Kazmierska i Maciej Mazur, eksplorujący od lat  różne akweny. Zachęcamy do wysłuchania reportażu Moniki Hemperek pt. „Po  drugiej stronie wody”. Do usłyszenia po godzinie 21.00. Zapraszam, Monika Hemperek.

Jak wygląda życie podwodne? Jakie tajemnice skrywają w sobie morza,  oceany, zatopione kopalnie? Opowiedzą o tym doświadczeni nurkowie: Marek  Zelmanowicz, Monika Kazmierska i Maciej Mazur, eksplorujący od lat  różne akweny. Zachęcamy do wysłuchania reportażu Moniki Hemperek pt. „Po  drugiej stronie wody”.

Do usłyszenia po godzinie 21.00. Zapraszam, Monika Hemperek.

Monika Malec „Ktoś jak łoś”
2020-12-07 18:21:55

W gwarze myśliwskiej nie ma uszu – tylko  łyżki, nie ma oczu – tylko świece, ogon to u niego kwiat, a nogi to  badyle. Chłopak to byk, a dziewczyna to klępa. Jego charakter jest  melancholijny i ponoć dawniej ci ludzie, którzy jedli mięso łosia  stawali się równie melancholijni jak on. W Polsce od lat obowiązuje  zakaz polowań na łosie. Dwa lata temu mało brakowało, a zakaz ten mógł  być zniesiony. Powód to wzrost szkód wyrządzanych przez łosie oraz  rosnąca liczba wypadków z udziałem tych zwierząt. Organizacjom  broniącym praw zwierząt udało się zatrzymać zniesienie zakazu polowań,  jednak jak uważają działacze na rzecz ochrony przyrody, najlepszą  sytuacją byłoby wpisanie łosia na listę gatunków chronionych, by nie  dopuścić do sytuacji jaka była przed wojną, gdy w Polsce populacja łosi  liczyła 8 sztuk. By zwrócić uwagę na sytuację łosi w Polsce Fundacja  Dziedzictwo Przyrodnicze zorganizowała Dzień Łosia we współpracy z  trzema parkami narodowymi. Na Lubelszczyźnie wybrano Poleski Park  Narodowy. Żeby zobaczyć i usłyszeć łosia na bukowisku trzeba było  włączyć mikrofon przed świtem w lesie nieopodal Urszulina. Autorka reportażu „Ktoś jak łoś”  wykorzystała w audycji archiwalne dźwięki nagrane przez dziennikarki  Polskiego Radia Lublin: Aleksandrę Flis i Agatę Zalewską. Po godzinie 21.00 zaprasza Monika Malec. Na  zdjęciu od lewej: Waldemar Raduj z Poleskiego Parku Narodowego oraz  Monika Malec z Polskiego Radia Lublin /fot. Leszek P., materiał  nadesłany/ archiwum

W gwarze myśliwskiej nie ma uszu – tylko  łyżki, nie ma oczu – tylko świece, ogon to u niego kwiat, a nogi to  badyle. Chłopak to byk, a dziewczyna to klępa. Jego charakter jest  melancholijny i ponoć dawniej ci ludzie, którzy jedli mięso łosia  stawali się równie melancholijni jak on. W Polsce od lat obowiązuje  zakaz polowań na łosie. Dwa lata temu mało brakowało, a zakaz ten mógł  być zniesiony. Powód to wzrost szkód wyrządzanych przez łosie oraz  rosnąca liczba wypadków z udziałem tych zwierząt.

Organizacjom  broniącym praw zwierząt udało się zatrzymać zniesienie zakazu polowań,  jednak jak uważają działacze na rzecz ochrony przyrody, najlepszą  sytuacją byłoby wpisanie łosia na listę gatunków chronionych, by nie  dopuścić do sytuacji jaka była przed wojną, gdy w Polsce populacja łosi  liczyła 8 sztuk. By zwrócić uwagę na sytuację łosi w Polsce Fundacja  Dziedzictwo Przyrodnicze zorganizowała Dzień Łosia we współpracy z  trzema parkami narodowymi. Na Lubelszczyźnie wybrano Poleski Park  Narodowy. Żeby zobaczyć i usłyszeć łosia na bukowisku trzeba było  włączyć mikrofon przed świtem w lesie nieopodal Urszulina.
Autorka reportażu „Ktoś jak łoś”  wykorzystała w audycji archiwalne dźwięki nagrane przez dziennikarki  Polskiego Radia Lublin: Aleksandrę Flis i Agatę Zalewską.

Po godzinie 21.00 zaprasza Monika Malec.

Na  zdjęciu od lewej: Waldemar Raduj z Poleskiego Parku Narodowego oraz  Monika Malec z Polskiego Radia Lublin /fot. Leszek P., materiał  nadesłany/ archiwum

Mariusz Kamiński „Historia pewnego czołgu”
2020-12-07 18:19:14

W programie „Na własne uszy” proponujemy  wysłuchanie reportażu Mariusza Kamińskiego pt. „Historia pewnego  czołgu”. Niedawno w okolicach Kraśnika, dosyć przypadkowo, w czasie  leśnego spaceru, młody człowiek natrafił na sporej wielkości metalowe  elementy. Po ich analizie okazało się, że mogły należeć do czołgu z  okresu II Wojny Światowej. Dwaj świadkowie, którzy wówczas byli dziećmi,  stwierdzili, że wspomniane elementy należały do niemieckiego czołgu,  który pojawił się tu w lipcu 1944 roku. Co stało się z czołgiem i jakie  znaczenie ma to odkrycie dla poznawania lokalnej historii, o tym między  innymi usłyszą państwo w reportażu. Zaprasza – Mariusz Kamiński. Fot. pixabay.com

W programie „Na własne uszy” proponujemy  wysłuchanie reportażu Mariusza Kamińskiego pt. „Historia pewnego  czołgu”. Niedawno w okolicach Kraśnika, dosyć przypadkowo, w czasie  leśnego spaceru, młody człowiek natrafił na sporej wielkości metalowe  elementy. Po ich analizie okazało się, że mogły należeć do czołgu z  okresu II Wojny Światowej. Dwaj świadkowie, którzy wówczas byli dziećmi,  stwierdzili, że wspomniane elementy należały do niemieckiego czołgu,  który pojawił się tu w lipcu 1944 roku. Co stało się z czołgiem i jakie  znaczenie ma to odkrycie dla poznawania lokalnej historii, o tym między  innymi usłyszą państwo w reportażu.

Zaprasza – Mariusz Kamiński.
Fot. pixabay.com

Monika Hemperek „Ambasadorowie z małego miasteczka”
2020-12-07 18:17:57

Scholares Minores Pro Musica Antiqua –  zespół młodzieżowy muzyki dawnej oraz Chór “Szczygiełki” z Poniatowej,  założone przez małżeństwo muzykologów Danutę i Witolda Danielewiczów,  działają nieprzerwanie od 1975. Do  zespołu tego należą uzdolnione muzycznie dzieci, głównie ze środowisk  wiejskich, które śpiewają utwory średniowieczne, renesansowe i barokowe w  kostiumach z epoki, wykonują tańce historyczne oraz grają na dawnych  instrumentach. Zespół z Poniatowej koncertował w największych  instytucjach muzycznych świata – Filharmonii Narodowej w Warszawie,  Morgan Opera House w Nowym Jorku, Operze w Sydney, Filharmonii  Berlińskiej. To zdobywcy wszelkich możliwych nagród w konkursach i  festiwalach w Polsce i świecie. O dorobku artystycznym świadczą m.in  zajmujące 2 sale trofea, a także setki dyplomów oraz kilkanaście  wydanych płyt fonograficznych. Najważniejsze jednak elementy dorobku to  własne, autorskie opracowania kierownictwa zespołu ogromnej części  historycznego repertuaru muzycznego polskiej schedy kulturowej XIII-  XVIII w. Zespół jest laureatami Nagrody Ministra  Spraw Zagranicznych za propagowanie kultury polskiej poza granicami  kraju, jak również Nagrody św. Brata Alberta za popularyzację polskiej  pieśni religijnej. W 2001 r. Chór Szczygiełki został uznany najlepszym  dziecięcym chórem na świecie, zwyciężając w Światowy Konkursie Chóralnym  organizowanym przez World Broadcasting Union z siedzibą w BBC w  Londynie. Posłuchajmy o ich fenomenie w reportażu Moniki Hemperek pod  tytułem „Ambasadorowie z małego miasteczka”. O  fenomenie światowego sukcesu zespołu muzyki dawnej Scholares Minores  Pro Musica Antiqua oraz Chóru Szczygiełki z Poniatowej opowiadają ich  założyciele, Danuta i Witold Danielewiczowie oraz artyści i  wychowankowie, m.in: Justyna Wójcikowska, Kaja Wysmulska, Joanna  Stachyra, Maciej Stachyra, Joanna Szafran-Biały, Weronika Biały i Anna  Karwat. Fot.  Scholares Minores pro Musica Antiqua FB

Scholares Minores Pro Musica Antiqua –  zespół młodzieżowy muzyki dawnej oraz Chór “Szczygiełki” z Poniatowej,  założone przez małżeństwo muzykologów Danutę i Witolda Danielewiczów,  działają nieprzerwanie od 1975.

Do  zespołu tego należą uzdolnione muzycznie dzieci, głównie ze środowisk  wiejskich, które śpiewają utwory średniowieczne, renesansowe i barokowe w  kostiumach z epoki, wykonują tańce historyczne oraz grają na dawnych  instrumentach. Zespół z Poniatowej koncertował w największych  instytucjach muzycznych świata – Filharmonii Narodowej w Warszawie,  Morgan Opera House w Nowym Jorku, Operze w Sydney, Filharmonii  Berlińskiej. To zdobywcy wszelkich możliwych nagród w konkursach i  festiwalach w Polsce i świecie. O dorobku artystycznym świadczą m.in  zajmujące 2 sale trofea, a także setki dyplomów oraz kilkanaście  wydanych płyt fonograficznych. Najważniejsze jednak elementy dorobku to  własne, autorskie opracowania kierownictwa zespołu ogromnej części  historycznego repertuaru muzycznego polskiej schedy kulturowej XIII-  XVIII w.
Zespół jest laureatami Nagrody Ministra  Spraw Zagranicznych za propagowanie kultury polskiej poza granicami  kraju, jak również Nagrody św. Brata Alberta za popularyzację polskiej  pieśni religijnej. W 2001 r. Chór Szczygiełki został uznany najlepszym  dziecięcym chórem na świecie, zwyciężając w Światowy Konkursie Chóralnym  organizowanym przez World Broadcasting Union z siedzibą w BBC w  Londynie. Posłuchajmy o ich fenomenie w reportażu Moniki Hemperek pod  tytułem „Ambasadorowie z małego miasteczka”.

O  fenomenie światowego sukcesu zespołu muzyki dawnej Scholares Minores  Pro Musica Antiqua oraz Chóru Szczygiełki z Poniatowej opowiadają ich  założyciele, Danuta i Witold Danielewiczowie oraz artyści i  wychowankowie, m.in: Justyna Wójcikowska, Kaja Wysmulska, Joanna  Stachyra, Maciej Stachyra, Joanna Szafran-Biały, Weronika Biały i Anna  Karwat.

Fot. Scholares Minores pro Musica Antiqua FB

Monika Malec „Z głową w chmurach”
2020-12-07 18:16:55

W tym roku Nagroda Nobla z medycyny i fizjologii została przyznana  trzem naukowcom, którzy odkryli wirusa HCV odpowiedzialnego za wirusowe  zapalenie wątroby typu C. Ale ich sukces i postęp nauki nie byłby  możliwy bez wkładu wielu pokoleń badaczy, chociażby profesora  mieszkającego przed laty w Lublinie. Jego nazwisko znalazło się nawet na  krótkiej liście do Nagrody Nobla. Zajmował się badaniem wirusowego  zapalenia wątroby typu B w czasie, gdy wirus HCV nie został jeszcze  zidentyfikowany, ale wiedziano, że musi istnieć czynnik wywołujący  zapalenie wątroby określane jako nie A i nie B. Dziś mamy problem z  wirusem SARS-CoV-2 wywołującym ostrą chorobę układu oddechowego. Dawniej  jedną z chorób zbierających śmiertelne żniwo na całym świecie było  wirusowe zapalenia wątroby typu B. Wolf Szmuness przyczynił się do  wynalezienia szczepionki na tę chorobę. Więcej o jego życiu i pracy usłyszymy w reportażu Moniki Malec “Z głową w chmurach” w poniedziałek 19.10 po 21:05. Fot. pixabay.com

W tym roku Nagroda Nobla z medycyny i fizjologii została przyznana  trzem naukowcom, którzy odkryli wirusa HCV odpowiedzialnego za wirusowe  zapalenie wątroby typu C. Ale ich sukces i postęp nauki nie byłby  możliwy bez wkładu wielu pokoleń badaczy, chociażby profesora  mieszkającego przed laty w Lublinie. Jego nazwisko znalazło się nawet na  krótkiej liście do Nagrody Nobla. Zajmował się badaniem wirusowego  zapalenia wątroby typu B w czasie, gdy wirus HCV nie został jeszcze  zidentyfikowany, ale wiedziano, że musi istnieć czynnik wywołujący  zapalenie wątroby określane jako nie A i nie B. Dziś mamy problem z  wirusem SARS-CoV-2 wywołującym ostrą chorobę układu oddechowego. Dawniej  jedną z chorób zbierających śmiertelne żniwo na całym świecie było  wirusowe zapalenia wątroby typu B. Wolf Szmuness przyczynił się do  wynalezienia szczepionki na tę chorobę.

Więcej o jego życiu i pracy usłyszymy w reportażu Moniki Malec “Z głową w chmurach” w poniedziałek 19.10 po 21:05.

Fot. pixabay.com

Magda Grydniewska „O więcej niż życie”
2020-12-07 18:15:57

„O więcej niż życie” – to pierwotny tytuł książki Wandy Półtawskiej zmieniony przez wydawcę na „I boję się snów”. Autorka, więźniarka Ravensbruck poddawana pseudomedycznym eksperymentom zadaje pytanie kim jest człowiek? Odpowiedź znajduje dużo później w nauce Jana Pawła II. Zaprasza Magda Grydniewska. Fot. archiwum

„O więcej niż życie” – to pierwotny tytuł książki Wandy Półtawskiej zmieniony przez wydawcę na „I boję się snów”.

Autorka, więźniarka Ravensbruck poddawana pseudomedycznym eksperymentom zadaje pytanie kim jest człowiek?

Odpowiedź znajduje dużo później w nauce Jana Pawła II.

Zaprasza Magda Grydniewska.

Fot. archiwum

Czesława Borowik „Źródło”
2020-12-07 18:15:04

Prof. Jerzy Gałkowski był studentem i  asystentem Karola Wojtyły. W reportażu wspomina jak bezpośrednim,  ciepłym, wesołym człowiekiem był papież. Potrafił bratać się ze  studentami, robić z nimi wypady w góry, do św. Lipki. A kiedy  przyjeżdżał na KUL: „Jego wykłady kursoryczne, czyli te podstawowe,  cieszyły się ogromnym powodzeniem. To była największa sala naszego  wydziału, sala 33. Na podłodze siedzieli, pod ścianami, na parapetach  okien. Pamiętam takiego kolegę księdza, Adam. Zapytałem: – Po co ty  chodzisz?  Przecież nie był zobowiązany do chodzenia na te wykłady. A on  na to: – Słuchaj, przecież to jest taki doskonały materiał na kazania,  nie mogę nie skorzystać z tej okazji.” „Wuja” wspomina również syn profesora, Jan Gałkowski. Fragmenty „Tryptyku Rzymskiego”  interpretują: Alicja Jachiewicz-Szmidt i Stefan Szmidt, teksty  publicystyczne czytają:  Cezary Ritter i Jan Gałkowski. Interpretacja  piosenki z tekstem Jana Pawła II  Leszek Jerzy Świca. Archiwum domowego prof. Jerzego Gałkowskiego / fot. nadesłane

Prof. Jerzy Gałkowski był studentem i  asystentem Karola Wojtyły. W reportażu wspomina jak bezpośrednim,  ciepłym, wesołym człowiekiem był papież. Potrafił bratać się ze  studentami, robić z nimi wypady w góry, do św. Lipki. A kiedy  przyjeżdżał na KUL: „Jego wykłady kursoryczne, czyli te podstawowe,  cieszyły się ogromnym powodzeniem. To była największa sala naszego  wydziału, sala 33. Na podłodze siedzieli, pod ścianami, na parapetach  okien. Pamiętam takiego kolegę księdza, Adam. Zapytałem: – Po co ty  chodzisz?  Przecież nie był zobowiązany do chodzenia na te wykłady. A on  na to: – Słuchaj, przecież to jest taki doskonały materiał na kazania,  nie mogę nie skorzystać z tej okazji.”

„Wuja” wspomina również syn profesora, Jan Gałkowski.

Fragmenty „Tryptyku Rzymskiego”  interpretują: Alicja Jachiewicz-Szmidt i Stefan Szmidt, teksty  publicystyczne czytają:  Cezary Ritter i Jan Gałkowski. Interpretacja  piosenki z tekstem Jana Pawła II  Leszek Jerzy Świca.

Archiwum domowego prof. Jerzego Gałkowskiego / fot. nadesłane

Monika Hemperek „Żywa księga Bychawy”
2020-12-07 18:14:13

Coraz bardziej interesujemy się  przeszłością, historią miejsc i rodzin. Potwierdzają to mieszkańcy  Bychawy, a wśród nich fotograf, który odnawia i archiwizuje zdjęcia z  rodzinnych albumów. Znalazły się one, wraz z opowieściami o ludziach i  architekturze miasteczka, w albumie pod tytułem „Bychawa dawna –  przeszłość miasta zamknięta w fotografii”. Jeśli spacer po Bychawie, to z  taką żywą księgą, odkrywającą tajemnice miejsc i ludzi. W  reportażu Moniki Hemperek pod tytułem „Żywa księga Bychawy” o  odkrywaniu kart historii miasta i archiwizowaniu jej śladów opowiadają:  Barbara Cywińska – dyrektor Biblioteki Miejskiej w Bychawie, burmistrz  Magdalena Kostruba, Teresa Tracz – prezes Bychawskiego Towarzystwa  Regionalnego, jego wiceprezes Marek Kuna, kronikarz Joanna Wójtowicz,  fotograf Roman Rusinek oraz badaczka genealogii Danuta Sprawka. Audycję zrealizował akustycznie Piotr Wierzchoń. Fot. Ania Poleszak / wikipedia.org

Coraz bardziej interesujemy się  przeszłością, historią miejsc i rodzin. Potwierdzają to mieszkańcy  Bychawy, a wśród nich fotograf, który odnawia i archiwizuje zdjęcia z  rodzinnych albumów. Znalazły się one, wraz z opowieściami o ludziach i  architekturze miasteczka, w albumie pod tytułem „Bychawa dawna –  przeszłość miasta zamknięta w fotografii”. Jeśli spacer po Bychawie, to z  taką żywą księgą, odkrywającą tajemnice miejsc i ludzi.

W  reportażu Moniki Hemperek pod tytułem „Żywa księga Bychawy” o  odkrywaniu kart historii miasta i archiwizowaniu jej śladów opowiadają:  Barbara Cywińska – dyrektor Biblioteki Miejskiej w Bychawie, burmistrz  Magdalena Kostruba, Teresa Tracz – prezes Bychawskiego Towarzystwa  Regionalnego, jego wiceprezes Marek Kuna, kronikarz Joanna Wójtowicz,  fotograf Roman Rusinek oraz badaczka genealogii Danuta Sprawka.
Audycję zrealizował akustycznie Piotr Wierzchoń.

Fot. Ania Poleszak / wikipedia.org

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie